<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Magnus Cruelty - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/magnus-cruelty/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/magnus-cruelty/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Mar 2017 17:59:52 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Magnus Cruelty - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/magnus-cruelty/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>VOMIT OF DOOM &#8211; &#8222;Magnus Cruelty&#8221; (2016)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/vomit-of-doom-magnus-cruelty-2016/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/vomit-of-doom-magnus-cruelty-2016/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Lach]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Mar 2017 13:55:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[argentyński metal]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[keavy metal]]></category>
		<category><![CDATA[Magnus Cruelty]]></category>
		<category><![CDATA[oldschool metal]]></category>
		<category><![CDATA[speed metal]]></category>
		<category><![CDATA[Symbol of Domination]]></category>
		<category><![CDATA[thrash metal]]></category>
		<category><![CDATA[Vomit of Doom]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=80934</guid>

					<description><![CDATA[<p>Gdy dostaję do recenzji płyty z Południowej lub Środkowej Ameryki, to wiem, że nie będę się nudził. Pierwotny ogień i brutalność bije&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/vomit-of-doom-magnus-cruelty-2016/">VOMIT OF DOOM &#8211; &#8222;Magnus Cruelty&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Gdy dostaję do recenzji płyty z Południowej lub Środkowej Ameryki, to wiem, że nie będę się nudził. Pierwotny ogień i brutalność bije z tamtej, egzotycznej dla nas, półkuli świata. Tym razem objawienie przyszło z argentyńskiej ziemi. Jeśli ten kraj kojarzy Wam się wyłącznie z tangiem i <strong>Messim</strong> (a starszym z <strong>Maradoną</strong>), to pora podkręcić głośniki, by przekonać się, że w bujnej pampie kryją się oldschoolowi metale gotowi nieźle pohałasować!</p>
<p><strong>Vomit Of Doom</strong> to typ kapeli, która nie próżnuje – co prawda podczas swej kilkuletniej działalności wypuścili dotąd tylko jedną długogrającą płytę (album <strong><em>Obey the Darkness</em></strong> z 2015), ale dochodzą do tego liczne EPki, single, splity i demówki. Najnowszy mini album zatytułowany <em><strong>Magnus Cruelty</strong></em> ucieszy tych metalmaniaków, którzy lubią konkretne, niewygładzone produkcyjnie, troszkę szalone granie, poddane jednak klasycznym wzorcom wyrosłym z ducha lat 80. Od razu czułem, że będzie dobrze – gdy po otwierającym płytę oszczędnym, ale złowieszczym <em><strong>Intro</strong></em> pojawił się toporny, niezwykle nośny riff gitary w <em><strong>Black Metal Invasion</strong></em> i wtórujący mu charkotliwy głos wokalisty, wiedziałem, że <strong>Vomit Of Doom</strong> pomoże mi się przenieść do metalowego nieba&#8230; Piekła, znaczy się! Mimowolnie zacząłem trzepać głową i wymachiwać dłońmi w takt perkusyjnych uderzeń. I chyba o to chodzi, by muzyka od czasu do czasu nas opętała.</p>
<p>Panowie nie wymyślają nic nowego: mamy tutaj thrashowe przyspieszenia, brudny heavy/speed metal podlany blackowym sosem. Czasem odezwie się klasyczna, piskliwa solówka gitary (<em><strong>Pest of Tomorrow</strong></em>), innym razem nastąpi wściekły atak riffów (<em><strong>Shadow of Tyranny</strong></em> i <em><strong>Eternal Enemy</strong></em>). Zespół umiejętnie potrafi też zwolnić, by nieco urozmaicić zgrzebną strukturę kompozycji (<em><strong>Sodoma Conquest</strong></em>). Ważne jednak, że kawałki mają w sobie nośność i autentyczność.</p>
<p>No właśnie, w przypadku EPki <strong><em>Magnus Cruelty</em></strong> naturalność wydaje się być słowem kluczem, które otwiera drogę do przedsionków metalowego piekła. Proporcje programowego brudu i czytelności, niepokornej siły i chwytliwości, udało się wyważyć doskonale, przy jednoczesnym braku jakiegokolwiek koniunkturalizmu. Ja lubię udane powroty do przeszłości i umiejętnie sięganie do skarbnicy sprawdzonych patentów, które użyte z pasją, mogą mieć olbrzymią siłę rażenia. <strong>Vomit Of Doom</strong> posiadł arkana czarnej sztuki wywoływania duchów dawnej metalowej szkoły, materializujących się z pomocą obskurnych riffów.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;<br />
<iframe src="https://www.youtube.com/embed/5Ky_0-HUKMQ" allowfullscreen="allowfullscreen" height="420" frameborder="0" width="715" loading="lazy"></iframe><br />
&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/vomit-of-doom-magnus-cruelty-2016/">VOMIT OF DOOM &#8211; &#8222;Magnus Cruelty&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/vomit-of-doom-magnus-cruelty-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
