<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>riot rock - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/riot-rock/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/riot-rock/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Tue, 22 May 2018 07:33:54 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>riot rock - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/riot-rock/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>THE UNREST &#8211; &#8222;Keep It Real&#8221; (2018)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/the-unrest-keep-it-real-2018/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/the-unrest-keep-it-real-2018/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Pietrzak]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 May 2018 18:26:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[album review]]></category>
		<category><![CDATA[Enter Shikari]]></category>
		<category><![CDATA[grunge]]></category>
		<category><![CDATA[Haldor Grunberg]]></category>
		<category><![CDATA[Keep It Real]]></category>
		<category><![CDATA[Pitchshifter]]></category>
		<category><![CDATA[post-hardcore]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[riot rock]]></category>
		<category><![CDATA[rock ale jaki!]]></category>
		<category><![CDATA[The Unrest]]></category>
		<category><![CDATA[Unrest]]></category>
		<category><![CDATA[znów ten Haldor]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=135100</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kto choć odrobinę orientuje się w moich gustach (bo ja nie do końca), tudzież preferencjach, na pewno dostrzega pewną prawidłowość, polegającą na&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/the-unrest-keep-it-real-2018/">THE UNREST &#8211; &#8222;Keep It Real&#8221; (2018)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kto choć odrobinę orientuje się w moich gustach (bo ja nie do końca), tudzież preferencjach, na pewno dostrzega pewną prawidłowość, polegającą na umiłowaniu hybrydowych, poplątanych zestawień muzycznych. W czasach, kiedy ze wszystkich stron jesteśmy zalewani różnego rodzaju dźwiękami, coraz trudniej o uwagę i skupienie na jednym, konkretnym nurcie. I to już się nie zmieni. Magia tworzenia i odbioru muzyki polega na prostych założeniach &#8211; niech ten konkretny projekt muzyczny niesie ze sobą jakiś przekaz, niech utkwi w trzewiach, niech zapuści korzenie w głowie. Proste, prawda? Nieprawda. A tak się składa, że od tygodni patrzę na piętrzące się płyty do recenzji, wszystkie wysłuchane, przebrane, tymczasem to pewna świeżynka w bardzo zwięzłej acz treściwej propozycji debiutantów&nbsp;<strong>The Unrest </strong>wmanewrowała mnie w niezły przestój.&nbsp;Już sama nota prasowa o składzie zespołu wywołuje zaciekawienie &#8211; mamy tu przedstawicieli&nbsp;z Polski, Anglii, Brazylii i Francji, grają ponoć tzw. riot rock, czerpiąc z hardcore&#8217;u, post rocka, drum and bass&#8217;u, grunge&#8217;u, a nawet rave&#8217;u. Hybryda jak się patrzy! Zespół zawiązał się rok temu, zaś pierwsza EPka pt.&nbsp;<em><strong>Keep It Real&nbsp;</strong></em>światło dzienne ujrzała&nbsp;<strong>17 maja br.</strong> Materiał zarejestrowano w <strong>Monochrom Studio</strong>, a w miksie swoje zgrabne, długachne paluchy wymaczał <strong>Haldor Grunberg</strong>. Zajrzyjmy więc do środka.</p>
<p>Na EPkę&nbsp;<em><strong>Keep It Real</strong></em> składają się 4 utwory, dość krótkie i dość bogato zaaranżowane. Pierwszy numer&nbsp;<em><strong>Unrest Rising&nbsp;</strong></em>z miejsca kupił mnie swoją dynamiką, rozbujanym riffem i fantastycznym, nieczystym, ale soczystym wokalem <strong>Luke&#8217;a Greenwooda</strong>. Przede wszystkim ta histeria w głosie, ujmujący brytyjski akcent i piękne wysokie tony w połączeniu z partiami krzyczanymi dają świetny efekt finalny. Wyjątkowo podoba mi się rozdygotanie w głosie i niedoskonałości, które podbijają klimat kontrolowanego chaosu w kompozycjach na wydawnictwie. Do tego skojarzenia ze stylem śpiewania w pewnym momencie nasuwają się same. Czy fraza pierwszego numeru &#8222;(&#8230;)we&#8217;re so pretty, pretty vacant&#8221; nie nawiązuje aby do numeru <strong>Sex Pistols</strong>? Jak się później okazuje, punkowy cień w kompozycjach jest całkiem wyraźny. Zagadkę pozostawiam otwartą i płynnie przechodzę dalej. Następny utwór <em><strong>Below the Line</strong> </em>rozpoczyna popis perkusyjny <strong>Robsona</strong> <strong>Goncalvesa</strong>, który właściwie błyszczy w każdym numerze na <em><strong>Keep It Real</strong></em>. Słychać tu post-hardcore&#8217;owe zacięcie z pewnym punkowym etosem, szczególnie lirycznie, ale jednak z zachowaniem równowagi pomiędzy wybuchem instrumentów, melodią a wokalnymi partiami krzyczanymi. <em><strong>Shout</strong></em> z kolei nieco zwalnia do bujających riffów <strong>Mateusza Rybki</strong> i znów wpadającego w ucho refrenu. Zakończenie albumu przychodzi zdecydowanie za szybko w utworze <em><strong>Fake Progress</strong></em>, gdzie natomiast na uwagę zasługuje&nbsp;<strong>Alexis Leroy</strong> i jego elektroniczne, niemal drum&#8217;n&#8217;basowe wstawki, które tym razem wychodzą na pierwszy plan w zwrotkach. Ponownie otrzymujemy chwytliwe, proste refreny, energetyczne tempo i przyjemne bujanie gitar. I koniec. Niemożliwe.</p>
<p>Podsumowanie zaczynam więc od minusów, a właściwie jednego negatywu. EPka jest za krótka! Być może zespół taki miał pomysł, aby jedynie błysnąć, śmignąć jak japoński bullet-train, zaznaczyć swoją obecność i narobić smaku na więcej. Ledwo rozpakowałam EPkę, a już się skończyła i pozostawiła niedosyt. Wybaczam jednak wszystko, z nadzieją na pełnoprawny album <strong>The Unrest</strong>. Muzykę tego międzynarodowego projektu podciągam pod wpływy na przykład&nbsp;<strong>Pitchshifter</strong>&nbsp;w łagodniejszej odsłonie za czasów albumów <em><strong>Deviant</strong></em> czy&nbsp;<strong><em>PSI,</em></strong>&nbsp;czy nieznaczne echa&nbsp;<strong>Enter Shikari</strong>. Warto jednak zaznaczyć, że brzmienie&nbsp;<strong>The Unrest</strong>&nbsp;na szczęście jest odpowiednio wyważone, w jakiś sposób świeże, utwory aż kipią zaraźliwą energią i konkretnym przekazem, dzięki czemu&nbsp;<em><strong>Keep It Rea</strong><strong>l</strong></em> zwyczajnie łykam bez popitki. Mam wrażenie, że może się tu zdarzyć więcej i mocniej, to jeszcze nie wszystko. Czy Panowie pozostaną przy opcji z rdzeniem &#8222;rock&#8221;, czy też zwrócą się ku nieco cięższemu przyłożeniu (na co wcale bym się nie obraziła), z pewnością będę śledzić ich poczynania i sprawdzę, co kombinują w przyszłości.<strong>&nbsp;</strong>Tak jest, drodzy czytelnicy, <strong>The Unrest</strong> warto zapamiętać!&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/nstPlxhEf_k" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/the-unrest-keep-it-real-2018/">THE UNREST &#8211; &#8222;Keep It Real&#8221; (2018)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/the-unrest-keep-it-real-2018/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
