<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Rusty Pacemakers - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/rusty-pacemakers/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/rusty-pacemakers/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Jun 2016 15:30:22 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Rusty Pacemakers - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/rusty-pacemakers/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>RUSTY PACEMAKER &#8211; &#8222;Ruins&#8221; (2015)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/rusty-pacemaker-ruins-2015/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/rusty-pacemaker-ruins-2015/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Lach]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Jan 2016 15:50:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Alternative Rock]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka klimatyczna]]></category>
		<category><![CDATA[premiera]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[Rusty Hessel]]></category>
		<category><![CDATA[Rusty Pacemakers]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=12714</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kiedy piszę te słowa za oknem mam widok na ponure, zimowe popołudnie, a recenzowana muzyka doskonale wpisuje się w szarzyznę zapadającego zmroku.&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/rusty-pacemaker-ruins-2015/">RUSTY PACEMAKER &#8211; &#8222;Ruins&#8221; (2015)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy piszę te słowa za oknem mam widok na ponure, zimowe popołudnie, a recenzowana muzyka doskonale wpisuje się w szarzyznę zapadającego zmroku. <strong>Rusty Pacemaker</strong> to jednoosobowy projekt pochodzącego z Austrii muzyka i wokalisty <strong>Rusty Hessela</strong>. Jeśli czarno biała okładka z martwym sokołem leżącym na krawężniku miała mówić coś o muzycznej zawartości, to mówi wiele i trochę oddaje ducha tych utworów. Ale spokojnie &#8211; w smutku rodzą się czasem arcydzieła. Być może w tym przypadku tak nie jest, niemniej <em><strong>Ruins</strong></em> to płyta, która w nurcie melancholijnego smęcenia &#8211; tak przecież lubianego przez mroczne dusze &#8211; mimo wszystko broni się, zwłaszcza gdy poświęci się jej przynajmniej kilka przesłuchań.</p>
<p>W przypadku projektów, gdzie jeden artysta jest sobie sterem, żeglarzem i okrętem istnieje niebezpieczeństwo pożeglowania na wody, które mogą się okazać płytkie. Tutaj udało się jednak uniknąć podobnego kursu, choć całość jest rzeczą jednak hermetyczną. To znaczy ktoś może zakochać się w tych onirycznych dźwiękach bez pamięci &#8211; wszak to wypowiedź dość osobista, która dociera do kogoś w kontakcie intymnym. Mas i rzeszy fanów takim graniem się raczej nie podbija.</p>
<p>Są tutaj kawałki, w których odzywają się mocne gitary i można je nazwać wręcz hardrockowymi &#8222;smutasami&#8221; (<em><strong>Made of Lies</strong></em> albo <em><strong>Matter Over Mind</strong></em>) &#8211; słychać w tym ducha niektórych nagrań <strong>Katatonii</strong>. Do mnie jednak bardziej przemawiają rzeczy bardziej stonowane. Króciutkie, akustyczne <em><strong>Forever</strong></em> może się podobać. Dobrze też wychodzi <strong>Hesselowi</strong> łączenie mocy z wyciszeniem. Troszkę bardziej rozbudowane, lawirujące między balladowym klimatem a dostojnością gotycko &#8211; metalowego grania <em><strong>Candlemess</strong></em> (tu niemal doomowe gitary) , albo <em><strong>Knowing</strong></em> przekonać mogą do siebie miłośników bardzo różnego grania.</p>
<p>Wokal wypadałoby skrytykować, bo wydaje się monotonny, a barwa głosu <strong>Hessela</strong> nie jest szczególnie atrakcyjna. Ale muzyka, w swej specyficznej aurze mroku, pozwala na środki mniej standardowe. Czasem <strong>Rusty</strong> wpada w histeryczną manierę, która ujdzie w tej konwencji, czasem pozwala sobie na szepty, które wypadają już naprawdę przekonująco (<em><strong>Pillow of Silence</strong></em>). Dodatkowym urozmaiceniem jest kobiecy, oniryczny głos (<strong><em>Ocean of Life</em></strong> i <em><strong>Knowing</strong></em>). Być może w popularnym programie szukającym talentów jurorzy byliby &#8222;na nie&#8221;, ale na płycie Austriaka wokale są utrzymane w pewnej konwencji i bronią się.</p>
<p>W wydaniu stonowany, balladowym i mrocznym <strong>Rusty Pacemakers</strong> może przypaść do gustu na przykład fanom &#8222;środkowej&#8221; <strong>Anathemy</strong>. Prostota i klarowność jest zwykle siłą takiego grania &#8211; wystarczy posłuchać wciągających dźwięków <em><strong>Night Angel</strong></em>, opartych na powtarzalnym motywie. Działa? Działa! Nie potrzeba wcale setki nut i rytmicznych połamańców, by osiągnąć pewien efekt skutecznie.</p>
<p>Jeśli nosicie się na czarno, smutek nie jest wam obcy i lubicie rozmyślać nad ideami Schopenhauera, to sięgajcie śmiało po <em><strong>Ruins</strong></em>. Domorośli didżeje szukający muzyki na prywatkę raczej powinni trzymać się z daleka od tej płyty.</p>
<p>Oficjalna strona Rusty Pacemaker na Facebooku: <strong><a href="https://www.facebook.com/rustypacemaker" target="_blank">https://www.facebook.com/rustypacemaker</a></strong></p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/3DRC4vIhKcM" width="680" height="500" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/rusty-pacemaker-ruins-2015/">RUSTY PACEMAKER &#8211; &#8222;Ruins&#8221; (2015)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/rusty-pacemaker-ruins-2015/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
