<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Aesthetic Death - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/aesthetic-death/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/aesthetic-death/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Wed, 12 Aug 2026 06:40:27 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Aesthetic Death - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/aesthetic-death/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>WASTE CULT &#8211; &#8222;Blame&#8221; (2025)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/waste-cult-blame-2025/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/waste-cult-blame-2025/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Brzeźnicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Dec 2025 16:46:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2025]]></category>
		<category><![CDATA[Aesthetic Death]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[Sludge]]></category>
		<category><![CDATA[stoner]]></category>
		<category><![CDATA[Waste Cult]]></category>
		<category><![CDATA[Waste Cult - Blame]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=338790</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak na podziemną wytwórnię, która na dodatek od lat brnie w antimusic, Aesthetic Death wydaje bardzo dużo muzyki. W ostatnim czasie wpadła&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/waste-cult-blame-2025/">WASTE CULT &#8211; &#8222;Blame&#8221; (2025)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jak na podziemną wytwórnię, która na dodatek od lat brnie w antimusic,<strong> Aesthetic Death</strong> wydaje bardzo dużo muzyki. W ostatnim czasie wpadła mi w ręce paczka z kilkoma nowościami z tej stajni i trzeba przyznać, że większość tych wydawnictw to bardzo, ale to bardzo trudny materiał. Jednakże z zestawu moje oczy wyłapały białe, odstające wizualnie od całości wydawnictwo. Jak się okazało, muzycznie również różni się ono od reszty i postanowiłem od niego zacząć. Materiałem tym jest debiutancki album włoskiego zespołu <strong>Waste Cult</strong> pod tytułem <strong>Blame</strong>.</p>
<p>Biały digipack, na okładce łódka nad jakimś górskim jeziorem. Tak to się prezentuje wizualnie i gdy tak patrzyłem na płytę, to kompletnie nie miałem pomysłu, czego się na niej spodziewać. Mógł to być folk rock lub alternatywa, opcji było kilka. Po włączeniu sprawa wyjaśniła się błyskawicznie. Muzycy bez ceregieli i bez intra uderzyli utworem zatytułowanym <strong>Ad Astra</strong> i stało się jasne, że mam do czynienia z doom metalem. Po przesłuchaniu całości byłem już tego pewien, aczkolwiek okazało się, że muzycy swój doom metal lubią urozmaicić i grać według własnego klucza. Słychać tu wiele stonerowych wpływów, jest też coś z occult/doom metalu (tematyka tekstów nie obraca się wokół okultyzmu, ale wokale często wpadają w swego rodzaju podniosłe momenty). Wolne kompozycje są czasami łamane małymi zrywami przyśpieszeń, a całość ma w sobie trochę z zakurzonego stylu Kyuss, co mi bardzo odpowiada. Utwory mają dobrą dynamikę, nie nudzą. Po bardziej jednostajnych partiach często dostajemy coś, co można traktować jako urozmaicenie, jakąś fajną melodię, ciekawe wokale, czym zespół świetnie ucieka od monotonii czyhającej na mniej sprawnych w doomie muzyków.</p>
<p>Cieszy także fakt, że jest to debiut. Jego poziom pozwala zakładać, że przyszłość może przynieść grupie bardzo ciekawy rozwój i udoskonalenie stojącej już na wysokim poziomie sztuki. Jest w tym albumie coś, dzięki czemu słucha się go dobrze i chce się do niego wracać, pomimo że (nie ma co się tu czarować) nie jest to materiał specjalnie odkrywczy. Jest najnormalniej dobrze skomponowany, zaaranżowany, solidnie nagrany i przepełniony talentem muzyków, a to tak naprawdę starczy, by pociągnąć za sobą ludzi. Mocny start, dobry prognostyk i dla mnie jeden z jaśniejszych debiutów tego roku.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/waste-cult-blame-2025/">WASTE CULT &#8211; &#8222;Blame&#8221; (2025)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/waste-cult-blame-2025/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>UNTIL DEATH OVERTAKES ME &#8211; &#8222;Diagenesis&#8221; (2024)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/until-death-overtakes-me-diagenesis-2024/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/until-death-overtakes-me-diagenesis-2024/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Brzeźnicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Apr 2025 18:22:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2025]]></category>
		<category><![CDATA[Aesthetic Death]]></category>
		<category><![CDATA[ambient]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[funeral doom]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[Until Death Overtakes Me - Diagenesis]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=322760</guid>

					<description><![CDATA[<p>Paczki od Aesthetic Death odbieram zawsze z uczuciem ekscytacji i niepokoju zarazem. Albumy wydawane przez tę wytwórnię są często tak wymagające, że&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/until-death-overtakes-me-diagenesis-2024/">UNTIL DEATH OVERTAKES ME &#8211; &#8222;Diagenesis&#8221; (2024)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Paczki od <strong>Aesthetic Death</strong> odbieram zawsze z uczuciem ekscytacji i niepokoju zarazem. Albumy wydawane przez tę wytwórnię są często tak wymagające, że aż niebezpieczne dla recenzenta. Niejednokrotnie zderzenie z poziomem ambicji i trudnością przekazu niektórych pozycji jest brutalne. Dziś zabieram się za płytę wydaną w końcówce ubiegłego roku, dokładnie 6 grudnia. Jest to płyta jednoosobowego projektu <strong>Until Death Overtakes Me</strong> pod tytułem<strong> Diagenesis</strong>.</p>
<p>Album wydany został w digipacku,<strong> Aesthetic</strong> nigdy nie oszczędza na swoich wydawnictwach i stara się je wypuszczać na wysokim poziomie, co dla kupujących na pewno jest sporą zachętą. Wnętrze digipacku utrzymuje klimat tajemniczej okładki, a szukanie jakichkolwiek informacji o projekcie mija się z celem. Ascetyzm i mrok są tu podstawą, tak w aspekcie wizualnym, jak i muzycznym.<br />
<strong>Diagenesis</strong> jest bodajże trzynastym albumem projektu i opisywany jest jako finalny akt śmierci. Ciekawe, czy artysta prowadzący samodzielnie tego potwora rozumie to jako ostatni album, czy może zamknięcie jakiejś historii, aczkolwiek muzycznie na pewno chciał spróbować zobrazować smutek i pustkę, jaka może pojawiać się w momencie żegnania się ze światem żywych. Ponad godzinny album pozbawiony jest światła, pozytywnych emocji. Jego esencją jest mrok, żałoba, skrajna samotność, brak wyższego celu w istnieniu jednostki – śmierć przedstawiona muzyką nie wpuszcza nadziei na życie po śmierci. Przytłaczający smutek ukazuje zgon jako finał egzystencji, nadejście ciemności totalnej i wymazanie „Ja” odchodzącej jednostki. Silnie ambientowy funeral doom metal stworzony na <strong>Diagenesis</strong> jest maksymalnie oszczędny w środkach, ale naładowany uczuciem beznadziei, która ma uderzać w słuchacza i skłaniać go do próby zrozumienia, czym jest faktycznie „dar życia”. Od strony emocjonalnej dzieje się tu wiele, czego nie można powiedzieć o muzyce. Tu trzeba przygotować się na minimalistyczne kompozycje, zbudowane na powolnie odgrywanych na gitarze akordach, tłach klawiszowych i niskich growlach. Muzyka jest też pozbawiona rytmu, co jakiś czas pojawia się jakiś akcent, ale nie uświadczamy tu typowego bicia perkusji – byłby to zbyt żywotny element i mógłby zepsuć koncept.</p>
<p><strong>Diagenesis</strong> nie jest dla każdego, sam miałem na początku z nim problem, ale przesłuchanie go w całości i wczucie się w jego klimat pomogło. Wierzę, że mamy w kraju ludzi, którzy docenią ten mroczny akt morderczej depresji. <strong>Until Death Overtakes Me</strong> jest zdecydowanie wart poznania.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/until-death-overtakes-me-diagenesis-2024/">UNTIL DEATH OVERTAKES ME &#8211; &#8222;Diagenesis&#8221; (2024)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/until-death-overtakes-me-diagenesis-2024/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>MEKIGAH &#8211; &#8222;To Hold Onto a Heartless Heart&#8221; (2024)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mekigah-to-hold-onto-a-heartless-heart-2024/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mekigah-to-hold-onto-a-heartless-heart-2024/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Brzeźnicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 09 Nov 2024 14:54:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2024]]></category>
		<category><![CDATA[Aesthetic Death]]></category>
		<category><![CDATA[Depressive Metal]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[doom/noise metal]]></category>
		<category><![CDATA[Mekigah]]></category>
		<category><![CDATA[Mekigah - To Hold Onto a Heartless Heart]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=312075</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zarzuciłem ostatnio pewnemu zespołowi przesadną przewidywalność i nudę. Nie musiało upłynąć wiele czasu, bym otrzymał odpowiednią za to „karę” w postaci nowych&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mekigah-to-hold-onto-a-heartless-heart-2024/">MEKIGAH &#8211; &#8222;To Hold Onto a Heartless Heart&#8221; (2024)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zarzuciłem ostatnio pewnemu zespołowi przesadną przewidywalność i nudę. Nie musiało upłynąć wiele czasu, bym otrzymał odpowiednią za to „karę” w postaci nowych pozycji z wytwórni <strong>Aesthetic Death</strong>. Wiele można pisać o wyborach wydawniczych <strong>Stu Gregga</strong>, ale na pewno nie można mu zarzucić typowości lub oczywistości. Jako pierwszą pozycję do zniszczenia swojej i tak nadszarpniętej wytrzymałości psychicznej wybrałem nowe dzieło australijskiego projektu <strong>Mekigah</strong>. Album miał premierę 15 sierpnia i nosi depresyjno-romantyczny tytuł <strong>To Hold</strong> <strong>Onto a Heartless Heart</strong>.</p>
<p>Mianownikiem łączącym nowy album<strong> Mekigah</strong> z poprzednim (<strong>Autexousious</strong> z 2017) jest mrok. Mrok podany tym razem w trochę inny sposób, bardziej paranoidalny i schizofreniczny. Głównodowodzący projektem <strong>Vis Ortis</strong> postanowił przesunąć granice nieco dalej i swój doom metal pociągnął w kierunku chorych, horrorowych wizji, gdzie ambientowe loty są niemal dominującym elementem ponad klasycznym instrumentarium i „piosenką”. W sieci znalazłem opis, iż krążek jest podobno bardziej bezpośredni od poprzednika, ale szczerze mówiąc mam mieszane uczucia pod tym względem. Może muzyk położył nieco mniej warstw, pozwolił czasami, by rytm rządził kompozycjami, ale jako całość, według mnie, <strong>To Hold Onto a Heartless Heart</strong> jest kolejnym krokiem w stronę muzyki trudnej. Wszelakie przejawy normalności są momentalnie przytłaczane dysonansami, noisowymi, chaotycznymi warstwami, które potrafią spowodować pękanie szkliwa na zębach. Jest to sztuka dla dusz niespokojnych, szukających piękna w pozornej brzydocie, gdzie trzeba się namęczyć, by znaleźć sens w przekazie muzyki.</p>
<p>Jest to też muzyka, która nie uwiedzie przy pierwszym odsłuchu. Wiedziałem, czego mniej więcej mogę się spodziewać po<strong> Mekigah</strong>, a i tak wrzucenie płyty do odtwarzacza spowodowało jakiś niepokój i rozdrażnienie. Dopiero kolejny odsłuch, przeprowadzony w momencie, gdy miałem ochotę na takie oranie psychiki, pozwoliło na właściwy kontakt z muzyką. By zrozumieć album, należy otworzyć umysł i nie dać się „sprowokować” umieszczonym w kompozycjach niepokojem i brutalną depresją. Wtedy wszelkie dysonanse i hałasy przestają przeszkadzać, stając się całością z nieco bardziej przyswajalną resztą.</p>
<p>Sześciu kompozycji składających się na <strong>To Hold Onto a Heartless Heart</strong> nie polecam ludziom szukającym łatwej rozrywki, ba – wręcz posunę się do zabronienia im prób sprawdzania jej zawartości. W moim uznaniu jest to album dla zatwardziałych fanów depresyjnego, masochistycznego krzywdzenia się dźwiękami, którzy docenią pełne jego spektrum. Odnalezienie piękna w brzydocie jest trudne, nie zawsze się to udaje, ale ja przeszedłem przez album i mogę jednoznacznie nazwać go ciekawym, ambitnym i bezkompromisowym. Możliwe także, że w jesiennym mroku album stać się może albumem dla psychiki niebezpiecznym, więc zażywacie go na własne ryzyko.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mekigah-to-hold-onto-a-heartless-heart-2024/">MEKIGAH &#8211; &#8222;To Hold Onto a Heartless Heart&#8221; (2024)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mekigah-to-hold-onto-a-heartless-heart-2024/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>ESOTERIC &#8211; &#8222;Epistemological Despodency&#8221; (1994/2023)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/esoteric-epistemological-despodency-1994-2023/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/esoteric-epistemological-despodency-1994-2023/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Brzeźnicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Sep 2024 09:20:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2024]]></category>
		<category><![CDATA[Aesthetic Death]]></category>
		<category><![CDATA[death domm metal]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[Esoteric]]></category>
		<category><![CDATA[Esoteric - „Epistemological Despodency” (1994/2023)]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=308602</guid>

					<description><![CDATA[<p>Cofniemy się w tym tekście trochę w czasie za sprawą wznowienia debiutanckiego albumu brytyjskiego zespołu Esoteric. Ich pierwszy krążek wydany został pierwotnie&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/esoteric-epistemological-despodency-1994-2023/">ESOTERIC &#8211; &#8222;Epistemological Despodency&#8221; (1994/2023)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Cofniemy się w tym tekście trochę w czasie za sprawą wznowienia debiutanckiego albumu brytyjskiego zespołu <strong>Esoteric</strong>. Ich pierwszy krążek wydany został pierwotnie w 1994 roku, co daje dziś aż trzydzieści lat. Liczba onieśmiela, bo niewiele jest podziemnych zespołów, które mogą się pochwalić takim wynikiem.<strong> Epistemological</strong> <strong>Despodency</strong> wznowione zostało dzięki wiernej zespołowi od lat <strong>Aesthetic Death</strong> w 2023 roku na podwójnym krążku i w solidnym digibooku.</p>
<p>Kto miał do czynienia z muzyką <strong>Esoteric</strong>, ten wie, że łatwo nie jest. Jest to sztuka wymagająca, przytłaczająca i omijająca wszystkie przyjęte kanony tworzenia przyswajalnych utworów. Nie inaczej jest z debiutem, sześć kompozycji podzielone jest na dwa krążki (po trzy kompozycje) o łącznym czasie trwania około dziewięćdziesięciu minut. Dodam, że zauważalny jest upływ czasu i muzyka na płycie brzmi jak powinna brzmieć w latach 90. Przesłuchanie całości ciągiem to nie lada wyzwanie, podejrzewam, że nawet dla maniaków zespołu i takiej sztuki nie jest to łatwe zadanie. Niemniej jednak, gdy podzielić ten materiał, to jest już lepiej, sama muzyka jest ciekawa i wciągająca. Hipnotyczny doom metal ubrany w maksymalną ilość depresyjnych uczuć ma w sobie coś magicznego, a nawet kosmicznego. Miarowe tempo towarzyszące niemal całej płycie powoli wpuszcza ciemność w jaźń słuchacza, mroczne melodie dopuszczają tu nieco piękna, a meganiski growl reprezentuje bezkresne zło (w tym przypadku złem tym możemy nazwać depresję).</p>
<p>Okazjonalne przyśpieszenia wcale nie ułatwiają odbioru, zespół robi to na swoich warunkach, dbając, by było nadal nietuzinkowo, dziwnie i nieszablonowo. Takie zagrywki silnie odcinają band od nurtu z typowym, smutnym metalem. Słychać tu podobieństwa, muzycy niewątpliwie się z niego wywodzą, ale robią swą sztukę na swój wyjątkowy sposób, tak by wymknąć się jakiemukolwiek pierwiastkowi komercji w brzmieniu. Jakby nie patrzeć, lata w jakich ten materiał wyszedł, były latami wielkich sukcesów melodyjnego doom metalu i gdyby Brytyjczykom zależało na rozgłosie, prawdopodobnie mogliby ruszyć torem krajanów z <strong>My Dying Bride</strong> i zacząć tworzyć muzykę łatwiej przyswajalną. Wybrali jednak drogę bezkompromisową i podziemną, takie zespoły są też potrzebne.</p>
<p>W temacie podsumowania napiszę, że cenię sobie <strong>Esoteric</strong>. Jego muzyka to podróż, wyboista i niełatwa, ale dająca satysfakcję. Poza tym, co tu dużo gadać – bycie fanem zespołu tak odmiennego daje poczucie elitaryzmu.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/esoteric-epistemological-despodency-1994-2023/">ESOTERIC &#8211; &#8222;Epistemological Despodency&#8221; (1994/2023)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/esoteric-epistemological-despodency-1994-2023/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>MOURNING DAWN &#8211; &#8222;The Foam of Despair&#8221; (2024)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mounring-dawn-the-foam-of-despair-2024/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mounring-dawn-the-foam-of-despair-2024/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Brzeźnicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Apr 2024 15:41:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2024]]></category>
		<category><![CDATA[Aesthetic Death]]></category>
		<category><![CDATA[dark metal]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[metal klimatyczny]]></category>
		<category><![CDATA[Mourning Dawn]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[The Foam of Despair]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=299736</guid>

					<description><![CDATA[<p>Francuski Mourning Dawn istnieje już ponad dwadzieścia lat. 12 stycznia bieżącego roku zaszczycił nas kolejnym albumem, noszącym tytuł The Foam of Despair.&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mounring-dawn-the-foam-of-despair-2024/">MOURNING DAWN &#8211; &#8222;The Foam of Despair&#8221; (2024)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Francuski<strong> Mourning Dawn</strong> istnieje już ponad dwadzieścia lat. 12 stycznia bieżącego roku zaszczycił nas kolejnym albumem, noszącym tytuł <strong>The Foam of Despair</strong>. Jego wydawcą jest wieloletni partner zespołu, <strong>Aesthetic Death</strong>.</p>
<p><strong>The Foam of Despair</strong> uderza smutkiem. Uczucie to przenika na wskroś przez kompozycje zawarte na srebrnym krążku. Jest gęsto, przygnębiająco, mrocznie, melancholijnie. Moc negatywnych uczuć spotęgowana jest do granic możliwości, a ja słuchając tej muzyki zadaję sobie pytanie dlaczego skrajnie dołująca sztuka jest zarazem tak cholernie atrakcyjna. Muzycy <strong>Mourning Down</strong> w mocno wyeksploatowanej formie atmosferycznej nuty wyhodowali coś swojego, coś pięknego i atrakcyjnego. Na płycie tej spotykają się wpływy klimatycznego doom metalu z lat 90. z post metalem i małą dawką siarki depresyjnego black metalu. Wielki gar atmosferycznych wpływów przyprawiony jest przez Francuzów ich własnym stylem, co sprawia, iż przygotowane danie to uczta dla ucha i duszy. Nawet dosyć wyraźne wpływy starej <strong>Katatonii</strong>, <strong>In the Woods</strong> czy <strong>Cemetary</strong> nie zakłócają harmonii odbioru całości, a wręcz zachęcają i budują odczucie przebywania z czymś dobrze znanym i bliskim sercu. Kompozycje są wielowarstwowe, zbudowane na „bujanych” rytmach i wzbogacone o całą masę warstw keyboardów, przestrzennych pasaży i świetnie skomponowanych i zagranych partii saksofonu (<strong>Tomber du temps</strong>).</p>
<p>Płyta zdecydowanie jest spójna, ale gdyby się uprzeć, można tu znaleźć utwory nieco bardziej chwytliwe. Do nośnych zaliczyć można kawałek promujący płytę klipem, czyli <strong>Blue Pain</strong>, który chyba najsilniej kieruje zespół w stronę <strong>Katatonii</strong> z okresu <strong>Brave Murder Day</strong> i chyba od tego „hitu” polecałbym rozpoczęcie przygody z <strong>The Foam of</strong> <strong>Despair</strong>, by dobrze się nastawić przed zderzeniem z raczej ambitną całością.</p>
<p>Nigdy nie ukrywałem, że w latach 90. załapałem się na falę metalu klimatycznego. Powstało wtedy naprawdę kilka potężnych albumów, które kocham po dziś dzień, choć sam gatunek wypalił się dosyć szybko, a najwięksi odeszli w stronę poszukiwań. Jednakże są ludzie, którzy ciągle tę sztukę czują, a nawet starają się tworzyć podobne dźwięki. Muzykę <strong>Mourning Dawn</strong> uważam za maksymalnie szczerą i niekoniunkturalną (mimo bazowania na teoretycznie komercyjnej odmianie metalu). Spotykamy się tu z prawdziwym smutkiem, nieprzekłamanymi emocjami i zajebiście dobrze zrobioną muzyką.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mounring-dawn-the-foam-of-despair-2024/">MOURNING DAWN &#8211; &#8222;The Foam of Despair&#8221; (2024)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mounring-dawn-the-foam-of-despair-2024/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>SUFFER YOURSELF &#8211; &#8222;Axis of Tortures&#8221; (2023)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/suffer-yourself-axis-of-tortures-2023/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/suffer-yourself-axis-of-tortures-2023/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Brzeźnicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Dec 2023 16:19:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2023]]></category>
		<category><![CDATA[Aesthetic Death]]></category>
		<category><![CDATA[Axis of Tortures]]></category>
		<category><![CDATA[death/doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[funeral doom]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[Suffer Yourself]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=293646</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kilka tygodni temu miałem okazję poznać nazwę Suffer Yourself, a to za sprawą albumu Rip Tide z 2021 roku, który wywarł na&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/suffer-yourself-axis-of-tortures-2023/">SUFFER YOURSELF &#8211; &#8222;Axis of Tortures&#8221; (2023)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kilka tygodni temu miałem okazję poznać nazwę<strong> Suffer Yourself</strong>, a to za sprawą albumu <strong>Rip Tide</strong> z 2021 roku, który wywarł na mnie silne wrażenie. Po nadgonieniu zaległości mogłem zasiąść do nowości w postaci <strong>Axis of</strong> <strong>Tortures</strong>. Płyta wydana została 22 września bieżącego roku przez <strong>Aesthetic Death</strong> na CD, nakładem <strong>LevtKvlt</strong> na kasecie, a premiera płyty winylowej ma dojść do skutku dzięki współpracy<strong> Aesthetic Death</strong> i <strong>Tragedy Productions</strong>.</p>
<p>Długą drogę przeszedł projekt dowodzony przez <strong>Stanislava Govorukha</strong> od czasu stworzenia materiału na<strong> Rip..</strong>. Mając jeszcze poprzedni krążek świeżo wyryty w pamięci, oczekiwałem po <strong>Axis of Tortures</strong> totalnej niszczarki pozytywnych emocji grobowym doom metalem. Jak się okazało, muzycy postanowili pójść nieco dalej. W pierwszym kontakcie nie byłem tym faktem zachwycony, apetyt mając raczej na jeszcze większy niż na <strong>Rip Tide</strong> dół i smoliście wolne tempa. Jest więc i negatyw i kompletny brzmieniowy gruz, ale mamy tu też do czynienia z dużą ilością nowych wpływów, od przyspieszeń po schizofreniczne dysonanse i różne chore dziwactwa. Musiałem to przetrawić, odsłuchać kilka razy i wyzerować własne oczekiwania.</p>
<p>Pierwszym elementem, jaki zaczął działać na korzyść <strong>Axis&#8230;</strong>, okazały się dynamiczne ciężary, które pojawiają się tu bardzo gęsto. Rytmicznie wbijane riffowe gwoździe do wtóru podbijającej pod nie sekcji rytmicznej wywołały skojarzenia z wczesnym <strong>My Dying Bride</strong> i z ich minialbumem <strong>Symphonaire Infernus et Spera Empyrium</strong>, który jest równie mroczny, co sztuka <strong>Suffer Yourself</strong>. Ten wspólny mianownik rozpoczął mą drogę w głąb płyty, która stopniowo dawała odzierać się z warstw, ukazując całą gamę świetnych partii. Dochodzimy tu już do oczywistego wniosku, iż nie jest to album łatwo przyswajalny. Artyści zadbali, by ich muzyka została ze słuchaczem na dłużej, mieszając w aranżach, w strukturze nieraz kilkunastominutowych utworów, które zawierają całą gamę rozwiązań – od psychodeli, przez doomowe pogrzeby, transowe melodie, po blastowe, prawie black metalowe zrywy.</p>
<p>Łatwo nie jest, ale jeżeli lubicie naprawdę ciężką i dołującą sztukę, która na dodatek jest ambitna, to może to być płyta dla Was. <strong>Suffer Yourself</strong> na <strong>Axis of Tortures</strong> stworzył koncept tekstowo-muzyczny o szerokim polu rażenia, dbając jednocześnie, by ani jedna nuta nie zahaczyła o banał. Mocna pozycja, choć chyba ostatecznie <strong>Rip</strong> <strong>Tide</strong> mnie porobiła bardziej.</p>
<p><a href="https://www.facebook.com/SufferYourself"><strong>Suffer Yourself na Facebook&#8217;u.</strong></a></p>
<p><iframe title="Suffer Yourself - Axis of Tortures (2023) - Full Album" src="https://www.youtube.com/embed/xgv3MbFSc3E" width="100%" height="480" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/suffer-yourself-axis-of-tortures-2023/">SUFFER YOURSELF &#8211; &#8222;Axis of Tortures&#8221; (2023)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/suffer-yourself-axis-of-tortures-2023/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>SUFFER YOURSELF &#8211; &#8222;Rip Tide&#8221; (2021)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/suffer-yourself-rip-tide-2021/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/suffer-yourself-rip-tide-2021/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Brzeźnicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Oct 2023 10:34:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2023]]></category>
		<category><![CDATA[Aesthetic Death]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[funeral doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[Rip Tide]]></category>
		<category><![CDATA[Suffer Yourself]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=288987</guid>

					<description><![CDATA[<p>W końcu (niestety) dopadła nas jesień. Po wydłużonym niemal o miesiąc lecie czas włożyć długie spodnie i kurtkę z kapturem, uzupełnić zapasy&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/suffer-yourself-rip-tide-2021/">SUFFER YOURSELF &#8211; &#8222;Rip Tide&#8221; (2021)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W końcu (niestety) dopadła nas jesień. Po wydłużonym niemal o miesiąc lecie czas włożyć długie spodnie i kurtkę z kapturem, uzupełnić zapasy herbaty i… świetnej muzy. Na pory roku wpływu nie mamy, ale można się starać maksymalnie je wykorzystywać, co zrobiłem, słuchając przedostatniego dzieła projektu <strong>Suffer Yourself</strong>. Materiał nosi tytuł <strong>Rip Tide</strong> i został wydany nakładem awangardowej wytwórni <strong>Aesthetic Death</strong> w czerwcu 2021 roku.</p>
<p><strong>Rip Tide</strong> to trzy kompozycje – jedna wokalna i dwie instrumentalne. Całość daje nieco ponad pół godziny iście jesiennej chłosty, która może stać się idealnym kompanem do zachmurzonych dni. Projekt nurza się głównie w bardzo wolnych tempach, zdołowanych riffach i superniskich growlach, zamykając się w ten sposób w rejonach funeral doom metalu. Ich sztuka nadaje ciemności nowe znaczenie, przytłacza i dominuje. W tej muzyce można znaleźć głębię, przestrzeń, a czasami nawet piękno, które dodatkowo potęgowane jest użyciem w kilku fragmentach wiolonczeli. Otwierająca całość kompozycja może być traktowana jako część główna albumu ze względu na dwudziestominutowy czas odsłuchu i użycie w nim wokali, ale dwie następujące po niej są czymś więcej niż uzupełnieniem – muzycy zadbali, by były pełnowartościowymi utworami.</p>
<p>Doom metal proponowany przez <strong>Suffer Yourself</strong> należy do tych cięższych i flirtujących czasami z agresją. Death metalowe riffy często podbijane są podwójną stopą, a czasami nawet zmuszają do przyspieszenia, przypominając w tych fragmentach to, co robi czasami ze swoimi zwolnieniami <strong>Incantation</strong> (a momentami nawet z walcami w stylu <strong>Morbid Angel</strong>). Nie zmienia to jednak faktu, że album zdominowany jest przez nieśpieszne zagrywki i smutne melodie, które poprzeplatane tymi brutalniejszymi dają ciekawy, nienudzący się materiał, a duża liczba instrumentali jednocześnie czaruje i wgniata, co może wydawać się oksymoronem, ale tylko do czasu konfrontacji z <strong>Rip Tide</strong>.</p>
<p><strong>Suffer Yourself</strong> robi wszystko, by słuchacza zdołować, zniszczyć, zmielić i wpędzić w schizofrenię. Słuchając płyty, bardzo dobrze rozumiem intencję artystów, jednakże ze mną im się nie udało. Mnie ich gigatonowa muzyka wprowadza w dobre samopoczucie. Może cierpieniem zawartym w muzyce ze swojego jestem oczyszczany, ale nie zmienia to faktu, że <strong>Rip Tide</strong> spodobał mi się momentalnie i nigdy nie będzie kojarzył mi się z czymś powodującym ból.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/suffer-yourself-rip-tide-2021/">SUFFER YOURSELF &#8211; &#8222;Rip Tide&#8221; (2021)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/suffer-yourself-rip-tide-2021/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>MESMUR &#8211; &#8222;Chthonic&#8221; (2023)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mesmur-chthonic-2023/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mesmur-chthonic-2023/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Brzeźnicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Aug 2023 18:46:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2023]]></category>
		<category><![CDATA[Aesthetic Death]]></category>
		<category><![CDATA[Chthonic]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[funeral doom]]></category>
		<category><![CDATA[Mesmur]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=284973</guid>

					<description><![CDATA[<p>Mesmur poznałem, kiedy wypuścili swój czwarty krążek, Chthonic. Jego premiera odbyła się czternastego kwietnia bieżącego roku nakładem niezmordowanej Aesthetic Death, co od&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mesmur-chthonic-2023/">MESMUR &#8211; &#8222;Chthonic&#8221; (2023)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Mesmur</strong> poznałem, kiedy wypuścili swój czwarty krążek, <strong>Chthonic</strong>. Jego premiera odbyła się czternastego kwietnia bieżącego roku nakładem niezmordowanej <strong>Aesthetic Death</strong>, co od razu przygotowało mnie jako słuchacza na podróż w świat muzyki ambitnej i nieoczywistej.</p>
<p>Jak się okazało, tym razem wytwórnia nie wysłała mnie w odmęty psychodelicznego black metalu i wraz z <strong>Mesmur</strong> zaproponowała głębiny maksymalnie powolnego doom metalu. <strong>Chthonic</strong> jest pięcio-utworową płytą, która trwa prawie pięćdziesiąt minut, a więc musicie sobie zdawać sprawę, że przebojów radiowych tu nie uświadczycie. Grobowy doom dominuje przez cały czas trwania krążka, a małe wpływy psychodelicznego rocka lat przeszłych, ukazujące się głównie w partiach pozbawionych przesterów gitarowych i klawiszy, są wyjątkami potwierdzającymi regułę. Tworząc swą sztukę muzycy zadbali, by była absolutnie czysta gatunkowo, by stała się wręcz encyklopedycznym przykładem gatunku funeral doom metal. Ich powolny, ociężały, a zarazem bardzo atmosferyczny i ciężki album wgniata, czaruje i zmusza do wybicia się z codziennego biegu, szybkiego trybu życia. Spowalnia tętno serca, wprowadza spokój i daje okazję na chwilę kontemplacji.</p>
<p>Ja zapadłem się w świat <strong>Chthonic</strong> od pierwszych sekund pierwszego jej odsłuchu. Jest w tej płycie coś, co bezproblemowo uzyskało moją akceptację. Jest szczera, niewymuszona i niekoniunkturalna. Jej mocą jest brak niepewności, zbędnych elementów i często spotykanych u niektórych zespołów zagrywek pod publikę. Jest pewnie trochę zespołów oferujących muzykę o podobnym charakterze, a <strong>Mesmur</strong> na pewno nie wymyślił koła na nowo, ale wnosi do gatunku swoje JA, które posiada odpowiednią dawkę wyjątkowości i charyzmy. Zdecydowanie będę wracał do <strong>Chthonic</strong>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mesmur-chthonic-2023/">MESMUR &#8211; &#8222;Chthonic&#8221; (2023)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mesmur-chthonic-2023/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>CAVE DWELLER &#8211; &#8222;Invocations&#8221; (2022)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/cave-dweller-invocations-2022/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/cave-dweller-invocations-2022/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Brzeźnicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 06 May 2023 10:35:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2023]]></category>
		<category><![CDATA[acoustic]]></category>
		<category><![CDATA[Aesthetic Death]]></category>
		<category><![CDATA[ambient]]></category>
		<category><![CDATA[Cave Dweller]]></category>
		<category><![CDATA[Invocations]]></category>
		<category><![CDATA[post-folk]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[trans]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=279097</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jeszcze dobrze nie zdążyłem odłożyć na półkę debiutanckiej płyty projektu Cave Dweller, a już mam przyjemność obcowania z numerem dwa. Invocations to&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/cave-dweller-invocations-2022/">CAVE DWELLER &#8211; &#8222;Invocations&#8221; (2022)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jeszcze dobrze nie zdążyłem odłożyć na półkę debiutanckiej płyty projektu <strong>Cave Dweller</strong>, a już mam przyjemność obcowania z numerem dwa. <strong>Invocations</strong> to następca <strong>Walter Goodman (Or the Empty Cabin in the Woods)</strong>, wydany również nakładem <strong>Aesthetic Death</strong> w roku ubiegłym. <strong>Cave Dweller</strong> to jednoosobowy ansambl stworzony przez <strong>Adama R.Bryanta</strong>, którego można łączyć jeszcze z nazwą <strong>Pando</strong>.</p>
<p>Debiut oczarował mnie bardzo szybko i z wielką radością przystępowałem do słuchania nowej płyty. Album wydany został bardzo starannie. <strong>Aesthetic Death</strong> może i jest niszową wytwórnią, ale jedno należy jej oddać – na wydawnictwach nie oszczędza i w ich wydanie wkłada dużo serca oraz jakości. Pojemny digipack przygotowano na grubym papierze i wzbogacono o wkładkę z tekstami, całość ubrana jest w piękne zdjęcia przedstawiające przyrodę stanu Massachusetts. Pod każdym z tekstów do utworów znajdują się także opisy, w jakich lokalizacjach nagrano partie instrumentów, skąd został wzięty tekst i tym podobne. Bardzo ciekawe rozwiązanie, tym bardziej, że autor ma o czym pisać, bo na przykład w utworze <strong>To Accept the Shadow</strong> wykorzystano nienastrojone pianino, a instrumenty nagrano na wierzchołku góry Mount Webster w trakcie celtyckiego święta Samhain. Perkusję natomiast nagrano u jej stóp, więc naprawdę jest o czym poczytać, a płyta po takich wiadomościach staje się znacznie ciekawsza i magiczna.</p>
<p>Muzycznie autor rozwinął nieco oblicze względem debiutu. <strong>Walter Goodman&#8230;</strong> pomimo swej bardzo ambitnej struktury ma często piosenkowe wstawki, <strong>Invocations</strong> natomiast idzie dalej w stronę muzyki ciszy i totalnej tajemniczości. Instrumenty wykorzystywane są oszczędnie, a głos często jest mówiony, na zasadzie narratora. Klimat większości kompozycji jest potężny i jeżeli lubi się takie ambientowo-neofolkowe odjazdy, to uważam, że warto się w niego zagłębić. Obok kompozycji takich jak <strong>Mirror</strong> czy <strong>The Light Keeper</strong> nie sposób przejść obojętnie i nie dać się oczarować. Odloty są silne, przesiąknięte LSD i kontaktem z naturą. <strong>The Light Keeper</strong> to chyba też jedyna kompozycja, posiadająca w sobie coś z muzyki metalowej, bo atmosferę całości podbija tu sprytnie wpleciony, niepokojący, zagrany jakby na black metalową modłę riff.</p>
<p>W opozycji do takich obrazów tym razem autor pozwolił sobie wpleść kompozycje bardziej schizofreniczne, z którymi mamy kontakt na początku albumu. Powiem szczerze, że w pierwszej chwili miałem z nimi problem, dopiero potem zrozumiałem, że te wszystkie dziwne dźwięki, dysharmonie i śpiewy na skraju fałszu są zaplanowane i nagrane z premedytacją. Zagrania takie wskazują na sporą pewność siebie muzyka. Bez odwagi sztuka byłaby uboga i przewidywalna.</p>
<p><strong>Invocations</strong> tak jak w przypadku debiutu to płyta-pejzaż, malująca dźwiękami czasami lekko skrzywione, ale nadal piękne krajobrazy. Tej muzyce należy się oddać w pełni i poddać się jej biegowi. Pozwolić się pochłonąć. Nieczęsto pozwalam sobie na chwile pełnego wyłączenia czy resetu myślowego, ale <strong>Cave Dweller</strong> świetnie się nadaje do zatrzymania się i zapomnienia o świecie. Wysoka nota dla sztuki „wyższej”.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/cave-dweller-invocations-2022/">CAVE DWELLER &#8211; &#8222;Invocations&#8221; (2022)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/cave-dweller-invocations-2022/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Streaming nowej płyty zespołu MESMUR</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/streaming-nowej-plyty-zespolu-mesmur/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/streaming-nowej-plyty-zespolu-mesmur/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ziemek]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 Apr 2023 15:48:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Newsy]]></category>
		<category><![CDATA[Aesthetic Death]]></category>
		<category><![CDATA[Chthonic]]></category>
		<category><![CDATA[Mesmur]]></category>
		<category><![CDATA[Solitude Productions]]></category>
		<category><![CDATA[streaming]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=277398</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zespół Mesmur opublikował w całości do odsłuchu nową płytę Chthonic. Krążek ukazał się 14 kwietnia. Album został wydany dzięki Solitude Productions oraz&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/streaming-nowej-plyty-zespolu-mesmur/">Streaming nowej płyty zespołu MESMUR</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zespół <strong>Mesmur</strong> opublikował w całości do odsłuchu nową płytę <strong><em>Chthonic</em></strong>. Krążek ukazał się 14 kwietnia. Album został wydany dzięki <strong>Solitude Productions</strong> oraz <strong>Aesthetic Death</strong>. Za nagrywanie odpowiada <strong>Mesmur. </strong>Miksami zajął się <strong>Jeremy L</strong>, zaś masteringiem &#8211; <strong>Evgeny Semenov</strong>. Okładkę zaprojektował <strong>Vladislav Cadaversky</strong>.</p>
<p>Kilka słów o albumie:</p>
<p><em>Międzynarodowy death/funeral doom metalowy zespół MESMUR powrócił z wydaniem czwartego albumu, zatytułowanego „Chthonic”. Tytuł opiera się na greckim słowie oznaczającym „podziemie”, a podczas gdy poprzednie albumy zespołu poruszały tematy kosmicznej entropii i ziemskiej apokalipsy, „Chthonic” czerpie inspirację ze świata duchów. Utworzony jako zbiór paranormalnych horrorów, opowiada o legendarnych istotach nawiązujących kontakt przez zasłonę snu, wzywających zdobycz do podziemnych głębin lub nawiedzających postapokaliptyczny krajobraz.</em></p>
<p><em>Muzycznie album kontynuuje trajektorię, którą MESMUR ustanowił w poprzednich utworach. Zawierający występy na altówce i wiolonczeli Brianne Vieira oraz gościnnych organów Kostasa Panagiotou z brytyjskiego zespołu pogrzebowego Pantheist (dla którego Jeremy i John z Mesmur niedawno wnieśli gitary i perkusję na ich płycie „Closer to God” z 2021 roku), „Chthonic” uderza ostrożnie równowagę między melodią a dysonansem, pokazując swoje nawiedzone obrazy. Miażdżące doomowe riffy przeplatają się z eterycznymi syntezatorami i przepastnymi wokalami, tworząc mroczną i żywą atmosferę, a zawiłe kompozycje wykorzystują podejście narracyjne, na które wpływ ma zarówno progresywny rock lat 70., jak i ekstremalny doom metal. Podobnie jak poprzednie dwa wydawnictwa zespołu, album zawiera przepięknie niesamowitą i żywą okładkę autorstwa Vladislava Cadaversky&#8217;ego.</em></p>
<p><iframe style="border: 0; width: 100%; height: 307px;" data-kvlt-bc-src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=3998623945/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/artwork=small/transparent=true/" seamless=""><a href="https://mesmur.bandcamp.com/album/chthonic">Chthonic by Mesmur</a></iframe><noscript><iframe style="border: 0; width: 100%; height: 307px;" src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=3998623945/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/artwork=small/transparent=true/" seamless="" loading="lazy"><a href="https://mesmur.bandcamp.com/album/chthonic">Chthonic by Mesmur</a></iframe></noscript></p>
<p>Tracklista:<br />
01. Chthonic (Prelude)<br />
02. Refraction<br />
03. Petroglyph<br />
04. Passage<br />
05. Chthonic (Coda)</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-277400" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/04/a0323035494_10.jpg" alt="" width="100%" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/streaming-nowej-plyty-zespolu-mesmur/">Streaming nowej płyty zespołu MESMUR</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/streaming-nowej-plyty-zespolu-mesmur/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
