<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Insidius - Vulgus Illustrata - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/insidius-vulgus-illustrata/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/insidius-vulgus-illustrata/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Wed, 05 Aug 2026 12:24:01 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Insidius - Vulgus Illustrata - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/insidius-vulgus-illustrata/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>INSIDIUS &#8211; &#8222;Vulgus Illustrata&#8221; (2026)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/insidius-vulgus-illustrata-2026/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/insidius-vulgus-illustrata-2026/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Brzeźnicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Mar 2026 19:08:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2026]]></category>
		<category><![CDATA[Black Lion Records]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[Insidius - Vulgus Illustrata]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=344560</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czas na warmiński wpierd&#8230; Kto nie słyszał o Insidius, powinien zdecydowanie to nadrobić. W listopadzie 2025 roku ten pochodzący z Olsztyna zespół&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/insidius-vulgus-illustrata-2026/">INSIDIUS &#8211; &#8222;Vulgus Illustrata&#8221; (2026)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Czas na warmiński wpierd&#8230; Kto nie słyszał o <strong>Insidius</strong>, powinien zdecydowanie to nadrobić. W listopadzie 2025 roku ten pochodzący z Olsztyna zespół zafundował nam swój trzeci krążek,<strong> Vulgus Illustrata</strong>, wydany z logo <strong>Black</strong> <strong>Lion Records</strong>.</p>
<p><strong>Insidius</strong> znam od czasu premiery ich poprzedniego albumu <strong>Infamia</strong>. Miałem okazję zobaczyć band na żywo i zrewidować ich kondycję w porównaniu z nagraniami – obronili się. Z gęstym graniem na żywo bywa różnie, tu nie zauważyłem żadnego dysonansu. Jakiś czas później <strong>Vader</strong> postanowił „wypożyczyć” sobie ich garowego, <strong>Michała</strong> <strong>Andrzejczyka</strong>, i przez moment obawiałem się, iż może on sobie odpuścić inne projekty. Na szczęście stało się inaczej i otrzymaliśmy kolejne dzieło <strong>Insidius</strong>.<br />
<strong>Vulgus Illustrata</strong> jest w równym stopniu rozwinięciem wcześniejszej wizji muzycznej i nowym kierunkiem. Odbieram ten album jako bardziej nowoczesny niż wcześniejsze. Słychać to głównie w pracy gitar, które nie ograniczają się jedynie do typowych, deathmetalowych riffów, wpuszczając na przykład wiele niskich dźwięków charakterystycznych dla deathcore&#8217;a (djentu) czy harmonii i dysonansów kojarzonych z black metalem. Wpływy te podane są jednak na bardzo brutalny sposób i nie ma mowy o zmiękczaniu, materiał jest brutalny i wulgarny. Kilka nieszkodliwych wpływów trochę go urozmaica, ale nie zmienia ogólnego odbioru.</p>
<p>Album brzmi bardzo soczyście, co fajnie współgra z zawartością muzyczną. Kompozycje są urozmaicone i skonstruowane tak, że ich gęstość i skomasowany atak nie męczy, a to się chwali. Pomimo sporej brutalności nie da się zarzucić muzykom braku muzykalności i ciągotek do komponowania w sposób dopuszczający chwytliwe patenty. Nie da się też przejść obojętnie obok partii solowych, które swoją melodyjnością i nienachalną techniką świetnie balansują ekstremalny atak utworów. Gitarzyści odwalili tu kawał ciężkiej, dobrej roboty.</p>
<p>Skoro jesteśmy przy ciężkiej robocie, to nie pominę też zasług Michała, który nagrał solidne partie perkusji. Od czasu dołączenia do <strong>Vader</strong> jego progres jest zauważalny z miesiąca na miesiąc, co widać również na nowym dziele <strong>Insidius</strong>. Oprócz jego umiejętności, na pochwałę zasługuje samo brzmienie bębnów, które uważam za perfekcyjne i poprawiające dynamikę całości.</p>
<p>Nie polecam tej płyty wrażliwym, nie polecam fanom melodyjek. Tu się gra blasty, tu się miażdży i mieli. To nie słodkie pierdzenie dla miękiszonów, tu trzeba być twardym i oswojonym z tego rodzaju brutalnością. Warmiński łomot zdał egzamin i liczę na to, że album przysporzył im wielu fanów.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/insidius-vulgus-illustrata-2026/">INSIDIUS &#8211; &#8222;Vulgus Illustrata&#8221; (2026)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/insidius-vulgus-illustrata-2026/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
