<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Sars - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/sars/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/sars/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Thu, 06 Aug 2026 15:55:22 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Sars - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/sars/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>SARS &#8211; &#8222;Synthetic Domination&#8221; (2024)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/sars-synthetic-domination-2024/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/sars-synthetic-domination-2024/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Brzeźnicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Sep 2025 15:38:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2025]]></category>
		<category><![CDATA[djent]]></category>
		<category><![CDATA[groove metal]]></category>
		<category><![CDATA[modern metal]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[Sars]]></category>
		<category><![CDATA[Synthetic Domination]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=331931</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ależ ten czas płynie! Biorąc się za tekst do recenzji debiutanckiej płyty Sars byłem pewien, że to pozycja z tego roku, a&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/sars-synthetic-domination-2024/">SARS &#8211; &#8222;Synthetic Domination&#8221; (2024)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Ależ ten czas płynie! Biorąc się za tekst do recenzji debiutanckiej płyty <strong>Sars</strong> byłem pewien, że to pozycja z tego roku, a okazuje się, że miał premierę w grudniu 2024. Pamiętam single w sieci i newsy o premierze, ale i tak jestem zaskoczony czasem, jaki od tego minął.<br />
Album nosi tytuł <strong>Synthetic Domination</strong> i został nagrany i wydany nakładem zespołu. Za grafiki odpowiada <strong>macjana.com</strong> (niestety nie byłem w stanie sprawdzić więcej szczegółów, bo taka strona obecnie nie istnieje).</p>
<p>Zacznijmy od brzmienia. Band zabrał się samodzielnie za nagrania, miksy i mastering. Jak to wyszło? Ano na tyle dobrze, że jak się nie wie, iż kręcone było w domowych warunkach to się tego nie wyłapie. Matex brzmi nowocześnie i „syntetycznie”, co idealnie współgra z kierunkiem muzycznym zespołu. Jest nowomodnie, duszno, ciężko i bez większych ograniczeń. Wszędzie można wyczytać, jakoby <strong>Sars</strong> grał groove metal, co mnie z automatu odrzuca, bo w dzisiejszych czasach często jest to określenie przyklejane zespołom, które sobie nie radzą z rzemiosłem i grają „co-nam-wychodzi metal”. Rzeszowscy muzycy na debiucie grają nie co-im-wychodzi, tylko to, co chcą, i to zawodowo. Fakt, ciężko tę sztukę gdzieś przykleić z czystym sumieniem, sporo się tu dzieje, ale nie jest to groove typu <strong>Soulfly</strong> czy <strong>Ektomorf</strong>. Jest tu zdecydowanie więcej metalu, klasycznego riffowania i częstych wycieczek w kierunku chłosty blastami, a głównym składnikiem są ciężkie łamańce, które by można określić jako okołodjentowe. Do tego pojawiające się solówki są utrzymane w stylistyce zbliżonej do <strong>Meshuggah</strong>, co się chwali i co dodaje całości schizofrenicznej jazdy. Nad całością dominuje bardzo brutalny krzyk <strong>Dyvana</strong>, którego znam bardzo dobrze z grindowego bulgotu w <strong>Epitome</strong>. Tutaj, pomimo że brzmi brutalnie i wręcz <strong>burnesowo</strong> (<strong>Cannibal Corpse</strong>) i tak słychać, że starał się krzyczeć nieco mniej zwierzęco niż to robi w<strong> Epitome</strong>. Jego wokale to element, który na początku sprawiał mi problem, bo gdzieś w tyle głowy słyszałem krzyki nieco mniej growlowane, ale z czasem okazało się, że dobrze się przegryzają, a często pojawiające się szaleńcze screamy wręcz niszczą.</p>
<p>Postęp, jaki się dokonał pomiędzy Epką <strong>Through Reality</strong> (2019) a debiutanckim longiem, jest ogromny. Jeżeli zespół będzie się tak rozwijał, to będziemy mieli do czynienia z poważnym potworem na rodzimej scenie. <strong>Synthetic</strong> <strong>Domination</strong> to naprawdę album godny, pokazujący, że Polska nie tylko black i death metalem stoi i potrafi w inne gatunki. Jedyną radą, jaką mogę im dać na przyszłość, jest rozwój w kierunku większej odróżnialności utworów względem siebie, bo uderzenie i umiejętności już są pro, ale przydałoby się trochę tematów wybijających się ponad poziom i pozostających w głowie na dłużej. Na dziś stwierdzam, że<strong> Sars</strong> nagrał krążek bardziej niż poprawny.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/sars-synthetic-domination-2024/">SARS &#8211; &#8222;Synthetic Domination&#8221; (2024)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/sars-synthetic-domination-2024/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rzeszowski zespół SARS (blastematicgroove-core) wydał debiutancki album</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/underground/rzeszowski-zespol-sars-blastematicgroove-core-wydal-debiutancki-album/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/underground/rzeszowski-zespol-sars-blastematicgroove-core-wydal-debiutancki-album/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Feb 2025 15:38:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Underground]]></category>
		<category><![CDATA[blastematicgroove-core]]></category>
		<category><![CDATA[Sars]]></category>
		<category><![CDATA[SARS Synthetic Domination]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=318147</guid>

					<description><![CDATA[<p>SARS to zespół z Rzeszowa, aktywny od 2018 roku. Grupa jest znana ze swojego unikalnego brzmienia, które określają jako “Blastematicgroove-core”. Ten gatunek&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/underground/rzeszowski-zespol-sars-blastematicgroove-core-wydal-debiutancki-album/">Rzeszowski zespół SARS (blastematicgroove-core) wydał debiutancki album</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div>
<p><strong>SARS</strong> to zespół z Rzeszowa, aktywny od 2018 roku. Grupa jest znana ze swojego unikalnego brzmienia, które określają jako “Blastematicgroove-core”. Ten gatunek to połączenie intensywnych blastów, skomplikowanych matematycznych podziałów rytmicznych oraz wolniejszych, groove’owych elementów core. Efektem jest eksperymentalny i dynamiczny styl muzyczny, który przesuwa granice tradycyjnego metalu i core.</p>
<p>Muzyka <strong>SARS</strong> eksploruje złożone rytmy i struktury, jednocześnie kładąc duży nacisk na groove, oferując słuchaczom świeże i angażujące doświadczenie.</p>
<p>Muzykę na debiutancki album zarejestrowano w <strong>BLAStudio</strong>. Całość zmiksował i zmasterował gitarzysta zespołu &#8211; <strong>Marcin &#8222;Cinek&#8221; Jasiewicz</strong>. Oprawę graficzną wydawnictwa stworzył <strong>Maciej Janas</strong> z zespołu <strong>Ketha</strong>. Album &#8222;<i><strong>Synthetic Domination</strong></i>&#8221; został wydany <strong>1 grudnia 2024</strong> roku jako digipak CD i jest dostępny w sprzedaży na platformie <a href="https://7622f.r.a.d.sendibm1.com/mk/cl/f/6OQ80jo_veZWM6l4UIn28UqTNSlST1dSN27c4Pxm1--ZaImKSw-o-aqesNmQ0ttOSM1V0_CBafLlIMTAb6mJ_J8O4EqWtpg7XMA2UF_G-En7u7hme0__S19R94cfiwYM_U8R2BzmlY2e2OfGjvKEIzsfX3PwikMsfJowRbDixQDGCd2lRtyb1W4o3jkH0-m5JiWF3Onoo_cTUiRG" target="_blank" rel="noopener"><u>Bandcamp</u></a>. Materiał w formie cyfrowej zostanie wydany <strong>1 marca 2025</strong> roku.</p>
<p>Tak muzycy komentują płytę: &#8222;<i>To wydawnictwo oznacza znaczącą ewolucję brzmienia, pokazując rozwój muzyków i zaangażowanie w przekraczanie granic ich rzemiosła. Fani mogą spodziewać się skomplikowanych kompozycji, potężnych występów i prowokujących do myślenia tematów</i>&#8222;.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Album promują trzy utwory, które możesz obejrzeć i posłuchać poniżej.<br />
Muzykę tego zespołu polecamy fanom takich kapel jak <strong>Cattle Decapitation</strong>, <strong>Misery Index</strong>, <strong>Brujeria</strong> i <strong>Dying Fetus</strong>.</p>
<p><iframe title="SARS - On Corpses and Ashes (OFFICIAL MUSIC VIDEO)" src="https://www.youtube.com/embed/_LhWIbqvspQ" width="100%" height="450" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe><br />
<iframe title="SARS We were so used (Official Lyric Video)" src="https://www.youtube.com/embed/PXuWpsfN4zU" width="100%" height="450" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe><br />
<iframe title="SARS - The Race (OFFICIAL MUSIC VIDEO)" src="https://www.youtube.com/embed/4mIYbHLod_s" width="100%" height="450" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Tracklista:</p>
<p>1. Submission<br />
2. On Corpses and Ashes<br />
3. We were so used<br />
4. The Race<br />
5. Sinister Roar<br />
6. Dissertation<br />
7. Von Ekelhaften<br />
8. Alpha-Phthalimido Glutarimide</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-318151" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/02/9f60192a4901bdb10051f74a46fbda0869ec8056ca81d11f8ace2ab31d6051d8-scaled.jpg" alt="sars Synthetic Domination" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/02/9f60192a4901bdb10051f74a46fbda0869ec8056ca81d11f8ace2ab31d6051d8-scaled.jpg 1200w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/02/9f60192a4901bdb10051f74a46fbda0869ec8056ca81d11f8ace2ab31d6051d8-300x273.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/02/9f60192a4901bdb10051f74a46fbda0869ec8056ca81d11f8ace2ab31d6051d8-800x729.jpg 800w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></p>
</div>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/underground/rzeszowski-zespol-sars-blastematicgroove-core-wydal-debiutancki-album/">Rzeszowski zespół SARS (blastematicgroove-core) wydał debiutancki album</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/underground/rzeszowski-zespol-sars-blastematicgroove-core-wydal-debiutancki-album/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>STAWROGIN (Gruzja, Odraza): &#8222;wypowiadanie pewnych rzeczy kosztuje&#8221;</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/stawrogin-wypowiadanie-pewnych-rzeczy-kosztuje/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/stawrogin-wypowiadanie-pewnych-rzeczy-kosztuje/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Magdalena Dalmata]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Jun 2018 13:25:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[2018]]></category>
		<category><![CDATA[Artur Rumiński]]></category>
		<category><![CDATA[Biesy]]></category>
		<category><![CDATA[Esperalem tkane]]></category>
		<category><![CDATA[furia]]></category>
		<category><![CDATA[ghost chants]]></category>
		<category><![CDATA[interview]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Klata]]></category>
		<category><![CDATA[Massemord]]></category>
		<category><![CDATA[Nihil]]></category>
		<category><![CDATA[Noc Lekkich Obyczajów]]></category>
		<category><![CDATA[Odraza]]></category>
		<category><![CDATA[Outre]]></category>
		<category><![CDATA[PR]]></category>
		<category><![CDATA[Sars]]></category>
		<category><![CDATA[Stawrogin]]></category>
		<category><![CDATA[Wędrowcy tułacze zbiegi]]></category>
		<category><![CDATA[Wesele]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=137190</guid>

					<description><![CDATA[<p>Prawienie pochlebstw na wstępie byłoby zbędną kurtuazją, jednak kilka komplementów, wcale nie mijających się z prawdą, wydaje się nieuniknione &#8211; kto z&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/stawrogin-wypowiadanie-pewnych-rzeczy-kosztuje/">STAWROGIN (Gruzja, Odraza): &#8222;wypowiadanie pewnych rzeczy kosztuje&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wywiadlead">Prawienie pochlebstw na wstępie byłoby zbędną kurtuazją, jednak kilka komplementów, wcale nie mijających się z prawdą, wydaje się nieuniknione &#8211; kto z Was w końcu nie zna dokonań <strong>Odrazy</strong>, zespołu, którego filarem jest mój rozmówca. Jeden z najlepszych polskich wokalistów, o czym mogliśmy przekonać się m.in. na zeszłorocznym wydawnictwie <strong>Biesy</strong> czy <strong><em>Ghost Chants</em></strong> <strong>Outre</strong>, a także sprawny muzyk, obejmujący rolę gitarzysty w <strong>Massemord</strong> czy wcześniej wspomnianej <strong>Odrazy</strong>. Niekiedy enigmatycznie i nie bez szczypty ironii na pytania odpowiedział <strong>STAWROGIN</strong>.</p>
<p><strong>Cześć! Cieszę się, że zgodziłeś się ze mną porozmawiać. Co u Ciebie? Co ostatnio zajmowało Twój czas?</strong></p>
<p>Cześć. Ostatnio trochę więcej palę – to ze spraw ważniejszych. Poza tym przepycham się z własnym ego, a skoro więcej palę, to chyba jednak przepychanki przegrywam. Poza tym jeździłem przez chwilę z zespołem weselnym (zastępstwo za gitarzystę <strong>Furii</strong>, w spektaklu <strong>Wesele</strong> w reżyserii <strong>Jana Klaty</strong> – przyp.red.), a teraz przyszedł czas, by na powrót zamknąć się w piwnicy.</p>
<p><strong>Jak z Twojej perspektywy oceniasz występ w teatrze? W końcu na scenie współtowarzyszyli Wam aktorzy, a publiczność, choć w większości nieprzypadkowa, była raczej statycznym obserwatorem.</strong></p>
<p>Grę w teatrze uznaję za najciekawsze dotychczasowe doświadczenie sceniczne. Zastępowałem <strong>Artura Rumińskiego</strong>, a jego partie poza regularnymi fragmentami utworów granymi przez cały zespół, to także rozmaite pejzaże muzyczne. W praktyce oznaczało to rzeczywistą grę z aktorami, w której dźwięki skoordynowane były z ruchem scenicznym. Prawdopodobnie dopiero podczas ostatniego ze spektakli byłem w stanie odsunąć od siebie zupełnie stres i chłonąć to, co działo się wokół – ostatecznie bowiem byłem widzem w uprzywilejowanej loży. Praca, jaką wykonują w <strong>Weselu</strong> aktorzy <strong>Teatru Starego</strong> jest niesamowita – praktycznie każda scena to małe dzieło sztuki, co jest także związane z reżyserią.</p>
<p><strong>Przejdźmy więc do konkretów stricte muzycznych. Wydawnictwa, przy których pracowałeś cieszą się dobrymi recenzjami, i nie mam wątpliwości, że Twój udział w Massemord czy Odraza miał ogromne znaczenie. Pytanie więc, jak postrzegasz w ogóle muzykę, którą tworzysz, zależy Ci na pozytywnym odbiorze, czy to sztuka dla sztuki? A może tylko dla Ciebie?</strong></p>
<p>Pomiędzy pozytywnym odbiorem a sztuką dla sztuki jest chyba jeszcze pojęcie samorealizacji, albo po prostu zwykła potrzeba wypełnienia życia kolorowymi kredkami. Nie mam pojęcia czemu robię to, co robię, choć pewnie życie bez tego byłoby uboższe. Z drugiej strony kto wie, może byłbym florystą albo księdzem. Pozytywny odbiór jest przyjemny, ale może zasadzić próżność. To nie pomaga w przepychaniu się z samym sobą. Wydaje mi się, że w życiu najważniejsze są te sfery, w których jesteśmy bardzo chujowi, bo właśnie w nich docelowo powinniśmy być najlepsi. Muzyka w tym wypadku to tylko przywilej. Gwoli jasności, mój udział w twórczości <strong>MasseMord</strong> ograniczał się do koncertów. Sterem, żaglem i okrętem zespołu jest <strong>Nihil</strong>.</p>
<p><strong>Niewątpliwie „Biesy” Dostojewskiego to ważna dla Ciebie lektura, która miała wpływ na wybór pseudonimu. Dlaczego akurat ta ciężka powieść tak bardzo na Ciebie wpłynęła? A może wybór nazwy nie miał aż takich silnych inklinacji z historią Wierchowieńskich i Stawroginów? </strong></p>
<p>Za projektem <strong>Biesy</strong> stoi <strong>PR</strong>, odpowiada za całość procesu twórczego, za nazwę, teksty itd. Myślę,że to jemu należy zadać powyższe pytanie. Mój pseudonim to zupełnie inna, raczej osobista sprawa i nie będę tu wylewny. Zawsze można mi mówić Ryj, brzmi zwięźlej, swojsko i tak jakby mniej pretensjonalnie.</p>
<p><strong>Czyli niekoniecznie owa powieść miała wpływ na nazwę jednego z najświeższych przedsięwzięć – projektu Biesy, na którym zagościł Twój wokal?</strong></p>
<p>Jak wyżej – pytajmy <strong>PR</strong>. Zgodzę się jednak – mój wokal tam zagościł w ścisłym tego słowa znaczeniu. Panie władzo, ja tu tylko tańczę.</p>
<p><strong>Jesteś zwolennikiem filozofii nihilizmu? Anarchizmu?</strong></p>
<p>Nie jestem. Od 31 lat uczę się żyć i zauważyłem, że etykiety są przereklamowane.</p>
<p><strong>Wróćmy do muzyki. Jak to się stało, że związałeś swoje życie z metalem w ogóle?</strong></p>
<p>To chyba sprawka kolegi Stefana, który w dalekiej przeszłości pożyczył mi pierwszą kasetę.</p>
<p><strong>Cóż to był za album, który zrobił na Tobie takie wrażenie?</strong></p>
<p><strong><em>Ride the Lightning</em></strong> <strong>Metalliki</strong>.</p>
<p><strong>Jesteś członkiem kolektywu <strong>LTWB</strong>, o którym śmiało można powiedzieć, że jest jedną z ważniejszych grup w Polsce. Jak udało się Wam połączyć siły, pomimo tego, że dzielą Was kilometry?</strong></p>
<p>Nieocenioną rolę odegrał tu Renault Megane, to właśnie ten pojazd pomagał mi pokonywać A4 w relacji Kraków – Katowice.</p>
<p><strong>Co Cię skłania, by podejmować wysiłek udzielania się w tak wielu projektach, a przy tym na różnych polach?</strong></p>
<p>Lubię lepić muzykę z różnymi ludźmi – nie jestem wybitny na którymkolwiek z pól, ale przynajmniej mam możliwość uczestnictwa w całym procesie tworzenia. Poza tym muszę działać w zespołach – to wtórny proces socjalizacji, który łamie kręgosłupy wszystkim megalomanom, co to przesiadują w piwnicach z bólem dupy, że <strong>Black Sabbath</strong> był tylko jeden.</p>
<p><strong>Zanim jednak Twoja kariera nabrała rozpędu, zapewne szlifowałeś swój talent w pomniejszych projektach. Mógłbyś opowiedzieć, jakie zachowałeś wspomnienia z początków swojej fascynacji ciężką muzyką?</strong></p>
<p>„Kariera” to słowo, które zdecydowanie nie przystaje do tego, czym się zajmuję. Inicjatyw w młodości było sporo, niektóre to absolutny żart, inne nosiły w sobie potencjał, ale z tych czy innych powodów połknął je czas. Każdy z tych zespołów/projektów był natomiast nieoceniony jako warsztat.</p>
<p><strong>Na <em>Esperalem tkane</em> Odrazy czy <em>Światu jest wszystko jedno</em> WTZ mieliśmy okazję przekonać się, że świetnie sobie radzisz również jako tekściarz. Czy często sięgasz po ten środek ekspresji?</strong></p>
<p>Zdecydowanie nie – mam do powiedzenia coraz mniej i coraz trudniej mi to ubrać w formę. Ponadto wypowiadanie pewnych rzeczy kosztuje. Tu absolutnie nie wchodzi w grę oczyszczenie, sprawa ma się wręcz odwrotnie. Z perspektywy czasu uważam, że <strong><em>Esperalem Tkane</em></strong> to wielki manifest słabości i bezradności.</p>
<p><strong>Kiedy jednak już przystępujesz do spisywania myśli, istotne jest dla Ciebie miejsce lub otoczenie?</strong></p>
<p>Miejsce i otoczenie nie ma znaczenia, o ile jestem wówczas sam. To jedyny warunek. Najlepsze pomysły wpadają do głowy za kierownicą, niestety przy późniejszej konfrontacji z klawiaturą niewiele z tego w głowie zostaje.</p>
<p><strong>A propos Odrazy, możemy spodziewać się wskrzeszenia zespołu?</strong></p>
<p>Nie ma czego wskrzeszać, zespół żyje i zamierza zrobić sobie prezent z okazji dekady istnienia.</p>
<p><strong>Twój wokal przechodzi czasami mniej a czasami bardziej zauważalne transformacje, jednak szczególnie tam, gdzie pojawiają się polskojęzyczne teksty, utwory stają się jakby bardziej esencjonalne i „żywe”. Rozumiem, że ma dla Ciebie znaczenie, w jakim języku wykonujesz utwór?</strong></p>
<p>Oczywiście, że tak. Myślę w języku polskim więc śpiewam w tymże. Mowa oczywiście o tekstach moich lub autorstwa innych osób, z których treścią się identyfikuję.</p>
<p><strong>Jak do tej pory nie było zbyt wielu okazji, by zobaczyć Twoją grę na żywo. Jest szansa, że kiedyś postanowisz pokazać któryś ze swoich projektów szerszej publiczności?</strong></p>
<p>Jedynym projektem, w którym współdzielę bezwzględnie moc decyzyjną jest <strong>Odraza</strong> i z dużą dozą prawdopodobieństwa można przyjąć, iż szersza publiczność nigdy nas nie zobaczy. <strong>WTZ</strong> to dziecko <strong>Sarsa</strong>, z którym podróżuję radośnie niczym przyszyty do plecaka pluszowy miś. Jest mi dobrze, choć to kolega nadaje ton wyprawie. Niewykluczone, że w mijającym roku uda mi się stanąć na scenie w roli, którą lubię najbardziej, choć tu należy jeszcze wstrzymać się z wyrokami.</p>
<p><strong>Z różnych źródeł wiem, że jako student brałeś udział w poszukiwaniach polskich grobów w Afryce, ale również odwiedziłeś osadzonych w zakładzie karnym, by przeprowadzić dla nich lekcje historii. Zdradzisz jeszcze jakieś ciekawe fakty z Twojego życia, powiedzmy, zawodowego? Zakładam, że ważne miejsce w Twoim sercu zajmuje historia Polski.</strong></p>
<p>Grobów nie poszukiwaliśmy, a dokonywaliśmy ich renowacji, choć podczas wyjazdu bywaliśmy w stanach, które sugerowały, że i owszem poszukujemy grobów &#8211; własnych. Zakład karny to z kolei historia, o której przypomniała mi Szanowna Pani Redaktor, zupełnie wyparłem sprawę z pamięci. Historia jako nauka jest piękna, nie ma może gracji matematyki, ale w kapitalny sposób pokazuje nam, ile z perspektywy czasu znaczy to, co dla nas ważne, i jak bardzo determinuje nas to, co ponoć mamy w dupie.</p>
<p><strong>Podejmujesz tego typu działania z pasji? A może ze zwykłej chęci przeżycia przygody, w końcu to sposób na oderwanie się od „tu i teraz”?</strong></p>
<p>Ostatnio usłyszałem, że jestem człowiekiem pożądliwym, potrzebuję mocnej stymulacji emocjonalnej. Zarówno wyjazdy, jak i muzyka muszą wypełnić całkiem spory krater. W ostatecznym rozrachunku najsprawniej wypełnia go muzyka, wciąż jednak wyjeżdżam, gdy tylko nadarza się okazja. Kuszę śmierć i rachunek prawdopodobieństwa ilością czasu spędzonego za kółkiem.</p>
<p><strong>Idąc dalej tym tropem, Odraza nieprzypadkowo została wybrana, by skomponować muzykę do filmu na temat niemieckiego obozu pracy, czego wynikiem jest mini album Kir?</strong></p>
<p>Będąc zupełnie szczerym, zadziałał tu powszechny na muzycznych scenach mechanizm robienia dobrze kolegom. Tylko tyle i nic ponadto. Nikt przy zdrowych zmysłach nie obstawiłby nas przecież świadomie w roli muzyków podczas takiego wydarzenia na podstawie portfolio.</p>
<p><strong>Gdzie w najbliższej przyszłości możemy się spodziewać Twojej obecności? </strong></p>
<p>W piwnicy. Będę tam za godzinę.</p>
<p><strong>Dziękuję za rozmowę.</strong></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/stawrogin-wypowiadanie-pewnych-rzeczy-kosztuje/">STAWROGIN (Gruzja, Odraza): &#8222;wypowiadanie pewnych rzeczy kosztuje&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/stawrogin-wypowiadanie-pewnych-rzeczy-kosztuje/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
