Kiedy sześć lat temu zetknąłem się z debiutem szwedzkiego Ghost, doświadczyłem sporego szoku poznawczego. Po zamaskowanych muzykach, dowodzonych przez lidera w trupiej masce i tiarze na głowie, spodziewałem się raczej technicznego black metalu, a nie mieszanki King Diamonda z ABBĄ. … Więcej →