<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Martwa Aura Lament - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/martwa-aura-lament/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/martwa-aura-lament/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Fri, 07 Aug 2026 08:11:55 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Martwa Aura Lament - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/martwa-aura-lament/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>MARTWA AURA &#8211; &#8222;Lament&#8221; (2025)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/martwa-aura-lament-2025/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/martwa-aura-lament-2025/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz W.]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Jun 2025 06:08:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[Malignant Voices]]></category>
		<category><![CDATA[Martwa Aura]]></category>
		<category><![CDATA[Martwa Aura Lament]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=325749</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pięć lat po rewelacyjnym Morbus Animus doczekaliśmy się w końcu jego pełnoprawnego następcy – katalog wytwórni Malignant Voices wzbogacił się o Lament,&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/martwa-aura-lament-2025/">MARTWA AURA &#8211; &#8222;Lament&#8221; (2025)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Pięć lat po rewelacyjnym <strong><em>Morbus Animus</em></strong> doczekaliśmy się w końcu jego pełnoprawnego następcy – katalog wytwórni <strong>Malignant Voices </strong>wzbogacił się o <strong><em>Lament</em></strong>, czyli trzeci krążek poznańskiego zespołu <strong>Martwa Aura</strong>. Drążącymi z ekscytacji rękami włożyłem płytę do odwarzacza, gotów znowu zanurzyć się w grobowym, choć podszytym pięknymi i poruszającymi melodiami black metalu, którym pięć lat temu panowie kupili mnie w trymiga.</p>
<p>„Nie lament, a potężny wkurw” – ta myśl towarzyszyła mi w pierwszych minutach obcowania z nową płytą <strong>Martwej Aury</strong>. <strong><em>Lament Pierwszy</em></strong> i <strong><em>Lament Drugi </em></strong>prezentują nam zespół w stanie najwyższej wściekłości, gnający na złamanie karku, szerzący chęć zniszczenia panującego porządku oraz wypluwający bluźnierstwa na lewo i prawo poprzez dość proste i bezpośrednie teksty wyrzygiwane przez <strong>Grega</strong>. Z tym wszystkim koresponduje przybrudzone, organiczne brzmienie – częstego w dzisiejszych czasach przeprodukowania na <strong><em>Lamencie </em></strong>nie uświadczycie (co jest według mnie sporym plusem). Jako że członkowie zespołu nie byli dobierani poprzez losową łapankę, jest to black pierwszej próby, bardzo, ale to bardzo solidny – nie po tego rodzaju ciężar jednak przyszedłem, dlatego też start <strong><em>Lamentu</em></strong>, mimo niezaprzeczalnie wysokiej jakości, po prostu mnie rozczarował.</p>
<p>Na szczęście od znakomitego <strong><em>Lamentu Trzeciego </em></strong>atmosfera zaczyna gęstnieć, a <strong>Martwa Aura </strong>znacznie chętniej nawiązuje muzyką i klimatem do swojej drugiej płyty. Wciąż jest zdecydowanie brutalniej niż wtedy, znacznie częściej jednak pojawiają się grobowe zwolnienia tempa czy melodyjne solówki (ta z promującego krążek <strong><em>Lamentu Szóstego</em></strong> jest wprost cudowna), wokal <strong>Grega</strong> robi się bardziej różnorodny poprzez powrót deklamacji, nieco odważniej wybrzmiewają też te melodie, którymi zespół omotał mnie w 2020 roku. Kulminację tych zmian stanowi wieńczący album <strong><em>Morbus Animus II</em></strong>, mocno kontrastujący z poprzednimi kompozycjami, brzmiący jak gdyby ktoś zapomniał wrzucić go na wydany przed pięcioma laty krążek. No i przy okazji – według mnie najlepszy na <strong><em>Lamencie</em></strong>, co jasno sugeruje pewne rzeczy.</p>
<p>Otóż zdecydowanie bardziej wolę <strong>Martwą Aurę </strong>z <strong><em>Morbus Animus</em></strong>. Wykonany przez zespół zwrot w stronę muzycznej (i również tekstowej) bezkompromisowości przekazu nie był chyba najlepszym pomysłem. Czy jest to płyta udana? Ależ oczywiście – to jakościowa porcja agresywnego blacku, z kilkoma naprawdę świetnymi momentami, która zapewne przypadnie do gustu sporej liczbie słuchaczy. Jednak mogło być inaczej, chciałem, aby było inaczej, a podczas zamykającego <strong><em>Lament </em></strong>kawałka byłem przekonany, że wręcz powinno. Mimo moich własnych lamentów, polecam jednak przekonać się o tym na własną rękę.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/martwa-aura-lament-2025/">MARTWA AURA &#8211; &#8222;Lament&#8221; (2025)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/martwa-aura-lament-2025/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
