<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Serpentine - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/serpentine/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/serpentine/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Wed, 05 Sep 2018 13:41:44 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Serpentine - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/serpentine/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>HYRGAL &#8211; &#8222;Serpentine&#8221; (2017)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/hyrgal-serpentine-2017/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/hyrgal-serpentine-2017/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Maciek Masta]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Sep 2018 13:41:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2017]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[francuski black metal]]></category>
		<category><![CDATA[Hyrgal]]></category>
		<category><![CDATA[Naturmacht Productions]]></category>
		<category><![CDATA[Serpentine]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=143977</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nieraz wspominałem, że od jakiegoś czasu Francja melodyjnym blackiem stoi. Dawno temu zachwycałem się solowymi projektami Norman Shores czy Obscurite. Dziś natomiast&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/hyrgal-serpentine-2017/">HYRGAL &#8211; &#8222;Serpentine&#8221; (2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Nieraz wspominałem, że od jakiegoś czasu Francja melodyjnym blackiem stoi. Dawno temu zachwycałem się solowymi projektami <strong>Norman Shores</strong> czy <strong>Obscurite</strong>. Dziś natomiast opowiem o niezbyt jeszcze znanym projekcie <strong>Hyrgal</strong>.</p>
<p>Na pierwszy rzut oka projekt ten, w którym udział bierze czworo muzyków, nijak się ma do wspomnianych wcześniej solowych idei szanownego Pana <strong>Foga</strong>. Po pierwsze, <strong>Hyrgal</strong> to zespół pełną gębą, taki z gitarzystą, perkusistą i basistą. Po drugie, muzyka <strong>Hyrgala</strong> nie jest ani trochę ambientowa, tantryczna czy monotonna. Mimo to jest coś, co łączy muzykę z kraju ślimaków i żabich udek. To nastrój kojarzący mi się z normandzkimi klifami w deszczowy jesienny wieczór.</p>
<p>Debiutancki album <strong>Hyrgala</strong> wydał niemiecki <strong>Naturmacht Productions</strong> w roku 2017. Album trwa trzydzieści sześć minut i zawiera siedem utrzymanych w jednym klimacie utworów. We wszystkich (poza przedostatnim <strong><em>Rite</em></strong>) kawałkach prym wiedzie growlujący po francusku <strong>Klemes Flandrois</strong>. Jego wokal jest mocny i niezbyt przesterowany, co czyni go zasadniczym i czytelnym elementem każdego utworu. Pozostałe instrumenty tworzą raczej tło dla popisów wokalisty, partie zwłaszcza gitar są mocno rozmyte i przesterowane. A wraz z monotonną, choć szybką partią wioseł stanowią szczelną ścianę dźwięku, kotarę, przed którą stoi wokalista. Zabieg ten znany choćby z <strong><em>Hvis Lyset Tar Oss</em></strong> jest stary jak świat, ale mnie zawsze przypada do gustu i z pewnością mogę powiedzieć, że taki black metal to ja lubię. Podoba mi się także liryczny i nastrojowy wstęp do albumu w postaci utworu <strong><em>L’appel</em></strong>, w którym przewodnią rolę posiadły syntetycznie przerobione instrumenty smyczkowe, oczywisty szum morza i dźwięk ulewy. Najmniej za to podoba mi się utwór przedostatni – przerywnik i oddech przed grande finale, który poza podtrzymaniem mrocznego i nieco tajemniczego klimatu płyty nie wnosi do niej zbyt wiele. Na szczęście to tylko minuta, która mija dość szybko w oczekiwaniu na ostatni <strong><em>Etrusca Disciplina</em></strong>.</p>
<p>Albumu słucha się bardzo przyjemnie. Pomimo faktu, że jest to black metal na pełnej, muzycy nie zapomnieli o ciekawych i z pewnością nie prostych liniach melodycznych, w których z każdym przesłuchaniem dosłuchać się można czegoś nowego. Podobnie klimat na płycie jest zaznaczony wyraźnie i można by rzec, że klasyczny dla gatunku, a mimo to łatwo zgadnąć, skąd pochodzą muzycy.</p>
<p>Poza splitem sprzed lat dziesięciu jest to jak na razie jedyne wydawnictwo <strong>Hyrgala</strong>. Mam&nbsp; jednak nadzieję, że na kolejny ich krążek nie każą czekać dekady, i że będzie to dzieło nieco dłuższe niż <strong><em>Serpentine</em></strong>. Tak, żebym mógł się nim w pełni nacieszyć.</p>
<p>&nbsp;<br />
<iframe src="https://www.youtube.com/embed/v8MKNYkKA8g" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/hyrgal-serpentine-2017/">HYRGAL &#8211; &#8222;Serpentine&#8221; (2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/hyrgal-serpentine-2017/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
