<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>arena rock - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/arena-rock/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/arena-rock/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Mon, 11 Jun 2018 19:53:58 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>arena rock - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/arena-rock/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>GHOST &#8211; &#8222;Prequelle&#8221; (2018)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/ghost-prequelle-2018/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/ghost-prequelle-2018/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mikołaj]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 Jun 2018 19:53:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[arena rock]]></category>
		<category><![CDATA[Cardinal Copia]]></category>
		<category><![CDATA[ghost]]></category>
		<category><![CDATA[glam rock]]></category>
		<category><![CDATA[Hard Rock]]></category>
		<category><![CDATA[Prequelle]]></category>
		<category><![CDATA[Tobias Forge]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=137479</guid>

					<description><![CDATA[<p>Według zapowiedzi nowy album Ghost miał być mroczniejszy od swoich poprzedników – tak przynajmniej głosił Tobias Forge, jedyny stały członek tego projektu,&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/ghost-prequelle-2018/">GHOST &#8211; &#8222;Prequelle&#8221; (2018)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Według zapowiedzi nowy album <strong>Ghost</strong> miał być mroczniejszy od swoich poprzedników – tak przynajmniej głosił <strong>Tobias Forge</strong>, jedyny stały członek tego projektu, główny kompozytor i wizjoner. Cóż, nabrałem się i pociesza mnie tylko fakt, że nie jestem tutaj chyba osamotniony. Odpowiedzialny za okładkę, jak zwykle zresztą fenomenalną, <strong>Zbigniew Bielak</strong> jakby również się nabrał, bo biorąc pod uwagę zawartość <strong>Prequelle,</strong> dominować powinien kolor różowy.</p>
<p>Zamiast obiecanego powrotu ‘ciemnych wieków” Forge, już nie jako <strong>Papa Emeritus</strong>, lecz swoje nowe alter ego – <strong>Cardinal Copia</strong>, postanowił wyruszyć na podbój amerykańskich aren z tym, co Amerykanie lubią najbardziej – staroszkolnym rockiem tworzonym przez takich gigantów jak <strong>KISS, Kansas,</strong> <strong>Alice Cooper</strong>, <strong>Journey</strong> czy <strong>Scorpions.</strong> Zazwyczaj kiedy dzisiaj jakiś artysta próbuje wykonać taki manewr, efekt końcowy jest w najlepszym razie zabawny, a w najgorszym asłuchalny – ale nie każdy ma taki dryg do pisania hitów jak <strong>Forge.</strong></p>
<p>Jeśli ktoś łudził się, że singlowy <em><strong>Rats</strong></em> to jednorazowy glam rockowy wyskok, w celu przyciągnięcia nowych odbiorców, to po odpaleniu <strong>Prequelle</strong> pewnie mocno się zdziwił. Akurat w tym wypadku singiel okazał się bardzo miarodajny – proste, nośne riffy, zabójczy refren, chórki, chwytliwa solówka, olsdkulowe klawisze; to wszystko stałe elementy niemal każdej kompozycji.&nbsp;Według Forge’a <em><strong>Rats</strong></em> miało konkurować z hitowym <em><strong>Square Hammer</strong></em>, i trzeba przyznać, że jest naprawdę blisko.</p>
<p>Żeby był zabawnej, chociaż wielu fanom ten muzyczny zwrot w kierunku arena rocka może być niezbyt w smak, to uważam, że był to słuszny pomysł. Wystarczy posłuchać <em><strong>Faith,</strong></em> który ewidentnie brzmi jak wyjęty z <strong>Meliory</strong> i napisany na podobieństwo <em><strong>Cirice</strong></em> – tyle że jednak sporo słabszy. To samo, choć w mniejszym stopniu tyczy się <em><strong>See The Light</strong></em>, który z kolei momentalnie przywodzi na myśl <em><strong>He Is</strong></em>. To nadal są niezłe kompozycje, bo na <strong>Prequelle</strong> nie ma zapychaczy, ale brzmią jak słabsze wersje utworów z <strong>Meliory.</strong> Cały taki album byłby dość rozczarowującą drogą po najmniejszej linii oporu.</p>
<p>Tymczasem stanowczo najbardziej kiczowaty i stosunkowo prosty <em><strong>Dance Macabre</strong></em> jest absolutnym hiciorem, gdzie w pełni objawia się talent Forge’a do pisania rewelacyjnych popowych melodii i ubierania ich w rockowe ciuszki. To samo tyczy się <em><strong>Witch Image</strong></em>, z tym że tutaj jest dużo gęściej aranżacyjnie, ale ponownie refren kładzie na łopatki. Najbardziej mieszane odczucie budzi u mnie pompatyczna, oparta głównie na klawiszach <strong><em>Pro Memoria</em></strong>, która instrumentalnie jest świetna i ciekawie nabiera rozmachu, ale wokal wypada dość kulawo. Zupełnie inaczej jest w doskonałym <em><strong>Life</strong> <strong>Eternal,</strong></em> który jest równie wzniosły, ale chórki i melodyka podciągnięta od <strong>Queen</strong> robią swoje dając w efekcie świetną kompozycję zamykającą album.</p>
<p>Jednak na każdym albumie <strong>Ghost</strong> znajdowało się do tej pory coś zaskakującego i nie inaczej jest tym razem. Na <strong>Prequelle</strong> są aż dwa długie, instrumentalne utwory. Pokombinowana konstrukcyjnie, ale chwytliwa <em><strong>Miasma</strong></em> ze swoimi syntezatorami i kapitalnym saksofonem brzmi jak wyjęta z filmu akcji z lat osiemdziesiątych. Natomiast autentycznie piękny <strong><em>Helvetesfonster</em></strong> prowadzony przez intrygującą średniowieczną melodię, to równie kompletna, co udana zmiana klimatu.</p>
<p><strong>Ghost</strong> zawsze był nieco przekornym tworem, więc takie też będzie podsumowanie: <strong>Prequelle</strong> to prawdopodobnie jeden z lepszych popowych albumów tego roku, który na dodatek nie próbuje udawać, że jest czymś więcej. I chociaż nie wiem, czy wytrzyma próbę czasu, to póki co słucha się go wyśmienicie.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/C_ijc7A5oAc" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/ghost-prequelle-2018/">GHOST &#8211; &#8222;Prequelle&#8221; (2018)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/ghost-prequelle-2018/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
