<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Opera - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/opera/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/opera/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Wed, 12 Aug 2026 06:39:33 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Opera - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/opera/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>KERBEROS &#8211; &#8222;Of Mayhem and Dismay&#8221; (2022)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/kerberos-of-mayhem-and-dismay-2022/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/kerberos-of-mayhem-and-dismay-2022/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Brzeźnicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 May 2023 16:54:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2023]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[Kerberos]]></category>
		<category><![CDATA[of mayhem and dismay]]></category>
		<category><![CDATA[Opera]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[syphonic metal]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=279287</guid>

					<description><![CDATA[<p>Długo miałem dobrą passę. Do recenzji otrzymywałem same bardzo dobre, dobre i ewentualnie ciut gorsze, ale trzymające znośny poziom, albumy. Złote rozdanie&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/kerberos-of-mayhem-and-dismay-2022/">KERBEROS &#8211; &#8222;Of Mayhem and Dismay&#8221; (2022)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Długo miałem dobrą passę. Do recenzji otrzymywałem same bardzo dobre, dobre i ewentualnie ciut gorsze, ale trzymające znośny poziom, albumy. Złote rozdanie zostało zniszczone dzięki zespołowi ze Szwajcarii, który nosi nazwę <strong>Kerberos</strong> i we wrześniu 2022 roku postanowił własnym sumptem wydać swój debiut, <strong>Of Mayhem and</strong> <strong>Dismay</strong>. W tym przypadku nie dziwię się, iż nie znalazł się nikt chętny na wsparcie projektu.</p>
<p><strong>Kerberos</strong> istnieje już dziesięć lat, a debiut wydawniczy poprzedziło tylko demo, <strong>The awakening of the Hellhound</strong>, którego nie miałem okazji słyszeć i raczej się to nie zmieni. Szwajcarskie trio długo szukało swojej niszy i ostatecznie twierdzi, że się odnalazło jako symfoniczno-operowy death metalowy zespół. Ja powiem tak: szukajcie dalej, bo to, co znajduje się na <strong>Of Mayhem&#8230;</strong> zdecydowanie nie nadaje się do codziennego odsłuchu&#8230; ale po kolei.</p>
<p>Często się zdarza, że trafię na album spoza moich standardowych preferencji gatunkowych, ale jest na tyle dobry, że przebija się przez skorupę niechęci i wzbudza sympatię. Czasami nawet jest to średniak, z którego może wiele nie jestem w stanie wyciągnąć, ale też słyszę w nim jakiś potencjał lub najnormalniej mi nie przeszkadza. Rzadko natomiast się zdarza coś, co mnie odpycha i sprawia ból przy odsłuchu, a tak niestety jest z <strong>Kerberos</strong>, który swój całkiem sprawny, nieco melodyjny i progresywny death metal postanowił ubrać w zaśpiewy wokalistki z zaciągnięciem do opery i partie chóralne. Elementy te, zamiast uatrakcyjniać materiał, niszczą go i depczą wszystko, co dzieje się w podstawowych zarysach kompozycji. Nie mam pojęcia, jak wokalistka <strong>Ai-Metzeger</strong> dostała się do zespołu, jej umiejętności są bardzo niskie i to, co pewnie miało być zaśpiewane pompatycznie, dla mnie jest kulawym wyciem wwiercającym się w mózg. Czasami powoli, powodując ból przypominający ćmienie zęba, a czasami ze skutecznością uderzenia młotkiem – dramat. Ja się pytam: po co? Przecież od zawsze wokalistki były ozdobą metalu, a faceci robili za tych brzydkich brutali wykręcających w złych minach mordy na klipach. I obojętnie, jakim dobrym wałkiem zarzuci zespół, jak sprawnym blastem uraczy nas pałker – wiesz, że zaraz wskoczy partia, która rozłoży na łopatki nawet najpotężniejszego metalowego bossa.</p>
<p>Chciałbym napisać w końcówce coś pozytywnego, ale jest mi ciężko. <strong>Kerberos</strong> próbuje swą muzyką znaleźć się gdzieś tam, gdzie był <strong>Septic Flesh</strong> na<strong> Ophidian Wheel</strong> bądz zapomniany już zespól <strong>Orphanage</strong>, ale idzie mu to nieudolnie. Myślę, że trzeba usiąść i odbyć w zespole poważną rozmowę, bo jeżeli opery nie będą lepiej zaśpiewane i skonstruowane, to zespół nigdy nie wyjdzie z próbowni.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/kerberos-of-mayhem-and-dismay-2022/">KERBEROS &#8211; &#8222;Of Mayhem and Dismay&#8221; (2022)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/kerberos-of-mayhem-and-dismay-2022/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>FENIX TALES &#8211; &#8222;The Abbys Eye&#8221; (2015)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/fenix-tales-the-abbys-eye-2015/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/fenix-tales-the-abbys-eye-2015/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Maciek Masta]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Jan 2017 22:05:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2015]]></category>
		<category><![CDATA[Ataraxia]]></category>
		<category><![CDATA[Fenix Tales]]></category>
		<category><![CDATA[metal]]></category>
		<category><![CDATA[Opera]]></category>
		<category><![CDATA[The Abbys Eye]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=70950</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z racji wieloletniego słuchania bardzo szeroko pojętego black metalu przez moje ręce przewinęły się płyty naprawdę dziwne. Niektóre z nich były po&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/fenix-tales-the-abbys-eye-2015/">FENIX TALES &#8211; &#8222;The Abbys Eye&#8221; (2015)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Z racji wieloletniego słuchania bardzo szeroko pojętego black metalu przez moje ręce przewinęły się płyty naprawdę dziwne. Niektóre z nich były po prostu mierne, inne niestety dla mnie niezrozumiałe, a jeszcze inne &#8211; ciekawe i intrygujące, ale nie dość doskonałe, jak na mój wygórowany gust. Zdarzały się także płyty absolutne i genialne, ale ja dziś nie o tym akurat sorcie…</p>
<p>W wypadku <strong>Fenix Tales</strong> nie pasował mi już sam wstęp do zapoznania się z wydawnictwem, tj. oprawa. Logo zespołu niczym ze stron Bravo z lat 80. i z domieszką <strong>Marka Bilińskiego</strong>, okładka to także kicz do kwadratu. No ale cóż było robić, &nbsp;nie takie rzeczy się sprawdzało, postanowiłem się zmierzyć z tą czterdziestominutową tragedią w ośmiu aktach. A gdy tylko krążek zaczął kręcić się w odtwarzaczu, moje niezbyt przychylne nastawienie prysnęło w ułamku sekundy.</p>
<p>Żeby było jasne, ten mało znany włoski twór para-operowy, to przedstawiciel nurtu tzw. metalu operowego. A rzucając porównaniami, to taki miks <strong>Within Temptation</strong> (z czasów <strong><em>Black Symphony</em></strong>) i <strong>Ataraxii </strong>(z czasów <strong><em>Il fantasma dell&#8217;opera</em></strong>). Mieszanka na tyle <strong>Ataraxii</strong> właśnie bliska, że aż zacząłem szukać powiązań. Bezskutecznie. Wspominając starą jak świat <strong><em>Il fantasma dell&#8217;opera, </em></strong>&nbsp;w pamięci miałem głównie wokalne popisy wokalistki, a nie rozbudowane operowe arie. Natomiast pisząc o <strong><em>Black Symphony,</em></strong> miałem na myśli raczej partie gitarowo-perkusyjne niż blichtr orkiestry symfonicznej. Jest jaśniej? I to tyle.</p>
<p>Nie oznacza to jednak, że Fenix Tales nagrał kiepską płytę. Co to, to nie. Jest na niej sporo wpadających w ucho melodii, jest niezły wokal, a od czasu do czasu ostrzejsza partia gitarowa lub nawet mocniejsze uderzenie perkusji. Najwięcej jest oczywiście melancholii, nostalgii i uczucia ogólnego smutku.</p>
<p>I wszystko mogłoby być fantastyczne, niepowtarzalne, porywające za serce, rozdzierające i podniosłe, gdyby nie fakt, że jest ledwie poprawne. Bardzo poprawne, bardzo ładne i bardzo składne. Ale niestety tylko tyle.</p>
<p>Ocena<strong> 6,5/10,0.</strong></p>
<p>&nbsp;<br />
<iframe src="https://www.youtube.com/embed/U7TXn2HPGEA" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/PBHsGF5fYJ4" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/fenix-tales-the-abbys-eye-2015/">FENIX TALES &#8211; &#8222;The Abbys Eye&#8221; (2015)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/fenix-tales-the-abbys-eye-2015/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
