<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Division Of Blood - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/division-of-blood/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/division-of-blood/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Sat, 20 Aug 2016 11:27:48 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Division Of Blood - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/division-of-blood/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>SUICIDAL ANGELS &#8211; &#8222;Division of Blood&#8221; (2016)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/suicidal-angels-division-of-blood-2016/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/suicidal-angels-division-of-blood-2016/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[vlad]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Aug 2016 09:48:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Division Of Blood]]></category>
		<category><![CDATA[Kreator]]></category>
		<category><![CDATA[Napalm Records]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[Slayer]]></category>
		<category><![CDATA[speed metal]]></category>
		<category><![CDATA[Suicidal Angels]]></category>
		<category><![CDATA[thrash metal]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=43809</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kolejny oddział ciężkozbrojnych greckich hoplitów przedziera się falangą przez thrash metalową scenę muzyczną, która przeżywa ostatnio swój renesans. Suicidal Angels, bo o&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/suicidal-angels-division-of-blood-2016/">SUICIDAL ANGELS &#8211; &#8222;Division of Blood&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kolejny oddział ciężkozbrojnych greckich hoplitów przedziera się falangą przez thrash metalową scenę muzyczną, która przeżywa ostatnio swój renesans. <strong>Suicidal Angels</strong>, bo o nich mowa, przygotowali dwanaście ostrych jak hoplickie włócznie kawałków, które składają się na album <strong><em>Division of Blood</em></strong>, numer sześć w karierze hordy z Aten.</p>
<p>Okładka krążka – miazga. Odpowiedzialny był za nią Ed Repka, rewelacyjny grafik, znany z pracy dla <strong>Megadeth</strong>, <strong>Nuclear Assault</strong>, czy <strong>Dark Angel</strong>. Armia napierających nazi-szkieletów, a na czele znana z poprzednich albumów postać jednookiego zombie-anioła zapowiadają niezły blitzkrieg. Płytę otwiera szybkie i mocne uderzenie w postaci <strong><em>Capital of War</em></strong>, który przywodzi na myśl czasy najlepszych wydawnictw niemieckiego <strong>Kreatora</strong>. Chłopaki z <strong>Suicidal Angels</strong> jadą równo, siekają wysmakowanymi riffami i zmianami tempa. Dalej jest tylko lepiej, numery <strong><em>Division of Blood</em></strong> i <strong><em>Eternally to Suffer</em></strong> to wyraźny ukłon w stronę starego poczciwego <strong>Slayera</strong>. Linie gitarowe są tu bardzo charakterystyczne, jakby gdzieś już zasłyszane. W ogóle cały album sprawia takie wrażenie. Ale w tym swoistym hołdzie złotej erze thrashu, latom osiemdziesiątym, Grecy pozostają na tyle spoko, że ostateczny odbiór materiału jest w miarę pozytywny. Z tym, że odpalasz kolejne numery, a tu znowu połączone siły <strong>Slayera </strong>i <strong>Kreatora</strong>. No spoko, to działa dobrze w jednym, czy dwóch numerach, ale tutaj każdy kolejny kawałek to typowa zrzynka z mistrzów. Przez to mam mieszane uczucia, co do oceny końcowej. Cenię <strong>Angelsów </strong>za trzymanie się starej szkoły thrash metalu, z drugiej strony jednak oczekiwałbym czegoś więcej, czegoś innego, co serwują dziś młode europejskie zespoły czerpiąc z innych gatunków i tworząc zupełnie nowy charakter thrashu, niż ten, do którego zdążyliśmy przywyknąć. Technicznie greckiemu zespołowi nie można nic zarzucić, bo wszystkie ich utwory są bardzo dobrze dopracowane, a nogi i łeb same wprawiają się w ruch do równych i mocnych riffów i uderzeń perkusji.</p>
<p>Przy siódemce na płycie, <strong><em>Bullet in the Chamber</em></strong>, odczułem małe zmęczenie materiału, choć minęło tylko około dwudziestu pięciu minut. Numer ten wypada nieco blado na tle pozostałych slejerowych zagrywek. Przedostatni na liście <strong><em>Cold Blood Murder</em></strong> to chyba najpotężniejsze uderzenie na płycie. Niezwykle szybki i agresywny kawał mięsa serwują nam Grecy z <strong>Suicidal Angels</strong>, co ostatecznie przesądza sprawę i powoduje, że z przyjemnością wybiorę się na jeden z dwóch zaplanowanych na październik koncertów grupy w Polsce. Najnowszy album grupy wieńczy dość dobry <strong><em>Of Thy Shall Bring The Light</em></strong>. Gdy jednak wydaje się, że krążek już się skończył, to nagle po kilkuminutowej ciszy z głośników dobiegają jeszcze dźwięki krótkiego instrumentalnego outro. <em>A komu to potrzebne? A dlaczego?</em> – zapytałyby słynne przeciwniczki legalizacji zielonych kwiatków. Trochę nie trzyma się to kupy, ale skoro taki miał być zabieg artystyczny, to niech tak będzie.</p>
<p><strong><em>Division of Blood</em></strong> to dobra płyta, zdecydowany hołd old-schoolowi, co nie ulega wątpliwości. Da się jej posłuchać raz czy dwa, ale brak innowacyjności przeszkadza w kolejnych odsłuchach. Równie dobrze można odpalić <strong><em>Pleasure to Kill</em></strong> <strong>Kreatora</strong> lub <strong><em>Reign in Blood</em></strong> <strong>Slayera </strong>i pobujać się do ulubionych klasyków thrash metalu. Nie można <strong>Suicidal Angels</strong> odmówić precyzji w przygotowaniu i dostarczeniu materiału na ich premierowym wydawnictwie. Od siebie dodam tylko, że bardziej do gustu przypadł mi poprzedni album Greków, <strong><em>Divide and Conquer</em></strong> z 2014 roku.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/YGZ519dUppw" width="560" height="315" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/suicidal-angels-division-of-blood-2016/">SUICIDAL ANGELS &#8211; &#8222;Division of Blood&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/suicidal-angels-division-of-blood-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
