<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Custom 34 Studio - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/custom-34-studio/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/custom-34-studio/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Wed, 17 May 2017 13:05:35 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Custom 34 Studio - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/custom-34-studio/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>HATE &#8211; &#8222;Tremendum&#8221; (2017)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/hate-tremendum-2017/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/hate-tremendum-2017/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Synu]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Apr 2017 16:47:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[ATF Sinner]]></category>
		<category><![CDATA[Crvsade]]></category>
		<category><![CDATA[Custom 34 Studio]]></category>
		<category><![CDATA[Erebos]]></category>
		<category><![CDATA[Hate]]></category>
		<category><![CDATA[Napalm Records]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[Solarflesh]]></category>
		<category><![CDATA[Tremendum]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=87148</guid>

					<description><![CDATA[<p>Cieszy mnie niezmiernie forma, jaką od lat prezentuje (prowadzony przez zaprawionego w boju ATF Sinnera) zespół Hate. Tym stwierdzeniem nie zaskarbię sobie&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/hate-tremendum-2017/">HATE &#8211; &#8222;Tremendum&#8221; (2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Cieszy mnie niezmiernie forma, jaką od lat prezentuje (prowadzony przez zaprawionego w boju <strong>ATF Sinnera</strong>) zespół <strong>Hate</strong>. Tym stwierdzeniem nie zaskarbię sobie z pewnością sympatii malkontentów, których liczba &#8211; w przypadku tej kapeli &#8211; jest w naszym kraju dość spora. Doleję więc nieco oliwy do ognia i dodam, że nie tylko dziwi, ale i bawi mnie upór z jakim nieustannie podnoszone są przez niektórych słuchaczy argumenty sortu „kalka z <strong>Behemoth</strong>”, albo super wdzięczne „kiedyś to było, a teraz to już nie jest”.</p>
<p><strong>Hate&nbsp;</strong>wytrwale i &nbsp;stanowczo kroczy obraną blisko dekadę temu ścieżką nowoczesnego, przebojowego, klimatycznego death metalu, wydając nowe krążki z godną odnotowania regularnością. Co bardzo ważne – podobnie jak częste perturbacje personalne &#8211; nie wpływa ona negatywnie na wysoki poziom muzyczny, cechujący ten skład. Duża w tym zasługa samego <strong>Adama Buszko</strong>, który utrzymuje kurs zespołu na właściwych torach, odpowiadając nie tylko za samą muzykę, ale również w dużym stopniu za kwestie producenckie i organizacyjne.</p>
<p>Nie sprawdziły się nieśmiało czynione zapowiedzi, zgodnie z którymi <em><strong>Tremendum</strong></em> miało stanowić odejście od klimatów znanych z „tryptyku” <em><strong>Erebos</strong>&#8211;<strong>Solarflesh</strong>&#8211;<strong>Crvsade</strong></em>. Planowany powrót do industrialnych brzmień nie jest na krążku specjalnie&nbsp;wyczuwalny (choć nie twierdzę, że nawiązań do takowych brakuje – vide <em>Asuric Being</em>, <em>Numinosum</em> czy<em> Sea of Rubbl</em>e).</p>
<p>Dość ciekawie prezentuje się koncept płyty, oscylujący wokół tematu śmierci, ukierunkowany na duchowość, filozofię&nbsp;oraz wierzenia przedchrześcijańskie. Tematyka szczególnie mocno zaakcentowana została nie tylko cover artem i tytułem longa, ale również takimi numerami jak <em>Asuric Being</em>, <em>Svarog&#8217;s Mountain<span style="color: rgba(0, 0, 0, 0.870588); font-family: Roboto-Regular, HelveticaNeue, Arial, sans-serif;"><span style="line-height: 20px;">,</span></span></em>&nbsp;<em>Numinosum, Fidelis Ad Mortem</em> czy odśpiewanym w części po polsku <em>Walk Through Fire</em>. Jest moc.</p>
<p>9 premierowych kompozycji utrzymanych zostało w doskonale znanej z poprzednich płyt <strong>blackened death metalowej</strong> stylistyce, cechującej się słusznymi pokładami intensywności, groove’u i przebojowości, którą w muzyce zespołu bardzo lubię. Mógłbym <em><strong>Tremendum</strong></em> zarzucić rzecz jasna powtarzalność, hermetyczne eksploatowanie wypracowanych schematów czy brak progresu, ale &#8211; szczerze powiedziawszy &#8211; czyniłbym to wyłącznie na siłę.</p>
<p>Jeżeli muzyka, mimo wspomnianych cech, wciąż potrafi bawić i przynosi przede wszystkim pozytywne odczucia, nie sposób nie pisać o niej dobrze. Co istotne, mimo znanego i osłuchanego charakteru całości, materiał ten w żadnym wypadku nie nudzi. Ba, słucha się go z ogromną przyjemnością, nawet przy kilkukrotnym zapętleniu.</p>
<p>Na pochwałę zasługują świetne partie solowe, których ilość oraz poziom potrafi zaskoczyć. Co istotne, solówki nie zdają się być wrzuconymi bezmyślnie popisami instrumentalnymi. Wręcz przeciwnie &#8211; partie bardzo zgrabnie uzupełniają motywy poszczególnych kawałków, co dobrze świadczy o pomysłowości i kompozytorskim wyczuciu <strong>ATF Sinnera</strong>.</p>
<p>Nie omieszkam pochwalić również perkusyjnego wkładu, poczynionego przez na dobre zadomowionego w zespole <strong>Pavulona</strong>. Chłopak nie traci impetu i udowadnia tym albumem, że w lidze polskich drummerów zajmuje lokatę umiejscowioną w ścisłej czołówce.</p>
<p>Nie ma większego sensu tworzyć elaboratów na temat brzmienia tego krążka &#8211; zarejestrowany w <strong>Sound Division Studio</strong> (instrumenty, partie wokalne, miks i master) i&nbsp;<strong>Custom 34 Studio </strong>(ślady perkusji)&nbsp;longplay brzmieniowo nie bierze jeńców, muzyka jest&nbsp;masywna i ciężka, nie tracąc przy tym nic z czytelności i selektywności.</p>
<p>Cóż mogę dodać &#8211; nietrudno po lekturze tego tekstu dojść do wniosku, że lubię <strong>Hate</strong> jak jasna cholera. <em><strong>Tremendum</strong></em> ten stan rzeczy jedynie cementuje. Czekam na okazję sprawdzenia nowego materiału na żywo, choć nie jest sekretem, że biorąc pod uwagę częstotliwość występów zespołu w Polsce, trochę wody w Wiśle może do tego czasu upłynąć.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/k1BAmCz-nno" width="715" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/hate-tremendum-2017/">HATE &#8211; &#8222;Tremendum&#8221; (2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/hate-tremendum-2017/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
