<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Czas - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/czas/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/czas/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Tue, 28 Jul 2026 12:38:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Czas - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/czas/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>MASZYNY I MOTYLE &#8211; &#8222;Czas&#8221; (2017)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/maszyny-i-motyle-czas-2017/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/maszyny-i-motyle-czas-2017/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Pietrzak]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Aug 2017 11:25:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[awangarda]]></category>
		<category><![CDATA[Czas]]></category>
		<category><![CDATA[industrial]]></category>
		<category><![CDATA[kerretta]]></category>
		<category><![CDATA[Maszyny I Motyle]]></category>
		<category><![CDATA[mindfuck]]></category>
		<category><![CDATA[perkusja z komutera]]></category>
		<category><![CDATA[[::] (4Dots)]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=105118</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jeśli lubisz, drogi słuchaczu, drążyć sobie czasem dziury w głowie i zastanawiasz się, jak poczuć szaleństwo od strony materialnej, zapraszam. Idealnie do&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/maszyny-i-motyle-czas-2017/">MASZYNY I MOTYLE &#8211; &#8222;Czas&#8221; (2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli lubisz, drogi słuchaczu, drążyć sobie czasem dziury w głowie i zastanawiasz się, jak poczuć szaleństwo od strony materialnej, zapraszam. Idealnie do takich praktyk sprawdzi się podkład muzyczny w postaci najnowszego, drugiego wydawnictwa składu <strong>Maszyny i Motyle</strong> pod tytułem <em><strong>Czas</strong></em> (premiera <strong>23 czerwca br.</strong>). Za projekt odpowiadają <strong>Grzegorz Chudzik</strong> &#8211; &nbsp;gitara&nbsp;<span class="">basowa</span>, programowanie rytmów<span class="">,</span>&nbsp;<span class="">flet,&nbsp;</span><span class="">akordeon, wokal,&nbsp;</span>&nbsp;i <strong>Radosław Luszczyk</strong> &#8211; gitara, programowanie&nbsp;<span class="">rytmów</span>. Panowie stworzyli dzieło, które łączy w sobie szeroko pojęty industrial z plamami kilku gatunków z pogranicza noise&#8217;u, post-hardcore&#8217;u i awangardy w ogóle, poskręcane w dłuższych fragmentach w mathrockowy rollercoaster. Składając wszystko w jakiś koncept, będziesz odczuwać duchotę, rozdygotanie, histerię, ale zaczekaj, drogi słuchaczu, posłuchaj całości, a zdziwisz się, że tu się wszystko ze sobą zgadza.</p>
<p>Po pierwszych numerach albumu <em><strong>Czas</strong></em> spodziewałam się, że czeka mnie swoisty mindfuck, a jednak całkiem szybko poukładałam sobie w głowie propozycję od <strong>Maszyn i Motyli</strong>. Już sama nazwa projektu prowokuje, interesuje. Z notek promocyjnych (albo wywiadu udzielonego <a href="https://kvlt.pl/wywiady/maszyny-i-motyle-krzywizny-sa-plynniejsze/">tu</a>) dowiadujemy się, że perkusja tym razem jest programowana &#8211; mamy więc &#8222;Maszyny&#8221;. &#8222;Motylami&#8221; określiłabym zestaw użytych instrumentów albo wokal &#8211; coś żywego, kolorowego.&nbsp; Wydawnictwo składa się na około 41 minut muzyki, 10 kompozycji, różniących się od siebie natężeniem i dynamiką. Album brzmieniowo jest surowy, jednak pozbawiony wszelkiego rodzaju brudów czy szmerów, które zupełnie by w tym przypadku nie przeszkadzały. Nie można tu mówić o muzycznej przestrzeni, przeciwnie, to wąskie, przytłaczające klitki, wypełniane pokręconymi, ale mało skomplikowanymi riffami, bardziej wciągające w trans, niż nadające melodii. I paradoksalnie to wychodzi na plus, jeśli wziąć pod uwagę pomysł na aranżacje i sposób ich budowy. Nie mogę jednak przeboleć faktu, że perkusja jest &#8222;maszynowa&#8221;. Taki był zamysł, rozumiem, jednak co znaczy żywy instrument w dobie cyfryzacji wszystkiego mogłabym napisać elaborat, tym bardziej że na albumie <em><strong>Czas</strong></em> połamany rytm odgrywa kluczową rolę. Na myśl od razu przychodzi mi świetny rodzimy projekt&nbsp;<strong>[::]</strong>(<strong>4dots</strong>) czy trochę łagodniej pokomplikowany nowozelandzki zespół <strong>Kerretta</strong>, gdzie (żywi) pałkerzy stanowią o istocie fundamentu muzyki, a nie mówiąc już o efekcie w duchu koncertowym. Świadomość sztucznej perkusji znacznie przeszkodziła mi w odbiorze, tym bardziej że tę sztuczność niestety da się wychwycić. Za inny mankament uznaję partie wokalne, które osobiście mi przeszkadzały. Ani barwa głosu, ani sposób użycia wokali, np. melorecytacje wypuszczane jak kule z karabinu w <em><strong>Inercji</strong></em>&nbsp;czy <em><strong>Ilorazie,</strong></em> niekoniecznie robią dobre wrażenie. Za to na łopatki kładą przemyślane kompozycje, szczególnie utwory <em><strong>Chwila</strong></em>&nbsp;i kontynuator&nbsp;<em><strong>Moment</strong></em> &#8211; jest tu miejsce na genialny, podszyty niepokojem klimat, wariacje gitarowe i niby-punkowe zacięcie, nawet w wokalu. Za najciekawszy uważam 14-minutowy utwór <em><strong>Rany</strong></em>, który jest esencją wszystkiego, co na tej płycie najlepsze: nieoczywisty podział perkusji, jakaś dramatyczna, paranoiczna atmosfera, jakby nakładające się na siebie linie gitary i basu, podkręcone noise&#8217;wymi fragmentami&#8230;.. a wokal wydaje się tu zupełnie zbędny. Całkowicie fantastyczny jest zamykający, instrumentalny utwór <em><strong>Inercyja</strong></em> z ukłonem w stronę neofolku, a to na przykład dzięki zastosowaniu akordeonu.&nbsp;</p>
<p>Na koniec wracam do ciebie, drogi słuchaczu, namawiając do zmierzenia się z formą muzyki innej, tak zwanej ambitnej. Czy podołasz? Dla mnie to na pewno ważny album na polskiej scenie muzycznej, który pokazuje, jak wspaniale funkcjonuje awangarda, i ile tam miejsca na eksperymenty. W podziemiu muzycznym warto szperać, nigdy nie zmienię zdania, że to najlepsza kopalnia emocji. Zastąpienia jednak żywych instrumentów maszyną nie kupuję.&nbsp;</p>
<p><iframe style="border: 0; width: 100%; height: 120px;" data-kvlt-bc-src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=3375315404/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/tracklist=false/artwork=small/transparent=true/" width="300" height="150" seamless="">&amp;amp;amp;amp;amp;lt;a href=&#8221;http://maszynyimotyle.bandcamp.com/album/czas&#8221;&amp;amp;amp;amp;amp;gt;Czas by MASZYNY I MOTYLE&amp;amp;amp;amp;amp;lt;/a&amp;amp;amp;amp;amp;gt;</iframe><noscript><iframe style="border: 0; width: 100%; height: 120px;" src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=3375315404/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/tracklist=false/artwork=small/transparent=true/" width="300" height="150" seamless="" loading="lazy">&amp;amp;amp;amp;amp;lt;a href=&#8221;http://maszynyimotyle.bandcamp.com/album/czas&#8221;&amp;amp;amp;amp;amp;gt;Czas by MASZYNY I MOTYLE&amp;amp;amp;amp;amp;lt;/a&amp;amp;amp;amp;amp;gt;</iframe></noscript></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/maszyny-i-motyle-czas-2017/">MASZYNY I MOTYLE &#8211; &#8222;Czas&#8221; (2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/maszyny-i-motyle-czas-2017/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>MASZYNY I MOTYLE: &#8222;krzywizny są płynniejsze&#8221;</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/maszyny-i-motyle-krzywizny-sa-plynniejsze/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/maszyny-i-motyle-krzywizny-sa-plynniejsze/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Jul 2017 07:20:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[alternative]]></category>
		<category><![CDATA[alternatywa]]></category>
		<category><![CDATA[avantgarde]]></category>
		<category><![CDATA[Czas]]></category>
		<category><![CDATA[experimental]]></category>
		<category><![CDATA[Goat]]></category>
		<category><![CDATA[Hagal Studio]]></category>
		<category><![CDATA[Hańba]]></category>
		<category><![CDATA[interview]]></category>
		<category><![CDATA[Krzta]]></category>
		<category><![CDATA[Lautari]]></category>
		<category><![CDATA[Maszyny I Motyle]]></category>
		<category><![CDATA[math rock]]></category>
		<category><![CDATA[mgła]]></category>
		<category><![CDATA[Off Festival]]></category>
		<category><![CDATA[Panoptikon]]></category>
		<category><![CDATA[Radek Kreczmański]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowa]]></category>
		<category><![CDATA[Siła]]></category>
		<category><![CDATA[Soundgarden]]></category>
		<category><![CDATA[Woodstock]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=100810</guid>

					<description><![CDATA[<p>Maszyny i Motyle. Już na dzień dobry mamy dziwną nazwę zespołu, bo kto zestawia żyjątko z czymś industrialnym? W środku też łatwo&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/maszyny-i-motyle-krzywizny-sa-plynniejsze/">MASZYNY I MOTYLE: &#8222;krzywizny są płynniejsze&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wywiadlead"><strong>Maszyny i Motyle</strong>. Już na dzień dobry mamy dziwną nazwę zespołu, bo kto zestawia żyjątko z czymś industrialnym? W środku też łatwo nie jest.<br />
Znajomym przedstawiam ten muzyczny twór, jako ten grający muzykę &#8222;dziwną&#8221;.<br />
Z <strong>MiM</strong> jest jak z <strong>Arcturus</strong> i tym podobnymi zespołami, awangardę się kocha albo nienawidzi.<br />
Ja <strong>Maszyny i Motyle</strong> pokochałem oraz z nimi porozmawiałem.</p>
<p><strong>Cześć! Po trzech latach dostajemy nowy krążek duetu Maszyny i Motyle. Jednak zanim przejdziemy do meritum rozmowy chciałbym zadać proste i prozaiczne pytanie. Jaka jest geneza nazwy zespołu? Kto ją wymyślił? Jest ciężka do zinterpretowania oraz nietypowa i przyciągająca.</strong><br />
<strong>Grzesiek</strong>: Nazwa powstała jeszcze w czasach grania w piątkę z wokalem i żywym bębniarzem. Teraz gramy we dwóch z automatem i ten kontrast w nazwie chyba lepiej pasuje. Chodziło o przeciwstawne skojarzenia, o technologię i naturę w krótkiej formie. Miało być po polsku i miało zastanawiać, choć to drugie nie było takie pewne.<br />
<strong>Gustaw</strong>: Było wówczas wiele propozycji nazwy. Tą nazwę wymyślił <strong>Radek Kreczmański</strong>.</p>
<p><strong>Słuchając już debiutanckiego Panoptikon, miałem problem z nadaniem Wam konkretnej muzycznej naklejki. Alternatywa, tudzież muzyka eksperymentalna to chyba najbezpieczniejsze określenie. A jak Wy definiujecie to, co gracie?</strong><br />
<strong>Grzesiek</strong>: Mamy tak, że jako słuchacze staramy się nie ograniczać gatunkowo. Z instrumentami w rękach tym bardziej. Nie ma założeń, żeby zagrać w jakimś stylu. Chyba nawet jest odwrotnie. Jeśli mamy pomysł podobny do czegoś, co znamy, to puszczamy sobie ten pierwowzór, a pomysł trafia do kosza. Pewnie sporo w tym naiwności, że da się nie powtarzać. Ale cóż, próbujmy.<br />
<strong>Gustaw</strong>: Gdy znajomi mnie pytają, co gra mój zespół, i gdy odpowiadam, że muzykę alternatywą lub eksperymentalną, to często słyszę komentarz „… a to coś jak na Warszawskiej Jesieni”. Te dwie szufladki są bezpieczne, ale mogą czasem prowadzić do niewłaściwych skojarzeń.</p>
<p><strong>Na poprzednim wydawnictwie MiM było triem, a teraz jesteście duetem. Co się stało z Radkiem?</strong><br />
<strong>Grzesiek</strong>: Z Radkiem nagraliśmy debiutancki <em><strong>Panoptikon</strong></em>. To był okres, gdzie u niego działo się bardzo dużo. I rodzinnie, i zawodowo. Wspólnie podjęliśmy decyzję o rozstaniu.<br />
<strong>Gustaw</strong>: To był bardzo trudny dla nas okres. Dodatkowo materiał z <em><strong>Panoptikon</strong>u</em> musieliśmy trochę przearanżować, by na koncercie dwie gitary zagrała jedna.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/NjIL9vSpR6M" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p><strong>Grając dość pokręconą i trudną w konsumpcji muzykę, świadomie spychacie się do głębokiego podziemia. Chyba że to Wasza droga do bycia oryginalnym w przysłowiowym „każdym calu” i sekundzie utworu.</strong><br />
<strong>Grzesiek</strong>: Próbujemy jedynie nie naśladować. To szukanie własnych ścieżek jest dla nas ważne. Ale też nie mamy złudzeń. Osobiście to głębokie podziemie specjalnie mnie nie uwiera. Wierzę, że z czasem nie będzie takie głębokie.<br />
<strong>Gustaw</strong>: Kolejnym bardzo ważnym kryterium jest to, że muzyka, którą gramy ma nam się podobać i sprawiać nam radość ze słuchania oraz grania.</p>
<p><strong>Zarówno na <em>Panoptikon</em>, jak i <em>Czas</em>, partie perkusji są programowane, jednak nie można powiedzieć, że brzmią plastikowo, jak słaby automat, który często można usłyszeć w black metalowych projektach. Jak uzyskaliście taki efekt?</strong><br />
<strong>Grzesiek</strong>: Brzmienie ma dla nas znaczenie. Lubię, gdy gitara zabrzmi w mniej oczywisty sposób. Lubię też szukać połączeń brzmień zwykłych bębnów z mniej typowymi przeszkadzajkami. Zdarzało nam się opierać rytm na oddechach czy stukaniu w klawiaturę komputera. Brzmienie bębnów to duża zasługa Jacka i Gosi z <strong>Hagal Studio</strong>, gdzie nagrywaliśmy obie płyty.</p>
<p><strong>Śmiem twierdzić, że na Waszym miejscu nawet bym nie szukał żywego perkusisty. Byłoby do podziału mniej tantiemów (śmiech). Ta sztuczna perkusja zwyczajnie pasuje do całokształtu.</strong><br />
<strong>Gustaw</strong>: -:) Cieszy mnie twój komentarz, ponieważ początkowo komputer zamiast człowieka chyba najbardziej mnie uwierał.</p>
<p><strong>W swojej muzyce na nowej płycie nie raz używacie nietypowych &#8211; jak dla muzyki gitarowej &#8211; instrumentów. Mam tu na myśli akordeon, cymbałki, flet. Kto jest pomysłodawcą takiego stanu rzeczy oraz jakie instrumenty chcielibyście wpleść w swoją muzykę w przyszłości?</strong><br />
<strong>Grzesiek</strong>: Muszę się przyznać, że to moja wina. Mam pewną słabość do muzyki folkowej. Tyle, że miałem ją wcześniej, także przy nagrywaniu pierwszej płyty. Ale dopiero teraz to wyszło. Zrobiliśmy <em><strong>Inercję</strong></em>, która otwiera nowy album. Zaczęło się od rytmu. Niby na pięć, ale jakoś czuliśmy, że można to rozwinąć. Miałem chęć, żeby na płycie o tytule <em><strong>Czas</strong></em> była jakaś wycieczka w przeszłość. <em><strong>Inercja</strong></em> po staropolsku pewnie nazywałaby się <em><strong>Inercyja</strong></em>. Spróbowaliśmy zrobić taką starą wersję tego utworu ze starszym instrumentarium. Tytuł <em><strong>Inercyja</strong></em> zawiera w sobie słowo „cyja”, czyli inną nazwę akordeonu. Instrument został wybrany. Tylko trzeba było chwili, żebym jako ochotnik nauczył się wydobywać z niego dźwięki.<br />
<strong>Gustaw</strong>: Początkowo sceptycznie byłem nastawiony do <em><strong>Inercyji</strong></em>. Teraz uważam, że jest to jeden z najlepszych momentów na płycie i bardzo dobry utwór na zakończenie rozmyślań o czasie.</p>
<p><strong>Również na tej płycie pokusiliście się o dodanie warstwy wokalnej. Czy to wynik tego, że przekazywanie wyłącznie uczuć za pomocą muzyki to za mało?</strong><br />
<strong>Grzesiek</strong>: Lubię płyty instrumentalne. Wymagają nieco innej koncentracji. Wokal często nieświadomie zmusza słuchacza do skupienia się tylko na nim. U nas ten wokal traktuję jako kolejny instrument. Właśnie nie chciałbym, żeby zasłonił to, co pod spodem. Nie ma u nas kalkulacji, czy wokal być musi, czy mu nie wolno. Uprzedzając pytania: nie wiem jak to u nas będzie z wokalem na kolejnych płytach.</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-100812" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/07/MiM-Czas-okładka-e1499238771201.jpg" alt="" width="100%"></p>
<p><strong>A jak powstają Wasze kompozycje? Nie mają one standardowej struktury. Czy wszystko rodzi się na drodze improwizacji?</strong><br />
<strong>Grzesiek</strong>: Jest tu dużo przypadkowości i szukania. Często punktem wyjścia jest zabawa rytmem lub brzmieniem.<br />
<strong>Gustaw</strong>: Ja mam bazę riffów i brzmień gitarowych, która ciągle się rozrasta. W rzeczywistości rzadko okazuje się przydatna przy wspólnym tworzeniu w <strong>MiM</strong>ie, ponieważ kolejne pomysły rodzą się poprzez indukcję, inspirację oraz rywalizację o to, kto wymyśli lepszy pomysł.</p>
<p><strong>Kilka lat temu wpadłem na zespół Siła, który mnie totalnie pozamiatał. Potem ujawnił mi się Wasz duet, kiedy to graliście koncert w Poznaniu. Nie tak dawno Krzta wydała kapitalne wydawnictwo. Jak oceniasz realne możliwości połączenia sił i zagranie w takim składzie koncertów? Czy macie już zaplanowane koncerty pod kątem promocji nowej płyty?</strong><br />
<strong>Grzesiek</strong>: Obie kapele są nam bliskie. Z <strong>Krztą</strong> kiedyś graliśmy, z <strong>Siłą</strong> mamy za sobą mini trasę. <strong>Kamil</strong> z <strong>Krzty</strong> jest autorem okładki <em><strong>Czasu</strong></em>. Razem te trzy zespoły jeszcze nie grały, ale myślę, ze kiedyś do tego dojdzie. Na razie startujemy z graniem po wakacjach. Jesienią odwiedzimy m.in. Trójmiasto. Szczegóły będziemy podawać na naszej stronie.</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-100813" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/07/MiM-foto1-autor-Marcin-Ziółkowski.jpg" alt="" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/07/MiM-foto1-autor-Marcin-Ziółkowski.jpg 960w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/07/MiM-foto1-autor-Marcin-Ziółkowski-300x200.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/07/MiM-foto1-autor-Marcin-Ziółkowski-450x300.jpg 450w" sizes="(max-width: 960px) 100vw, 960px" /></p>
<p><strong>Słuchając Waszej muzyki zadaję sobie pytanie, czy grając utwory na żywo jesteście w stanie ją odegrać w 99% idealnie, tak jak na płycie?</strong><br />
<strong>Grzesiek</strong>: Nie. Jestem zdania, że koncert to nie płyta. Mimo sztywnej perkusji, zawsze dzieją się nowe rzeczy. Chyba że pytasz, czy damy radę na żywo z niełatwym materiałem. Przed studiem sporo czasu ogrywaliśmy go na próbach, więc nie mam obaw.<br />
<strong>Gustaw</strong>: Koncert to kolejny etap ewolucji. Podobnie było z materiałem z <em><strong>Panoptikon</strong>u</em>.</p>
<p><strong>Pytam dlatego, ponieważ dźwięki przez Was generowane mają połamane frazy, dają złudzenie, że są tak jakby „krzywe”. </strong><br />
<strong>Grzesiek</strong>: Rzeczywiście są krzywe. Tak, jak lubimy. Ale mam wrażenie, że na nowej płycie te krzywizny są płynniejsze. Ogólnie chodzi o rytmy nieparzyste. Na pięć lub na siedem. To w nas siedzi. Lubię, gdy metrum nie jest oczywiste i potrafi zaskoczyć.<br />
<strong>Gustaw</strong>: Mnie zawsze podobały się utwory <strong>Soundgarden</strong>, zwłaszcza z tym mniej popularnym podziałem. Dla mnie od zawsze brzmiały naturalnie. Uważam, że na bazie nieparzystych rytmów można stworzyć naprawdę ciekawy i pobudzający puls.</p>
<p><strong>Jakbyście mogli sobie wybrać możliwość zagrania na letnim festiwalu w Polsce, to co by to było? Gdzie najlepiej by pasowała Wasza muzyka? Śląski OFF?</strong><br />
<strong>Grzesiek</strong>: Podoba mi się OFF. Duża różnorodność. Tak, jak lubię. Podobnych emocji dostarcza mi <strong>Mgła</strong>, japoński <strong>Goat</strong>, czy nasze <strong>Lautari</strong> i <strong>Hańba</strong>. Ale chętnie zagrałbym ponownie na <strong>Fląder Festiwal</strong>. Choć to raczej niemożliwe, bo nie gra się tam dwa razy.<br />
<strong>Gustaw</strong>: Ja chciałbym zagrać na <strong>Woodstock</strong> i <strong>Openerze</strong>.</p>
<p><strong>Czym jest dla Was słuchanie i granie muzyki? Osobistą terapią czy bardziej realizacją hobby?</strong><br />
<strong>Grzesiek</strong>: Pewnie pasuje tu słowo „hobby” czy „pasja”. Dla mnie to bardzo istotna sprawa. Czasem słyszę, że z grania się wyrasta. U mnie to tak nie działa.<br />
<strong>Gustaw</strong>: Ja mam podobnie.</p>
<p><strong>Na koniec, jak byście w kilku słowach zareklamowali nową płytę Maszyny i Motyle komuś, kto nie zna Waszej twórczości?</strong><br />
<strong>Grzesiek</strong>: Nie wiem, czy dam radę w kilku słowach. Zamiast słów polecam obejrzeć klip „<strong>Inercja</strong>”.<br />
<strong>Gustaw</strong>: Ja raczej bym ostrzegał: Uważaj!!! Płyta <em><strong>Czas</strong></em>&nbsp;<strong>Maszyn i Motyli</strong> zakrzywi twoją czasoprzestrzeń!!!</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/0Dzeu_pUJ64" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/maszyny-i-motyle-krzywizny-sa-plynniejsze/">MASZYNY I MOTYLE: &#8222;krzywizny są płynniejsze&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/maszyny-i-motyle-krzywizny-sa-plynniejsze/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
