<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Phenomy - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/phenomy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/phenomy/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Wed, 05 Apr 2017 13:51:56 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Phenomy - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/phenomy/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>PHENOMY &#8211; &#8222;Once and for All&#8221; (2017)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/phenomy-once-and-for-all-2017/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/phenomy-once-and-for-all-2017/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[vlad]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Apr 2017 13:46:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Crossover Thrash]]></category>
		<category><![CDATA[Heavy Metal]]></category>
		<category><![CDATA[lebanon]]></category>
		<category><![CDATA[metal]]></category>
		<category><![CDATA[Once and for All]]></category>
		<category><![CDATA[Phenomy]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[symphonic metal]]></category>
		<category><![CDATA[thrash metal]]></category>
		<category><![CDATA[Via Nocturna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=86984</guid>

					<description><![CDATA[<p>Niech pierwszy rzuci kamień ten, który obserwuje na co dzień bliskowschodnią scenę muzyczną. Gdyby na metalowej mapie świata ktoś kazał mi zaznaczyć&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/phenomy-once-and-for-all-2017/">PHENOMY &#8211; &#8222;Once and for All&#8221; (2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Niech pierwszy rzuci kamień ten, który obserwuje na co dzień bliskowschodnią scenę muzyczną. Gdyby na metalowej mapie świata ktoś kazał mi zaznaczyć dobre zespoły pochodzące z Bliskiego Wschodu, to lista nie byłaby zbyt długa. Tymczasem prosto z niewielkiego Libanu swoją koncepcją thrash metalu raczy nas grupa <strong>Phenomy</strong>. Bo kto powiedział, że ten gatunek jest zarezerwowany tylko dla Amerykanów i Niemców?</p>
<p><strong><em>Once and for All</em></strong> to debiutancki album libańskiej kapeli, na który składa się dziewięć utworów. Ku rozczarowaniu, nie są to kompozycje zaskakujące świeżością czy innowacyjnością. <strong>Phenomy</strong> sięga po stylistykę wypracowaną przez klasyków niemieckiego thrashu, oscylując gdzieś pomiędzy <strong>Kreatorem</strong> a <strong>Destruction</strong>. Wzorując się na Teutonach, młoda grupa z Bliskiego Wschodu osiąga całkiem niezły poziom, wykręcając granie na przyzwoicie wysokich obrotach. Album rozpoczyna się jednak od niepozornego symfonicznego intra, które mogłoby zwiastować jakiś fantastyczny krążek rycerzy heavy metalu. Odchyły w stronę symfonicznego metalu jeszcze pojawią się w dalszej części programu. <strong><em>A Call to Bloodshed</em></strong> stanowi pokaz mocy libańskiej kapeli. Choć brzmienie tego numeru jest nieco płaskie, za co winić należy produkcję, to członkowie <strong>Phenomy</strong> udowadniają, że znają się na swojej robocie. Panowie grają technicznie poprawnie, aczkolwiek gitarowe riffy pełne są brudnej sadzy. <strong><em>Electrified</em></strong> daje nam próbkę wolniejszego podejścia do thrashu, z typowym dla wielu przedstawicieli tego gatunku wykrzykiwaniem pojedynczych fraz. Tytułowy <strong><em>Once and for All</em></strong> z kolei przenosi słuchacza w klimaty crossover thrashu, zostawiając jednak nieco miejsca dla delikatnych melodii. Potężny głos wokalisty ustępuje przestrzeni wirtuozom instrumentów w <strong><em>Triumph</em></strong>. Gdyby nieco lepiej dopracować jego brzmienie, byłby to rewelacyjny kawałek, łatwo bowiem wpada w ucho.</p>
<p>Kolejny numer, <strong><em>The Haunting</em></strong> to jeszcze jeden cios, następujący przed bardzo niefortunnym czasoumilaczem w postaci <strong><em>Under These Ruins</em></strong>. Ten najdłuższy numer na płycie, symfoniczny zwrot ku power metalowi i ambientowi trwa nieco ponad dziesięć minut. Plumka sobie jakieś pianinko, popierdują trąbki, a całość domykają smyczki zwiastujące finałową bitwę ludzi i orków. Zamiast epickości wychodzi jednak jakiś smutny gniot, który nie trzyma się kupy. Ani nie da się go połączyć z pozostałymi numerami, ani nawet wewnątrz swojej własnej kompozycji nie jest on sensownie poukładany. W połowie utworu okazuje się, że te dźwięki rodem z Heroesów były jedynie wstępem do metalu. Śmiech przez łzy. A że fajnie jest w takim długim kawałku mieć klamrę kompozycyjną, to numer kończy się tą samą kupą, od której się zaczął. Honor <strong>Phenomy</strong> ratuje zamykający album utwór <strong><em>Sealing Fate</em></strong>, który rzeczywiście przypieczętowuje los grupy. Po przesłuchaniu ich debiutanckiego krążka pozostaje uczucie niedosytu.</p>
<p>Przy końcowych sztychach na <strong><em>Once and for All</em></strong> ktoś gdzieś popełnił serię błędów, która przełożyła się na kwadraturę albumu. O ile gitary i wokalizy stoją na zadowalającym poziomie, to perkusja sprawia wrażenie najgorzej dopracowanego elementu układanki pod nazwą <strong>Phenomy</strong>. Jeśli komuś nie przeszkadza „stukanie” w bębny w stylu <strong>Larsa Ulricha </strong>na <strong><em>St. Anger</em></strong>, to powinien po debiut Libańczyków sięgnąć. W innym wypadku przetrawić to przestarzałe mięso będzie raczej trudno.</p>
<p><iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/nnMhpVNB4ak?ecver=1" frameborder="0" allowfullscreen loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/phenomy-once-and-for-all-2017/">PHENOMY &#8211; &#8222;Once and for All&#8221; (2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/phenomy-once-and-for-all-2017/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
