<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Metal Hammer - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/metal-hammer/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/metal-hammer/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Tue, 11 Aug 2026 10:33:42 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Metal Hammer - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/metal-hammer/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>KERRY KING udostępnia pierwsze szczegóły debiutanckiego albumu</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/kerry-king-udostepnia-pierwsze-szczegoly-debiutanckiego-albumu/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/kerry-king-udostepnia-pierwsze-szczegoly-debiutanckiego-albumu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ziemek]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Jan 2024 21:10:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Newsy]]></category>
		<category><![CDATA[debiutancki album]]></category>
		<category><![CDATA[Kerry King]]></category>
		<category><![CDATA[Metal Hammer]]></category>
		<category><![CDATA[Paul Bostaph]]></category>
		<category><![CDATA[pierwsze szczegóły]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=294744</guid>

					<description><![CDATA[<p>Legendarny gitarzysta zespołu Slayer &#8211; Kerry King stworzył nowy projekt. Logo zespołu stworzył Marcelo Vasco Arts. Wstępnie Kerry King miał wyruszyć w&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/kerry-king-udostepnia-pierwsze-szczegoly-debiutanckiego-albumu/">KERRY KING udostępnia pierwsze szczegóły debiutanckiego albumu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Legendarny gitarzysta zespołu <strong>Slayer &#8211; Kerry King</strong> stworzył nowy projekt. Logo zespołu stworzył <strong>Marcelo Vasco Arts</strong>. Wstępnie <strong>Kerry King</strong> miał wyruszyć w trasę koncertową 2020 roku, ale ze względu na pandemię artysta musiał zmienić plany. Latem 2022 roku <strong>King</strong> potwierdził, że były perkusista formacji <strong>Slayer &#8211; Paul Bostaph</strong> będzie zaangażowany w grupę. Muzyk okresowo rozkręcał swój tajemniczy, nowy zespół, drażniąc fanów, że będzie brzmiał cholernie podobnie do <strong>Slayera</strong> i obiecuje, że „będzie cholernie dobrze”. Artysta z nowym tworem zadebiutuje na tegorocznej edycji  <strong>Rockville</strong> oraz <strong>Sonic Temple Art &amp; Music Festival.</strong></p>
<p>Gitarzysta podczas ostatniego wywiadu dla zagranicznego <strong>Metal Hammera</strong> wypowiedział się na temat debiutanckiego albumu.</p>
<p><strong>Kerry King</strong> komentuje:</p>
<p><em>Nie czuję potrzeby nagrywać czegoś innego niż w Slayerze. Gdybym nie grał w Slayerze, byłbym fanem Slayera. A więc tak, to kontynuacja Slayera, ludzie mogą uznać, że tak brzmiałaby kolejna płyta zespołu. Myślę, że tak mogłoby być w 80 procentach. Moim zdaniem to ewidentna kontynuacja „Repentless”. Są tam szybkie rzeczy, choć nie jest to najszybsza muzyka, jaką nagrałem. Są ciężkie rzeczy. Są punkowe rzeczy. Są doomowe rzeczy. Na tej płycie znajdzie się prawie wszystko, co przez ten czas graliśmy. Najwolniejszy utwór przypomina mi „When The Stillness Comes”. Wyszło coś fajnego i tajemniczego. Jest też taki, w którym chciałem połączyć „Animal Magnetism” Scorpions z „Hell Awaits”.</em></p>
<p>Muzyk poinformował również, że materiał na płytę został nagrany już w czerwcu 2023 roku. Data debiutu jeszcze nie jest znana, lecz fani nie będą długo musieli czekać.</p>
<p>Wkrótce więcej informacji.</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-290662" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/11/img_1_1699464222787-jpg.webp" alt="" width="50%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/11/img_1_1699464222787-jpg.webp 1070w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/11/img_1_1699464222787-300x294.webp 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/11/img_1_1699464222787-800x784.webp 800w" sizes="(max-width: 1070px) 100vw, 1070px" /><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-290664" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/11/img_3_1699464244603-jpg.webp" alt="" width="50%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/11/img_3_1699464244603-jpg.webp 1080w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/11/img_3_1699464244603-300x207.webp 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/11/img_3_1699464244603-800x553.webp 800w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" /><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-290663" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/11/img_2_1699464235089-scaled.webp" alt="" width="50%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/11/img_2_1699464235089-scaled.webp 964w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/11/img_2_1699464235089-241x300.webp 241w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/11/img_2_1699464235089-643x800.webp 643w" sizes="(max-width: 964px) 100vw, 964px" /><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-294745" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/01/img_1_1704920303725-jpg.webp" alt="" width="50%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/01/img_1_1704920303725-jpg.webp 1080w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/01/img_1_1704920303725-300x300.webp 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/01/img_1_1704920303725-800x800.webp 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/01/img_1_1704920303725-150x150.webp 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/01/img_1_1704920303725-210x210.webp 210w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/01/img_1_1704920303725-75x75.webp 75w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/kerry-king-udostepnia-pierwsze-szczegoly-debiutanckiego-albumu/">KERRY KING udostępnia pierwsze szczegóły debiutanckiego albumu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/kerry-king-udostepnia-pierwsze-szczegoly-debiutanckiego-albumu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>PERTURBATOR: &#8222;Mroczny rodzaj spokoju&#8221;</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/perturbator-mroczny-rodzaj-spokoju/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/perturbator-mroczny-rodzaj-spokoju/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Fabian Filiks]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 May 2021 13:04:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[blood music]]></category>
		<category><![CDATA[Dark Synth]]></category>
		<category><![CDATA[electronic]]></category>
		<category><![CDATA[elektronika]]></category>
		<category><![CDATA[interview]]></category>
		<category><![CDATA[James Kent]]></category>
		<category><![CDATA[Metal Hammer]]></category>
		<category><![CDATA[perturbator]]></category>
		<category><![CDATA[perturbator Lustful Sacraments]]></category>
		<category><![CDATA[retro electro]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowa]]></category>
		<category><![CDATA[synthwave]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=230524</guid>

					<description><![CDATA[<p>Fanom synthwave i retro-electro Jamesa Kenta nie trzeba przedstawiać. Jego Perturbator od lat jest jednym z wyznaczników trendów w tym gatunku. Na&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/perturbator-mroczny-rodzaj-spokoju/">PERTURBATOR: &#8222;Mroczny rodzaj spokoju&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Fanom <a href="https://kvlt.pl/tag/synthwave/">synthwave</a> i retro-electro <strong>Jamesa Kenta</strong> nie trzeba przedstawiać. Jego <strong>Perturbator</strong> od lat jest jednym z wyznaczników trendów w tym gatunku. Na swoim najnowszym wydawnictwie, „<strong><em>Lustful Sacraments</em></strong>”, <strong>Perturbator</strong> zdaje się zawracać z drogi do Neo Tokyo i zmierzać w nieco innym kierunku. Miałem okazję porozmawiać z nim o tym, o trasach koncertowych, ewolucji muzycznej i planach na przyszłość. Oto <strong>Perturbator</strong>!</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2021/05/perturbator-interview_2021-kvlt-en.pdf"><strong>Interview with James Kent / Perturbator in English [PDF]</strong></a></p>
<hr />
<p><strong>Cześć James! Minęło trochę czasu, odkąd ostatnio rozmawialiśmy. Było to tuż po waszym koncercie w Warszawie w 2018 roku. Byliście w trasie wspierającej wasze ostatnie wydawnictwo, „New Model”.</strong></p>
<p>Tak. Zagrałem wtedy sporo różnych tras koncertowych. Pamiętam, że grałeś przed nami w Gdańsku, prawda? Trochę koncertowałem w USA. Myślę, że zrobiłem dwa inne, duże objazdy po Europie. To było bardzo wyczerpujące doświadczenie, ale dobrze je wspominam. Grałem w kilku miejscach, które zawsze chciałem odwiedzić, na przykład Las Vegas, które kocham. Po występach w USA wróciłem do Polski na jeszcze kilka koncertów.</p>
<p><strong>O tak! Pamiętasz na pewno, że Twój największy dotąd występ na żywo miał miejsce na festiwalu Pol’and’Rock w Polsce w 2019 roku.</strong></p>
<p>Oczywiście! To był ogromny tłum ludzi. Jakieś pięćset tysięcy osób czy coś koło tego. Przynajmniej tak mi powiedzieli.</p>
<p><iframe title="YouTube video player" src="https://www.youtube.com/embed/ouy1Y9XnP38" width="100%" height="500" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"><span data-mce-type="bookmark" style="display: inline-block; width: 0px; overflow: hidden; line-height: 0;" class="mce_SELRES_start">﻿</span></iframe></p>
<p><strong>Myślę, że wielu fanów dobrze pamięta ten okres. Ale czas szybko leci i jesteśmy w 2021 roku, pięć lat po premierze „The Uncanny Valley” i cztery lata po EP „New Model”. Tym razem nie spieszyłeś się z wydaniem kolejnego krążka.</strong></p>
<p>Nie spieszyłem się głównie dlatego, że byłem bardzo wyczerpany po tych wszystkich trasach. Wiesz, cały czas byłem w drodze, dawałem koncerty, dużo podróżowałem. Nie mogłem znaleźć czasu na odpoczynek i relaks. Wiedziałem, że dopiero w domu będę mógł pisać nową muzykę. Ale zanim to nastąpiło miałem też wiele innych, osobistych spraw do załatwienia. Musiałem się przeprowadzić do innego domu itd.</p>
<p><strong>Więc nie jesteś typem artysty, który pisze muzykę w trasie?</strong></p>
<p>Nie, absolutnie nie! Znam kilku muzyków, którzy to robią, ale ja w ogóle nie potrafię tak pracować. Muszę być we własnej mentalnej przestrzeni. Muszę mieć odpowiednie nastawienie. Myślę, że głównie z tego powodu tak długo trwał proces powstawania nowego albumu. Kiedy Covid-19 pojawił się na świecie, ten nagły paraliż aktywności scenicznej i brak podróżowania pozwolił mi skupić się na pisaniu i nagrywaniu nowego albumu. Przynajmniej tyle dobrego wyszło z tej całej zarazy.</p>
<p><strong>Pamiętam, że kiedy wyszedł „Excess” zaskoczyłeś tym utworem sporo ludzi. Chodzi mi o to, że to nie było coś, do czego przywykli słuchacze Perturabtora. Numer aż kipiał od coldwave&#8217;owych brzmień i post-punkowej dynamiki. Dlaczego zdecydowałeś się pójść w tym kierunku? To naturalna ewolucja dla Twojej muzyki?</strong></p>
<p>Tak, myślę o tym właśnie w ten sposób. Lubię robić coś innego, zmieniać. Ewoluować. Ciągle próbuję czegoś nowego i dużo eksperymentuję. Nie chciałem się powtarzać i robić tego samego, co wcześniej. Kiedy piszę album, chcę, żeby był on inny niż poprzedni. Wiesz, dodaję coś nowego, zmieniam itd. „<em>Lustful Sacraments</em>” to prawdziwy &#8222;love letter&#8221; do muzyki gotyckiej, którą kocham odkąd byłem nastolatkiem. Więc to jest coś, co zawsze chciałem robić. Wreszcie nadszedł właściwy moment i tak właśnie powstał ten krążek.</p>
<p><img decoding="async" class="size-full wp-image-225935 aligncenter" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2021/02/Perturbator-Lustful-Sacraments-2021-cover-artwork-e1614148513841.jpg" alt="Perturbator Lustful Sacraments 2021 cover artwork" width="50%" /></p>
<p><strong>Czy to koresponduje z tym, co powiedziałeś ostatnio w wywiadzie dla Metal Hammer, że „synthwave jest martwy”?</strong></p>
<p>Nie, nie [śmiech]. Nie powiedziałem tego. Goście z <strong>Metal Hammer</strong> dodali ten nagłówek sami już po wywiadzie. Nie mówię, że synthwave jest martwy. Po prostu ja już nie robię takiej muzyki. Gram to, na co obecnie mam ochotę. Lubię tworzyć muzykę inspirowaną różnymi rzeczami, np. ambientem, post-punkiem, klimatami post-industrial itd. Pewnie dlatego już trudno utożsamiać moją nową płytę z synthwave.</p>
<p><strong>No właśnie. „Lustful Sacraments” to interesujący album. Ma ten nowy beat i energię, które usłyszeliśmy na pierwszych dwóch singlach. Ale ma też ten ciężar i mrok znany z „New Model”. Szczególnie podoba mi się utwór „Messalina, Messalina”. Czuć tam silnie starego Perturbatora. Może utknąłem gdzieś w Twojej muzycznej przeszłości?</strong></p>
<p>Możliwe! [śmiech] Ale tak! To jeden z najcięższych utworów na albumie. Chciałem go zrobić w ten sposób, i on ostatecznie łączy stare z nowym. To także jeden z moich ulubionych utworów na tym krążku.</p>
<p><strong>Dlaczego nie opublikowałeś tego utworu jako singla? Nie zrobiłeś tego, ponieważ ogólny klimat płyty jest odmienny od poprzednich dokonań Twojego projektu?</strong></p>
<p>Pisząc nową płytę na pewno chciałem zachować DNA <strong>Perturbator</strong>a. Być może zmienić nieco styl, ale nie treść. Utwory, które opublikowaliśmy pokazują inne oblicze <strong>Perturbator</strong>a. Masz <em><strong>Excess</strong></em>, który jest dość szybki, energiczny, całkiem odmienny od tego, co robiłem wcześniej. A potem masz np. <em><strong>Death Of The Soul</strong></em>, który jest bardziej elektroniczny, jak EBM. Trzeci, <em><strong>Dethroned Under a Funeral Haze</strong></em>, to już chillowy kawałek. Wybrałem te utwory, bo chciałem zarysować szersze spektrum tego, czego można spodziewać się po tym krążku.</p>
<p><iframe title="YouTube video player" src="https://www.youtube.com/embed/h_XSKj_qX4g" width="100%" height="500" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p><strong>Zaczynałeś jako artysta solowy. Jakoś po drodze pojawił się Dylan, Twój perkusista. Czy to wpłynęło w jakiś sposób na nowy kierunek waszej muzyki?</strong></p>
<p>Masz na myśli perkusistę? [śmiech] Nie wiem. Może trochę? A może nie? Nie mam pojęcia.</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-230912" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2021/05/49025180702_6626baeb2e_k-e1622033292533.jpg" alt="perturbator drums perkusja dylan" width="100%" /></p>
<p><strong>Mam na myśli pisanie muzyki z myślą o wykonaniu jej na żywo. Nie tylko syntezatory, ale także zestaw perkusyjny, a może w przyszłości gitary? Może to zmienia perspektywę?</strong></p>
<p>Nie myślę o tym w ten sposób, kiedy komponuję. Często tworzę jakieś loopy perkusyjne, których nie da się odegrać na żywo. Nie robię tego celowo. Wiesz, nie jestem perkusistą i nie znam tak dobrze tego instrumentu. Ale kiedy słucham gotowego albumu, a potem przygotowuję poszczególne utwory do grania ich na żywo, zmieniam to i owo. Na pewno to, co słychać na <em><strong>Lustful Sacraments</strong></em> zabrzmi nieco inaczej na żywo.</p>
<p><strong>Czy możesz powiedzieć nam coś więcej o Hangman&#8217;s Chair i True Body? Utwory z ich gościnnym występem znalazły się na „Lustful Sacraments”. Jak doszło do Waszej współpracy?</strong></p>
<p>Jestem zaprzyjaźniony z gośćmi z obu zespołów. Poznałem <strong>True Body</strong> w Wirginii. Zagraliśmy razem koncert i naprawdę zakochałem się w ich muzyce. To autentyczny przykład post-punkowego zespołu. To bardzo dobrze zrobiona muzyka i bardzo podoba mi się ich wokal, więc uznałem, że muszę coś z nimi razem zrobić. Ta współpraca była bardzo naturalna. To samo dotyczy <strong>Hangman’s Chair</strong>, z którym po tym, jak ich spotkałem w Paryżu, w dwa dni nagraliśmy partie do <em><strong>God Says</strong></em>.</p>
<p><strong>Idealne połączenie?</strong></p>
<p>Tak, coś w tym stylu [śmiech]. Uwielbiam ich muzykę. Chyba podobnie myślimy o atmosferze i klimacie tego, co chcemy robić. Duży wpływ na nas wszystkich wywarło <strong>Type O Negative</strong>, <strong>Sisters of Mercy</strong>.</p>
<p><strong>No właśnie. „Lustful Sacraments” to płyta o melancholijnym klimacie. To jest coś, co złapałem po kilku odsłuchach albumu. Różni się od poprzednich krążków Perturbatora. Tu już nie ma miejsca na walkę o życie z cyborgami w postapokaliptycznym Nowym Jorku. Ta płyta jest inna. Bardziej dojrzała. W pewnym sensie stąpasz twardo po ziemi, ale Twoja muzyka jest nieco bardziej &#8222;eteryczna&#8221;. Mam rację?</strong></p>
<p>[śmiech] Tak, chyba masz rację. Cóż, tym razem chciałem skupić się na melodiach. <strong><em>New Model</em></strong> był bardzo zimnym, agresywnym albumem. Miał wiele skomplikowanych konstrukcji. Popatrz też na okładkę do tej płyty. Widać to jak na dłoni. Na <em><strong>Lustful Sacraments</strong></em> chciałem to zmienić i skupić się na czymś bardziej melancholijnym, to prawda. Czymś bliżej mnie.</p>
<p><strong>Utwory na „Lustful Sacraments” wydają się być bardziej przestrzenne. Poprzedni krążek było bardziej &#8222;zwarty&#8221;, jeśli to dobre słowo. Nowy ma taki naturalny flow.</strong></p>
<p>Zmiana podejścia przy nagrywaniu muzyki była dla mnie dość trudna. Wiesz, ja zawsze pisałem i nakładałem na siebie wiele różnych warstw syntezatorów. Przywykłem do komplikowania wszystkiego. Ale na tej płycie chciałem wszystko uprościć. W pewnym sensie chciałem zrobić album popowy. Proste piosenki z chwytliwymi melodiami. To jeden z moich najspokojniejszych albumów. I tak, to wszystko było zamierzone.</p>
<p><strong>Zestarzałeś się i jesteś już pogodzony ze światem?</strong></p>
<p>Nie, skądże znowu! [śmiech] <em><strong>Lustful Sacraments</strong></em> to wciąż mroczny album. Wciąż jest bardzo nihilistyczny i przedstawia raczej brzydki obraz świata. Ale to po prostu mroczny rodzaj spokoju.</p>
<p><strong>Czy mógłbyś powiedzieć nam coś więcej o samym procesie nagrywania?</strong></p>
<p>Jest raczej nieskomplikowany. Mam małe domowe studio i kilka instrumentów klawiszowych, gitar, basów, mikrofonów itd. Po prostu otwieram oprogramowanie i gram. Nagrywam wszystkie ścieżki za pomocą karty dźwiękowej. To takie proste. Inna sprawa, że zajmuje mi to zazwyczaj dużo czasu, ponieważ ciągle coś zmieniam, kasuję, przerabiam czy robię od nowa.</p>
<p><strong>W tym szaleństwie jest metoda? Masz plan od A do Z czy więcej eksperymentujesz?</strong></p>
<p>Zależy od utworu i nastroju. Czasami mam dokładne wyobrażenie o tym, co chcę nagrać. I robię to. Czasami próbuję różnych rzeczy. I bawię się tym pomysłem. Jeśli mi się to nie podoba lub nie wiem, gdzie z nim pójść po mniej więcej tygodniu, po prostu wyrzucam go i zaczynam nowy.</p>
<p><strong>A może odkładasz te numery, żeby za parę lat wydać je jako b-sides?</strong></p>
<p>Nie, wyrzucam je na amen. [śmiech]</p>
<p><strong>Po owocnej współpracy z Blood Music &#8222;Lustful Sacraments&#8221; będzie Twoim ostatnim krążkiem u nich. Jakie masz doświadczenia z tą wytwórnią i co dalej z Perturbatorem? Celujesz w jakiegoś majorsa?</strong></p>
<p>Cóż, fajnie było pracować z chłopakami z <a href="http://www.blood-music.com/store/"><strong>Blood Music</strong></a>. Myślę, że wydaliśmy kilka świetnie wyglądających płyt, winyli, no i nagrałem też całkiem udane albumy. Zawsze podobało mi się, że od samego początku mieli sporo entuzjazmu dla <strong>Perturbator</strong>a.</p>
<p><strong>Jak na wytwórnię metalową z pewnością sporo namieszali w garnku z muzyką elektroniczną, prawda?</strong></p>
<p>O tak! Wierzyli we mnie, kiedy zaczynałem z <strong>Perturbator</strong>em, i to jest bardzo fajne. Następne moje płyty będę wydawać pod własnym szyldem. Moja wytwórnia nazywa się <a href="https://www.discogs.com/label/1364807-Music-of-the-Void"><strong>Music Of The Void</strong></a>. Ostatnio pochłania mi ona bardzo dużo czasu. Ogarniam logistykę i organizację całego tego przedsięwzięcia. To dużo pracy, ale myślę, że warto. Chciałbym też wydać może niektóre z moich pobocznych projektów i muzykę przyjaciół. Wkrótce na pewno będę o tym informował.</p>
<p><strong>Trzymam kciuki. Niestety muszę zadać Ci To pytanie, bo dzisiaj żaden wywiad nie obejdzie się bez pytania o pandemię. Jak sytuacja z Covid-19 wpłynęła na Ciebie bardziej prywatnie? Mówiłeś wcześniej, że mogłeś dokończyć pracę nad &#8222;Lustful Sacraments&#8221;.</strong></p>
<p>Poza tym, że dała mi czas na dokończenie płyty, nie miało to na mnie większego wpływu. Jestem domatorem. Rzadko gdziekolwiek wychodzę. To było dla mnie naturalne, że zostałem w domu i po prostu nie wychodziłem do knajp czy na koncerty. W szerszym kontekście sytuacja oczywiście jest fatalna. Nawet teraz nie wiem, czy uda mi się zagrać koncerty zaplanowane na jesieni.</p>
<p><strong>Myślę, że po tej długiej przerwie od koncertów, sporo fanów będzie Cię chciało zobaczyć i usłyszeć na żywo.</strong></p>
<p>Tak, i wiesz, wciąż nie wiem, czy to się wydarzy. Trzymaj kciuki! Mam nadzieję, że trasa się odbędzie i że przyjadę także do Polski.</p>
<p><strong>Czego możemy się teraz spodziewać po Perturbatorze na żywo?</strong></p>
<p>Myślę, że show jednak trochę się zmieni. Zachowam syntezatory, zachowam perkusję, ale chcę dodać też gitary, które będę ogrywał z moim przyjacielem podczas występu. Na pewno nasza scena się nieco ożywi.</p>
<p><strong>Będziesz miał co robić&#8230;</strong></p>
<p>Tak, ale spróbuję nie przeskakiwać od syntezatorów do gitar jak cyrkowiec. [śmiech]</p>
<p><strong>W takim razie, domyślam się, że show będzie miało bardziej rockowy charakter?</strong></p>
<p>Tak, będzie trochę bardziej rockowy, ale nadal będzie to <strong>Perturbator</strong>. Nie mogę zrobić koncertu bez zagrania <em><strong>Future Club</strong></em> lub piosenek z <em><strong>New Model</strong></em>. Będę grał nowe numery z gitarą, potem ją odłożę i zagram coś starszego. Ciężko jest przygotowywać i grać koncert w ten sposób, dlatego też pracuję nad zmianami w moich utworach, które ułatwią mi to zadanie.</p>
<p><strong>Nie mogę się doczekać, żeby to zobaczyć. Ostatnia sprawa. Wydałeś „Terror 404” w 2012 roku, jeśli dobrze pamiętam. W przyszłym roku ta płyta skończy 10 lat. Jakieś plany upamiętnienia tej rocznicy?</strong></p>
<p>Sprawdziłem to niedawno i okazuje się, że powołałem <strong>Perturbator</strong>a do życia <strong>7 października 2011</strong> r., Więc w tym roku będzie 10. rocznica projektu. Właściwie nie wiem, co z tym robić. Myśleliśmy o przygotowaniu jakiegoś przekrojowego box setu, całej dyskografii, ale to dużo pracy i szczerze mówiąc, chyba wolę po prostu wypić na tę okazję drinka w barze [śmiech].</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-230913" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2021/05/perturbator-10.jpg" alt="perturbator logo" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2021/05/perturbator-10.jpg 1200w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2021/05/perturbator-10-300x181.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2021/05/perturbator-10-800x481.jpg 800w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/perturbator-mroczny-rodzaj-spokoju/">PERTURBATOR: &#8222;Mroczny rodzaj spokoju&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/perturbator-mroczny-rodzaj-spokoju/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Metal Hammer Festival 2017 &#8211; Katowice (21.07.2017)</title>
		<link>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/metal-hammer-festival-2017-katowice-21-07-2017/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/metal-hammer-festival-2017-katowice-21-07-2017/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[vlad]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Jul 2017 15:04:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[ARRM]]></category>
		<category><![CDATA[katowice]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[live]]></category>
		<category><![CDATA[Marilyn Manson]]></category>
		<category><![CDATA[Metal Hammer]]></category>
		<category><![CDATA[Metal Hammer Festival 2017]]></category>
		<category><![CDATA[metal mind production]]></category>
		<category><![CDATA[Metal Mind Productions]]></category>
		<category><![CDATA[myrkur]]></category>
		<category><![CDATA[Paradise Lost]]></category>
		<category><![CDATA[Percival Schuttenbach]]></category>
		<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[spodek]]></category>
		<category><![CDATA[Zeal and Ardor]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=103361</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przyznam szczerze, że przez myśl mi nie przeszło, że 21 dzień lipca 2017 roku spędzę w katowickim Spodku. Gdy Metal Mind Productions&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/metal-hammer-festival-2017-katowice-21-07-2017/">Metal Hammer Festival 2017 &#8211; Katowice (21.07.2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Przyznam szczerze, że przez myśl mi nie przeszło, że 21 dzień lipca 2017 roku spędzę w katowickim Spodku. Gdy Metal Mind Productions ogłaszało po kolei artystów zaproszonych do udziału w Metal Hammer Festival 2017, wzruszałem ramionami. Nie widziałem powodu, dla którego warto byłoby rozbić świnkę-skarbonkę i wyciągnąć z niej trzymane na czarną godzinę 666 złotych. Może to przez koniunkcję planet, a może stężenie pyłu zawieszonego w katowickim powietrzu – jakimś trafem znalazłem się jednak w Spodku, gdzie miałem spędzić sześć godzin (pozdrawiam zmotoryzowanych nieszczęśników). Do rzeczy.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Piątek, godzina 16:00, koniec pracy, kluczyki, auto, gaz i droga z Gliwic do Katowic. Podczas gdy opel wypruwał z siebie flaki na autostradzie przy trzydziestostopniowym upale, na scenie katowickiego Spodka publiczność oczarowywał jeden z najciekawszych polskich projektów muzycznych ostatnich lat – <strong>ARRM</strong>. <em>Towarzysze, obywatele, ludu pracujący stolicy!</em> Z nami robolami nikt się nie liczy, ustawiając tak inspirujący zespół jako pierwszy na festiwalowej liście. Zgadza się – nie było możliwości zdążyć nawet na ostatnich parę dźwięków <strong>ARRM</strong>. Bardzo żałuję, bo wiem, że ten kwartet radzi sobie rewelacyjnie w mniejszych klubach, byłem zatem ciekaw, jak muzycy zaprezentują się na większej scenie. Mam nadzieję, że będzie jeszcze ku temu niejedna okazja.</p>
<p>[ngg_images source=&#8221;galleries&#8221; container_ids=&#8221;832&#8243; display_type=&#8221;photocrati-nextgen_basic_thumbnails&#8221; override_thumbnail_settings=&#8221;1&#8243; thumbnail_width=&#8221;100&#8243; thumbnail_height=&#8221;50&#8243; thumbnail_crop=&#8221;0&#8243; images_per_page=&#8221;12&#8243; number_of_columns=&#8221;6&#8243; ajax_pagination=&#8221;0&#8243; show_all_in_lightbox=&#8221;0&#8243; use_imagebrowser_effect=&#8221;0&#8243; show_slideshow_link=&#8221;0&#8243; slideshow_link_text=&#8221;[Pokaz zdjęć]&#8221; template=&#8221;/home/platne/serwer16360/public_html/kvlt/wp-content/plugins/nextgen-gallery/products/photocrati_nextgen/modules/ngglegacy/view/gallery-caption.php&#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>Za to przyszło mi już w całości oglądać popisy bandy <strong>Percival Schuttenbach</strong>, którego występów na żywo do tej pory unikałem jak ognia. Tragedii nie było, choć na scenie zabrakło dwóch niewiast i być może nieco techniki. Momentami zespół grał nierówno, nieczysto, w odbiorze całości przeszkadzały denerwujące sprzężenia gitar. Legenda – jak by nie było –polskiego folk metalu sięgnęła też po zaskakujący cover. Ze sceny popłynęły dźwięki <strong><em>Roots Bloody Roots</em></strong> nieśmiertelnej <strong>Sepultury</strong>. Zabrakło mi w tym występie pazura, jaki muzycy potrafili wydobyć przy swoim oryginalnym repertuarze. Ogólnie koncert wypadł przeciętnie, ale prawdziwe rozczarowania miały dopiero nadjeść.</p>
<p>[ngg_images source=&#8221;galleries&#8221; container_ids=&#8221;833&#8243; display_type=&#8221;photocrati-nextgen_basic_thumbnails&#8221; override_thumbnail_settings=&#8221;1&#8243; thumbnail_width=&#8221;100&#8243; thumbnail_height=&#8221;50&#8243; thumbnail_crop=&#8221;0&#8243; images_per_page=&#8221;30&#8243; number_of_columns=&#8221;6&#8243; ajax_pagination=&#8221;0&#8243; show_all_in_lightbox=&#8221;0&#8243; use_imagebrowser_effect=&#8221;0&#8243; show_slideshow_link=&#8221;0&#8243; slideshow_link_text=&#8221;[Pokaz zdjęć]&#8221; template=&#8221;/home/platne/serwer16360/public_html/kvlt/wp-content/plugins/nextgen-gallery/products/photocrati_nextgen/modules/ngglegacy/view/gallery-caption.php&#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>Bo oto na scenie zameldował się internetowy fenomen, który jest poza zasięgiem mojego zrozumienia. Grupa <strong>Zeal &amp; Ardor</strong> powstała bardziej jako żart w wyniku komentarzy dwóch użytkowników serwisu 4chan, którzy zaproponowali liderowi, Manuelowi Gagneux, połączenie muzyki czarnych niewolników z black metalem. Tak powstał dziwny twór, który ma teraz swoje pięć minut. Zespół wydał długograja, jeździ po świecie i zdobywa rzeszę sezonowych fanów. Ich występ w Spodku był technicznie całkiem do zniesienia, natomiast samego formatu ich muzyki ja osobiście kompletnie nie kupuję. Sekstet zagrał poprawnie, upodabniając swoje brzmienie do tego z płyty, bez jakichś odlotów w stronę koncertowej improwizacji.</p>
<p>[ngg_images source=&#8221;galleries&#8221; container_ids=&#8221;834&#8243; display_type=&#8221;photocrati-nextgen_basic_thumbnails&#8221; override_thumbnail_settings=&#8221;1&#8243; thumbnail_width=&#8221;100&#8243; thumbnail_height=&#8221;50&#8243; thumbnail_crop=&#8221;0&#8243; images_per_page=&#8221;18&#8243; number_of_columns=&#8221;6&#8243; ajax_pagination=&#8221;0&#8243; show_all_in_lightbox=&#8221;0&#8243; use_imagebrowser_effect=&#8221;0&#8243; show_slideshow_link=&#8221;0&#8243; slideshow_link_text=&#8221;[Pokaz zdjęć]&#8221; template=&#8221;/home/platne/serwer16360/public_html/kvlt/wp-content/plugins/nextgen-gallery/products/photocrati_nextgen/modules/ngglegacy/view/gallery-caption.php&#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>Następnie przyszedł czas na dominację płci pięknej. Na scenie pojawił się trve black metalowy zespół, nie jacyś przebierańcy. Założony przez Dunkę, Amalie Bruun, amerykański zespół <strong>Myrkur</strong> wniósł się na wyżyny swoich możliwości. Niestety pojawiły się drobne problemy techniczne, sample do jednego z numerów nie chciały grać, ale zespół w myśl zasady „przedstawienie musi trwać” pojechał dalej, zwyczajnie opuszczając jeden utwór. Naturalne piękno wokalistki w połączeniu z agresywną muzyką, czysty zaśpiew wymieszany z czarnym growlem, wszystko to dało niesamowity efekt. Nie mam nic do zarzucenia, chętnie posłuchałbym dłuższej setlisty w bardziej kameralnym klubie.</p>
<p>[ngg_images source=&#8221;galleries&#8221; container_ids=&#8221;831&#8243; display_type=&#8221;photocrati-nextgen_basic_thumbnails&#8221; override_thumbnail_settings=&#8221;1&#8243; thumbnail_width=&#8221;100&#8243; thumbnail_height=&#8221;50&#8243; thumbnail_crop=&#8221;0&#8243; images_per_page=&#8221;36&#8243; number_of_columns=&#8221;6&#8243; ajax_pagination=&#8221;0&#8243; show_all_in_lightbox=&#8221;0&#8243; use_imagebrowser_effect=&#8221;0&#8243; show_slideshow_link=&#8221;0&#8243; slideshow_link_text=&#8221;[Pokaz zdjęć]&#8221; template=&#8221;/home/platne/serwer16360/public_html/kvlt/wp-content/plugins/nextgen-gallery/products/photocrati_nextgen/modules/ngglegacy/view/gallery-caption.php&#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>Kolejny zespół należał niegdyś do moich ulubionych, gdy w czasach licealnych przeżywałem okres fascynacji gothic/doom metalem. Obok <strong>Tiamat</strong>, <strong>Moonspell</strong> czy <strong>Therion</strong>, jarałem się właśnie <strong>Paradise Lost</strong>, a szczególnie ich krążkami <strong><em>Gothic</em></strong> i <strong><em>Shades of God</em></strong>. Od paru lat nie śledzę jednak tej sceny z takim zapałem, jak kiedyś, więc nie do końca wiedziałem, czego mogę się spodziewać po występie Brytyjczyków. Choć ich nowa płyta zapowiada się bardzo dobrze, to ja i tak zawsze z przyjemnością będę wracał do <strong><em>As I Die</em></strong>, które miałem nadzieję usłyszeć w Katowicach. Niestety, problemy techniczne spowodowały obsuwę występu o dziesięć minut. Absolutne legendy metalu grały tylko trzy kwadranse, podczas których grupa postarała się o przekrój gatunków, z jakimi miała do czynienia przez ostatnich niespełna trzydzieści lat. <strong>Nick Holmes</strong> nie zdołał jednak porwać katowickiej publiczności, która nawet nie domagała się bisu. Wiem, że podobno muzycy <strong>Paradise Lost </strong>sami zdecydowali się skrócić swój set, by nie przeciągać występu, ale mimo wszystko oczekiwałem potężniejszej bomby. To nie była ta kapela, której uwielbiałem słuchać dekadę temu. Po takim występie trudno będzie pozbyć się niesmaku w uszach i sercu. Wielka szkoda.</p>
<p>[ngg_images source=&#8221;galleries&#8221; container_ids=&#8221;830&#8243; display_type=&#8221;photocrati-nextgen_basic_thumbnails&#8221; override_thumbnail_settings=&#8221;1&#8243; thumbnail_width=&#8221;100&#8243; thumbnail_height=&#8221;50&#8243; thumbnail_crop=&#8221;0&#8243; images_per_page=&#8221;42&#8243; number_of_columns=&#8221;6&#8243; ajax_pagination=&#8221;0&#8243; show_all_in_lightbox=&#8221;0&#8243; use_imagebrowser_effect=&#8221;0&#8243; show_slideshow_link=&#8221;0&#8243; slideshow_link_text=&#8221;[Pokaz zdjęć]&#8221; template=&#8221;/home/platne/serwer16360/public_html/kvlt/wp-content/plugins/nextgen-gallery/products/photocrati_nextgen/modules/ngglegacy/view/gallery-caption.php&#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p>Spodek zaczął się zaludniać podczas ostatnich czterdziestu minut, które przeznaczone były na przygotowanie sceny dla gwiazdy wieczoru – zespołu <strong>Marilyn Manson</strong>. Nigdy nie byłem fanem, nie kręcił mnie wizerunek sceniczny samego <strong>Mansona</strong>, a jego muzyka nie przeszkadzała mi, ale nie uważałem jej za jakieś wielkie osiągnięcie. Mój stosunek zmienił się nieco <em>in plus</em>, gdy grupa wydała bardzo dojrzały muzycznie album <strong><em>The Pale Emperor</em></strong> z 2015 roku, jak dla mnie najciekawszy w całym dorobku amerykańskiego zespołu. Średnia wieku publiczności oscylowała wokół 15 roku życia, więc z fascynacji <strong>Mansonem</strong> chyba jednak się wyrasta. Gdy opadła kurtyna, a na scenie pojawił się podstarzały już niegdysiejszy skandalista, dzieciaki w Spodku oszalały. Wokal gdzieś się zatracił pod okropnie niedopracowanym nagłośnieniem, które jest chyba problemem wszystkich koncertów metalowych w tym miejscu. Pomyślałem, że jeżeli tak ma wyglądać cały koncert, to chyba sobie odpuszczę. Posłuchałem jeszcze pod sceną <strong><em>This is the New Shit</em></strong>, a przy trzecim numerze odszedłem na koniec płyty, by sprawdzić, czy może tam znajdę lepsze brzmienie. Niestety, nie dało się tego słuchać. <strong>Manson</strong> śpiewał tak, jakby mu się kompletnie nie chciało, instrumentaliści grali swoje, a on swoje, i tak każdy sobie rzepkę skrobie. Czy należy winić dźwiękowców? Cholera wie, może w Spodku dobrze brzmi tylko blues?</p>
<p>[ngg_images source=&#8221;galleries&#8221; container_ids=&#8221;827&#8243; display_type=&#8221;photocrati-nextgen_basic_thumbnails&#8221; override_thumbnail_settings=&#8221;1&#8243; thumbnail_width=&#8221;100&#8243; thumbnail_height=&#8221;50&#8243; thumbnail_crop=&#8221;0&#8243; images_per_page=&#8221;42&#8243; number_of_columns=&#8221;6&#8243; ajax_pagination=&#8221;0&#8243; show_all_in_lightbox=&#8221;0&#8243; use_imagebrowser_effect=&#8221;0&#8243; show_slideshow_link=&#8221;0&#8243; slideshow_link_text=&#8221;[Pokaz zdjęć]&#8221; template=&#8221;/home/platne/serwer16360/public_html/kvlt/wp-content/plugins/nextgen-gallery/products/photocrati_nextgen/modules/ngglegacy/view/gallery-caption.php&#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p><strong>Metal Hammer Festival 2017</strong> przeszedł do historii. Nie zapisze się w niej jednak złotymi zgłoskami. Zero konferansjerki na scenie, problemy techniczne, bardzo złe nagłośnienie, sztywna publiczność, atmosfera taka, że można było siekierę powiesić. Horda gimbusów, którzy przyszli jedynie dla swojego tymczasowego idola, o którym zapomną w ciągu paru lat ma jeszcze czelność krytykować w sieci pozostałe zespoły, że niby „co to za muzyka, fuj”. Jak by tego było mało, brakowało telebimów – widzowie, którzy wydali prawie 400 złotych, by zasiąść w super ekstra loży naprzeciw sceny, bez lornetek nie byli w stanie chyba nic dojrzeć. Może warto zainwestować więcej czasu w przygotowania, a nie w samą tylko promocję eventu, by ostatecznie nie robić takiej wiochy. Przykro, że nikt na bieżąco nie wyciągał wniosków i nie starał się ratować dobrego imidżu. Przecież sądząc po komentarzach uczestników, problem z nagłośnieniem nie był wyimaginowanym i jednorazowym kłopotem. Cóż, pozostaje liczyć, że w przyszłym roku po zakończonym festiwalu, fani metalowej muzyki będą wracać do domów w lepszym nastroju.</p>
<p>Autorem zdjęć jest <a href="https://web.facebook.com/dariuszptaszynskiphotography/"><strong>Dariusz Ptaszyński</strong></a>.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/x8VX-A4Nxqg?ecver=1" width="560" height="315" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/metal-hammer-festival-2017-katowice-21-07-2017/">Metal Hammer Festival 2017 &#8211; Katowice (21.07.2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/metal-hammer-festival-2017-katowice-21-07-2017/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Spowiedź Artysty: Remigiusz Mielczarek (Triagonal)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/spowiedz-artysty-remigiusz-mielczarek-triagonal/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/spowiedz-artysty-remigiusz-mielczarek-triagonal/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Mar 2017 17:00:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[Artrosis]]></category>
		<category><![CDATA[basista]]></category>
		<category><![CDATA[Metal Hammer]]></category>
		<category><![CDATA[mini wywiad]]></category>
		<category><![CDATA[Remigiusz Mielczarek]]></category>
		<category><![CDATA[Remo Mielczarek]]></category>
		<category><![CDATA[Sacriversum]]></category>
		<category><![CDATA[Slayer]]></category>
		<category><![CDATA[spowiedź]]></category>
		<category><![CDATA[spowiedź artysty]]></category>
		<category><![CDATA[Triagonal]]></category>
		<category><![CDATA[Vader]]></category>
		<category><![CDATA[wokalista]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=77764</guid>

					<description><![CDATA[<p>Remigiusz Mielczarek – wokalista/basista łódzkiej kapeli Triagonal. Wcześniej muzyk m.in. Sacriversum i Artrosis. Dawniej recenzent muzyczny, m.in. w Metal Hammer. &#160; 1)&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/spowiedz-artysty-remigiusz-mielczarek-triagonal/">Spowiedź Artysty: Remigiusz Mielczarek (Triagonal)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Remigiusz Mielczarek</strong> – wokalista/basista łódzkiej kapeli <strong>Triagonal</strong>. Wcześniej muzyk m.in. <strong>Sacriversum</strong> i <strong>Artrosis</strong>. Dawniej recenzent muzyczny, m.in. w <strong>Metal Hammer</strong>.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>1) Twój ulubiony kolor, potrawa i alkohol to?</strong><br />
Czarny jak najbardziej. Potrawa? Jestem żarłokiem, więc zwykle nie narzekam przy stole. Alkohol? Whisky, raczej mieszana niż jednosłodowa (zlewki są nieznacznie słodsze, a ja mam chamskie podniebienie). Piwo, ale teraz wyłącznie pszeniczne albo miodowe: zestarzałem się.</p>
<p><strong>2) Jakie miejsce na świecie chciałbyś odwiedzić?</strong><br />
Uwielbiam podróże, ale brakuje mi na nie czasu i pieniędzy. Najchętniej jednak pojechałbym wszędzie, gdzie się da. Warunek – musi być ciepło. Nie jadę na żadne bieguny ani na Syberię. Jest tylko jeden kraj, który zawsze chętnie odwiedzę mimo kiepskiej pogody: Szkocja. I może jeszcze Irlandia.&nbsp; Chyba w tym roku już nie wytrzymam i zabiorę moją Anię na jakąś porządną wyprawę.</p>
<p><strong>3) Gdybyś miał do wyboru zamieszkać na bezludnej wyspie lub ruchliwym mieście, wybrałbyś?</strong><br />
Teraz już chyba wyspę. Zaczynam odczuwać potrzebę spokoju w najbliższym otoczeniu.</p>
<p><strong>4) Co chciałbyś robić gdybyś nie grał w zespole?</strong><br />
Heh, wiesz, ja na co dzień zajmuję się tyloma sprawami, że już nie korci mnie odkrywanie na nowo własnych talentów.</p>
<p><strong>5) Jaka jedna negatywna cecha u człowieka jest najbardziej parszywa?</strong><br />
Niestety, wielu ludzi to parszywe dranie. I mają oni mnóstwo negatywnych cech. Na szczęście równie wielu to życzliwi, poczciwi i przyjacielscy osobnicy. Staram się przebywać w towarzystwie tych drugich.</p>
<p><strong>6) Jaka była Twoja pierwsza kaseta lub płyta CD którą kupiłeś?</strong><br />
Nie pamiętam, serio! To było strasznie dawno temu. Ale nigdy nie zapomnę, z jakimi emocjami biegłem do sklepu w dzień ukazania się pierwszej oficjalnej kasety <strong>Vader</strong> – „Morbid Reich”. Płyt CD jeszcze (chyba) nie znano. To był „wydawniczy debiut” stajni Carnage Records, a taśmy sprzedawał wtedy mój dzisiejszy gitarzysta w <strong>Triagonal</strong>, Jacek Sikora. Już nie pamięta tego zdarzenia, przynajmniej nie tak dobrze jak ja.</p>
<p><strong>7) Wymień 3 najbardziej wpływowe płyty na rozwój metalowej muzyki.</strong><br />
Bardzo trudne pytanie. Nie sposób tego stwierdzić kategorycznie… Pierwszy riff gitarowy, przesterowany za pomocą efektu „distortion”, zastosował zespół <strong>Wishbone Ash</strong>. Ale dla samego metalu najwięcej waży chyba jedynka Black Sabbath, a dalej? W mojej prywatnej ocenie: chyba „Black Metal” <strong>Venom</strong>, a na pewno „Reign In Blood” <strong>Slayer</strong>a.</p>
<p><strong>8) Sport oglądasz w TV czy uprawiasz, jaki?</strong><br />
Oglądam sportu bardzo dużo: byłem dziennikarzem sportowym, jestem dyplomowanym spikerem stadionowym i kibicem wielu dyscyplin. Natomiast nie uprawiam żadnego sportu i musi to się wkrótce zmienić, bo zaczynam już z tego powodu podupadać na zdrowiu.</p>
<p><strong>9) Sytuacja podczas trasy koncertowej, którą najczęściej wspominasz to…</strong><br />
Heh, mógłbym siedzieć godzinami i opowiadać dziesiątki historii. Nie sposób się przy tych wspomnieniach nudzić, mam ich trochę.</p>
<p><strong>10) Co byś zrobił gdybyś wygrał na loterii 5 milionów euro?</strong><br />
Zabezpieczyłbym byt życiowy moim dzieciakom i najbliższym, zakupił porządny sprzęt koncertowy, niezawodne auto i dom w ładnej (oraz spokojnej) okolicy, gdzieś nad morzem. Resztę przeznaczyłbym na pomoc dla potrzebujących.</p>
<p><strong>11) Co chciałbyś jeszcze osiągnąć na muzycznej płaszczyźnie?</strong><br />
Udało mi się wydać, z trzema różnymi zespołami (<strong>Sacriversum</strong>, <strong>Artrosis</strong> i <strong>Triagonal</strong>), w sumie osiem płyt długogrających. Z każdej jestem na swój sposób dumny. Nie liczę oficjalnych i bootlegowych dvd, jakichś koncertówek, kompilacji, składanek… Pojeździłem trochę po Polsce z koncertami. Już nic nie muszę, ale z radością otwieram się na kolejne przygody muzyczne.</p>
<p><strong>12) Płyta, której nigdy byś nie wrzucił do odtwarzacza CD?</strong><br />
Było bardzo wiele takich, które wrzucałem, a chwilę potem wyrzucałem czym prędzej. Tak to jest, gdy w dużym magazynie muzycznym recenzuje się demo materiały, nagrane magnetofonem kasetowym w kuchni. </p>
<p><strong>13) Kim chciałeś zostać będąc dzieckiem?</strong><br />
Raczej: kim nie chciałem zostać&#8230; Byłem wszystkim, od strażaka do kosmonauty. Standard. </p>
<p><strong>14) Co miałeś (nie)przyjemność zjeść kiedy to nie mogłeś odmówić?</strong><br />
Kiedyś chłopaki i dziewczyny z kapeli postanowili, oczywiście po pijaku, że nauczą mnie jeść śledzie. Byliśmy na wakacjach nad morzem, w Mielnie, ale ja nie cierpię śledzi. Zakupiono kilkanaście opakowań różnego rodzaju śledzi – oraz, jak łatwo się domyślać, kilka dużych butelek wódki, żebym w razie czego mógł to zapić i nie umrzeć na miejscu. Wódkę wypiliśmy całą. Śledzia do dzisiaj nie przełknę, aczkolwiek koledzy bardzo miło wspominają tamtą zakąskę.</p>
<p><strong>15) Najdziwniejszy prezent, który otrzymałaś od fana to…</strong><br />
Majtki od koleżanki Edyty, w Warszawie. Ponieważ wcześniej skarżyłem się w jednym z wywiadów, że fanki nie rzucają we mnie bielizną, Edytka wyciągnęła z szafy jakieś swoje stare gacie (ups, przepraszam, gustowne stringi…) i demonstracyjnie powiesiła na statywie od mikrofonu, podczas koncertu. Myślałem, że się uduszę ze śmiechu. </p>
<p><strong>16) Wymień najsłabszą płytę Slayera.</strong><br />
„Divine Intervention”. Nie lubię tej płyty. Ostatnia, „Repentless” również w ogóle do mnie nie przemawia.</p>
<p><strong>17) Co Cię najbardziej wkurwia?</strong><br />
Niestety, wkurwiam się bardzo często i na byle co – jestem cholerykiem, nadwrażliwcem i Skorpionem. Ale pracuję nad sobą.</p>
<p><strong>18) Utwory/Płyty/Zespoły, których fenomenu nigdy nie zrozumiesz mimo legendarnego statutu.</strong><br />
Ja mam tak, że nie przyjmuję muzyki wykonawcami. W ogóle nie przyjmuję tak kultury. Nie padam na kolana przed artystą, bo wydał z siebie jakieś genialne dzieło, co najwyżej klękam przed dziełem: ten sam artysta może za chwilę popełnić coś znacznie mniej genialnego. Ktoś powie: Bergman jest geniuszem! Ja odeprę: być może, ale część jego filmów to gnioty. Chwalmy, gdy trzeba – ale mówmy też wprost, gdy król jest nagi. Jeśli chodzi o muzyczne konkrety, w tzw. środowisku znana jest powszechnie moja niechęć do formacji Megadeth. Zupełnie mi ten zespół nie podchodzi (na żadnej płycie) i nigdy nie zrozumiem fanów, którzy przeżywają wielkość załogi Rudego.</p>
<p><strong>19) Jaki jest najlepszy serial który widziałeś?</strong><br />
Niewiele seriali oglądam… Za młodego, jak wszyscy dookoła, jarałem się Klossem i Pancernymi. Dziś patrzę na to jak na ideową ramotę – ale np. „Stawka większa niż życie” ma kapitalny scenariusz i zrealizowana jest w sposób bardzo teatralny (większość akcji dzieje się we wnętrzach), co pozwala wykazać się aktorom, doskonałym zresztą. Dziś niewielu mamy takich aktorów.</p>
<p><strong>20) Najgłupsza rzecz jaką zrobiłeś w życiu?</strong><br />
Kiedy się, pewnego razu na wakacjach w Mielnie, wraz z kolegami trochę za mocno zaciągnęliśmy takim ziołowym skrętem, miałem wizję. Otóż byłem dżdżownicą i postanowiłem wrócić do domu. A siedzieliśmy nocą na plaży. Zacząłem więc wkręcać się głową w piasek świadom faktu, że dżdżownice mieszkają pod ziemią. Wydaje mi się, że zbyt mądre to nie było </p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/85_b8IbioCk" allowfullscreen="allowfullscreen" height="400" frameborder="0" width="100%" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/spowiedz-artysty-remigiusz-mielczarek-triagonal/">Spowiedź Artysty: Remigiusz Mielczarek (Triagonal)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/spowiedz-artysty-remigiusz-mielczarek-triagonal/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>DAYAL PATTERSON: &#8222;black metal łączy eksperymentalizm i tradycję&#8221;</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/dayal-patterson-black-metal-laczy-eksperymentalizm-i-tradycje/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/dayal-patterson-black-metal-laczy-eksperymentalizm-i-tradycje/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomash]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 May 2016 18:00:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[1349]]></category>
		<category><![CDATA[Arkona]]></category>
		<category><![CDATA[Bathory]]></category>
		<category><![CDATA[Behemoth]]></category>
		<category><![CDATA[Besatt]]></category>
		<category><![CDATA[Black Altar]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[Black Metal Cult]]></category>
		<category><![CDATA[Blaze of Perdition]]></category>
		<category><![CDATA[book]]></category>
		<category><![CDATA[Burzum]]></category>
		<category><![CDATA[Cult Never Dies]]></category>
		<category><![CDATA[Darkthrone]]></category>
		<category><![CDATA[Destruction]]></category>
		<category><![CDATA[Einar]]></category>
		<category><![CDATA[Evilfeast]]></category>
		<category><![CDATA[Evolution Of The Cult]]></category>
		<category><![CDATA[Fenriz]]></category>
		<category><![CDATA[furia]]></category>
		<category><![CDATA[Helheim]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Erik]]></category>
		<category><![CDATA[Kampfar]]></category>
		<category><![CDATA[Koldbrann]]></category>
		<category><![CDATA[Kriegsmaschine]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Manes]]></category>
		<category><![CDATA[Massemord]]></category>
		<category><![CDATA[Master’s Hammer]]></category>
		<category><![CDATA[Mastiphal]]></category>
		<category><![CDATA[Mayhem]]></category>
		<category><![CDATA[Metal Hammer]]></category>
		<category><![CDATA[mgła]]></category>
		<category><![CDATA[Mord'A'Stigmata]]></category>
		<category><![CDATA[Nergal]]></category>
		<category><![CDATA[Non Opus Dei]]></category>
		<category><![CDATA[One Head]]></category>
		<category><![CDATA[One Tail]]></category>
		<category><![CDATA[Outre]]></category>
		<category><![CDATA[Rotting Christ]]></category>
		<category><![CDATA[Sacrilegium]]></category>
		<category><![CDATA[Sakis]]></category>
		<category><![CDATA[samael]]></category>
		<category><![CDATA[Satyricon]]></category>
		<category><![CDATA[Sodom]]></category>
		<category><![CDATA[Strid]]></category>
		<category><![CDATA[Terrorizer]]></category>
		<category><![CDATA[Tsjuder]]></category>
		<category><![CDATA[Urgehal]]></category>
		<category><![CDATA[Vemod]]></category>
		<category><![CDATA[Venom]]></category>
		<category><![CDATA[Xantotol]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=28249</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zapraszamy do lektury wywiadu z Dayelem Pattersonem (Cult Never Dies, Metal Hammer, Terrorizer), autorem nowej książki z serii Black Metal Cult, która swoją&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/dayal-patterson-black-metal-laczy-eksperymentalizm-i-tradycje/">DAYAL PATTERSON: &#8222;black metal łączy eksperymentalizm i tradycję&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wywiadlead">Zapraszamy do lektury wywiadu z <strong>Dayelem Pattersonem</strong> (Cult Never Dies, Metal Hammer, Terrorizer), autorem nowej książki z serii <strong>Black Metal Cult</strong>, która swoją premierę będzie miała <strong>31 maja</strong> bieżącego roku.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/05/InterviewDayalPattersonForKvltMagazine.pdf">Interview with Dayal Patterson in English</a></p>
<p><strong>Hails Dayal! Cofnijmy się do początku powstania idei Evolution Of The Cult. Dlaczego wybrałeś właśnie taki temat dla swojej książki „Black Metal”? Przecież metal ma wiele gatunków, a Ty wybrałeś ten jeden?</strong></p>
<p>To moja fascynacja black metalem przyczyniła się do tego, że chciałem napisać książkę. Myślę, że jeszcze ważniejsze dla mnie było to aby stworzyć książkę o black metalu w autentyczny sposób. Wielu ludzi napisało książki, artykuły, jeszcze inny stworzyli filmy o tym samym gatunku, ale prawda o black metalu została gdzieś zgubiona, ponieważ byli oni poza głównymi wydarzeniami głównego ruchu tego środowiska. Inaczej wygląda sytuacja dla death metalu, gdzie powstało kilka dobrych i dokładnych ksiąg napisanych przez ludzi sceny. Ostatecznie moim celem w <strong>Evolution of the Cult</strong> było oddanie głosu właściwym artystom i opowiedzenie prawdziwej historii o tym jak gatunek się narodził i jak się rozwijał.</p>
<p><strong>Struktura kompozycyjna black metalu łączy w sobie prymitywizm i wielowarstwowość. Z jednej strony jest antytezą muzyki w ogóle, a z drugiej jest jak tornado, które niszczy po drodze wszystko. Poza kompozycją istotny jest przekaz. Czy może istnieć black metal jeśli usuniemy jeden z dwóch składowych tej muzyki?</strong></p>
<p>Myślę, że to, co sprawia, że black metal jest najbardziej fascynującym gatunkiem metalu to to, że jest pełen przeciwstawnych i sprzecznych tendencji. Łączy on w sobie gwałtowność i spokój, eksperymentalizm i tradycję, otwartość i konserwatyzm, jest techniczny i prymitywny zarazem, intelektualny i pierwotny. Black metal może być bardzo podstawowy i prosty lub bardzo rozwinięty i skomplikowany i nadal bezdyskusyjnie pozostaje black metalem. Potencjał jest ogromny.</p>
<p><strong>Istnieje przekonanie, że Black Metal rozpoczyna się od powstania Mayhem. Inni twierdzą, że twórcami Black Metalu były takie zespoły jak Venom, Bathory czy Hellhammer. Kto stworzył Black Metal?</strong></p>
<p>Powiedziałbym, że black metal został stworzony przez zespoły z lat osiemdziesiątych: <strong>Venom</strong>, <strong>Bathory</strong>, <strong>Hellhammer</strong>, <strong>Sodom</strong>, <strong>Destruction</strong>, i późniejsze <strong>Samael</strong>, <strong>Rotting Christ</strong>, <strong>Master’s Hammer</strong> itd. Ale wcześniejsza era <strong>Mayhem</strong> była odpowiedzialna za wskrzeszenie tego gatunku na początku lat 90. (co jest często określane mianem &#8222;drugiej fali &#8221; black metalu). I to <strong>Mayhem</strong> razem z <strong>Burzum</strong> i <strong>Darkthrone</strong> są prawdopodobnie najbardziej wpływowymi zespołami na całym świecie.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-28745 size-full" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/05/Gaahl-and-Dayal-Patterson-Evolution-of-the-Cult.jpg" alt="Gaahl and Dayal Patterson Evolution of the Cult" width="33%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/05/Gaahl-and-Dayal-Patterson-Evolution-of-the-Cult.jpg 299w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/05/Gaahl-and-Dayal-Patterson-Evolution-of-the-Cult-199x300.jpg 199w" sizes="(max-width: 299px) 100vw, 299px" /></p>
<p><strong>W swej pierwszej książce opisujesz ten gatunek bardzo szczegółowo. Zaczynasz od powstania tej muzyki, a kończysz prezentując najnowsze odłamy. Zapewne spotkałeś się osobiście z wieloma kluczowymi muzykami, którzy odpowiadają za powstanie tej muzyki. Opowiedz z kim spotkałeś się osobiście? Kto na tobie zrobił największe wrażenie?</strong></p>
<p>Zawsze ciężko odpowiedzieć mi na takie pytania ponieważ, spotkałem mnóstwo interesujących ludzi zaangażowanych w powstanie tej książki. I nie mówię tego tylko z grzeczności. Kiedy przeprowadzałem wywiady z różnymi muzykami z różnych gatunków dla różnych magazynów na przestrzeni lat to muszę przyznać, że black metal ma jedne z najbardziej fascynujących bohaterów z każdego gatunku muzyki. Wśród wyznawców czarnych dźwięków mamy do czynienia zarówno z indywidualistami jak I przeciętnymi postaciami. Oni wszyscy są bardzo zaangażowani w black metal, bo pomimo różnic posiadają swoje przekonania. Ich wyobrażenia wykraczające poza muzykę &#8211; czasem te wyobrażenia mogą wydawać się dziwne lub nawet obłędne, ale o wiele bardziej interesujące jest słuchać ich niż rozmawiać z jakimś gościem, który gra techniczny death metal, który po prostu chce rozmawiać o tym, jak szybkie są blasty, techniki gitarowe, czy cokolwiek innego. Odpowiadając na twoje pytanie, osoby z którymi się spotkałem przy pracy nad książką i które nadal tkwią w mojej pamięci to: <strong>Venom</strong>, <strong>King Diamond</strong>, <strong>Snorre Ruch of Thorns</strong>, poszczególnych członków / ex-członkowie <strong>Mayhem</strong>, <strong>Fenriz</strong>, <strong>Ravn</strong> z <strong>Strid</strong> (i <strong>Ravn</strong> od <strong>1349</strong>), chłopaki z <strong>Blasphemy</strong>, z <strong>Mysticum</strong>, z <strong>Hades</strong>, z <strong>Kampfar</strong>, <strong>Infernus</strong> i<strong> Gaahla Armando</strong> od <strong>Mystifier</strong>, <strong>Kristoffer</strong> z <strong>Ulver</strong>, <strong>Tom</strong> z <strong>Celtic Frost</strong>, <strong>Sakis</strong> z <strong>Rotting Christ</strong>, <strong>Nergal</strong> z <strong>Behemoth</strong>, <strong>Einar</strong> z <strong>Wardruna</strong>, <strong>Jan Erik</strong> z <strong>Vemod</strong> /<strong>One Tail</strong>, <strong>One Head</strong> &#8230; listę mógłbym tworzyć w nieskończoność.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-28744 size-full" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/05/satyr-and-dayal-patterson-cult-never-dies-e1463320677763.jpg" alt="satyr and dayal patterson cult never dies" width="50%"  /></p>
<p><strong>Czy spotkałeś się z odmową wywiadu lub zakazano ci publikacji bo np. wywiad nie spodobał się któremuś z muzyków?</strong><br />
To się wydarzyło tylko raz. Nie wdając się w szczegóły to jeden członek pewnego zespołu był niezadowolony z moich uwag, które kierowałem do jego kolegi z zespołu, więc wywiad nie ukazał się. Teraz myślę, że to nie była taka zła rzecz i mógłbym to opublikować, ale nie chciałem tracić na to czasu. Na szczęście stu pięćdziesięciu muzyków zaangażowanych w ten projekt było zadowolonych z wywiadów. Mogę być bardzo zadowolony z przebiegu tych rozmów, bo wielu muzyków z książki <strong>Black Metal Cult</strong> uznało te wywiady za jedne z najlepszych w ich karierze.</p>
<p><strong>Czy na początku swojej przygody z pisaniem książki o black metalu zakładałeś, że będą kolejne części? Czy ta idea zrodziła się z czasem?</strong><br />
I jedno i drugie. Przy książce <strong>Evolution of the Cult</strong> już wiedziałem, że musi być obszerniejsza lub w formie dwóch tomów. Po jej publikacji, zdałem sobie sprawę, że ogrom materiału potrzebuje serii. Miałem ochotę pójść dalej i zgłębić bardziej muzyczne scenę danego kraju. Ale dopiero po publikacji pierwszej książki zdałem sobie sprawę, ze pragnąłem pisać dalej i dojdę do wielu następnych książek. Jednocześnie podchodziłem to tego metodycznie,bo koncentrowałem się na trzech scenach black metal.</p>
<p><strong>Na świecie jest mnóstwo odmian BM. Do głowy najszybciej przychodzi mi grecka odmiana, z Varathron czy wczesnym Rotting Christ na czele, ale swoje odmiany mają także Szwedzi, Norwegowie i Polacy. Która scena jest dla ciebie istną kopalnią wiedzy?</strong><br />
W tej chwili to chyba Polska i Norwegia mają najlepszą muzykę, bo to na nich w dużej mierze skoncentrowałem się w moich dwóch książkach <strong>Black Metal : The Cult Never Dies Vol. One</strong> i <strong>Black Metal : Into The Absys</strong>. Intensywnie słucham pojawiających się w tych książkach zespołów takich jak <strong>Sacrilegium</strong>, <strong>Arkona</strong>, <strong>Mgła</strong>, <strong>Mastiphal</strong>, <strong>Blaze of Perdition</strong>, <strong>Mastiphal</strong>, <strong>Evilfeast</strong>, <strong>Helheim</strong>, <strong>Kampfar</strong>, <strong>Urgehal</strong>, <strong>Tsjuder</strong>, <strong>Vemod</strong>, <strong>One Tail</strong>, <strong>One Head</strong>, <strong>Koldbrann</strong>, <strong>1349</strong>, <strong>Satyricon</strong>, <strong>Manes</strong>, <strong>Tsjuder</strong> i tak dalej. Ale jak wspomniałeś Grecja i Szwecja to zdecydowanie ważne sceny i kiedyś w przyszłych dziełach je również opisze.</p>
<p><strong>W swojej drugiej książce The Cult Never Dies Volume One rozwinąłeś prezentację polskiej sceny. Pojawiły się takie zespoły jak Xantotol, Mastiphal, Arkona, Mgła czy Kriegsmaschine. Co jest takiego fascynującego w polskiej muzyce?</strong><br />
Jednym z powodów dla których interesuję się Polską w ostatnich latach jest to, że zawsze chcę się wgłębić w każda scenę, o której pisze. Wychodzę z założenia, że jeśli chcę coś dobrze zrobić to muszę to dokładnie opisać. Już rozpocząłem pisanie o Polsce w swojej pierwszej książce. Uważam, ze wiele Polskich zespołów metalowych generalnie jest wartych uwagi. Zespoły z lat dziewięćdziesiątych jak i te nowe, które dopiero co powstały reprezentują bardzo wysoki poziom. Moja najnowsza książka jest tego przykładem! Tam są: <strong>Sacrilegium</strong>, <strong>Besatt</strong>, <strong>Black Altar</strong>, <strong>MasseMord</strong>, <strong>Furia</strong>, <strong>Mord‘A’Stigmata</strong> i <strong>Blaze of Perdition</strong>. Oczywiście, jest wiele innych wspaniałych zespołów, o których nie wspomniałem (<strong>Outre</strong> czy <strong>Non Opus Dei</strong>, na przykład). Myślę, że nawet w dwóch wcześniejszych książkach każdy fan polskiego black metalu znajdzie coś dla siebie.</p>
<p><strong>W „Evolution of the Cult” poświęciłeś uwagę polskim zespołom. Mianowicie Graveland i Behemoth. Czemu akurat te?</strong><br />
Tak zgadzam się, te dwa zespołu bardzo dobrze określają dwa rodzaje black metalu w Polsce. W latach dziewięćdziesiątych to właśnie te dwa zespoły miały największy wpływ polską odmianę czarnego metalu. One inspirowały inne młodsze zespoły do czerpania z ich dorobku. Pomimo iż jest wiele znaczących zespołów w Polsce, ja słucham głównie tych dwóch, to właśnie one są ikonami gatunki. Ich historia miała największy wpływ na black metal w Polsce.</p>
<p><strong>Czy dziś Behemoth jest zespołem black metalowym?</strong><br />
Dzisiaj prawdopodobnie opisałbym <strong>Behemoth</strong> jako rozjazd między black i death metalem &#8211; „sczerniały metal śmierci”. Wydaje mi się, że te nuty związane są z death metalem, ale nadal ten zespół jest częścią kultury black metalu. To objawia się w wielu aspektach. Ich wizerunek i filozofia, pozycja anty-religijna informuje o ich postawie, więc są częścią tego ruchu. Dla przykładu &#8211; są aktywnie atakowane przez organizacje katolickie w Polsce.</p>
<p><strong>Z czym kojarzy ci się Polska? Oczywiście poza metalem.</strong><br />
W Londynie mieszka wielu Polaków, I oczywiście odkąd tam mieszkam przez ostatnie piętnaście lat, zaprzyjaźniłem się z wieloma z nich. Metal rzeczywiście jest głównym tematem naszych rozmów. Jest to najmocniejsze skojarzenie z Polską, Słucham polskiego metalu od dwudziestu lat! Poznałem polską wódkę, lasy, musztardę, piłkę nożną, historię kraju oraz inne różne rzeczy. Dziś mam jednak nieco lepsze poczucie Polski niż wcześniej, bo kiedy odwiedziłem twój kraj zobaczyłem wybrzeża, zabytki Pogan, ładne bary itp. Nie wspominając o tych ogromnych blokach mieszkaniowych. Faktycznie, to było coś czego nigdy wcześniej nie widziałem, ta obecna komunistyczna era. Byłem w podobnym miejscu z przyjaciółmi i wtedy zobaczyłem to wszystko o czym słyszałem z opowieści na własne oczy.</p>
<p><strong>Kiedy w Polsce otworzyły się granice, każdy mógł wyjechać z naszego kraju. Kiedy Polska weszła do Unii Europejskiej wielu Polaków wyjechało do Anglii. Jakie masz zdanie o Polakach, których spotkałeś w Anglii?</strong><br />
Jak już wspomniałem, mam wielu polskich przyjaciół i spędzam z nimi dużo czasu, więc nie mam z tym żadnych problemów. Problem pojawia się (dotyczy wszystkich grup ludzi) kiedy charakter miejscowości lub miasta zmienia się drastycznie ponieważ mieszkających tam Polaków jest znacznie więcej niż innych grup (być może nawet wliczając Brytyjczyków) i sądzę, że to nie jest zdrowe. Muszę przyznać, że często słyszę narzekania polskich przyjaciół na imigrację itp, co jest trochę dziwne.</p>
<p><strong>Niedawno odbył się koncert Sacrilegium w Gdańsku. Wspominam o tym koncercie, bo wydaje mi się, że byłeś tam? Jeśli tak to opowiedz o wrażeniach jakie zgotował ci Sacrilegium.</strong><br />
Tak, rzeczywiście! To było wspaniałe doświadczenie. Miałem okazję rozmawiać z ludźmi takimi jak <strong>Tomasz</strong> i <strong>Maciej</strong> z <strong>Pagan Records</strong> i oczywiście <strong>Sacrilegium</strong>. Dobrze było znów rozmawiać z <strong>Nantur</strong>, bo spotkałem się z nimi w Londynie na początku tego roku. Ogromne wrażenie zrobiły na mnie pozostałe zespoły: <strong>Non Opus Dei</strong>, <strong>Dreadnaught</strong> , <strong>Martwa Aura</strong> i <strong>Sacrilegium </strong>w szczególności. Jestem ich wielkim fanem. Myślę również, że lokalizacja miejsca koncertu w starej stoczni była bardzo interesująca. Dużo picia po koncercie. W rzeczywistości, cała podróż była konsumpcją polskiego piwa.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-28742" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/05/Sacrilegium-Nantur-Dayal-Patterson-Cult-Never-Dies.jpg" alt="Sacrilegium Nantur Dayal Patterson Cult Never Dies" width="50%%" /></p>
<p><strong>Co sądzisz o ich najnowszej płycie Anima Lucifera?</strong><br />
Bardzo lubię ten album. Po świetnych albumach <strong>Sacrilegium</strong> jak <em><strong>Sleeptime</strong> </em>czy <em><strong>Wicher</strong></em> spodziewałem się czegoś innego. Ale po wielu odsłuchach przyznaję, że to kawał dobrej roboty.</p>
<p><strong>Za jakiś czas ma się ukazać Twoja najnowsza książka Into The Abyss. Czy uważasz, że będzie ona równie dobrze przyjęta przez fanów black metalu jak poprzednie?</strong><br />
Mam nadzieję, że tak. Oczywiście, przede wszystkim dlatego, że może to być najlepsza książka do tej pory. Ona jest bardziej „old-school’owa”, ze względu na smak i prezentację. Tym razem wywiady są bardziej bezpośrednie. Opinie zawsze były bardzo pozytywne, więc mam nadzieję, że tak samo będzie tym razem. Największym wyzwaniem jest to, aby ludzie się dowiedzieli o tej książce. Bo teraz słyszę czasami od osób, które dowiadują się dopiero teraz o pierwszej książce wydanej lata temu!</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-28743" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/05/Black-Metal-Into-The-Abyss-FRONT.jpg" alt="Black Metal Into The Abyss FRONT" width="50%" /></p>
<p><strong>Ostatnie słowa należą do Ciebie. Dziękuję Ci za poświęcony czas dla Kvlt Magazine!</strong><br />
Dziękuję bardzo za wsparcie i za przemyślane pytania! Wejdźcie na www.cultneverdies.com i sklep w <a href="http://cultneverdies.myshopify.com">cultneverdies.myshopify.com</a> , tam uzyskacie więcej informacji na temat serii książek Black Metal i możecie spojrzeć na ekskluzywne koszulki z takimi zespołami jak <strong>Ulver</strong>, <strong>Beherit</strong>, <strong>Blaze of Perdition</strong>, <strong>Manes</strong>, <strong>Rotting Christ</strong>, <strong>Necromantia</strong> i tak dalej. <strong>Cult Never Dies</strong>! My jesteśmy niezależni, także dziękuję za wsparcie! Salut!</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-28741" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/05/tchort.jpg" alt="Dayal Patterson (1)" width="50%" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/dayal-patterson-black-metal-laczy-eksperymentalizm-i-tradycje/">DAYAL PATTERSON: &#8222;black metal łączy eksperymentalizm i tradycję&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/dayal-patterson-black-metal-laczy-eksperymentalizm-i-tradycje/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
