<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Nail Records - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/nail-records/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/nail-records/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Thu, 16 Jun 2016 13:00:11 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Nail Records - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/nail-records/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>ARKHE &#8211; &#8222;A&#8221; (2016)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/arkhe-a-2016/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/arkhe-a-2016/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafał Morsztyn]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Jun 2016 10:41:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Andras Nagy]]></category>
		<category><![CDATA[Arkhe]]></category>
		<category><![CDATA[Nail Records]]></category>
		<category><![CDATA[post-metal]]></category>
		<category><![CDATA[Sear Bliss]]></category>
		<category><![CDATA[Viktor Scheer]]></category>
		<category><![CDATA[Węgry]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=36081</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przed napisaniem tego tekstu miałem trudny orzech do zgryzienia. Czy pochwalam tego typu granie, czy wręcz przeciwnie? A sprawa nie jest prosta,&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/arkhe-a-2016/">ARKHE &#8211; &#8222;A&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Przed napisaniem tego tekstu miałem trudny orzech do zgryzienia. Czy pochwalam tego typu granie, czy wręcz przeciwnie? A sprawa nie jest prosta, bo jest dużo dobroci na tej płycie, jak i momentów, przy których dobrze można się wyspać. W dosłownym tego słowa znaczeniu, lecz przyjrzyjmy się z bliska czym jest projekt <strong>Arkhe</strong>.</p>
<p>Twórcą i pomysłodawcą jest <strong>Andras Nagy &#8211; </strong>gitarzysta i kompozytor znany z węgierskiej kapeli black metalowej <strong>Sear Bliss</strong>, która istnieje od 1995 r. Jak czytam we wkładce wewnątrz fajnie wydanego digipacka, że wynikła potrzeba tworzenia dźwięków innych od obecnej rzeczywistości muzycznej. Została dokładnie określona jako eksperymentalna i to stwierdzenie jest bardzo trafne. Wpływów innych kapel jest cała masa a wszystko można wrzucić pomiędzy <strong>Voivod</strong> a <strong>Pink Floyd</strong>. Ktoś by pomyślał co za skrajność, ale skrajności jest dużo pośród dźwięków nagranych na <em><strong>Λ</strong></em>. Tak została nazwana płyta. Nagrana natomiast w kilku studiach w Europie pomiędzy grudniem 2014 r. a kwietniem 2015 r. Za produkcję odpowiada <strong>Viktor Scheer</strong>.</p>
<p>Najjaśniejszym punktem tego longplaya są 2 kompozycje <em><strong>Fergeteg Hava</strong></em> i cover <strong>Napal Death</strong> <em><strong>Scum</strong></em>. Do pierwszego nakręcono teledysk a drugi, jest wolną interpretacją tego, co robiła grindowa legenda z Birmingham. I ci słuchacze, którzy chcieliby usłyszeć czad w wykonaniu <strong>Arkhe</strong> mocno się zawiodą, jest dużo elektroniki w tym numerze a wokal kompletnie inny. Niemniej jednak warto zwrócić uwagę na covery, które nie są grane nuta w nutę. W przypadku Węgrów jest to bardzo ciekawe.</p>
<p>Tytuły utworów oprócz wspomnianego wyżej coveru i numeru drugiego są zatytułowane w języku węgierskim. Dlatego słuchając tego wydawnictwa, wtopiłem się w dźwięki wyłącznie. Ciekawą sprawą jest fakt, że kiedy zabrzmiał ostatni numer w moim odtwarzaczu <em><strong>Esthajnal</strong></em>, poczułem uczucie doświadczenia czegoś nowego i innego. Niestety im częściej „odpalałem” ten album, tym bardziej przestał mnie zaskakiwać a chwilowo pojawiła się senność. Słychać dość dobry warsztat muzyków, ale nie wznosi się on nad przeciętność. Nie jest to tak wybitne dzieło, by się nad nim rozwodzić. Chociaż posłuchać można i może coś zostanie po nim w głowie.</p>
<p style="text-align: right;">Ocena <strong>7</strong><strong>/10</strong></p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/BOy98zajGuE" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p style="text-align: right;">
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/arkhe-a-2016/">ARKHE &#8211; &#8222;A&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/arkhe-a-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
