<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>doom/gothic metal - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/doomgothic-metal/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/doomgothic-metal/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 Jul 2026 10:02:29 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>doom/gothic metal - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/doomgothic-metal/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Krakowska LACRIMA prezentuje nowy singiel „True Freedom”</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/krakowska-lacrima-prezentuje-nowy-singiel-true-freedom/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/krakowska-lacrima-prezentuje-nowy-singiel-true-freedom/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Mar 2026 10:45:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Newsy]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[doom/gothic metal]]></category>
		<category><![CDATA[Lacrima]]></category>
		<category><![CDATA[Lacrima True Freedom]]></category>
		<category><![CDATA[nowy singiel Lacrima]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=344752</guid>

					<description><![CDATA[<p>LACRIMA powstała w 1996 roku i na przestrzeni lat zagrała setki koncertów w ponad 10 krajach Europy, zarówno na trasach klubowych, jak&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/krakowska-lacrima-prezentuje-nowy-singiel-true-freedom/">Krakowska LACRIMA prezentuje nowy singiel „True Freedom”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>LACRIMA</strong> powstała w 1996 roku i na przestrzeni lat zagrała setki koncertów w ponad 10 krajach Europy, zarówno na trasach klubowych, jak i dużych festiwalach. Zespół dzielił scenę z takimi artystami jak <strong>Riverside</strong>, <strong>Antimatter</strong>, <strong>Kat &amp; Roman Kostrzewski</strong>, <strong>Hate</strong>, <strong>In Mourning</strong> czy <strong>Negură Bunget</strong>, a także występował na festiwalach m.in. <strong>Masters of Rock</strong>, <strong>Castle Party</strong>, <strong>Gothoom</strong> oraz <strong>Carpathian Alliance</strong>.</p>
<p><strong>4 marca</strong> bieżącego roku polski zespół doom metalowy <a href="https://www.facebook.com/lacrimapl"><strong>LACRIMA</strong></a> zaprezentowała nowy singiel „<em><strong>True Freedom</strong></em>”, zapowiadający nadchodzące wydawnictwo grupy.</p>
<p>Utwór utrzymany jest w charakterystycznym dla zespołu klimacie ciężkiego, melancholijnego doom metalu, łączącego monumentalne riffy z progresywnymi elementami. Singlowi towarzyszy teledysk nagrany w surowej, industrialnej przestrzeni która podkreśla mroczny klimat kompozycji.</p>
<p>Obecnie <strong>Lacrima</strong> działa w odświeżonym składzie i pracuje nad nowym albumem, publikując kolejne single wraz z teledyskami.</p>
<p><iframe title="Lacrima - True Freedom" src="https://www.youtube.com/embed/QynEfBGOytw" width="100%" height="450" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe><br />
<img decoding="async" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/03/LACRIMA_LOGO-scaled.jpg" alt="" width="100%" class="alignnone size-full wp-image-344756" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/03/LACRIMA_LOGO-scaled.jpg 1200w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/03/LACRIMA_LOGO-300x212.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/03/LACRIMA_LOGO-800x566.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/03/LACRIMA_LOGO-1536x1086.jpg 1536w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/krakowska-lacrima-prezentuje-nowy-singiel-true-freedom/">Krakowska LACRIMA prezentuje nowy singiel „True Freedom”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/krakowska-lacrima-prezentuje-nowy-singiel-true-freedom/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Doom metalowa LACRIMA powraca z nowym singlem</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/underground/doom-metalowa-lacrima-powraca-z-nowym-singlem/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/underground/doom-metalowa-lacrima-powraca-z-nowym-singlem/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Sep 2024 11:30:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Underground]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[doom/gothic metal]]></category>
		<category><![CDATA[Lacrima]]></category>
		<category><![CDATA[LACRIMA ExAngel]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=308822</guid>

					<description><![CDATA[<p>Po 10 latach wydawniczej przerwy, krakowska doom/gothic metalowa formacja LACRIMA powraca z teledyskiem do nowej kompozycji pod tytułem &#8222;ExAngel&#8222;, która to jest&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/underground/doom-metalowa-lacrima-powraca-z-nowym-singlem/">Doom metalowa LACRIMA powraca z nowym singlem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Po 10 latach wydawniczej przerwy, krakowska doom/gothic metalowa formacja <a href="https://www.facebook.com/lacrimapl"><strong>LACRIMA</strong></a> powraca z teledyskiem do nowej kompozycji pod tytułem &#8222;<em><strong>ExAngel</strong></em>&#8222;, która to jest zwiastunem nowej płyty</p>
<p>Skład zespołu przedstawia się następująco:<br />
Kuba Morawski &#8211; wokal, gitara<br />
Dominik Burzym &#8211; gitara prowadząca<br />
Michał Caban &#8211; perkusja<br />
Maciek Dunin-Borkowski &#8211; gitara basowa</p>
<p><iframe title="Lacrima - ExAngel" src="https://www.youtube.com/embed/Pbbs_s2SiUE" width="100%" height="450" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/underground/doom-metalowa-lacrima-powraca-z-nowym-singlem/">Doom metalowa LACRIMA powraca z nowym singlem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/underground/doom-metalowa-lacrima-powraca-z-nowym-singlem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>My Dying Bride: singiel z nowej płyty The Ghost Of Orion</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/my-dying-bride-singiel-z-nowej-plyty-the-ghost-of-orion/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/my-dying-bride-singiel-z-nowej-plyty-the-ghost-of-orion/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Jan 2020 07:50:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Newsy]]></category>
		<category><![CDATA[death/doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[doom/gothic metal]]></category>
		<category><![CDATA[My Dying Bride]]></category>
		<category><![CDATA[My Dying Bride 2020]]></category>
		<category><![CDATA[nowy album My Dying Bride]]></category>
		<category><![CDATA[Nuclear Blast Records]]></category>
		<category><![CDATA[The Ghost Of Orion]]></category>
		<category><![CDATA[Your Broken Shore]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=180886</guid>

					<description><![CDATA[<p>Legendarny zespół My Dying Bride opublikował właśnie w sieci singiel z nadchodzącego studyjnego wydawnictwa The Ghost Of Orion. Premiera zaplanowana jest na&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/my-dying-bride-singiel-z-nowej-plyty-the-ghost-of-orion/">My Dying Bride: singiel z nowej płyty The Ghost Of Orion</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Legendarny zespół <strong>My Dying Bride</strong> opublikował właśnie w sieci singiel z nadchodzącego studyjnego wydawnictwa <em><strong>The Ghost Of Orion</strong></em>.<br />
Premiera zaplanowana jest na <strong>6.03.2020</strong> via <strong>Nuclear Blast Records</strong> (<a href="https://nblast.de/TheGhostOfOrion" target="_blank" rel="noopener noreferrer">pre-order</a>). Autorem okładki jest <strong>Eliran Kantor</strong>, który w przeszłości współpracował między innymi z <strong>Fleshgod Apocalypse</strong>. Nowy album zostanie wydany na CD oraz winylu (czarny, biały, czerwony, niebieski, picture) oraz w wersji cyfrowej.</p>
<p>Posłuchajcie singla <em><strong>Your Broken Shore</strong></em>.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/Ulpw6hm6Q5I" allowfullscreen="allowfullscreen" width="100%" height="400" frameborder="0" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Tracklista:<br />
1.Your Broken Shore<br />
2.To Outlive The Gods<br />
3.Tired Of Tears<br />
4.The Solace<br />
5.The Long Black Land<br />
6.The Ghost Of Orion<br />
7.The Old Earth<br />
8.Your Woven Shore</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-180889" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/01/my-dying-bride-the-ghost-of-orion-2020.jpg" alt="" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/01/my-dying-bride-the-ghost-of-orion-2020.jpg 1024w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/01/my-dying-bride-the-ghost-of-orion-2020-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/01/my-dying-bride-the-ghost-of-orion-2020-450x450.jpg 450w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/01/my-dying-bride-the-ghost-of-orion-2020-150x150.jpg 150w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>źródło: https://www.youtube.com/channel/UCrp-jJaBoC6SFM1VD90SojA</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/my-dying-bride-singiel-z-nowej-plyty-the-ghost-of-orion/">My Dying Bride: singiel z nowej płyty The Ghost Of Orion</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/my-dying-bride-singiel-z-nowej-plyty-the-ghost-of-orion/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>MACIEJ KRZYWIŃSKI &#8211; „Zgniła Zieleń: Historia Carnivore i Type O Negative” (2017)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/ksiazki/maciej-krzywinski-zgnila-zielen-historia-carnivore-i-type-o-negative/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/ksiazki/maciej-krzywinski-zgnila-zielen-historia-carnivore-i-type-o-negative/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mikołaj]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Jun 2017 14:46:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[biografia]]></category>
		<category><![CDATA[Carnivore]]></category>
		<category><![CDATA[doom/gothic metal]]></category>
		<category><![CDATA[Hardcore/Metal]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Krzywiński]]></category>
		<category><![CDATA[peter steele]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja książki]]></category>
		<category><![CDATA[Type O Negative]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo In Rock]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=97879</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zanim przejdę do sedna, konieczne jest drobne słowo wstępu. W czasach wczesno-szkolnych, kiedy moja wiedza muzyczna ograniczała się do trzech zespołów na&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/ksiazki/maciej-krzywinski-zgnila-zielen-historia-carnivore-i-type-o-negative/">MACIEJ KRZYWIŃSKI &#8211; „Zgniła Zieleń: Historia Carnivore i Type O Negative” (2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zanim przejdę do sedna, konieczne jest drobne słowo wstępu. W czasach wczesno-szkolnych, kiedy moja wiedza muzyczna ograniczała się do trzech zespołów na krzyż, wygrzebałem z zasobów mojego brata kasetę <strong>October Rust</strong>. Kto wie, jakby inaczej potoczyły się moje muzyczne losy, bo nie wierzę w przeznaczenie, lecz w siłę przypadku, a o ile mnie pamięć nie myli, to równie dobrze mogłem z tej kolekcji wyciągnąć kasetę <strong>Anny Marii Jopek</strong>. Cóż, miałem szczęście. Bo wtedy właśnie zapałałem do <strong>Type O Negative</strong> taką miłością, która jest możliwa tylko wtedy, gdy jest się młodym, zbuntowanym i pryszczatym . Tak więc byłem autentycznie ciekawy, czy znajdę w biografii autorstwa <strong>Macieja Krzywińskiego</strong> coś, co było by dla mnie nowością. Wiecie jak to jest, jak dzieciak ma swój ulubiony zespół, to zazwyczaj wie co jego idole jedzą, zażywają, z kim śpią i jaka jest częstotliwość tych wszystkich czynności.</p>
<p>Chociaż <strong>Zgniła Zieleń</strong> opowiada o dziejach dwóch kapel, zarówno <strong>TON</strong> jak i hardkorowego i dość pechowego <strong>Carnivore,</strong> to wiadomo, o kim przede wszystkim jest ta książka. <strong>Peter Steele</strong>, lider, główny kompozytor i dusza tych formacji, był kawałem chłopa, który gdzie się nie pojawiał, to zajmował sobą niemal całą przestrzeń. Tak jest i tutaj i dokładnie tak powinno być. Zarazem <strong>Krzywiński</strong> bardzo zręcznie pokazuje wpływ osób z otoczenia <strong>Steele’a</strong> na artystę &#8211; zarówno rodziny, bo dzieciństwo Petera jest tutaj obszernie nakreślone, jak i byłych partnerek, czy drugiej siły napędowej stojącej za <strong>TON,</strong> czyli <strong>Josha Silvera</strong>.</p>
<p>Pisanie o takim człowieku, jak <strong>Steele,</strong> to robota wdzięczna i niewdzięczna zarazem. Bo jak tu wziąć na warsztat życie i twórczość gościa, który będąc niewątpliwie szalenie inteligentnym, dowcipnym i wrażliwym romantykiem, potrafił obić mordę facetowi swojej byłej partnerki lub pisać utwory o gwałcie wiertłem? Być duszą towarzystwa, pomimo twierdzenia, że nienawidzi ludzi? Czy wreszcie mieć depresję i problemy z poczuciem własnej wartości, co wcale nie przeszkodziło mu pozować do Playgirl z fajfusem na wierzchu? Jak to wszystko zawrzeć w spójny obraz? Cóż, okazuje się, że można.</p>
<p>Jak każdy fan <strong>Type O</strong> wie, to nie jest historia z happy endem. Chociaż pozostali trzej członkowie kapeli wypowiadają się na kartach <strong>Zgniłej Zieleni</strong> często, to <strong>Krzywińskiemu</strong> nie udało się do nich dotrzeć bezpośrednio, czemu ciężko się dziwić. Kto by chciał otwierać niezaleczone jeszcze rany? Tym bardziej zaskakuje ilość informacji, jaką autor tutaj wydobywa. Przede wszystkim szalenie cenne są wypowiedzi dawnych członków <strong>Carnivore,</strong> które przybliżają nam osobę <strong>Petera</strong> w sposób, który nawet dla oddanego fana, może być nowością. Jeśli czegoś mi brakowało, to dotarcia do którejś z partnerek <strong>Steele’a,</strong> ale może to i lepiej, że do tego nie doszło.</p>
<p>Mieszane uczucia mam co do pojawiających się sporadycznie przetłumaczonych fragmentów tekstów. Wynika to pewnie głównie z tego, że nie jestem fanem tłumaczenia piosenek, ale z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że jest to potrzebne.  Samo tłumaczenie jest rzetelne, ale uważam że należałoby obok dodać również teksty w oryginale.</p>
<p>W przeciwieństwie do muzyki ponuraków z Brooklynu <strong>Zgniła Zieleń</strong> jest lekka. Czyta się ją błyskawicznie, zaś autorowi zdarza się błysnąć humorem, którego nie powstydziłby się główny bohater. <strong>Steele</strong> był człowiekiem kontrastów, jego życie miało w sobie tyleż piękna i humoru, co bólu i tragizmu. W <strong>Zgniłej Zieleni</strong> to wszystko jest. Nie ma tu zachwytów nad głównym bohaterem, czy osądzania go w jakikolwiek sposób. Jest za to historia wyjątkowego i pełnego sprzeczności człowieka.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/ksiazki/maciej-krzywinski-zgnila-zielen-historia-carnivore-i-type-o-negative/">MACIEJ KRZYWIŃSKI &#8211; „Zgniła Zieleń: Historia Carnivore i Type O Negative” (2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/ksiazki/maciej-krzywinski-zgnila-zielen-historia-carnivore-i-type-o-negative/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>DOLINA CIENI &#8211; &#8222;Horyzont Zdarzeń&#8221; (2017)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/dolina-cieni-horyzont-zdarzen-2017/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/dolina-cieni-horyzont-zdarzen-2017/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Mar 2017 07:37:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2017]]></category>
		<category><![CDATA[Dolina Cieni]]></category>
		<category><![CDATA[doom/gothic metal]]></category>
		<category><![CDATA[Horyzont Zdarzeń]]></category>
		<category><![CDATA[melodic death metal]]></category>
		<category><![CDATA[Melodic/Gothic/Heavy Metal]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=82525</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z Doliną Cieni miałem okazję zapoznać się przy okazji wydanego w 2014 roku debiutu Wzgórze Tysiące Dusz, ale początki zespołu sięgają roku&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/dolina-cieni-horyzont-zdarzen-2017/">DOLINA CIENI &#8211; &#8222;Horyzont Zdarzeń&#8221; (2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Z <strong>Doliną Cieni</strong> miałem okazję zapoznać się przy okazji wydanego w 2014 roku debiutu <strong><em>Wzgórze Tysiące Dusz</em></strong>, ale początki zespołu sięgają roku 2002 roku. Pamiętam, że&nbsp;debiut&nbsp;wywarł na mnie pozytywne wrażenie, więc kiedy Naczelny wspomniał, że jest dostępny <strong><em>Horyzont Zdarzeń</em></strong>, zaklepałem sobie możliwość zapoznania się z dwójką. Dodam, że jest to w miarę ciepły materiał, gdyż ukazał się 10 marca tego roku. Podobnie jak w przypadku <strong>Wzgórza…</strong>,został wydany własnymi siłami. Swoją drogą zespół wyraźnie przyspieszył tempo. 12 lat bez żadnego wydawnictwa, a teraz dwie płyty w ciągu trzech lat.</p>
<p><strong><em>Horyzont Zdarzeń</em></strong> jest w prostej linii kontynuacją stylu zapoczątkowanego na jedynce. Otwiera go instrumentalne intro <strong><em>Świt Zagłady </em></strong>utrzymane w futurystycznym klimacie, a po nim następuje dziewięć kompozycji, będących wypadkową kilku stylów. Część kompozycji to szybkie, ciężkie, a zarazem harmonijne riffy charakterystyczne dla melodyjnego death metal np.: spod znaku późniejszego <strong>Amon&nbsp;Amarth</strong>. Jest to zresztą jedyne porównanie do Szwedów, gdyż teksty <strong>Doliny Cieni</strong>, napisane wyłącznie w języku polskim, dalekie są od chwalenia wikingów i ich bogów, a raczej obracają się wokół mistycznych tematów, demonów, życiowych rozterek. Chociaż taki <strong><em>W Nieznane</em></strong> dotyczy bliżej nieokreślonych wojowników. Ten kawałek to przykład wolniejszych kompozycji, ocierających się o klimaty doom z naleciałościami gothic. Inne tego typu kawałki to <strong><em>Demon</em></strong> czy tytułowy <strong><em>Skaza</em></strong>. Wracając do muzyki całościowo, pomiędzy momentami galopujące, ale chwytliwe riffy wplątane są epickie heavy metalowe solówki. W tle usłyszymy stonowane klawisze nadające muzyce &#8211; poprzez swoje quasi-symfoniczne dźwięki &#8211; mroku i podniosłości. Podobnie jak na debiutanckim krażku, mamy do czynienia z dualnymi partiami wokalnymi. Wokalista <strong>Marek </strong>potrafi wydać z siebie konkretny, potężny&nbsp;growl, aby za chwilę zmienić go na czysty głos, w którym przebrzmiewa lekka nuta melancholii. Ze względu na barwę wokali utwory na płycie są dość zróżnicowane &#8211;&nbsp; czasem dominuje ryk (<strong>Pan Światła</strong>), czasem główną rolę gra&nbsp;growl, a czasem czysty śpiew, harmonijne wokale, gdzie agresywne, akompaniujące dźwięki podkreślają tylko ekspresję fragmentu tekstu.</p>
<p>Przy debiucie trochę uwierał mnie czas trwania płyty, która trwała 64 minuty, co mogło lekko znużyć. W przypadku <strong><em>Horyzontu Zdarzeń</em></strong> ten problem zniknął, gdyż album zamyka się w 49 minutach. Ze wszystkich kompozycji najbardziej przypadły mi te, w których <strong>Marek</strong> ryczy zwrotki i śpiewa refreny, jak <strong><em>Zmierzch Bogów</em></strong> i <strong><em>Furia</em></strong>. Podoba mi się również wspomniane <strong><em>W Nieznane</em></strong> oraz trochę progresywny tytułowy <strong><em>Horyzont Zdarzeń</em></strong>. W&nbsp;<em><strong>Demonie</strong></em>, pomimo mrocznego charakteru całości, brakuje mi większego udziału&nbsp;growlów. Najmniej emocji wywołała u mnie <strong><em>Skaza</em></strong>, a w <strong><em>Polowaniu</em></strong> skrzywiłem&nbsp;się, gdy <strong>Marek</strong> wszedł w wyższe rejestry. Ciary natomiast poszły przy&nbsp;<em><strong>Wojnie</strong></em>, w momencie pojawienia się chóralnych krzyków i odgłosów walk. W ogólnym odczuciu podoba mi się <strong><em>Horyzont Zdarzeń</em></strong>, który ze swoją dynamiką, energią, przebojowością i zbilansowanym połączeniem ciężkości z melodią, wprowadza mnie w wyjątkowo dobry nastrój.</p>
<p style="text-align: right;">Ocena <strong>7</strong><strong>/10</strong></p>
<p>&nbsp;<br />
<iframe src="https://www.youtube.com/embed/6wCzIDK5nDs" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/dolina-cieni-horyzont-zdarzen-2017/">DOLINA CIENI &#8211; &#8222;Horyzont Zdarzeń&#8221; (2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/dolina-cieni-horyzont-zdarzen-2017/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>TREES OF ETERNITY &#8211; &#8222;Hour of the Nightingale&#8221; (2016)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/trees-of-eternity-hour-of-the-nightingale-2016/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/trees-of-eternity-hour-of-the-nightingale-2016/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marta (Kometa)]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Nov 2016 18:48:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2016]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[doom/gothic metal]]></category>
		<category><![CDATA[Gothic Metal]]></category>
		<category><![CDATA[Hour of the Nightingale]]></category>
		<category><![CDATA[nowy album]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[Svart Records]]></category>
		<category><![CDATA[Trees Of Eternity]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=55475</guid>

					<description><![CDATA[<p>Mówi się, że liczy się pierwsze wrażenie, a przede wszystkim kontakt niewerbalny, na który składa się w dużej mierze wizerunek. I gdybym&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/trees-of-eternity-hour-of-the-nightingale-2016/">TREES OF ETERNITY &#8211; &#8222;Hour of the Nightingale&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Mówi się, że liczy się pierwsze wrażenie, a przede wszystkim kontakt niewerbalny, na który składa się w dużej mierze wizerunek. I gdybym nie wiedziała, że <strong>Trees of Eternity</strong> gra bardzo klimatyczną i dość chłodną muzykę, to okładka debiutanckiego <em><strong>Hour of the Nightingale</strong></em> raczej by mnie na to nie naprowadziła. Dlatego cieszę się, że pierwszy kontakt miałam z materiałem dźwiękowym, który został nagrany już dwa lata temu, jednak dopiero teraz zespół zdecydował się na wydanie płyty pod szyldem <strong>Svart Records</strong>. Ukazanie się tej płyty właśnie w tym momencie, ma stanowić hołd dla zmarłej w kwietniu wokalistki formacji.</p>
<p>Zespół tworzą byli i obecni instrumentaliści takich zespołów, jak: <strong>Swallow the Sun, October Tide, Nightwish</strong>, czy <strong>Katatonii</strong>. W cieniu nie pozostaje także wokalistka <strong>Aleah Liane Stanbridge</strong>, którą można usłyszeć gościnnie również w kompozycjach <strong>Swallow the Sun</strong> i <strong>Amorphis</strong>. Stąd też grupa stworzyła mieszankę naprawdę czarujących dźwięków, opartych na harmonii subtelnego żeńskiego wokalu oraz powolnego, smutnego i momentami nieco monumentalnego grania. W takiej konwencji utrzymana jest właśnie większość utworów na płycie.</p>
<p><em><strong>Hour of the Nightingale</strong></em> ma jeden zasadniczy problem. Mimo że prowadzi w pewien sposób słuchacza do zauroczenia i hipnotyzuje, to niestety jednocześnie po kilku kompozycjach nuży. Osobiście słuchając wydawnictwa odnosiłam momentami wrażenie, że taki utwór chyba już był wcześniej na płycie, stąd nie można odmówić jej wtórności i monotonii. Wynika to głównie z budowy poszczególnych utworów, opartych na bardzo spokojnych, niemal akustycznych intrach i zwrotkach, a bardziej „głośnych” refrenach.</p>
<p>Nie brakuje jednak kilku interesujących fragmentów. Chociażby kawałek tytułowy, w którym przez większość czasu partii wokalnej wtóruje jedynie gitara akustyczna, a na dalszym planie pojedyncze dźwięki gitary elektrycznej, tworząc tym samym niepowtarzalny nastrój. Bardzo konkretnie brzmią też gitary w różnych przejściach w <em><strong>Broken Mirror</strong></em>, nadając temu utworowi dużo dynamiki, podobnie jak w <em><strong>Eye of the Night</strong></em>. W pamięć zapadł mi także w 100% akustyczny <em><strong>Sinking Ships</strong></em>, który brzmi niemal jak przepiękna opowieść w charakterze kołysanki. Debiut skandynawskiej supergrupy pod względem gitarowym i wokalnym wypada pozytywnie.</p>
<p>Przeczytałam, że w muzyce <strong>Trees of Eternity</strong> brakuje growlu, jednak kilkukrotnie przesłuchując tę płytę, nie doskwierał mi jego brak. Poza tym emocje zawarte w warstwie lirycznej o tak kobiecym charakterze, idealnie odzwierciedla sam żeński śpiew. Niemniej na albumie nie zabrakło męskich głosów, które doskonale wpasowują się w nastroje poszczególnych utworów. W <em><strong>Condemned to Silence</strong></em> wokalnie udzielił się <strong>Mick Moss</strong> (<strong>Antimatter</strong>). Zazwyczaj jestem dość sceptycznie nastawiona do tego typu duetów. Zostałam jednak bardzo pozytywnie zaskoczona, bo pomimo mocno gothic metalowej aury, nie brzmi to pretensjonalnie. Z kolei w <em><strong>Gallows Bird</strong></em> słyszymy <strong>Nicka Holmesa</strong>. Kawałek w porównaniu do poprzedniego jest zdecydowanie bardziej doom metalowy, a jednocześnie stanowi najbardziej interesujący, a także najbardziej rozbudowany utwór na całym albumie &#8211; według mnie najmocniejszy punkt całego materiału. Solowa partia lidera <strong>Paradise Lost</strong> idealnie wpasowuje się w nastrój kompozycji, ale też tworzy przeciwwagę dla żeńskich fragmentów.</p>
<p>Słychać, że muzycy <strong>Trees of Eternity</strong> obficie czerpią ze swoich dotychczasowych doświadczeń muzycznych. Stworzyli płytę na której kobieca delikatność i wrażliwość, ściera się z męską dostojnością, tworząc tym samym udane połączenie. Z pewnością brakuje, tu jednak trochę więcej urozmaicenia, które zmniejszyłoby ryzyko, że <em><strong>Hour of the Nightingale</strong></em> za jakiś czas odejdzie w zapomnienie w natłoku innych albumów tego nurtu. Jakkolwiek dalej potoczą się losy zespołu, możemy być niemal pewni, że ewentualne kolejne wydawnictwa, mogą przynieść porcję równie klimatycznej muzyki.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/2rxWdE8vz4o" width="100%" height="412" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/trees-of-eternity-hour-of-the-nightingale-2016/">TREES OF ETERNITY &#8211; &#8222;Hour of the Nightingale&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/trees-of-eternity-hour-of-the-nightingale-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>HEAVEN GREY &#8211; &#8222;Manuscriptum&#8221; (2016)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/heaven-grey-manuscriptum-2016/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/heaven-grey-manuscriptum-2016/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marta (Kometa)]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 May 2016 12:58:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2016]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[doom/gothic metal]]></category>
		<category><![CDATA[Gothic Metal]]></category>
		<category><![CDATA[Heaven Grey]]></category>
		<category><![CDATA[Manuscriptum]]></category>
		<category><![CDATA[nowy album]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[Via Nocturna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=29710</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zespołów grających gotycko-doomowy metal jest mnóstwo (jak i zresztą w większości innych podgatunków metalu), ale tych robiących to naprawdę dobrze, w taki&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/heaven-grey-manuscriptum-2016/">HEAVEN GREY &#8211; &#8222;Manuscriptum&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zespołów grających gotycko-doomowy metal jest mnóstwo (jak i zresztą w większości innych podgatunków metalu), ale tych robiących to naprawdę dobrze, w taki sposób, że muzyka przyciąga słuchacza i go nie zamęcza, jest już zdecydowanie mniej. Ale do tej grupy spokojnie może zaliczyć się łotewski <strong>Heaven Grey</strong> ze swoim trzecim w dorobku albumem <em><strong>Manuscriptum</strong></em> wydanym pod szyldem <strong>Via Nocturna</strong>.</p>
<p>Szczerze mówiąc, pomimo mojej sympatii do gotyckich i smutnych dźwięków, zawsze czuję lekką obawę włączając wcześniej niesłyszane kapele z tego nurtu. O kicz i powtarzalność tutaj bardzo łatwo, nie oszukujmy się. I nie będę też ukrywać, że z twórczością <strong>Heaven Grey</strong> zrozumiałam się od samego początku. Ale po kolei.</p>
<p>Instrumentalnie <em><strong>Manuscriptum</strong></em> prezentuje się naprawdę ciekawie. Nie brakuje oczywiście skrzypiec i instrumentów klawiszowych, jednak są tak skomponowane z całą reszta, że dobrze wypadają zarówno na „pierwszym planie”, jak i jako tło. Szczególnie mocno gotycko wypadają w intro do <em><strong>Theathre of Shadows</strong></em>. Dość oryginalnie wypada także początek <em><strong>I Belong To The Dead</strong></em> z mszalnymi organami, ustępującymi w dalszej części miejsca fortepianowi. Powiedziałabym, że w muzyce <strong>Heaven Grey</strong> jest zdecydowanie więcej takiego energiczniejszego gotyku, aniżeli doomowego smutku i nostalgii. Zresztą potwierdzeniem mogą być mocno heavy metalowe riffy, chociażby w <em><strong>Drown In My Shade</strong></em>, czy w drugiej połowie kończącego płytę <em><strong>Egoist</strong></em>. Dlatego też trudno jednoznacznie sklasyfikować materiał zespołu, ale to akurat można uznać za zaletę. Warto też wspomnieć o perkusji, która idealnie spełnia tutaj swoją rolę w sekcji rytmicznej, nadając poza gitarami odpowiedniego, wyważonego ciężaru niektórym momentom na płycie.</p>
<p>Jednak w całkowitym zaakceptowaniu płyty, przeszkadzały mi (albo nadal przeszkadzają, ale mniej) wokale. Nie wszystkie. Przyznam, że przy pierwszym odsłuchu lekko mnie zniechęciły do całego <em><strong>Manuscriptum</strong></em>. Dałam im jednak szansę, skupiając się głównie na warstwie muzycznej. Tak też się oswoiłam, a nawet w jakimś sensie zrozumiałam koncepcję i styl wykonania. Zarówno growl, jaki i czysty męski śpiew mają cechują się oryginalną barwą. Growl, który miesza się z basowym, zachrypniętym krzykiem (nasuwa mi się tutaj bardzo ryzykowne porównanie&#8230;<strong> Jonne Järvelä</strong>, tylko trochę niżej w skali wokalnej), tak bym to określiła i śpiew o operowym zabarwieniu, nadający mimo wszystko trochę patosu – przykład w wyżej już wspomnianym <em><strong>Drown In My Shade</strong></em> – ale też współgrający jako tło dla cięższych i agresywniejszych partii wokalnych. Chociaż cały czas donoszę wrażenie, że czyste fragmenty czasem nieznacznie wybiegają poza linię melodyczną, to całość całkiem dobrze ze sobą współgra. To już wszystko kwestia gustu, osłuchania albo przyzwyczajenia.</p>
<p>Najnowsze wydawnictwo <strong>Heaven Grey</strong> jest pełne różnie skomponowanych dźwięków, mieszających wiele nastrojów i stylów. Nie nuży, nie jest koszmarnie tandetna. Wszystko zgrabnie się łączy, dając przyjemność z słuchania. Żywo, bez przerysowanych emocji. <em><strong>Manuscriptum</strong></em> jest jednym z wielu, ale też kolejnym powodem do tego, że warto szukać ciekawej muzyki też po wschodniej stronie Europy.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/Pukuj8kPr-g" width="100%" height="402" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/heaven-grey-manuscriptum-2016/">HEAVEN GREY &#8211; &#8222;Manuscriptum&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/heaven-grey-manuscriptum-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
