<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Sign Of The Devil - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/sign-of-the-devil/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/sign-of-the-devil/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Mon, 24 Aug 2026 09:56:24 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Sign Of The Devil - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/sign-of-the-devil/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>DOPELORD &#8211; &#8222;Sign of the Devil&#8221; (2020)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/dopelord-sign-of-the-devil-2020/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/dopelord-sign-of-the-devil-2020/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[nmtr]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Apr 2020 12:38:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[Dopelord]]></category>
		<category><![CDATA[Dopelord Sign of the Devil]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[Sign Of The Devil]]></category>
		<category><![CDATA[stoner doom]]></category>
		<category><![CDATA[stoner metal]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=207482</guid>

					<description><![CDATA[<p>Moja przygoda z nowym albumem Dopelord zaczęła się na długo, zanim płytę usłyszałem. Ba, zaczęła się chyba jeszcze zanim kwartet skończył cały&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/dopelord-sign-of-the-devil-2020/">DOPELORD &#8211; &#8222;Sign of the Devil&#8221; (2020)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Moja przygoda z nowym albumem <b>Dopelord</b> zaczęła się na długo, zanim płytę usłyszałem. Ba, zaczęła się chyba jeszcze zanim kwartet skończył cały materiał. Łapczywie chłonąłem jakieś małe wycieki i plotki, które trafiały do mnie z różnych stron, a które przybierały potem mniej lub bardziej oczekiwaną postać. Na przykład to, że nowych utworach będą rzeczy, których na poprzednich krążkach <b>Dopelord</b> nie było. Nijak jednak nie mogłem zweryfikować prawdziwości tych doniesień nie mogąc posłuchać samego albumu. Nie mogłem się go zatem doczekać.</p>
<p>Wyobraźcie sobie zatem moje zdziwienie, kiedy odpaliłem otwierający <i><b>Sign of the Devil </b></i>numer <i><b>The Witching Hour Bell</b></i>. Przecież to czyściutki w swojej formie stoner doom, dokładnie taki, do jakiego <b>Dopelord </b>nas przyzwyczaili i za jaki ten zespół pokochałem. Ale podkreślam, że użyłem słowa „zdziwienie”, a nie „zawód”, bo numer może i jest klasycznym reprezentantem gatunku od strony formuły, ale jest jednocześnie fantastycznym przykładem tegoż gatunku, ze wszystkimi jego cechami wykręconymi na maksa i tą jedną dodaną, która wyróżnia <b>Dopelord </b>od sfory innych kapel parających się stoner doomem – chwytliwością.</p>
<p align="LEFT">No dobra, ale to nie wszystko. Po sześciu minutach pierwszego numeru okazało się bowiem, że te wszystkie informacje, którymi raczyli mnie przed wydaniem albumu niektórzy członkowie zespołu, wcale nie były ściemą. Na nowym krążku <b>Dopelord </b>jest bowiem kilka nowych dla tej zupy przypraw, które jeszcze bardziej zmaksowały to, co ci kolesie i tak robili świetnie. <i><b>Hail Satan</b></i> to bodajże najbrutalniejszy numer w dorobku zespołu, nie dość, że potężny, to jeszcze z harcząco-growlującym <b>Pawłem Mioduchowskim </b>zaledwie wspomaganym przez szaleńczo zawodzącego <b>Piotrka Zina</b>. Mówię wam, ten numer to kruszyciel kości. Mało? Proszę bardzo: w końcówce tego samego numeru wjeżdżają niespodziewanie kosmiczne elektroniczne synthy i nagle okazuje się, że Stanisław Lem też mógł być wyznawcą kozła. Następny w kolejce <i><b>Heathen </b></i>eksploruje bardziej melodyjny riff a&#8217;la <a href="https://kvlt.pl/newsy/streaming-nowej-plyty-grupy-monolord/"><b>Monolord</b></a>, nie odpuszczając gruzowania ani na chwilę. <i><b>Doom Bastards </b></i>wprowadza pierwszy (i jedyny) na albumie moment wyciszenia, troszeczkę wyrzuca słuchacza w kosmos w stylu <i><b>Planet Caravan </b></i>albo niektórych dokonań <a href="https://kvlt.pl/recenzje/slomatics-estron-2014/"><b>Slomatics</b></a>, ale po ponad trzech minutach atakuje z pełną, powolną mocą. Ciągnące się sola gitarowe ustępują miejsca <b>Kluskowi</b>, który wprowadza nas w starożytne rytuały zniszczenia. Ale ten dziesięciominutowy kolos w pewnym momencie też się rozpędza i robi się straszliwie niebezpieczny, funkcję wokalisty znów przejmuje harczący <b>Miodek</b> i nieoczekiwanie <b>Dopelord </b>zamienia się na chwilę w <b>High On Fire</b>. Wszystko wraca do normy w <i><b>World Beneath Us</b></i>, gdzie znów na tle ultra ciężkich i powolnych gitar zaklęcia rzuca <b>Piotrek Zin </b>i znów pojawiają się skojarzenia z okultystyczną wersją <b>Slomatics</b>. Kolejne zaskoczenie <b>Dopelord </b>zostawili na sam koniec. Spodziewalibyście się po nich półtoraminutowej piosenki niemalże punkrockowej? Bo to właśnie zrobili w <i><b>Headless Decapitator</b></i>. I jakimś cudem udało im się to wkleić w tę swoją własną, wykuwaną przez lata stylistykę tak, że nie odstaje.</p>
<p align="LEFT">Kilka nowych elementów to może być formuła na odświeżenie przepisu, z jakiego <b>Dopelord </b>korzystają przy tworzeniu. <i><b>Sign of the Devil </b></i>jest dowodem na to, że taka zmiana była zespołowi potrzebna oraz jednocześnie na to, że paradoksalnie bez niej też mógłby sobie poradzić. <i><b>Heathen</b></i>, a szczególnie <i><b>The Witching Hour Bell </b></i>obywają się bowiem bez tych nowalijek, a jednocześnie są fantastycznymi kolosami. Jak to możliwe, że zgrana formuła w rękach <strong>Dopelord </strong>wcale nie jest nudna i wyświechtana? Grupa bowiem nie skupiła się tylko na tym, żeby wplątać parę nowych dla siebie fragmentów, ale żeby to wszystko, co już znamy, podnieść jeszcze jeden poziom wyżej. I zrobiła to znakomicie pod każdym względem: kompozycyjnym, melodyjnym, brzmieniowym. Może się wydawać, że przecież te wszystkie riffy zostały już zagrane, że są generyczne, ale jakimś cudem <b>Dopelord </b>zdołali z nich ukręcić swoje najlepsze jak do tej pory dzieło. Znakomite, odważne i świetnie zagrane riffy <strong>Pawła Mioduchowskiego </strong>i <strong>Grześka Pawłowskiego,</strong> wyważona, ale zdecydowana perkusja <strong>Piotrka Ochocińskiego </strong>(dla którego jest to pierwsze nagranie z <strong>Dopelord</strong>), punktujący gitary bas <strong>Piotrka</strong> <strong>Zina,</strong> okazyjne dodatki elektroniczne – wszystko jest podporządkowane głównemu celowi: zespół chce burzyć i miażdżyć, ale w taki sposób, żeby zburzeni i zmiażdżeni cieszyli się, że marny koniec spotkał ich właśnie z rąk <strong>Dopelord</strong>, bękartów zagłady. Pozwolę sobie jednak podkreślić, że być może najważniejszą cechą, wyróżniającą tę grupę na tle innych, jest ta cholerna, niewymuszona i dopasowana do stylistyki przebojowość. <b>Dopelord </b>łatwo przychodzą świetne melodie, ale zespół też doskonale wie jak zadbać o szlagworty, hasła, które od razu łapią słuchacza i pewnie zostaną z grupą na długo. Nie wyobrażam sobie, żeby publiczność na koncertach nie śpiewała refrenu <i><b>The Witching Hour Bell </b></i>albo nie skandowała wraz z zespołem w <i><b>Hail Satan</b></i>. Frazy „Doom Bastards” i „Leave no cross unturned” chciałbym widzieć na zespołowych t-shirtach. To nie są jedynie cegiełki budujące piosenkę czy płytę, to elementy szalenie ważne dla wizerunku, dla legendy zespołu. <strong>Dopelord </strong>mają to rozgryzione.</p>
<p align="LEFT">Czym <i><b>Sign of the Devil </b></i>jest dla mnie? Zdecydowanie najlepszym krążkiem zespołu, który i tak dotychczasową dyskografią zawiesił sobie poprzeczkę bardzo wysoko. W zasadzie nie boję się stwierdzić, że to momentalnie klasyk gatunku, a takie numery, jak wymieniane tu kilkakrotnie <i><b>The Witching Hour Bell</b></i>, <i><b>Hail Satan</b></i>, <i><b>Doom Bastards</b></i> czy <i><b>World Beneath Us</b></i> wylądują na sztandarach <b>Dopelord</b>, rodzimego stoner doomu czy stoner doomu w ogóle. Mam zatem nadzieję, że jak tylko cała koronawirusowa sytuacja przeminie, <b>Dopelord </b>na pełnej wjadą z koncertami, żeby roznosić sceny i publikę przynajmniej na Starym Kontynencie, i przypomną ludziom, co popełnili na <i><b>Sign of the Devil</b></i>. Bardzo bym nie chciał, żeby przez pandemię ten album nie zebrał laurów, na jakie zasłużył.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/dopelord-sign-of-the-devil-2020/">DOPELORD &#8211; &#8222;Sign of the Devil&#8221; (2020)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/dopelord-sign-of-the-devil-2020/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dopelord: premiera nowej płyty Sign Of The Devil</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/dopelord-premiera-nowej-plyty-sign-of-the-devil/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/dopelord-premiera-nowej-plyty-sign-of-the-devil/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Mar 2020 09:32:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Newsy]]></category>
		<category><![CDATA[Dopelord]]></category>
		<category><![CDATA[Fabian Staniec]]></category>
		<category><![CDATA[Haldor Grunberg]]></category>
		<category><![CDATA[satanic audio]]></category>
		<category><![CDATA[Sign Of The Devil]]></category>
		<category><![CDATA[Stoner/Doom Metal]]></category>
		<category><![CDATA[stream]]></category>
		<category><![CDATA[streaming]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=203797</guid>

					<description><![CDATA[<p>Bez wątpienia Dopelord należy do ścisłej czołówki polskich zespołów grających stoner/doom metal. I ten stan potwierdzają wraz z premierą nowego studyjnego albumu&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/dopelord-premiera-nowej-plyty-sign-of-the-devil/">Dopelord: premiera nowej płyty Sign Of The Devil</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Bez wątpienia <a href="https://kvlt.pl/tag/dopelord/"><strong>Dopelord</strong></a> należy do ścisłej czołówki polskich zespołów grających stoner/doom metal.<br />
I ten stan potwierdzają wraz z premierą nowego studyjnego albumu o tytule <em><strong>Sign Of The Devil</strong></em>. Materiał zarejestrował <strong>Haldor Grunberg</strong> w dwóch studiach: <strong>Tall Pine Records</strong> i <strong>Nebula Studio</strong>, który podjął się również miksu i masteringu w swoim <strong>Satanic Audio</strong>. Autorem okładki jest <strong>Fabian Staniec</strong>.<br />
Premiera wydawnictwa odbywa się dzisiaj <strong>10 marca 2020</strong> roku i jest dostępna jako CD, natomiast wersja winylowa będzie dostępna 20 maja (czysty/przeźroczysty, czarny, przeźroczysty z czarną plamą).</p>
<p>Poniżej przedstawiamy odsłuch nowej płyty.</p>
<p><iframe style="border: 0; width: 100%; height: 340px;" data-kvlt-bc-src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=717565917/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/artwork=small/transparent=true/" seamless=""><a href="http://dopelord.bandcamp.com/album/sign-of-the-devil">Sign Of The Devil by Dopelord</a></iframe><noscript><iframe style="border: 0; width: 100%; height: 340px;" src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=717565917/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/artwork=small/transparent=true/" seamless="" loading="lazy"><a href="http://dopelord.bandcamp.com/album/sign-of-the-devil">Sign Of The Devil by Dopelord</a></iframe></noscript></p>
<p>Tracklista:<br />
1. The Witching Hour Bell<br />
2. Hail Satan<br />
3. Heathen<br />
4. Doom Bastards<br />
5. World Beneath Us<br />
6. Headless Decapitator</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-203800" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/03/dopelord-Sign-Of-The-Devil-2020-e1583832555456.jpg" alt="dopelord Sign Of The Devil 2020" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/03/dopelord-Sign-Of-The-Devil-2020-e1583832555456.jpg 888w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/03/dopelord-Sign-Of-The-Devil-2020-e1583832555456-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/03/dopelord-Sign-Of-The-Devil-2020-e1583832555456-800x800.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/03/dopelord-Sign-Of-The-Devil-2020-e1583832555456-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/03/dopelord-Sign-Of-The-Devil-2020-e1583832555456-250x250.jpg 250w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/03/dopelord-Sign-Of-The-Devil-2020-e1583832555456-120x120.jpg 120w" sizes="(max-width: 888px) 100vw, 888px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/dopelord-premiera-nowej-plyty-sign-of-the-devil/">Dopelord: premiera nowej płyty Sign Of The Devil</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/dopelord-premiera-nowej-plyty-sign-of-the-devil/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
