<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Pat McCrory - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/pat-mccrory/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/pat-mccrory/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Fri, 27 Jun 2025 10:04:49 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Pat McCrory - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/pat-mccrory/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Turnstile – Warszawa (25.06.2025)</title>
		<link>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/turnstile-warszawa-25-06-2025/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/turnstile-warszawa-25-06-2025/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hubert Pomykała]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Jun 2025 10:04:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA["Freaky" Franz Lyons]]></category>
		<category><![CDATA[Baltimore]]></category>
		<category><![CDATA[Brendan Yates]]></category>
		<category><![CDATA[Daniel Fang]]></category>
		<category><![CDATA[hardcore]]></category>
		<category><![CDATA[hc punk]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[Letnia Scena Progresji]]></category>
		<category><![CDATA[Live Nation Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Meg Mills]]></category>
		<category><![CDATA[Pat McCrory]]></category>
		<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[skate punk]]></category>
		<category><![CDATA[turnstile]]></category>
		<category><![CDATA[warsaw]]></category>
		<category><![CDATA[warszawa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=327212</guid>

					<description><![CDATA[<p>W ostatnią środę czerwca na Letniej Scenie Progresji zameldowało się słynne Turnstile, będące od kilku ładnych lat na ewidentnej fali popularności. Co&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/turnstile-warszawa-25-06-2025/">Turnstile – Warszawa (25.06.2025)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-weight: 400;">W ostatnią środę czerwca na <a href="https://lsp.progresja.com/"><strong>Letniej Scenie Progresji</strong> </a>zameldowało się słynne <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/turnstile-glow-on-2021/"><strong>Turnstile</strong></a>, będące od kilku ładnych lat na ewidentnej fali popularności. Co ciekawe, grupa wizytowała nad Wisłą już trzeci raz. Najwięksi maniacy kapeli zapewne pamiętają jej występ w Poznaniu w 2015 roku (bilet można było nabyć za „zawrotne” 35 złotych), a trzy lata później zespół zagrał na deskach warszawskiej <strong>Hydrozagadki</strong> (wjazd droższy o ledwie dwie dychy). Oba tamte wydarzenia nakręcało <strong>Winiary Bookings</strong>, zaś tym razem Amerykanów ściągnęło do nas <a href="https://www.livenation.pl/"><strong>Live Nation Polska</strong></a>.</span></p>
<p><iframe title="TURNSTILE Warszawa 27.06.2018" src="https://www.youtube.com/embed/5C4yd8lFMe4?list=RD5C4yd8lFMe4" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Na początek krótkie wprowadzenie. Największe sukcesy<strong> Turnstile</strong> zaczęło odnotowywać dopiero po pandemii koronawirusa. Rok 2021 zaowocował bowiem krążkiem <em><strong>GLOW ON</strong></em> i to dzięki niemu formacja przebiła się do szerokiego mainstreamu. Szóstego czerwca br. zadebiutował natomiast kolejny udany album, zatytułowany <em><strong>NEVER ENOUGH</strong></em>. Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe okoliczności, wyraźny wzrost cen biletów był oczywiście nieunikniony, aczkolwiek nie spodziewałem się aż tak drastycznych zmian. Aby stanąć przed sceną zlokalizowaną za budynkiem <strong>Progresji</strong> (w budynku klubu tego samego wieczoru publiczność czarowało <a href="https://www.youtube.com/watch?v=QJD8mpcGykE&amp;list=RDQJD8mpcGykE&amp;start_radio=1&amp;ab_channel=TheStreets"><strong>The Streets</strong></a>), trzeba było zapłacić minimum 250 złotych. Moim zdaniem to bardzo dużo jak za band podobnego pułapu, tym bardziej że muzycy zagrali niewiele ponad godzinę. Generalnie ekipy hc punkowe nie grają zbyt długich setów i standardem są koncerty trwające 30-45 minut, choć oczywiście z drugiej strony <strong>Turnstile</strong> nie jest już stricte hardkorowym projektem, a międzynarodową gwiazdą, której coraz więcej osób przypina łatkę art tudzież alt rockowców.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Mimo oficjalnej rozpiski informującej, iż start występu kwintetu z Baltimore rozpocznie się o 20:00, wszystko zaczęło się pół godziny później. Piątka artystów zajęła swoje miejsca przed wzmacniaczami w akompaniamencie instrumentalnego intra do <em><strong>NEVER ENOUGH</strong></em>, grzecznie witając się z fanami zgromadzonymi nie tylko pod barierkami. Pierwsze rzędy zaczęły skakać wraz z uderzeniem gitar tego samego numeru, jednak już od samego początku słychać było wyraźne problemy z dźwiękiem.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Względnie szybko poprawiono wokal <strong>Brendana Yatesa</strong>. Jego mikrofon kilka razy posyłał kłujące zgrzyty na tak zwane przody, ale miks był często przykrywany przez dudniący bas <strong>&#8222;Freaky&#8221; Franza Lyonsa</strong>. Myślałem, że niedoskonałości brzmieniowe szybko ulegną poprawie i o ile mocno przesterowane gitary udało się sprawnie wyciągnąć przed szereg, tak dudnienie basu pozostawało nieokiełznane do ostatnich minut setu. Pewna w tym zasługa samego <strong>Franza</strong>, który pozostając zwierzęciem scenicznym, miewał problemy z utrzymaniem poprawnej techniki gry na instrumencie. Niemniej bassman nie oszczędzał się w headbangingu czy posyłaniu brutalnych kopniaków prosto w powietrze, jednak lwia część problemu i tak leżała raczej po stronie nagłośnieniowców.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Zaraz po <em><strong>NEVER ENOUGH</strong></em> z pełną mocą uderzyło<em><strong> T.L.C. (TURNSTILE LOVE CONNECTION)</strong></em>. Chyba już wtedy zaczęły się pierwsze crowdsurfingi publiki. Moshpit zdawał się wyłącznie powiększać, przynajmniej z nieco dalszej perspektywy. Widziałem bowiem pokaźne tumany kurzu, wywoływane przez kotłujący się młyn skejtów, punków i metali.</span></p>
<p><iframe title="Turnstile @ Letnia Scena Progresji, Warszawa - 2025.06.25" src="https://www.youtube.com/embed/zUQeKSue2JM" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p><span style="font-weight: 400;">W świetnej formie pozostawali wspomniani wcześniej<strong> Yates</strong> oraz<strong> Lyons</strong>, </span><span style="font-weight: 400;">potwierdzając opinie o doskonałej dyspozycji koncertowej<strong> Turnstile</strong>. Zaciekle bębnił również utalentowany <strong>Daniel Fang</strong>. Ten gość, przynajmniej moim zdaniem, powoli wyrasta zresztą na jednego z najciekawszych perkusistów swojego pokolenia. Zgoła odwrotnie sprawa miała się niestety z energią gitarzystki <strong>Meg Mills</strong> oraz gitarzysty </span><span style="font-weight: 400;"><strong>Pata McCrory’ego</strong>. Oboje pozostawali raczej stateczni, a nawet pokusiłbym się o tezę, że zmęczeni. Wspominam o tym, gdyż różnica między chaotycznym szaleństwem a ową statecznością wydawała się znaczna, w ostatecznym rozrachunku wpływając na niekorzyść Amerykanów. Reasumując: było okej, ale chyba nadszedł gorszy dzień dla części ekipy, ponieważ spodziewałem się eksplodującej scenicznej petardy, a dostałem po prostu solidny koncert.</span></p>
<p><iframe title="Turnstile @ Letnia Scena Progresji, Warszawa - 2025.06.25" src="https://www.youtube.com/embed/2DECNQzHn1c" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p><span style="font-weight: 400;">A jak prezentowała się setlista? Z <em><strong>GLOW ON</strong></em> zagrano aż osiem kawałków, natomiast <em><strong>NEVER ENOUGH</strong></em> reprezentowało sześć numerów. Sięgano również po swoiste klasyki, również te niewydane pod szyldem wytwórni <strong>Roadrunner</strong>. Co ciekawe, większość z nich wypadła zastanawiająco, niespecjalnie pasując do konwencji obranej na dwóch ostatnich krążkach. Z jednej strony doceniam chęć pozostania fair wobec hardkorowych korzeni, a z drugiej nie rozumiem próby pożenienia przeszłości z teraźniejszością. Moim zdaniem tylko <em><strong>Drop</strong></em> z płyty <em><strong>Nonstop Feeling</strong></em> nie gryzło się z konwencją obraną na ostatnich dokonaniach zespołu. Osobiście jestem ciekaw, czy inni odbiorcy byli podobnego zdania.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">To, co mi nie przypadło do gustu, nie przeszkadzało natomiast zapaleńcom non stop oddającym się crowdsurfingowi oraz moshowaniu. Warszawiacy niewątpliwie dali radę pod względem żywiołowości. Frekwencyjnie też było co najmniej dobrze; owszem, na terenach zielonych pozostało sporo wolnej przestrzeni, ale wszyscy z całą pewnością nie zmieściliby się bezpośrednio w głównej sali <strong>Progresji</strong>.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Ostatecznie od pierwszych dźwięków intra <em><strong>NEVER ENOUGH</strong></em> do outra odpalonego zaraz po <em><strong>BIRDS</strong></em> minęło jakieś 70 minut, zaś piątka muzyków przebywała na estradzie jakieś pięć minut krócej. Jak na gwiazdę wieczoru, tak sobie, ponieważ zagranie jeszcze 2-3 piosenek wciąż pozostawiłoby niedosyt. Prywatnie dziwi mnie fakt, iż kapela z Maryland na swoich solowych koncertach gra jedynie trzy numery więcej względem występów na europejskich festiwalach. Dodatkowo jesteśmy świeżo po letniej równonocy, dni są najdłuższe w roku, i dosłownie pierwszy raz w życiu spotkałem się z sytuacją, w której headliner opuścił scenę, gdy było wciąż widno. Prawdę mówiąc, niniejszy koncert najbardziej kojarzył będę chyba właśnie z tym faktem, bo mimo że było całkiem nieźle, nie było to przeżycie zapadające w pamięć na dłużej.</span></p>
<p style="text-align: center;">Setlista:<br />
<em><strong>NEVER ENOUGH<br />
T.L.C. (TURNSTILE LOVE CONNECTION)<br />
ENDLESS<br />
I CARE<br />
DULL<br />
DON&#8217;T PLAY<br />
7<br />
Keep It Moving<br />
Pushing Me Away<br />
FLY AGAIN<br />
SEEIN&#8217; STARS<br />
Come Back for More / Fazed Out<br />
Real Thing<br />
Drop<br />
UNDERWATER BOI<br />
HOLIDAY<br />
LOOK OUT FOR ME<br />
MYSTERY<br />
BLACKOUT<br />
BIRDS</strong></em></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/turnstile-warszawa-25-06-2025/">Turnstile – Warszawa (25.06.2025)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/turnstile-warszawa-25-06-2025/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
