<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>recenzja 2019 - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/recenzja-2019/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/recenzja-2019/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Thu, 27 Aug 2026 09:14:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>recenzja 2019 - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/recenzja-2019/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>FRUST &#8211; &#8222;Recuring Dreams&#8221; (2019)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/frust-recuring-dreams-2019/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/frust-recuring-dreams-2019/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Maciek Masta]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 May 2019 21:59:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[austriacki black metal]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[Frust]]></category>
		<category><![CDATA[industrial metal]]></category>
		<category><![CDATA[post-black metal]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja 2019]]></category>
		<category><![CDATA[Recuring Dreams]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=165037</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nie znoszę takich albumów. Wkładasz krążek i nie wiesz, czy coś się spieprzyło w odtwarzaczu, czy tak właśnie ma być. I choć&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/frust-recuring-dreams-2019/">FRUST &#8211; &#8222;Recuring Dreams&#8221; (2019)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Nie znoszę takich albumów. Wkładasz krążek i nie wiesz, czy coś się spieprzyło w odtwarzaczu, czy tak właśnie ma być. I choć lubię klimaty industrialne, to intro <strong><em>To the Bone</em></strong> austriackiego tworu <strong>Frust</strong> jest ciężkie do odsłuchania. Zaciekawiło mnie więc, jak się ma reszta tego debiutanckiego longplaya. To jest dopiero zabieg marketingowy.</p>
<p>Ano jedno co trzeba powiedzieć, to że reszta tego wydanego własnym nakładem krążka jest bardzo spójna z jego początkiem, pomimo faktu, że muzycy wędrują z klimatami od Sasa do lasa. Mamy więc w tej postindustrialnej apokalipsie utwory ostre i bardzo blackowe (<strong><em>Sfrawd Dica</em></strong>), jak i klimatyczne i melancholijne (<strong><em>Recuring Dreams)</em></strong>. Choć i tu trzeba wziąć niezłą poprawkę, gdyż zmiany tempa i klimatu w utworach zdarzają się co kilka chwil. Ledwie okrzepniesz w przesterowanej gitarowo perkusyjnej połajance, a tu bach &#8211; partia klawiszy brzmiąca mi jak alternatywne intro do <strong>Fallouta</strong>.</p>
<p>Chyba każdy z utworów ma w sobie coś niesamowitego. Jak choćby piękne partie wokalne a’la <strong><em>Ave Maria</em></strong> w utworze <strong><em>Earth</em></strong>. Albo <strong>anathemowe</strong> klimaty w <strong><em>Vita Somnium Breve</em></strong>, zwłaszcza w partiach gitarowych i wokalnych. Albo pokręcona i chora do szpiku stylistyka w utworze <strong><em>Call of Madness</em></strong>, który jest tak okropny, że aż niesamowity &#8211; na pewno nie piękny, ale bardzo ciekawy. Albo kolejny za nim dysonujący zupełnie ze swoim poprzednikiem <strong><em>Frei im Traum</em></strong>. Delikatny, nostalgiczny, powolny i leniwy, ale z podskórnym przyspieszonym tętnem odzwierciedlonym przez wyciszone, ale szybkie partie perkusyjne. Albo podobny w klimacie <strong><em>Till Dawn Redeems Me</em></strong>, tyle że może bardziej nostalgiczny dzięki partiom smyczkowym.</p>
<p>Reasumując, album ma przynajmniej tyle twarzy, ile jest w nim utworów. W czterdziestu minutach muzycy ukryli tyle różnych uczuć, że niejedna kapela w całej swojej dyskografii by tego nie ogarnęła. A wszystko to jest doskonale przemyślane. Album pomimo skrajnych różnic pomiędzy utworem pierwszym i ostatnim wydaje się spójny niczym <strong><em>Crimson Idol</em></strong> <strong>WASP</strong>u czy inny koncept-album. I aż strach pomyśleć, że to dopiero pierwsze (nie licząc EPki z zeszłego roku) pełnowymiarowe dzieło Austriaków.</p>
<p><strong><em>Recuring Dreams</em></strong> to nie jest album dla wszystkich. Nie spodoba się ani blackowym purystom, ani przywiązanych do post-blackowej estetyki słuchaczom. Natomiast wszyscy ci, którzy poszukują w tym gatunku wszystkiego, co nietypowe i niesztampowe powinni zachwycić się <strong>Frustowym</strong> graniem. Może i nie ma na tym albumie hitów, które będziemy śpiewali pod prysznicem, ale ten debiut to krążek, który otwiera oczy niedowiarkom i to na zupełnie nowe pola muzyki industrialno-post-metalowej.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/frust-recuring-dreams-2019/">FRUST &#8211; &#8222;Recuring Dreams&#8221; (2019)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/frust-recuring-dreams-2019/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
