<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Et Demonivm at Aeternvm - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/et-demonivm-at-aeternvm/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/et-demonivm-at-aeternvm/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Jun 2016 13:33:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Et Demonivm at Aeternvm - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/et-demonivm-at-aeternvm/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>CAPRICORNUS TENEBRARUM &#8211; &#8222;Et Demonivm at Aeternvm&#8221; (2015)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/capricornus-tenebrarum-et-demonivm-at-aeternvm-2015/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/capricornus-tenebrarum-et-demonivm-at-aeternvm-2015/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Maciek Masta]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 25 Feb 2016 20:37:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Capricornus Tenebrarum]]></category>
		<category><![CDATA[Dead Center Productions]]></category>
		<category><![CDATA[Et Demonivm at Aeternvm]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=18216</guid>

					<description><![CDATA[<p>Lubicie „Desperado”? Pasuje wam gorący klimat meksykańskiej prowincji, śmierdzące zjełczałym piwem bary, spoceni gringo niewiadomego pochodzenia siedzący w koncie podrzędnej speluny w&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/capricornus-tenebrarum-et-demonivm-at-aeternvm-2015/">CAPRICORNUS TENEBRARUM &#8211; &#8222;Et Demonivm at Aeternvm&#8221; (2015)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Lubicie „Desperado”? Pasuje wam gorący klimat meksykańskiej prowincji, śmierdzące zjełczałym piwem bary, spoceni gringo niewiadomego pochodzenia siedzący w koncie podrzędnej speluny w slumsach miasta Meksyk? A może wolicie klimaty a’la Matka Boska z Guadalupe, miasta Majów czy pływające ogrody Xochomilco? Jeśli tak, to wszystko to znajdziecie na debiutanckim albumie <strong>Capricornus Tenebrarum</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">No może nie do końca wszystko. Niemniej jednak i tak ów meksykańskiego pochodzenia Mroczny Koziorożec ciekawy jest z poznawczego punktu widzenia. No bo przecież ile blackmetalowych zespołów z tamtej części świata znacie?</p>
<p style="text-align: justify;">Ja przyznam się szczerze, że zero. Dlatego na wieść o debiutanckim albumie <em><strong>Et Demonivm at Aeternvm </strong></em>przyklasnąłem ochoczo i od razu zabrałem się za rozpracowywanie tego intrygującego zjawiska.</p>
<p style="text-align: justify;">Po pierwsze płyta ma dwa skrajne oblicza. Jedno rodem z intra do <strong><em>The Serpentine Offering</em></strong> z organami rodem z Transylwanii okraszonymi odgłosami burzy oraz deszczu (choćby otwierający płytę utwór <strong><em>Prophecies of a Burning Heaven</em></strong>, wstęp do <strong><em>A Sacrifice of Useless Souls</em></strong>, <strong><em>A Prayer to the Devil</em></strong>, czy wprowadzenie do utworu ostatniego). I choć jest to zabieg wyświechtany jak gacie sprzedawcy cebuli, miło posłuchać takich dźwięków. Drugiej, czarciej strony medalu broni surowy i brudny Black Metal z makabrycznym wspierającym wokalem w tle. Wokalem, który przypomina barwą <strong>Thomasa Jensena</strong> z <strong>Saturnus</strong>, tyle że śpiewany jest tak jakby po cichu, jakby wokaliście nie starczało pary w płucach i mocy w gardle. Fuj.</p>
<p style="text-align: justify;">Muzyka jest jednak ciekawa a melodyka nie taka znów oczywista i dopiero po kilku odsłuchach można się nieco pocieszyć konceptami rodem z pustyni pełnej kolczastych kaktusów za to bez grama wody. No dobra, gdyby nie te kluchy w gębie wokalisty i ten jego słabawy growlik. Są oczywiście fragmenty wolniejsze i bardziej klarowne, są także kawałki zbudowane na totalnej pogańskiej zagładzie i perkusji pracującej niczym kloszard, pardon – kolekcjoner metali kolorowych, w akademickim śmietniku. I bardzo te wszystkie klocki pasują do układanki pod dźwięcznym tytułem <strong><em>Et Demonivm at Aeternvm</em></strong>. No tylko ten wokal. Jest jak głośne smarkanie w teatrze, jak mlaskanie podczas obiadu u Ani Czartoryskiej. Jak pierdnięcie na bankiecie dobroczynnym na rzecz dzieci z Syrii i Afganistanu. No po prostu kurwa nie przystoi…</p>
<p style="text-align: justify;">Reasumując – tak, ale w wersji karaoke. A na następny album będę czekał. Podobnie jak na zmianę drugiego frontmana.</p>
<p style="text-align: right;">Ocena:<strong> 6,5/10</strong><br />
<iframe src="https://www.youtube.com/embed/9iS8sYG_xjw" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/capricornus-tenebrarum-et-demonivm-at-aeternvm-2015/">CAPRICORNUS TENEBRARUM &#8211; &#8222;Et Demonivm at Aeternvm&#8221; (2015)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/capricornus-tenebrarum-et-demonivm-at-aeternvm-2015/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
