<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>lost soul - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/lost-soul/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/lost-soul/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Tue, 11 Aug 2026 07:08:36 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>lost soul - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/lost-soul/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Nowe wydawnictwo od Lost Soul</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/nowe-wydawnictwo-od-lost-soul/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/nowe-wydawnictwo-od-lost-soul/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafał]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Jul 2020 15:26:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Newsy]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[Forgotten Past]]></category>
		<category><![CDATA[lost soul]]></category>
		<category><![CDATA[pre-order]]></category>
		<category><![CDATA[Szataniec]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=213160</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pięć lat od wydania Atlantis: The New Beginning, pełnego albumu wrocławskiej death metalowej formacja Lost Soul przyszedł czas na nowe wydawnictwo. Mowa&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/nowe-wydawnictwo-od-lost-soul/">Nowe wydawnictwo od Lost Soul</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Pięć lat od wydania <em><strong>Atlantis: The New Beginning</strong></em>, pełnego albumu wrocławskiej death metalowej formacja <strong>Lost Soul</strong> przyszedł czas na nowe wydawnictwo. Mowa tutaj o dwupłytowej kompilacji <strong><em>Forgotten Past</em></strong> zawierającej pięć demówek zespołu, czyli jak informuje zespół dając w sumie 32 utwory. Wydawnictwem zajął się <strong>Szataniec</strong>, pre-order dostępny jest pod tym <em><a href="https://www.szataniec.pl/pl/p/PRE-ORDER-LOST-SOUL-FORGOTTEN-PAST-2xCDjewelslip-case/475">linkiem</a></em>, premiera wydawnictwa nastąpi 15 lipca.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Jak można zauważyć, niektóre utwory się powtarzają, a dwóch brakuje, być może będą to nowe utwory. Niestety brak informacji czy numery z demówek będą na nowo remasterowane.</p>
<p>Tracklista:<br />
01. Road to the world of corpse<br />
02. Eternal Darkness<br />
03. Necrophil<br />
04. morbid blooddrinker<br />
05. Sacrifice of destiny<br />
06. Intro<br />
07. Eternal darkness<br />
08. Necrophil<br />
09. Morbid blooddrinker<br />
10. Sacrifice of destiny<br />
11. On the edge of oblivion<br />
12. In the moment of death<br />
13. The book<br />
14. Black forerunner<br />
15. The end<br />
16. Lost dreams<br />
17. Ill imaginations (instrumental)<br />
18. Moira (when your light will go out)<br />
19. On the edge of oblivion<br />
20. In the moment of death<br />
21. The book<br />
22. Black forerunner<br />
23. The end<br />
24. Lost dreams<br />
25. Ill imaginations (instrumental)<br />
26. Moira (when your light will go out)<br />
27. My kingdom<br />
28. Malediction<br />
29. We want god<br />
30. Divine satisfaction</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone wp-image-213166 size-full" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/07/Lost-Soul-Cover.jpg" alt="" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/07/Lost-Soul-Cover.jpg 1200w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/07/Lost-Soul-Cover-300x197.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/07/Lost-Soul-Cover-450x295.jpg 450w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/07/Lost-Soul-Cover-1536x1008.jpg 1536w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /><br />
Źródło: Lost Soul Facebook</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/nowe-wydawnictwo-od-lost-soul/">Nowe wydawnictwo od Lost Soul</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/nowe-wydawnictwo-od-lost-soul/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Maurycy &#8222;Mauser&#8221; Stefanowicz: &#8222;od metalu odciąłem się całkowicie&#8221;</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/mauser-od-metalu-odcialem-sie-calkowicie/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/mauser-od-metalu-odcialem-sie-calkowicie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Mar 2017 18:18:45 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[Avalon]]></category>
		<category><![CDATA[Aya]]></category>
		<category><![CDATA[Behemoth]]></category>
		<category><![CDATA[Century Media]]></category>
		<category><![CDATA[cezar]]></category>
		<category><![CDATA[Cezary Augustynowicz]]></category>
		<category><![CDATA[christ agony]]></category>
		<category><![CDATA[Darkside]]></category>
		<category><![CDATA[decapitated]]></category>
		<category><![CDATA[Devilish Impressions]]></category>
		<category><![CDATA[Dimmu Borgir]]></category>
		<category><![CDATA[Docent]]></category>
		<category><![CDATA[Gothic Metal]]></category>
		<category><![CDATA[Hate]]></category>
		<category><![CDATA[Hermh]]></category>
		<category><![CDATA[Immolated]]></category>
		<category><![CDATA[interview]]></category>
		<category><![CDATA[listonosz]]></category>
		<category><![CDATA[lost soul]]></category>
		<category><![CDATA[Mariusz Kmiołek]]></category>
		<category><![CDATA[Maurycy Stefanowicz]]></category>
		<category><![CDATA[Mauser]]></category>
		<category><![CDATA[Metal Blade]]></category>
		<category><![CDATA[Metal Mind]]></category>
		<category><![CDATA[Moonlight – Act III]]></category>
		<category><![CDATA[postman]]></category>
		<category><![CDATA[projekt MAUSER]]></category>
		<category><![CDATA[Royal Mail]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowa]]></category>
		<category><![CDATA[Sculpture of Stone]]></category>
		<category><![CDATA[The Sin War]]></category>
		<category><![CDATA[trauma]]></category>
		<category><![CDATA[UnSun]]></category>
		<category><![CDATA[Vader]]></category>
		<category><![CDATA[Vitek]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=81985</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nie jestem pewien czy konieczne jest wprowadzenie w to, kim jest owa osoba. Ale&#8230; gwoli ścisłości i dla nie wtajemniczonych: założyciel i&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/mauser-od-metalu-odcialem-sie-calkowicie/">Maurycy &#8222;Mauser&#8221; Stefanowicz: &#8222;od metalu odciąłem się całkowicie&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wywiadlead">Nie jestem pewien czy konieczne jest wprowadzenie w to, kim jest owa osoba. Ale&#8230; gwoli ścisłości i dla nie wtajemniczonych: założyciel i gitarzysta <strong>Dies Irae</strong> oraz <strong>Unsun</strong>, ponadto gitarzysta w tak znamienitych zespołach jak <strong>Christ Agony</strong> oraz legendarnym <strong>Vader</strong>. Przed Wami &#8211; <strong>Maurycy &#8222;Mauser&#8221; Stefanowicz</strong>.</p>
<p><strong>Cześć Mauser. Bardzo cieszę się z możliwości przeprowadzenia wywiadu z Tobą. Co u Ciebie słychać? Zaczynam najprościej. Powiedz, jak to się stało, że zostałeś gitarzystą. To, że akurat ten instrument przypadł Ci „do ręki” najbardziej? Czy to kwestia podziwiania swoich idoli i chęć dorównania im?</strong></p>
<p>Cześć Piotrze. U mnie wszystko OK. Dużo ostatnio pracuję nad swoim solowym albumem, ale o tym za chwilę opowiem więcej. Dlaczego gitara? Bo tak jakoś zawsze ciągnęło mnie do tego instrumentu i zawsze chciałem grać na gitarze. W szkole muzycznej grałem na skrzypcach, ale jak widziałem gitarę, to czułem jakiś taki przypływ niesamowitej energii. Gdy zacząłem słuchać metalu, to wszystko już potoczyło się lawinowo 🙂 Chciałem mieć zespół i grać głośno, jak to tylko możliwe.</p>
<p><strong>Dies Irae to Twój pierwszy zespół, którego byłeś współtwórcą. Po założeniu zespołu, wydaniu dwóch dem, zasiliłeś szeregi Christ Agony, z którym nagrałeś kvltowe Moonlight – Act III oraz Darkside, po czym dołączyłeś do Vadera. Czy to były główne powody, które opóźniały premierę debiutanckiego albumu DI?</strong></p>
<p>Z <strong>Dies Irae</strong> wydaliśmy właściwie jedno demo w formie EPki. Były plany oczywiście, aby nagrać coś więcej, ale jak sam zauważyłeś pojawiło się <strong>Christ Agony</strong> i to pochłonęło mnie doszczętnie. Byłem wielkim fanem <strong>Christ Agony</strong> i nagle miałem tam grać razem z <strong>Cezar</strong>em. To było coś naprawdę wielkiego dla mnie w tamtym czasie i zasługiwało na totalne zaangażowanie. Coś jednak nie zagrało tak, jak to sobie wyobrażałem i postanowiłem odejść. Nie będę ukrywać, że było to spowodowane tym, co się działo po całej promocji z płytą <strong>Moonlight</strong>. Myślałem, że pójdziemy za ciosem i nagramy płytę co najmniej tak fajną, jak <strong>Moonlight</strong>, a tu nagle usłyszałem <strong>Darkside</strong>. Tak &#8211; usłyszałem &#8211; bo nie nagrywałem tej płyty i nawet nie wiedziałem jaka będzie jej zawartość. Cezar tylko oznajmił, że wchodzi do studio, aby nagrać nową płytę i tyle. Widocznie chciał wszystko zrobić sam. Wtedy ten materiał to była dla mnie czysta profanacja, kompletnie odbiegająca od tego, co chciałem grać w <strong>Christ Agony</strong>. Kurde, to nie był jakiś pierwszy lepszy band. To było <strong>Christ Agony</strong>! A tu taka zdrada. Tak wtedy myślałem i nie mogłem postąpić inaczej. Opuściłem zespół. Potem doszedłem do <strong>Vader</strong>a, a tam było jeszcze więcej roboty. O Dies Irae szybko zapomniałem. <strong>Vader</strong> pochłonął mnie doszczętnie. Wszystko było tak, jak chciałem, żeby było. Płyty, trasy i pełne zaangażowanie.</p>
<p><strong>Immolated to bardzo mocny debiut, który na „dzień dobry” ukazał się z dość wielką pompą. Kontrakt z Metal Mind, Metal Blade oraz japońskim Avalon. Chyba nie każdy może się poszczycić takim startem. Co według Ciebie było największym atutem tego debiutu i to, że udało się Wam dość mocno wedrzeć na scenę z tak brutalnym materiałem?</strong></p>
<p>Wiesz, wtedy mieliśmy ten sam management, co <strong>Vader</strong>, dlatego tak to wszystko wyglądało. Ja miałem wejść do studio i nagrać album, a resztą zajmował się manager. To niesamowity komfort, gdy możesz się skupić tylko na muzyce. Utwory, które robiłem, powstawały bardzo szybko i specyficznie. Właściwie wszystko powstawało w studio, a już za chwilę mieliśmy kolejne trasy z <strong>Vader</strong>em. Szalony czas i potworne tempo pracy nad płytą. Dziś już bym tak nie zrobił. Płyta musi dojrzeć, musisz być pewien tego, co nagrywasz. Ja tylko wiedziałem, że muszę, bo terminy gonią. Ale tak wtedy pracowaliśmy. Nawet przez chwilę nie myślałem, że nie dam rady 🙂 Potem się okazało, że płyta ma być nagrana dla <strong>Metal Blade</strong>, a w Polsce dla <strong>Metal Mind</strong>.<br />
Lepszego startu chyba nie mogłem sobie wymarzyć. Fakt grania w <strong>Vader</strong>ze też otwierał bardzo wiele drzwi dla bandu, który wydawał swoją pierwszą płytę.</p>
<p><strong>Kolejne albumy, czyli The Sin War oraz Sculpture of Stone ukazywały się w równym odstępie dwóch lat. Czy to efekt ciśnienia ze strony wydawcy, czy mieliście na tyle materiału, że chcieliście kuć żelazo póki gorące i bardziej rozkręcić band?</strong></p>
<p>Terminy wydawnicze niestety były na pierwszym planie. Zdałem się na doświadczenie mojego managera. <strong>Dies Irae</strong> to nie był mój priorytetowy band w tamtym czasie i tak go traktowałem. Więcej czasu należało poświęcić na komponowanie utworów oraz ustalenia  aranżacji. Tak dziś uważam. Nie należało się spieszyć ani też poddawać  presji czasowej. Wtedy dużo graliśmy z <strong>Vader</strong>em, więc po trasach przyjeżdżałem do domu wypompowany. Potrzebowałem czasu na odzyskanie energii. Na trasach nie było mowy o robieniu nowych utworów. A ja wpadałem do domu, a tu już studio zabukowane, terminy wydawnicze ustalone. <strong>Mariusz Kmiołek</strong> nadawał potwornie szalone tempo pracy. Ja nie potrafiłem się przeciwstawić. Potrafił wywrzeć na mnie taką presje, że w końcu przyznawałem mu rację. Chciałem grać i to się liczyło, reszta nie istniała. Dobrze jest jak masz prężny management, chociaż czasem warto troszkę przystopować i złapać głębszy oddech. Nic na siłę.</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone wp-image-81989 size-full" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/03/dies-irae-immolated.jpg" alt="" width="33%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/03/dies-irae-immolated.jpg 450w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/03/dies-irae-immolated-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/03/dies-irae-immolated-300x300.jpg 300w" sizes="(max-width: 450px) 100vw, 450px" /><img decoding="async" class="alignnone wp-image-81990 size-full" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/03/dies-irae-The-Sin-War.jpg" alt="" width="33%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/03/dies-irae-The-Sin-War.jpg 500w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/03/dies-irae-The-Sin-War-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/03/dies-irae-The-Sin-War-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/03/dies-irae-The-Sin-War-450x450.jpg 450w" sizes="(max-width: 500px) 100vw, 500px" /><img decoding="async" class="alignnone wp-image-81991 size-full" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/03/dies-irae-Sculpture-of-Stone.jpg" alt="" width="33%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/03/dies-irae-Sculpture-of-Stone.jpg 447w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/03/dies-irae-Sculpture-of-Stone-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/03/dies-irae-Sculpture-of-Stone-298x300.jpg 298w" sizes="(max-width: 447px) 100vw, 447px" /></p>
<p><strong>Co sądzisz o pomyśle wypuszczenia demówek na CD, taki ukłon w stronę fanów? No chyba, że masz w szufladzie jakiś materiał w postaci riffów bądź też całych utworów dla Dies Irae?</strong></p>
<p>Na nic takiego się nie zanosi. Nawet o tym nie myślałem. Chyba nawet nie chcę.</p>
<p><strong>Z Dies Irae graliście trasy koncertowe w bardzo doborowym towarzystwie: Lost Soul, Decapitated, Hermh. Czy wracasz z sentymentem do tamtych chwil? Przypomina Ci się jakaś ciekawa bądź śmieszna sytuacja z tamtego okresu?</strong></p>
<p>No, w tamtym czasie wszyscy byliśmy jak jedna rodzina. Te trasy to było istne szaleństwo. Zresztą jak każda trasa w Polsce w tamtym czasie. Miałem to szczęście, że mogłem w tym wszystkim uczestniczyć i oglądać wszystko na własne oczy. Gruba księga by powstała, gdyby wszystko opisać co tam się działo. Nikt nie szedł na kompromis, hehe. Resztę pozostawiam dla twojej wyobraźni…</p>
<p><strong>Nie tęsknisz za graniem ciężkiego, ekstremalnego metalu i tych tras koncertowych?</strong></p>
<p>Tęsknię za graniem i komponowaniem, i dlatego nagrywam nowy album. Lubię sobie czasem powspominać z samym sobą te wszystkie trasy, które zagrałem w swoim życiu. Ale nie chciałbym być od tego zależny. Grać koncerty, by mieć jakieś pieniądze, być pod ciągłą presją. Zbyt długo forsowałem siebie i dziś czuję, że kosztowało mnie to sporo energii. Ciągle w trasie, w pogoni za nie wiadomo czym. Rodzina i dzikie koncertowanie nie idą w parze. Owszem, pewnie będę grał koncerty ze swoim bandem, ale nie za wszelką cenę. Robienie muzyki w zupełności mi wystarcza, spełniam się w tym, co robię teraz. Zawsze to jakaś odskocznia od codzienności. Nie mam już tyle energii co kiedyś:)</p>
<p><strong>Najważniejsze dla mnie pytanie, i chyba nie tylko dla mnie, to kwestia reaktywacji. Zarówno Vitka, jak i Docenta nie ma na tym świecie, ale jak oceniasz realne szanse na powrót Dies Irae? W sieci nie brakuje głosów „wznowić Dies Irae!”. Co o tym sądzisz? Novy i Hiro są na tak.</strong></p>
<p>Minęło już tyle czasu, od kiedy nagraliśmy ostatni album oraz graliśmy koncerty. Czy bym chciał wznowić działalność? Cały czas zadaję sobie to pytanie i cały czas nie wiem. Musze być pewien na 100%, że tego chcę. Wtedy to się wydarzy na pewno.</p>
<p><strong>W Dies Irae po odejściu Gilana za perkusją usiadł Doc. W Polsce nie brakuje świetnych bębniarzy. Może udałoby się namówić kogoś z listy: James (Vader), Młody (Decapitated), Icanraz (Devilish Impressions), Daray (Dimmu Borgir), Mały (Trauma), Pavulon (Hate), Inferno (Behemoth). </strong></p>
<p>Pewnie by się udało namówić kogoś z wyżej wymienionych, ale ja cały czas nie wiem. I tu jest problem. Pytam siebie i nie otrzymuje odpowiedzi…Trzeba chcieć, a ja nie wiem czy chcę.</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone wp-image-81992 size-full" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/03/unsun-band.jpg" alt="" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/03/unsun-band.jpg 650w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/03/unsun-band-300x208.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/03/unsun-band-450x312.jpg 450w" sizes="(max-width: 650px) 100vw, 650px" /></p>
<p><strong>Unsun założyłeś ze swoją życiową partnerką. Czy pomysł odejścia od ekstremalnego grania to kwestia chęci odpoczynku od death metalu? Czy granie gotyckiego metalu gdzieś w Tobie siedziało?</strong></p>
<p>No po tylu latach ciężkiego grania zawsze się chce czegoś nowego. Wiele zespołów zmienia się muzycznie na przestrzeni lat. Albo ludzie zakładają swoje nowe projekty. Możliwości jest wiele. Ja chciałem grać z <strong>Aya</strong>, a o graniu death metalu nie było mowy. Ona śpiewała normalnym głosem, ja chciałem, aby to jednak było coś cięższego. I <strong>Unsun</strong> to była właśnie taka wypadkowa, kompromis naszych zapatrywań na wspólne granie. Nigdy przez chwilę nie pomyślałem, że to ma być gotyckie granie. Miała to być fajna muza, która nas kręci i tyle. Potem pojawiły się skojarzenia ze strony prasy, że to gotyckie granie. Pomyślałem, że skoro tak potrzebują włożyć nas do jakiejś szuflady, to niech tak będzie. Mi to nie przeszkadzało, nie to było istotą tego bandu.</p>
<p><strong>A może, jednym z argumentów była chęć spędzania większej ilości czasu z Anną? Wszyscy wiemy jak dużo Vader koncertuje, więc zapewne w domu więcej Cię nie było aniżeli byłeś.</strong></p>
<p>Może i tak też było. Muzyka nas bardzo łączyła, mieliśmy dziecko. A ja wciąż byłem w trasie. Chyba chciałem, aby można było to wszystko jakoś połączyć. Na pewno szukałem czegoś innego, bo z <strong>Vader</strong>em miałem wrażenie, że już wszystko zrobiliśmy, co mogliśmy zrobić. Pozostawało nagrywać wciąż nowe płyty i jeździć na koncerty. Ale z drugiej strony to tak właśnie wygląda granie w zespole. Taka mała monotonia. To samo pewnie stałoby się z <strong>Unsun</strong> po jakimś czasie. Tak to już jest.</p>
<p><strong>Rok temu na facebookowym profilu Unsun pojawiło się oficjalne oświadczenie, że Unsun przestaje istnieć. Powodem rozwiązania Unsun były problemy zdrowotne Anny. Czy teraz już wszystko jest okej?</strong></p>
<p>No to był jedyny powód, dlaczego postanowiliśmy rozwiązać zespół. Problemy zdrowotne pozostały nadal z różnym ich natężeniem. Raz lepiej, raz gorzej. W takim stanie nie da się grać regularnych tras koncertowych, a to przecież podstawa funkcjonowania bandu, jeżeli chcesz się z tego utrzymać. Ciężko było to przyjąć do wiadomości, bo mieliśmy wiele planów na nową płytę. Do dziś nie mogę tego odżałować.</p>
<p><strong>Kontrakt z Century Media mieliście na 5 płyt, a wydaliście tylko dwie. Czy udało się Wam „łagodnie” anulować kontrakt, czy byliście zmuszeni do poniesienia kar finansowych? Czy może dlatego dopiero w 2016 roku oświadczyliście o zakończeniu działalności UnSun, właśnie ze względu na okres trwania kontraktu?</strong></p>
<p>Z <strong>Century Media</strong> mieliśmy kontrakt bodajże na cztery płyty. Tam była taka klauzula, że musimy sprzedawać minimalnie dwadzieścia tysięcy kopi każdej płyty. Nie podołaliśmy i kontrakt został rozwiązany. Oni nie chcieli się bawić w tamtym czasie w jakieś małe zespoły. Mieli swoje priorytety i tyle. Jak każda firma, czysty biznes. W tamtym czasie wiele zespołów straciło kontrakty z <strong>Century Media</strong> z tego samego powodu. Obserwowałem tylko, jak kolejni znikają z katalogu wydawniczego wytworni. To były raczej zespoły, które pojawiły się w <strong>CM</strong> w tym samym czasie, co my. Jak dziś wiemy, właściciel wytworni sprzedał ja dla <strong>Sony Music</strong>. Czysty biznes.</p>
<p><strong>Po <a href="https://kvlt.pl/wywiady/marcin-novy-nowak-w-tym-albumie-tkwi-moja-sila/">publikacji wywiadu na KVLT z Novym</a>, pojawiły się głosy, a raczej komentarze, że wyjechałeś do Wielkiej Brytanii i zostałeś listonoszem. Czy to prawdziwe informacje?</strong></p>
<p>Tak, wyjechałem do UK i tu mieszkam do dziś. Tu urodziła się moja córka. Syn uczy się w świetnej szkole, gra na skrzypcach. Gdy tu przyjechałem, dawałem lekcje gry na gitarze. Ale okazało się, że to nie wystarcza, a nie zamierzałem żyć od pierwszego do pierwszego. Tak mógłbym żyć też w Polsce. Zastanawiałem się, co by tu robić, aby zarabiać całkiem dobrze i nie siedzieć w pracy do późnego popołudnia. <strong>Royal Mail</strong> to była firma, która oferowała bardzo dobre godziny pracy i właściwe pieniądze. System pracy też mi odpowiadał, bo pracujemy 5 tygodni i potem mamy tydzień wolnego płatnego. Praca od 6-14. Pomyślałem, nie jest źle, tylko czy dam radę? Myślałem, że listonosz musi zapierdzielać ostro. Ale powiedziałem sobie, że spróbuję, czemu nie. Jak będzie słabo, zostawię to bez żalu. Okazało się, że to fajne zajęcie, bezstresowa praca.</p>
<p><strong>Czy działasz na brytyjskiej metalowej scenie, czy zapragnąłeś się nieco odciąć od muzycznego światka i zasmakować szarego życia?</strong></p>
<p>Od metalu odciąłem się całkowicie, bo tego potrzebowałem. Skupiłem się na ułożeniu sobie życia w nowym kraju. To wymagało czasu. Nie chciałem, aby mnie cokolwiek rozpraszało. Wiedziałem, że przecież i tak będę znowu grał, więc muszę się do tego przygotować, a przerwa dobrze mi zrobi. Dziś jestem gotów, aby nagrywać nowe rzeczy, mam swoje małe studio nagraniowe. Jestem niezależny i żaden termin mnie nie goni. Fakt faktem, że brakowało mi nagrywania na maxa…</p>
<p><strong>W oświadczeniu była też wzmianka, że „Mauser obecnie pisze i tworzy muzykę dla nowego projektu”. Czy mógłbyś zdradzić coś więcej? W jakich klimatach będzie Twój nowy projekt i czego się możemy po nim spodziewać? No i chyba najważniejsze, kiedy się możemy go spodziewać i usłyszeć?</strong></p>
<p>Tak, nagrywam obecnie swój solowy projekt pod moim nickiem <strong>MAUSER</strong>. Ale nie jest to typowy, wyłącznie gitarowy projekt bez wokalu. To coś bliższego temu, co grałem w Dies Irae, coś innego niż <strong>Unsun</strong>. Myślę, że to raczej połączenie tych dwóch bandów muzycznie, ale nie wokalnie.</p>
<p>Wokale nagrywam sam. Ot, takie niespełnione ambicje chyba.</p>
<p>Na dzień dzisiejszy mam nagranych jedenaście numerów i zostały mi tylko wokale. Już były pierwsze próby z nagraniem głosu i powiem, że jestem bardzo zadowolony z efektu. Niebawem sami się przekonacie, czy tak jest. Zrobię wszystko, aby płyta ukazała się na jesieni tego roku. Nie przewiduję żadnych opóźnień.</p>
<p><strong>Przejdźmy do teraźniejszości. Deithwen to zespół Twojego syna, Eryka. Czy miałeś jakiś wpływ na powstanie tego zespołu, czy wszystko to ciężka praca Eryka?</strong></p>
<p><strong><a href="https://www.facebook.com/deithwenszczytno/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Deithwen</a> </strong>to jest całkowicie jego własna inicjatywa.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/YypOCQOIDHg" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p><strong>Nagrałeś niezłą solówkę w Wild Hunt na debiutanckim materiale Deithwen. Czy to syn Cię namówił, abyś „dorzucił swoje trzy grosze”, czy sam chciałeś im pomóc, nieco firmując materiał swoim nazwiskiem, tak aby zespół miał lepszy start. Bo nie oszukujmy się, jesteś bardzo znanym i szanowanym muzykiem &#8211; nie tylko na polskiej scenie.</strong></p>
<p>Tak, <strong>Eryk</strong> poprosił mnie, abym nagrał jakieś solo na ich nowym materiale. Tak się składało, że miksowałem ich materiał, więc nie było z tym żadnego problemu. Dla mnie to zaszczyt, że mogłem nagrać coś dla jego bandu. Takie ojcowskie ambicje, duma. Pozostała jeszcze kwestia brzmienia materiału i tu już nie było tak bajkowo. Dwudziestolatkowie wszystko wiedzą lepiej, haha. Sam też taki byłem 🙂</p>
<p><strong>Jak wiadomo, nagrać płytę w tych czasach &#8211; to jedno, a zaistnienie na scenie i pokazanie się szerszej publiczności &#8211; to drugie. Jak dobrze wiemy, konieczne są koncerty. Czy coś w najbliższym czasie „się kroi”, czy odeślesz mnie bezpośrednio do Eryka?</strong></p>
<p>Tak naprawdę to nie wiem. On teraz zaczął studia, więc pewnie nie łatwo mu to wszystko pogodzić. Nie wiem jak to się dalej potoczy. Ja swoje zadanie wykonałem 🙂</p>
<p><strong>Dawno, dawno temu, powiedziałeś w wywiadzie, że chciałbyś się zająć produkcją muzyczną. No i stało się, jesteś odpowiedzialny za mix i mastering debiutu Deithwen. Czy jeszcze w czymś „maczałeś palce”, czy to Twój producencki debiut?</strong></p>
<p>Tak, robiłem taki band ze Szkocji, miksy i master. Mój dobry znajomy tam grał. Nagrali materiał, ja go zmiksowałem i zmasterowałem. Chwilę po tym zespół się rozpadł, hehe. Jak to się mówi? Przechuje 🙂 Potem <strong>Deithwen</strong> był kolejnym zespołem, gdzie robiłem mix i master. Jak na razie, to tyle z moich osiągnieć realizatorsko-producenckich.</p>
<p><strong>Podsumowując….jak wyglądają Twoje muzyczne plany na 2017 rok?</strong></p>
<p>Wydać swój nowy projekt to jest dla mnie priorytet. Potem ogarnąć skład na koncerty. Kupić parę gratów fajnych do studio. To są moje priorytety na 2017.</p>
<p><strong>Dzięki Maurycy za wywiad, powodzenia w muzyce oraz zdrowia dla Anny! \m/</strong></p>
<p>Dziękuję również i do zobaczenia na koncertach. Oby jak najszybciej.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-81988 size-full" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/03/dies-irae-logo.jpg" alt="" width="50%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/03/dies-irae-logo.jpg 375w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/03/dies-irae-logo-300x85.jpg 300w" sizes="(max-width: 375px) 100vw, 375px" /></p>
<p>Podziękowania dla Sebastian Bednarek <a href="https://www.facebook.com/pg/BOSPromotionde-403885323102631/about/?ref=page_internal" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Bos Promotion</a> za pomoc w umówieniu wywiadu.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/mauser-od-metalu-odcialem-sie-calkowicie/">Maurycy &#8222;Mauser&#8221; Stefanowicz: &#8222;od metalu odciąłem się całkowicie&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/mauser-od-metalu-odcialem-sie-calkowicie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Spowiedź Artysty: Jacek Grecki (Lost Soul)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/spowiedz-artysty-jacek-grecki-lost-soul/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/spowiedz-artysty-jacek-grecki-lost-soul/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Maciej]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Dec 2016 18:00:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[Apostasy Records]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[jacek grecki]]></category>
		<category><![CDATA[lost soul]]></category>
		<category><![CDATA[Polish death metal]]></category>
		<category><![CDATA[polish metal scene]]></category>
		<category><![CDATA[technical death metal]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=64184</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jacek Grecki &#8211; główny kompozytor,&#160;założyciel oraz lider wrocławskiej death metalowej formacji&#160;Lost Soul. Ostatni krążek,&#160;Atlantis the New Beggining, rok temu ukazał się za&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/spowiedz-artysty-jacek-grecki-lost-soul/">Spowiedź Artysty: Jacek Grecki (Lost Soul)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jacek Grecki &#8211; główny kompozytor,&nbsp;założyciel oraz lider wrocławskiej death metalowej formacji&nbsp;Lost Soul. Ostatni krążek,&nbsp;<em>Atlantis the New Beggining</em>, rok temu ukazał się za pośrednictwem wydawnictwa&nbsp;Apostasy Records.</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>1) Twój ulubiony kolor, potrawa i alkohol to?&nbsp;</strong><br />
Czarny i szary, pizza cztery sery, wino. Czerwone, wytrawne, Chile lub Argentyna.</p>
<p><strong>2) Jakie miejsce na świecie chciałbyś odwiedzić?&nbsp;</strong><br />
Obecnie na tapecie mam południowe Indie i wejście na Kilimandżaro, jestem głodny zwiedzania i poznawania kultur. Pojechałbym prawie wszędzie gdzie mnie jeszcze nie było.</p>
<p><strong>3) Gdybyś miał do wyboru zamieszkać na bezludnej wyspie lub ruchliwym mieście, wybrałbyś?&nbsp;</strong><br />
Wyspę, zdecydowanie..</p>
<p><strong>4) Co chciałbyś robić gdybyś nie grał w zespole?&nbsp;</strong><br />
Grać w innym zespole.</p>
<p><strong>5) Jaka jedna negatywna cecha u człowieka jest najbardziej parszywa?</strong><br />
Celowa lub wynikająca z głupoty bądź niewiedzy insynuacja w ukryciu na temat drugiego człowieka i dzielenie się nią za plecami tegoż drugiego, a potem wypieranie się takiego zachowania prosto w oczy.</p>
<p><strong>6) Jaka była Twoja pierwsza kaseta lub płyta CD którą kupiłeś?&nbsp;</strong><br />
<em><strong>…And Justice For All</strong></em>&nbsp;kupiona w przyczepie kempingowej z kasetami we Wrocławiu na rogu Ruskiej i Kazimierza Wielkiego.</p>
<p><strong>7) Wymień 3 najbardziej wpływowe płyty na rozwój metalowej muzyki.&nbsp;</strong><br />
Moim skromnym zdaniem&nbsp;<em><strong>South Of Heaven</strong></em>,&nbsp;<em><strong>Master of Puppets</strong></em>,<em><strong> Arise</strong></em>.</p>
<p><strong>8) Sport oglądasz w TV czy uprawiasz, jaki?&nbsp;</strong><br />
Jedno i drugie. W TV piłka nożna, ale tylko Reprezentacja, czasem wybrane mecze z zagranicznych lig i LM. W wolnych chwilach jak najwięcej czasu na siłowni.</p>
<p><strong>9) Sytuacja podczas trasy koncertowej, którą najczęściej wspominasz to&#8230;</strong><br />
Jestem zbyt mroczny na wspomnienia.</p>
<p><strong>10) Co byś zrobił gdybyś wygrał na loterii 5 milionów euro?</strong><br />
Zrobiłbym z nich kolejne 5. .</p>
<p><strong>11) Co chciałbyś jeszcze osiągnąć na muzycznej płaszczyźnie?</strong><br />
Chciałbym pojechać na dobrą &#8211; ale taką przez duże D &#8211; trasę, nagrać solową płytę plus jakiś album z innym zespołem niż <strong>Lost Soul</strong>. Może jakieś tajne projekty, kilka płyt z <strong>LS</strong> oczywiście, no i może w przyszłości, za płytę lub dwie, dobry deal z dużą firmą, tak na finisz.&nbsp;</p>
<p><strong>12) Płyta, której nigdy byś nie wrzucił do odtwarzacza CD?</strong><br />
Chodnikowa, za duża, nieco chropowata, no i kształt nie bardzo…</p>
<p><strong>13) Kim chciałeś zostać będąc dzieckiem?</strong><br />
Kierowcą jelcza, wiesz… przewozy pasażerskie komunikacją miejską.</p>
<p><strong>14) Co miałeś (nie)przyjemność zjeść kiedy to nie mogłeś odmówić?</strong><br />
Jeszcze nie było takiej sytuacji.</p>
<p><strong>15) Najdziwniejszy prezent, który otrzymałeś od fana to…</strong><br />
Jestem zbyt mroczny na rozczulanie się nad prezentami.</p>
<p><strong>16) Wymień najsłabszą płytę Slayera.&nbsp;</strong><br />
Nie lubię&nbsp;<strong>Slayera</strong>.</p>
<p><strong>17) Co Cię najbardziej wkurwia?&nbsp;</strong><br />
Brak chęci posiadania wiedzy, dwubiegunowość lica, czy to w życiu prywatnym czy służbowym – to u ludzi pozamykanych na wszystko, co możliwe. Wkurwia mnie, że prawdopodobnie nie polecę na inną planetę zagrać 216 w klubie Jaskinia, dla kosmitów-metali.</p>
<p><strong>18) Utwory/Płyty/Zespoły, których fenomenu nigdy nie zrozumiesz mimo legendarnego statutu.&nbsp;</strong><br />
<strong>Deep Purple</strong>,&nbsp;<strong>Black Sabbath</strong>,&nbsp;<strong>Iron Maiden</strong>.</p>
<p><strong>19) Jaki jest najlepszy serial który widziałeś?&nbsp;</strong><br />
Ok, spróbujmy nieco bardziej rzeczowo i może ciut poważniej…mam wrażenie, że Gra o Tron, ale waham się pomiędzy nią, a The Knick, True Detective i Ray Donovan. Oczywiście Żony Hollywood miażdżą szkielet.&nbsp;</p>
<p><strong>20) Najgłupsza rzecz jaką zrobiłeś w życiu?</strong><br />
Byłoby łatwiej gdybyś spytał o tę najmądrzejszą.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/yc3s9OqGsUg" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p><strong>Zdjęcia użyte w wywiadzie pochodzą z profilu FB zespołu.</strong></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/spowiedz-artysty-jacek-grecki-lost-soul/">Spowiedź Artysty: Jacek Grecki (Lost Soul)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/spowiedz-artysty-jacek-grecki-lost-soul/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lost Soul &#8211; Wrocław (07.01.2016)</title>
		<link>https://kvlt.pl/koncerty/zdjecia/lost-soul-wroclaw-07-01-2016/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/koncerty/zdjecia/lost-soul-wroclaw-07-01-2016/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Jan 2016 13:22:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Zdjęcia]]></category>
		<category><![CDATA[Ciemna Stron Miasta]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[foto]]></category>
		<category><![CDATA[Infernal Impressions]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[lost soul]]></category>
		<category><![CDATA[Mateusz Kluba]]></category>
		<category><![CDATA[photo]]></category>
		<category><![CDATA[wrocław]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=14339</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/zdjecia/lost-soul-wroclaw-07-01-2016/">Lost Soul &#8211; Wrocław (07.01.2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img decoding="async" class="ngg_displayed_gallery mceItem" src="https://kvlt.pl/nextgen-attach_to_post/preview/id--14340" alt="" data-mce-placeholder="1" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/zdjecia/lost-soul-wroclaw-07-01-2016/">Lost Soul &#8211; Wrocław (07.01.2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/koncerty/zdjecia/lost-soul-wroclaw-07-01-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>LOST SOUL: &#8222;muzykę traktuję honorowo&#8221;</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/lost-soul-muzyke-traktuje-honorowo/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/lost-soul-muzyke-traktuje-honorowo/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Jacek]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2015 14:51:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[Atlantis – The New Beginning]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[immerse in infinity]]></category>
		<category><![CDATA[jacek grecki]]></category>
		<category><![CDATA[lost soul]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=8623</guid>

					<description><![CDATA[<p>Lost Soul wraca do gry! Po dłużącym się oczekiwaniu, nowy album w końcu się ukazał. Z tej okazji namówiliśmy Jacka Greckiego, wokalistę&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/lost-soul-muzyke-traktuje-honorowo/">LOST SOUL: &#8222;muzykę traktuję honorowo&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wywiadlead"><strong>Lost Soul</strong> wraca do gry! Po dłużącym się oczekiwaniu, nowy album w końcu się ukazał. Z tej okazji namówiliśmy <strong>Jacka Greckiego</strong>, wokalistę i gitarzystę kapeli, na rozmowę i bez zbędnego przynudzania we wstępniaku oddajemy mu głos.</p>
<p><strong><em>Atlantis: The New Beginning</em> jest już na rynku. Bardziej się cieszysz, że <em>nareszcie</em>, czy wkurzasz, że tyle to trwało?</strong></p>
<p>Cieszę się. Wkurzanie się na rzeczy, na które nie miało się wpływu byłoby w tej sytuacji niepotrzebne. Poćwiczyliśmy trochę cierpliwość, zarówno swoją jak i fanów, ale świadomość, że żadna z przyczyn opóźnienia związanego z <strong>Atlantis</strong> nie była po naszej stronie, pozwala odetchnąć ze spokojem.</p>
<p><strong>Pamiętam taką rozmowę z Tobą sprzed paru lat, kiedy oceniałeś <em>Immerse In Infinity</em> na tle poprzednich wydawnictw i przyznałeś, że debiut zasługuje wg Ciebie na 3/10, <em>Ubermensch</em> na 4/10, <em>Chaostream</em> 5,5/10, a <em>Immerse</em> 11/10. Jaką notę wystawisz <em>Atlantis</em>?</strong></p>
<p>Wiele zmieniło się u mnie przez ostatnie pięć lat. Uważam <em><strong>Atlantis</strong></em> za lepszy album niż <em><strong>Immerse</strong></em>, ale liczby zostawiam recenzentom. Kiedyś wstydziłem się trochę starszych albumów, bo niedociągnięcia w graniu, bo niedociągnięcia w wokalu, bo niedociągnięcia w miksie… Ale ludziom wciąż podoba się ta muzyka. Podchodzę do tego z szacunkiem.</p>
<p><strong>Nie poznawałem nowego albumu tak, jak lubię, czyli z otwartą książeczką i studiując teksty. O czym chciałeś opowiedzieć korzystając z mitu Atlantydy?</strong></p>
<p>To koncept album. Jestem mocno zadowolony z efektu końcowego. Teksty napisałem w stu procentach świadomie i dojrzale. Za pomocą kilku warstw starałem się ukryć prawdziwe znaczenie. Jest dziesięć utworów, każdy ma przypisaną osobną planetę Układu Słonecznego, na której dzieje się historia. Na każdej kolejnej planecie począwszy od zewnętrznych panuje jeden z dziesięciu Królów. Akcja rozgrywa się na przestrzeni milionów lat wstecz i wprzód, Układ Słoneczny stopniowo ochładza się i uspokaja, a cywilizacje prą w kierunku Słońca. Oprócz paleo-astronautycznej otoczki, do każdego z utworów przypisałem odwrotność przykazań z dekalogu, coś w rodzaju aspektu antyreligijnego. Prawdziwe znaczenie przemilczę, pozostawiając sferę poszukiwań dla Was. Jeśli ktoś lubi przeżywać <strong>Sztukę Śmierci</strong> nie tylko słuchając muzyki, ale analizując przy tym teksty, zapraszam do odkrywania. Wskazówki są na okładce, w booklecie i przede wszystkim w tekstach.</p>
<p><strong>Co Cię zainspirowało, aby wykorzystać tą sferę paleo-astronautyczną tworząc album? Jakaś konkretna książka? Rozmowa z kimś? Czy może to Twój konik od wielu lat?</strong></p>
<p>Zaczęło się to jeszcze przed nagraniem <em><strong>Immerse in Infinity</strong></em>. To był splot kilku sytuacji, rozmowa ze znajomymi, filmy, książki oraz to, w jaki sposób paleo-astronautykę łączy się z mitologią w literaturze popularnej wśród piszących teksty w innych zespołach metalowych. Wciągnęliśmy się w to na swój sposób na poprzednim albumie. Teraz rozwinęliśmy tą formę literacko. Podsumowując, zarówno paleo-astronautyka, jak i aspekt antyreligijny są tylko środkami służącymi do zamazania ukrytego przekazu.</p>
<p><strong><em>Immerse</em> skomponowałeś w 2 tygodnie. Ile zajęło Ci napisanie <em>Atlantis</em>?</strong></p>
<p>Z <em><strong>Immerse</strong></em> było tak, że miałem wolny czas, kompletnie wolny. Zrezygnowałem z zatrudnienia w pewnej firmie i zakładałem własną. Pomiędzy tymi dwoma zdarzeniami było miejsce na koncentrację i zrobienie czegoś od deski do deski. <strong>Atlantis</strong> zajęła mi około dwóch miesięcy. Podstawowa różnica polega jednak na tym, że w tej sytuacji normalnie pracowałem, funkcjonowałem w trybie rodzinnym. Wtedy tego nie było.</p>
<p><strong>Już po napisaniu recenzji przeczytałem, że partie bębnów zostały skomponowane przez Ciebie. Stąd pytanie- ile dajesz swobody pozostałym członkom? Na ile Lost Soul to zespół, a na ile realizacja Twojej wizji?</strong></p>
<p>Tworząc riffy od razu widzę szkielet bębnów, widzę czy ten konkretny fragment nada się pod linię wokalną. Dobrze znam instrument. Pisałem perkusję od pierwszych wydawnictw. Na próbach sprawdzaliśmy, na ile moja wizja garów współgra z gitarą. Teraz jest podobnie, nie potrzebujemy jednak prób żeby wszystko sprawdzić. Nagrywam gitarę, piszę bębny w programie i odsłuchujemy. <strong>Jonathan</strong> przerabia moje wypociny na bardziej perkusyjne. Zarówno w pracy nad <em><strong>Immerse</strong></em> jak i nad <em><strong>Atlantis</strong></em>, przekazałem do obróbki mocny szkielet perkusji i pole do popisu w kwestii aranżacji. Sprawdzaliśmy co jest ok, a co trzeba poprawić i potem pracowaliśmy nad tym. Sugestie dotyczyły nie tylko klimatu, przejść, umiejscowienia blach w riffie itp., ale nawet drobnych smaczków pod solówki i linie wokalne. Świadomość, równowaga, praca nad detalami. Dlatego <strong>Lost Soul</strong> brzmi tak, jak brzmi. Wizja jednego człowieka, zespołowa praca nad jej obróbką. Taki był u nas system pracy do tej pory. Jak będzie dalej? Czy coś się zmieni w tej kwestii? Zobaczymy, teraz mam z kim się podzielić, mam komu zaufać, jestem otwarty.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-8625 size-full" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2015/11/lost-soul-e1484042829281.jpg" alt="lost soul" width="50%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2015/11/lost-soul-e1484042829281.jpg 643w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2015/11/lost-soul-e1484042829281-300x210.jpg 300w" sizes="(max-width: 643px) 100vw, 643px" /></p>
<p><strong>Czy płyta, po takim czasie, jaki upłynął od nagrania, nadal jest dla Ciebie świeża?</strong></p>
<p>Nabrała z powrotem świeżości kiedy dostałem swój egzemplarz i mogłem posłuchać go w domu na sprzęcie. Dynamika CD jest zdecydowanie lepsza niż mp3 odtwarzane na słuchawkach w komputerze. Dużo przyjemniej słucha się z oryginału.</p>
<p><strong>Co było powodem tego &#8222;leżakowania&#8221; i czekania na premierę? I nawet nie pytam o wielokrotny miks, czy problemy zdrowotne, tylko o to, że prace zostały zakończone w lecie 2014r. Co się od tego czasu działo?</strong></p>
<p>Nieco sprostuję. W sierpniu 2014 zakończyliśmy miks i wstępny mastering. Następnie przez dwa miesiące robiliśmy poprawki. Finalną wersję odebraliśmy na przełomie października i listopada roku czternastego. Przy takim przedsięwzięciu jak <em><strong>Atlantis</strong></em> nie miało dla nas znaczenia, czy to będzie miesiąc dłużej, czy pół roku dłużej. Nie chcieliśmy pozwolić sobie na niedociągnięcia. Za dużo to wszystko kosztowało, żeby odpuszczać. Efekt znamy. Kontrakt podpisaliśmy w maju 2015. Przez pół roku negocjowaliśmy z dużymi wytwórniami. Teraz mamy od nich ogromne wsparcie i jesteśmy w stałym kontakcie.</p>
<p><strong>Deal z Apostasy Records może wydawać się ryzykowny, nie jest to wytwórnia szerzej znana. Czym Cię zdobyli?</strong></p>
<p>Mówimy o polskiej perspektywie. Kontynuując- początkowo ze wsparciem<strong> Apostasy Records</strong> rozmawialiśmy z kilkoma większymi wytwórniami. Na naszym poziomie &#8211; mówię o tym, że nie jesteśmy od dawna zespołem no name, ale też nie ultra top – dość ważną sprawą jest budżet. Mówią, duży może więcej, ale duży ma też większe ograniczenia. Dla zespołów na naszym poziomie proponuje się kwotę o ponad połowę mniejszą, niż my wydaliśmy na <em><strong>Atlantis</strong></em>. Sfinansowaliśmy nagranie z własnych pieniędzy, kosztowało cholernie dużo. <strong>Apostasy</strong> wespół z <strong>Supreme Chaos Records</strong>, która w lutym 2016 wyda winyl zaproponowało najlepsze warunki. Mamy fajne wsparcie od <strong>Nuclear Blast</strong>, bardzo to doceniam. Pierwszy raz w historii mamy duuużo więcej wywiadów z zagranicy niż z Polski. Czuć różnicę. Jest dobrze, bez hurra optymizmu z mojej strony, ale w końcu naprawdę idzie ku dobremu. Zasługujemy na to.</p>
<p><strong>Jaki jest odbiór Atlantis w prasie zagranicznej?</strong></p>
<p>Zaskakująco dobry. Dziewięćdziesiąt pięć procent wywiadów dostaję z zagranicy. Ogólnie bardzo ciekawe pytania, czuć, że nie jesteśmy zespołem z czapki. Nikt nie podchodzi po łebkach, rzucając te same pytania do dwudziestu kapel. Odczuwam to tak, jakby dziennikarze muzyczni byli pod całkiem dużym wrażeniem, miłe to. Recenzje podobnie, wiadomo, zdarzają się rodzynki jak choćby ten u Was autorstwa Molocha. Oceny między 8/10 a 10/10 przeważają bezapelacyjnie. Chciałbym podziękować wszystkim za wsparcie i docenienie naszej pracy.</p>
<p><strong>Co z polską dystrybucją? Czy płytę będzie można nabyć w Empikach, Saturnach za te ok. 35zł, czy bliżej jej będzie cenowo do 13 Euro?</strong></p>
<p>Płyta ma być w tych sklepach, nie wiem w jakich cenach. <em><strong>Atlantis</strong></em> to bardzo dobry album, włożyliśmy w niego masę pracy, serca, pasji, ale też nerwów i pieniędzy. Liczymy na fajne wsparcie. Nie chodzi przecież o to, żeby tanio sprzedać skórę, tylko dobrze. Najlepiej jak obie strony są zadowolone. My dajemy z siebie maksimum.</p>
<p><iframe title="LOST SOUL - Atlantis (Lyric Video)" src="https://www.youtube.com/embed/yc3s9OqGsUg" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p><strong>Jeśli chodzi o koncerty, to miałeś plan wygłodzić zarówno fanów, jak i zespół i faktycznie dawno na scenie nie gościliście. Jakie macie plany koncertowe? Kiedy trasa po Polsce? Będzie tour po Europie?</strong></p>
<p>Jesteśmy w trakcie przygotowań. Nie mogę w tej chwili nic zadeklarować, ale 2016 będzie dla nas ciekawym rokiem pod względem koncertowym. Będziemy anonsować o wszystkim na naszej stronie internetowej i na profilu FB.</p>
<p><strong>Przy okazji, z jakim zespołem najchętniej dzieliłbyś scenę na takiej trasie? Taki zespół marzeń.</strong></p>
<p>Z niektórych marzeń już wyrosłem. Chętnie zagralibyśmy z dużymi zespołami death metalowymi, black metalowymi. Zobaczymy co uda się załatwić.</p>
<p><strong>Przy okazji <em>Immerse in Infinity</em> imponowała promocja, Lost Soul wyskakiwał nawet z lodówki. Nie masz wrażenia, że te starania były potem niweczone zastojem i wiecznym czekaniem na <em>Genesis: XX Years of Chaoz</em> i <em>Atlantis</em>? Czy to nie tak, że musicie teraz znów zdobywać przyczółki, które niedawno przecież były wasze?</strong></p>
<p>To spojrzenie z polskiej perspektywy. Moim zdaniem to teraz promocja imponuje, czuję to po nieprzespanych nocach i odpisywaniu na wywiady dla zagranicznych pism. Przy <em><strong>Immerse</strong> </em>promocja była dobra w Polsce, dlatego było to czuć. Teraz rozkłada się równomiernie na cały świat. Powtarzam, nie mieliśmy wpływu na ten przestój. Wina nie leży po naszej stronie, jesteśmy gotowi nagrywać płyty co dwa lata.</p>
<p><strong>Macie spore grono fanów, wyrobioną markę, wasze płyty ukazywały się w renomowanych wytwórniach, graliście koncerty w wielu krajach. Ale czy zgodzisz się, że wasza pozycja nie jest tak silna, jak być powinna?</strong></p>
<p>Zgodzę się z Tobą jak najbardziej.</p>
<p><strong>Co jest wg Ciebie powodem, że nie udało wam się wejść do metalowego mainstreamu?</strong></p>
<p>Powodów może być kilka. Zbyt ekstremalna muzyka, może zbyt skomplikowana, a może po prostu za słaba… Brak człowieka, managera z prawdziwego zdarzenia, który postawiłby nas na pierwszym miejscu i nie podbierał członków zespołu jako technicznych na swoje trasy… W takich sytuacjach morale spadają, robi się roszady w składzie. Jak to mówią- NON SERVIAM, a było inaczej. Kolejny możliwy powód, to mój indywidualizm. Nie przepadam za <em>‘kumplowaniem się z bardziej znanymi zespołami’</em>, poszerzaniem, jak to mówią, kontaktów. Dla mnie to takie trochę włażenie w dupę. Muzykę <strong>Lost Soul</strong> w opinii nie tylko mojej, ale całej rzeszy fanów można stawiać na równi z największymi, więc siłą rzeczy nie mam żadnych kompleksów. Mam swój biznes i oddzielam go od grania. Natomiast muzykę traktuję bardzo honorowo. Ma się sprzedać bez jakiegokolwiek właziwdupstwa. Teraz ktoś na nas postawił, nie jest to Polak i od razu jest to odczuwalne. Żadnych układów, kolesiostwa, kompleksów, kombinacji etc.</p>
<p><strong>Czytając wywiady z Tobą zwróciłem uwagę, że często prezentujesz taki pogląd &#8222;mógłbym czepiać się wytwórni, byłych członków zespołu itp. ale przede wszystkim widzę, co sam mogłem zrobić lepiej&#8221;. To bardzo niecodzienna postawa w dzisiejszych czasach, nie sądzisz? Wsadzając trochę kij w mrowisko- może jesteś za grzeczny z takim myśleniem? Życie pokazuje, że bardziej się opłaca krzyczeć, rzucać kamieniami i walczyć o swoje.</strong></p>
<p>Nie mam zamiaru palić mostów za sobą, po co się niepotrzebnie denerwować. Mogę mieć sobie do zarzucenia prawdopodobnie tyle samo, co nasze byłe wytwórnie, manager czy byli koledzy. Wyliczanie tego nie ma sensu. Takie krzyczenie nie jest w moim stylu, wolę więcej klasy, poziomu i dyplomacji. Krzyczeć mogę do mikrofonu, na scenie, a walczyć o swoje można argumentami, bez kamieni. Można być spokojnym, a jednocześnie zdecydowanym i asertywnym, nieprawdaż?</p>
<p><img decoding="async" class="wp-image-8626 size-full aligncenter" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2015/11/lost-soul-3-e1448203622765.jpg" alt="lost soul 3" width="50%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2015/11/lost-soul-3-e1448203622765.jpg 675w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2015/11/lost-soul-3-e1448203622765-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 675px) 100vw, 675px" /></p>
<p><strong>Jeżeli pojawiła by się teraz propozycja częstego grania, długich tras- słowem konieczność rzucenia pracy i podporządkowania życia zespołowi, zrobiłbyś to?</strong></p>
<p>Nie muszę rzucać pracy, mam swoją firmę i możliwość grania kiedy tylko chcę. Kwestia organizacji.</p>
<p><strong>Czym się zajmujesz na co dzień? Pytam, bo podejrzewam, że działalność firmy to też może być realizacja Twoich pasji.</strong></p>
<p>To zbyt duża prywata. Nie jestem celebrytą.</p>
<p><strong>Skoro jesteśmy przy pasjach, to może strzelę niecelnie, ale chciałbym Cię o coś zapytać. Biegasz?</strong></p>
<p>Tak.</p>
<p><strong>Co Ci to daje? Czym jest dla Ciebie poranne 5 km w deszczu?</strong></p>
<p>Szkoda ciuchów. Biegam 10-12 km, ale na bieżni. Regularnie ćwiczę na siłowni. Podchodzę do tego przede wszystkim zdrowotnie. Przy okazji ciało zmienia się nie do poznania. Od 2012 roku schudłem już 25 kilo. Rzuciłem fajki, nie jem mięsa. Samo zdrowie.</p>
<p><strong>Pozostając w temacie upodobań- w wywiadach z okresu <em>Immerse</em> uderzyło mnie to, z jakim dystansem wypowiadasz się o płytach, które ukazały się po 1995r. Twierdziłeś, że niemal wszystko co najlepsze w metalu ukazało się do tej daty, później wyszło dosłownie kilka płyt, które Cię interesują. Czy ostatnie 6 lat zmieniło coś w tej kwestii? Są jakieś albumy z lat 2009-2015 które rozłożyły Cię na łopatki?</strong></p>
<p>Prawie nie słucham metalu. Zajmuję się jego komponowaniem. Jeśli sięgam po muzykę to głównie po poważną, czasami jakiś dobry jazz lub flamenco.</p>
<p><strong>Co polecisz do słuchania z tego niemetalowego obszaru?</strong></p>
<p>Zawsze klasyków: <strong>Mozart</strong>, <strong>Wagner</strong>, <strong>Chopin</strong>, od niedawna chodzi za mną <strong>Haendel</strong>. Z nowoczesnego nurtu mamy przecież fantastycznego <strong>Pendereckiego</strong>. <strong>John Zorn</strong> jako przedstawiciel interesującego mnie segmentu jazzowego, plus <strong>Wynton Marsalis</strong>, podobnie jak <strong>Haendel</strong>, to dla mnie taki symbol klasy w muzyce. <strong>Yasmin Levy</strong> dla ukojenia zmysłów.</p>
<p><strong>Jakie macie plany na przyszłość? Na facebooku piszecie, że czekają nas niespodzianki w 2016 i 2017 roku. Uchyl rąbka tajemnicy.</strong></p>
<p>Jedyne co mogę zdradzić to to, że niespodzianki będą naprawdę ekstra.</p>
<p><strong>Ile masz już w szufladzie numerów na następcę <em>Atlantis</em>?</strong></p>
<p>Tym bardziej nic nie powiem.</p>
<p><strong>Miałeś kiedyś ochotę pograć black metal, nawet skomponowałeś trochę numerów. Jest szansa na płytę?</strong></p>
<p>Raczej nie, ale kto wie co przyniesie los.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/lost-soul-muzyke-traktuje-honorowo/">LOST SOUL: &#8222;muzykę traktuję honorowo&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/lost-soul-muzyke-traktuje-honorowo/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>LOST SOUL &#8211; &#8222;Atlantis: The New Beginning&#8221; (2015)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/lost-soul-atlantis-the-new-beginning-2015/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/lost-soul-atlantis-the-new-beginning-2015/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Jacek]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Oct 2015 19:40:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[asmodeus draco dux]]></category>
		<category><![CDATA[Atlantis – The New Beginning]]></category>
		<category><![CDATA[damian czajkowski]]></category>
		<category><![CDATA[jacek grecki]]></category>
		<category><![CDATA[jonathan garofoli]]></category>
		<category><![CDATA[lost soul]]></category>
		<category><![CDATA[marek gołaś]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=5871</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jedna płyta &#8211; dwa skrajne spojrzenia(Jacka i Molocha). Niezależnie do której się przychylacie, jedno jest pewne: ta płyta nie pozostawi nikogo obojętnym.&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/lost-soul-atlantis-the-new-beginning-2015/">LOST SOUL &#8211; &#8222;Atlantis: The New Beginning&#8221; (2015)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jedna płyta &#8211; dwa skrajne spojrzenia(Jacka i Molocha). Niezależnie do której się przychylacie, jedno jest pewne: ta płyta nie pozostawi nikogo obojętnym.</p>
<p>Najpierw opinia <strong>Jacka</strong>:</p>
<p>Trochę przyszło nam czekać na następcę świetnie przyjętego <em><strong>Immerse In Infinity</strong></em>. Trudno byłoby <em><strong>Atlantis: the New Beginning</strong></em> nazwać metalowym odpowiednikiem <strong><em>Chinese Democracy</em></strong>, ale sześć lat to najdłuższa przerwa wydawnicza <strong>Lost Soul</strong>. Oczekiwanie dłużyło się tym bardziej, że płyta od jakiegoś czasu była już gotowa. Koniec końców jest. Warto było czekać? Warto!</p>
<p><strong>Jacek Grecki</strong> określa swoje nowe dzieło takimi przymiotnikami, jak: <em>&#8222;szybki, ciężki, zły, mroczny, przestrzenny, niesamowicie masywny i techniczny&#8221;</em>. Żartem mogę stwierdzić, że zabiera mi pracę, bo nie znalazłbym lepszych określeń na przybliżenie wam tego krążka.</p>
<p>Po kilkunastu przesłuchaniach, <strong>Atlantis</strong> jawi mi się jako płyta idealnie zbalansowana. Jest techniczna, ale jednocześnie przystępna. Jest brutalna, ale też sporo w niej klimatu i atmosfery. Jest chwytliwa, melodyjna i częstokroć klasyczna, ale też nie cierpi na tym moc, jaka z niej bije. Jednocześnie nie napisałbym, że jest skrojona wedle zasady &#8222;dla każdego coś miłego&#8221;, bo można odczytać to pejoratywnie, jako coś stworzonego od szablonu. Tymczasem słuchając nowego longplay`a <strong>Lost Soul</strong> naprawdę słychać nie tylko ciężką pracę nad kompozycjami, ale także to, że muzycy jarają się tymi utworami.</p>
<p>Wystarczy lektura rozpoczynającego album, dziewięciominutowego <em><strong>Hypothelemus</strong></em>, aby przekonać się w jak wybornej formie są <strong>Jacek Grecki</strong>, <strong>Marek Gołaś</strong>, <strong>Damian Czajkowski</strong> i <strong>Jonathan Garofoli</strong>. Spokojny wstęp, padający deszcz, deklamacja tekstu, chór wyśpiewujący motyw przewodni i po pięćdziesięciu sekundach zaczyna się jazda &#8211; olśniewający, dwuminutowy przykład zdolności technicznych muzyków. Wokal pojawia się dopiero w trzeciej minucie, czyli wtedy, kiedy sporo kapel death metalowych swoje utwory kończy. Mamy w tym kawałku sporo zmian tempa, także uspokojenie w okolicach szóstej minuty, które narasta, czemu towarzyszy niepokojący klimat, ostatecznie prowadząc do wspomnianego motywu przewodniego, tym razem &#8222;wygrowlowanego&#8221; przez <strong>Jacka</strong>. Można pokusić się o stwierdzenie, że <em><strong>Hypothelemus</strong></em> to taki album w pigułce, z drugiej jednak strony nie zdradza wszystkich niespodzianek, jakie znajdziemy na <strong>Atlantydzie</strong>. Co jeszcze więc się tu kryje?</p>
<p><em><strong>Ravines of Rapture</strong></em> to połamane rytmicznie zwrotki, które po czasie zmieniają się w melodyjne solo grane do <em>judasowego</em> riffu. Po tym, jak kończy się riff i solo, znów wchodzi niezły &#8222;łamaniec&#8221;. Chwila ekwilibrystyki i zaczyna się urywający tyłek riff, który cechuje tak niesamowity groove, że już widzę, jak na koncertach wszyscy będą w tym momencie machać banią.</p>
<p><em><strong>Unicornis</strong></em> to dobry przykład na ukazanie zróżnicowania wokali. Zaczynają czyste zaśpiewy, najpierw męski, potem kobiecy. <strong>Jacek</strong> przede wszystkim stawia na growl, ale potrafi wydobyć z siebie coś, co nazwałbym skrzekiem. Są też fragmenty jego czystego śpiewu. Całość kończą podniosłe partie chóru.</p>
<p><em><strong>The Next Generation</strong></em> zaczyna riff, jakiego bardziej bym się spodziewał po <strong>Acid Drinkers</strong>. Jest żrący, przebojowy, bardzo nośny. Żeby jednak nie było za łatwo, panowie szybko go porzucają, na rzecz soczystego strzału w pysk. I kiedy myślisz sobie, że dałeś się im nabrać, wracają do tego klasycznego motywu, ale już podrasowanego podwójną stopą.</p>
<p>Innym szybkim i mocnym numerem jest, zaprezentowany już publiczności we wrześniu, <em><strong>Aqueous Ammonia</strong></em>. Ile tu się dzieje! Pokręcone gitary przechodzą w rwany riff, który ostatecznie rodzi świdrujące solo. Do tego niepozbawiony agresji, ale bardzo przebojowy refren i już mamy utwór o bardzo hitowym potencjale.</p>
<p>Chwilę oddechu daje <em><strong>Perihelion</strong></em>. Jest ciężki, wolny, bardzo klimatyczny, ale oczywiście z obowiązkową zabawą rytmem. Po raz kolejny solówka powoduje szerokie otwarcie oczu i tylko wypada autorów zapytać, dlaczego takie solo i taki riff kończy się wyciszeniem? Za taki niedorzeczny pomysł należy się pogrożenie palcem.</p>
<p>Na <strong>Atlantis</strong> składają się także bezkompromisowy <em><strong>Frozen Volcano</strong></em> z majestatycznymi zwolnieniami i chorymi, głębokimi wokalami; dwuminutowy strzał między oczy w postaci <em><strong>False Testimony</strong></em>; czy wieńczący album utwór tytułowy, z chórami na początek, czystymi wokalami <strong>Jacka</strong>, klasyczną, heavymetalową końcówką oraz gwałtownie urwanym końcem, po którym, mimo upływu 50 minut czujemy niedosyt i momentalnie wciskamy play raz jeszcze.</p>
<p><strong>Jacek Grecki</strong> wspominał jakiś czas temu, że nie może się doczekać, kiedy będzie mógł podzielić się z fanami nową płytą <strong>Lost Soul</strong> i słuchając <em><strong>Atlantis: the New Beginning</strong></em> wcale mu się nie dziwię. Ten album to prawdziwa kopalnia świetnych riffów. Ile ich jest? Nawet nie potrafiłbym zliczyć.</p>
<p>Inna kwestia to solówki. Zaczynam podejrzewać, że w Szwajcarii istnieje bank, który w pilnie strzeżonym skarbcu przechowuje najlepsze gitarowe sola i panowie <strong>Grecki</strong> do spółki z <strong>Gołasiem</strong> go skutecznie napadli, bo trudno inaczej wyjaśnić, skąd takie nagromadzenie ich perfekcyjnych popisów. Dość powiedzieć, że gościnny występ (z całym szacunkiem oczywiście) <strong>Dave`a Suzuki</strong> w <em><strong>Unicornis</strong></em> nie ma startu do pozostałych solówek.</p>
<p>Osobne brawa należą się <strong>Jonathanowi Garofoli</strong>. Ostatnie naście lat, to wysyp metalowych albumów z perkusją brzmiącą tak &#8222;perfekcyjnie&#8221; i sterylnie, że aż nudno. Tymczasem tutaj słychać, że na <strong>Atlantis</strong> gra nie robot, lecz człowiek, który na dodatek nieźle się napocił, aby skomponować i zagrać swoje partie. Kiedy bębny mają mielić i masakrować podwójną stopą, robią to. Ale kiedy trzeba pograć, <strong>Jonathan</strong> wyciąga asy z rękawa. Na dodatek ten sound! Brzmienie werbla sprawia autentyczną przyjemność.</p>
<p>Złożony, wymagający, ale jednocześnie naturalny i przystępny jest to materiał. Podoba się od samego początku obcowania z nim, ale jeszcze lepiej smakuje przy bliższym poznaniu, kiedy wychwytujemy wszystkie smaczki na nim zawarte. Układa się wtedy w głowie w logiczną całość i uzależnia. Dla takich albumów warto być fanem metalu.</p>
<p style="text-align: right;">Ocena <strong>10/10</strong></p>
<hr>
<p>Poniżej nieco odmienne spojrzenie <strong>Molocha</strong>.</p>
<p>Sześć lat po świetnie przyjętym <em><strong>Immerse in Infinity</strong></em> <strong>Lost Soul</strong> powraca z nową propozycją, pompatycznie zatytułowaną <em><strong>Atlantis: The New Beginning</strong></em>. O kulisach nagrań tego albumu, a szczególnie jego postprodukcji, można by napisać nielichy elaborat. Daruję sobie jednak tutaj przypominanie tych okoliczności, bo wszyscy, którzy śledzą karierę Jacka Greckiego i ekipy doskonale je znają. Dość napisać, że te „trudności” przy miksowaniu i masterze słychać już od pierwszych dźwięków tej death metalowej quasi-opery.</p>
<p>Dlaczego quasi-opery? Już tłumaczę. Po pierwszym przesłuchaniu nie potrafiłem się otrząsnąć z doświadczania tego „nowego początku” dla zespołu <strong>Lost Soul</strong>. Co więcej wszystko to, co wydarzyło się w <strong>Lost Soul</strong> podczas powstawania materiału na <strong>Atlantis: The New Beginning</strong>” odbija się w nowej płycie Wrocławian niczym w szyderczym zwierciadle. Zespół zatracił swoją agresję, którą pamiętam z <strong><em>Ubermensch</em></strong> czy polot i przestrzeń z <em><strong>Immerse in Infinity</strong></em>. Nowy album jest zwyczajnie płaski i czerstwy. Powiedzieć, że jest „przeprodukowany” to duże „understatement”. To ponad godzinna podróż po jałowej ziemi upstrzonej jarmarcznymi budami. Począwszy od wyjątkowo słabych partii recytowanych, przez kiczowate chórki i pseudosymfoniczne melodyjki <em><strong>Atlantis: The New Beginning</strong></em> to zdecydowany przerost formy nad treścią. Dla mnie już oprawa graficzna zwiastowała kicz, ale łudziłem się, że to kwestia innej estetyki i nijak nie będzie rzutowało to na płytę. Niestety, byłem w błędzie. Przy takim ogromnym przeładowaniu pomysłów i ryzykownych rozwiązań kompozycyjnych, bardzo długiej i niedzisiejszej strukturze muzycznej utworów jak i całej płyty wydaje się, że jednego czego zabrakło to tylko tańczących karłów i połykaczy ognia. Najwyraźniej muzycy jak i chłopaki z Hertza zapomnieli o pięknej zasadzie „less is more”. Szkoda, bo wtedy może mielibyśmy do czynienia z prawdziwą petardą. Zamiast tego dostajemy tylko pstrokatą wydmuszkę&#8230;</p>
<p>Rozumiem, że zamysłem Jacka było rzucić do walki wszystkie dywizje, czyt. siły twórcze i wreszcie upomnieć się o swoje nie tylko w kraju ale i na Zachodzie. O inspiracjach soundem <strong>Behemoth</strong> i pewną „przebojowością” <strong>Nergala</strong> nie będę nawet pisał, bo te próby kopiowania jego pomysłów na karierę są raczej nieudane&#8230; Warto jednak przyznać, że zarówno zasoby ludzkie jak i możliwości techniczne są dzisiaj w <strong>Lost Soul</strong> pokaźne. Tworzenie skomplikowanych, wymagających czy wreszcie porywających partii kiedyś przychodziło <strong>Lost Soul</strong> z łatwością i pewną elegancją. W przypadku <em><strong>Atlantis: The New Beginning</strong></em> tego zabrakło. Wszystko wydaje się wymuszone i ciężkie (choć w mixie jest plastikowe i nie słychać tego ciężaru za cholerę), a brak konkretnej wizji i może też (jeśli nie przede wszystkim) autorefleksji pogrzebie, moim zdaniem, dumne plany o dominacji <strong>Lost Soul</strong>. Oby nie na zawsze.</p>
<p>Oczywiście jedyne do czego nie można się przyczepić to zaskakująco lekko zagrana perkusja (choć brzmi papierowo zresztą jak wszystko na tej płycie) i świetne technicznie partie gitar. Nie powinno to być zaskoczeniem, przecież <strong>Jacek Grecki</strong> jest jednym z najlepszych polskich gitarzystów metalowych, co wielokrotnie udowadniał zarówno w swoim zespole jak i na występach gościnnych. Niestety, tym razem to co wyszło spod jego palców w postaci <strong><em>Atlantis: The New Beginning</em></strong> to potworek, o którym lepiej szybko zapomnieć. Dla dobra <strong>Lost Soul</strong> i polskiego death metalu w ogóle.</p>
<p style="text-align: right;">Ocena: <strong>5/10</strong></p>
<p><iframe src="https://w.soundcloud.com/player/?url=https%3A//api.soundcloud.com/playlists/157987277%3Fsecret_token%3Ds-sdkr9&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;visual=false" scrolling="no" width="100%" height="450" frameborder="no" loading="lazy"></iframe></p>
<div style="display: none;" data-download-ext="true" data-download-ext-name="NoPremium.pl">&nbsp;</div>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/lost-soul-atlantis-the-new-beginning-2015/">LOST SOUL &#8211; &#8222;Atlantis: The New Beginning&#8221; (2015)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/lost-soul-atlantis-the-new-beginning-2015/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
