<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Afraid Of Heights - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/afraid-of-heights/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/afraid-of-heights/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Dec 2016 21:29:31 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Afraid Of Heights - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/afraid-of-heights/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Billy Talent, Monster Truck, The Dirty Nil &#8211; Poznań (12.12.2016)</title>
		<link>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/billy-talent-monster-truck-the-dirty-nil-poznan-12-12-2016/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/billy-talent-monster-truck-the-dirty-nil-poznan-12-12-2016/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Justyna Szadkowska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Dec 2016 21:09:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[Afraid Of Heights]]></category>
		<category><![CDATA[Billy Talent]]></category>
		<category><![CDATA[C.K. Zamek]]></category>
		<category><![CDATA[fot. "justisza"]]></category>
		<category><![CDATA[foto]]></category>
		<category><![CDATA[go-ahead]]></category>
		<category><![CDATA[Monster Truck]]></category>
		<category><![CDATA[photo]]></category>
		<category><![CDATA[poznań]]></category>
		<category><![CDATA[punk rock]]></category>
		<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[reportaż]]></category>
		<category><![CDATA[The Dirty Nil]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=67279</guid>

					<description><![CDATA[<p>Grudniowy wieczór spędziłam w wypełnionej po brzegi poznańskiej sali w C.K. Zamek, pod szyldem syropu klonowego. Nie żeby było aż tak słodko,&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/billy-talent-monster-truck-the-dirty-nil-poznan-12-12-2016/">Billy Talent, Monster Truck, The Dirty Nil &#8211; Poznań (12.12.2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Grudniowy wieczór spędziłam w wypełnionej po brzegi poznańskiej sali w <strong>C.K. Zamek</strong>, pod szyldem syropu klonowego. Nie żeby było aż tak słodko, najzwyczajniej, wszystkie zespoły występujące po sobie pochodzą z Kanady. Chociaż, w sumie było słodko, głównie za sprawą piszczących pod sceną dziewczyn. Dziwić się jednak nie można, w każdym zespole kipi młoda krew o bardzo apetycznej fizjonomii.</p>
<p>W Polsce bywalcy koncertowi , przyzwyczaili się do zwyczajowej „obsuwy” w rozpoczęciu koncertu. Dla sączących piwo w zamkowej kawiarni, zaskoczeniem więc było to , że Kanadyjczycy są wyjątkowo punktualni. Równo o 19:20 wskoczyło na scenę trio o wymownej nazwie <strong>The Dirty Nil</strong>. Urodziwy <strong>Luke</strong>, nieco zblazowany <strong>David</strong> i przystojny <strong>Kyle</strong>. Chłopcy grają Rock and Rolla, ale w wydaniu hałaśliwego nieskomplikowanego łomotu i krótkich wydzieranych z głębi gardła zwrotek. W swoim półgodzinnym niespełna występie odegrali chyba wszystkie utwory, bo zdążyli ich zagrać aż 11. Przypomniało mi się jak swoje punkowe początki opisywali <strong>The Police</strong>, kiedy to w ekscytacji, z powodu możliwości grania przed jakimś znanym zespołem, dostawali takiego przyspieszenia , że repertuar przygotowany na występ kończył się szybciej, niż dany im na scenie czas. Muzyka <strong>TDN,</strong> to szybkie , proste granie o punkowym zabarwieniu, towarzyszące wpadającym w ucho tekstom. Jak sami o sobie mówią &#8211; rozkoszują się hukiem gitar, głośnym darciem japy, rzucaniem się po scenie jak w gorączce. Nie zaobserwowałam nic takiego. Grzeczni , dobrze ułożeni chłopcy z collegu &#8211; nawet się nie spocili. Próżno szukać śladów brudu czy obiecanej fuzji niszczącego hałasu z tarzaniem się po scenie włącznie. Było zachowawczo, od czasu do czasu jakiś wyskok, całkiem przyjemnie zagrane, ale bez pazura. Poza walorami wizualnymi, ważnymi dla fotografa, &nbsp;zostałam zaskoczona miłym gestem ze strony wokalisty w moim kierunku. Ponieważ jeden kawałek – bodajże „<strong>New Flash</strong>”, Luke zaśpiewał dla mnie. Byłam jedyną fotografującą w fosie, i w ten sposób podziękował mi za poświęcony im czas. Miłe, ale takie nie punkowe, nawet nie rock’n’rollowe, sama słodycz.</p>
<p>[ngg_images source=&#8221;galleries&#8221; container_ids=&#8221;538&#8243; display_type=&#8221;photocrati-nextgen_basic_thumbnails&#8221; override_thumbnail_settings=&#8221;0&#8243; thumbnail_width=&#8221;100&#8243; thumbnail_height=&#8221;50&#8243; thumbnail_crop=&#8221;0&#8243; images_per_page=&#8221;50&#8243; number_of_columns=&#8221;4&#8243; ajax_pagination=&#8221;0&#8243; show_all_in_lightbox=&#8221;0&#8243; use_imagebrowser_effect=&#8221;0&#8243; show_slideshow_link=&#8221;0&#8243; slideshow_link_text=&#8221;[Pokaz zdjęć]&#8221; template=&#8221;/home/users/kvlt/public_html/kvlt/wp-content/plugins/nextgen-gallery/products/photocrati_nextgen/modules/ngglegacy/view/gallery.php&#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>Techniczni zwinęli graty po <strong>Nil-ach</strong> a scenę spowiła gęsta dymna zasłona. Pojawili się zgoła odmienni <strong>Monster Truck</strong>. Kompletnie wygłupili publiczność swoją muzyką. Widać było , że stylistyka bluesowo-stonerowa &nbsp;nie trafia do gimnazjalnej młodzieży przy barierkach. Ja byłam za to, w co najmniej 5 niebie, bo 7 niebo zajmują kapele z tego nurtu o bardziej mi znanym repertuarze, np. <strong>Rival Sons</strong>, czy <strong>Kadavar</strong>. Muszę przyznać, że występ absolutnie zachwycający mocą i potężnym fuzzem gitarowo-klawiszowym. Piękni brodaci mężczyźni , bardzo przypadli mi do gustu, pod każdym względem. Po dawce muzyki ze szkolnego konkursu talentów w wykonaniu <strong>The Dirty Nil</strong>, ich repertuar w 100%&nbsp; zagrał mi na wszystkich możliwych zmysłach. Brawo Oni!<br />
Trudno jednak zrozumieć koncepcję na wspólną trasę tych trzech zespołów, no chyba , że chodziło o oszczędności na transporcie. <strong>Monster Truck</strong> mocno odstawał od pozostałych. Granie soczyste jak w latach ’70 , no i ten ich image….. Były gołe klaty, długie pióra, wytarty jeans, znoszone buty. A przy tym świetne zabarwione bluesem gitarowe solówki, klawiszowe ściany dźwięku, dzika a jednocześnie nieprzegadana perkusja, przyprawiona mocnym wokalem – po prostu miód dla uszu, albo bardziej apetycznie – naturalny w 100% syrop klonowy i pyszne pełnoziarniste naleśniki prosto z Hamilton. Mniammm.</p>
<p>[ngg_images source=&#8221;galleries&#8221; container_ids=&#8221;539&#8243; display_type=&#8221;photocrati-nextgen_basic_thumbnails&#8221; override_thumbnail_settings=&#8221;0&#8243; thumbnail_width=&#8221;100&#8243; thumbnail_height=&#8221;50&#8243; thumbnail_crop=&#8221;0&#8243; images_per_page=&#8221;40&#8243; number_of_columns=&#8221;6&#8243; ajax_pagination=&#8221;0&#8243; show_all_in_lightbox=&#8221;0&#8243; use_imagebrowser_effect=&#8221;0&#8243; show_slideshow_link=&#8221;0&#8243; slideshow_link_text=&#8221;[Pokaz zdjęć]&#8221; template=&#8221;/home/users/kvlt/public_html/kvlt/wp-content/plugins/nextgen-gallery/products/photocrati_nextgen/modules/ngglegacy/view/gallery.php&#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>No ale wróćmy do gwiazdy wieczoru. Nie miałam pojęcia, szczerze się przyznam, że cztero-osobowy <strong>Billy Talent,</strong> ma u nas tak liczną rzeszę fanów. Że buszując po sieci trafię na całkiem zgrabnie prowadzoną fanowską stronę, że poczytam o planowanych ”akcjach” na koncercie i, że przy barierkach nagle pojawi się tyle piszczących dziewczyn. Skojarzenie jedno nasunęło się od razu, tak samo było na koncercie Papa Roach. Akcje z balonami i kartkami powitalnymi &nbsp;niestety nie wypaliły, chyba jednak tak zorganizowanych fanów jak ma Depeche Mode nie ma żaden inny zespół. Nie będę &nbsp;jednak narzekała, fani bardzo dobrze przyjęli zespół, zwłaszcza, że przecież Ben – wokalista, w trzecim pokoleniu pochodzi z „Pyrlandii”, o czym nie omieszkał wspomnieć.<br />
&#8211; Czuję się jak u siebie w domu, mój dziadek urodził się pod Poznaniem! –mówił <strong>Kowalewicz</strong>. Swoją drogą ciekawa jestem, jak wymawia swoje nazwisko, i czy polskie korzenie mają jakikolwiek wpływ na tradycje rodziny <strong>Bena</strong>.<br />
<strong>Billy Talent</strong> to niewątpliwie grupa popularna, zwabiła do Poznania m.in. fanów z Niemiec, a i dodać należy, że poznański koncert został wyprzedany. Wspomnę też, że impreza miała się odbyć w klubie <strong>Eskulap</strong>, który niestety (lub stety) zniknął z muzycznej mapy, ale moim zdaniem to wyłącznie na korzyść dla wizerunku miasta. Obskurny i śmierdzący stęchłym piwskiem klub, został zamieniony na przestronną , doskonale brzmiącą salę w odrestaurowanym na europejskim poziomie Zamku Cesarskim. Myślę, że kapela też była podobnego zdania, wszyscy przed występem spacerowali po obiekcie z zadartymi głowami do góry, podziwiając ultranowoczesną szklana kopułę-świetlik w głównym holu <strong>Centrum Kultury Zamek</strong>. Naprawdę jest się czym chwalić.</p>
<p>Wróćmy na koncert. Piąty album <strong>Billy Talenta</strong>, z którym wyruszyli w trasę nie przynosi zmian w stylu grupy, ba nawet pokuszę się o stwierdzenie, że tytuł wiele mówi o jego zawartości jak i obranej przez chłopaków strategii na swoją karierę. „<strong>Lęk wysokości</strong>”, np. przed nadmiernie wysoko podniesioną poprzeczką przez poprzednie platynowe płyty, pchnął ich w drogę niewyboistą, znaną i wcześniej już przetartą –czyli klasyczne &#8211; „na zachodzie bez zmian”. Melodyjny punk-rock nadal jest melodyjny i nadal fajnie wpada w ucho dobrym rymem zwrotek. Przecież właśnie o to chodzi. Mnie nie pociągną za sobą , ale wierna ekipa najprawdopodobniej wytrwa u boku swoich idoli. Płyta płytą, ale sprawdzianem formy zawsze są przecież koncerty. A na koncercie jest ciężar , są i fantastyczne refreny , chóralnie śpiewane przez fanów, a i odrobina hardcoru się zdarza. W Poznaniu rozochoceni energią zespołu, fani zaintonowali nasze metalowe „NAPI …AĆ” , czym kompletnie zbili z tropu „<strong>Talentów</strong>”. &nbsp;<strong>Ben</strong>, próbował dowiedzieć się co to znaczy, i ostatecznie uznał, że chodzi o ogólnie pojęty rock’n’roll , niech mu będzie! &nbsp;Była też okazja, aby wspólnie z publiką zaśpiewać Happy Birthday dla tour Managera , które przeszło płynnie w swojskie „Sto Lat”, ku uciesze jubilata. Pytania wokalisty co, to było to -„Sto Lat”&nbsp; &#8211; rozwiało moje złudzenia dotyczące kultywowania polskiej tradycji w jego rodzinie. Cóż… Kanada to takie kosmopolityczne miejsce.</p>
<p>[ngg_images source=&#8221;galleries&#8221; container_ids=&#8221;540&#8243; display_type=&#8221;photocrati-nextgen_basic_thumbnails&#8221; override_thumbnail_settings=&#8221;0&#8243; thumbnail_width=&#8221;100&#8243; thumbnail_height=&#8221;50&#8243; thumbnail_crop=&#8221;0&#8243; images_per_page=&#8221;50&#8243; number_of_columns=&#8221;6&#8243; ajax_pagination=&#8221;0&#8243; show_all_in_lightbox=&#8221;0&#8243; use_imagebrowser_effect=&#8221;0&#8243; show_slideshow_link=&#8221;0&#8243; slideshow_link_text=&#8221;[Pokaz zdjęć]&#8221; template=&#8221;/home/users/kvlt/public_html/kvlt/wp-content/plugins/nextgen-gallery/products/photocrati_nextgen/modules/ngglegacy/view/gallery.php&#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]<br />
Wybaczcie, ale nie będę wymieniać utworów zagranych w Poznaniu, set lista jest na zdjęciu,więc zapraszam do galerii. No, a czy koncert był dobry? Tak, z całą pewnością, tak! Powiem też, że <strong>Billy</strong> ma <strong>Talent</strong>, a że nie skopał mi tyłka… no cóż.<br />
Całkiem możliwe, że &nbsp;„<em>lubię tylko</em> te <em>piosenki</em>, <em>które</em> już <em>znam</em>” ?</p>
<p>Tekst i zdjęcia – Justyna &nbsp;„justisza” Szadkowska</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/billy-talent-monster-truck-the-dirty-nil-poznan-12-12-2016/">Billy Talent, Monster Truck, The Dirty Nil &#8211; Poznań (12.12.2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/billy-talent-monster-truck-the-dirty-nil-poznan-12-12-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
