<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Otyg - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/otyg/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/otyg/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Mon, 07 Nov 2016 08:47:46 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Otyg - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/otyg/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>NORTHERN &#8211; &#8222;Prophecy of War&#8221; (2016)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/northern-prophecy-of-war-2016/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/northern-prophecy-of-war-2016/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Nov 2016 17:24:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Amon Amarth]]></category>
		<category><![CDATA[gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Metal Archives]]></category>
		<category><![CDATA[Northern]]></category>
		<category><![CDATA[Otyg]]></category>
		<category><![CDATA[Prophecy of War]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[szwedzki death metal]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=57528</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wydawnictwo zatytułowane Prophecy of War to mini album pomorskiej kapeli Northern. Album został wydany własnym sumptem w bardzo ładnym digipacku, co się&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/northern-prophecy-of-war-2016/">NORTHERN &#8211; &#8222;Prophecy of War&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Wydawnictwo zatytułowane <strong><em>Prophecy of War</em></strong> to mini album pomorskiej kapeli <strong>Northern</strong>. Album został wydany własnym sumptem w bardzo ładnym digipacku, co się chwali. No i wszystko pięknie, tylko czemu z okładki spogląda na mnie&#8230; <strong>Hodor</strong>, w dodatku łażący po płonącej osadzie z maczetą i odrąbanym komuś łbem? <strong>Walking Dead</strong> i <strong>Wikingowie</strong> połączone razem&nbsp; na deser <strong>Gra o Tron</strong>? Ktoś tu sobie koncepcyjnie poszalał. W kontekście okładki mogę rzec &#8211; szanowny rysowniku, odpuść postaci, koncentruj swe talenty na pejzażach. Sam digipack <em><strong>Prophecy of War</strong></em> wydany jest nad wyraz ze smakiem, stosowne foto grajków, adekwatny symbol i tyle. Skromnie, no i pytanie, czy nie można było w tej stylistyce i okładki utrzymać, nie zaś w taką cepelię uderzać?</p>
<p style="text-align: justify;">Ale odpuśćmy sobie te tanie złośliwości, koncentrując się na muzie. <em><strong>Prophecy of War</strong></em> zaczyna się podnośnie, klasycznie niemal. Następnie konkretny ton, który jednoznacznie kojarzy się z klimatem okładki. Muzyka <strong>Northern</strong> jednoznacznie nawiązuje do pewnej szwedzkiej kapeli, której nazwy chwilowo jeszcze nie wspomnę. <strong>Northern</strong> gra w średnich tempach, na modłę szwedzkiego death metalu z przedrostkiem melodyjny. Obecnie te skojarzenie jest jednoznacznie negatywne, ale zaręczam, ze nie chodzi tu o popłuczyny w stylu In Flames. Wokalnie na <em><strong>Prophecy of War</strong></em> jest dobrze, bowiem growl jest konkretny, ale i czytelny. Oczywiście z racji wspomnianych melodii są takowe solówki, jak i zagrywki łatwo zapadające w pamięć. Jedynie zastrzeżenia mam do brzmienia perkusji, bo brzmi ona jakoś mało dynamicznie. Według mnie jest zbyt schowana. To bym w przyszłości podał refleksji i konkretnej poprawie.</p>
<p style="text-align: justify;">Trzeba przyznać, że cała płyta <strong>Northern</strong> jest równa. Na <em><strong>Prophecy of War</strong></em> nie ma słabszych momentów. Każdy utwór cechuje podobny ładunek emocji, czy też jak kto woli zamysłu twórczego. Dla osób uczulonych na tego typu granie, stanowczo odradzam. Dla tych, co im serce żywiej bije na słowo: drakkar czy wiosłować, zalecam wcześniej mały support w postaci zimnych piw. W <em><strong>Warnawie</strong></em> możecie sobie poryczeć w ojczystym języku, co jest udanym zabiegiem. Na finał EP-ki zapodano folkowy klimat, niemal z płyty <strong>Otyg. <em>Krummavisur</em></strong> ciekawie zamyka ten całkiem niezły krążek. <em><strong>Prophecy of War</strong></em> mogłoby sobie śmiało stanąć na półce obok starszych płyt <strong>Amon Amarth</strong> (w końcu ta nazwa musiała paść) i nie byłby to album zbytnio odstający stylem ani poziomem grania od wczesnych płyt Szwedów.<br />
Za plus dla <strong>Northern</strong> wspomnę, że sama produkcja nie jest nachalnie wyczyszczona. Nie wiem, jaki był zamysł zespołu, czy to może zasługa miejsca nagrania, czasem może drażnić bzyczenie gitar, czy wspomniana sucha i schowana perka. Ale paradoksalnie, to dzięki temu <strong>Northern</strong> na swoim mini brzmi żywo i autentycznie. A to już jest wystarczającym atutem, by dać im szansę i przesłuchać ten materiał.</p>
<p style="text-align: justify;">P.S.&nbsp;Jeżeli na koncercie nie piją miodu czy piwa z rogu, to im zdejmę te pół punktu.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/uteYKjeMKsA" allowfullscreen="allowfullscreen" width="100%" height="400" frameborder="0" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/northern-prophecy-of-war-2016/">NORTHERN &#8211; &#8222;Prophecy of War&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/northern-prophecy-of-war-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>BEANSIDHE &#8211; &#8222;Mónt&#8221; (2016)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/beansidhe-mont-2016/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/beansidhe-mont-2016/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Jul 2016 23:18:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Beansidhe]]></category>
		<category><![CDATA[Black]]></category>
		<category><![CDATA[Coroner]]></category>
		<category><![CDATA[Death]]></category>
		<category><![CDATA[Diàvól]]></category>
		<category><![CDATA[Katatonia]]></category>
		<category><![CDATA[Messiah]]></category>
		<category><![CDATA[Mónt]]></category>
		<category><![CDATA[Otyg]]></category>
		<category><![CDATA[Primodrial]]></category>
		<category><![CDATA[samael]]></category>
		<category><![CDATA[Szwajcaria]]></category>
		<category><![CDATA[Via Nocturna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=40314</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pierwsze wrażenie podobno jest najważniejsze, pierwsze kilkadziesiąt sekund i znamy daną osobę, rozpoznajemy daną sytuację, a przynajmniej ją wstępnie kojarzymy, przyporządkowując dane&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/beansidhe-mont-2016/">BEANSIDHE &#8211; &#8222;Mónt&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Pierwsze wrażenie podobno jest najważniejsze, pierwsze kilkadziesiąt sekund i znamy daną osobę, rozpoznajemy daną sytuację, a przynajmniej ją wstępnie kojarzymy, przyporządkowując dane zdarzenie do znanego nam uprzednio schematu. Tyle domorosłej psychologii społecznej. A jak jest z muzyką? Dobrze, że to tak nie działa w jej przypadku. Pierwsze moje wrażenie względem <strong>Beansidhe <em>Mónt</em></strong> było co prawda pozytywne, bo okładka zapowiadała… no właśnie. To jest ten wspomniany koszmar skojarzeń. Widząc ten sielski obrazek, jakim opatrzono album <em><strong>Mónt</strong></em> wyobraziłem sobie eteryczną muzę, pełną płynących melodii i sielskości wziętych z płyt <strong>Otyg</strong>, no ew. <strong>Katatonii</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">Tymczasem nic bardziej mylnego. Na <strong>Mónt</strong> nie ma tu żadnej sielskości, jest za to konkretny black metal, który ponadto od samego początku jest dodatku całkiem konkretnie skomasowany, niemniej z dużą dozą niebanalnych melodii. <strong>Beansidhe <em>Mónt</em></strong> to debiutancka płyta tej kapeli, chociaż oni sami anonsują ją w swoim  info jako EP. Nieważne, wspomnę tylko, że czasowo to ponad 40 minut muzy. Kapela pochodzi ze Szwajcarii, a zatem kraju, który już nie raz zaskoczył innowacyjnością scenę metalową: <strong>Samael</strong>,<strong> Messiah</strong>,<strong> Coroner</strong>&#8230; Co prawda <strong>Beansidhe</strong> to kapela ze skromnym dorobkiem jednego demo i EPki, zatem można uznać, że dopiero kształtują swój styl. To w pewnym stopniu komfortowa sytuacja. Zarazem muszą jednak czymś zaskoczyć, wyróżnić się. Czy im się udało, to już sami osądźcie. Wg mnie są na dobrej drodze. Nawet jeśli czasem miałem skojarzenia z&#8230; <strong>Primodrial</strong>. Ale to  skojarzenie podaję,  wiedziony bardziej klimatem samej muzy niż strukturą poszczególnych utworów. Powiem krótko po prostu posłuchajcie tej płyty. Nie ma tu oczywistości, nachalnych inspiracji, nawet jeśli nie zaserwowano tu żadnej wirtuozerii, to i tak muzycznie ta płyta robi pozytywne wrażenie.</p>
<p style="text-align: justify;">Wbrew okładce i tytułom, nie ma tu tanich uniesień, peanów nt. strumyków itp. głupot. Kapela anonsuje siebie jako grająca miks black i death metal. Niemniej wspominanego w notce od kapeli death metalu wiele tu nie dostrzegłem, chyba, że w pracy perki, która rzeczywiście jest konkretnie  „wykorzystana”. Nie ma tu typowego umpa umpa, ale jest ona porządnie zaaranżowana. Do tego subtelne ślady klawiszy, które nie są często wykorzystywane i chwałą Szwajcarom za to, te kilkusekundowe akcenty na pewno bardziej zapadają w pamięć niż by były częściej wykorzystane. No i przy plusach wspomnę jeszcze growl, daleki od typowego blackowego skrzeku. Poza tym album <strong>Beansidhe</strong> to muza przepełniona nieustannymi zmianami tempa, udanymi aranżami, o pozbawionych banału i przewidywalności konstrukcjach. Co ciekawe, im dalej, tym na płycie pojawia się więcej … powietrza. Uprzednie wrażenie natłoku dźwięków ulega zatarciu a coraz więcej jest… ciszy. By w ostatnim utworze płynnie przejść w wyciszający trans. Zresztą posłuchajcie tych gitar w <em><strong>Diàvól</strong></em>! Jest moc!</p>
<p style="text-align: justify;">Reasumując<strong> <em>Mónt</em></strong> to udany i wart poznania album. A sama kapela <strong>Beansidhe</strong> ma na pewno jeszcze sporo do zaoferowania w przyszłości. Polecam sobie tę nazwę zanotować, jeszcze mogą ostro namieszać. Zaś ich najnowszy krążek jest z pewnością godny poznania, ba posiadania w fizycznej postaci &#8211; z nabyciem nie będzie problemu, bowiem wydała ich <strong>Via Nocturna</strong>. Zwolennicy klimatycznego blacku nie powinni być zawiedzeni.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://beansidhe.bandcamp.com/">http://beansidhe.bandcamp.com/</a></p>
<p style="text-align: justify;"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter wp-image-40322 size-large" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2016/07/logo-bw-450x196.jpg" alt="Print" width="450" height="196" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/beansidhe-mont-2016/">BEANSIDHE &#8211; &#8222;Mónt&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/beansidhe-mont-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
