<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>ciężko - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/ciezko/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/ciezko/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Tue, 10 Apr 2018 07:46:32 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>ciężko - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/ciezko/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>SUNNATA &#8211; &#8222;Outlands&#8221; (2018)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/sunnata-outlands-2018/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/sunnata-outlands-2018/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Pietrzak]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Mar 2018 18:13:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[alice in chains]]></category>
		<category><![CDATA[ciężko]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[grunge]]></category>
		<category><![CDATA[instrumental]]></category>
		<category><![CDATA[nisko]]></category>
		<category><![CDATA[piękne wokale]]></category>
		<category><![CDATA[post grunge]]></category>
		<category><![CDATA[post-metal]]></category>
		<category><![CDATA[Sludge]]></category>
		<category><![CDATA[sludge mtal]]></category>
		<category><![CDATA[Sunnata]]></category>
		<category><![CDATA[warszawa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=129830</guid>

					<description><![CDATA[<p>Sunnata&#160;właśnie doświadcza wyświechtanego na wszystkie strony sloganu pod tytułem: syndrom trzeciej płyty. Tym razem nie będzie zmiłuj, bo debiut (Climbing The Colosus,&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/sunnata-outlands-2018/">SUNNATA &#8211; &#8222;Outlands&#8221; (2018)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Sunnata&nbsp;</strong>właśnie doświadcza wyświechtanego na wszystkie strony sloganu pod tytułem: syndrom trzeciej płyty. Tym razem nie będzie zmiłuj, bo debiut (<em><strong>Climbing The Colosus</strong>, 2014)</em>, nie będzie przymknięcia oka, bo potencjał rośnie i dopiero odkrywają karty (<em><strong>Zorya</strong></em>, <em>2016</em>), będzie za to podsumowanie i porównanie, których nijak nie mogę i nie chcę pomijać, bo bardzo uważnie śledzę karierę Panów, z szeroko otwartymi oczami i jeszcze szerzej otwartą duszą od momentu kilku koncertów i głębokich zachwytów na ich dźwiękowe kombinacje. Trzeci album moich pobratymców z Warszawy syntezuje i dopełnia całą dotychczasową działalność zespołu w taki sposób, że przy pierwszym odsłuchu najnowszego wydawnictwa <em><strong>Outlands</strong></em> najpierw spadły mi kapcie włącznie ze skarpetkami, a przy kolejnych popadłam w rytualne oderwanie od rzeczywistości na czas około 40 minut, plus oddech i 2 sekundy na wznowienie przesłuchiwania albumu od początku.</p>
<p>Nisko, melodyjnie, bez nadęcia, ale instrumentalnie na bogato i z polotem &#8211; tego się spodziewałam, a jeszcze więcej otrzymałam. Przede wszystkim kolejny raz podkreślę, jak bardzo cenię zespoły, które w worku kilku lansowanych i nieco ramowo ograniczanych gatunków znajdują to, co najciekawsze i tworzą od początku po swojemu swój specyficzny, rozpoznawalny styl. <strong>Sunnata</strong> nie boi się ani ciężaru sludge, ani brudu grunge, ani dronowych przesterów i riffów na nutę stoner/doom, a przy tym tak zgrabnie wszystko ze sobą łączy, że zupełnie nie mam zamiaru przypinać im jakiejkolwiek metki &#8211; oni grają właśnie po &#8222;sunnatowemu&#8221;. I to jest wspaniałe! W przypadku <em><strong>Outlands</strong></em> na pewno odczuwam niewielkie pokłosie rezygnacji z ciężaru na rzecz pozornie mniej skomplikowanych kompozycji. Ale spokojnie, dzieje się na tym albumie o wiele więcej niż można przypuszczać. Zdecydowanie największą zaletą tego wydawnictwa jest odpowiednie wyważenie ciężaru i pewnego mistycyzmu czy &#8211; jak niektórzy zwykli ich określać &#8211; grunge&#8217;owego szamanizmu. Drastyczniej zmiany stylistyki nie ma, gitary nadal brzmią diabelnie nisko, bas <strong>Michała Dobrzańskiego</strong> przecudownie się wygina, a perkusja <strong>Roberta Ruszczyka</strong> stanowi swego rodzaju kręgosłup, który podtrzymuje całość, aby nie rozlała się za bardzo po najróżniejszych acz bardzo przyjemnych wariacjach. Jest jednak coś, co niezwykle miło mnie zaskoczyło. Wokale! No, no, Panie Szanowny <strong>Szymonie Ewertowski</strong>, Pan żeś się wspiął właśnie na wyżyny! Do tego wokalne backgroundy <strong>Adriana Gadzimierza</strong>&nbsp;genialnie uzupełniają pewną manieryczność Szymona w stronę legendarnego <strong>Layne&#8217;a Stayleya</strong>. Panowie wyraźnie (dosłownie i w przenośni) rozśpiewali się i rozbudowali brzmienie na<em><strong> Outlands</strong></em>, czego rezultatem są najlepsze jak do tej pory utwory w historii zespołu w postaci singlowego <em><strong>Outlands</strong></em>, dynamicznego <em><strong>Ascender</strong></em> i totalnego dla mnie, ostatniego <em><strong>Hollow Kingdom</strong></em>. Cały album świetnie buja, żyje. Każdy utwór ma w sobie jakąś tajemniczość, opatuloną specyficzną aurą, stopniowanie napięcia i punkty kulminacyjne, które płyną swoim określonym torem, przy czym wszystko razem wydaje się przemyślane i dopracowane. Jeśli mam się na siłę przyczepiać, najmniej myślami zapuszczam się w trzeci utwór <em><strong>Scars</strong></em>, który zaskakuje trochę żywszym tempem, jednak zakończenie z niepokojącą atmosferą i przyspieszeniem rodem z klimatu <strong><em>We Die Young</em></strong> <strong>Alice In Chains</strong> momentalnie przywraca mnie na właściwą ścieżkę zachwytu nad płytą. Gdyby zaś zamarzyło mi się wysnuwać domniemania inspiracji, którymi Panowie posłużyli się nagrywając <em><strong>Outlands</strong></em>, oprócz wspomnianych <strong>AiC</strong> dosłuchuję się nawet zaginanej psychodelii w stylu wczesnego&nbsp;<strong>Soundgarden</strong> czy riffowania gdzieś po środku soundu&nbsp;<strong>Electric Wizard</strong>. <strong>Sunnata</strong> jednak pozostaje bez dwóch zdań <strong>Sunnatą</strong> w swoim własnym, wyśrubowanym nie do końca pod linijkę genialnym brzmieniu.</p>
<p>Na koniec słowo o opracowaniu wydawnictwa. Okładkę zdobi piękna grafika <strong>Macieja Kamudy</strong>, która oddaje w pełni meandryczny klimat pieśni <em><strong>Outlands</strong></em>. Album został zarejestrowany w <strong>Monochrom Studio</strong>, a nad miksami i masteringiem czuwał nieoceniony <strong>Haldor Grunberg</strong> &#8211; kłaniam się nisko w pas po kostki. Brzmieniowo nie mam absolutnie nic do zarzucenia. Takiej produkcji nie jeden może pozazdrościć!</p>
<p>Podsumowując wszystkie &#8222;za&#8221; i prawie zero &#8222;sprzeciwów&#8221;, nie rozpisuję tematu na więcej części pierwszych, pozdrawiam Państwa serdecznie i radzę zaufać moim przewidywaniom &#8211; <strong>Sunnata</strong> ma obecnie wszystko, aby ruszyć na podbój największych scen, albo Waszych wnętrz (niepotrzebne skreślić). Życzę im tego z całego czarnego serca!</p>
<p>&nbsp;<br />
<iframe style="border: 0; width: 100%; height: 406px;" data-kvlt-bc-src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=495796751/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/artwork=small/transparent=true/" width="300" height="150" seamless="">&lt;a href=&#8221;http://sunnataofficial.bandcamp.com/album/outlands&#8221;&gt;Outlands by SUNNATA&lt;/a&gt;</iframe><noscript><iframe style="border: 0; width: 100%; height: 406px;" src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=495796751/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/artwork=small/transparent=true/" width="300" height="150" seamless="" loading="lazy">&lt;a href=&#8221;http://sunnataofficial.bandcamp.com/album/outlands&#8221;&gt;Outlands by SUNNATA&lt;/a&gt;</iframe></noscript></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/sunnata-outlands-2018/">SUNNATA &#8211; &#8222;Outlands&#8221; (2018)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/sunnata-outlands-2018/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
