<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Never Work - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/never-work/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/never-work/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Thu, 27 Aug 2026 09:03:03 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Never Work - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/never-work/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>ATOMCK &#8211; &#8222;Never Work&#8221; (2013)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/atomck-never-work-2013/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/atomck-never-work-2013/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kapitan Bajeczny]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 May 2019 16:39:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2013]]></category>
		<category><![CDATA[Atomck]]></category>
		<category><![CDATA[experimental]]></category>
		<category><![CDATA[grindcore]]></category>
		<category><![CDATA[kapitan bajeczny]]></category>
		<category><![CDATA[Never Work]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[RIP Roaring Shit Storm Records]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=165598</guid>

					<description><![CDATA[<p>Lubię, gdy podczas pierwszego kontaktu z płytą nie wiem co się dzieje. Zazwyczaj znaczy to, że szykuje się sporo zabawy z rozgryzaniem&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/atomck-never-work-2013/">ATOMCK &#8211; &#8222;Never Work&#8221; (2013)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Lubię, gdy podczas pierwszego kontaktu z płytą nie wiem co się dzieje. Zazwyczaj znaczy to, że szykuje się sporo zabawy z rozgryzaniem kolejnych minut albumu, zgłębianiem pomysłów twórców i docenianiem awangardowego bądź eksperymentalnego podejścia. Kłopot polega na tym, że słucham <em><strong>Never Work</strong></em> już któryś miesiąc, a mimo to dalej nie ogarniam, co chcieli tu osiągnąć.</p>
<p>Z brytyjskim zespołem miałem już kiedyś styczność, choć nie na tyle przyjemną, by po zapoznaniu się z <em><strong>Whitewashed</strong> </em>szukać kolejnych albumów. Tak się jednak złożyło, że ze strony <strong>Rip Roaring Shit Storm Records</strong> przyszła promówka z tą między innymi płytą na pokładzie. Nie wypada więc zignorować, prawda?</p>
<p>Mówiąc najogólniej, <strong>Atomck</strong> gra grindcore, niemniej etykietka ta zupełnie nie oddaje sprawiedliwości ich muzyce. Zamiast regularnej polki, prostych motywów i kompozycji niewymagających lewej półkuli mózgu, dostajemy niekontrolowany chaos, powykrzywiane rytmy i rozwiązania, których nikt poczytalny nie zaprzągłby do działania. Zespół nie boi się czerpać z innych gatunków, tak więc tu i ówdzie znajdą się elementy sludge&#8217;u, mathcore&#8217;u, stonera, noise&#8217;u i innych niespecjalnie zbieżnych nisz. Wielkim plusem grindcore&#8217;u jako rodzaju muzyki jest wielka elastyczność i możliwość łączenia go praktycznie ze wszystkim, a jednak tutaj to nie trybi. Albo może to ja jestem za głupi, by w pełni docenić kunszt artystów. Zdarzają się fragmenty ciekawe, nieszablonowe oraz jednocześnie dobrze brzmiące, niemniej dużo więcej jest tu wariackich dziwactw, które nawet niespecjalnie dają się opisać. Dominują one szczególnie w drugiej części płyty, po <em><strong>No Sleep Til Trutnov</strong></em>. Jest ona trudna w odsłuchu i nie oferuje dużo za wysiłek. Choć, ponownie, może oferuje, tylko ja jestem zbyt cienki Bolek na takie jazdy?</p>
<p>Gdyby jeszcze tego było mało, forma także jest co najmniej nieprzystępna. O ile gitara i perkusja brzmią dobrze, o tyle wokal budzi we mnie jednocześnie podziw (trzeba przyznać, trzeba mieć naprawdę duże umiejętności by tak krzyczeć), jak i niesłychaną irytację. Ktokolwiek wmówił chłopakom z <strong>Atomck,</strong> że odgłosy gwiżdżącego czajnika są brutalne, był okropnym człowiekiem.</p>
<p>Wniosek jest prosty. O ile nie gustujesz w maksymalnie pogiętych projektach, lepiej się do <em><strong>Never Work</strong></em> nie zbliżaj. Ani część właściwa, ani bonusowa koncertówka (czyli to samo, tylko w gorszej jakości), nie należą do niczego łatwego ani przyjemnego. Ja sam mam już dość szukania w nich czegoś wartościowego. Nie warto jednak sugerować się oceną numeryczną, gdyż w żaden sposób nie odda płycie sprawiedliwości.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/atomck-never-work-2013/">ATOMCK &#8211; &#8222;Never Work&#8221; (2013)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/atomck-never-work-2013/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
