<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Inquietum - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/inquietum/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/inquietum/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Thu, 27 Aug 2026 07:42:38 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Inquietum - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/inquietum/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>FLEURETY &#8211; &#8222;Inquietum&#8221; (2017)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/fleurety-inquietum-2017/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/fleurety-inquietum-2017/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Brzeźnicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 Jun 2019 16:44:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2017]]></category>
		<category><![CDATA[Aesthetic Death Records]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[blackjazz]]></category>
		<category><![CDATA[experimental metal]]></category>
		<category><![CDATA[Fleurety]]></category>
		<category><![CDATA[Inquietum]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=166632</guid>

					<description><![CDATA[<p>O ile teksty piosenek są zbiorem myśli ich autora, o tyle muzyka jest zbiorem jego uczuć. Zakładając, że tak jest, muszę przyznać,&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/fleurety-inquietum-2017/">FLEURETY &#8211; &#8222;Inquietum&#8221; (2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>O ile teksty piosenek są zbiorem myśli ich autora, o tyle muzyka jest zbiorem jego uczuć. Zakładając, że tak jest, muszę przyznać, że mam obawy o zdrowie psychiczne duetu <strong>Fleurety</strong>. Dźwięki zawarte na wydanym przez wytwórnię <strong>Aesthetic Death</strong> &#8211; <strong>Inquietum</strong> są, delikatnie mówiąc, niepokojące i schizofreniczne. Płyta to zbiór czterech Epek, kolejno: <strong>Ingentes Atque Decorii Vexilliferi Apokalypsis</strong> (2009), <strong>Evoco Bestias</strong> (2011), <strong>Et</strong> <strong>Spiritus Meus Semper Sub Sanguinantibus Stellis Habitabit</strong> (2013) i <strong>Fragmenta Cuinsvis Aetatis Contemporaneae</strong> (2017).</p>
<p>Od pierwszego kontaktu z digipackiem oczywistym jest, że coś jest nie tak. Żółty z czarnym, dziwne połączenie, aczkolwiek zaciekawia. Digi jest obłędny i nie ma prawa zostać zapomniany. Punkt dla <strong>Fleurety</strong>. Muzycznie jest równie nieszablonowo i wbrew jakiemukolwiek komercyjnemu zamysłowi. Płyta jest udziwniona, pełna dysonansów, zaplanowanych odstępstw od normy, irytujących dźwięków i brudów. Wszystko to zbudowane jest na bazie black metalu, stawiając <strong>Fleurety</strong> na równi z takimi dziwakami jak <strong>Dodheimsgard</strong> czy <strong>Ved Buens Ende</strong>. Słuchając pierwszej kompozycji, wyłapałem małe podobieństwa do najbardziej nietypowego materiału w dorobku<strong> Mayhem</strong>, czyli <strong>Grand Declaratiom of War</strong>. Jak się potem okazało strzał nie był chybiony, gdyż jak się okazało udzielali się w nim <strong>Hellhammer</strong> i <strong>Necrobutcher</strong>. Gdy mowa o <strong>Mayhem</strong> często też pada wzmianka o narkotykach, <strong>Fleurety</strong> wydaje się, że też znają skutki ich działania. Ciężko mi sobie wyobrazić tworzenie takiej muzyki bez szukania inspiracji we wszystkich możliwych zakazanych substancjach.</p>
<p>Bardzo podoba mi się wstawka kobiecego głosu w kompozycji <strong>The Animal of the City</strong> , który nagrała<strong> Ayna Beate</strong> <strong>Johansen</strong>. Jej wokal i proponowane melodie idealnie uzupełniają szaleńcze wizje kompozytorów, stawiając ten utwór na podium płyty. W całym tym szaleństwie jej barwa kojarzy mi się z głosem<strong> Shakiry</strong>, co chyba jest najbardziej chore.</p>
<p><strong>Inquietum</strong> to materiał wymagający, trudny w odbiorze i nie na każdą okazję. Do mnie dociera, w całym chaosie dostrzegam sporo atrakcyjnych partii i doceniam trudy kompozytorskie. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że to nie płyta dla każdego, więc każdy musi się z nią rozliczyć samodzielnie.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/fleurety-inquietum-2017/">FLEURETY &#8211; &#8222;Inquietum&#8221; (2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/fleurety-inquietum-2017/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
