<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>selfreleased - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/selfreleased/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/selfreleased/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Sat, 08 Jul 2023 08:28:33 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>selfreleased - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/selfreleased/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>SOLAR TRIP &#8211; &#8222;Solar Trip&#8221; (2022)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/solar-trip-solar-trip-2022/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/solar-trip-solar-trip-2022/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Brzeźnicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 Jul 2023 08:28:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2023]]></category>
		<category><![CDATA[post-metal]]></category>
		<category><![CDATA[post-rock]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[selfreleased]]></category>
		<category><![CDATA[Solar Trip]]></category>
		<category><![CDATA[stoner]]></category>
		<category><![CDATA[stoner metal]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=282814</guid>

					<description><![CDATA[<p>Bycie recenzentem muzycznym w metalowym magazynie to dla mnie nadal ekscytująca podróż. Minęło kilka lat, od kiedy zacząłem kleić słowa dla metalu,&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/solar-trip-solar-trip-2022/">SOLAR TRIP &#8211; &#8222;Solar Trip&#8221; (2022)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Bycie recenzentem muzycznym w metalowym magazynie to dla mnie nadal ekscytująca podróż. Minęło kilka lat, od kiedy zacząłem kleić słowa dla metalu, a nadal zdarzają się sytuacje i albumy, które dają energię, by nadal siedzieć głęboko w tym fachu. Tekst ten jest właśnie o jednej z emocjonujących płyt, która wpadła w moje ręce w zaskakujący sposób, bo za sprawą OLX&#8230; tak, i nie dlatego, że szukałem jej do zakupu. Rozglądałem się za mikrofonem dynamicznym, znalazłem ciekawą ofertę, wymieniłem kilka zdań ze sprzedawcą, po czym dostałem od niego telefon. Podczas rozmowy oczywiście zeszliśmy na tematy muzyczne i okazało się, że mam do czynienia z gościem, który niedawno ze swoim zespołem nagrał oraz własnym sumptem wydał album. Mikrofon kupiłem, a w przesyłce znalazłem rzeczony krążek w formie skromnego digipacku, pozbawionego jakichkolwiek informacji poza nazwą kapeli i tytułami utworów. Ten ascetyzm, jak się okazało, idealnie zgrywa się z materiałem wytłoczonym na srebrnym krążku. Proszę państwa, przed wami <strong>Solar Trip</strong> i ich debiut, który z angielskiego można określić mianem self-titled.</p>
<p>Płyta projektu trochę czasu już śmiga po rynku, a z opowieści jednego z jej twórców wynikało, że zbiera pozytywne opinie, czemu jako słuchacz absolutnie się nie dziwię. Album jest po prostu dobry: świetnie skomponowany, nieźle nagrany i słucha się go wyśmienicie. <strong>Solar Trip</strong> rzuca nam krążek-wycieczkę, wycieczkę w dźwięki stonowane, lekko rozmarzone i bardzo przestrzenne. Muzycy poruszają się gdzieś na granicy stoner rocka, southernowych odlotów i postmetalu. Niełatwą sztukę znalezienia dobrze śpiewającego wokalisty zespół obszedł szerokim łukiem, decydując się na muzykę instrumentalną, co uważam za trafny wybór, pomimo że zwykle wolę obecność wokali. Tu jednak wszystko się zgadza, nie ma szans na nudę, kompozycje są interesujące i rozbudowane. Szybsze zrywy urozmaicają liczne przestrzenne loty i wtedy zespół troszkę przypomina mi <strong>Moaft</strong> czy mistrzów z <strong>Pelican</strong> lub klasyków z <strong>Karma to Burn</strong> (choć <strong>K2B</strong> wypada znacznie ciężej). Do grona inspiracji dodałbym jeszcze <strong>Kyuss</strong> z ich słynnymi <strong>Desert Sessions</strong> i ogólny dorobek <strong>Joshuy Homme’a</strong>. Zdaję sobie sprawę, że powyższe porównania są nieco górnolotne, a przed<strong> Solar Trip</strong> jeszcze trochę szlifowania, ale jeżeli wpada mi w ręce taki debiut – nie pozostaje mi nic innego, jak go docenić i pokładać wiarę w świetlaną przyszłość autorów.</p>
<p>Niecała godzina albumu mija szybko, pozostawiając słuchacza z pytaniem: to już koniec? Chyba nie ma lepszej recenzji niż stwierdzenie, że pomimo 50 minut płyta pozostawia niedosyt. Jestem również przeświadczony, iż muzyka <strong>Solar Trip</strong> musi dobrze wypadać na żywo w przydymionych klubach i z dobrą oprawą świetlną. Liczę na możliwość zrewidowania tych przekonań w przyszłości.</p>
<p><a href="https://www.facebook.com/SolarTtip"><strong>Solar Trip na Facebook&#8217;u.</strong></a><br />
<iframe title="Solar Trip - Solar Trip (Full Album 2022)" src="https://www.youtube.com/embed/CmmHcS9hOsY" width="100%" height="480" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"><span data-mce-type="bookmark" style="display: inline-block; width: 0px; overflow: hidden; line-height: 0;" class="mce_SELRES_start">﻿</span></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/solar-trip-solar-trip-2022/">SOLAR TRIP &#8211; &#8222;Solar Trip&#8221; (2022)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/solar-trip-solar-trip-2022/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>CERBER &#8211; &#8222;Śmiara&#8221; (2018)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/cerber-smiara-2018/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/cerber-smiara-2018/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kapitan Bajeczny]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Jun 2018 12:56:45 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2018]]></category>
		<category><![CDATA[alternative]]></category>
		<category><![CDATA[Cerber]]></category>
		<category><![CDATA[hardcore]]></category>
		<category><![CDATA[kapitan bajeczny]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[selfreleased]]></category>
		<category><![CDATA[sludge metal]]></category>
		<category><![CDATA[Śmiara]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=138467</guid>

					<description><![CDATA[<p>Olsztyński Cerber wcześniej jakoś niespecjalnie budził w ludziach muzyczne skojarzenia. Tak się składa, że żyję względnie blisko ich bazy, toteż zdarzyło się&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/cerber-smiara-2018/">CERBER &#8211; &#8222;Śmiara&#8221; (2018)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Olsztyński <strong>Cerber</strong> wcześniej jakoś niespecjalnie budził w ludziach muzyczne skojarzenia. Tak się składa, że żyję względnie blisko ich bazy, toteż zdarzyło się już zobaczyć i posłuchać ich na żywo, niemniej dopiero niedawne wycieczki po Polsce i premiera <em><strong>Śmiary</strong> </em>&#8211; drugiego longplaya ekipy &#8211; przebiła trio do świadomości metalowego półświatka. I w sumie dobrze, że przedarli się teraz, bo z takim materiałem ciężko zrobić lepsze pierwsze wrażenie.</p>
<p>Do opisu swojej muzyki, <strong>Wiśnia</strong> z kolegami używają terminu&nbsp;Hardcore/Sludge/Alternative. Zamiast silić się na sztuczne, pseudoniszowe neologizmy, po prostu przyznam im rację. Taka zbitka najlepiej opisuje ich nihilistyczne hymny, obiecując jednocześnie posępny ciężar, wściekłe fragmenty idealne do obijania ścian i współsłuchaczy, oraz coś jeszcze, coś nietypowego w takich klimatach. Zazwyczaj na widok takich obietnic znacząco macham głową, to jest uznaję za wydumane ambicje i przerost ego, jednak <strong>Cerber</strong> faktycznie do ciężkiej młócki dodaje elementy, których nie spodziewałbym się tu doświadczyć. I świetnie! Dzięki temu przez około pięćdziesiąt minut cały czas coś się dzieje, a wymieszanie stylów, podejść i nastrojów nadaje <em><strong>Śmiarze</strong> </em>bardzo oryginalny wydźwięk.</p>
<p>Siedem zaprezentowanych tu kawałków promowano hasłem &#8222;dyskomfort&#8221;. Trzeba przyznać, że to chyba najlepszy slogan, jakiego można było użyć. Dyskomfort ten bije od początku do końca, stawiając odbiorcę naprzeciw dziwnemu uczuciu, niepozwalającym w pełni skupić się na hardcore&#8217;owej części płyty. I choć bujające, napakowane groovem riffy są praktycznie podstawą tego albumu, nieustannie pojawia się też jakiś niepokój. Machasz głową do <em><strong>Haka</strong> </em>i nagle wkracza miażdżąco-dołujący klimat <em><strong>Religia Jest Gangreną Ludzkości</strong></em>. Tańczysz przy <em><strong>XIII</strong></em>, a później wpadasz w okołoballadową, odrobinę postną refleksję <em><strong>Pustej Góry</strong></em>. <em><strong>Klątwa Ahaba</strong></em> sprawia, że zakładasz kastety, by chwilę później zaatakować półeteryczną atmosferą, która jak żywo kojarzy mi się z <em><strong>Halnym</strong></em> <strong>Furii</strong>. Zupełnie jak w dobrym horrorze, elementy ciężkiego napięcia mieszają się z niewymagającym refleksji łapaniem oddechu. W połowie płyty przychodzi <em><strong>Nanvk</strong></em>, który jest wyjątkowo -core&#8217;owy (budowa numeru spod znaku kapel a&#8217;la <strong>A Day To Remember</strong>, to jest breakdownowe łamanie kręgosłupa podane z przystawką w postaci charakterystycznej dla niszy melodyczności), by potem zniszczyć ów luźny klimat&nbsp;<em><strong>Ztrwyznainami</strong></em>.</p>
<p>W tym szaleństwie jest metoda, imię jej indywidualność. W napływie setek, jeśli nie tysięcy, identycznych projektów, które zrzynają od tych samych idoli i które, mam wrażenie, istnieją tylko dzięki gęstej sieci znajomości, <strong>Cerber</strong> błyszczy niczym Syriusz. Jest kimś nowym w towarzystwie, kimś, kto nie dostraja się do reszty, i dlatego warto go posłuchać. To, co mówi, może nie jest szczytem elokwencji (mam problem z niektórymi tekstami i rymami na płycie), ale na pewno jest interesujące. Szczególnie, gdy weźmiemy pod uwagę głos tej bestii (<strong>Wiśnia</strong> potrafi brzmieć wręcz potwornie, zresztą produkcja trzyma bardzo mocny, wyraźny poziom). Oczywiście, czasem możesz w takim kontakcie nie zgadzać się ze wszystkim, co jest ci przedstawiane. Dla mnie na przykład było za długo i czasem zbyt wtórnie (szablon mocniej-lżej na <em><strong>Klątwie Ahaba</strong></em> albo pojawiające się tu i ówdzie nadużywanie riffów). To jednak tylko szczegóły. <em><strong>Śmiara</strong> </em>kategorycznie wymaga uwagi.</p>
<p><a href="https://web.facebook.com/CerberBand/"><strong>Cerber na Facebooku</strong></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/_Y7Wi9nZ8Cs" width="100%" height="315" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"><span data-mce-type="bookmark" style="display: inline-block; width: 0px; overflow: hidden; line-height: 0;" class="mce_SELRES_start">﻿</span></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/cerber-smiara-2018/">CERBER &#8211; &#8222;Śmiara&#8221; (2018)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/cerber-smiara-2018/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
