<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Naxatras - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/naxatras/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/naxatras/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Sun, 15 Oct 2017 09:38:04 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Naxatras - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/naxatras/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Soulstone Gathering Festival 2017 &#8211; Kraków (7.10.2017)</title>
		<link>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/soulstone-gathering-festival-2017-krakow-7-10-2017/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/soulstone-gathering-festival-2017-krakow-7-10-2017/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Maciej]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Oct 2017 09:37:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[2017]]></category>
		<category><![CDATA[Belzebong]]></category>
		<category><![CDATA[blues]]></category>
		<category><![CDATA[Cracow]]></category>
		<category><![CDATA[Death Hawks]]></category>
		<category><![CDATA[doom/stoner]]></category>
		<category><![CDATA[Doom/stoner metal]]></category>
		<category><![CDATA[Dopelord]]></category>
		<category><![CDATA[festiwal klubowy]]></category>
		<category><![CDATA[Greenleaf]]></category>
		<category><![CDATA[Heavy stoner metal]]></category>
		<category><![CDATA[Kairon; IRSE!]]></category>
		<category><![CDATA[kraków]]></category>
		<category><![CDATA[monkey3]]></category>
		<category><![CDATA[Naxatras]]></category>
		<category><![CDATA[polska scena stoner]]></category>
		<category><![CDATA[Psychedelic]]></category>
		<category><![CDATA[psychedelic rock]]></category>
		<category><![CDATA[rock psychodeliczny]]></category>
		<category><![CDATA[Somali Yacht Club]]></category>
		<category><![CDATA[Soulstone Gathering]]></category>
		<category><![CDATA[Soulstone Gathering Festival 2017]]></category>
		<category><![CDATA[stoner]]></category>
		<category><![CDATA[Suma]]></category>
		<category><![CDATA[Taraban]]></category>
		<category><![CDATA[ZetPeTe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=115705</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wybija równy tydzień kiedy to krakowski&#160;Zet Pe Te na dwa dni zamienił się w prawdziwe święto szeroko rozumianego stoner rocka/metalu. Mowa rzecz&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/soulstone-gathering-festival-2017-krakow-7-10-2017/">Soulstone Gathering Festival 2017 &#8211; Kraków (7.10.2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wybija równy tydzień kiedy to krakowski&nbsp;<strong>Zet Pe Te</strong> na dwa dni zamienił się w prawdziwe święto szeroko rozumianego stoner rocka/metalu. Mowa rzecz jasna o&nbsp;<strong>Soulstone Gathering Festival 2017.</strong>&nbsp;Niestety, nie mogąc uczestniczyć w całej ceremonii jaka miała miejsce na ul. Dolnych Młynów, pojawiłem się jedynie drugiego dnia, lecz już teraz mogę wam zdradzić: to był cholernie intensywny wieczór &#8211; muzycznie, jak i w każdym innym aspekcie.</p>
<p>Rozpoczynający cały wieczór&nbsp;<strong>Somali Yacht Club</strong> moim zdaniem wywiązali się naprawdę zgrabnie z roli otwieracza. Delikatny, nieco psychodeliczny, czasami wręcz ostrożny rock, który gdzieś tam wplatał swoje &#8222;postowe&#8221; romanse, trafił do mnie i fajnie nastroił na to, co dopiero miało się wydarzyć. Wprost mogę powiedzieć, że lwowscy muzycy zabrzmieli o wiele bardziej interesująco niż na swoich dotychczasowych wydawnictwach. Z tego, co się orientuję, to już całkiem niebawem wydadzą na świat swój drugi pełnowymiarowy materiał, dlatego tym lepiej dla mnie, że &#8222;narobili mi jedynie smaków&#8221; i z przyjemnością poczekam na premierę.</p>
<p>Następnie na scenę wlazła ekipa Szwedów z formacji&nbsp;<strong>Suma</strong>, która jak się okazuje hałasuje już na metalowej scenie ponad 15 lat. Ich koncert natomiast był idealnym odzwierciedleniem ich umiejętności oraz doświadczenia. Niskie, potężne wręcz brzmienie oraz motoryczne kompozycje jechały do przodu po prostu jak walec, który powoli popychał publikę w kierunku większego chaosu. Nie zawiodłem się. Kościoły w Skandynawii jak widać służą tylko do utrzymywania wiecznie tlącego się płomienia.</p>
<p><strong>Dopelord</strong> zaczęli dość niefortunnie, bo od małego niedopatrzenia pod postacią niepodłączonego (bądź nie do końca działającego?) mikrofonu <strong>Piotrka</strong>. Moim zdaniem to szczęście w nieszczęściu, gdyż &nbsp;lekkie zdenerwowanie muzyków tym faktem przełożyło się na jeszcze większą energię podczas całego koncertu. Ta natomiast dosłownie biła z każdym dźwiękiem, jaki zaserwowali lubelscy weterani stonera. Choć cały set był wyśmienity, tak z mojej strony wielki ukłon za&nbsp;<em><strong>Dead Inside I &amp; II</strong></em> &#8211; naprawdę to, jak został odegrany ten numer, do tej pory powoduje ciarki na mojej skórze. Zresztą atmosfera wokół tego koncertu była już od samego początku właściwie nastrojona, a większość uczestników drugiego dnia <strong>Soulstone Gathering Festival</strong> była nastawiona na polską reprezentację (o czym nieco później).&nbsp;Tego wieczoru od publiki również biła niesamowita radość z faktu, w jak genialnym występie uczestniczą. Dla mnie Panowie zawiesili poprzeczkę na tyle wysoko, że niestety nikomu później nie udało się jej przeskoczyć. Drugi raz miałem przyjemność posłuchać ich koncertu na żywo, ponownie mimo przeciwności (rok temu na<strong> Red Smoke Festival</strong> burza skróciła występ) pokazali, że żaden problem techniczny czy siły natury nie mają najmniejszego znaczenia, by zagrać na 200%. Brawo!</p>
<p>Choć Kielce mogą jednoznacznie kojarzyć się z pewnym Scyzorykiem, tak od 2008 roku śmiało można przyjąć, że nóż został zamieniony na szyderczego kozła ze szklanym wazonem.&nbsp;<strong>Belzebong</strong> to klasa sama w sobie &#8211; instrumentalna podróż zaserwowana przez czwórkę długowłosych miłośników zieleni można najkrócej określić jako trans. Od początku do końca&nbsp;<strong>Zet Pe Te</strong> zostało przepełnione klasyczną mieszanką doom metalu i stonera, który stanowi jawny hołd dla klasyki gatunku. Nie ma większej potrzeby rozpisywać się nad tym występem. Kto choć raz widział chłopaków w akcji, ten wie, że należy to traktować jako wewnętrzną podróż na narkotycznych nutach aniżeli zwyczajny koncert. Podziwiać, słuchać, szanować!</p>
<p>Gdy przyszedł czas na gwiazdę wieczoru, którą był&nbsp;<strong>Greenleaf</strong>, liczba osób w klubie uległa dość wyraźnemu przerzedzeniu. Cóż, można było to przewidzieć, bo reprezentanci polskiego podwórka nie dali nawet cienia szansy na przebicie swojego poziomu. To jednak w żaden sposób nie sprawiło, by szwedzka formacja złożyła broń. Ten, kto nie był, ma czego żałować, albowiem muzycy pokazali prawdziwą klasę! Energetyczna mieszanka stonera, hard rocka, a momentami wręcz taneczno-imprezowego rock n&#8217; rolla była dla mnie sporym zaskoczeniem. Jak studyjne dokonania &nbsp;są dla mnie &#8222;po prostu do posłuchania&#8221;, tak na żywo bronią się we wszystkich możliwych aspektach. Na dodatkowe superlatywy zasługuje imponujące solo perkusyjne, które nie tylko u mnie wzbudziło podziw za umiejętności garowego. Z chęcią zobaczę <strong>Greenleaf</strong> ponownie i z dłuższym czasem antenowym.</p>
<p>Wierzę, że w przyszłym roku ponownie będę miał przyjemność pisać relację ze&nbsp;<strong>Soulstone Gathering Festival,</strong><em>&nbsp;</em>bo to inicjatywa naprawdę godna pochwały. Muzyka, sprawność organizacji, nagłośnienie, luźny klimat pozbawiony jakiegokolwiek przepychu czy bufonady, a przede wszystkim ludzie(!), którzy cenią i rozumieją to szaleństwo w rytmach ulubionego, bujającego, a czasami wręcz zapętlonego riffu, którego siła od dawien dawna pokazuje, że muzyka rockowo-metalowa to coś więcej niż koszulki, piwo czy kolekcjonowanie płyt. To po prostu miłość do buntu wobec szarej codzienności i niepohamowana chęć do zabawy. Dziękuję #soulstonegathering!</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/soulstone-gathering-festival-2017-krakow-7-10-2017/">Soulstone Gathering Festival 2017 &#8211; Kraków (7.10.2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/soulstone-gathering-festival-2017-krakow-7-10-2017/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Red Smoke Festival &#8211; Pleszew (8-10.07.2016)</title>
		<link>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/red-smoke-festival-pleszew-8-10-07-2016/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/red-smoke-festival-pleszew-8-10-07-2016/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Maciej]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Aug 2016 16:08:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[2016]]></category>
		<category><![CDATA[Belzebong]]></category>
		<category><![CDATA[Blaak Heat]]></category>
		<category><![CDATA[Cheap Wine]]></category>
		<category><![CDATA[Daily Thompson]]></category>
		<category><![CDATA[Doctor Cyclops]]></category>
		<category><![CDATA[doom]]></category>
		<category><![CDATA[Dopelord]]></category>
		<category><![CDATA[Goodsleep]]></category>
		<category><![CDATA[hardrock]]></category>
		<category><![CDATA[heavy]]></category>
		<category><![CDATA[Heavy Metal]]></category>
		<category><![CDATA[Jeremy Irons & the Ratgang Malibus]]></category>
		<category><![CDATA[Libido Fuzz]]></category>
		<category><![CDATA[Limestone Whale]]></category>
		<category><![CDATA[Naxatras]]></category>
		<category><![CDATA[Palm Desert]]></category>
		<category><![CDATA[Pleszew]]></category>
		<category><![CDATA[Psychedelic]]></category>
		<category><![CDATA[Red Scalp]]></category>
		<category><![CDATA[Red Smoke Festival]]></category>
		<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[report]]></category>
		<category><![CDATA[stoner]]></category>
		<category><![CDATA[stoner metal]]></category>
		<category><![CDATA[stoner rock]]></category>
		<category><![CDATA[Truckfighter]]></category>
		<category><![CDATA[Weedcraft]]></category>
		<category><![CDATA[Weedpecker]]></category>
		<category><![CDATA[Wucan]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=39658</guid>

					<description><![CDATA[<p>Mimo, że Red Smoke Festival 2016 już dawno za nami to wciąż w głowie pozostaje miłe wspomnienie po tych trzech dniach spędzonych&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/red-smoke-festival-pleszew-8-10-07-2016/">Red Smoke Festival &#8211; Pleszew (8-10.07.2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Mimo, że <strong>Red Smoke Festival 2016 </strong>już dawno za nami to wciąż w głowie pozostaje miłe wspomnienie po tych trzech dniach spędzonych w wielkopolskim Pleszewie. Wizja krótkiego urlopu będącego zarazem odpoczynkiem od wielkomiejskiego zgiełku i przebywaniu ponad 72h w towarzystwie ciężkiego brzmienia muzyki w klimatach heavy/psychedelic/stoner, nie zwiastowała tak naprawdę tego jak miło zostałem zaskoczony. Co więcej, skład tegorocznej odsłony&nbsp;<strong>RSF</strong> ciekawił mnie do tego stopnia, że gdy tylko pojawiła się możliwość napisania relacji z tego wydarzenia bez wahania stwierdziłem: Jadę! Jak postanowiłem tak też zrobiłem.</p>
<p><strong>Dzień I &#8211; 8.07.2016</strong></p>
<p>Początek podróży zaczął się dość niefortunnie &#8211; prawie godzinny poślizg na trasie Katowice-Pleszew zapowiadał nieobecność na pierwszych koncertach piątkowego misterium stoner. Po prawie godzinnym spacerze (brawo Ja za brak ogaru i sprawdzenie informacji o kolejce wąskotorowej &#8211; cóż nauczka na przyszłość) dotarliśmy na pole namiotowe. Część uczestników zaczęła już melanżować, inni podobnie jak my przygotowywali swoje &#8222;mieszkania&#8221; na kolejne dni, a pozostali dopiero docierali na teren festiwalu. Pogoda naprawdę dopisywała, słońce cudownie grzało w plecy a w powietrzu unosił się doskonale znany wszystkim zapach wskazujący na to iż zegarki większości osób wyraźnie śpieszą do magicznej 4:20. Żółwim tempem i ze sporym zmęczeniem, wreszcie udało się nam rozbić namioty.</p>
<figure id="attachment_40193" aria-describedby="caption-attachment-40193" style="width: 680px" class="wp-caption aligncenter"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="size-full wp-image-40193" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/07/Red-Scalp-e1468960651446.jpg" alt="Red Scalp" width="680" height="453" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/07/Red-Scalp-e1468960651446.jpg 675w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/07/Red-Scalp-e1468960651446-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 680px) 100vw, 680px" /><figcaption id="caption-attachment-40193" class="wp-caption-text">Red Scalp</figcaption></figure>
<p>Na scenie powoli montował się pierwszy wykonawca czyli gospodarze z <strong>Red Scalp</strong>. Niestety kosztem chwili wytchnienia nad stawem, odpuściliśmy możliwość obejrzenia występu otwierającego trzecią edycję <strong>Red Smoke Festival</strong>. Niemniej z tego co udało nam się usłyszeć, zarówno z amfiteatru jak i wypowiedzi innych, Pleszewianie nie zawiedli i przyłożyli naprawdę solidnie swoim indiańskim stoner doomem. Po uzupełnieniu płynów i zregenerowaniu sił, wzięliśmy przysłowiowe &#8222;dupy w troki&#8221; i ruszyliśmy na teren muzycznych igrzysk. Po zwiedzeniu całej okolicy, sprawdzeniu namiotów z merchem oraz festiwalowego backstage zajęliśmy wygodnie miejsca by obejrzeć występ <strong>Weedpecker</strong>. Stołeczni stonerowcy na chwilę przed rozpoczęciem festiwalu wskoczyli na miejsce nieobecnego zespołu <strong>Wucan</strong>, który musiał odwołać swój show ze względu na problemy zdrowotne jednego z muzyków. Czy Warszawiacy podołali powierzonemu zadaniu, zastąpienia niemieckich rockowców? Absolutnie tak! Zespół bez najmniejszych oporów porwał publikę do zabawy co zwiastowało, iż&nbsp;tłum jest głodny muzyki i zabawy oraz że z każdym kolejnym koncertem może być tylko lepiej!</p>
<figure id="attachment_41943" aria-describedby="caption-attachment-41943" style="width: 680px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="wp-image-41943 size-full" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/08/weedpecker-e1470587090913.jpg" alt="weedpecker RSF" width="680" height="453"><figcaption id="caption-attachment-41943" class="wp-caption-text">Weedpecker</figcaption></figure>
<p>Kolejnym punktem na scenie był jeden z powodów dla którego chciałem pojawić się tego roku w Pleszewie. Mowa o <strong>Dopelord</strong>, którzy mają na swoim koncie rewelacyjny <em><strong>Black Arts, Riff Worship &amp; Weed Cult</strong></em>. Myślę, że właśnie takie zespoły stanowią całą duszę tego festiwalu &#8211; zielone światło, ślimacze tempo oraz ciężar porównywalny do masy wieloryba. Doomowcy z Lublina po prostu przyjebali fanom w łeb potężną dawką tłustego i masywnego brzmienia. W trakcie koncertu pogoda zaczęła ulegać diametralnej zmianie. W pewnym momencie <strong>Piotr </strong>wspomniał, że tuż za nami szaleją grzmoty i zbliża się burza. Po tych słowach, które jak się okazało miały moc proroków z obu testamentów, rozpoczęła się prawdziwa ulewa. Publiczność momentalnie rozpoczęła maraton w kierunku pola namiotowego. Schowani w niewielkim metrażu jedynie czekaliśmy by zasnąć podczas prawdziwego oberwania chmury, które niespodziewanie zakończyło pierwszy dzień festiwalu.</p>
<figure id="attachment_40194" aria-describedby="caption-attachment-40194" style="width: 680px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-40194" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/07/Dopelord-e1468960694550.jpg" alt="Dopelord" width="680" height="453"><figcaption id="caption-attachment-40194" class="wp-caption-text">Dopelord</figcaption></figure>
<p><strong>Dzień II &#8211; 9.07.2016</strong></p>
<p>Po całonocnym deszczu, entuzjazm został nieco ostudzony. Tym bardziej, że pogoda nie dawała znaków na jakąś wyraźna poprawę. Niemniej jednak, uczestnikom nie przeszkadzało to w zabawie. Fani ciężkiego brzmienia nadal byli głodni muzyki, zważywszy na fakt że wczorajsza uczta została przymusowo skrócona przez złośliwą matkę naturę. Ruszyliśmy na zwiedzenie samego Pleszewa. Tutaj nadmienię, że miasto jest naprawdę idealnym azylem dla osób które chcą na chwilę zwolnić i po prostu odpocząć. Wycieczka trwała stosunkowo długo, ale nie na tyle by odpuścić koncerty na dużej scenie. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że odwołany występ <strong>Naxatras </strong>nie dojdzie do skutku. Pocieszeniem okazała się fakt, że zapowiadany film <strong><em>Lo Sound Desert </em></strong>miał zostać wyemitowany tego wieczoru tak więc organizatorzy przynajmniej połowicznie zrekompensowali poprzednią noc.</p>
<figure id="attachment_40203" aria-describedby="caption-attachment-40203" style="width: 680px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-40203" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/07/Daily-Thompson-e1468962682389.jpg" alt="Daily Thompson" width="680" height="452"><figcaption id="caption-attachment-40203" class="wp-caption-text">Daily Thompson</figcaption></figure>
<p>Na widowni pojawiliśmy się kilka chwil przed rozpoczęciem koncertu <strong>Daily Thompson.</strong> Niemieckie trio zaprezentowało naprawdę fajny i niezobowiązujący koncert w klimatach grunge czy garażowego rocka. Coś na wzór imprezowej muzyki rockowej z Ameryki, tyle że na o wiele lepszym poziomie. Nie wiem czy to zasługa basistki, ale momentami przypominali mi bardziej taneczną wersję <strong>The White Stripes</strong> czy nieco mocniejszym odpowiednikiem <strong>The Kills</strong>.<strong>&nbsp; </strong>Tak czy siak, Niemcom udało się zgromadzić naprawdę niezłą ilość maniaków pod sceną. Kolejnym punktem byli ponownie przedstawiciele naszych zachodnich sąsiadów czyli <strong>Limestone Whale</strong>. Tym razem ze sceny popłynęły dźwięki bardziej bluesowe, czasami zahaczające o mocniejszy hard rock . Przesłuchując dorobek artystyczny Bawarczyków byłem nastawiony na naprawdę porządne show. Co prawda, muzycznie nie miałem żadnych zastrzeżeń to jednak widać było że energia pomiędzy sceną a publiką była już nieco mniejsza. Koncert raczej uznaję za &#8222;porządnie zagrany&#8221; aniżeli taki który to mogłoby jakoś utkwić na dłużej w mojej pamięci.</p>
<p>Po dwójce przedstawicieli narodu niemieckiego, przyszedł czas na pierwszych reprezentantów z Grecji. Formacja <strong>Godsleep</strong> jakoś nie zaskarbiła mojej sympatii po przesłuchaniu ich zeszłorocznego debiutu i szczerze nie oczekiwałem specjalnych fajerwerków. Cieszę się jednak, że tym razem nie miałem racji! Grecy nie dość że zabrzmieli o wiele ciężej niż na swojej płycie, to dodatkowo przenieśli całość energii ze swojego słonecznego kraju do pochmurnego Pleszewa. Energetyczna dawka melodyjnego heavy metalu w połączeniu z ciepłem i chęcią do wspólnej zabawy, które biły od muzyków, gwarantowały udany koncert dla większości osób bawiących pod sceną. Szczerze powiedziawszy był to pierwszy występt tamtego dnia, który w 100% mogę uznać za udany od samego początku do końca.</p>
<p>Następnym przystankiem była Francja oraz pochodzący stamtąd zespół <strong>Libido Fuzz.</strong> Po raz kolejny muszę przyznać, że zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony. Określenie heavy/psychedelic boogie idealnie pasuje do tej formacji &#8211; mieszanina niezwykle skocznego bluesa w połączeniu z mocno fuzzowym brzmieniem&nbsp; po prostu doprowadziła publikę na skraj szaleństwa! W dużej mierze była to zasługa <span class="bcTruncateMore"><span class="peekaboo-text"><strong>Pierre-Alexisa Menguala</strong>, który swoją charyzmą i opanowaniem gitary przypominał mi tuzów z legendarnej wytwórni Chess Records. Wydaje mi się, że zawadiacki charakter oraz niebywała radość z grania które biły od całego zespołu, bardzo przyczynił się do tego iż Francuzi bez najmniejszych kompleksów rozkochali w sobie wszystkich pochłoniętych rockową harmonią. Tłum bez chwili wytchnienia dawał z siebie wszystko w trakcie trwania całego występu. Liczę, że to nie ostatni występ <strong>Libido Fuzz </strong>w naszym kraju i już niedługo znowu będzie okazja by posłuchać zadziornego rock n&#8217; rolla w ich wykonaniu.<br />
</span></span></p>
<figure id="attachment_40106" aria-describedby="caption-attachment-40106" style="width: 680px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-40106" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/07/libido-Fuzz-e1468869621594.jpg" alt="Libido Fuzz" width="680" height="452"><figcaption id="caption-attachment-40106" class="wp-caption-text">Libido Fuzz</figcaption></figure>
<p>Koncert <strong>Jeremy Irons &amp; The Ratgang Malibus</strong> w większości słuchaliśmy z organizacyjnego zaplecza wraz z wokalistą wcześniej występującego <strong>Godsleep</strong>. Po ucięciu sobie dłuższej rozmowy (której efekt możecie przeczytać tutaj &#8211; <a href="https://kvlt.pl/wywiady/godsleep-nie-ulegac-ograniczeniom/">link</a>), wypiciu kilku piw i odpaleniu okazjonalnych papierosów, wróciliśmy w okolice sceny na koniec trwającego show. Przyznaję, że troszkę żałuję nieobecności na całym koncercie gdyż hard/space rock w wykonaniu Szwedów od razu zadowolił moje muzyczne gusta. Finał tej części ówczesnego&nbsp;dnia został zwieńczony utworem zadedykowanym dla niedawno zmarłego przyjaciela z zespołu. Po koncercie natomiast, <strong>Jędrzej</strong> ogłosił że muzycy początkowo&nbsp;mieli nie wystąpić, ale koniec końców&nbsp; postanowili nie zawieść pleszewskiej publiki. Cóż, z mojej strony mogę rzec tylko jedno &#8211; <em>chapeau bas!</em></p>
<figure id="attachment_40199" aria-describedby="caption-attachment-40199" style="width: 680px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="wp-image-40199 size-full" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/07/Jeremy-Irons-e1468961809313.jpg" alt="Jeremy Irons" width="680" height="453"><figcaption id="caption-attachment-40199" class="wp-caption-text">Jeremy Irons &amp; the Ratgang Malibus</figcaption></figure>
<p>Po kilku chwilach, światła zmieniły się na zielone i na scenie pojawili się oni! Był to mój pierwszy koncert&nbsp;<strong>Belzebong</strong>, ale już teraz wiem że na pewno nie ostatni. Feeling i niebywała monumentalność jaka biła z kompozycji kieleckich stonerowców po prostu zabiła. Nikt do tej pory nie zaprezentował tak cudownie bujającego setu, który przeniósł całą publikę na planetę zielonego liścia. Przed samym występem muzyków z miasta scyzoryków byłem ciekaw czy ciężar ich utworów na żywo brzmi tak samo. Wierzcie mi, jeżeli chcecie zrozumieć co w praktyce oznacza wyśpiewany kilkadziesiąt lat temu zwrot <em>Sto kiloton&nbsp;</em>to po prostu wybierzecie się na ich koncert. Zapewniam, że wasze pojęcie ciężkiej muzyki zostanie od podstaw przedefiniowane i wyniesione na zupełnie inny poziom. Po zakończeniu muzycznej części festiwalu udaliśmy się do namiotu na zasłużony odpoczynek przed emisją premierowego dokumentu. Niestety na miejscu &#8222;zmęczenie&#8221; wzięło górę i postanowiliśmy zakończyć tamtejszy dzień właśnie na tym etapie.<strong><br />
</strong></p>
<figure id="attachment_40108" aria-describedby="caption-attachment-40108" style="width: 680px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="wp-image-40108 size-full" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/07/belzebong-e1468869754406.jpg" alt="Belzebong" width="680" height="452"><figcaption id="caption-attachment-40108" class="wp-caption-text">Belzebong</figcaption></figure>
<p><strong>Dzień III &#8211; 10.07.2016</strong></p>
<p>Poranek okazał się naprawdę ciężki. Głowa dawał znać o przekroczeniu limitu kulturalnego imprezowania, a kark od całodziennego machania głową i niewygodnego noclegu był sztywny niczym trup w kostnicy. Niemniej jednak na niebie pojawił się główny i najbardziej wyczekiwany punkt programu &#8211; słońce! Od samego rana, dziesiątki festiwalowiczów wylegiwało się pod swoimi namiotami korzystając z cudownej pogody. Browar lał się strumieniami, a fitoterapia święciła triumfy poprawiając ogólny aromat upalnego powietrza. Kolejny raz po uprzedniej regeneracji i okazjonalnych rozmowach z poznanymi uczestnikami, powoli zbliżaliśmy się do rozpoczęcia ostatniego dnia <strong>Red Smoke Festival.</strong></p>
<figure id="attachment_40196" aria-describedby="caption-attachment-40196" style="width: 680px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-40196" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/07/weedcraft-e1468960838390.jpg" alt="Weedcraft" width="680" height="453"><figcaption id="caption-attachment-40196" class="wp-caption-text">Weedcraft</figcaption></figure>
<p>Z przykrością muszę stwierdzić, że kolejny raz odpuściliśmy występy zespołów na prowizorycznej małej scenie. Niemniej na <strong>Weedcraft</strong> zameldowaliśmy się punktualnie i młody kwartet z Puław zaprezentował naprawdę solidną porcję mieszaniny doom i stoner metalu, która jak widać nie tylko mnie przypadła do gustu. Mimo wczesnej pory, pod sceną zgromadziło się wiele osób co potwierdzało wyjątkowość tego występu. Chcąc zadać muzykom kilka pytań, udaliśmy się po koncercie &#8222;za kulisy&#8221; gdzie niestety nie udało nam się ich dorwać. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Pomimo nieobecności stonerowców z Puław, mieliśmy okazję chwile porozmawiać z <strong>Robertem </strong>z zespołu <strong>sunnata</strong> oraz <strong>Piotrem </strong>z<strong> Dopelord</strong>. Obaj opowiedzieli nam nieco o samym rozwoju naszej rodzimej sceny stoner jak i festiwalu, a także nadmienili kilka ciekawych uwag (np. jakich pytań nigdy nie należy zadawać podczas wywiadów!). Z tego miejsca obu pozdrawiam i dziękuję za bardzo miłe spędzenie tych kilkudziesięciu minut. Gdy na scenie rozległy się pierwsze dźwięki kolejnego wykonawcy, pożegnaliśmy się z naszymi rozmówcami i ruszyliśmy na widownię pleszewskiego amfiteatru.</p>
<figure id="attachment_40200" aria-describedby="caption-attachment-40200" style="width: 680px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="wp-image-40200 size-full" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/07/Palm-Desert-e1468962000148.jpg" alt="Palm Desert" width="680" height="453" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/07/Palm-Desert-e1468962000148.jpg 675w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/07/Palm-Desert-e1468962000148-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 680px) 100vw, 680px" /><figcaption id="caption-attachment-40200" class="wp-caption-text">Palm Desert</figcaption></figure>
<p>Koncert <strong>Palm Desert</strong> miał w sobie coś co bardzo chwyciło mnie od pierwszego kawałka. Nie wiem czy powodem była dynamika ich gry, czy może jednak bardzo silne skojarzenia z projektami <strong>Anselmo</strong>. Dużo heavy metalu z południowym zacięciem okazało się strzałem w dziesiątkę dla zgromadzonych pod sceną. Koniec końców, występ był bardzo żywiołowy i klimatyczny przez co z pewnością wybiorę się na ich kolejne show jeżeli pojawią się gdzieś w okolicach Krakowa. Kolejnym wykonawcą było włoskie trio z <strong>Doctor Cyclops</strong>, którzy jak na moje oko nieco odstawali od reszty składu tegorocznej edycji festiwalu (może to efekt tych białych dzwonów <strong>Christiana Draghi</strong>). Jeżeli miałbym ocenić ich występ, porównałbym go do koncertu <strong>Limestone Whale</strong>. Wszystko ok, przyjemnie się słuchało ich blues/hard rocka, ale gdzieś czegoś ciągle brakowało czego ewidentnym potwierdzeniem było wyraźne zmniejszenie liczby osób oglądających ten koncert. Sami w 3/4 występu postanowiliśmy skorzystać z okazji i udaliśmy się w kierunku strefy gastronomicznej. Po zaspokojeniu potrzeb doczesnych, wróciliśmy się nieco bliżej sceny na której rozgrzewał się kolejny reprezentant Francji czyli <strong>Cheap Wine.</strong></p>
<figure id="attachment_40197" aria-describedby="caption-attachment-40197" style="width: 680px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-40197" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/07/Doctor-Octopuss-e1468961219344.jpg" alt="Doctor Cyclops" width="680" height="453"><figcaption id="caption-attachment-40197" class="wp-caption-text">Doctor Cyclops</figcaption></figure>
<p>Francuzi od pierwszych dźwięków zdobyli moje serce. Zaserwowany przez nich (momentami dosłownie) psychodeliczny blues/rock, niczym muzyczne tornado porwało w swój wir festiwalową publikę która śmiem twierdzić bawiła się w trakcie tego koncertu najlepiej w tym dniu. Sama muzyka bardzo przypominała mi początkowe dokonania <strong>Deep Purple,&nbsp;</strong>ostrzejszą wersję&nbsp;<strong>The Doors</strong> czy nawet nieśmiertelnego <strong>Hendrixa</strong>. To była kapitalna podróż do lat &#8217;60 i epoki dzieci kwiatów. Gitarzyści niczym kowboje z filmów Jodrowskiego napędzali swoją grą ten szaleńczy pościg za dobrą zabawą, która wręcz biła z ich instrumentów. Ciężko też przejść obojętnie wobec tego co zaprezentował wokalista grupy. Znajdujący się na granicy radości i szaleństwa frontman, z pewnością czerpał najwięcej frajdy podczas całego występu. Po udanych 60 minutach spędzonych w epoce dzieci kwiatów, kolejny raz próbowaliśmy dorwać muzyków by chwilę pogadać, ale niestety odbywający się w tym czasie finał Mistrzostw Europy niezbyt nastrajał (delikatnie mówiąc) wkurwionych Francuzów do rozmowy, choć <strong>Achn Tuan</strong> (klawiszowiec grupy) zgodził się na luźną pogawędkę i zrobienie pamiątkowego zdjęcia.</p>
<figure id="attachment_40198" aria-describedby="caption-attachment-40198" style="width: 680px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-40198" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/07/Cheap-Wine-e1468961312768.jpg" alt="Cheap Wine" width="680" height="453"><figcaption id="caption-attachment-40198" class="wp-caption-text">Cheap Wine</figcaption></figure>
<p>Następny w kolejce był kalifornijski <strong>Blaak Heat</strong>. Autorzy tegorocznego i bardzo dobrego albumu <em><strong>Shiffting Mirrors</strong></em> zaprezentowali również interesujące show, które momentami przypominało mi mieszankę psychodelii oraz&#8230;metalu progresywnego (tego w pozytywnym znaczeniu tego gatunku &#8211; żadna tam wirtuozerska nuda czy napierdalanie solówek z prędkością światła). Koncert w dużej mierze przywoływał mi na myśl dźwięki z pogranicza jawy i snu, a cała tajemnicza aura dodawała jedynie smaku temu występowi. Ciekaw jestem jak zespół wypada na koncertach klubowych i mam nadzieję, że uda mi się o tym przekonać gdyż niedługo będzie okazja by ponownie zobaczyć zespół w naszym kraju.</p>
<figure id="attachment_40202" aria-describedby="caption-attachment-40202" style="width: 680px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-40202" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/07/Blaa-Heat-e1468962336326.jpg" alt="Blaak Heat" width="680" height="453"><figcaption id="caption-attachment-40202" class="wp-caption-text">Blaak Heat</figcaption></figure>
<p>Kolejna godzina zleciała, a na scenie powoli montował się sprawca całego zamieszania. Szczerze powiedziawszy, trochę trudno mi ocenić występ <strong>Trickfighters</strong>. Na płytach zespół jest po prostu kosmiczny i bardzo sobie cenię takie albumy jak <em><strong>Gravity X </strong></em>czy <em><strong>Phi</strong></em>. Koncertowo wypadli również bardzo dobrze, szaleństwo na jak i pod sceną również było łatwe do zaobserwowania. Niestety zabrakło tego czegoś co mogłoby mnie porwać na tyle jak w przypadku poprzednich wykonawców. Być może dotychczasowa poprzeczka została zawieszona już tak wysoko, że nawet takiej nazwie było ciężko dorównać wcześniejszym zespołom?&nbsp; Trudno tak naprawdę ocenić. Moim zdaniem był to po prostu dobry występ, któremu zabrakło nieco charakteru i wyrazistości. Po koncercie było wiadomo, że koniec tego cudownego, stonerowego triduum jest nieunikniony i wszystkim zgromadzonym tu (nie)wiernym przyjdzie zaliczyć bolesny powrót do rzeczywistości dnia codziennego.</p>
<figure id="attachment_40201" aria-describedby="caption-attachment-40201" style="width: 680px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-40201" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/07/Truckfighters-e1468962228655.jpg" alt="Truckfighters" width="680" height="452" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/07/Truckfighters-e1468962228655.jpg 677w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/07/Truckfighters-e1468962228655-300x199.jpg 300w" sizes="(max-width: 680px) 100vw, 680px" /><figcaption id="caption-attachment-40201" class="wp-caption-text">Truckfighters</figcaption></figure>
<p><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p>Koniec relacji będzie krótki gdyż wystarczająco długo zanudzałem was swoimi wypocinami. Organizatorom dziękuję za możliwość pojawienia się na festiwalu i bardzo miłe przyjęcie. Nagłośnienie ani razu nie dało się znacząco we znaki, także jak widać wystarczy się nieco postarać aniżeli psioczyć na to że w Polsce ciężko o dobre brzmienie. Dziękuję też spotkanym muzykom za ciekawe rozmowy, a przede wszystkim publice która z różnych zakątków Polski i Świata postanowiła oddać hołd potędze rockowej muzyki. Na sam koniec mogę jedynie zachęcić was by pojawić się za rok w Pleszewie &#8211; jeżeli chcecie mieć totalnie wyjebane na swoje problemy, wypocząć w przyjemnym miejscu oraz na spokojnie i bez spiny pochillować przy dobrej muzyce to <strong>Red Smoke Festival </strong> jest miejscem dla was. Tak więc widzimy się w 2017. <em><strong>Satan &amp; Fuzz &amp; Weed </strong></em>drodzy braciszkowie i siostrzyczki!</p>
<p><strong>Autorami zdjęć użytych w relacji są:</strong></p>
<p><strong>Agata Frelik (<a href="https://www.facebook.com/AgataFrelikfotografia/" target="_blank">agata.frelik.art</a>)</strong></p>
<p><strong>Katarzyna Stępniewska (<a href="https://curemanka.wordpress.com/" target="_blank">https://curemanka.wordpress.com/</a>)</strong></p>
<p><a href="http://www.dkpleszew.pl"><strong>www.dkpleszew.pl</strong></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/red-smoke-festival-pleszew-8-10-07-2016/">Red Smoke Festival &#8211; Pleszew (8-10.07.2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/red-smoke-festival-pleszew-8-10-07-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wygraj karnet na Red Smoke Festival 2016</title>
		<link>https://kvlt.pl/konkursy/wygraj-karnet-na-red-smoke-festival-2016/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/konkursy/wygraj-karnet-na-red-smoke-festival-2016/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Jun 2016 16:30:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Konkursy]]></category>
		<category><![CDATA[Belzebong]]></category>
		<category><![CDATA[Blaak Heat]]></category>
		<category><![CDATA[Cheap Wine]]></category>
		<category><![CDATA[Doctor Cyclops]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[Dopelord]]></category>
		<category><![CDATA[festival]]></category>
		<category><![CDATA[festiwal]]></category>
		<category><![CDATA[Godsleep]]></category>
		<category><![CDATA[Jeremy Irons & the Ratgang Malibus]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[konkurs]]></category>
		<category><![CDATA[Libido Fuzz]]></category>
		<category><![CDATA[Limestone Whale]]></category>
		<category><![CDATA[Naxatras]]></category>
		<category><![CDATA[Palm Desert]]></category>
		<category><![CDATA[Pleszew]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[psychodelic rock]]></category>
		<category><![CDATA[Red Scalp]]></category>
		<category><![CDATA[Red Smoke Festival]]></category>
		<category><![CDATA[stoner metal]]></category>
		<category><![CDATA[stoner rock]]></category>
		<category><![CDATA[Truckfighters]]></category>
		<category><![CDATA[Weedcraft]]></category>
		<category><![CDATA[wielkopolska]]></category>
		<category><![CDATA[wygraj]]></category>
		<category><![CDATA[wygraj bilet]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=35566</guid>

					<description><![CDATA[<p>W dniach od 8 do 10 lipca 2016 roku w Pleszewie odbędzie się kolejna edycja Red Smoke Festival. Lista potwierdzonych zespołów: Truckfighters,&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/konkursy/wygraj-karnet-na-red-smoke-festival-2016/">Wygraj karnet na Red Smoke Festival 2016</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W dniach od <strong>8 do 10 lipca 2016</strong> roku w Pleszewie odbędzie się kolejna edycja <strong>Red Smoke Festival</strong>.<br />
Lista potwierdzonych zespołów: <strong>Truckfighters</strong>, <strong>Doctor Cyclops</strong>, <strong>Libido Fuzz</strong>, <strong>Cheap Wine</strong>, <strong>Naxatras, </strong><strong>Godsleep</strong>, <strong>Weedcraft</strong>, <strong>Palm Desert</strong>, <strong>Red Scalp</strong> , <strong>Dopelord</strong>, <strong>Blaak Heat</strong>, <strong>Limestone Whale</strong>, <strong>Jeremy Irons &amp; the Ratgang Malibus</strong>, <strong>Belzebong</strong>.</p>
<p>08-10.07.2016 &#8211; <strong>Pleszew</strong> (<a href="https://www.facebook.com/events/153771364988890/">wydarzenie</a>)</p>
<p>W konkursie mamy do wygrania jeden karnet na festiwal. Aby wziąć udział w konkursie należy:</p>
<p>1) Być fanem <strong><a href="https://www.facebook.com/kvltmagazine/" target="_blank">KVLT Magazine</a></strong><strong>.</strong><br />
2) Polubić i publicznie udostępnić konkursowy <a href="https://www.facebook.com/kvltmagazine/photos/p.1034745959946133/1034745959946133/?type=3&amp;theater" target="_blank"><strong>post </strong></a>na swojej ścianie na Facebooku.<br />
3) Na <strong>konkursy@kvlt.pl</strong> wysłać mail o tytule <strong>RedSmokeFestival2016</strong> dołączając link do profilu na FB celem weryfikacji wymogów konkursu.</p>
<p>Rozstrzygnięcie konkursu w niedzielę &#8211; <strong>03.07.2016</strong> o godzinie <strong>20:00</strong>. Informacje będzie opublikowana pod postem konkursowym. Zwycięzca otrzyma wiadomość mailową ze strony redakcji.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><img decoding="async" class="size-full wp-image-30966 alignnone" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/06/Red-Smoke-Festival-2016-1.jpg" alt="Red Smoke Festival 2016 (1)" width="222" height="625" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/06/Red-Smoke-Festival-2016-1.jpg 160w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/06/Red-Smoke-Festival-2016-1-107x300.jpg 107w" sizes="(max-width: 222px) 100vw, 222px" /><img decoding="async" class="size-full wp-image-30967 alignnone" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/06/Red-Smoke-Festival-2016-2.jpg" alt="Red Smoke Festival 2016 (2)" width="222" height="625" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/06/Red-Smoke-Festival-2016-2.jpg 160w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/06/Red-Smoke-Festival-2016-2-107x300.jpg 107w" sizes="(max-width: 222px) 100vw, 222px" /><img decoding="async" class="size-full wp-image-30968 alignnone" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/06/Red-Smoke-Festival-2016-3.jpg" alt="Red Smoke Festival 2016 (3)" width="222" height="625" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/06/Red-Smoke-Festival-2016-3.jpg 160w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/06/Red-Smoke-Festival-2016-3-107x300.jpg 107w" sizes="(max-width: 222px) 100vw, 222px" /><br />
<img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-30969" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/06/Red-Smoke-Festival-2016-plakat-final.jpg" alt="Red Smoke Festival 2016 plakat final" width="777" height="1099" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/konkursy/wygraj-karnet-na-red-smoke-festival-2016/">Wygraj karnet na Red Smoke Festival 2016</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/konkursy/wygraj-karnet-na-red-smoke-festival-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
