<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>melodyjny post hardcore - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/melodyjny-post-hardcore/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/melodyjny-post-hardcore/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Wed, 09 Jan 2019 16:36:44 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>melodyjny post hardcore - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/melodyjny-post-hardcore/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>NORD &#8211; &#8222;And Now There’s Only A River Left Behind&#8221; (2018)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/nord-and-now-theres-only-a-river-left-behind-2018/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/nord-and-now-theres-only-a-river-left-behind-2018/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Lach]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Jan 2019 21:14:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Alternative Rock]]></category>
		<category><![CDATA[alternatywny rock]]></category>
		<category><![CDATA[And Now There’s Only A River Left Behind]]></category>
		<category><![CDATA[francuski rock]]></category>
		<category><![CDATA[math core]]></category>
		<category><![CDATA[melodyjny post hardcore]]></category>
		<category><![CDATA[młode kapele]]></category>
		<category><![CDATA[noise]]></category>
		<category><![CDATA[Nord]]></category>
		<category><![CDATA[post-rock]]></category>
		<category><![CDATA[premiera]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[rock]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=151484</guid>

					<description><![CDATA[<p>Próby łączenia zgiełku z kojącą melodyką zawsze są ryzykowne, bo wielu słuchaczy nie czuje się dobrze na styku dwóch światów i wolałoby&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/nord-and-now-theres-only-a-river-left-behind-2018/">NORD &#8211; &#8222;And Now There’s Only A River Left Behind&#8221; (2018)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Próby łączenia zgiełku z kojącą melodyką zawsze są ryzykowne, bo wielu słuchaczy nie czuje się dobrze na styku dwóch światów i wolałoby znaleźć się w bezpiecznych ramionach jednego z nich. Są jednak i tacy, których podobne mariaże kręcą najmocniej – i uwadze takich właśnie osób polecam płytę francuskiej kapeli <strong>NORD</strong>. W notce informacyjnej, którą dostałem od wytwórni pojawiają się takie łatki jak post rock, alternative rock, mathcore, progressive music. Wszystkie są celne i rzeczywiście znajdziemy na <em><strong>And Now There&#8217;s Only a River Left Behind</strong></em> elementy pasujące do tych muzycznych przegródek.</p>
<p>Właściwie każda z piosenek na tym albumie jest zbudowana na podobnych patentach, choć z dość swobodnym ich wykorzystaniem. A zatem dostajemy z jednej strony delikatną melodykę, czasem o niemal pop rockowej piosenkowości i o sporym emocjonalnym zabarwieniu, z drugiej zaś ostre, często pokręcone uderzenia gitarowych dźwięków, bliższych post rockowej i post hardcorowej estetyce niż klasycznemu riffowaniu. Znajduje to swoje zastosowanie zarówno w mini skali, jak w instrumentalnym <em><strong>Silent Shapes</strong></em>, gdzie atakują nas hałaśliwe gitary, które po kilku sekundach ustępują miejsca ambientowemu wręcz wyciszeniu, ale także w nieco bardziej rozbudowanej skali, czego przykładem może być <em><strong>Holy Mountain</strong></em> lub wieńcząca dzieło tytułowa kompozycja <em><strong>And Now There&#8217;s Only a River Left Behind</strong></em>, naturalnie przechodząca w bonusowy, ukryty track <em><strong>Radial Era</strong></em>. Tam dzieje się sporo, a różne motywy się przeplatają.</p>
<p>Wszystko to wypada bardzo poprawnie, ale też nie jest tak szalone, żeby wysadzić kogoś z butów. Owszem, a to riffy uderzą czasem w bębenki słuchowe nawet sporym woltażem, końcówka <em><strong>Near Death Experience</strong></em> choćby, zdarza się, że pojawiają się tak nieoczekiwane dźwięki jak wiolonczela w <em><strong>Holy Mountain</strong></em>. Nie można zarzucić Francuzom braku kreatywności. Mimo wszystko<strong> NORD</strong> nie boi się zestawiać z pozoru niepasujących do siebie dźwięków. Tercet (a w koncertowym wydaniu kwartet) sprawnie żongluje dysonansami, połamaną rytmiką, w dodatku serwując niezłe melodie. Zaznaczam też, że pisane po angielsku teksty w wykonaniu <strong>Florenta Gerbaulta</strong> brzmią akcentowo dobrze, a przecież Francuzi często miewają z tym problem.</p>
<p>Zbyt wiele na <em><strong>And Now There&#8217;s Only a River Left Behind</strong></em> ciekawych gitarowych zagrywek i intrygujących, stonowanych wyciszeń, by przejść obok albumu całkiem obojętnie. Na początku kręciłem nosem, ale potem dałem się przekonać tej wizji, nawet jeśli nie jestem zachwycony każdym momentem jej realizacji.</p>
<p>Jeśli lubicie post hardcorowe i post rockowe granie łączące się ze sporą dawką melodyki, być może <strong>NORD</strong> nie zaskoczy Was niczym nowym i szalonym, ale ma szansę dostarczyć wraz z <em><strong>And Now There&#8217;s Only a River Left Behind</strong></em> sporo materiału do analizy. Jakoś coraz mniej grania tego typu (może mi się tylko wydaje), a zatem dobrze sobie odświeżyć do niedawna jeszcze mocno nowatorskie podejście do rockowej materii.</p>
<p>Oficjalna strona <strong>Solstice Promotion</strong> na <a href="https://www.facebook.com/SolsticePromotion" target="_blank" rel="noopener">Facebooku</a></p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/hb5QUE5UDIQ" allowfullscreen="allowfullscreen" width="100%" height="400" frameborder="0" loading="lazy"></iframe>&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/nord-and-now-theres-only-a-river-left-behind-2018/">NORD &#8211; &#8222;And Now There’s Only A River Left Behind&#8221; (2018)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/nord-and-now-theres-only-a-river-left-behind-2018/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>PROJECT: MIDNIGHT &#8211; &#8222;The First Encounter&#8221; (2017)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/project-midnight-the-first-encounter-2017/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/project-midnight-the-first-encounter-2017/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Lach]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 Jun 2018 08:31:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[album]]></category>
		<category><![CDATA[alternatywa]]></category>
		<category><![CDATA[Fastball Music]]></category>
		<category><![CDATA[hardcore]]></category>
		<category><![CDATA[melodyjny post hardcore]]></category>
		<category><![CDATA[metal]]></category>
		<category><![CDATA[niemiecki rock]]></category>
		<category><![CDATA[nowa płyta]]></category>
		<category><![CDATA[Project: Midnight]]></category>
		<category><![CDATA[punk]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[rock]]></category>
		<category><![CDATA[The First Encounter]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=131140</guid>

					<description><![CDATA[<p>Project: Midnight The First Encounter &#8211; zacznijmy od razu od plusów. Po pierwsze, oprawa graficzna – prosta, spójna, z pomysłem, niebanalna, wysmakowana,&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/project-midnight-the-first-encounter-2017/">PROJECT: MIDNIGHT &#8211; &#8222;The First Encounter&#8221; (2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Project: Midnight <em>The First Encounter</em></strong> &#8211; zacznijmy od razu od plusów. Po pierwsze, oprawa graficzna – prosta, spójna, z pomysłem, niebanalna, wysmakowana, ale i nowoczesna. Po drugie, gitarowa robota (przynajmniej momentami) – Jan potrafi prostą zagrywką w interesujący sposób wzbogacić brzmienie, serwowane przez niego motywy świadczą o muzycznym wyczuciu. Po trzecie, produkcja – nawet nieźle to brzmi, przynajmniej pod kątem technicznym.</p>
<p>Boję się jednak, że z ewidentnych plusów to by było na tyle.</p>
<p>Nie, żeby było źle, ale zgodzicie się chyba, że poprawnie, to jednak za mało. Głównym problemem płyty <em><strong>The First Encounter</strong></em> jest to, że pozostając w rozkroku pomiędzy pop rockową estetyką a post hardcore’owym hałasem, zespół traci rezon i nie potrafi zaciekawić. Bo ani w tę, ani w tamtą. Bo za mało tu mocy i solidnego uderzenia, by zainteresować fanów metalu i core&#8217;u, a z kolei miłośnicy bardziej popowych brzmień mogą stwierdzić, że melodie zwyczajnie nie wpadają w ucho, trudno je od siebie odróżnić, a głos <strong>Mirca</strong> pozbawiony jest przykuwającej uwagę barwy i ekspresji (przynajmniej, gdy wokalista używa go w sposób zachowawczy, a dzieje się tak przez większość &#8222;czasu antenowego&#8221;). A przecież czasem wystarczą trzy nuty, by oczarować słuchacza. Trzeba jednak wiedzieć jakich dobrać albo mieć do tego wrodzoną smykałkę i intuicję.</p>
<p>Ja nie jestem wrogiem melodyki, nawet w popowym wydaniu, pod warunkiem, że refreny same się narzucają i od razu muszę je zanucić. Tutaj nie występuje taka prosta zależność. Jednak kiedy zespół w pewnych fragmentach dorzuca nieco do pieca swych riffów (końcówka <em><strong>Phoenix</strong></em>), a wokalista zadziorniej używa głosu (<em><strong>The Spirit Of Humanity</strong></em>) albo eksperymentuje z szeptem (<em><strong>Slave Of Hate</strong></em>), to robi się po prostu ciekawiej. Najwyraźniej zatem możliwości są, wypada tylko bardziej zdecydowanie z nich skorzystać. Chyba warto porzucić próby czystego, melodyjnego śpiewania, które wypadają nieco banalnie i zwyczajnie nudno (zwłaszcza, że kwadratowy nieco akcent w angielskim też ciut drażni) i po prostu krzyknąć? Nie mój zespół, nie mnie zatem radzić, jako słuchacz jednak mogę pokręcić nosem.</p>
<p>Z tego nie wyróżniającego się niestety materiału, można wyłapać parę nieczyniących wiosny jaskółek. Oprócz tych, które już wymieniłem, dobrze wypada punkowy początek <em><strong>Slave Of Hate</strong></em>. Nawet wpada w ucho pop rockowy refren <em><strong>If I Could</strong></em> (choć boję się, że to poziom nieźle zapowiadającej się szkolnej kapeli), a balladowy kawałek <em><strong>Don&#8217;t Hide Your Self</strong> </em>też lokuje się ciut powyżej średniej. Sytuacji nie ratuje jednak gościnny występ wokalistki w <em><strong>Run Away</strong></em>. To też jakby &#8222;szkolne&#8221;, poprawne śpiewanie i tyle.</p>
<p>Łączenie dwóch światów, tego melodyjnego z tym mocniejszym, gitarowym, to rzecz trudna. Można zawojować świat brudnym riffem, złożonym z trzech akordów, można prostą popową piosenką zdobyć listy przebojów. Wprawne zespolenie ze sobą tych dwóch biegunów wymaga polotu i pomysłu, a Niemcy z<strong> Project: Midnight</strong> nie wychodzą z tej potyczki z tarczą. Wśród swoich inspiracji wymieniają chociażby takie kapel jak <strong>Paramore</strong>, <strong>Billy Talent</strong>, <strong>Rise Against</strong>. Wydaje mi się, że fanom powyższych styl grupy mógłby przypaść do gustu, choć czuć jeszcze w graniu recenzowanego bandu jakiś amatorski powiew.</p>
<p>Może kolejna płyta będzie bardziej wyrazista? Może trzeba się odważyć na śmielszy gitarowy atak? Walnąć słuchacza pięścią między oczy? Życzyłbym tego sobie i chyba innym również.</p>
<p>Oficjalna strona zespołu na <a href="https://www.facebook.com/ProjectMidnightRock/" target="_blank" rel="noopener"><strong>Facebooku</strong></a></p>
<p>Oficjalna strona <strong><a href="https://www.facebook.com/FastballMusic/" target="_blank" rel="noopener">Fastball Music</a></strong></p>
<p>&nbsp;<iframe src="https://www.youtube.com/embed/J1iAPyV0uvg" allowfullscreen="allowfullscreen" width="100%" height="420" frameborder="0" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/project-midnight-the-first-encounter-2017/">PROJECT: MIDNIGHT &#8211; &#8222;The First Encounter&#8221; (2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/project-midnight-the-first-encounter-2017/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
