<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>reaggae - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/reaggae/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/reaggae/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Wed, 12 Aug 2026 10:59:54 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>reaggae - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/reaggae/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>KEITH RICHARDS &#8211; &#8222;Main Offender&#8221; (1992/2022)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/keith-richards-main-offender-1992-2022/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/keith-richards-main-offender-1992-2022/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Lach]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 18 Mar 2022 06:18:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[1992]]></category>
		<category><![CDATA[2022]]></category>
		<category><![CDATA[blues rock]]></category>
		<category><![CDATA[cd]]></category>
		<category><![CDATA[Keith Richards]]></category>
		<category><![CDATA[Keith Richards Main Offender]]></category>
		<category><![CDATA[legendy rocka]]></category>
		<category><![CDATA[lp]]></category>
		<category><![CDATA[reaggae]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[reedycje]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[rock]]></category>
		<category><![CDATA[rock and roll]]></category>
		<category><![CDATA[The Rolling Stones]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=244739</guid>

					<description><![CDATA[<p>Po niezwykle udanym solowym debiucie w postaci płyty Talk Is Cheap (1988) w 1992 roku Keith Richards zaprezentował słuchaczom kolejne studyjne dzieło,&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/keith-richards-main-offender-1992-2022/">KEITH RICHARDS &#8211; &#8222;Main Offender&#8221; (1992/2022)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Po niezwykle udanym solowym debiucie w postaci płyty <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/keith-richards-talk-is-cheap-1988-2019/" target="_blank" rel="noopener"><em><strong>Talk Is Cheap</strong></em> </a>(1988) w 1992 roku Keith Richards zaprezentował słuchaczom kolejne studyjne dzieło, <em><strong>Main Offender</strong></em>. W międzyczasie artysta nie próżnował, nagrywając z <strong>The Rolling Stones</strong> (album <em><strong>Steel Wheels</strong></em>) i koncertując, także z autorskim materiałem. Drugi longplay zbierał całkiem przyzwoite recenzje, ale nie powtórzył komercyjnego sukcesu poprzednika. Nie można się temu dziwić, bo była to płyta zdecydowanie mniej efektowna, pozbawiona komercyjnego zacięcia i ewidentnych radiowych singli. Niemniej jej aranżacyjna zgrzebność i prostota użytych środków broni się – po latach zwłaszcza.</p>
<p>Trzydziesta rocznica wydania <em><strong>Main Offender</strong></em>, i zaproponowana przez <strong>BMG</strong> reedycja, to doskonała okazja, by przypomnieć sobie zawartość albumu. Płyta być może nie przypadnie do gustu tym, którzy szukają w muzycy rockowej popisów, nowych dróg, rozbudowanych kompozycji czy stadionowych hymnów. <em><strong>Main Offender</strong></em> to niby nie porywająca, ale na swój sposób szlachetna, bo szczera propozycja. Nagrana w dodatku przez świetnych muzyków, którzy postanowili nie popisywać się nadmiernie, ale skupić na rzetelnej robocie. Piosenki na tym albumie są bardziej organiczne i pozornie pozbawione wszelkich ozdobników. Pozornie, bo tych nie brakuje, tyle że  kryją się często w tle, są dawkowane z umiarem. Jak z dobrą, starą whisky – za posmakiem kolejowych podkładów i torfu chowa się bogaty bukiet, wyczuwany na języku po czasie.</p>
<p>Niemal wszystko zaczyna się tu od prostego uderzenia perkusji w 4/4 (zmienia się głównie tempo), za którym rusza przybrudzony rockandrollowy riff, tak charakterystyczny dla <strong>Richardsa</strong>, że nie da się go pomylić z żadnym innym – przykładem czego choćby <em><strong>999</strong></em>, <em><strong>Eileen</strong></em> i <em><strong>Runnin To Deep</strong></em>. Dwa, trzy takty gitary wystarczą, by rozpoznać artystę jak po liniach papilarnych. Zdarty tenor tylko podkreśla efekt. Choć skład muzyków na <em><strong>Main Offender</strong></em> nie zmienił się w stosunku do <strong><em>Talk Is Cheap</em></strong> – założycielowi <strong>The Rolling Stones</strong> towarzyszy ponownie zespół <strong>The X-Pensive Winos</strong> – to jednak ewoluowało podejście do kompozycji i produkcji.</p>
<p>Plejada doskonałych instrumentalistów oszczędniej korzysta z niepospolitej skądinąd gamy możliwości. Oprócz zgrzytliwych gitar, pulsującego prosto basu i skromnie brzmiącej perkusji, odezwą się tutaj od czasu do czasu organy, fortepian i klawinet, nienachalne dęciaki (<em><strong>Hate It When You Leave</strong></em>), albo gospelowe chórki (<em><strong>Bodytalks</strong></em> i <em><strong>Demon</strong></em>) – wszystko to jednak nie przebija się na pierwszy plan. Dla kogoś może to być minus, ale w prostocie takiej kompozycji tkwi jakaś siła. Niby jest do bólu przewidywalna, a jednak kusi swą brudną subtelnością. <strong>Richards</strong> skomentował zresztą swoje podejście do muzyki w tamtym czasie dość precyzyjnie: <em>Jeśli jesteś muzykiem, to cisza jest Twoim płótnem i nigdy nie chcesz jej całkowicie zapełnić… A jednym z najciekawszych fragmentów muzyki jest ten, kiedy nie grasz.</em></p>
<p>Od tej korzennej, rockandrollowej propozycji pewną drobną odskocznię stanowi jedynie tak lubiane przez Richardsa reggae (Words of Wonder) czy staroświecka, podszyta soulem rodem z <strong>Motown</strong> piosenka <em><strong>Hate It When You Leave</strong></em>. Tekstowo zaś <strong>Richards</strong> nie udaje kogoś, kim nie jest i porusza się po tematach nieobcych dla mężczyzny w średnim wieku, który sporo widział i słyszał oraz niejednego doświadczył.</p>
<p>Skoro muzyczna zawartość wciąż się broni, należy zapytać, czy warto sięgać po reedycję. Bardziej szczegółowo<a href="https://kvlt.pl/newsy/keith-richards-odsluch-reedycji-plyty-main-offender/" target="_blank" rel="noopener"> omawiał </a>zawartość poszczególnych boksów mój redakcyjny kolega. Komu wydatki nie straszne, może zaopatrzyć się w wydanie Super Deluxe Box. Bez względu na to, czy muzyka przypadnie nam do gustu, pod kątem edytorskim to wznowienie jest po prostu świetne. Przypomnę tutaj moje omówienia studyjnego albumu <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/keith-richards-talk-is-cheap-1988-2019/" target="_blank" rel="noopener"><em><strong>Talk Is Cheap</strong></em></a> i koncertowej płyty <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/keith-richards-live-at-the-hollywood-palladium/" target="_blank" rel="noopener"><em><strong>Live ath the Hollywood Palladium</strong></em></a>. Nawet podstawowa dwupłytowa wersja, wydana w formie książeczki, stanowić będzie ozdobę każdej kolekcji. Trochę zdjęć, rękopisów, czarne krążki CD – ma to klasę.</p>
<p>Należy dodać, że do reedycji dołączony jest materiał z koncertu z 1992 roku <strong><em>Winos Live In London ‘92</em></strong>, zarejestrowanego w <strong>The Town &amp; Country Club</strong> w Kentish Town. To okazja, by przekonać się jak prezentował się ten skład na żywo. A prezentował się naprawdę dobrze, dziarsko, z pewnym polotem i scenicznym luzem. Oprócz solowych piosenek znalazło się tu miejsce na pochodzące z repertuaru Stonesów &#8211; <em><strong>Happy</strong></em> i absolutny klasyk w postaci <em><strong>Gimme Shelter</strong></em>. Ta druga piosenka została jednak w tej wersji odarta ze swej mocy i wypada blado (nie rzutuje to na szczęście na wysoką jakość całości).</p>
<p>Fani <strong>Richardsa</strong> i <strong>The Rolling Stones</strong> na pewno sięgną po tę reedycję, co najwyżej będą się zastanawiać nad wersją. Inni powinni przynajmniej się zainteresować, bo warto.</p>
<p style="text-align: right;">Muzyka: <strong>7,5/10</strong><br />
Wydanie: <strong>9/10</strong></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/keith-richards-main-offender-1992-2022/">KEITH RICHARDS &#8211; &#8222;Main Offender&#8221; (1992/2022)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/keith-richards-main-offender-1992-2022/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>SKANKAN &#8211; &#8222;Bourbon, Whiskey, Gin&#8221; (2022)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/skankan-bourbon-whiskey-gin-2022/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/skankan-bourbon-whiskey-gin-2022/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Lach]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Feb 2022 09:56:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2022]]></category>
		<category><![CDATA[punk rock]]></category>
		<category><![CDATA[reaggae]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[rock]]></category>
		<category><![CDATA[rock'n'roll]]></category>
		<category><![CDATA[rocksteady]]></category>
		<category><![CDATA[ska]]></category>
		<category><![CDATA[Skankan]]></category>
		<category><![CDATA[SKANKAN Bourbon Whiskey Gin]]></category>
		<category><![CDATA[Sosnowiec]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=242946</guid>

					<description><![CDATA[<p>Na słoneczną mizerię końca zimy ska jak znalazł! Sosnowiecki Skankan, jeden z rodzimych tuzów stylu, powraca właśnie z nową płytą Bourbon, Whiskey,&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/skankan-bourbon-whiskey-gin-2022/">SKANKAN &#8211; &#8222;Bourbon, Whiskey, Gin&#8221; (2022)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Na słoneczną mizerię końca zimy ska jak znalazł! Sosnowiecki <strong>Skankan</strong>, jeden z rodzimych tuzów stylu, powraca właśnie z nową płytą <em><strong>Bourbon, Whiskey, Gin</strong></em>. Kilkanaście lat minęło od ostatniego albumu, niemal trzy dekady od założenia zespołu, a panowie wciąż potrafią wykrzesać z siebie sporo energii. To takie piosenki, które od razu wprawiają w dobry nastrój. Materiał wypada witalnie i chwytliwie. Od słonecznej Jamajki, przez zatłoczone angielskie puby, na bramach zagłębiowskich kamienic kończąc – ciekawy to spacer, pełen wrażeń, wspomnień, nawiązań, jednak bez oczywistych zapożyczeń. W sam raz dla fanów.</p>
<p>Duża w tym zasługa umiejętnego wykorzystania bogatego instrumentarium. Dziewięcioosobowy skład – oraz liczne grono zaproszonych gości – daje spore możliwości, ale i może generować pewien niezamierzony chaos. <strong>Skankan</strong> jednak w pełni czerpie z potencjału muzyków, nie szarżując za bardzo w aranżacjach. Piosenki brzmią zatem klasycznie, a jednocześnie nie czuć woni naftaliny. Sekcja dęta, jak na ska przystało, nie jest tylko dodatkiem, tłem, ale w wielu piosenkach podbija energię i zmusza do pląsów. Produkcja w dodatku uwypukla to, co w tej propozycji istotne. Płyta brzmi soczyście, ciepło, wyraziście – na pewno ponadprzeciętnie wobec innych tego typu propozycji. Kolejnym atutem jest pewien eklektyzm, który nie pozwala się nudzić. Oprócz klasycznego ska w duchu <strong>The Specials</strong> mamy i bardziej popowe podejście w stylu <strong>Madness</strong>, słoneczne rocksteady, pulsujące reggae (kojarząca mi się z <strong>Daabem</strong> piosenka <em><strong>Żonie</strong></em>), punkowy sznyt (<em><strong>Chujnia</strong></em> z udziałem śp. <strong>Roberta Brylewskiego</strong>), rock and rollową moc, a także, co zaskakujące, nieco pastiszowe klimaty rodem z popowo-funkowych lat 70. (<em><strong>Kołysanka dla Dareczka</strong></em>).</p>
<p>Oczywiście trzeba lubić tego typu granie, które i tak najlepiej sprawdza się na koncertach, gdzie łysi w szelkach napędzają pogo, a zakochane pary tańczą – wszyscy zbratani dźwiękiem i chęcią dobrej zabawy. Są tu momenty dobre do wspólnych śpiewów, są radiowe refreny, ale bywa też i nostalgicznie, bo zarys tematów lirycznych jest szeroki. Miks polskich i angielskich tekstów nie przeszkadza – bywa dzięki temu swojsko, a gdy zespół przechodzi na język Szekspira, można ulec złudzeniu, że siedzimy w londyńskim pubie.</p>
<p>Jak wiadomo bourbon, whiskey i gin towarzyszą nam zarówno w chwilach szczęścia jak i smutku. Nowy album <strong>Skankana</strong> także przynosi różne emocje. Mam jednak wrażenie, że jest przede wszystkim optymistyczny, choć bez młodzieńczej naiwności. Nie oznacza to jednak, że mamy do czynienia z płytą trywialną. Zresztą jak to ska – służyło i służy zabawie, ale przecież nigdy nie było popularne wśród tych, którym zawsze powodzi się najlepiej, wszak rodziło się i ewoluowało wśród ludzi bez oszczędności w szwajcarskich bankach. Oczywiście, że zespół nie odkrywa nowych dróg dla stylu, nie kładzie na łopatki jego mistrzów – ale udało się, jak sądzę, nagrać płytę bez słabej piosenki, z przynajmniej kilkoma doskonałymi numerami koncertowymi.</p>
<p>Dodatkowym atutem jest ładne wydanie albumu. Wiadomo, można posłuchać na <strong>Spotify</strong> czy <strong>Tidal</strong>, ale kto sięgnie po wersję fizyczną, dostanie naprawdę solidne wydanie z fajnymi fotkami i eleganckim czarno-złotym etui.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/skankan-bourbon-whiskey-gin-2022/">SKANKAN &#8211; &#8222;Bourbon, Whiskey, Gin&#8221; (2022)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/skankan-bourbon-whiskey-gin-2022/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
