<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Diabeł - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/diabel/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/diabel/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Thu, 06 Aug 2026 09:44:38 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Diabeł - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/diabel/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>OPTICAL SUN &#8211; &#8222;Diabeł&#8221; (2025)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/optical-sun-diabel-2025/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/optical-sun-diabel-2025/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz W.]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Oct 2025 10:33:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2025]]></category>
		<category><![CDATA[Diabeł]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[Optical Sun]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[sludge metal]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=335552</guid>

					<description><![CDATA[<p>Po czterech latach od wydania ostatniej płyty lubelska załoga Optical Sun powraca z nowym, trzecim w swoim dorobku wydawnictwem &#8211; albumem Diabeł.&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/optical-sun-diabel-2025/">OPTICAL SUN &#8211; &#8222;Diabeł&#8221; (2025)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Po czterech latach od wydania ostatniej płyty lubelska załoga <strong>Optical Sun</strong> powraca z nowym, trzecim w swoim dorobku wydawnictwem &#8211; albumem <strong><em>Diabeł</em></strong>. Poprzednie dokonania grupy nie przebiły się do świadomości szerszej grupy słuchaczy, nie zebrały również szczególnie wysokich ocen w różnego rodzaju muzycznych mediach – w tym i na naszym portalu. Do trzech razy sztuka?</p>
<p>Cóż, według mnie niestety nie. Wrześniowa premiera zespołu wytrwale podąża ścieżką wytyczoną na wcześniejszych krążkach, czyli są tu naprawdę dobre momenty, jednak pomiędzy nimi znalazło się miejsce na zbyt wiele przeciętniactwa. <strong>Optical Sun </strong>najlepiej wychodzi lawirowanie w doomowym, ewentualnie stoner doomowym klimacie – riffowanie w <strong><em>X</em></strong>, <strong><em>Z głębi ran</em></strong> czy <strong><em>Spowiedzi Oszukanego </em></strong>wciąga i zostawia po sobie nadzwyczaj pozytywne wrażenie – nawet jeśli irytujący mnie wokal za każdym razem starał się w jakimś stopniu je zepsuć. Być może właśnie z tego powodu najbardziej siadł mi pozbawiony zarówno wokalu, jak i filmowych sampli (na <strong><em>Diable</em></strong> zespół skorzystał z nagrań z filmu „Diabeł” Żuławskiego, serialu „Przyłbice i kaptury” Piestraka oraz słuchowiska „Gasnące kolory” Jerzyny), w pełni instrumentalny <strong><em>Morte</em></strong>. Pozostałe kompozycje prezentują dość żróżnicowany poziom – muzycznie bywa przyzwoicie, choć niezapamiętywalnie (<strong><em>Strach, Mój Bóg nie umarł, Diabeł</em></strong>), mamy tu też kawałki, które są po prostu słabe – takie jak nudny jak flaki z olejem <strong><em>Do krwi</em></strong> czy kończący całość <strong><em>Gasnące Kolory</em></strong>, w którym irytują przede wszystkim użyte sample.</p>
<p>Wniosek jest więc bardzo klarowny – większość trzeciego albumu <strong>Optical Sun</strong> dupy niestety nie urywa i nie wróżę zespołowi nagłego skoku popularności w najbliższym czasie. Jestem trzecim kvltowym recenzentem ich dokonań i trzecim, który nie jest w pełni kupiony tym, co zespół przygotował. Potencjał niewątpliwie tu jest, ale na wysokości trzeciego pełniaka można już wymagać tego, że będzie on przebijał się zdecydowanie bardziej. Zachęcam jednak zespół do dalszego próbowania – może następnym razem będzie lepiej.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/optical-sun-diabel-2025/">OPTICAL SUN &#8211; &#8222;Diabeł&#8221; (2025)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/optical-sun-diabel-2025/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>NON OPUS DEI &#8211; &#8222;Diabeł&#8221; (2015)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/non-opus-dei-diabel-2015/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/non-opus-dei-diabel-2015/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Dec 2015 01:09:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[Diabeł]]></category>
		<category><![CDATA[furia]]></category>
		<category><![CDATA[Morowe]]></category>
		<category><![CDATA[Non Opus Dei]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=10344</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zacznę przewrotnie, czy nie uważacie, że fajnie byłoby móc mieć plakat z najnowsza okładką Non Opus Dei na ścianie? Niby artyzm ale&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/non-opus-dei-diabel-2015/">NON OPUS DEI &#8211; &#8222;Diabeł&#8221; (2015)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zacznę przewrotnie, czy nie uważacie, że fajnie byłoby móc mieć plakat z najnowsza okładką <strong>Non Opus Dei</strong> na ścianie? Niby artyzm ale i tak każdy patrzyłby na cycki&#8230; Ot, taka mała szowinistyczna refleksja na wstępie. Zresztą, pomijając me seksistowskie wtręty, sama okładka jest rewelacyjna. Banałem nie jest tu tknięte nawet logo kapeli. Tylko pytanie, czy to takie uciekanie w awangardę nie jest swoistym trendem? Ale to już temat na inne rozważania. I to nie koniecznie na trzeźwo.</p>
<p>A teraz moi drodzy parę zdań, którymi miałko będę tłumaczyć, co i kiedy na tej płycie się dzieje.<br />
Dawno już nie słuchałem <strong>Non Opus Dei</strong>, jakoś nie było nam po drodze.&nbsp;Nie wiem tak naprawdę czemu tak się stało. Czasem po prostu pewne kapele nie wywołują tego czegoś, co mnie skłania do kupna kolejnych płyt.<br />
Pozornie muza oscyluje w rejonach zarezerwowanych dla<strong> Furii</strong>, <strong>Morowego</strong>, jednak <strong>Non Opus Dei</strong> &#8222;robi &#8221; to po swojemu. W tych powolnych, marszowych utworach wkrada się nostalgia akcentowana akustyczną gitarą, do tego skrzek w tle, słowem black, jaki cholernie lubię. W sam raz na wieczorne zasłuchiwanie się w smaczkach, niuansach.<br />
Może to sztampowe i gówniarskie, ale uwielbiam liryki po polsku, które potem można sobie nucić w głowie. Dla mnie maja one dodatkowy walor, gdyż pozwalają mi jakoś &#8222;odczuć&#8221; poszczególne utwory.</p>
<p>Posłuchajcie sobie np. <em><strong>Władcy ropuch</strong></em>, to majstersztyk tej płyty. Rzeczony utwór powoli płynie, by wciągać, osaczać słuchacza. Zresztą cała płyta Diabeł to taki pozornie sennie materiał, gdzie poszczególne dźwięki są porządnie poukładane, a pierwsze wrażenie chaotyczności prędko ustępuje docenieniu dobrych aranży.<br />
Gdy z kolei następujący po <em><strong>Władcy Ropuch</strong></em>, <em><strong>Gold-finding&#8230;</strong> </em>nie ma już tej &#8222;polskości&#8221; i to właśnie jest dla mnie dosyć dużym minusem. Gdy teksty są polskie, całość nabiera innej tonacji. Ale to już taki mój hiper subiektywny aspekt oceny tej płyty.</p>
<p>Warto poświęcić czas i – kasę- na ten album. Cholernie długo się do <em><strong>&#8222;Diabła&#8221;</strong></em> nie mogłem przekonać. Ba, nadal mam dni, gdy po prostu mnie ona odrzuca, by innego z kolei wciągnąć na następujące po sobie sesje przesłuchania całego albumu <strong>Non Opus Dei</strong>.</p>
<p>Niewiele ta recka wyjaśnia? Ale właśnie taka jest ta płyta. Narzekałem na angielski wymiar liryków, ale nagle w tym piątym (<em><strong>The other side of the Mushroom</strong></em>) pod koniec pięknie wszystko przyspiesza i nagle całą melancholię agresja odsuwa na drugi, ba nawet trzeci, plan. To jest cholerna zaleta tej płyty, nie ma ona jednego wymiaru. Można jej nie polubić, może was drażnić, ale nie jest banalna.<br />
<em><strong>Pustka Twoja we mnie</strong></em>&#8230; no jak wspominałem powyżej, te polskie liryki, wykrzyczane wyraźnie wciągają mnie. Inna sprawa, że towarzyszy im świetna muza. o mniej agresywnym odcieniu.</p>
<p>No i na koniec parę zdań tytułem próby podsumowania <em><strong>&#8222;Diabła&#8221;</strong></em>. Nie ma co ukrywać, że ten rok obfitował w wiele dobrych, nawet bardzo dobrych albumów. Jeżeli lubicie nieco alternatywne podejście do materii black metalu, na pewno skłonicie się do zakupu tego albumu. Nawet jeśli na półce macie już 10 podobnie brzmiących płyt.<br />
A właśnie brzmienie&#8230; czasami oczekiwałem, że brudniejsze, „smoliste”, dodałoby lepszego klimatu, posmaku tego polskiego piekiełka, z okresy legend, klech, ale nie! Za to doceniam <strong>Non Opus Dei,</strong> że nie poszli po najmniejszej linii oporu. Sterylność, a zarazem żywiołowość. Dobra, równa płyta.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/WQyJw4SOXQo" allowfullscreen="allowfullscreen" height="400" frameborder="0" width="100%" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/non-opus-dei-diabel-2015/">NON OPUS DEI &#8211; &#8222;Diabeł&#8221; (2015)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/non-opus-dei-diabel-2015/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
