<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>metal underground - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/metal-underground/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/metal-underground/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Wed, 05 Aug 2026 10:35:24 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>metal underground - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/metal-underground/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>HÆRESIS &#8211; &#8222;Si Vis Pacem Para Bellvm&#8221; (2026)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/haeresis-si-vis-pacem-para-bellvm-2026/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/haeresis-si-vis-pacem-para-bellvm-2026/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Maciek Masta]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 02 Jul 2026 19:36:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[agresja]]></category>
		<category><![CDATA[album roku 2025]]></category>
		<category><![CDATA[Atmospheric Black Metal]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[Chaos]]></category>
		<category><![CDATA[Death Black Metal]]></category>
		<category><![CDATA[ekstremalny metal]]></category>
		<category><![CDATA[Haeresis]]></category>
		<category><![CDATA[kult ciemności]]></category>
		<category><![CDATA[kvlt.pl]]></category>
		<category><![CDATA[metal]]></category>
		<category><![CDATA[metal underground]]></category>
		<category><![CDATA[mroczny metal]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka metalowa]]></category>
		<category><![CDATA[niezależna scena metalowa]]></category>
		<category><![CDATA[nowości metalowe]]></category>
		<category><![CDATA[okultyzm]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja płyty]]></category>
		<category><![CDATA[recenzje metalowe]]></category>
		<category><![CDATA[Si Vis Pacem Para Bellvm]]></category>
		<category><![CDATA[underground metal]]></category>
		<category><![CDATA[Wøjna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=352441</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tego Armagedonu nie spodziewał się chyba żaden obserwator sceny muzycznej. Z drugiej strony tak totalna zagłada zaskoczyłaby nawet najlepiej przygotowanego na taki&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/haeresis-si-vis-pacem-para-bellvm-2026/">HÆRESIS &#8211; &#8222;Si Vis Pacem Para Bellvm&#8221; (2026)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Tego Armagedonu nie spodziewał się chyba żaden obserwator sceny muzycznej. Z drugiej strony tak totalna zagłada zaskoczyłaby nawet najlepiej przygotowanego na taki cios słuchacza. Takie rzeczy jak ostatni album <strong>Haeresis</strong> się po prostu w naturze nie zdarzają, a jeśli nawet – to niezwykle rzadko. A jednak <strong><em>Si Vis Pacem Para Bellum</em></strong> można dotknąć i to zarówno w wersji kompaktowej, jak i w wydaniu dla koneserów, na czarnym winylowym placku. Niby nie do uwierzenia, a jednak się wydarzyło. I jest z nami już od dobrych kilku miesięcy.</p>
<p>Bez bicia się przyznam, że o niemieckim kwintecie nie słyszałem nigdy. Ich kompilacja <strong><em>Bete Noire</em></strong> umknąła mi całkowicie i muszę powiedzieć, że gdy odgrzebałem ją teraz na fali zachwytu nad debiutanckim albumem będącym przedmiotem niniejszej recenzji, jakoś nie powalił mnie na kolana. Ot, trzy długie (bo trwające łącznie ponad pół godziny) kawałki zupełnie niezwiastujące możliwości muzyków. Owszem poprawne, ale bez polotu czy przebłysków geniuszu.</p>
<p><strong><em>Si Vis Pacem Para Bellum</em></strong> zaczyna się totalnie inaczej. Już pierwsze sekundy <strong><em>Echoes of Ashes</em></strong> to wpierdol tak potężny, że wciska w fotel jak start wahadłowca, a oddech zatrzymuje się gdzieś w krtani. Od nawałnicy dźwięków, potężnych jak uderzenie bomby atomowej blastów i absolutnie niemożliwego wokalu zaczyna się kręcić w głowie. Jezus Maria, co to jest za utwór. A najlepsze jest to, że przez całe prawie dwanaście minut <strong>Haeresis</strong> trzyma słuchacza w tak mocnym uścisku, że człowiek modli się tylko o przetrwanie. Błagając jednocześnie, żeby muzycy nie przestawali i żeby ten utwór nigdy się nie skończył. I gdy wydaje Ci się, że <strong>Christin</strong> pokazała już wszystko co potrafi, ona jak gdyby nigdy nic przechodzi do zakończenia tak anielskiego, że ciarki wskakują na całe ciało, a po policzkach zaczynają płynąć łzy. Tego, co czułem słuchając ostatniej minuty tego utworu, nie da się opisać słowami.</p>
<p><strong><em>I who Repell all Night</em></strong> także nie okazuje miłosierdzia. Podobnie jak <strong><em>Echoes of Ashes</em></strong> jest potężny niczym grom, groźny niczym huragan i nieunikniony niczym śmierć. Z drugiej strony tak samo ma nieprzebrane pokłady melodyki, tony spójności i gdzieś tam na końcu każdej nuty da się wyczuć spokój i równowagę. Pięknie to Niemcy wymyślili. Wybitnie.</p>
<p><strong><em>Drifting Beyond Time Grasps</em></strong> zaczyna się nieco wolniej, choć równie mocno i stanowczo. Zaczyna się tak, jak kończy się <strong><em>I who Repell all Night</em></strong>, czym ubogaca album o niespodziewaną wręcz spójność utworów. Spójność, która nie pozwala słuchać pojedynczych numerów. Naturalnie nakazuje przesłuchanie <strong><em>Si Vis Pacem Para Bellum</em></strong> od deski do deski, od pierwszej do czterdziestej pierwszej minuty. I to na jednym wdechu, bez przerwy, bez zastanowienia i bez opamiętania.</p>
<p>Album zamyka kawałek <strong><em>Eradicate Taciturnity</em></strong>. Kwituje go delikatnym wstępem i czystym znów wokalem <strong>Christin</strong>. Nie tak anielskim, jak zakończenie <strong><em>Echoes of Ashes</em></strong>, niemniej równie pięknym i uspokajającym. I nawet, gdy do głosu dochodzą mocno przesterowane partie gitar i wolniejszy nieco blast, uczucie ulgi nie ustępuje. Ale żeby nie było, że płyta kończy się bez polotu klasyczną zapchajdziurą, od trzeciej minuty tego utworu potęga <strong>Haeresis</strong> wraca na piedestał i nie zstępuje z niego aż do końca płyty.</p>
<p>To wybitne dzieło kończy się tak szybko, jak się zaczyna. Przez pierwsze sto odsłuchów nawet nie zauważyłem, kiedy album przeskakuje na początek i pędzi jak szalony od nowa. Fakt, że te czterdzieści minut nie stanowi rekordu długości krążka. Z drugiej strony <strong>Haeresis</strong> nie potrzebuje już na <strong><em>Si Vis Pacem Para Bellum</em></strong> niczego dodawać i nic uzupełniać. Płyta jest tak kompletna, jak tylko może być, i tak idealna, jak chyba żadna, której w życiu słuchałem. I nawet okładka zachwyca i odzwierciedla dokładnie to, co odnajdujemy w warstwie muzycznej. Śnieżnobiała gołębica przybita brutalnie do krzyża. I morze, morze krwi na czarnym jak otchłań tle.</p>
<p>To co teraz napiszę, napiszę zupełnie szczerze. Nie pamiętam, kiedy jakakolwiek płyta, jakiej słuchałem w życiu, zrobiła na mnie aż takie wrażenie. Może <strong><em>In the Nightside Eclipse </em>Emperora</strong>, może <strong><em>Hvis Lyset Tar Oss </em>Burzum</strong>, może <strong><em>Stellar</em></strong> lub <strong><em>Unstille</em></strong> <strong>Der Weg Einer Freiheit</strong>. Może EPka <strong><em>Alone Walkyng </em>Hadesu</strong> albo jakiś album <strong>Bathory</strong>. To wszystko może, bo tamte uczucia zatarły się już w czasie i choć wciąż zachwyca mnie tamten black metal, to nie jest już ten zachwyt, co kiedyś. Przy odsłuchu wymienionych powyżej płyt włącza mi się równowaga umysłu pięćdziesięciolatka i geniusz tych albumów doceniam z rozwagą, ze zrozumieniem kiwając głową. Przy <strong><em>Si Vis Pacem Para Bellum</em></strong> włącza mi się Berserk, młodzieńcza rządza krwi, a w oczach mam obłęd.</p>
<p>Takiej płyty chyba jeszcze w historii muzyki nie było, na pewno nie ma i pewnie długo nie będzie. <strong><em>Si Vis Pacem Para Bellum</em></strong> powinno stać się dekalogiem każdego metalowca, pacierzem mówionym każdego wieczoru, Inwokacją wyuczoną na blachę w szkole. Gdybym mógł tej płycie dać punktów piętnaście lub sto, to i tak byłoby to za mało. Dlatego daję dziesięć, bo żadna liczba nie odda tego, co daje mi każdy, dosłownie każdy odsłuch <strong><em>Si Vis Pacem Para Bellum</em></strong>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/haeresis-si-vis-pacem-para-bellvm-2026/">HÆRESIS &#8211; &#8222;Si Vis Pacem Para Bellvm&#8221; (2026)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/haeresis-si-vis-pacem-para-bellvm-2026/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Groove/thrash metalowy MASTEMEY prezentuje „Ashes”, najbardziej bezkompromisowy materiał krakowskiej kapeli</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/underground/groove-thrash-metalowy-mastemey-prezentuje-ashes-najbardziej-bezkompromisowy-material-krakowskiej-kapeli/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/underground/groove-thrash-metalowy-mastemey-prezentuje-ashes-najbardziej-bezkompromisowy-material-krakowskiej-kapeli/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Jun 2026 09:10:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Underground]]></category>
		<category><![CDATA[Ashes]]></category>
		<category><![CDATA[Black Noise Audio]]></category>
		<category><![CDATA[Godslut]]></category>
		<category><![CDATA[groove metal]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Tusznio]]></category>
		<category><![CDATA[Heavy Metal]]></category>
		<category><![CDATA[Ice Peak Hate]]></category>
		<category><![CDATA[kraków]]></category>
		<category><![CDATA[Mastemey]]></category>
		<category><![CDATA[metal]]></category>
		<category><![CDATA[metal underground]]></category>
		<category><![CDATA[nowy album]]></category>
		<category><![CDATA[polski metal]]></category>
		<category><![CDATA[premiera płyty]]></category>
		<category><![CDATA[Terrordome]]></category>
		<category><![CDATA[thrash metal]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=352277</guid>

					<description><![CDATA[<p>MASTEMEY, krakowska formacja poruszająca się na styku groove metalu zatytułowany „Ashes”. To dziesięć utworów zbudowanych na ciężkich riffach, agresywnych wokalach i nowoczesnej&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/underground/groove-thrash-metalowy-mastemey-prezentuje-ashes-najbardziej-bezkompromisowy-material-krakowskiej-kapeli/">Groove/thrash metalowy MASTEMEY prezentuje „Ashes”, najbardziej bezkompromisowy materiał krakowskiej kapeli</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="https://www.instagram.com/mastemey_official/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">MASTEMEY</a></strong>, krakowska formacja poruszająca się na styku groove metalu zatytułowany <strong>„Ashes”</strong>. To dziesięć utworów zbudowanych na ciężkich riffach, agresywnych wokalach i nowoczesnej produkcji, które pokazują zespół w wyjątkowo intensywnym i bezkompromisowym wydaniu.</p>
<h2>„Ashes” – najmocniejsze oblicze MASTEMEY</h2>
<p>Od początku działalności <strong>MASTEMEY</strong> konsekwentnie rozwija własne brzmienie, łącząc groove&#8217;ową motorykę z thrashową energią oraz wyraźnie wyeksponowaną warstwą rytmiczną. Na „<em><strong>Ashes</strong></em>” muzycy stawiają przede wszystkim na ciężar, dynamikę i techniczne partie gitarowe, nie rezygnując jednocześnie z chwytliwych struktur utworów i koncertowej siły, z której są znani.</p>
<p>Nowe wydawnictwo zawiera dziesięć kompozycji, wśród których znalazły się m.in. „<em><strong>Machine Gun Prayers</strong></em>”, „<em><strong>Conformity Cell</strong></em>”, „<em><strong>Born to Fade</strong></em>”, „<em><strong>Crush the Throne</strong></em>” czy zamykający album „<em><strong>Tides of Ash</strong></em>”.</p>
<h2>Goście z GodSlut, Terrordome i Ice Peak Hate</h2>
<p>Jednym z najmocniejszych punktów albumu są gościnne występy muzyków doskonale znanych fanom ciężkiego grania. W utworze „<em><strong>Born to Fade</strong></em>” solo gitarowe zarejestrował <strong>Krzysztof Śniadecki</strong> z <strong>GodSlut</strong>, z kolei w „<strong>Crush the Throne</strong>” usłyszymy Mateusza Łapczyńskiego z thrashmetalowego <strong>Terrordome</strong>. Skład gości uzupełnia <strong>Dimitry Adamyan</strong> z <strong>Ice Peak Hate</strong>, którego gitarowe popisy pojawiają się w utworze „<em><strong>Deeper than God</strong></em>”.</p>
<p>Dzięki tym udziałom materiał zyskuje dodatkową różnorodność, pozostając jednocześnie spójnym i wiernym muzycznej tożsamości <strong>MASTEMEY</strong>.</p>
<h2>Produkcja i realizacja</h2>
<p>Za miks, mastering oraz nagrania gitary basowej odpowiadał <strong>Grzegorz Tusznio</strong> z <strong>Black Noise Audio</strong>, realizator współpracujący z wieloma przedstawicielami polskiej sceny metalowej. Dodatkowo partie basu do „<em><strong>Tides of Ash</strong></em>” zostały zarejestrowane przez <strong>Damiana Romana</strong> w <strong>NoNagram Studio</strong>.</p>
<p>Oprawę graficzną albumu przygotowała <strong>Paulina Czyżewska-Kruk</strong>, nadając wydawnictwu odpowiednio mroczną i nowoczesną estetykę korespondującą z muzyczną zawartością krążka.</p>
<h2>Tracklista „Ashes”</h2>
<ol>
<li>Machine Gun Prayers</li>
<li>Conformity Cell</li>
<li>Blood and Scars</li>
<li>Born to Fade</li>
<li>Mosaic of Chaos</li>
<li>Torment</li>
<li>Crush the Throne</li>
<li>Deeper than God</li>
<li>Venom Fix</li>
<li>Tides of Ash</li>
</ol>
<p>Album „<em><strong>Ashes</strong></em>” ukazał się <strong>21 czerwca 2026</strong> roku i jest dostępny zarówno w serwisach streamingowych, jak i na platformie Bandcamp.</p>
<h2>Posłuchaj „Ashes”</h2>
<p><iframe style="border: 0; width: 400px; height: 472px;" data-kvlt-bc-src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=4268898736/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/artwork=small/transparent=true/" seamless><a href="https://mastemey.bandcamp.com/album/ashes-3">ASHES by Mastemey</a></iframe><noscript><iframe style="border: 0; width: 400px; height: 472px;" src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=4268898736/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/artwork=small/transparent=true/" seamless loading="lazy"><a href="https://mastemey.bandcamp.com/album/ashes-3">ASHES by Mastemey</a></iframe></noscript><br />
<img decoding="async" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/06/mastemey-ashes-2026-album-cover-artwork1.jpg" alt="mastemey ashes 2026 album cover artwork(1)" width="100%"  class="alignnone size-full wp-image-352278" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/06/mastemey-ashes-2026-album-cover-artwork1.jpg 1050w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/06/mastemey-ashes-2026-album-cover-artwork1-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/06/mastemey-ashes-2026-album-cover-artwork1-800x800.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/06/mastemey-ashes-2026-album-cover-artwork1-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/06/mastemey-ashes-2026-album-cover-artwork1-210x210.jpg 210w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/06/mastemey-ashes-2026-album-cover-artwork1-75x75.jpg 75w" sizes="(max-width: 1050px) 100vw, 1050px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/underground/groove-thrash-metalowy-mastemey-prezentuje-ashes-najbardziej-bezkompromisowy-material-krakowskiej-kapeli/">Groove/thrash metalowy MASTEMEY prezentuje „Ashes”, najbardziej bezkompromisowy materiał krakowskiej kapeli</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/underground/groove-thrash-metalowy-mastemey-prezentuje-ashes-najbardziej-bezkompromisowy-material-krakowskiej-kapeli/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
