<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Miserycorde - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/miserycorde/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/miserycorde/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Sun, 10 Jul 2016 14:23:56 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Miserycorde - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/miserycorde/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>ORACLES &#8211; &#8222;Miserycorde&#8221; (2016)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/oracles-miserycorde-2016/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/oracles-miserycorde-2016/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[nmtr]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 10 Jul 2016 14:21:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Aborted]]></category>
		<category><![CDATA[melodic death metal]]></category>
		<category><![CDATA[Miserycorde]]></category>
		<category><![CDATA[Oracles]]></category>
		<category><![CDATA[svencho daje radę]]></category>
		<category><![CDATA[System Divide]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=39205</guid>

					<description><![CDATA[<p>Oracles to System Divide. Jeśli nazwa System Divide nic ci nie mówi, pomogę: ten zespolik założyli sobie przed laty Sven de Caluwe&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/oracles-miserycorde-2016/">ORACLES &#8211; &#8222;Miserycorde&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Oracles</strong> to <strong>System Divide.</strong><br />
Jeśli nazwa <strong>System Divide</strong> nic ci nie mówi, pomogę: ten zespolik założyli sobie przed laty <strong>Sven de Caluwe</strong> (zwany <strong>Svencho),</strong> którego pewnie kojarzysz jako gardłowego <strong>Aborted,</strong> i jego żona – <strong>Miri Milman,</strong> która była ponoć członkinią niejakiego <strong>Distorted.</strong> Dopóki w domu państwa de <strong>Caluwe</strong>–<strong>Milman</strong> panowała sielanka, <strong>System Divide</strong> sobie jakoś tam funkcjonowało na poboczu <strong>Aborted</strong> (bo zakładam, że obowiązki <strong>Svena</strong> w <strong>Aborted</strong> przewyższały obowiązki <strong>Miri</strong> w <strong>Distorted</strong> – rangi obu zespołów jednak mocno się różnią). Nakładem <strong>Metal Blade</strong> ukazał się nawet album długogrający <em><strong>The</strong> <strong>Conscious</strong> <strong>Sedation,</strong></em> czyli można założyć, że ktoś jakieś nadzieje w tym zespole pokładał. A potem okazało się, że <strong>Sven</strong> i <strong>Miri</strong> wcale nie chcą ze sobą być do grobowej deski. Niespecjalnie interesuję się takimi sprawami, ale nawet Wikipedia nadmienia, że ich rozwód był „messy”. I w dwa lata po tym, jak małżeństwo państwa de <strong>Caluwe</strong>–<strong>Milman</strong> poszło do piachu ciągnąc za sobą <strong>System Divide, System Divide</strong> postanowił powstać z grobu, ale pod nazwą <strong>Oracles. <em>Moda na sukces</em></strong> normalnie.<br />
Nie wiem jakie były powody reaktywacji zespołu. <strong>Svencho</strong> na brak zajęć w <strong>Aborted</strong> narzekać nie powinien, w tym roku ukazał się wszakże kolejny zacny album zespołu, zatytułowany <em><strong>Retrogore.</strong></em> Ba, przecież perkusista <strong>Ken Bedene</strong> i gitarzysta <strong>Mandel bij de Leij</strong>, którzy współtworzyli <strong>System Divide</strong> i współtworzą <strong>Oracles,</strong> również są członkami <strong>Aborted!</strong> Może zatem potrzebują oddechu od napierdalania w swoim macierzystym bandzie, a może to <strong>Sven</strong> postanowił zagrać swojej eks na nosie? Tak czy siak sprawy mają się tak, że <strong>Oracles</strong> to <strong>System Divide.</strong> Jedyną różnicą jest to, że w miejsce <strong>Miri Milman</strong> pojawiła się inna wokalistka – równie miła oku i uchu Greczynka <strong>Sanna Salou</strong> (która zresztą zastąpiła <strong>Miri</strong> w <strong>System Divide</strong> w ostatnich miesiącach istnienia zespołu). Poza nią i trio z <strong>Aborted</strong> skład <strong>Oracles</strong> uzupełniają dwaj pozostali muzycy <strong>SD:</strong> gitarzysta <strong>Steve Miller</strong> i basista <strong>Andrei Aframov.</strong><br />
Czyli: <strong>Oracles</strong> to <strong>System Divide. System Divide</strong> to teraz <strong>Oracles.</strong><br />
I tenże <strong>Oracles/System Divide</strong> wypuścił niedawno nakładem francuskiego <strong>Deadlight Entertaintment</strong> długograja pod tytułem <em><strong>Miserycorde.</strong></em><br />
Załóżmy, że – tak jak ja – w życiu nie słyszałeś <strong>System Divide.</strong> Jak zatem brzmi <strong>Oracles?</strong> Co znajduje się na <em><strong>Miserycorde?</strong></em> Bliżej temu do <strong>Lacuna Coil,</strong> czy do <strong>Cradle of Filth?</strong><br />
Zacznijmy od tego, że cokolwiek by nie mówić, to ten zespół składa się w połowie z muzyków <strong>Aborted, </strong>więc w dużej mierze będzie brzmiał jak <strong>Aborted.</strong> I jeśli pominąć intro pod tytułem <em><strong>Adagio For the Callous</strong></em> to kolejny na płycie numer <em><strong>The Tribulation of Men</strong> </em>(z gościnnym udziałem <strong>Pera Nilssona</strong> ze <strong>Scar Symmetry,</strong> choć powiedzmy sobie szczerze, że jego obecność tam jest tak wyraźna, jak działalność opozycji w Korei Północnej) nie pozostawi w tej materii żadnych złudzeń. Wybucha gitarowo-perkusyjną napierdalanką i rykiem <strong>Svena.</strong> Dopiero po chwili pojawia się dośpiewująca co nieco <strong>Sanna. Oracles</strong> w dużej mierze cisną mniej więcej tak, jak robili to <strong>Aborted</strong> za czasów <em><strong>Strychnine.213</strong></em> czy <em><strong>Global Flatline</strong></em>, kiedy jeszcze momentami próbowali bardziej melodyjnych riffów. Oczywiście kiedy <strong>Sven</strong> zostawia mikrofon <strong>Sannie</strong> zespół się uspokaja w myśl starej zasady, że jeśli chcesz uwypuklić melodyjny wokal, musisz dać mu na to miejsce. I pewnie gdyby wyciąć same te fragmenty to wszystkie trzy fanki <strong>Lacuna Coil</strong> kupowałyby <em><strong>Miserycorde</strong></em> w ciemno. Ale na szczęście mamy tu jeszcze sporo agresywnego i ekstremalnego deathmetalowego napieprzania na wysokim poziomie.<br />
Umówmy się – jeśli ktoś lubi <strong>Aborted,</strong> ale wcale nie przeszkadzają mu zespoły, w których ładna pani potrafi ładnie zaśpiewać jakąś intrygującą melodię, <strong>Oracles</strong> nie sprawi mu krzywdy. Fajnie się słucha, kiedy z tego muzycznego ekstremum, będącego pod względem ciężaru gatunkowego momentami zaskakująco blisko wyczynom <strong>Svena, Kena</strong> i <strong>Mandela</strong> w ich macierzystej formacji, sekstet przechodzi płynnie do przebojowego refrenu, by następnie przyprawić wszystko jakąś intrygującą solówką. I dziwne, że ani <strong>Sven</strong> nie brzmi w tych lżejszych momentach jak gdyby był wyciągnięty z zupełnie innego filmu, ani <strong>Sanna,</strong> jak już się pojawia w tych brutalniejszych fragmentach, też nie sprawia wrażenia, jakby spadła z księżyca. Nie spadli znikąd także goście, którzy pojawiają się w trzech kawałkach: wspomniany <strong>Nilsson</strong> ze <strong>Scar Symmetry, Ryan Knight,</strong> który współtworzył <strong>The Black Dahlia Murder,</strong> oraz <strong>Jeff Loomis,</strong> wiadomo, <strong>Nevermore</strong> i <strong>Arch Enemy.</strong><br />
Pozwolę sobie jeszcze na kilka słów o <strong>Kenie Bedene.</strong> To on jest motorem tej muzyki. To jego wygibasy za zestawem perkusyjnym sprawiają, że muzyka <strong>Oracles</strong> (i <strong>Aborted)</strong> jest brutalna. To on uwypukla riffy gitarzystów, to on podbija groove basu, to on dyryguje dwójką wokalistów. A robi to utrzymując niemal cały czas wysoką intensywność gry. Mam wrażenie, że to jest facet, którego potrzeba większości zespołów grających bardziej melodyjne odmiany metalu, które właśnie przez tę swoją melodyjność gubią brutalność. Facet potrafi sprawić, że nawet najbardziej melodyjny lub najprostszy riff będzie łamał kości. <em><strong>Bestia.</strong></em><br />
<em><strong>Miserycorde</strong></em> <strong>Oracles</strong> to – o dziwo – album tyleż brutalny, co melodyjny i przebojowy (na metalowe standardy oczywiście). Okazuje się, że można.</p>
<p>PS. Nie kumam tylko po co ten cover <em><strong>The Beautiful People</strong></em> <strong>Marilyna Mansona</strong>, ale przymykam na niego oko.</p>
<p style="text-align: right;">9/10</p>
<p style="text-align: right;">
<p><iframe width="100%" height="400" src="https://www.youtube.com/embed/KcifTj-GSz0" frameborder="0" allowfullscreen loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/oracles-miserycorde-2016/">ORACLES &#8211; &#8222;Miserycorde&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/oracles-miserycorde-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
