<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Arek Jabłoński - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/arek-jablonski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/arek-jablonski/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 Jul 2026 12:22:42 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Arek Jabłoński - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/arek-jablonski/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>DECONSTRUCTING SEQUENCE: &#8222;Poszukiwaliśmy zadowalających rozwiązań&#8221;</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/deconstructing-sequence-poszukiwalismy-zadowalajacych-rozwiazan/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/deconstructing-sequence-poszukiwalismy-zadowalajacych-rozwiazan/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Maciej]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Jun 2018 16:35:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[2018]]></category>
		<category><![CDATA[Arek Jabłoński]]></category>
		<category><![CDATA[Aro Jabłoński]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[debiut]]></category>
		<category><![CDATA[debiutancka płyta]]></category>
		<category><![CDATA[debut]]></category>
		<category><![CDATA[debut album]]></category>
		<category><![CDATA[Deconstructing Sequence]]></category>
		<category><![CDATA[Disk Union]]></category>
		<category><![CDATA[Extreme Metal At It's Finest]]></category>
		<category><![CDATA[Morph]]></category>
		<category><![CDATA[new album]]></category>
		<category><![CDATA[Northwail]]></category>
		<category><![CDATA[Paragon Records]]></category>
		<category><![CDATA[polish metal]]></category>
		<category><![CDATA[polish metal scene]]></category>
		<category><![CDATA[Progressive Death Metal]]></category>
		<category><![CDATA[Shadows Land]]></category>
		<category><![CDATA[Tiberius]]></category>
		<category><![CDATA[Via Nocturna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=135627</guid>

					<description><![CDATA[<p>Niejednokrotnie zakończenie działalności zespołu daje początek nowemu projektowi. Tak było z Northwail, nieistniejącą już formacją ze Szczecina, na której to szczątkach zrodził&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/deconstructing-sequence-poszukiwalismy-zadowalajacych-rozwiazan/">DECONSTRUCTING SEQUENCE: &#8222;Poszukiwaliśmy zadowalających rozwiązań&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wywiadlead">Niejednokrotnie zakończenie działalności zespołu daje początek nowemu projektowi. Tak było z Northwail, nieistniejącą już formacją ze Szczecina, na której to szczątkach zrodził się death metalowy <strong>DECONSTRUCTING SEQUENCE</strong>. Debiut ukazał się w kwietniu pod banderą <strong>Via Nocturna</strong>, a jeśli wierzyć samym twórcom, już teraz zaczynają myśleć nad nowym materiałem. Co nieco na temat przeszłości, science fiction, a także samym procesie powstawania swojego pierwszego pełnowymiarowego albumu opowiedzieli <strong>Morph</strong> i <strong>Tiberius</strong>.</p>
<p><strong>Skoro już na wstępie wspomniałem naszym czytelnikom o Waszym wcześniejszym zespole, może sami powiecie o Northwail i co poszło nie tak, że zespół koniec końców przestał istnieć?</strong></p>
<p><strong>Morph:</strong> <strong>Northwail</strong> to już stare dzieje. Dobrze się bawiliśmy, nagraliśmy dwie bardzo fajne płyty, zagraliśmy trochę dobrych koncertów. Jednak nie odnosiliśmy wielkich sukcesów i trochę nas to demotywowało. Przyszedł wreszcie moment kiedy mieliśmy nieco inne spojrzenie na to, co chcemy robić. Trzeba było na poważnie zająć się budowaniem życia. Nie zarabialiśmy tym na chleb, nie spłacaliśmy muzą kredytów, naturalną koleją rzeczy było rozejście się.</p>
<p><strong>Czy teraz, będąc nieco bardziej „aktywni” muzycznie, myśleliście o reaktywacji, tak popularnej ostatnio wśród weteranów sceny, i spróbowania sił jeszcze raz? Moglibyście popłynąć wraz z nurtem dużej popularności polskiego black metalu, a przy okazji sprawdzić, czy dawne pomysły odnalazłyby się w dzisiejszych realiach.</strong></p>
<p><strong>M</strong>: Może wspomnieliśmy o tym raz czy dwa w rozmowach, ale na tym się skończyło. Wtedy byliśmy na innym etapie, świeżo po studiach lub jeszcze przed końcem. Na dzień dzisiejszy muzyka, jaką graliśmy byłaby zbyt absorbująca, żeby się nią zajmować równolegle z <strong>Deconstructing Sequence</strong>. Teraz jako projekt stricte studyjny jest dużo łatwiej to wszystko ogarnąć. Można spotkać się raz na jakiś czas, pchnąć sprawy trochę do przodu i odczekać do następnego spotkania tydzień lub nawet rok. Nie ma potrzeby ciągłego treningu zespołu.</p>
<p><strong>Jak wielkie szanse właściwie dawaliście Northwail? Czy Deconstructing Sequence powstało na zasadzie całkowicie szufladowego pomysłu, czy już realnego zastępstwa dla rozpadającego się zespołu?</strong></p>
<p><strong>M</strong>: Szanse dawaliśmy spore, ale prawdę mówiąc, byliśmy zbyt mało obyci w świecie muzycznym, żeby wyciągnąć maksymalny potencjał tego zespołu. Po rozpadzie<strong> Northwail, Tiberius</strong> nadal był fontanną pomysłów, także <strong>DS </strong>to właściwie jego dziecko. Pociągnął mnie za sobą i tak właśnie powstały dwie EPki oraz nasz najnowszy album.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/F8a3-zTiZn0" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p><strong>Nie chcieliście kontynuować projektu po Twoim wyjeździe?</strong></p>
<p><strong>Tiberius</strong>: Decyzja o zakończeniu <strong>Northwail</strong> została podjęta wiele miesięcy przed moim wyjazdem. Po tym jak zamieszkałem w Taunton, rozpocząłem intensywniejszą pracę nad muzyką i tam narodził się pomysł powołania do życia <strong>DS.</strong></p>
<p><strong>Jak długo powstawał cały materiał na debiutancki album? Czy wielokrotnie zmienialiście swoje założenia w trakcie prac nad wydawnictwem, czy od samego początku dążyliście do osiągnięcia jakiejś konkretnej wizji?</strong></p>
<p><strong>M</strong>: Album tworzyliśmy trzy lata, mogliśmy znacznie szybciej, ale tryb życia nam na to nie pozwolił. Pierwsze dwie EPki były dla nas polem testowym. Nawiązaliśmy współpracę z braćmi <strong>Jabłońskimi</strong> i przez dwa wydawnictwa „docieraliśmy się”, poszukiwaliśmy zadowalających nas rozwiązań. Opłaciło się, wiedzieliśmy czego chcemy, co działa, a co nie. Debiut jest już bardzo przemyślanym i dobrze wymierzonym ciosem.</p>
<p><strong>T: </strong>Byliśmy w stałym kontakcie z<strong> Morphem,</strong> i gdy czuliśmy, że mamy materiał, który można nagrać i wydać, rozpoczęliśmy proces nagrywania i aranżacji numerów w trakcie moich urlopów w Polsce. Podczas nagrań poprosiliśmy o współpracę <strong>J. Nerexo</strong> z <strong>Shadows Land</strong>, którego znałem wcześniej ze Stargardu. Z<strong> Arkiem &#8222;Arem&#8221; Jabłońskim</strong> pracowaliśmy jeszcze jako <strong>Northwail </strong>podczas albumu <em><strong>Cold Season</strong></em>, dlatego wybór był raczej oczywisty. Trzy lata temu wróciłem z Anglii i od teraz cała muzyka jest tworzona tutaj.  Byliśmy już wtedy po dwóch EP-kach i wiedzieliśmy dokładnie co chcemy zrobić, i jakich środków użyć, by to osiągnąć.</p>
<p><strong><em>Cosmic Progression […]</em>, podobnie zresztą jak i poprzedzające go EPki, jest death metalową wariacją na temat kosmosu, science fiction i ogromu wszechświata. Skąd wzięło się zagłębienie w tej tematyce, a jednocześnie dość mocne odcięcie się od klasycznych flaków, tortur i ogólnego zepsucia? Byliście zmęczeni formułą gatunku? Co prawda nie jesteście pierwsi, którzy przenoszą ekstremalny hałas na inną orbitę, ale ciekawi mnie pomysł Waszego konceptu.</strong></p>
<p><strong>M</strong>: Ja i <strong>Tiberius</strong> jesteśmy fanami sci-fi, a wszystko zaczęło się tak naprawdę w <strong>Northwail</strong>, jeszcze zanim się poznaliśmy. Na<em> <strong>Genesis</strong> </em>jest kawałek <strong><em>Shadow of Oblivion </em></strong>opowiadający o nadejściu potężnej pradawnej istoty, takiego Thanosa, który łapie wszechświat za ryj, robi z nim porządek, a następnie odchodzi skąd przyszedł. Jeden z moich ulubionych! Zawsze gdzieś to we mnie siedziało – cyberanioły, technologiczna zagłada, tajemnice wszechświata, to jest dopiero black metal! Kiedy zaczęliśmy zbierać do kupy pierwsze motywy na <em><strong>Year One</strong></em> pomyślałem, że ten koncept bardzo dobrze pasowałby do kierunku muzycznego, w którym podążamy. No bo co? Znowu flaki, tortury, ogólne zepsucie?</p>
<p><strong>T</strong>: Nasze korzenie zawsze pozostaną osadzone w black i death metalu, ale chcieliśmy też nadać tej muzyce trochę świeżości. Nie wydalibyśmy tego materiału, gdybyśmy nie byli pewni, że posiada on coś, co wznosi nas na wyższy poziom.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/eX-tRdyR4ck" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p><strong>Temat cyberaniołów i technologicznej zagłady jakoś kojarzy mi się z serią anime Neon Genesis Evangelion, gdzie właśnie tematyka egzystencjalna i religijna mieszała się z futurystyczną wizją oraz życiem pozaziemskim. Znacie tę produkcję? Jestem też ciekaw, które kamienie milowe naukowej fantastyki uważacie za totalnie przereklamowane i nie rozumiecie fenomenu ich popularności.</strong></p>
<p><strong>T: </strong>Z <em>Neon Genesis Evangelion</em> miałem krótką styczność jeszcze w liceum, ale nie zostałem jakimś wielkim fanem. Może to przez ich kulturę, nie mogłem przekonać się do przeglądania komiksów od tyłu. Klasyka sci-fi, która nas interesuje i inspiruje to głównie końcówka lat 90&#8242; i produkcje jak np. seria <em>Obcy</em>, <em>Terminator</em> czy wiekopomna <em>Odyseja Kosmiczna</em>. Potem na skutek dynamicznego rozwoju CGI wychodziły coraz to gorsze produkcje. Nie trzeba było już się tak starać, wystarczyło mieć budżet na spektakularne widowisko. Przechodząc do drugiej części pytania, to moim zdaniem, <em>Avatar</em> zasługuje na miano najbardziej przereklamowanego filmu ostatnich lat. Serio, nie ma tam nic oprócz hajsu wydanego na efekty specjalne i wspomniane CGI. Płytka i zerżnięta z Pocahontas fabuła, nieciekawe postaci, a dialogi są równie przyjemne jak rozwolnienie. Nie zdzierżyłem tego filmu i zasnąłem na jego końcówce. Z drugiej strony, jednym z bardziej niedocenionych filmów jest ostatnia odsłona przywołanego już <em>Obcego</em>. Ludzie śmieją się, że to film o androidach grających na flecie, ale takiego kina brakowało mi od lat. Niestety Scott strzelił sobie w stopę promując ten film niesłusznie jako remake &#8222;jedynki&#8221; i został za to pokarany w box office. Nie będziemy już niestety świadkami narodzin rasy ksenomorfów z rąk Davida. Szkoda.</p>
<p><strong>Odnoszę nieco wrażenie, że <em>Cosmic Progression [&#8230;]</em> to taki test maksymalnych umiejętności, co może potwierdzać długość numerów na Waszym pierwszym krążku. Godzinny debiut to może nie tyle niecodzienna, co dość odważna decyzja w dzisiejszych czasach, gdy ogrom muzyki zalewa nas praktycznie każdego dnia, a i sami słuchacze są mniej cierpliwi niż kiedyś. Nie wspominając już o samych wymaganiach względem nowych wydawnictw. Nie mieliście obaw, że długość materiału zadziała na Waszą niekorzyść i spora część zwolenników nie da szansy materiałowi na samym starcie?</strong></p>
<p><strong>M</strong>: <strong>DS</strong> nie gra muzyki dla ludzi mających problemy ze skupieniem się na słuchaniu. To nie jest „easy listening”, nie puścisz sobie tego w tle do pracy czy nauki. Płyta nie jest długa jak na nasze standardy, płyty <strong>Northwail</strong> też miały po 50 minut. Dodatkowo poszliśmy na spory kompromis w kwestii długości kawałków. Ze względu na stopień skomplikowania muzyki odeszliśmy od formatu 8-12 minut, jaki stosowaliśmy w <strong>Northwail</strong>, na rzecz 5-7 minut. Nie uważamy tego za test umiejętności, raczej wykorzystaliśmy gruntownie nasz repertuar muzycznych zagrywek.</p>
<p><strong>T</strong>: Uwierz, że gdybyśmy chcieli, to zapewne zrobilibyśmy o wiele bardziej skomplikowany materiał. Riffów i pomysłów na <em><strong>Cosmic Progression [&#8230;]</strong></em> było mnóstwo i poszliśmy na duże ustępstwa. Chcieliśmy też dać <strong>J. Nerexo</strong> pole do popisu i przygotować ten album pod jego świetne pomysły i umiejętności.</p>
<p><b>J. Nerexo już parokrotnie został wymieniony w trakcie naszej rozmowy. Myślę, że to dobry moment, by przybliżyć fanom szczegóły jak doszło do nawiązania z nim współpracy.</b></p>
<p><strong>T: </strong>Jak wspomniałem, <strong>Shadows Land</strong> było mi bardzo bliskie ze względu na Stargard. Zawsze byłem fanem ich muzyki i nietuzinkowych pomysłów. Natomiast <strong>Jarek</strong> jest fenomenalnym perkusistą i niezmiernie cieszę się, że mógł dołożyć swoją cegłę do naszych wydawnictw. Mam nadzieję, że to nie był ostatni raz, kiedy brał udział w naszych nagraniach.</p>
<p><img decoding="async" class="alignleft wp-image-124572 size-full" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2018/01/26907724_1578570255523619_3749755817396971264_n-e1516262704738.jpg" alt="" width="50%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2018/01/26907724_1578570255523619_3749755817396971264_n-e1516262704738.jpg 600w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2018/01/26907724_1578570255523619_3749755817396971264_n-e1516262704738-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2018/01/26907724_1578570255523619_3749755817396971264_n-e1516262704738-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2018/01/26907724_1578570255523619_3749755817396971264_n-e1516262704738-120x120.jpg 120w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px" /></p>
<p><strong>Jakie są Wasze plany względem uformowania stałego składu, z którym będziecie mogli koncertować? O ile w ogóle bierzecie pod uwagę występy na żywo z DS.</strong></p>
<p><strong>M: </strong>To się nie wydarzy. Uruchomienie koncertów z <strong>DS</strong> wymagałoby nakładów czasu, których nie mamy. Druga sprawa – to nie jest muza koncertowa.</p>
<p><strong>T: </strong>Szanse na występy na żywo są bardzo małe, ale pracuje już nad materiałem na następne wydawnictwo i nie ukrywam, że będzie to zupełnie coś innego, lecz równocześnie mieszczące się w ramach naszego klimatu. Na <em><strong>Cosmic Progression [&#8230;]</strong></em> wydusiliśmy do maksimum koncepcje elektroniki i kolejny album będzie zdecydowanie bardziej gitarowy. To oczywiście odległa wizja, ale następna płyta <strong>DS</strong> powstanie i wtedy ocenimy, czy da się zaprezentować ten materiał na żywo.</p>
<p><strong>Nie myślałeś, by podczas swojego wyjazdu znaleźć lokalnych muzyków, z którymi mógłbyś realizować swoje plany na miejscu?</strong></p>
<p><strong>T</strong>: Prawdę powiedziawszy nie wyjechałem do Anglii, by szukać kompanów do grania. Zespół i jego funkcjonowanie zależy od zgranych ludzi, którzy są świadomi tego, co robią i którym można zaufać. Nie miałem czasu rozglądać się za nowymi muzykami, uczyć się pracy z nimi i mieć nadzieję, że zrozumieją moją koncepcję grania i pisania muzyki. Wizja była sprecyzowana i oprócz<strong> J. Nerexo</strong> nie potrzebowaliśmy nikogo, by osiągnąć założony cel.</p>
<p><strong>Tutaj pytanie do Tiberiusa. Czy dostrzegasz jakieś wyraźne różnice między Polską a Wyspami, jeżeli chodzi o możliwość wydania swojego materiału?</strong></p>
<p><strong>T: </strong>Uważam, że w przypadku <strong>DS</strong> nie ma większego znaczenia czy płyta byłaby wydana w Anglii, czy też w Polsce. Trochę już liznęliśmy świata wydawnictw i agencji PR-owych, wiemy jak to mniej więcej funkcjonuje. Bez jakiejś większej rozpoznawalności nie można liczyć na wiele. Jest to wieloletnia, żmudna praca nad budowaniem wizerunku i szacunku w muzycznym świecie. Pracujemy oczywiście nad tym, istniejemy, wydajemy płyty od ponad dziesięciu lat i ciągniemy temat do przodu. Być może to właśnie <em><strong>Cosmic Progression [&#8230;]</strong></em> da nam szansę wspiąć się na wyższy poziom i sprawi, że pojawią się zupełnie nowe możliwości.</p>
<p><strong>W jaki sposób zamierzacie promować Wasz najnowszy album? Sprawdzając rodzime i zagraniczne recenzje, można przyjąć, że płyta trafiła w gusta redaktorów.</strong></p>
<p><strong>T</strong>: Promocję płyty zaczęliśmy już pod koniec 2017 roku, kiedy nie mieliśmy jeszcze podpisanej umowy z <strong>Via Nocturna</strong>. Korzystaliśmy po raz kolejny z usług kanadyjskiego <strong>Dewar PR</strong>, który zrobił nam kampanię promocyjną. Wykorzystałem też kontakty w USA (<strong>Paragon Records</strong>) i Japonii (<strong>Disk Union</strong>), by mieć pewność, że płyta będzie dostępna za oceanem w ciągu kilku dni. Mamy też pomoc ze źródeł w Anglii (<strong>Extreme Metal At It&#8217;s Finest</strong>) i trzeba powiedzieć, że płyta trafia do nowych odbiorców, a także sprzedaje się w formie elektronicznej, jak i fizycznej. Zapraszamy na naszego Facebooka, Bandcamp i Bigcartel. Planujemy jeszcze trochę popracować nad promocją, także to jeszcze nie koniec!</p>
<p><strong>Dzięki wielkie za poświęcony czas i jak zawsze ostatnie słowa należą do Was.</strong></p>
<p><strong>T</strong>: Bardzo dziękujemy za możliwość przekazaniu paru słów o <strong>Deconstructing Sequence</strong> oraz za zainteresowanie i wsparcie ze strony <strong>Kvlt</strong>! Nasza podróż dopiero się rozpoczyna i na pewno przypomnimy o sobie raz jeszcze. Słuchaczom „otwartym” na świeży powiew metalowej anihilacji proponujemy zasiąść na kanapie, odpalić <strong><em>Cosmic Progression[&#8230;]</em></strong>, zapiać pasy i zaczynamy odliczanie: 3, 2, 1, 0, start!</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/deconstructing-sequence-poszukiwalismy-zadowalajacych-rozwiazan/">DECONSTRUCTING SEQUENCE: &#8222;Poszukiwaliśmy zadowalających rozwiązań&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/deconstructing-sequence-poszukiwalismy-zadowalajacych-rozwiazan/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>ANTHEM: &#8222;po prostu lubimy blasty&#8221;</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/anthem-po-prostu-lubimy-blasty/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/anthem-po-prostu-lubimy-blasty/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Jan 2017 10:29:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[antychrześcijaństwo]]></category>
		<category><![CDATA[antyislamizm]]></category>
		<category><![CDATA[Arek Jabłoński]]></category>
		<category><![CDATA[Aro]]></category>
		<category><![CDATA[blasty]]></category>
		<category><![CDATA[brutal death metal]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[interview]]></category>
		<category><![CDATA[Kaltenbach]]></category>
		<category><![CDATA[Mad Lion Records]]></category>
		<category><![CDATA[Monroe Sound Studio]]></category>
		<category><![CDATA[Phosphorus]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Szafraniec]]></category>
		<category><![CDATA[Praeposterum]]></category>
		<category><![CDATA[premiera]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowa]]></category>
		<category><![CDATA[satanizm]]></category>
		<category><![CDATA[Wacken Metal Battle]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=69404</guid>

					<description><![CDATA[<p>Drugi album poznańskiej śmierć metalowej kapeli Anthem nie tak dawno ukazał się nakładem Mad Lion Records. Album w KVLT dostał bardzo wysoką&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/anthem-po-prostu-lubimy-blasty/">ANTHEM: &#8222;po prostu lubimy blasty&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wywiadlead">Drugi album poznańskiej śmierć metalowej kapeli Anthem nie tak dawno ukazał się nakładem <strong>Mad Lion Records</strong>. Album w KVLT dostał bardzo wysoką i zasłużoną notę. Pod koniec 2016 roku miałem przyjemność zamienić kilka zdań z gitarzystą i wokalistą zespołu pod pseudonimem <strong>Vivi</strong>.</p>
<p><strong>Cześć! Po dwóch latach od wydania kapitalnego <em>Phosphorus</em> nadszedł czas na nowe śmiertelne dźwięki pod szyldem zespołu Anthem. Miesiąc temu również dzięki współpracy Mad Lion Records wydaliście nowy album. Powiedzcie jaki jest odzew mediów na wasz nowy materiał?</strong></p>
<p>Cześć!!! Witam Ciebie i wszystkich czytelników!!! Zgadza się minęły dwa lata od nagrania pierwszej płyty <em><strong>Phosphorus</strong> </em>i faktycznie był już najwyższy czas aby spłodzić nowy materiał. Odzew w mediach jest pozytywny choć nie było tego zbyt wiele. Przeczytałem około trzech recenzji nowej płyty na podstawie których stwierdzam, że odzew ludzi na naszą nową płytę jest bardzo zadowalający.</p>
<p><strong>Jeśli chodzi o muzykę na nową płytę, to czy to sklejone pomysły wszystkich członków zespołu czy może ktoś w Anthem przoduje w kwestii komponowania?</strong></p>
<p>W <strong>Anthem</strong> zdecydowanie wszyscy pracują nad materiałem. Tworzymy go razem, każdy robi kawałki każdy komponuje riffy, wszyscy biorą w tym czynny udział. Ku Twojemu zdziwieniu muszę Ci powiedzieć, że duży wkład w naszą muzykę pod kątem riffów i kompozycji ma nasz perkusista <strong>Piwo</strong>. Tnie, dodaje kółka, tworzy pomysły na riffy i potrafi to później okiełznać.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/Nf4OUfoK4JM?list=PLXxNHrgVpMQw9QpYpqbi-EbZwvLOgRkBv" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p><strong>Muszę przyznać, że nowe wydawnictwo ma znacznie większy pierwiastek brutalności. Słychać w nim inspiracje amerykańską sceną death metalową. Jesteście większymi fanami tamtejszej sceny czy jednak nie rozgraniczacie scen inspirując się jedynie ulubionymi kapelami?</strong></p>
<p>Taki był zamysł aby <em><strong>Praeposterum</strong> </em>był płytą o wiele bardziej brutalną, szybszą, skondensowaną intensywniejszą, spójną w każdym utworze i myślę że to nam się udało. Album tworzy zwartą całość. Jeżeli chodzi o inspirację to jest z tym bardzo różnie. Myślę, że słychać w naszej muzyce duży wpływ amerykańskiej sceny death metalowej, jednak w taki sam sposób doceniamy i posiłkujemy się polskim death metalem jak i europejską sceną wykonującą ten gatunek. Nie ma tutaj jakiegoś szczególnego podziału na lepsze czy gorsze kapele w tej materii. Po prostu chcemy brzmieć dobrze, swojsko i na tym opieramy swoją muzykę.</p>
<p><strong>Tak jak w przypadku Phosphorus do współpracy przy nowej płycie zasiedliście w Monroe Sound Studio wraz z Arkiem Jabłońskim. Postawiliście na sprawdzone miejsce i człowieka. Nie chcieliście nieco pokombinować z brzmieniem i podejściem do Waszej muzyki?</strong></p>
<p>Zgadza się, podobnie jak przy <em><strong>Phosphorus</strong> </em>pracowaliśmy w <strong>Monroe Sound Studio</strong> z Arem Jabłońskim z tą różnicą, że przy pierwszej płycie ślady zostały zarejestrowane w innym studiu (w Poznaniu), a mix i mastering dokonał właśnie <strong>Aro</strong>. Zapamiętaliśmy go z dobrej współpracy, podobało nam się to co zrobił z surowym, wyjściowym brzmieniem które nagraliśmy w Poznaniu. Spodobały nam się te mixy i stwierdziliśmy, że warto byłoby kolejną płytę w całości nagrać u niego, tzn. od rozstawienia beczek, nagrania wszystkich ścieżek gitar, basu, wokali po sam szczyt czyli mix, mastering, obróbkę i wszystkie efekty. Jesteśmy zadowoleni z tej współpracy. Jasną sprawą jest, że chcielibyśmy posiedzieć nad tym dłużej. Jednak zarówno my jak i sam Aro (jak się zapewne domyślasz) mieliśmy na wszystko ograniczony czas. Każdy oprócz muzy ma swoje prywatne życie, swoje sprawy i nie zawsze wystarcza tego czasu żeby dopiąć materiał tak jak byśmy sobie tego życzyli. Niemniej jednak jesteśmy zadowoleni z efektu końcowego i naprawdę urywa to jajca&#8230; Sam przyznasz.</p>
<p><strong><a href="https://kvlt.pl/recenzje/anthem-praeposterum-2016/" target="_blank" rel="noopener">Recenzję nowej płyty</a> napisał redakcyjny kolega Kapitan Bajeczny, ale jeśli miałbym powiedzieć jedno ALE w stosunku do <em>Praeposterum </em>to uczepiłbym się perkusji. Oprócz ciekawych przejść perkusja gra prawie non stop to samo. Piwo….. czekam na Twoją obronę 😉</strong></p>
<p><strong>Piwo</strong>: Nie ma się przed czy bronić, po prosu lubimy blasty.<br />
<strong>Vivi</strong>: Nie wszystkich da się zadowolić, całością efektu jeżeli chodzi o sound perkusyjny. <strong>Piwo</strong> gra to czego w danej chwili wymaga muzyka, czego wymagają riffy. Postawiliśmy przede wszystkim na intensywność muzyki w tym wszystkim czyli blasty, blasty i jeszcze raz blasty.</p>
<p><strong>Co do oprawy graficznej to widać pewną kontynuację. Na pierwszej płycie była głowa kozła, natomiast na nowej płycie siedzi szatan. Czy ta sama osoba co wcześniej jest odpowiedzialna za okładkę wydawnictwa?</strong></p>
<p>Jeżeli widzisz w tym kontynuację płyty <em><strong>Phosphorus</strong> </em>to bardzo się cieszę bo jedna i druga według nas zasługuje na słowa uznania. Tak, wykonywał ją ten sam człowiek – <strong>Piotr Szafraniec</strong>.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-56973" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/11/ANTHEM-Praeposterum-2016-CD.jpg" alt="" width="50%%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/11/ANTHEM-Praeposterum-2016-CD.jpg 450w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/11/ANTHEM-Praeposterum-2016-CD-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/11/ANTHEM-Praeposterum-2016-CD-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/11/ANTHEM-Praeposterum-2016-CD-50x50.jpg 50w" sizes="(max-width: 450px) 100vw, 450px" /></p>
<p><strong>Nie miałem możliwości wgryźć się w sferę liryczną nowej płyty, tak więc opowiedz w skrócie co siedzi w lirykach?</strong></p>
<p>Jeżeli nie miałeś okazji poczytać tekstów i skupić się nad liryką to gorąco zachęcam do tej lektury ponieważ na pewno Ci się spodoba. Zdecydowana większość słuchaczy nie będzie miała kłopotów z jej zrozumieniem przynajmniej w kwestii języka ponieważ teksty są w naszym ojczystym języku. Co siedzi w tekstach? Przede wszystkim antychrześcijaństwo, satanizm, i co ważne ze względu na czasy w których przyszło nam żyć również antyislamskie. Takie poglądy też tam znajdziesz.</p>
<p><strong>Przy premierze poprzedniej płyty pokusiliście się na teledysk do utworu <em>Prorok</em>. Czy przy okazji promocji nowej płyty również zamierzacie stworzyć jakiś ruchomy obraz?</strong></p>
<p>Tak. Przy <em><strong>Phosphorus</strong> </em>nagraliśmy teledysk do utworu <em><strong>Prorok</strong></em>. Oczywiście chcielibyśmy nagrać jakiś obraz do płyty <em><strong>Praeposterum</strong></em>, jednak nie wiemy czy będziemy mogli sobie na to pozwolić z uwagi na możliwości finansowo – techniczne. Teledysk do <em><strong>Proroka</strong> </em>robił dla nas nasz stary przyjaciel i nie wymagało to od nas jakichkolwiek nakładów finansowych. Jak będzie w przypadku <em><strong>Praeposterum</strong> </em>– czas pokaże.</p>
<p><strong>Jak powszechnie wiadomo, wydanie płyty to jedno, a promocja i koncerty to druga i bardzo ważna kwestia. Był koncert w ramach release party, ale jestem ciekaw jak wygląda wasz plan koncertowy, dzięki któremu siejąc zniszczenie swoją muzyką pokażecie fanom <em>Praeposterum </em>na żywo.</strong></p>
<p>Wszystko się zgadza, jest tak jak mówisz. Nagranie i wydanie płyty to jedno a promocja, koncerty to kolejna kwestia. Mogę Cię zapewnić, że gramy i będziemy grać koncerty tak często jak to tylko będzie możliwe z naszej wspólnej strony jako zespołu. Na pewno nie ominiemy najważniejszych sztuk, które na pewno będą się pojawiać w naszym kalendarzu na bieżąco. Na dzień dzisiejszy zaplanowanych mamy kilka koncertów na letnich festiwalach m.in. <strong>Kaltenbach</strong> w Austrii.</p>
<p><strong>Gdzieś mi śmignęło przed oczyma, że już zabookowaliście występ na letnim festiwalu. Ciężko jest się dostać do line-upu? Zwyczajnie przypadliście organizatorowi muzycznie do gustu czy jednak Przemek z Mad Lion uruchomił swoje kontakty?</strong></p>
<p>Dzięki współpracy z <strong>Mad Lion</strong> otworzyły się dla nas nowe możliwości. Płyty <strong>Anthem</strong> docierają w bardzo odległe zakątki świata, coraz więcej ludzi docenia naszą muzykę co przekłada się na coraz ciekawsze propozycje koncertowe. Niestety jesteśmy mocno zapracowani, i nie na wszystkie wyjazdy znajdujemy czas. Myślę, że jesteśmy w stanie zagrać 8-10 weekendów rocznie, i dążymy do tego aby kilka z nich grać latem na festiwalach. W tym roku jest też szansa na jakąś mini traskę po kraju.</p>
<p><strong>Jakie macie plany i/lub marzenia związane z waszym zespołem? Grać zwyczajnie do przodu czy może wygrać Wacken Metal Battle i zagrać na tym festiwalu w Niemczech?</strong></p>
<p>Szczerze mówiąc wątpię żebyśmy mogli wygrać <strong>Wacken Metal Battle</strong> i zagrać na tym festiwalu, chyba żebyśmy zapłacili milion euro, na którym leżymy i nie mamy co z nim zrobić. Jesteśmy zadowoleni z drabiny po której się wspinamy z naszą muzyką. Niszowy gatunek muzyki jaki uprawiamy oraz możliwości grania jakie posiadamy zdecydowanie nam wystarczają. Wiadomo, chciałoby się więcej i lepiej, ale nie zamienilibyśmy dotychczasowego życia tylko i wyłącznie na życie muzyczne. Nie mamy po dwadzieścia lat.</p>
<p><strong>Wszyscy widzą jaki renesans przeżywają kasety i winyle. Czy macie może głosy ze strony fanów „czy będzie placek”? Jak się na to zapatrujecie? Wg Was to chwilowa moda czy prawdziwe przebudzenie starych nośników?</strong></p>
<p>Jeżeli chodzi o płyty winylowe, o produkcję kaset nie wiem czy taka forma przeżywa swój renesans czy jest o chwilowa moda. Ja nie używam odtwarzacza winylowego ani tym bardziej machiny do odtwarzania kaset magnetofonowych, tak więc nie mam jakiejś szczególnej potrzeby posiadania i wydawania muzy w takiej formie. Niemniej jeżeli dotrą do nas sygnały od fanów, że warto byłoby coś takiego wyprodukować i byłoby to względnie opłacalne na pewno podjęlibyśmy się zlecenia takiej produkcji.</p>
<p><strong>Jak wiadomo przełom grudnia i stycznia nowego roku to czas podsumowań roku. Tak więc wszystkich z Was chciałbym poprosić o TOP3 zajebistych albumów i TOP3 tych najbardziej porażkowych oraz na jakie wydawnictwo mające się ukazać w 2017 roku czekacie najbardziej?</strong></p>
<p>Wiesz co&#8230; Ciężko będzie nam odpowiedzieć na te pytanie. Nie śledzimy wydawnictw które ukazują się na bieżąco, generalnie siedzimy mocno w starych rzeczach, klasykach death i black metalu. Tak więc ciężko nam stwierdzić co w 2016 roku wyszło i co zrobiło na nas wrażenie. Na pewno były takie albumy ale nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Nie mam pojęcia. Poza tym mamy nieźle sprane mózgi swoim materiałem i nie wiem czy to nie była jedyna płyta jakiej przesłuchaliśmy od a do z w 2016.</p>
<p><strong>Dzięki za wywiad \m/</strong></p>
<p>Dzięki.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-58436" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/11/Anthem-logo.jpg" alt="" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/11/Anthem-logo.jpg 671w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/11/Anthem-logo-300x201.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/11/Anthem-logo-450x302.jpg 450w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/11/Anthem-logo-50x34.jpg 50w" sizes="(max-width: 671px) 100vw, 671px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/anthem-po-prostu-lubimy-blasty/">ANTHEM: &#8222;po prostu lubimy blasty&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/anthem-po-prostu-lubimy-blasty/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
