<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Possessor - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/possessor/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/possessor/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Fri, 04 May 2018 11:41:52 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Possessor - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/possessor/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>GOST &#8211; &#8222;Possessor&#8221; (2018)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/gost-possessor-2018/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/gost-possessor-2018/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mikołaj]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Apr 2018 17:07:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[blood music]]></category>
		<category><![CDATA[dark synthwave]]></category>
		<category><![CDATA[electro]]></category>
		<category><![CDATA[GosT]]></category>
		<category><![CDATA[Possessor]]></category>
		<category><![CDATA[retro electro]]></category>
		<category><![CDATA[synthwave]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=131324</guid>

					<description><![CDATA[<p>To, że szeroko pojęta scena synthwave’owa, przeżywa obecnie prawdziwy rozkwit, raczej nie ulega wątpliwości. Sprzyjająca koniunktura powoduje oczywiście, że zalewani jesteśmy masą&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/gost-possessor-2018/">GOST &#8211; &#8222;Possessor&#8221; (2018)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>To, że szeroko pojęta scena synthwave’owa, przeżywa obecnie prawdziwy rozkwit, raczej nie ulega wątpliwości. Sprzyjająca koniunktura powoduje oczywiście, że zalewani jesteśmy masą mocno przeciętnych projektów, ale słuchając takich albumów jak <strong>Possessor</strong> stwierdzam, że jest to cena, którą warto zapłacić. Podobnie jak <strong>Carpenter Brut</strong>, <strong>Perturbator</strong> czy <strong>Dance With The Dead</strong>, <strong>GosT</strong> wypracował swój własny styl i brzmienie. Na każdym z jego albumów było to słyszalne, ale nigdy jeszcze jego kreatywność nie zaprowadziła go tak daleko, jak teraz.</p>
<p>Oczywiście <strong>GosT</strong> nie jest pierwszym, który eksperymentuje z łączeniem synthwave’u z ekstremalnym metalem, ale nikt jeszcze nie podszedł do tego w tak bezkompromisowy sposób. <em><strong>Garruth,</strong> <strong>Beliar</strong></em> i <em><strong>Legion</strong></em> to kompozycje stworzone wokół podobnego schematu – miejscami błyskawiczna, black metalowa, ale elektroniczna podwójna stopa, mrożący krew w żyłach, lekko schowany growl i kontrast jaki powodują w zestawieniu z chwytliwymi syntezatorami. To kierunek, który już niejako zapowiadał ostry <em><strong>Maleficarum</strong></em> z poprzedniej płyty. Dodajmy to tego maksymalnie przesterowane, miażdżące brzmienie i zsamplowane tu i ówdzie makabryczne wrzaski egzorcyzmowanych i mamy pełen obraz tego, co oferuje <strong>Possessor.</strong> Brzmi to też, przynajmniej jak na tę estetykę dojrzale – <strong>GosT</strong> nie popada w śmieszność, wie jak wyważyć akcenty, by cała ta satanistyczna otoczka, w jaką spowity jest album, wypadała niepokojąco, a nie karykaturalnie.</p>
<p>Powyższe kompozycje to jednak tylko jedno oblicze nowego wcielenia <strong>GosTa.</strong> Oprócz tego ostrego i diabolicznego, mamy tutaj też dużo bardziej przystępne momenty. Kiedy dowiedziałem się, że na <strong>Possessor</strong> pojawią się czyste męskie wokale, byłem nieco zaniepokojony, bo według mnie jest to zabieg, który rzadko kiedy dobrze się kończy. Bardzo szanuję, że chociażby taki <strong>Scandroid</strong> wypuszcza swoje kompozycje w dwóch wersjach, czyli zwykłej i instrumentalnej. Jednak <strong>GosT</strong> wszedł chyba w ten etap swojej twórczości, że czego się nie dotknie, to wychodzi mu perfekcyjnie, bo zarówno <em><strong>Sigil,</strong></em> jak i <em><strong>Malum,</strong></em> to świetne momenty płyty. O ile w <em><strong>Garruth</strong></em> czy <em><strong>Beliar</strong></em> growl jest jedynie dodatkiem, o tyle tutaj czyste wokale zdecydowanie prowadzą kompozycje, bo instrumentalnie jest prosto, ale &#8211; nomen omen &#8211; diabelnie chwytliwie. Sposobem śpiewania <strong>GosT</strong> przypomina natomiast nieco <strong>Bauhaus</strong> czy <strong>Fields Of The Nephilim</strong> i ten gotycki klimacik leciutko jest tutaj odczuwalny. Są to absolutnie najbardziej przebojowe momenty <strong>Possessora.</strong></p>
<p>Z pozostałych utworów każdy jest nieco inny i w zasadzie równie udany. <em><strong>The Prowler</strong></em> i <em><strong>Shiloh’s Lament</strong></em> doskonale łączą taneczność z ciekawymi aranżacyjnymi pomysłami i cudnym retro brzmieniem. Najłagodniejszy lecz niepokojący <em><strong>Loudas Deceit</strong></em> kojarzy się z tym, co mogliśmy usłyszeć na bonusowej epce do <strong>Non Paradisi</strong> – <strong>Secret Arcana</strong>. Niesamowicie łączy też klimaty obecne na <strong>Possessor</strong> doskonały <em><strong>16</strong> <strong>a.M,</strong></em> który zaczyna się tym samym elektronicznym zgiełkiem co <em><strong>Garruth</strong></em> czy <em><strong>Beliar,</strong></em> by za chwilę uderzyć syntezatorami i dynamiką niczym do aerobiku. Natomiast najcięższe działa <strong>GosT</strong> zostawił na koniec – jeśli myśleliście, że <em><strong>Beliar</strong></em>&nbsp;i&nbsp;<em><strong>Legion</strong></em> były ciężkie, to <em><strong>Commandment</strong></em> rozsmaruje Was po ścianach. Czysty, elektroniczny obłęd, gdzie black metalowe fascynacje muzyka&nbsp;wchodzą z pełnym impetem.</p>
<p><strong>Possessor</strong> należy do tych albumów, które można pokochać lub znienawidzić, ale ciężko przejść obok niego obojętnie. Jest świeży, bezkompromisowy i ryzykowny, a jednocześnie klimatyczny i szalenie chwytliwy. A także, przynajmniej póki co, jedyny w swoim rodzaju.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Ocena:</strong>&nbsp;<strong>9/10</strong></p>
<p>&nbsp;<iframe src="https://www.youtube.com/embed/NjRUjGH3MtI" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"><span data-mce-type="bookmark" style="display: inline-block; width: 0px; overflow: hidden; line-height: 0;" class="mce_SELRES_start">﻿</span></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/gost-possessor-2018/">GOST &#8211; &#8222;Possessor&#8221; (2018)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/gost-possessor-2018/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
