<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Roy Mayorga - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/roy-mayorga/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/roy-mayorga/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Fri, 17 Jan 2020 15:11:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Roy Mayorga - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/roy-mayorga/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>MARK MORTON &#8211; &#8222;Anesthetic&#8221; (2019)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mark-morton-anesthetic-2019/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mark-morton-anesthetic-2019/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz W.]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 Mar 2019 12:30:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2019]]></category>
		<category><![CDATA[Alex Bent]]></category>
		<category><![CDATA[Alissa White-Gluz]]></category>
		<category><![CDATA[Anesthetic]]></category>
		<category><![CDATA[Chester Bennington]]></category>
		<category><![CDATA[Chuck Billy]]></category>
		<category><![CDATA[David Ellefson]]></category>
		<category><![CDATA[groove metal]]></category>
		<category><![CDATA[Jacoby Shaddix]]></category>
		<category><![CDATA[Jake Oni]]></category>
		<category><![CDATA[jean-paul gaster]]></category>
		<category><![CDATA[Josh Todd]]></category>
		<category><![CDATA[Marc Paul]]></category>
		<category><![CDATA[Mark Lanegan]]></category>
		<category><![CDATA[Mark Morales]]></category>
		<category><![CDATA[Mark Morton]]></category>
		<category><![CDATA[Mike Inez]]></category>
		<category><![CDATA[myles kennedy]]></category>
		<category><![CDATA[Naeemah Maddox]]></category>
		<category><![CDATA[Paulo Gregoletto]]></category>
		<category><![CDATA[Randy Blythe]]></category>
		<category><![CDATA[Ray Luzier]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[Roy Mayorga]]></category>
		<category><![CDATA[Spinefarm Records]]></category>
		<category><![CDATA[Steve Gorman]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=158363</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy mamy na sali fanów Lamb of God? Jeśli tak, to mam dla Was dwie wiadomości – dobrą i złą. Zła jest&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mark-morton-anesthetic-2019/">MARK MORTON &#8211; &#8222;Anesthetic&#8221; (2019)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Czy mamy na sali fanów <strong>Lamb of God</strong>? Jeśli tak, to mam dla Was dwie wiadomości – dobrą i złą. Zła jest taka, że ekipa <strong>Randy’ego Blythe’a </strong>nadal nie wypuściła żadnego nowego materiału, nic, nawet najmniejszego riffu ze wstępnie zapowiadanego na grudzień bieżącego roku następcy <strong><em>VII: Sturm und Drang</em></strong>. Dobra zaś jest taka, że czas oczekiwania na nowy album Baranka Bożego możecie umilić sobie solowym albumem gitarzysty <strong>LoG</strong> – <strong>Marka Mortona</strong>. &nbsp;Już na samym starcie mogę Wam obiecać, że momentami będziecie czuli się jak w domu.</p>
<p>Do nagrania powstającego przez kilka lat <strong><em>Anesthetic </em>Morton </strong>zaprosił prawdziwą plejadę gwiazd metalowej i około-metalowej sceny. Za mikrofonem usłyszymy więc nazwiska takie jak <strong>Chuck Billy </strong>(<strong>Testament</strong>), <strong>Alissa White-Gluz </strong>(<strong>Arch Enemy</strong>), <strong>Myles Kennedy </strong>(<strong>Alter Bridge</strong>), <strong>Randy Blythe </strong>(<strong>Lamb of God</strong>), nieżyjący już <strong>Chester Bennington </strong>(<strong>Linkin Park</strong>) czy sam <strong>Mark Morton </strong>we własnej osobie. Jakby tego było mało, wielkie osobistości zajmują się również grą – oprócz gitarzysty <strong>Lamb of God</strong> grającego w każdym utworze, w różnych numerach można usłyszeć chociażby <strong>Mike’a Ineza </strong>z <strong>Alice in Chains</strong>, <strong>Davida Ellefsona </strong>z <strong>Megadeth</strong>, <strong>Roya Mayorgę </strong>ze <strong>Stone Sour </strong>czy <strong>Raya Luziera </strong>na co dzień reprezentującego barwy zespołu <strong>Korn</strong>. A na tym robiąca spore wrażenie lista gości się nie kończy. Jak widać goście <strong>Mortona </strong>reprezentują różne gatunki ciężkiej muzyki – naturalnie rodzi się więc pytanie, co finalnie wyszło z tego miksu?</p>
<p>Zaczynamy od głosu z zaświatów &#8211; album rozpoczyna się singlowym <strong><em>Cross Off</em></strong> nagranym wraz z nieodżałowanym <strong>Benningtonem</strong>. Utwór ten jest ostatnim kawałkiem, jaki nagrał nieżyjący już frontman <strong>Linkin Park</strong>. Jest to godne pożegnanie tego wspaniałego wokalisty, a zarazem chyba najbardziej metalowe wydanie <strong>Benningtona, </strong>jakie komukolwiek dane będzie usłyszeć. Wielka szkoda, że jego macierzysta kapela w ostatnich latach poszła w tę stronę, w którą poszła, czasu jednak nie da się już cofnąć i pozostaje się cieszyć z tego, że w swoim ostatnim dziele artysta wspiął się na wyżyny swoich umiejętności. Po tym brzmiącym jak <strong>Lamb of God </strong>z innym wokalistą utworze mikrofon przejmuje znany z <strong>Papa Roach Jacoby Shaddix</strong>.<strong> <em>Sworn Apart </em></strong>brzmi jak łagodniejsza wersja <strong>Lamb of God</strong>, aczkolwiek w tym numerze bardziej niż melodia czy wokal uwagę przykuwa świetne solo <strong>Mortona</strong>.</p>
<p>Następnie mamy kilka petard z rzędu. Znakomite <strong><em>Axis</em> </strong>ze świetnym <strong>Markiem Laneganem </strong>za mikrofonem jest pierwszym odstępstwem od „lambofgodowego” stylu, a solo głównej gwiazdy albumu ponownie robi wrażenie. Następnie kolejne nawiązanie do macierzystej kapeli <strong>Mortona</strong> – tym razem w postaci kopiącego zadek ciężkiego thrashowego <strong><em>The Never</em></strong>, w którym wokalami zajmuje się duet <strong>Chuck Billy </strong>oraz <strong>Jake Oni</strong>. Z podłogi podnieść można się przy kolejnym w kolejce, rockowym wręcz <strong>Save Defiance, </strong>przy którym ci bardziej uzdolnieni mogą wyśpiewywać chwytliwy refren wraz z <strong>Mylesem Kennedym</strong><em>. </em><strong>&nbsp;</strong>Najlepszy moment nadchodzi jednak dopiero w <strong><em>Blur</em></strong>, do którego zaśpiewania poproszono <strong>Marka Moralesa </strong>znanego z zespołu <strong>Sons of Texas</strong>. <strong>Morales </strong>śpiewa znakomicie, a <strong>Morton </strong>dorzuca do tego chyba najlepszą solówkę na całym albumie.</p>
<p>Niestety <strong><em>Anesthetic </em></strong>nie ustrzegł się drobnej zniżki formy – ta występuje tu w postaci hardrockowego <strong><em>Back From the Dead </em></strong>i <strong><em>Reveal</em></strong>. Żaden z tych utworów nie jest tragiczny, są one po prostu przeciętne i z różnych powodów nie pasują do pozostałej części krążka &#8211; w pierwszym z nich we znaki daje się irytująca maniera wokalna <strong>Josha Todda</strong>, drugi zaś wydaje się przekombinowany pod kątem aranżacyjnym (szkoda, bo <strong>Neemah Maddox </strong>zaśpiewała go świetnie)<strong>. </strong></p>
<p>Pora na oddanie głosu <strong>Markowi Mortonowi </strong>– i to dosłownie, gdyż to gitarzysta <strong>Lamb of God </strong>śpiewa w kolejnym na krążku <strong><em>Imaginary Days, </em></strong>symbolizującym powrót albumu na wysoki poziom (choć do najlepszych fragmentów albumu brakuje mu „dość trochę”). Ten wolny utwór jest ostatnim momentem wytchnienia przed prawdziwą bombą odpaloną na sam koniec <strong><em>Anesthetic</em></strong><em> – <strong>Truth is Dead </strong></em>spokojnie mógłby być podpisany jako <strong>Lamb of God feat. Alissa White-Gluz</strong>. Obok wokalistki <strong>Arch Enemy </strong>(tutaj nie tylko krzyczącej, ale również śpiewającej!) usłyszymy w tym numerze <strong>Randy’ego Blythe’a</strong> (momentami również na czysto) , a obsadzającej mikrofon parze towarzyszy riff niemalże żywcem wyjęty z dowolnej płyty <strong>Lamb of God</strong>.</p>
<p>Czterdzieści minut minęło jak z bicza strzelił, jakby tu teraz podsumować ten krążek? Najbliższym prawdzie będzie stwierdzenie, że <strong><em>Anesthetic </em></strong>brzmi jak <strong>Lamb of God </strong>bez <strong>Randy’ego Blythe’a </strong>(chociaż też nie do końca), byłoby to jednak krzywdzące wobec tych kilku znakomitych utworów, które stylistycznie odbiegają od tego, do czego przyzwyczaiła nas macierzysta kapela <strong>Marka Mortona</strong>. Mimo wszystko trochę szkoda, że utwory takie jak <strong><em>Axis </em></strong>czy <strong><em>Blur </em></strong>muszę nazywać perełkami – gdyby gitarzysta <strong>LoG</strong> poszedł w takim kierunku w większej liczbie utworów, to zapewne pisałbym teraz o arcydziele. A piszę o rewelacyjnym albumie, który do gustu przypadnie głównie fanom sami-wiecie-którego zespołu.</p>
<p style="text-align: right;">Ocena:&nbsp;<strong>9/10</strong></p>
<p><strong>Mark Morton</strong> na&nbsp;<a href="https://www.facebook.com/markmortonmusic/"><strong>Facebooku</strong></a></p>
<p><iframe width="100%" height="400" src="https://www.youtube.com/embed/KO5lvmJU29c" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy">&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;span class=&#8221;mce_SELRES_start&#8221; style=&#8221;width: 0px; line-height: 0; overflow: hidden; display: inline-block;&#8221; data-mce-type=&#8221;bookmark&#8221;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;﻿&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;/span&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;</iframe>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mark-morton-anesthetic-2019/">MARK MORTON &#8211; &#8222;Anesthetic&#8221; (2019)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/mark-morton-anesthetic-2019/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
