<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dreamless - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/dreamless/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/dreamless/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Tue, 11 May 2021 19:58:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Dreamless - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/dreamless/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Streaming nowej płyty projektu Midnight Betrothed</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/underground/streaming-nowej-plyty-projektu-midnight-betrothed/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/underground/streaming-nowej-plyty-projektu-midnight-betrothed/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ziemek]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 May 2021 19:56:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Underground]]></category>
		<category><![CDATA[Dreamless]]></category>
		<category><![CDATA[Midnight Betrothed]]></category>
		<category><![CDATA[Northern Silence Productions]]></category>
		<category><![CDATA[nowy album]]></category>
		<category><![CDATA[streaming]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=229815</guid>

					<description><![CDATA[<p>Projekt Midnight Betrothed udostępnił w całości do odsłuchu nową płytę Dreamless. Krążek ujrzy światło dzienne 14 maja. Wydawnictwo ukaże się pod skrzydłami&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/underground/streaming-nowej-plyty-projektu-midnight-betrothed/">Streaming nowej płyty projektu Midnight Betrothed</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Projekt <strong>Midnight Betrothed</strong> udostępnił w całości do odsłuchu nową płytę <strong><em>Dreamless</em></strong>. Krążek ujrzy światło dzienne 14 maja. Wydawnictwo ukaże się pod skrzydłami wytwórni płytowej <strong>Northern Silence Productions.</strong></p>
<p>Kilka słów o projekcie:</p>
<p><em>Po dwóch znakomitych demówkach australijski projekt solowy powraca z równie porywającym debiutanckim albumem. Mastermind The Seer nazywa swoją muzykę Sombre Romantic Black Metal, podczas gdy my wolimy wytwórnię Neoclassical Necro Synth ze względu na wyjątkowe połączenie surowego wokalu i dominującego fortepianu, które sprawia, że Midnight Betrothed jest czymś całkowicie wyjątkowym na dzisiejszej scenie. Jeśli lubisz mroczny romantyzm i chcesz czegoś zupełnie innego, czego prawdopodobnie nie robiono wcześniej w ten sposób, Midnight Betrothed może być zespołem dla Ciebie.</em></p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/3OMpFVKq2n0" width="100%" height="500" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Tracklista:<br />
1. A House in the Distance<br />
2. A Snow-Crested Heart<br />
3. Stop Visiting My Grave<br />
4. Bygone Fortunes<br />
5. It Was Once Just a Glimpse<br />
6. What Quietly Arose in His Soul</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-229816" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2021/05/a0433542615_10.jpg" alt="" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2021/05/a0433542615_10.jpg 1200w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2021/05/a0433542615_10-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2021/05/a0433542615_10-800x800.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2021/05/a0433542615_10-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2021/05/a0433542615_10-210x210.jpg 210w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/underground/streaming-nowej-plyty-projektu-midnight-betrothed/">Streaming nowej płyty projektu Midnight Betrothed</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/underground/streaming-nowej-plyty-projektu-midnight-betrothed/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>SOLACIDE &#8211; &#8222;The Finish Line&#8221; (2016)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/solacide-the-finish-line-2016/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/solacide-the-finish-line-2016/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Feb 2016 00:53:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Amorphis]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[Children Of Bodom]]></category>
		<category><![CDATA[Clouds]]></category>
		<category><![CDATA[Disgust]]></category>
		<category><![CDATA[Dreamless]]></category>
		<category><![CDATA[Emperor]]></category>
		<category><![CDATA[Enslaved]]></category>
		<category><![CDATA[Grey]]></category>
		<category><![CDATA[In Flames]]></category>
		<category><![CDATA[Kimmo Korhonen]]></category>
		<category><![CDATA[Of Wolf And Lamb]]></category>
		<category><![CDATA[Self-Proclaimed None]]></category>
		<category><![CDATA[Solecide]]></category>
		<category><![CDATA[The Finish Line]]></category>
		<category><![CDATA[The Maze]]></category>
		<category><![CDATA[Tiamat]]></category>
		<category><![CDATA[Via Nocturna]]></category>
		<category><![CDATA[Void]]></category>
		<category><![CDATA[Waltari]]></category>
		<category><![CDATA[Wolfheart]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=16924</guid>

					<description><![CDATA[<p>Chyba się starzeję, bo coraz częściej mam ochotę posłuchać muzy, którą znam, niż brnąć w nowe płyty… Może to też deficyt czasu&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/solacide-the-finish-line-2016/">SOLACIDE &#8211; &#8222;The Finish Line&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Chyba się starzeję, bo coraz częściej mam ochotę posłuchać muzy, którą znam, niż brnąć w nowe płyty… Może to też deficyt czasu i niechęć do poświęcania go na miernoty fonograficzne? Stąd czasem odwlekam odsłuch nieznanych pozycji, nim nie otrzymam należnej reprymendy od Naczelnego, że to JUŻ czas, na dany tekst…<br />
A tymczasem taki<strong> Solacide</strong> nie wydał mi się wcale oczywisty… czy się spodoba czy nie… Czy pod pozorem recenzji będę musiał szukać plusów? Zazwyczaj tak 5 &#8211; 8 przesłuchań danego albumu daje mi jakiś ogląd. Mija pierwsza fascynacja, bądź otępienie i nabieram należytego dystansu…</p>
<p style="text-align: justify;">Ale do meritum, tj. do <em><strong>The Finish Line</strong></em>. Finowie debiutują oficjalnie za parę dni tym albumem. Ale nie jest to taki „czysty” debiut, bo wcześniej <strong>Solacide</strong> wydało 2 mini albumy, a poprzedzało je demo. Zaocznie uznałem, że to dobrze, iż coś opublikowali. Wszak lepiej czasem poczekać z dobrym debiutem. Co ciekawe Finowie wydają <em><strong>The Finish Line</strong></em> dzięki polskiej wytwórni <strong>Via Nocturna</strong>, której profil idealnie pasuje do tego typu grania.</p>
<p style="text-align: justify;">Czy <em><strong>The Finish Line</strong></em> jest udanym debiutem? Jest. Ale po kolei. Finlandia to dziwny kraj, niby mało ludzi, tymczasem kapel ostro łojących u nich dostatek, no i ten mocny rozdźwięk stylistyczny począwszy od <strong>Impaled Nazarene</strong>, poprzez <strong>Amorphis</strong> a skończywszy na <strong>HIM</strong> (poszukajcie sobie side project członków tej kapeli, to odpadniecie, jak ostro napier&#8230;ali). Niezależnie od w/w kapel, niemal wszystkie fińskie kapele mają tę charakterystyczną melodię.</p>
<p style="text-align: justify;">Co prawda <strong>Solacide</strong> poprzez bogactwo rozwiązań aranżacji i konstrukcji utworów mocno ucieka od sklasyfikowania ich przez epitet melodic, ale czyste wokalizy, stosownie dopasowane klawisze czy rewelacyjne solówki rzucają pewną inspirację w kierunku <strong>Wolfheart</strong> i wcześniejszym projektom lidera tej kapeli…<br />
Nie jest to bynajmniej zarzut w kierunku<strong> Solacide</strong>. Lider kapeli,<strong> Kimmo Korhonen</strong> to facet, co to w swoim muzycznym CV ma udział w zespole <strong>Waltari</strong>, zatem obaw o poziom poszczególnych kompozycji <strong>Solacide</strong> nie ma mowy tym przypadku. Co prawda czekam na odpowiedzi od kapeli, ale coś mi mówi, że to głównie jego zasługa, że obecnie Finowie reprezentują tak wysoki poziom.</p>
<p style="text-align: justify;">Na debiucie <strong>Solacide</strong> wszystko jest dopracowane, nie ma żadnego zgrzytu czy miałkości. Gdyby chcieć lapidarnie określić taki <em><strong>The Finish Line</strong></em> właśnie wyrażenie: dopracowany pasowałby idealnie.<br />
Dodać trzeba, że ta muza jest z duszą, czy też z fantazją. Pewna progresywność nie odbiera jej żywiołowości. <em><strong>The Finish Line</strong></em> słucha się lekko i przyjemnie. Gitary fajnie brzmią, perka pogina a i wokal potrafi zadziorniej zabrzmieć.<br />
Utwór<em><strong> Of Wolf and lamb</strong></em> otwiera album… I to jest cholernie dobry otwieracz! Reprezentuje wszystkie najlepsze cechy tej kapeli, a mianowicie dobry wokal, bardzo fajne solówki, sensownie wplecione oraz interesująco zaaranżowane klawisze, no i konkretną dawkę emocji. Czemu zatem <em><strong>The Maze</strong></em> promuje ich album to sam nie wiem. <em><strong>Of Wolf and Lamb</strong></em> również śmiało by się do tego nadał…</p>
<p style="text-align: justify;">W wielu fragmentach poszczególnych utworów debiutu Finów unosi się dla mnie duch <strong>Emperor</strong>, ale z ostatniej płyty Cesarza, z &#8211; moim zdaniem &#8211; mocno niedocenionego Prometeusza. A zatem black metal mniej organiczny, a dopieszczony, wręcz w „salonowym” wydaniu. Gdzie sama agresja nie jest niczym stępiona, a taka bardziej kulturalna.<br />
Gitary mają taki nostalgiczny sznyt, zwłaszcza w akustycznych akordach… Posłuchajcie finału pierwszego utworu. Nie macie podobnego wrażenia? Przy zaśpiewach czystych wokaliz jawi się jako dalekie echo &#8211; progresywne echo ostatnich płyt <strong>Enslaved</strong>. Do tego dodajcie fiński styl grania i mamy bardzo ciekawy konglomerat.</p>
<p style="text-align: justify;">Drugi kawałek, <em><strong>Disgust</strong></em> mknie bez żadnych skrupułów. Aż nadchodzi owo wyżej wspomniane akustyczne odbicie w kierunku progresywniejszego grania. Co ważne, <strong>Solacide</strong> to kapela black metalowa, nie ma lukru, nie ma obaw, że pewne elementy przysłonią nam metalowy charakter muzy. Kawałek po sentymentalnym fragmencie prędko wraca do rzetelnego łojenia.</p>
<p style="text-align: justify;"><em><strong>Dreamless</strong></em>, to jeden z moich faworytów, bardzo fajne riffowanie, bas w tle, a po chwili jeszcze mocniej <strong>Solacide</strong> przywala, daleko odchodząc od posądzeń o chęć bycia <strong>In Flames</strong> czy <strong>Children of Bodom</strong>. Żartuję, nie ma tu w ogóle takiego ryzyka. Finowie znają umiar w dozowaniu melodii, która tu nie jest celem nadrzędnym. To świetnie udowadnia <em><strong>Dreamless</strong></em>. Jeżeli zatem interesuje Was intensywniejsze oblicze <strong>Solacide</strong>: mocno polecam ten kawałek, co by się przekonać, jak bardzo fajnie jest „rozpisany” ten utwór.<br />
Klawisze… no właśnie… nie jest to symfoniczne pitu pitu. Pamiętacie <em><strong>Clouds</strong></em> <strong>Tiamatu</strong>, czy też inne klimatyczne kapele, które miały takie marzycielskie pasaże, nie będące banalnym parapetem? To cholernie odległe skojarzenie, ale cieszy mnie, że ten patent, na nienachlane pchanie klawiszy został tu w pełni zastosowany.</p>
<p style="text-align: justify;"><em><strong>Void</strong></em> to fajna miniaturka, czysto instrumentalna. Baaardzo mi się podoba. Aż się prosi o więcej. Ale taki to urok świetnego interludium, ma zauroczyć i zniknąć…<br />
No ale wtedy brutalnie wkracza znany z klipa <em><strong>The Maze</strong></em>.</p>
<p><iframe width="100%" height="400" src="https://www.youtube.com/embed/HL9yWUOqNb0" frameborder="0" allowfullscreen loading="lazy"></iframe></p>
<p style="text-align: justify;">U góry na niego niby narzekałem, dlaczego wybrany&#8230; Teraz mogę tylko rzec: świetny wybór. To po prostu rasowy kawałek! Śmiało mógłby też robić za swoisty wzorzec, jak gra <strong>Solacide</strong>. Zatem konkretne grzanie, wsparte chórkami, w tle fajna melodia i już mamy hit. Automatycznie się prosi o repeat przy odtwarzaniu. Cholernie <em><strong>The Maze</strong> </em>uzależnia. Dobrze rozpisane proporcje to sukces w tym stylu grania. Ma ożywiać ta muza, porywać, nie zaś zbytnio skupiać na sentymentalnej nucie.</p>
<p style="text-align: justify;">W produkcję<em><strong> The Finish Line</strong></em> był zaangażowany <strong>Juho Räihä</strong> w <strong>SoundSpiral Audio</strong>. Znany jest doskonale z <strong>Before The Dawn</strong>. A ten facet już wie, jak nie położyć takiej płyty przez zaniedbanie poszczególnych elementów. Niemniej z całym szacunkiem dla <strong>Before The Dawn</strong>, <strong>Solacide</strong> gra muzę bardziej dopracowana, mniej rwaną.</p>
<p style="text-align: justify;"><em><strong>Self-Proclaimed None</strong></em> to ponownie powrót do mocniejszej, agresywniejszej estetyki. Powiem tak, do twarzy <strong>Solacide</strong> z takim brzmieniem. Nie ma wówczas tego żałosnego efektu, gdy kapela chce być postrzegana jako metalowa i nieudolnie udaje, że potrafi przyłoić. <strong>Solecide</strong> fajnie sobie pogrywa w stricte blackowych rejestrach. Wokaliście nie obce są skrzeki, a i dobrego growlu można pozazdrościć.</p>
<p style="text-align: justify;">Przedostatni <em><strong>Grey</strong></em> pięknie wprowadza w zwieńczenie tego albumu… Zawodzenia gitarowe zamiast wszelkich klawiszy. Bardzo fajna kompozycja… No i płynne przejście w tytułowy utwór. <em><strong>The Finish Line</strong></em>… Czasem mam wrażenie, że ostatnia kompozycja jest pewnego rodzaju podsumowaniem całej płyty. Chyba tej teorii hołduje lider kapeli <strong>Solacide</strong>, bo mamy tu wszystko, czym Finowie uczynili swój styl, czyli świetne wokale, ciekawe riffy, by czasem płynnie przejść w czyste zaśpiewy. No cóż, po takim utworze jak <em><strong>The Finish Line</strong></em> można wyłącznie ponownie powtórzyć cały album. Te niespełna 50 minut prędko Wam zleci.</p>
<p style="text-align: justify;">Debiut <strong>Solacide</strong> to równa płyta, ukazująca kapelę jako głodną sukcesu, zresztą w pełni im należnego. Co dalej, to już czas pokaże.<br />
Na chwilę obecną <strong>Solacide</strong> śmiało zaliczam do czołówki tego typu grania. Brak wypełniaczy w debiucie, nie popadanie w nudne umelodyjnienie czy na siłę dozowanie ostrzejszej jazdy, dało im album, który warto mieć na półce.</p>
<p><iframe style="border: 0; width: 100%; height: 120px;" data-kvlt-bc-src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=2494380177/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/tracklist=false/artwork=small/track=4271295576/transparent=true/" seamless><a href="http://vianocturna.bandcamp.com/album/the-finish-line">The Finish Line by SOLACIDE</a></iframe><noscript><iframe style="border: 0; width: 100%; height: 120px;" src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=2494380177/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/tracklist=false/artwork=small/track=4271295576/transparent=true/" seamless loading="lazy"><a href="http://vianocturna.bandcamp.com/album/the-finish-line">The Finish Line by SOLACIDE</a></iframe></noscript></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/solacide-the-finish-line-2016/">SOLACIDE &#8211; &#8222;The Finish Line&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/solacide-the-finish-line-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
