<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Mel Rose - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/mel-rose/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/mel-rose/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Tue, 14 Jun 2016 13:07:46 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Mel Rose - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/mel-rose/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>MECHINA &#8211; &#8222;Progenitor&#8221; (2016)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mechina-progenitor-2016/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mechina-progenitor-2016/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kapitan Bajeczny]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Feb 2016 21:26:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2016]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[djent]]></category>
		<category><![CDATA[electronic]]></category>
		<category><![CDATA[kapitan bajeczny]]></category>
		<category><![CDATA[Mechina]]></category>
		<category><![CDATA[Mel Rose]]></category>
		<category><![CDATA[Progenitor]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[symphonic]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=14977</guid>

					<description><![CDATA[<p>Są zespoły, które pomimo pokaźnego i wartego uwagi dorobku, znane są przez trzy osoby na krzyż. Nie wiedzieć czemu, nie mają też&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mechina-progenitor-2016/">MECHINA &#8211; &#8222;Progenitor&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Są zespoły, które pomimo pokaźnego i wartego uwagi dorobku, znane są przez trzy osoby na krzyż. Nie wiedzieć czemu, nie mają też podpisanych kontraktów z znaczącymi, lub w ogóle jakimikolwiek, wytwórniami. O trasach koncertowych już nawet nie wspomnę, mimo, że poziomem przebijają większą część mainstreamowych zespołów. Tak, mówię o <strong>Mechinie</strong>, a <em><strong>Progenitor</strong> </em>jest kolejnym dowodem geniuszu amerykańskiego zespołu.</p>
<p>Ciężko mi nawet zebra słowa by opisać ich nowy album, więc zacznę od garści informacji. <strong><em>Progenitor</em> </strong>ukazał się ostatniego Światowego Dnia Kaca i Postanowienia Poprawy, czyli niedawno. Jest szóstą pełnowymiarową płytą tej ekipy, trwa ponad pięćdziesiąt minut i zawiera osiem części. A to, dlaczego piszę &#8222;części&#8221; zamiast &#8222;utworów&#8221; jest w mojej opinii największą z wielu ich zalet.</p>
<p>Otóż: <strong>Mechina</strong> nie tworzy tylko numerów i płyt. <strong>Mechina</strong> tworzy opowieści. Każdy kolejny numer to następny rozdział jednej z najlepszych historii typu sci-fi. A SF miłuję mocno i śmiem twierdzić, że się na nim wyznaję. Damn, zresztą już sam fakt, że wspominam o stronie tekstowej, jest niecodzienny. Krytycznie polecam zapoznać się z stroną liryczną <strong>Mechiny</strong>. Nie ma sensu, bym ją przybliżał. To jak próbować poznać fabułę <em>Powrotu Jedi</em> bez znajomości wcześniejszych epizodów. Więc i Wy, zanim w pełni doświadczycie <strong><em>Progenitora</em></strong>, powinniście przeżyć <em><strong>Acheron</strong>, <strong>Xenon</strong></em> i poprzednie. Dodam, że cholernie warto. Nie tylko dla tekstu, ale też dla muzyki.</p>
<p>A muzyka jest po prostu wspaniała. Kompletna i cudowna. Gatunkowo mamy do czynienia z bardzo rozbudowanym, nowoczesnym death metalem. Takim pełnym elementów symfonicznych i elektronicznych, podlanego djentem, z bardzo rozbudowaną paletą wokali i brzmieniem idealnym do klimatów sci-fi, a jednocześnie mięsistym (powiedziałbym nawet, że to brzmienie jest nawet lepsze niż na ubiegłorocznym <em><strong>Acheronie</strong></em>, a to naprawdę coś). I te wszystkie elementy chłopaki łączą w kompozycje niesamowicie epickie, mocarne i piękne. Czuć podniosłość, czuć moc i powagę sytuacji. A przede wszystkim czuć hektolitry klimatu. <strong>Mechina</strong> posiada tą chwalebną umiejętność przekazywania nastroju dźwiękiem, a muzyka idealnie łączy się z tekstem tworząc coś dużo wspanialszego niż zwyczajne utwory. Nadmieńmy, że sam instrumental jest na tyle dobry i podniosły, że bez problemu mógłby robić za cinematiki, lub wręcz pełnoprawne elementy ścieżki dźwiękowej do takich serii, jak Mass Effect, Starcraft, Wh40k lub innych.</p>
<p><em><strong>Progenitor</strong> </em>jest, w porównaniu do poprzednich płyt, dużo bardziej melodyczny i symfoniczny, ograniczono także elementy elektroniczne. Brzmi melancholijniej niż wcześniejsze akty, co jest bardzo trafionym pomysłem, biorąc pod uwagę fabułę epizodu. Dużo więcej udziału ma też <strong>Mel Rose</strong>, odpowiadająca za kobiece wokale. Nawet nie wiem jak przekazać mój zachwyt jej udziałem w <em><strong>Cryoshock</strong> </em>i <em><strong>The Horizon Effect</strong></em>, a i mniejsze role wychodzą jej cudownie. A mówiąc o wokalach, są one wisienką na torcie brzmienia płyty. Nieważne, czy mówimy o mocnym growlu, czy o <strong>Mel</strong>, czy też czystym męskim (chociażby w <em><strong>Ashes of Old Earth</strong></em>), każdy głos jest świetny i zazwyczaj pasuje do miejsca, w którym się pojawia. Kwestia gitarowania? Jak już mówiłem, mięsiste, deathowo-djentowe, i choć przez większość czasu sprowadzone do podkreślania symfoniki i głosów, to zdarzają się też solówki i partie dominacji strunowców. A w obu wersjach brzmią mocarnie. Do tej mikstury dochodzi jeszcze perkusja, nagrana na żywo, bogata, tu blastująca, tam minimalistyczna, no po prostu idealna.</p>
<p>Czy płyta ma wady? Przyznaję, że ma, jak zresztą chyba każde nagranie <strong>Mechiny</strong>. Podstawowym i najbardziej zauważalnym mankamentem jest wtórność motywów. Czy to w obrębie pojedynczego tracku, czy ogólnej twórczości recycling riffów jest częsty-gęsty. Po części to wina niskiego stroju, które czasami łączy się z zbyt dużą ilością basu tworząc nieczytelną papkę, po części dużej ilości breakdownów i łamańców rytmicznych, które po prostu są wliczone w cenę grania symfonicznego. Czasami kompozycje, mimo, że dość rozbudowane, potrafią się dłużyć. Bywa też, że wokal jest&#8230; nie taki, jak trzeba. To wszystko czysta prawda.</p>
<p>Ale wiecie co? Mam to w dupie.</p>
<p>Nie jest sztuką być wielkim bez wad. Sztuką jest stworzyć coś niesamowitego pomimo nich. A <strong>Mechina</strong> po raz kolejny tego dokonała. Po raz kolejny porwali mnie, dosłownie, w kosmos. Napełnili mi wyobraźnię wizjami odległych światów, serce kolejnymi rozdziałami świetnej opowieści a całe ciało energią i mocą odczuwalną podczas odsłuchu. Mogę tej płyty słuchać i słuchać, i jestem pewny, że będę ją katował równie często, jak poprzednie. Czytaj: niemalże non stop. To jeden z zespołów, o którym chcesz krzyczeć na lewo i prawo, a promowanie go to czysta przyjemność. Czekam na więcej jak ćpun na głodzie i gdybym mógł, wystawiłbym więcej.</p>
<p>PS: Wiedzieliście, że <strong>Mechina</strong> ma małą wikię poświęconą historii, którą opowiadają? Przebijcie, to.</p>
<p><iframe style="border: 0; width: 715px; height: 600px;" data-kvlt-bc-src="http://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=282306111/size=large/bgcol=333333/linkcol=0f91ff/tracklist=false/transparent=true/" width="300" height="150" seamless=""><a href="http://mechinamusic.bandcamp.com/album/progenitor">Progenitor by Mechina</a></iframe><noscript><iframe style="border: 0; width: 715px; height: 600px;" src="http://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=282306111/size=large/bgcol=333333/linkcol=0f91ff/tracklist=false/transparent=true/" width="300" height="150" seamless="" loading="lazy"><a href="http://mechinamusic.bandcamp.com/album/progenitor">Progenitor by Mechina</a></iframe></noscript></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mechina-progenitor-2016/">MECHINA &#8211; &#8222;Progenitor&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mechina-progenitor-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
