<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Communion - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/communion/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/communion/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Wed, 04 Oct 2017 08:40:43 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Communion - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/communion/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>SEPTICFLESH &#8211; &#8222;Codex Omega&#8221; (2017)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/septicflesh-codex-omega-2017/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/septicflesh-codex-omega-2017/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Synu]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 07 Sep 2017 09:09:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Antoniou]]></category>
		<category><![CDATA[atmospheric]]></category>
		<category><![CDATA[Codex Omega]]></category>
		<category><![CDATA[Communion]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[Kerim]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[Septicflesh]]></category>
		<category><![CDATA[Sumerian Daemons]]></category>
		<category><![CDATA[The Great Mass]]></category>
		<category><![CDATA[Titan]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=110046</guid>

					<description><![CDATA[<p>Septicflesh to zespół specyficzny. Silnie zakorzeniony w wypracowanej przez lata, jednoznacznie zdefiniowanej konwencji, łączącej brutalny (choć niepozbawiony przebojowości) death metal z monumentalnością&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/septicflesh-codex-omega-2017/">SEPTICFLESH &#8211; &#8222;Codex Omega&#8221; (2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Septicflesh</strong> to zespół specyficzny. Silnie zakorzeniony w wypracowanej przez lata, jednoznacznie zdefiniowanej konwencji, łączącej brutalny (choć niepozbawiony przebojowości) death metal z monumentalnością i podniosłością muzyki symfonicznej. Grecy od lat poruszają się swoją wąską ścieżką stylistyczną, która zdaje się być jednocześnie ich błogosławieństwem i przekleństwem. Prezentowana formuła z jednej strony zapewnia grupie rozpoznawalność i indywidualny charakter, z drugiej jednak skazuje band na zjadanie własnego ogona i zauważalną monotematyczność.</p>
<p><em><strong>Codex Omega</strong></em> jest tej tezy koronnym dowodem. Od pierwszej nuty nowego krążka słychać bowiem, że muzycy zespołu nie próbują odstąpić nawet o krok od standardów wytyczonych na <em><strong>The Great Mass</strong></em> i kontynuowanych bezpośrednio na wydanej w 2014 roku<em><strong> Titan</strong></em>. Grecy oddają w ręce fanów trzeci rozdział tej samej opowieści, brzmiącej nieustannie jak muzyczna oprawa wzniosłej, majestatycznej sztuki teatralnej.</p>
<p>Zbyt sobie jednak cenię poprzednie dokonania Ateńczyków (za doskonałe <strong><em>Sumerian Daemons</em></strong>, <em><strong>Communion</strong></em> i<em><strong> The Great Mas</strong><strong>s</strong></em> będę ich dozgonnym wyznawcą) by z wymienionych wyżej powodów z góry skazać <em><strong>Codex Omega</strong></em> na porażkę i nie spróbować swoich sił z nową muzyką tego składu. Kierowany także zwykłą ciekawością postanowiłem sprawdzić, czy odczuwalny już na <em><strong>Titan</strong></em> syndrom zmęczenia materiału (choć płyta miała momenty, jako całość nie zdołała zdobyć mojego uznania) był tylko przejściowy, czy może Grecy na dobre zapętlili się w swojej formie, zdającej się przerastać prezentowaną przez zespół treść.</p>
<p>Decyzja okazała się jednoznacznie słuszna, bo pomimo świadomości mankamentów i ograniczeń obecnego wcielenia <strong>Septicflesh</strong> zdołałem doszukać się na <em><strong>Codex Omega</strong></em> całkiem dużej liczby zalet.</p>
<p>Co najważniejsze – bracia <strong>Antoniou</strong> przypomnieli sobie, że przy całym bogactwie i okazałości wykorzystywanych środków, punktem wyjścia muszą być zwyczajnie dobrze napisane, interesujące i zapadające w pamięć kompozycje. Kroczący niczym walec <em>Dante&#8217;s Inferno</em>, dynamiczny <em>Portrait of a Headless Man</em>, brzmiący jak żywcem wyjęty z <em><strong>Communion</strong></em> <em>Martyr</em>, wzbogacony pięknym chórem <em>Enemy of Truth</em>, podniosły <em>Dark Art</em>, brutalny <em>Faceless Queen</em> czy kłaniające się<strong> Paradise Lost</strong> z okresu <em><strong>Draconian Times</strong></em> <em>Trinity</em> do takich się niewątpliwie zaliczają– jedne oparte są na pięknych melodiach, kolejne świetnie wykorzystują elementy symfoniczne, jeszcze inne charakteryzują się niezwykłą motoryką, groovem i przebojowością.</p>
<p>Na uwagę zasługują jak zawsze niepowtarzalne, czyste wokale <strong>Sotirisa Vayenasa</strong> – jego partie mienią się pięknym blaskiem, stanowiąc często najmocniejsze momenty płyty (<em>Enemy of Truth, Dark Art, Our Church Below the Sea</em>).</p>
<p>Nie mniejsze wrażenie robi przemyślana, dopracowana, precyzyjnie odegrana i dobrze wyeksponowana sekcja rytmiczna. Słychać, że <strong>Kerim</strong> doskonale odnalazł się w reprezentowanej przez zespół stylistyce i efektownie uzupełnia jego kompozycje. Dużo frajdy przynosi skupianie się wyłącznie na bębnach i śledzenie zaprezentowanych na krążku poczynań niegdysiejszego drummera <strong>Decapitated</strong>. Co tu dużo mówić &#8211; <strong>Kerim</strong> to dziś marka, na której bracia <strong>Antoniou</strong> poznali się bezbłędnie.</p>
<p>Nie ma sensu czynić rozpraw nad brzmieniem <em><strong>Codex Omega</strong></em>. To jest oczywiście dopieszczone do granic możliwości, z jednej strony masywne i potężne, z drugiej klarowne i nieskazitelne. Ten aspekt muzycy <strong>Septicflesh</strong> opanowali do perfekcji, a słuchanie ich najnowszego wydawnictwa na odpowiednim sprzęcie to czysta przyjemność.</p>
<p>Szkoda tylko, że szalenie trudno (choć sądzę, że w końcu będzie musiało do tego dojść) byłoby zapewnić odpowiednie warunki, by muzyka ta wybrzmiała w naturalnym dla siebie środowisku (czyt. w filharmonii, w towarzystwie pełnego składu <strong>Praskiej Orkiestry Symfonicznej</strong>). Nie jest bowiem tajemnicą, że odgrywana w dużej części z podkładu, w warunkach klubowych czy festiwalowych nie jest w stanie ukazać w pełni swojego potencjału.</p>
<p>Reasumując &#8211; nowy krążek <strong>Septicflesh</strong> nie stanowi w twórczości zespołu powiewu świeżości. Jeżeli jednak nie poczytujecie tego za wadę, gorąco zachęcam do zapoznania się z <strong><em>Codex Omega</em></strong>. To płyta dużo lepsza od <em><strong>Titan</strong></em>, miejscami godnie nawiązująca do najlepszych momentów w dyskografii Greków.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/RdPkwiSB3XQ" width="715" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/septicflesh-codex-omega-2017/">SEPTICFLESH &#8211; &#8222;Codex Omega&#8221; (2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/septicflesh-codex-omega-2017/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
