<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Cimmerian Shade Recordings - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/cimmerian-shade-recordings/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/cimmerian-shade-recordings/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Sun, 23 Dec 2018 21:02:13 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Cimmerian Shade Recordings - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/cimmerian-shade-recordings/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>NETER &#8211; &#8222;Inferus&#8221; (2018)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/neter-inferus-2018/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/neter-inferus-2018/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kapitan Bajeczny]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Dec 2018 21:02:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2018]]></category>
		<category><![CDATA[Black Plague Records]]></category>
		<category><![CDATA[Cimmerian Shade Recordings]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[Inferus]]></category>
		<category><![CDATA[kapitan bajeczny]]></category>
		<category><![CDATA[Murdher Records]]></category>
		<category><![CDATA[Neter]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Satanath Records]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=153070</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przyzwyczaiłem się już, że Satanath Records w wyjątkowo szerokich czeluściach swoich wydawnictw ma sporo raczej średnich materiałów odzianych w zupełnie nieznane mi&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/neter-inferus-2018/">NETER &#8211; &#8222;Inferus&#8221; (2018)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Przyzwyczaiłem się już, że <strong>Satanath Records</strong> w wyjątkowo szerokich czeluściach swoich wydawnictw ma sporo raczej średnich materiałów odzianych w zupełnie nieznane mi nazwy. Tak było też w przypadku pochodzącego z Hiszpanii <strong>Neter</strong>. Pomny kilku perełek znalezionych w katalogu rosyjskiej wytwórni, i po szybkiej wizycie na <strong>MA</strong> po której zaintrygowana recenzją <em><strong>Inferusa</strong> </em>brew uniosła się w górę, postanowiłem dać temu albumowi szansę.</p>
<p>Chciałbym tutaj napisać, że znowu byłem głupi i recenzje z archiwów po raz kolejny mnie zawiodły, ale nie byłaby to prawda. Nie spodziewałem się, że <em><strong>Inferus</strong> </em>zaprezentuje się jak, w gruncie rzeczy, delikatnie upudrowany starożytnym Egiptem i zapatrzony w <strong>Behemotha</strong> za czasów <em><strong>Evangelion</strong> </em>krążek. Bardzo porządnie sporządzony, dobrze wstrzelony w gust fana powyższej grupy i płyty, ale jednak produkt. <strong>Neter</strong> jest za mało ekstremalny i za ładny, by naprawdę przypaść mi do gustu. Fakt, ma swoje momenty, nie jest ich wcale tak mało. Intro i riffy zahaczające o melodeath na <em><strong>The Pillars Of Heracles</strong></em>, pierwsze wrażenia z <em><strong>Faceless</strong> </em>i <em><strong>Primordial Entity</strong></em> czy niekiedy <em><strong>Galvanize</strong> </em>są przyjemne w odsłuchu i potrafią nawet głową bujnąć.</p>
<p>Z drugiej strony nie mogę oprzeć się wrażeniu strasznej wtórności w motywach i schematach kompozycji. Na temat <em><strong>Atlantis Of The Sands</strong></em> lub <em><strong>The Eye Of Sirius</strong></em> mogę powiedzieć co najwyżej, że jest bardzo standardowe w ramach swojej niszy. Da się słuchać bez bólu, ale też niespecjalnie mnie kusi by to robić. Tym gorzej, że dość szybko <em><strong>Inferus</strong> </em>zaczyna mnie nużyć i być zbyt powtarzalny. Riffy, nie dość, że zbyt często trudne do odróżnienia, są też mocno eksploatowane. Koniec końców miałem już ich dość i najchętniej przełączyłbym kolejne kawałki jeszcze przed ich końcem. Pewnie powinienem też wspomnieć też coś o egipskim klimacie, ale jest go za mało by zawracać sobie nim głowę. Ci szukający tu wrażeń z <strong>Nile</strong> albo <strong>Scarab</strong> muszą szukać dalej.</p>
<p>Niewątpliwym plusem albumu jest bardzo dobra produkcja. Wszystko tu leży na swoim miejscu, idealnie się zgrywa ze sobą i nie zawadza innym ścieżkom. Brzmienie instrumentów jest łatwe do wyobrażenia, jeżeli słyszałeś kiedyś <strong>Nergala</strong> z późniejszych &#8217;00, więc dodałbym od siebie więcej smoły i ropy. Pochwalić trzeba też umiejętności muzyków i fakt, że nie wrzucają bezmyślnych solówek w każdą minutę.</p>
<p>Trochę sobie pomarudziłem, ale to nie tak że <strong>Neter</strong> gra źle. <em><strong>Inferus</strong> </em>przeznaczony jest dla konkretnego grona metalowców i jeżeli się w nim znajdujesz, to na pewno ci się spodoba, dwa oczka oceny w górę. Ja potrzebuję więcej ohydztw i dziwactw, choć nawet mimo tego było całkiem znośnie.</p>
<p><strong><a href="https://web.facebook.com/neterofficial/">Neter na Facebooku</a></strong></p>
<p><iframe style="border: 0; width: 100%; height: 400px;" data-kvlt-bc-src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=3644897816/size=large/bgcol=333333/linkcol=e99708/artwork=small/transparent=true/" seamless=""><a href="http://satanath.bandcamp.com/album/sat186-neter-inferus-2018">SAT186: Neter &#8211; Inferus (2018) by Satanath Records</a></iframe><noscript><iframe style="border: 0; width: 100%; height: 400px;" src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=3644897816/size=large/bgcol=333333/linkcol=e99708/artwork=small/transparent=true/" seamless="" loading="lazy"><a href="http://satanath.bandcamp.com/album/sat186-neter-inferus-2018">SAT186: Neter &#8211; Inferus (2018) by Satanath Records</a></iframe></noscript></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/neter-inferus-2018/">NETER &#8211; &#8222;Inferus&#8221; (2018)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/neter-inferus-2018/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>FUNERAL TEARS &#8211; &#8222;Beyond The Horizon&#8221; (2017)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/funeral-tears-beyond-the-horizon-2017/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/funeral-tears-beyond-the-horizon-2017/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Sep 2017 06:09:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2017]]></category>
		<category><![CDATA[Beyond The Horizon]]></category>
		<category><![CDATA[Cimmerian Shade Recordings]]></category>
		<category><![CDATA[funeral doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[Funeral Tears]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Rosja]]></category>
		<category><![CDATA[Satanath Records]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=112069</guid>

					<description><![CDATA[<p>Beyond The Horizon jest trzecim albumem rosyjskiego Funeral Tears, solowego projektu Nikolaja Seredowa, lidera m.in. recenzowanej na łamach Kvlt Taigi (recenzja). Płyta&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/funeral-tears-beyond-the-horizon-2017/">FUNERAL TEARS &#8211; &#8222;Beyond The Horizon&#8221; (2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><em>Beyond The Horizon</em></strong> jest trzecim albumem rosyjskiego <strong>Funeral Tears</strong>, solowego projektu <strong>Nikolaja Seredowa</strong>, lidera m.in. recenzowanej na łamach Kvlt <strong>Taigi</strong> (<a href="https://kvlt.pl/recenzje/taiga-sky-2016/" target="_blank" rel="noopener">recenzja</a>). Płyta ukazała się w limitowanym nakładzie 400 sztuk w kwietniu tego roku w ramach kooperacji pomiędzy amerykańską <strong>Cimmerian Share Recordings</strong> oraz rosyjską <strong>Satanath Records</strong>, która jak słusznie zauważył jeden z moich redakcyjnych kolegów, wydaje ostatnimi czasy całe mnóstwo albumów grup zza naszej wschodniej granicy, ale i nie tylko. Pomimo tej ilości wydawnictw trudno jest mi zarzucić włodarzom <strong>Satanath</strong> wydawanie szrotu i z reguły na większości pozycji z ich katalogu można zawiesić ucho.</p>
<p>Nie inaczej jest z <strong><em>Beyond The Horizon</em></strong>. Wprawdzie ten trwający 56 minut i złożony z 6 kompozycji majestatyczny kolos nie definiuje nowych granic gatunku, ale nie oszukujmy się, w funeral doom metalu trudno jest nagrać coś przełomowego. Jak łatwo się domyślić, <strong>Nikolaj </strong>nie odbiega znacznie od tego, co tworzy we wspomnianej <strong>Taiga</strong>. Wciąż porusza się w depresyjnych klimatach i ponownie pesymizm wyciekający z muzyki nie jest na tyle silny, aby słuchacz po przesłuchaniu materiału zaczął się ciąć i wiązać sobie pętle na szyi. Podobieństwo jest tylko w ogólnej atmosferze, gdyż na <strong><em>Beyond…</em></strong> nie uświadczymy żadnych black metalowych elementów. Na płycie dominują, a właściwie ciągną się przez cały czas jej trwania, posępne melodie, które są rezultatem kombinacji przepełnionych tęsknotą gitar, melancholijnych klawiszy, delikatnych, akustycznych partii oraz powolnego, zgodnie z kanonem gatunku, pogrzebowego tempa. Recytowane głębokim growlem, od czasu do czasu przerywanym szeptaną deklamacją czy pełnym cierpienia krzykiem, teksty nie dotykają bezpośrednio śmierci, ale odnoszą się do ludzkiej egzystencji. W swoich lirykach <strong>Nikolaj</strong> zastanawia się, dokąd podąża nasz gatunek, dlaczego wkładamy tyle energii w odkrywanie nowych światów, a nie dbamy o ten, gdzie żyjemy. Dochodzi do wniosku, że wraz z postępem technologicznym, który zbliża nas do gwiazd, tracimy swoją duchowość oraz oddalamy się od Ziemi. Z jego tekstów wydobywają się uczucia pustki, osamotnienia czy beznadziei.</p>
<p>Nie wgłębiając się w teksty utworów, zwróciłem uwagę na to, że ich tytuły być może tworzą pewien konspekt. Bliżej nieokreślony bohater zamyka oczy i oddaje się rozmyślaniom na temat ludzkości. Wnioski są na tyle pesymistyczne, że podświadomie pragnie śmierci, ale wiedziony instynktem umysł wciąż walczy o życie. Bohater czuje, że traci oddech, zaczyna się dusić i powoli odpływa w nicość. Ostatnimi resztkami sił zmusza się jednak do oddychania i powraca do rzeczywistości, z żalem wspominając spokój, jaki dany mu było odczuć, gdy osiągał stan śmierci.</p>
<p><strong><em>Beyond The Horizon</em></strong> wydaje się dobrą płytą na coraz dłuższe jesienne, melancholijne wieczory. Podoba mi się duchowa aura wisząca nad tym albumem oraz skłaniająca do zastanowienia się tematyka utworów. Płynące przez prawie godzinę dźwięki nie nużą, a z czasem wręcz wciągają, chociaż wydaje się oczywiste, że osoby szukające w muzyce ekstremalnych doznań w tym przypadku mogą się czuć zawiedzione. No, ale taki już jest urok funeral doom metalu.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;<br />
<iframe style="border: 0; width: 100%; height: 340px;" data-kvlt-bc-src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=1424175157/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/artwork=small/transparent=true/" width="300" height="150" seamless="">&amp;amp;amp;amp;lt;a href=&#8221;http://satanath.bandcamp.com/album/sat170-funeral-tears-beyond-the-horizon-2017&#8243;&amp;amp;amp;amp;gt;SAT170: Funeral Tears &#8211; Beyond The Horizon (2017) by Satanath Records&amp;amp;amp;amp;lt;/a&amp;amp;amp;amp;gt;</iframe><noscript><iframe style="border: 0; width: 100%; height: 340px;" src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=1424175157/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/artwork=small/transparent=true/" width="300" height="150" seamless="" loading="lazy">&amp;amp;amp;amp;lt;a href=&#8221;http://satanath.bandcamp.com/album/sat170-funeral-tears-beyond-the-horizon-2017&#8243;&amp;amp;amp;amp;gt;SAT170: Funeral Tears &#8211; Beyond The Horizon (2017) by Satanath Records&amp;amp;amp;amp;lt;/a&amp;amp;amp;amp;gt;</iframe></noscript></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/funeral-tears-beyond-the-horizon-2017/">FUNERAL TEARS &#8211; &#8222;Beyond The Horizon&#8221; (2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/funeral-tears-beyond-the-horizon-2017/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>SUFFER YOURSELF &#8211; &#8222;Ectoplasm&#8221; (2016)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/suffer-yourself-ectoplasm-2016/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/suffer-yourself-ectoplasm-2016/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marta (Kometa)]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 Jul 2017 14:08:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2016]]></category>
		<category><![CDATA[Cimmerian Shade Recordings]]></category>
		<category><![CDATA[Ectoplasm]]></category>
		<category><![CDATA[funeral doom/death metal]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[Satanath Records]]></category>
		<category><![CDATA[Suffer Yourself]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=101804</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wszelkich melancholijnych i klimatycznych odmian doom metalu (czyt. death/doom metal, gothic/doom metal, atmospheric doom metal etc.) mogłabym słuchać godzinami, a nawet czasem&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/suffer-yourself-ectoplasm-2016/">SUFFER YOURSELF &#8211; &#8222;Ectoplasm&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wszelkich melancholijnych i klimatycznych odmian doom metalu (czyt. death/doom metal, gothic/doom metal, atmospheric doom metal etc.) mogłabym słuchać godzinami, a nawet czasem i tygodniami. Jednak gdy widzę dopisek „funeral” załącza mi się sceptyczne podejście to danego materiału. Wszystko z obawy przed schematycznym, nużącym i ciągnącym się jak flaki z olejem graniem. Jakiś czas temu w moje ręce wpadł funeralowy właśnie, drugi album ukraińsko-szwedzkiej (niektóre źródła wskazują Polskę jako lokalizację na początku działalności grupy) formacji o wymownej nazwie <strong>Suffer Yourself</strong>, zatytułowany <em><strong>Ectoplasm</strong></em>. Trochę czasu upłynęło, nim usiadłam do wystukania na klawiaturze słów tej recenzji.</p>
<p>Pierwsza sprawa, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, to odczuwalna długość utworów. Chociaż mamy tutaj między innymi trzy ponad 10-minutowe kawałki, płyta dobiega końca w mgnieniu oka. To przede wszystkim zasługa zgrabnie zbudowanych kompozycji, które zawierają wiele przejść, zmian nastrojów, tempa czy też charakteru wokali. Druga kwestia to wyważony ciężar. Powiedziałabym, że jest to funeral doom przyjemny dla ucha. Walcowate riffy gitary rytmicznej idealnie zgrywają się z linią melodyczną gitary prowadzącej, która nadaje tej muzyce niesamowitego i melancholijnego klimatu.</p>
<p>Takim opus magnum tego albumu (według mnie) jest &#8211; idący na tak zwany pierwszy ogień &#8211; utwór tytułowy. Dzieje się tutaj najwięcej, a mianowicie doświadczymy brzmień od ambientu, poprzez siarczysty death, oczywiście na miażdżącym doomie kończąc. Nawet pod względem wokalnym nie możemy się spodziewać minimalizmu: chóry męskie i żeńskie, niski ryk, a nawet depresyjne, black metalowe wrzaski w tle. I nie, nie jest to przerost formy nad treścią. Muzycy tak zgrabnie łączą te różnorodne formy, że otrzymujemy z tego 10-minutowy, spójny kawałek. Zostajemy wprowadzeni w hipnotyczną, melancholijną podróż.</p>
<p>Genialne są dla mnie również praca gitary rytmicznej i całe samplowe tło utworu <em><strong>Dead Visions</strong></em>. Przy spokojniejszych partiach, które cechują się niezwykle klimatycznym brzmieniem, po prostu odpływam. Liczne monologi i męskie szepty (także w języku ukraińskim) równoważą się z niskim growlem. W drugiej połowie numeru zaś napotykamy oklepany patent sampli żeńskiego płaczu. Całe szczęście nie brzmią one nazbyt pretensjonalnie. Podobnie zresztą jak krzyki w jeszcze późniejszych minutach.</p>
<p>Na sam koniec uwagę przykuwa niespokojny <em><strong>Transcend the Void</strong></em>. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że ambientowy. W każdym razie zupełnie inny od zestawu czterech wcześniejszych pozycji na <em><strong>Ectoplasm</strong></em>. Wprowadzający już nie tyle poczucie melancholii, ale depresyjny mrok. Niepokojące odgłosy w tle, brzęcząca cicho gitara – po prostu nie da się nie zauważyć, że tym kawałkiem zespół stworzył najbardziej ponury klimat na albumie.</p>
<p><em><strong>Ectoplasm</strong></em> zdobył bardzo różne oceny, niektóre nawet dość niskie. Abstrahując od wszystkiego, co mówią „Internety”, ja najnowszy materiał <strong>Suffer Yourself</strong> jak najbardziej doceniam. Już pominę fakt, że w pewnym sensie zmienili moje nastawienie do funeral doom metalu. W większości stworzyli naprawdę ciekawe numery, które wciągają w wir zapomnienia podczas ich słuchania, nawet pomijając <em><strong>The Core</strong></em>, który wypada dość blado w towarzystwie pozostałych utworów. Tak czy inaczej dawno już nie trafiłam na granie w tych klimatach, które tak pozytywnie by mną wstrząsnęło.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/J3Hmti7W_4I" width="100%" height="412" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/suffer-yourself-ectoplasm-2016/">SUFFER YOURSELF &#8211; &#8222;Ectoplasm&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/suffer-yourself-ectoplasm-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
