<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Norwegian Gothic - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/norwegian-gothic/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/norwegian-gothic/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Fri, 21 Aug 2026 07:23:06 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Norwegian Gothic - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/norwegian-gothic/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>ÅRABROT &#8211; &#8222;Norwegian Gothic&#8221; (2021)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/arabrot-norwegian-gothic-2021/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/arabrot-norwegian-gothic-2021/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz W.]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 25 Mar 2021 18:40:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2021]]></category>
		<category><![CDATA[Arabrot]]></category>
		<category><![CDATA[noise rock]]></category>
		<category><![CDATA[Norwegian Gothic]]></category>
		<category><![CDATA[Pelagic Records]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=227359</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nie umiem pozbyć się wrażenia, że premierze Norwegian Gothic towarzyszy szum o wiele za mały, niż Årabrot na to zasługuje. W przypadku&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/arabrot-norwegian-gothic-2021/">ÅRABROT &#8211; &#8222;Norwegian Gothic&#8221; (2021)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Nie umiem pozbyć się wrażenia, że premierze <strong><em>Norwegian Gothic</em></strong> towarzyszy szum o wiele za mały, niż <strong>Årabrot</strong> na to zasługuje. W przypadku tego projektu gatunkowe szufladki zawsze w jakimś stopniu ograniczały to, na co słuchacz mógł się przygotować. Tak samo jest też w przypadku ich najnowszego albumu, który choć jest prawie na wskroś rockowy i na ogół hałaśliwy (co współgra z szufladką opatrzoną podpisem „noise rock”), ponownie zawiera sporo innych wpływów. Tym razem zespołowi wróżę, że uda im się uniknąć zarzutów o przekombinowanie, które tu i ówdzie pojawiały się przy okazji poprzednich wydawnictw.</p>
<p>Blisko dwie trzecie pozycji na <strong><em>Norwegian Gothic </em></strong>to świetne, chwytliwe numery, z których ciężko wybrać najlepszy, bo przy każdym odsłuchu uwagę zwraca inny. Album otwiera bardzo dobry, ciężkawy <strong><em>Carnival of Love, </em></strong>z zeppelinowym sznytem, a po nim następuje właściwie szereg mniejszych lub większych hitów. Poszczególne kawałki przyciągają ogólnym, zaraźliwym wigorem połączonym ze świetnymi, nośnymi melodiami (<strong><em>Hailstones For Rain, The Rule of Silence, (This Is) The Night</em></strong>, <strong><em>Hard Love</em></strong>), z dodatkiem absolutnie rewelacyjnych refrenów, które momentalnie wbijają się pod czaszkę i wiją sobie tam wygodne gniazdko. Kawałki takie jak <strong><em>Feel It On, The Lie </em></strong>czy <strong><em>The Crows </em></strong>zostaną z wami naprawdę na długo, lojalnie ostrzegam. Do tego dostajemy jeszcze mój ulubiony, cięższy od pozostałych (nie tracąc przy tym swojej przystępności) <strong><em>Kinks of the Heart,</em></strong> podczas którego najbardziej docenić można świetną robotę, którą w studio wykonał <strong>Jaime Gomez Arellano</strong> – potężnie brzmiąca perkusja w tym numerze mogłaby zatrząść stadionem w posadach, świetnie pracuje też gitara basowa, której brzmienie można autentycznie podziwiać przez całość <strong><em>Norwegian Gothic</em></strong>. Jest tu jeszcze miejsce na niespodziankę, jaką jest pięknie zaśpiewany przez <strong>Karin Park <em>Hallucinational</em></strong>, który dzięki orkiestracji jest dosyć niespodziewanym odstępstwem od przesterowanych gitar, które do tej pory towarzyszą słuchaczowi.</p>
<p>Skoro poruszyłem już kwestię wokalu – nie będzie żadną kontrowersją, jeśli napiszę, że maniera wokalna <strong>Kjetila Nernesa </strong>(spokojnie można ją nazwać lekkim zawodzeniem) może od <strong>Årabrot</strong> odstraszyć, pamiętam swoje pierwsze spotkanie z tym zespołem i wiem, że przekonać się do niego nie było łatwo. Nie inaczej jest tutaj, jednak polecam przejść przez tę początkową fazę wątpliwości, gdyż przywyknąć jest bardzo łatwo. Ciężka jest to miłość (szczególnie podczas niektórych zwrotek), lecz jednak miłość. Przyłapałem się również na tym, że każdorazowo moje zainteresowanie <strong><em>Norwegian Gothic </em></strong>spadało po utworze <strong><em>Hard Love</em>. </strong>Nie widzę w tym żadnego przypadku, poziom ostatnich numerów nieco odstaje od reszty i choć takie <strong><em>Hounds of Heaven </em></strong>jeszcze broni się dobrą melodią, tak <strong><em>Deadlock </em></strong>i przede wszystkim <strong><em>The Moon Is Dead </em></strong>nie mają zbyt wiele do zaoferowania i nie uroniłbym ani jednej łzy, gdyby duet pozostawił je w szufladzie.</p>
<p>Gdyby jednak nowy album <strong>Nernesa </strong>i <strong>Park </strong>nie wpadł w moje ręce, uroniłbym nie jedną a wiele więcej. Mimo tej średnio udanej końcówki oraz specyficznego wokalu lidera <strong>Årabrot</strong> <strong>,</strong> przy każdym odsłuchu bawię się przednio. Dziewiąty (a dziesiąty jeśli liczyć soundtrack <strong><em>Die Nibelungen</em></strong>) album formacji to jedna z lepszych pozycji w ich bogatej dyskografii. Ciężki, ciekawy, znakomicie brzmiący, nie stroniący od niespodzianek i przede wszystkim chwytliwy jak cholera – <strong><em>Norwegian Gothic </em></strong>ma wszelkie predyspozycje do jednego z lepszych krążków, które ujrzały światło dzienne w 2021 roku. A przy okazji ląduje też w topce dokonań tego zespołu. Dla fanów – absolutny must have, podobnie zresztą jak dla wszystkich lubiących szczere, rockowe granie.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/arabrot-norwegian-gothic-2021/">ÅRABROT &#8211; &#8222;Norwegian Gothic&#8221; (2021)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/arabrot-norwegian-gothic-2021/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
