<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Sirrah - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/sirrah/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/sirrah/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Sun, 09 Aug 2026 14:15:54 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Sirrah - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/sirrah/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>MACIEJ PASIŃSKI (Pincer Consortium): „Nie żałuję niczego”</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/maciej-pasinski-pincer-consortium-nie-zaluje-niczego/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/maciej-pasinski-pincer-consortium-nie-zaluje-niczego/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Brzeźnicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 07 Nov 2024 19:11:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[2024]]></category>
		<category><![CDATA[Deformeathing Production]]></category>
		<category><![CDATA[interview]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Pasiński]]></category>
		<category><![CDATA[Pincer Consortium]]></category>
		<category><![CDATA[qip]]></category>
		<category><![CDATA[Sirrah]]></category>
		<category><![CDATA[The men called tea]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=311910</guid>

					<description><![CDATA[<p>Każdy z nas ma swoich bohaterów. Czy są to muzycy, aktorzy, działacze społeczni czy nawet politycy, idealizujemy ich i z upływem lat&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/maciej-pasinski-pincer-consortium-nie-zaluje-niczego/">MACIEJ PASIŃSKI (Pincer Consortium): „Nie żałuję niczego”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Każdy z nas ma swoich bohaterów. Czy są to muzycy, aktorzy, działacze społeczni czy nawet politycy, idealizujemy ich i z upływem lat ich wyobrażenie staje się krystaliczne. Nie raz zostajemy przez nich zawiedzeni, my się zmieniamy, oni się zmieniają i wspólny mianownik się rozjeżdża. Za dzieciaka bohaterów miałem co niemiara. Od tych mega nierealnych, komiksowych, w postaci mrocznych <strong>Batmana</strong> i<strong> Spawna</strong>, przez kosmicznie odległych idoli muzycznych pokroju <strong>Mike&#8217;a Pattona</strong> czy <strong>Dimebaga Darella</strong>, a kończąc na tych nieco bliżej we wszechświecie istniejących, jak <strong>Piotr Wiwczarek</strong>, którym jest szansa podać dłoń po koncercie czy zrobić sobie wspólną fotkę. Jako młodziak nie mogłem podejrzewać, że będę miał z niektórymi z nich okazję porozmawiać, zamienić zdanie i trochę poznać. Jednak życie prowadzi nas ciekawymi ścieżkami i oto mogę pochwalić się rozmową z artystą, którego muzyka i głos stały się częścią tego, czym jestem dziś. Jego potężny growl był jednym z tych, które pchnęły mnie w kierunku zostania wokalistą, a jego muzyka wzbogaciła mą wrażliwość. Spotkanie z płytami <strong>Acme</strong> i <strong>Did Tomorrow Come&#8230;</strong> zespołu <strong>Sirrah</strong> zdecydowanie wpłynęło na mnie jako człowieka. Możliwość rozmowy z jednym z ich twórców jest dla mnie honorem i wielką radością. Jego kariera muzyczna na szczęście nie zakończyła się po rozpadzie <strong>Sirrah</strong>, w późniejszych latach obdarował nas dziełami kolejnych projektów, takich jak <strong>The Men Called Tea</strong>,<strong> qip</strong>,<strong> Scald</strong> i <strong>Pincer Consortium</strong>. Wydanie debiutanckiego krążka ostatniego z nich, noszącego tytuł <strong>Geminus Schism</strong>, stało się głównym przyczynkiem do tej rozmowy, ale udało się poruszyć także inne tematy. Jak się okazało, twórca płyty okazał się tak ciekawym rozmówcą, że pytania do wywiadu dodało jeszcze dwóch naszych redaktorów w osobach <strong>Tomasza Antosika</strong> i samego głównodowodzącego <strong>Piotra Czwarkiela</strong>. Ladies and gentleman: <strong>Maciej Pasiński</strong>.</p>
<hr />
<p><strong>Na końcu poprzedniego wywiadu dla KVLT, Twoim marzeniem było… wyspanie się? Udało Ci się je spełnić?</strong></p>
<p>Jak dotąd niestety nie. Pochłonęły mnie kolejne projekty i oczywiście realizowałem je kosztem snu. Nie jest to zdrowy tryb życia, ale ciężko byłoby mi zrezygnować lub ograniczyć tę działalność. Proces twórczy daje mi naprawdę dużo przyjemności i satysfakcji. Dużo więcej niż moment ukończenia i wydania płyty. Mam pomysły na kolejne projekty, więc myślę, że będę się wysypiał dopiero na emeryturze.</p>
<p><strong>W międzyczasie Twoja aktywność muzyczna pomiędzy qip a najnowszym projektem owocowała w sporo aktywności. Mógłbyś streścić, jak to się wszystko tworzyło i wyewoluowało z poszczególnych projektów?</strong></p>
<p>Po <strong>On</strong> <strong>Ephemeral Substrates qip</strong> zacząłem pisać materiał na drugi album. Wypuściłem trzy single, a pozostała część (ponad godzina muzyki) wylądowała w szufladzie. Skończyły mi się pomysły na teksty. W międzyczasie w 2019 poznałem <strong>Pete&#8217;a</strong> i zająłem się pisaniem muzyki dla <strong>Scald</strong>. Tu teksty były gotowe od 10 lat, dzięki czemu nie musiałem się borykać z brakiem weny lirycznej. Rezultat &#8211; <strong>Regius I Scald</strong> bardzo nas satysfakcjonował, zresztą do dziś bardzo lubię ten album. Dotarło do mnie również, że taki odwrócony proces twórczy, gdzie punktem wyjścia jest tekst, a nie zalążek muzyki (riff, groove, itp) daje bardzo interesujące efekty. <strong>Pete</strong> ma bardzo oryginalny styl. Jego teksty łamią wiele zasad i są pod wieloma względami bezkompromisowe. Często nadają one nieoczekiwany kierunek muzyce, ale też powodują, że np. frazowanie partii wokalnych jest interesujące. Frazowanie to jeden z takich ukrytych, nieoczywistych składników, który według mnie ma duży wpływ na atrakcyjność muzyki. <strong>Regius I</strong> wyszedł w 2021. Zaproponowałem<strong> Pete&#8217;owi</strong> napisanie tekstów na nowy album pod nową nazwą, ale też poprosiłem, żeby podszedł do tego w bardziej „powieściowy” sposób. Stąd się wzięły te naprawdę długie zdania i narracyjny styl <strong>Geminus Schism</strong>. Trochę wcześniej <strong>Pete</strong> napisał teksty do innego naszego projektu – <strong>Feinmharu</strong>. Ten projekt czeka na realizację. To będzie elektroniczna, wielowarstwowa muzyka z wokalami.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-311985 size-full" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/11/Pasinski-scaled.jpg" alt="" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/11/Pasinski-scaled.jpg 1200w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/11/Pasinski-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/11/Pasinski-800x800.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/11/Pasinski-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/11/Pasinski-75x75.jpg 75w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/11/Pasinski-210x210.jpg 210w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></p>
<p><strong>Odnośnie qip. W przyszłym roku od premiery On Ephemeral Substrates minie 10 lat. Czy te trzy single zwiastują nową płytę?</strong></p>
<p>Trudno powiedzieć. Jak wspomniałem wcześniej mam w szufladzie sporo materiału. Są to długie i chwytliwe kompozycje. Może kiedyś znajdę czas, żeby je dokończyć. Muszę napisać do nich teksty, nagrać wokale i zmiksować. Mają już kilka lat, więc nie jestem pewien, czy chce mi się do nich wracać, ale możliwe, że będę je publikował pojedynczo.</p>
<p><strong>Jakie są główne różnice między Waszym wcześniejszym projektem Scald, a Pincer Consortium?</strong></p>
<p>Zacznijmy od tekstów. W <strong>Scald</strong> język jest bardzo eksperymentalny. Lakoniczne frazy. Masa wielopiętrowych alegorii. Bardzo oryginalne i świeże podejście do materii. <strong>Regius I</strong> w niekonwencjonalny sposób buduje pewien dziwaczny, dystopijny wszechświat wypełniony różnymi egzotycznymi formami robaczywego życia i w nim osadzone są historie opowiedziane za pomocą statycznych równoważników zdań. <strong>Pete</strong> unikał czasowników. Na całej płycie są może trzy. W <strong>Pincer Consortium</strong> mamy już dosyć czytelną fabułę ujętą w bardziej prozaiczne ramy. Warto zwrócić uwagę na elokwencję i elegancję języka, a także na rozmiar tekstu. Lubię muzykę, w której jest dużo informacji zarówno w sferze audio, jak i w lirycznej. Dlatego prosiłem <strong>Pete&#8217;a</strong>, żeby te teksty były długie. Muzycznie różnice są przede wszystkim w strukturze utworów. Na <strong>Regius I</strong> jest kilka kompozycji o stosunkowo normalnej, piosenkowej budowie z refrenami i powtarzającymi się częściami. Na <strong>Geminus Schism</strong> prawie nic się nie powtarza, utwory rozwijają się w sposób progresywny. Wciąż dochodzą nowe motywy. Na Regius jest więcej elektroniki, sampli. <strong>Geminus</strong> jest najbardziej gitarową płytą w moim dorobku. Kilometry riffów i więcej szybszych temp.</p>
<p><strong>Pincer Consortium traktujesz jako nowy początek, czy kontynuację swojej podróży przez muzykę?</strong></p>
<p>Na pewno chciałbym nagrać więcej płyt pod tą nazwą, ale przyjmuję, że powinny być one pisane ta samą metodą – czyli wychodzimy od tekstu i do niego piszę muzykę. Jeśli <strong>Pete</strong> znów napisze coś takiego, to na pewno będziemy ciągnąć to dalej. Nie wyklucza to oczywiście, że pojawią się i inne projekty. Nawet jeśli każda kolejna płyta wyjdzie pod inną nazwą, to przecież konfuzja, zagubienie i zdziwienie są naturalnymi reakcjami na naszą muzykę.</p>
<p><iframe title="Pincer Consortium 'Dual Termination Shock' - Official Video" src="https://www.youtube.com/embed/R0Qgl1CYLf4" width="100%" height="450" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p><strong>Czy muzyka Pincer Consortium nie pasowała do koncepcji qip, żeby móc wypuścić ją pod tym szyldem? Osobiście uważam, że projekty te mają ze sobą wiele wspólnego.</strong></p>
<p>Na pewno ma sporo cech wspólnych, bo w obu muzykę napisałem ja, ale <strong>qip</strong> to projekt w którym działam sam, a <strong>Pincer</strong> to jednak wynik współpracy.</p>
<p><strong>Czy w związku z powstaniem nowego projektu możemy się w przyszłości spodziewać kontynuacji Scald? Czy może przenosicie swoje muzyczne siły i pomysły do nowego projektu?</strong></p>
<p><strong>Scald</strong> wyda jeszcze tylko jedną nową płytę – <strong>Regius II</strong>. Będzie to dość eksperymentalny album nagrany bez udziału gitar. Wypuściliśmy z niego już trzy single. W dużej części są to dość ekscentryczne transmisje, słuchowiska z równoległych wymiarów. Jest tam sporo wokalu i bardzo dobre teksty. Chciałbym wypuścić <strong>Regius I</strong> i <strong>II</strong> w ramach jednego, podwójnego albumu. Mam nadzieję, że się to uda.</p>
<p><strong>Muzyka znajdująca się na Geminus Schism wymyka się jednoznacznym przynależnościom gatunkowym. Pisząc recenzję płyty, miałem poważny problem, by odnieść się do jakichś nazw. Czym się inspirujesz? Czy słuchasz dużo muzyki, a jeżeli tak to jakiej?</strong></p>
<p>Dziękuję za komplement. Pisząc muzykę zawsze pilnuję, żeby była w miarę eklektyczna i osiągała pewien poziom oryginalności. Tak jest i tym razem, chociaż <strong>Geminus</strong> jest jednak badziej jednoznacznie metalowy i przy tym bardziej ekstremalny niż <strong>Regius I</strong>. Jeśli chodzi o słuchanie czyjejś muzyki, to w okresach, w których komponuję, nie mam na to zbyt wiele czasu, ale w czasie, kiedy mam przerwę od pisania, to staram się odkrywać nowe rzeczy. Nie trzymam się żadnych gatunków. Lubię muzykę z zajebistymi wokalami i produkcją. <strong>Scott Walker</strong>, <strong>Thomas</strong> <strong>Feiner/Exit North</strong>, późny <strong>David Sylvian</strong>, <strong>Nils Frykdahl/Sleepytime Gorilla Museum</strong>. Zespół <strong>Silence</strong> ze Słowenii, <strong>Recoil</strong>, <strong>Shara Worden</strong> na płytach <strong>Sarah Kirkland-Snider</strong>, <strong>Darren Korb</strong>, <strong>Esperanza Spalding</strong>, <strong>Jeff Wayne&#8217;s Musical Version of the War of the Worlds</strong>, <strong>Danny Elfman/Oingo Boingo</strong>…<br />
Zespołami, które miały największy wpływ na mój styl, były <strong>Strapping Young Lad</strong>, <strong>Fields of the Nephilim</strong>, <strong>Skinny Puppy</strong> i wczesny <strong>Paradise Lost</strong>. W późniejszym okresie przeniknęło całkiem sporo wpływów z dysonansowego metalu. <strong>Fredrik Thordendal&#8217;s Special Defects</strong>, <strong>Voivod</strong>, <strong>DsO</strong>, <strong>Panzerfaust</strong>, <strong>Ulsect</strong>, <strong>Dodecahedron</strong>,<strong> Akhlys</strong>.</p>
<p><iframe title="Pincer Consortium 'Schizoid Rivalry | Double Occultation' - Official Video" src="https://www.youtube.com/embed/XSTB1YH8ml0" width="100%" height="450" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p><strong>Kompozycje składające się na album są bardzo złożone, wielowarstwowe. Ile zajmuje Ci pisanie takich rzeczy, jak wygląda Twój standardowy proces twórczy?</strong></p>
<p>Wielowarstwowość jest cechą mojej muzyki od czasu, kiedy pierwszy raz wszedłem do studia nagraniowego, czyli prawdopodobnie od 1994 roku. Już wtedy z <strong>Sirrah</strong> staraliśmy się nagrać jak najwięcej ścieżek. Stopień skomplikowania kompozycji rósł przez lata wraz z doświadczeniem. Z pewnością <strong>Geminus Schism</strong> to najbardziej złożony i hipermaksymalistyczny album, jaki napisałem. Odkąd powróciłem z qip, czyli od czasu kiedy zacząłem pisać, nagrywać i produkować muzykę samodzielnie, cykl produkcyjny albumu trwa ok. dwa lata. Musi to trwać tak długo, bo przecież wykonuję pracę kilku osób. Tym razem zajęło to trochę więcej czasu, ponieważ musiałem robić przerwy między poszczególnymi utworami. Kompozycje powstają w okresie od dwóch tygodni do dwóch i pół miesiąca. Co ciekawe, najkrótszy numer, <strong>Dual Termination Shock</strong>. zajął najwięcej czasu. Jest najbardziej skomplikowany. W związku z tym, że <strong>Pete</strong> zastosował w tekście dość powtarzalną strukturę, pomyślałem, że muzycznie zrobię coś zupełnie odwrotnego i pierwszy raz w życiu stworzę hiperprogresywną kompozycję, w której każdy motyw pojawi się tylko raz. Nic nie jest zapętlone. Nie ma ani jednego miejsca w którym mózg i ręce mogą na chwilę odpocząć. Budując go, pisałem 10 sekund muzyki co wieczór. Korci mnie żeby całą następną płytę napisać w ten sposób, jednocześnie unikając odjazdu w niestrawność. Wspomniałem wcześniej, że punktem wyjścia były teksty. Bez takich właśnie dużych, elokwentnych tekstów ta płyta by nie powstała. Byłaby inna. Na pewno prostsza. Chcę kontynuować taki odwrócony proces twórczy. Talent i styl<strong> Pete&#8217;a</strong> są nie do podrobienia, więc myślę, że dopóki będzie skłonny pisać, to kolejne płyty będziemy robić w ten właśnie sposób. Muszę jeszcze dodać, że na obecnym etapie głównym powodem tego, że zajmuję się pisaniem muzyki, jej nagrywaniem i całą żmudną stroną realizacyjną, jest niesamowita frajda, jaką mam podczas wymyślania i nagrywania partii wokalnych. Po rozpadzie<strong> Sirrah</strong> w 1998 właściwie straciłem ochotę na śpiewanie. Właściwie już na <strong>Did Tomorrow Come</strong> moich partii było mniej. Powróciłem do wokalu w 2013. Początki były dość trudne. Musiałem się tego uczyć praktycznie od nowa, ale dość szybko odzyskałem kontrolę nad głosem i od tego czasu zacząłem stopniowo rozszerzać paletę barw. Na <strong>Regius</strong> <strong>I</strong> jest już dużo czystych partii wokalnych, różnych wielowarstwowych, quasi-chóralnych rozwiązań. Będę kontynuował poszukiwania w tym kierunku chociaż nie zanosi się na to, że growle znikną.</p>
<p><strong>Geminus Schism to ścisły koncept liryczny, który bez wątpienia da się interpretować na wiele sposobów. Przybliż proszę, o czym mówi i co chcieliście przez niego powiedzieć – Wy, jako jego autorzy.</strong></p>
<p>Punktem wyjścia jest fakt, że jest nas dwóch, więc<strong> Pete</strong> postanowił oprzeć cały koncept płyty na dualizmie. To prawda, że jest dość szerokie pole do interpretacji, jednak &#8222;na wierzchu&#8221; jest to czytelna historia napisana w pewnym stopniu jak eksperymentalna powieść z gatunku the new weird. Długie zdania łączą się w czytelną całość. Każdy utwór jest napisany nieco innym żargonem. Poprosiłem <strong>Pete&#8217;a</strong>, żeby napisał kilka słów w odpowiedzi na to pytanie:</p>
<p>Podstawą konceptu jest klasyczny scenariusz walki dobra ze złem, który ukazuje rozwijającą się sekwencję wzrastających i opadających działań, w tym: walkę, zmagania, odzyskiwanie sił, umieranie, znikanie, trwanie, łączenie, odzysk wtórny, powtarzanie, daremne zadawanie pytań – działania owe opisane są przez pryzmat uniwersalnego podziału, w ogólnym ujęciu rozumianego jako atomowy/kosmiczny, psychologiczny/nadprzyrodzony, naukowy/duchowy, czas/przestrzeń.<br />
Dodatkowo poruszany jest szary obszar zstępujący, ponieważ ostatecznie czym jest jedno bez procentowej zawartości esencji drugiego? W sytuacji braku nawet minimalnego wglądu w zrozumienie istoty przeciwnika dochodzi do kulminacji w stanie współistniejącej bikameralnej rozdzielności. Kiedy jednak dobro i zło spływają po łańcuchu DNA, manifestują się w obrębie jednostek w różnych proporcjach. Można więc na to spojrzeć jako na metaforę fizycznych machinacji uniwersalnych zjawisk w stanie przepływu, gdzie ludzkość jest zarówno obserwatorem, jak i obserwowanym, a jednocześnie jest wewnętrzna i ewoluująca. Podsumowując, wszystkie poziomy tarcia między dowolnymi przeciwstawnymi siłami, które można sobie wyobrazić, są objęte jego zakresem. Każdy poziom dualistycznego antagonizmu/protagonizmu jest rozważany, czy to świadomy, czy nieświadomy, a my zastanawiamy się, czy to wieczny cykl postępu z ostatecznie satysfakcjonującym wyjaśnieniem, czy może bez niego; wielka wojna między bogami lub bez bogów, przypływ i odpływ natury dążącej do doskonalenia, prowadzący do…?</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-311987 size-full" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/11/Dempsey-scaled.jpg" alt="" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/11/Dempsey-scaled.jpg 1200w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/11/Dempsey-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/11/Dempsey-800x800.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/11/Dempsey-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/11/Dempsey-75x75.jpg 75w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/11/Dempsey-210x210.jpg 210w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></p>
<p><strong>Za wideoklipy i oprawę graficzną płyty odpowiadasz osobiście. Nie są to rzeczy sztampowe i nazwijmy to po imieniu „zdrowe” (śmiech). Co poza talentem trzeba mieć w sobie, by tworzyć tak odjechane obrazy?</strong></p>
<p>To jest wypadkowa tekstów <strong>Pete&#8217;a</strong> i mojej wyobraźni. Akurat oprawa graficzna płyty wygląda w miarę normalnie, bo jest dość abstrakcyjna. Stylizowana na zdjęcia fikcyjnych mikroorganizmów i nanomaszyn podczas podziału, wykonane za pomocą mikroskopu elektronowego. Wszystkie materiały wizualne zostały wygenerowane za pomocą sztucznej inteligencji. Dość dużo czasu spędziliśmy na dyskusji o tym, jaki styl, temat i charakter powinna mieć szata graficzna płyty. Odrzuciliśmy kilkadziesiąt naprawdę ciekawych ilustracji, ponieważ z jakiegoś powodu nie mogliśmy osiągnąć konsensusu. Jeśli chodzi o materiały video, to jestem fanem filmów<strong> Cronenberga</strong> i myślę, że sporo inspiracji przyszło z tej strony.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-308560 size-full" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/09/pincer.jpg" alt="" width="50%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/09/pincer.jpg 828w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/09/pincer-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/09/pincer-800x800.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/09/pincer-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/09/pincer-210x210.jpg 210w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/09/pincer-75x75.jpg 75w" sizes="(max-width: 828px) 100vw, 828px" /></p>
<p><strong>Wydaje Was polska wytwórnia. Czy długo musiałeś przekonywać Wojtka z Deformeathing Prod, że warto pokazać światu tę muzykę na nośniku fizycznym? Musi w Was chyba wierzyć, bo jak na debiutanta, to digipack jest przepięknie wydany z bogatym bookletem.</strong></p>
<p>Podrzuciłem <strong>Wojtkowi</strong> materiał pod koniec zeszłego roku. Powiedział, że się zastanowi i jakoś na początku 2024 napisał, że może to wypuścić we wrześniu. Ucieszyliśmy się. Alternatywą było wydanie tego samodzielnie i pierwotnie planowaliśmy to właśnie zrobić, w jakimś niedużym nakładzie. Dziękuję za dobre słowo o wydaniu. Też mi się podoba opakowanie.</p>
<p><strong>Nigdzie nie została podana informacja odnośnie rejestracji materiału. Bo za produkcję jesteś odpowiedzialny w 100%, tak?</strong></p>
<p>Tak. Nagrałem muzykę samodzielnie. Partiami wokalnymi podzieliłem się z <strong>Dempsey&#8217;em</strong>, chociaż pewnie słychać, że tym razem mojego growlu jest najwięcej. Miks i mastering to moja robota. Wszystko nagraliśmy u mnie w domu. Przez lata zgromadziłem trochę sprzętu i rozwinąłem się na tyle, że słychać wzrost jakości między kolejnymi płytami, które produkowałem.</p>
<p><iframe title="Pincer Consortium 'Alpha Omega Decay' (official video)" src="https://www.youtube.com/embed/Ff21UjQIIXM" width="100%" height="450" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p><strong>A te kobiece wokale?</strong></p>
<p>Te gadane w <strong>Spectral Dyad</strong> to syntezator mowy. Wybrałem głos z brytyjskim akcentem i barwą, która mi pasowała. W ostatnim numerze (<strong>Bi-Fold Conclusion</strong>) słychać przez chwilę sopran w tle. To z biblioteki sampli. Zaprogramowałem tę melodię.</p>
<p><strong>Jesteś zatem muzykiem, który nie boi się technologii w swojej sztuce. Jak odbierasz wykorzystywanie AI w celach muzycznych?</strong></p>
<p>Nadejdzie czas, w którym rezultaty samodzielnej pracy sztucznej inteligencji będą lepiej dobrane do odbiorcy niż to, co jest w stanie zaproponować człowiek. Artyści dość szybko zaczęli protestować, ale w równym stopniu będą tym postępem dotknięci ludzie wykonujący bardziej &#8222;przyziemne&#8221; zawody. Pracownicy korporacji, księgowi, prawnicy, lekarze, architekci, itd. Na obecnym etapie &#8222;sztuka&#8221; wytwarzana przez AI spotyka się z pogardą sporej grupy odbiorców, ale rozwój w tej dziedzinie jest bardzo szybki. Za chwilę rezultaty przewyższą możliwości człowieka. Prognozy zakładały, że zajmie to około 70 lat. Ja myślę, że to nastąpi dużo szybciej. Możemy się oburzać na ekspansję zastosowań AI w produkcji audiowizualnej, lirycznej itd., jednak odbiorcy w przeważającej części pozostaną obojętni na rozpacz środowisk twórczych, o ile rezultaty będą w stanie stymulować układ dopaminowy konsumenta. W przypadku dzieł sztuki wytworzonych przez człowieka zależność przyczynowo-skutkową między owocem procesu twórczego, a odpowiedzią odbiorcy cechuje pewna przypadkowość. AI będzie w stanie skalkulować i lepiej zaprojektować produkt, generując go w czasie rzeczywistym w oparciu o dane biometryczne, takie jak puls, balans hormonalny, nastrój itd. Generowany w ten sposób strumień audio będzie optymalnie dobrany do zapotrzebowania indywidualnego konsumenta. Element przypadkowości ulegnie redukcji. Artyści po prostu nie będą w stanie wygrać tego wyścigu, bo preferencje konsumentów przesuną się w stronę AI. Z punktu widzenia kogoś, kto zarabia na życie tworzeniem sztuki, będzie to frustrująca sytuacja. Być może wielu ludzi będzie musiało się przekwalifikować. Całkiem możliwe, że te trudności będą stanem przejściowym i w dalszej perspektywie przegramy z AI walkę o zasoby i zostaniemy w jakiś sposób wyeliminowani albo wchłonięci.</p>
<p><strong>Od lat 90. muzyka i cały przemysł muzyki rozrywkowej mocno się zmienił. Mamy dużo więcej możliwości, a rola tej dziedziny sztuki w życiu szarego odbiorcy zmalała. Jakbyś się do tego odniósł?</strong></p>
<p>To prawda, ale za to zespołów jest znacznie więcej. Wydaje się, że podaż przewyższa popyt. Wciąż istnieje pewna grupa ludzi, dla których muzyka pełni bardzo ważną rolę, ale możliwe, że za chwilę stymulacja akustyczna będzie mniej atrakcyjną formą spędzania wolnego czasu i zostanie stłumiona przez jakieś inne medium.</p>
<p><strong>Czy myślisz o powrocie na deski scen koncertowych, z którymś ze swoich projektów? Czy brak koncertów stawia tworzenie kompozycji w innym miejscu, niż konieczność odzwierciedlenia ich następnie na żywo? Czy może na etapie tworzenia już było jasne: „nie zagram tego na żywo”?</strong></p>
<p>Nie koncertowałem od &#8217;98 roku, więc przez większość czasu, w którym zajmowałem się muzyką, odbywało się to w laboratoryjnych warunkach. Na pewno rzutuje to na charakter kompozycji. Pisząc je, nie myślę o tym, czy będę mógł je wykonać na żywo. Tego kryterium w ogóle nie ma. Nie planuję powrotu do grania na żywo. Wolałbym wykorzystać czas na pisanie kolejnych albumów.</p>
<p><strong>Nadal jesteś kojarzony głównie z zespołem Sirrah, a co za tym idzie z muzyką klimatyczną i nieprzesadnie agresywną. Jakie zachodziły zmiany w Maćku Pasińskim, by w roku 2024 wydałalbum tak silnie zabarwiony brutalnością?</strong></p>
<p>To dość proste. W momencie, w którym zacząłem pisać muzykę całkowicie samodzielnie, zacząłem ją dopasowywać do moich możliwości wokalnych i do własnych preferencji. Nie sądzę, że moja muzyka bije jakieś rekordy brutalności czy ekstremalności. Są pewne parametry, na których mi zależy, jak pewien poziom czytelności i dykcja, które jednak trzymają to zwierzę na smyczy. W dalszym ciągu to, co tworzę jest mocno przesycone atmosferą. Jest też w tym naprawdę dużo melodii, ale ma to po prostu nieco inny charakter niż tradycyjny, melodyjny death metal.</p>
<p><iframe title="the Bi-fold Conclusion" src="https://www.youtube.com/embed/fCpQxv73Qdo" width="100%" height="450" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p><strong>Jako ogromny fan twórczości Sirrah, nie mogę odpuścić okazji, by zapytać o ten band. Jak to się stało, że tak utalentowany i w moim uznaniu zauważony zespół nagle znika ze sceny? Co było zapalnikiem do rozpadu?</strong></p>
<p>Na ten rozpad złożyło się wiele elementów natury prawnej, finansowej, geograficznej, psychologicznej. Mieliśmy spór z byłym członkiem zespołu i wytwórnią. Potraktowaliśmy sytuację zerojedynkowo i to doprowadziło do rozpadu grupy. Nałożyło się to też na czas, w którym część z nas wyjechała na studia do innych miast. W dłuższej perspektywie ten rozpad dobrze odbił się na moim dalszym życiu. Dzięki temu skończyłem studia, zdobyłem zawód i przez kolejne trzy dekady życie potoczyło się w najlepszym z możliwych kierunków. Nie byłoby to możliwe, gdybym był zaangażowany w karierę zespołu dłużej niż do &#8217;98. Nie chcę wchodzić w szczegóły, bo to jednak dość odległe czasy i emocjonalnie i mentalnie jestem już teraz w innej galaktyce. Dodam, że wciąż mam dobry kontakt z kilkoma ludźmi z <strong>Sirrah</strong> i widujemy się co jakiś czas, kiedy odwiedzam Opole.</p>
<p><strong>Żałujesz czasami, że historia Sirrah potoczyła się tak, jak się potoczyła? W 2013 roku w pewnym sensie doszło do reaktywacji. Zagraliście na Castle Party. Ukazał się singiel zwiastujący nową płytę. Co poszło nie tak, że temat nagle został ucięty?</strong></p>
<p>Nie byłem zaangażowany w tę reaktywację. Mieszkałem już wtedy w Belfaście. Nie wiem, czemu to nie wypaliło. Nagrałem gościnnie trochę partii wokalnych na jeden z singli, który o ile wiem, nawet oficjalnie nie wyszedł. Nie żałuję niczego.</p>
<p><strong>I pytanie ostatnie, ale bardzo istotne. Jak to jest, że po tylu latach nadal trzeba się zabijać i płacić „miliony monet” za Wasze albumy? Nie ma możliwości, by spróbować je wznowić?</strong><br />
<strong>Nie wątpię, że chętna wytwórnia znalazłaby się momentalnie. No chyba, że chodzi o zapiski w kontrakcie z MMP?</strong></p>
<p>Wydaje mi się, że materiał jest w pewnej próżni prawnej. Prawdopodobnie nikomu z muzyków <strong>Sirrah</strong> nie zależy na tym, żeby doprowadzić do wznowienia. Dla mnie to zamknięty rozdział z odleglej przeszłości.<br />
Dziękuję serdecznie za możliwość wypowiedzenia się u Was.</p>
<p><strong>Dziękujemy.</strong></p>
<p><img decoding="async" class="alignnone wp-image-266722 size-full" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2022/12/Pincer-Consortium-scaled.jpg" alt="Pincer Consortium" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2022/12/Pincer-Consortium-scaled.jpg 1200w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2022/12/Pincer-Consortium-300x213.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2022/12/Pincer-Consortium-800x567.jpg 800w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/maciej-pasinski-pincer-consortium-nie-zaluje-niczego/">MACIEJ PASIŃSKI (Pincer Consortium): „Nie żałuję niczego”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/maciej-pasinski-pincer-consortium-nie-zaluje-niczego/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wkrótce premiera debiutu PINCER CONSORTIUM</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/wkrotce-premiera-debiutu-pincer-consortium/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/wkrotce-premiera-debiutu-pincer-consortium/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Sep 2024 18:14:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Newsy]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[debiutancka płyta]]></category>
		<category><![CDATA[industrial death metal]]></category>
		<category><![CDATA[industrial metal]]></category>
		<category><![CDATA[pasiński]]></category>
		<category><![CDATA[Pincer Consortium]]></category>
		<category><![CDATA[PINCER CONSORTIUM "Geminus Schism"]]></category>
		<category><![CDATA[premiera]]></category>
		<category><![CDATA[Sirrah]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=308666</guid>

					<description><![CDATA[<p>Już wkrótce, bo 13.09.2024 ukaże się debiutancki album projektu PINCER CONSORTIUM, za którym stoją Maciej Pasiński (ex-Sirrah, TheMANcalledTEA, qip) i Pete Dempsey&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/wkrotce-premiera-debiutu-pincer-consortium/">Wkrótce premiera debiutu PINCER CONSORTIUM</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Już wkrótce, bo <strong>13.09.2024</strong> ukaże się debiutancki album projektu <a href="https://www.facebook.com/PincerConsortium"><strong>PINCER CONSORTIUM</strong></a>, za którym stoją <strong>Maciej Pasiński</strong> (ex-<strong>Sirrah</strong>, <strong>TheMANcalledTEA</strong>, <strong>qip</strong>) i <strong>Pete Dempsey</strong> (<strong>Scald</strong>).</p>
<p>Płyta zostanie wydana jako 6-panelowy digipack + 20-stronicowa książeczka + kod do pobrania albumu w wersji cyfrowej (w tym ponad 400 /!/ stronicowy artbook w formacie PDF). Pre-order zostanie uruchomiony w dniu premiery na <a href="https://deformeathing.com/">stronie internetowej wydawcy <strong>DEFORMEATHING Production</strong></a>. Na naszym portalu ukazała się przedpremierowa recenzja, którą możecie przeczytać <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/pincer-consortium-geminus-schism-2024/"><span style="text-decoration: underline;">tutaj</span></a>.</p>
<p>Trajektorie Maćka i Pete&#8217;a przecięły się w listopadzie 2019 w Belfaście. Mężczyźni zdecydowali się nawiązać współpracę w ramach kilku różnych projektów muzycznych. Rozpoczęli ją od dokończenia albumu <strong>Scald</strong> &#8222;<em><strong>Regius I</strong></em>&#8221; &#8211; grupy <strong>Pete</strong>’a, która de-facto od dekady pozostawała skamieliną. Zachęceni pozytywnym rezultatem rozpoczęli nowy, bardziej intensywny muzycznie i tekstowo projekt o nazwie <strong>Pincer Consortium</strong>, stylistycznie w znacznym stopniu oderwany od wczesniejszych dokonań muzyków.</p>
<p>Uplótłszy gobelin z surrealistycznej poezji czarnych socjolektów dokumentujących starcie dwóch metaforycznych, wielopoziomowych, przeciwstawnych sił, w listopadzie 2021 Dempsey złożył libretto debiutanckiego materiału <strong>Pincer Consortium</strong> w jego ostatecznej formie na ręce <strong>Pasińskiego</strong>. Ten, po kilku miesiącach rozpoczął pracę nad dopełnieniem konceptu szerokim krajobrazem dźwiękowym w formie hiperprogresywnego, industrialnego, death-black metalowego zestawu zawiłych, przytłaczających utworów, dźwiękiem podążających za opadającą piramidą krytycznych etapów egzystencji, obejmujących życie, śmierć i odrodzenie równoległego wszechświata w skali astronomicznej i mikroskopowej, zarówno w sferze fizycznej, jak i w psychologicznej.</p>
<p>Płytę promują trzy single oraz klip do czwartej kompozycji, których można posłuchać na kanale YouTube zespołu.</p>
<p><iframe width="100%" height="450" src="https://www.youtube.com/embed/R0Qgl1CYLf4" title="Pincer Consortium &#39;Dual Termination Shock&#39; - Official Video" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen loading="lazy"></iframe><br />
<iframe title="YouTube video player" src="https://www.youtube.com/embed/n6Ivq-zPYAI?si=HNJSnrpkC6CLqJgr" width="100%" height="450" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe><br />
<iframe title="YouTube video player" src="https://www.youtube.com/embed/c6lUv2gT-OI?si=TXHPFspv5tYwMe7z" width="100%" height="450" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe><br />
<iframe title="YouTube video player" src="https://www.youtube.com/embed/Uur_FMU4Zjk?si=L8DYCupkOgfAXS0O" width="100%" height="450" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe><br />
<img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-302567" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/05/cover101.jpg" alt="Pincer Consortium" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/05/cover101.jpg 1024w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/05/cover101-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/05/cover101-800x800.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/05/cover101-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/05/cover101-210x210.jpg 210w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/05/cover101-75x75.jpg 75w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/wkrotce-premiera-debiutu-pincer-consortium/">Wkrótce premiera debiutu PINCER CONSORTIUM</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/wkrotce-premiera-debiutu-pincer-consortium/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>PINCER CONSORTIUM &#8211; &#8222;Geminus Schism&#8221; (2024)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/pincer-consortium-geminus-schism-2024/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/pincer-consortium-geminus-schism-2024/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Brzeźnicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Sep 2024 16:56:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2024]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[Deformeathing Productions]]></category>
		<category><![CDATA[industrial metal]]></category>
		<category><![CDATA[Pincer Consortium]]></category>
		<category><![CDATA[PINCER CONSORTIUM "Geminus Schism"]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[Scald]]></category>
		<category><![CDATA[Sirrah]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=308559</guid>

					<description><![CDATA[<p>Trochę czasu upłynęło od ostatnich nowości z obozu wytwórni Deformeathing Productions, ale jak się okazuje była to cisza przed burzą, bo ogłoszenie&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/pincer-consortium-geminus-schism-2024/">PINCER CONSORTIUM &#8211; &#8222;Geminus Schism&#8221; (2024)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Trochę czasu upłynęło od ostatnich nowości z obozu wytwórni <strong>Deformeathing Productions</strong>, ale jak się okazuje była to cisza przed burzą, bo ogłoszenie jakie nam zaserwowano warte było czekania. <strong>Pincer Consortium</strong> i jego debiutancki album <strong>Geminus Schism</strong> to projekt muzyków <strong>Macieja Pasińskiego</strong> (ex <strong>Sirrah</strong>, <strong>TheManCalledTea</strong>) i <strong>Pete&#8217;a Demseya</strong> ze <strong>Scald</strong>. Powiem szczerze, że same te nazwiska, bez słuchania muzyki nastawiły mnie bardzo pozytywnie do projektu i z wysokimi oczekiwaniami przystąpiłem do odsłuchu. Album będzie miał premierę już 13 września tego roku z logo wspomnianej rodzimej <strong>Deformeathing Prod</strong>.</p>
<p>Jako zatwardziały boomer, którego korzenie słuchania ciężkiej muzy sięgają lat 90., nie mogłem ominąć ogromnego wydarzenia na polskiej scenie, jakim był zespół<strong> Sirrah</strong>. Ten gotycko-doom metalowy projekt na starcie kariery, a ambitny i rozwojowy w końcówce, zszedł ze sceny zdecydowanie za szybko. Był to okres, w którym w sumie wiele zespołów związanych z <strong>Metal Mind Productions</strong> odchodziło w niebyt (np. <strong>Kobong</strong>, <strong>Tuff Enuff</strong>, <strong>Dog Family</strong>), co mogło być nieszczęśliwym przypadkiem, ale żal pozostał. <strong>Sirrah</strong> mógł zwojować o wiele więcej &#8211; powinien. Uważam również, że fakt, iż albumy projektu nie doczekały się wznowień, to najzwyklejszy skandal, bo jest duża liczba fanów, która chciałaby mieć te krążki na półce. Niemniej jednak słuchałem każdego objawu artystycznego muzyków grupy przez lata od jej rozpadu i ucieszyłem się niezmiernie na wieść o pełnym albumie napisanym przez <strong>Maćka Pasińskiego</strong>.</p>
<p>Co do drugiego muzyka ze składu <strong>Pincer Consortium</strong>, <strong>Pete&#8217;a Demseya</strong> i jego formacji <strong>Scald</strong>, to nie mogę powiedzieć, że jestem ogromnym fanem, ale też nie powiem, iż jest mi obojętny. Szacunek jest, a fakt zaangażowania się artysty w ten projekt podniósł wartość jego akcji automatycznie, bo uważam <strong>Scald</strong> za zespół autentyczny i godny zaufania.</p>
<p>Przed wciśnięciem przycisku play byłem pewny jednego: że będzie to płyta ambitna i wyjątkowa. Było pewne, że obojętnie w jakim kierunku muzycy się skierują, zrobią coś nieszablonowego – i tak jest w rzeczywistości. Na pewno zostałem zaskoczony intensywnością kompozycji. Spodziewałem się growli i pewnego stopnia ciężaru, ale nie wręcz death metalowej agresji i dużej ilości blastów. Tak, atak na słuchacza jest konkretny, a na dodatek muzycy wzmocnili uderzenie sporą ilością industrialnych ciągotek i wieloma udziwnieniami, by nie było nam za łatwo. W agresywnych partiach jest gęsto, przekaz jest skomasowany, ilość dźwięków wręcz przytłaczająca, ale nie jest to łupanka stworzona dla samego łupania. Obok brutali pojawia się cała masa innych temp i wpływów, które dobrze balansują atak. Daje to album wyważony i ciekawy, ale nadal wymagający i brutalnie niewygodny dla lubujących się w piosenkowej budowie utworów. Świetnie, że po latach możemy usłyszeć rasowy growl <strong>Maćka</strong>, jego barwa od czasów <strong>Did Tomorrow Come&#8230;</strong> ewoluowała i świetnie się wpina w styl industrializowanego strzału, jakim jest <strong>Geminus</strong> <strong>Schism</strong>. Połączenie growli z lekko nawiedzonymi, niejednokrotnie podniosłymi i melodyjnymi partiami <strong>Pete&#8217;a</strong> jest potężnym elementem płyty – spoiwem łączącym w zjadliwą całość bardzo urozmaiconą ilość wpływów.</p>
<p>Z grona antyhitów jako ten dla mnie najlepszy i reprezentatywny wybrać mógłbym utwór <strong>Twin Galactic Tides</strong>. Jego agresja, duża ilość chaotycznych wstawek i bardzo zdecydowana zwrotka robi z niego kompozycję bardzo skuteczną, dobrze przedstawiającą projekt w sześciu minutach trwania. Jest to też chyba najbardziej nośna i charakterystyczna kompozycja na płycie.</p>
<p>Widzę, że napisałem dużo, a tak na dobrą sprawę nadal niewiele o tym, czym jest ta płyta. Muzycy mocno się napracowali, by wymykać się porównaniom i moje wypociny są dowodem, że zrobili to bez pudła. <strong>Pincer Consortium</strong> nie da się bezpośrednio porównać do żadnego z zespołów, słyszę tu trochę nalotu <strong>Septicflesh</strong> (okresu <strong>Sumerian Demons</strong>), trochę „kosmiczno-technologicznego” lotu w stylu <strong>The Monolith Death Cult</strong>, ale są to fragmenty czy też ogólny opis moich uczuć, gdy słucham płyty. Prawda jest taka, że projekt wystartował jako bardzo wyjątkowy i liczę, że jego dalsza droga pozwoli mu jeszcze bardziej rozłożyć skrzydła. Pozycja, która zdecydowanie zostanie wzięta pod uwagę w moim podsumowaniu roku 2024.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/pincer-consortium-geminus-schism-2024/">PINCER CONSORTIUM &#8211; &#8222;Geminus Schism&#8221; (2024)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/pincer-consortium-geminus-schism-2024/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nowy projekt Macieja Pasińskiego z SIRRAH</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/underground/nowy-projekt-macieja-pasinskiego-z-sirrah/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/underground/nowy-projekt-macieja-pasinskiego-z-sirrah/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Dec 2022 08:31:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Underground]]></category>
		<category><![CDATA[industrial metal]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Pasiński]]></category>
		<category><![CDATA[Pete Dempsey]]></category>
		<category><![CDATA[Pincer Consortium]]></category>
		<category><![CDATA[Progressive Metal]]></category>
		<category><![CDATA[Sirrah]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=266721</guid>

					<description><![CDATA[<p>Projekt pod nazwa Pincer Consortium to muzyczna ilustracja prozy Pete&#8217;a Dempsey&#8217;a ze SCALD opowiadającej o starciu dwóch przeciwstawnych kosmicznych sił. Za muzykę,&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/underground/nowy-projekt-macieja-pasinskiego-z-sirrah/">Nowy projekt Macieja Pasińskiego z SIRRAH</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Projekt pod nazwa <a href="https://www.facebook.com/profile.php?id=100086409312612"><strong>Pincer Consortium</strong></a> to muzyczna ilustracja prozy Pete&#8217;a Dempsey&#8217;a ze <strong>SCALD</strong> opowiadającej o starciu dwóch przeciwstawnych kosmicznych sił. Za muzykę, warstwę wokalną jak i finalną produkcję odpowiada Maciej Pasiński z <strong>Sirrah</strong> i <strong>qip</strong>.</p>
<p>Muzyka powstała do gotowych tekstów, które duet odtworzył nie wprowadzając żadnych zmian.<br />
Singiel zapowiada album pod tytułem &#8222;<em><strong>Geminus Schism</strong></em>&#8221; i ukaże się w 2023 roku.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><iframe style="border: 0; width: 100%; height: 120px;" data-kvlt-bc-src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/track=856941970/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/tracklist=false/artwork=small/transparent=true/" seamless=""><a href="https://pincerconsortium.bandcamp.com/track/twin-galactic-tides">Twin Galactic Tides by Pincer Consortium</a></iframe><noscript><iframe style="border: 0; width: 100%; height: 120px;" src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/track=856941970/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/tracklist=false/artwork=small/transparent=true/" seamless="" loading="lazy"><a href="https://pincerconsortium.bandcamp.com/track/twin-galactic-tides">Twin Galactic Tides by Pincer Consortium</a></iframe></noscript><br />
<img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-266723" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2022/12/a1002025386_10.jpg" alt="Pincer Consortium Twin Galactic Tides" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2022/12/a1002025386_10.jpg 1200w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2022/12/a1002025386_10-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2022/12/a1002025386_10-800x800.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2022/12/a1002025386_10-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2022/12/a1002025386_10-210x210.jpg 210w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2022/12/a1002025386_10-75x75.jpg 75w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/underground/nowy-projekt-macieja-pasinskiego-z-sirrah/">Nowy projekt Macieja Pasińskiego z SIRRAH</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/underground/nowy-projekt-macieja-pasinskiego-z-sirrah/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Muzyk Sirrah zasilił brytyjski zespół Scald</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/muzyk-sirrah-zasilil-brytyjski-zespol-scald/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/muzyk-sirrah-zasilil-brytyjski-zespol-scald/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Sep 2020 09:56:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Newsy]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[industrial metal]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Pasiński]]></category>
		<category><![CDATA[Scald]]></category>
		<category><![CDATA[scald Diabolus Hookworm]]></category>
		<category><![CDATA[singiel zespołu scald]]></category>
		<category><![CDATA[Sirrah]]></category>
		<category><![CDATA[uk metal band]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=217383</guid>

					<description><![CDATA[<p>Scald to brytyjski zespół, który powstał w 1993 roku i w swojej dyskografii ma trzy studyjne albumy, z czego ostatni ukazał się&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/muzyk-sirrah-zasilil-brytyjski-zespol-scald/">Muzyk Sirrah zasilił brytyjski zespół Scald</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Scald</strong> to brytyjski zespół, który powstał w 1993 roku i w swojej dyskografii ma trzy studyjne albumy, z czego ostatni ukazał się w 2007 roku. Muzycznie prezentuje on mieszankę kilku stylów i łączy sludge z doom metalem i grindcorem.</p>
<p>W ubiegłym roku do <strong>Scald</strong> dołączył <strong>Maciej Pasiński</strong> z <strong>qip</strong>, <a href="https://kvlt.pl/tag/sirrah/"><strong>Sirrah</strong></a> i <strong>TheMANcalledTEA</strong>.</p>
<p>&#8222;<em>Zespół przestał dzialać kilka lat temu, ale pozostał jeden niezrealizowany koncept i po jednym riffie na utwór. Jesienią 2019 rozpocząłem wspólpracę ze Scald. Poprosili mnie o dokończenie materiału. Embrionalne riffy były punktem wyjścia. Zarówno koncept, jak i warstwa liryczna okazała się być bardzo inspirująca. W kilka miesięcy dopisałem resztę &#8211; wszystkie instrumenty i większość partii wokalnych. Zająłem się również miksem i masteringiem. Pete Dempsey dodał swój głos, a Paul McCarroll dostarczył oprawę graficzną. Materiał jest eklektyczny i zróżnicowany pod względem intensywności i ekspresji wokalnej. Łączy elementy industrialu, muzyki filmowej, death i doom metalu. Jednocześnie album jest bardzo melodyjny, klimatyczny i epicki.</em>&#8221; &#8211; powiedział <strong>Maciej Pasiński</strong>.</p>
<p>W sieci udostępniono do odsłuchu singiel <a href="https://scaldbelfast.bandcamp.com/releases"><em><strong>Diabolus Hookworm</strong></em></a>.</p>
<p><iframe style="border: 0; width: 100%; height: 120px;" data-kvlt-bc-src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=1908067921/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/tracklist=false/artwork=small/transparent=true/" seamless=""><a href="https://scaldbelfast.bandcamp.com/album/diabolus-hookworm">Diabolus Hookworm by Scald</a></iframe><noscript><iframe style="border: 0; width: 100%; height: 120px;" src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=1908067921/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/tracklist=false/artwork=small/transparent=true/" seamless="" loading="lazy"><a href="https://scaldbelfast.bandcamp.com/album/diabolus-hookworm">Diabolus Hookworm by Scald</a></iframe></noscript><br />
<img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-217385" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/09/hookworm-cover2.jpg" alt="scald Diabolus Hookworm" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/09/hookworm-cover2.jpg 999w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/09/hookworm-cover2-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/09/hookworm-cover2-450x450.jpg 450w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/09/hookworm-cover2-150x150.jpg 150w" sizes="(max-width: 999px) 100vw, 999px" /><br />
źródło: Maciej Pasiński</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/muzyk-sirrah-zasilil-brytyjski-zespol-scald/">Muzyk Sirrah zasilił brytyjski zespół Scald</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/muzyk-sirrah-zasilil-brytyjski-zespol-scald/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>ETERNAL DEFORMITY: „muzyka uczy człowieka pokory i cierpliwości&#8221;</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/eternal-deformity-muzyka-uczy-czlowieka-pokory-i-cierpliwosci/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/eternal-deformity-muzyka-uczy-czlowieka-pokory-i-cierpliwosci/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Apr 2017 21:24:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[Adrian Kawa]]></category>
		<category><![CDATA[Alkatraz Studio]]></category>
		<category><![CDATA[Arkadiusz Aro Szymuś]]></category>
		<category><![CDATA[Aural Music]]></category>
		<category><![CDATA[Baron rec]]></category>
		<category><![CDATA[Cemetery of Scream]]></category>
		<category><![CDATA[christ agony]]></category>
		<category><![CDATA[Code 666]]></category>
		<category><![CDATA[Demonic Rec.]]></category>
		<category><![CDATA[Elysium]]></category>
		<category><![CDATA[Eternal Deformity]]></category>
		<category><![CDATA[Flauros]]></category>
		<category><![CDATA[Iwona Drozda–Sibejin]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Regulski]]></category>
		<category><![CDATA[Mariusz Harasymow]]></category>
		<category><![CDATA[Mastiphal]]></category>
		<category><![CDATA[Metal Duma Productions]]></category>
		<category><![CDATA[Mordor]]></category>
		<category><![CDATA[No Way Out]]></category>
		<category><![CDATA[Nothing last’s forever]]></category>
		<category><![CDATA[Sirrah]]></category>
		<category><![CDATA[Temple Of Torturous]]></category>
		<category><![CDATA[Tenebris]]></category>
		<category><![CDATA[The Beauty of Chaos]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Zalewski]]></category>
		<category><![CDATA[Zed Studio]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=86411</guid>

					<description><![CDATA[<p>Eternal Deformity &#8211; nazwa doskonale znana na polskiej scenie metalowej. Kapela z długim stażem, niestety cholernie niedoceniona, jakiś czas temu powtórnie wydali&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/eternal-deformity-muzyka-uczy-czlowieka-pokory-i-cierpliwosci/">ETERNAL DEFORMITY: „muzyka uczy człowieka pokory i cierpliwości&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="WYWIADLEAD"><strong>Eternal Deformity</strong> &#8211; nazwa doskonale znana na polskiej scenie metalowej. Kapela z długim stażem, niestety cholernie niedoceniona, jakiś czas temu powtórnie wydali swój najnowszy &#8211; i niestety chyba ostatni &#8211; album &#8222;<strong><em>No way out</em></strong>&#8222;. Zapraszam do lektury, a po części do małej podróży przez historię kapeli. Wyczerpujących odpowiedzi w imieniu kapeli udzielił <strong>Arkadiusz &#8222;Aro&#8221; Szymuś</strong> &#8211; gitarzysta w <strong>Eternal Deformity</strong>.</p>
<p><strong>Witaj, przede wszystkim gratuluję nowego kontraktu! Ostro trzymałem za Was kciuki! Poprzednie dwie płyty wydaliście dla włoskiej wytworni, która mówiąc delikatnie, jakoś nie przesadziła z promocją Waszej twórczości. </strong></p>
<p>Witaj, rzecz jasna gratulacje przyjmuję i za nie dziękuję. Nas również cieszy fakt ponownego podpisania kontraktu z zachodnią wytwórnią, zawsze daje to  szerszy zakres i obszar dotarcia do potencjalnych odbiorców. Tym razem wydawcą jest szwedzka<strong> Temple of Torturous</strong>, zatem w jakimś stopniu jest to także spełnienie jednych z naszych nastoletnich marzeń, ponieważ, jakby na to nie patrzeć, jest to szwedzka wytwórnia, czyli dawna kolebka szwedzkiego death metalowego grania. Jednocześnie mamy pełną świadomość, że na chwilę obecną zakres jej działania  jest jeszcze niewielki i wymaga wzmożonych działań. Widzimy jednak, że ludzie działający w firmie starają się angażować, aby zakres ten zwiększać, zatem pozostaje nam trzymać kciuki, aby wszystko przebiegało w tym względzie pomyślnie.</p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class=" wp-image-87991 alignright" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/14813666_1309992425720417_102705157_n-300x300.jpg" alt="" width="357" height="357" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/14813666_1309992425720417_102705157_n-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/14813666_1309992425720417_102705157_n-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/14813666_1309992425720417_102705157_n-450x450.jpg 450w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/14813666_1309992425720417_102705157_n.jpg 628w" sizes="(max-width: 357px) 100vw, 357px" /></p>
<p>Odnośnie działań promocyjnych naszych poprzednich wydawców <strong>Aural Music</strong> i <strong>Code 666</strong>, muszę przyznać, że masz rację, na pewne rzeczy nie mamy jednak wpływu. Nasz włoski wydawca nie potrafił zapewnić sobie w Polsce dobrej dystrybucji, nie dogadali się w tym zakresie z żadną z polskich wytwórni, co niestety miało swoje przełożenie na brak szerszej dostępności naszych poprzednich albumów <em><strong>Frozen Circus</strong></em> oraz <em><strong>The Beauty of Chaos </strong></em>w naszym kraju. Włosi okazali się też mało elastyczni , utrzymując przez długi okres wysoką cenę naszych albumów, które dla naszych rodaków zwyczajnie były zbyt drogie. Wszystkie te aspekty odbijały się niestety na nas rykoszetem. Było, minęło. Dziś nie ma już możliwości zweryfikowania, co by było, gdyby itd. Przeciwności losu często bywają budujące, także uznaję to za kolejne wzbogacenie moich doświadczeń życiowych.</p>
<p><strong>Ale nic to, wreszcie nowe dzieło jest. Nagrana tradycyjnie w Zed Studio, które chyba Wam naprawdę pasuje. Sporo tam się dzieje i mogę rzec &#8211; z pozycji mega laika &#8211; że są to indywidualnie brzmiące produkcje.  Zatem bezpieczeństwo, wygoda czy też świadomość, że tam będziecie dobrze „zrozumiani”?</strong></p>
<p>Zgadza się, w <strong>Zed Studio</strong> czujemy się bardzo dobrze, a osoba realizatora &#8211; <strong>Tomasz Zalewski</strong> &#8211; jest przez nas traktowany jako szósty członek zespołu. Tomek z każdym kolejnym albumem udowadnia, że cechuje go wyjątkowa cierpliwość w stosunku do nas, umiejętność wysłuchania naszych wizji i oczekiwań, jakie pokładamy przy każdej z realizowanych płyt i chęć ich zrealizowania. Możemy także liczyć na jego spostrzeżenia i cenne uwagi, a to jest bezcenne.</p>
<p><strong><img decoding="async" class=" wp-image-88072 alignright" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17499769_1470876089632049_822564758_o-214x300.jpg" alt="" width="265" height="372" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17499769_1470876089632049_822564758_o-214x300.jpg 214w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17499769_1470876089632049_822564758_o-320x450.jpg 320w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17499769_1470876089632049_822564758_o.jpg 729w" sizes="(max-width: 265px) 100vw, 265px" />Co ciekawe, album <em>No Way Out</em> ma de facto drugą premierę, a to za sprawą ponownego wydania, tym razem przez Temple of Tortorous. Skąd taki pomysł?</strong><br />
Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Faktem jednak jest, że dziś coraz trudniej znaleźć potencjalnego wydawcę. Proces poszukiwań często od momentu nagrania płyty do momentu jej faktycznego wydania potrafi trwać bardzo długo. Tym razem podjęliśmy decyzję, że wydamy ten album własnym sumptem w limitowanym nakładzie i jednocześnie będziemy poszukiwać wydawcy. Jeśli uda się nam takowego znaleźć to super, jeśli nie &#8211; to przynajmniej materiał nie będzie przysypany kurzem. Mamy też pewne grono naszych oddanych odbiorców, oni zawsze niecierpliwią się i mocno oczekują na nasze kolejne wypociny, tym razem chcieliśmy w ten sposób wyjść im naprzeciw, dając tym samym wyraz naszego wielkiego szacunku dla nich. To też swego rodzaju forma podziękowania za wszystkie te lata, w których wspierali nas w tych dobrych i złych chwilach.</p>
<p><strong>Pierwsze wydanie No Way Out klimatem &#8211; czy jak kto woli &#8211; sposobem zaprojektowania wkładki nieco mi przypomina debiut Sirrah, czyli czarno-biała szata, nieco archaiczna, jakiś label Metal Duma Production. Wszystko to trąci raczej demem, nie zaś płytą kapeli, która miała tak pięknie wydane wcześniejsze albumy. Skąd to zerwanie z estetyką? Co dalej ze współpracą z Iwoną Drozdą–Sibejin? Nie będziecie tej kolaboracji już kontynuować?</strong></p>
<p><img decoding="async" class=" wp-image-87996 alignleft" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/cover-NWO.jpg" alt="" width="286" height="286" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/cover-NWO.jpg 225w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/cover-NWO-150x150.jpg 150w" sizes="(max-width: 286px) 100vw, 286px" />Może zacznę od końca Twego pytania, czyli współpracy z<strong> Iwoną</strong>, cytując klasyków: „nigdy nie mów nigdy”. Współpracę z <strong>Iwoną</strong> bardzo sobie cenimy i być może jeszcze kiedyś skorzystamy z jej usług. Tym razem mieliśmy inną wizję oprawy graficznej płyty, chcieliśmy spróbować czegoś innego. Postanowiliśmy wziąć sprawę w swoje ręce i tak na wspomnianej przez Ciebie okładce wykorzystaliśmy kolaż fotografii autorstwa <strong>Andrzeja (Rycha) Marka </strong>i naszego perkusisty. Efekt w moim odczuciu wyszedł bardzo ciekawie i świetnie podkreślił mroczną aurę tego albumu. W tym miejscu chciałbym także coś naprostować: otóż <strong>Metal Duma Productions</strong> nie jest żadną wytwórnią, to inicjatywa naszego starego znajomego i fana jednocześnie, który prowadzi na facebooku stronę, na której stara się promować wszelką działalność, jaka ma miejsce na naszej rodzimej scenie podziemnej.  Czyni to zupełnie bezinteresownie, angażuje się także w organizację małych klubowych koncertów na Warmii, Mazurach i Pomorzu. Wiele razy udzielał nam swej pomocy i wsparcia. Umieszczenie loga jego strony, które znalazło się we wnętrzu książeczki płyty, jest więc swoistą formą wdzięczności i szacunku.</p>
<p><strong>Nie ukrywam, że mocno ascetyczne, polskie wydanie najnowszego albumu od razu dało mi niezbyt wesołe skojarzenie ze stanem nastrojów w kapeli. Czy to nowy wydawca podsunął nowe spojrzenie na płytę? Zachodnie wydanie, które w digipacku pięknie się prezentuje nie ma jednak tej nutki nostalgii, tylko w pełni profesjonalny booklet.<img decoding="async" class="wp-image-88090 alignright" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17495823_1470865646299760_1235396935_n-225x300.jpg" alt="" width="258" height="344" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17495823_1470865646299760_1235396935_n-225x300.jpg 225w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17495823_1470865646299760_1235396935_n-338x450.jpg 338w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17495823_1470865646299760_1235396935_n.jpg 541w" sizes="(max-width: 258px) 100vw, 258px" /></strong><br />
Inicjatywa nowej oprawy graficznej wyszła ze strony naszego obecnego wydawcy <strong>Temple of Torturours rec,</strong> na co chętnie wyraziliśmy zgodę. Nam podobają się obie formy wydawnicze, zarówno ta przygotowana przez nas, jak i ta, którą zaprojektował dla nas nasz znajomy <strong>Mariusz Harasymow</strong>. Każda jest na swój sposób bardzo ciekawa i jednocześnie różna od grafik, jakie towarzyszyły naszym dotychczasowym albumom. Nastroje w zespole nie miały wpływu na wygląd okładek, ich zadaniem jest podkreślenie aury albumu <em><strong>No Way Out</strong></em>.</p>
<p><strong>Żałuję, że nie dorzuciliście żadnego bonusa na wydanie zachodnie. To byłby miły prezent dla tych, którzy kupują Wasze wszystkie płyty.<br />
</strong></p>
<p>Jasne, fajnie by było, gdyby taki bonusowy utwór znalazł się na wydawnictwie szwedzkim, jednak nagranie kolejnego utworu, to dodatkowe koszta, którymi niestety nie dysponowaliśmy. Po za tym <em><strong>No Way Out</strong></em> jest płytą ściśle wybranych i wyselekcjonowanych przez nas utworów, który w naszym odczuciu tworzy zwarty monolit, do którego ciężko byłoby nam dopasować kolejną kompozycję i jednocześnie nie zepsuć klimatu czy też koncepcji płyty.</p>
<p><strong>Powyżej już padło parę słów o tym, co Was skłoniło do poszczególnych zmian, pozwól jednak, że poproszę Cię o zafundowanie nam małej wyprawy w przeszłość.  A zatem mamy rok 1998 &#8222;In The Abyss of Dreams&#8230; Furious Memories&#8221; i debiut w Demonic Rec.</strong></p>
<p><a href="https://youtu.be/9gydu34x350">https://youtu.be/9gydu34x350</a></p>
<p>Okres wydania <em><strong>In The abyss of dreams&#8230; Furious memories</strong></em> wspominam bardzo miło. W tamtym okresie udało nam się zagrać trochę  koncertów, a także gościć w wielu audycjach radiowych. Najmilej wspominam jednak sam proces nagrywania tego albumu, który miał miejsce w <strong>Alkatraz Studio,</strong> należącym do zespołu Kat i nieżyjącego już <strong>Jacka Regulskiego,</strong> z którym bardzo dobrze się rozumiałem. Jacek był super gościem i świetnym gitarzystą. Nasze rozmowy o metalowej muzie często kończyły się o zbyt późnych godzinach nocnych. Naprawdę jest mi bardzo smutno, kiedy powraca do mnie wspomnienie o dniu, w którym otrzymałem informację o śmierci Jacka, mocno to przeżyłem, to był wstrząs. Jacek miał plany stworzenia i rozkręcenia wytwórni fonograficznej, był wstępnie zainteresowany wydaniem <strong>Eternal Deformity</strong>, chyba dostrzegł w nas jakiś potencjał. Niestety jego nagła śmierć w wypadku drogowym przekreśliła realizację tych zamierzeń.</p>
<p><strong>Dlaczego tam wydawaliście swoje płyty? Swego czasu zarówno Demonic, jak i Baron to były  naprawdę dobrze rokujące wytwórnie. A jak Wy to wszystko wspominacie?</strong></p>
<p><img decoding="async" class=" wp-image-88069 alignright" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17506100_1470864422966549_1671462687_n-300x169.jpg" alt="" width="396" height="223" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17506100_1470864422966549_1671462687_n-300x169.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17506100_1470864422966549_1671462687_n-450x253.jpg 450w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17506100_1470864422966549_1671462687_n.jpg 720w" sizes="(max-width: 396px) 100vw, 396px" />Dlaczego w tamtym czasie wydaliśmy nasze płyty i taśmy w firmach <strong>Baron rec</strong>. czy <strong>Demonic rec.</strong>? Odpowiedź jest prosta: ponieważ wykazali oni zainteresowanie naszą twórczością, a my potrzebowaliśmy wsparcia wydawcy. <strong>Baron rec.</strong> początkowo była faktycznie firmą piracką, w tamtym okresie miała jednak świetną dystrybucję w naszym kraju. To była dobra decyzja, żeby wydać nasz debiut właśnie w tej firmie. Z perspektywy czasu w ogóle tego nie żałuję, nazwa zespołu poszła w eter. <strong>Demonic records</strong> owszem miała szansę większego zaistnienia na polskim rynku, z tym że &#8211; tak mi myślę &#8211; <strong>Grzegorz Jakubowski</strong> (właściciel firmy) popełniał wiele błędów, co ostatecznie doprowadziło do unicestwienia wytwórni. Wypalanie płyt na domowym komputerze nie było dobrym posunięciem. Fakt ten z czasem zaczął źle rzutować na debiutującego wydawcę, co jest w pełni zrozumiałe. Wiele zespołów, które były w tamtym czasie wydawane przez <strong>Demonic rec.</strong> bardzo narzekało na brak odpowiedniej promocji. Dziwiło mnie trochę takie podejście, bo przecież była to dopiero raczkująca podziemna firma, oczekiwania jej właściciela chyba także przerastały rzeczywistość, z jaką przyszło mu się zmagać. Nam współpraca z tą wytwórnią układała się dobrze i obie strony były z niej w tamtym czasie zadowolone. Płyta ukazała się zarówno na taśmach magnetofonowych, jak również na wypalonych w domu płytach, z których i tak byliśmy wtedy zadowoleni. Był to dla nas dobry czas &#8211; z tego co mówił Grzegorz, album dobrze mu się sprzedawał. Szkoda, że wydawca wziął na siebie chyba zbyt dużą ilość zobowiązań, których później nie potrafił zrealizować i ostatecznie zakończył swoją działalność. Z tego, co mi wiadomo, wyjechał chyba do Stanów. Z perspektywy czasu żałuję także, że nie miałem możliwości poznania osobiście szefa tej firmy. W tamtym czasie porozumiewaliśmy się tylko listownie i telefonicznie.</p>
<p><strong>To niemal dwie dekady temu, ale przez ten deal nadal nie można nigdzie dorwać Waszej płyty, nie mówiąc o wydawnictwie, które wyszło spod skrzydeł Baron Rec., czyli &#8222;Nothing Lasts Forever&#8221; z 1994. Nie pytam o roszady personalne, te można prześledzić na Wikipedii, interesuje mnie, dlaczego nie weszliście w układ z konkretniejszymi wydawcami. Można było zauważyć, że wtedy, w 1994 roku, jednak Baron mocno inwestował w polskie podziemie. Niestety czy -stety podobno legalny rynek wykończył tego &#8211; jakby nie było &#8211; pirata?</strong></p>
<p>Małe sprostowanie: <strong>Baron Rec.</strong> nie był wydawcą taśmy <em><strong>Nothing last’s forever &#8211;</strong></em> firma ta wydała tylko nasze pierwsze wypociny, czyli w zasadzie taśmę demo <em><strong>Forgotten Distant Time</strong></em>. Ze strony innych firm nie otrzymaliśmy w tamtym czasie oferty, zresztą nie ma się co dziwić &#8211; byliśmy zupełnymi świeżakami na scenie, mającymi po 16-17 lat. Zatem wydanie w <strong>Baron rec.</strong> było dla nas naprawdę &#8222;czymś&#8221;, jak już wspominałem w odpowiedzi na Twoje poprzednie pytanie. Dziś nie żałuję tej decyzji.</p>
<p><a href="https://www.youtube.com/watch?v=cXpKozS8-oM&#038;t=787s">https://www.youtube.com/watch?v=cXpKozS8-oM&amp;t=787s</a></p>
<p>Odnośnie <strong>Demonic rec.</strong> – szkoda, że właściciel tej firmy, w zasadzie na jej dość dobrze zapowiadającym się starcie, po &#8222;bądź co bądź&#8221; jednak krótkim okresie funkcjonowania, po prostu się poddał.<br />
Wracając do <strong>Baron rec.,</strong> to rzeczywiście jak już pisałem początkowo, była to wytwórnia piracka, z czasem jednak to się zmieniało. Właściciel tej firmy Janusz Baron był typowym nowobogackim biznesmenem, kiedy mógł sprzedawać muzykę bez płatności podatków i rozliczania się, zapewne uzyskiwał wysokie dochody, natomiast przychody z płyt i taśm licencyjnych musiały być stosunkowo małe, podjął więc decyzję, że znika z rynku muzycznego. Z tego, co słyszałem, zajął się branżą mięsno–masarską. Wiesz, dla mnie to był człowiek, który lepiej pasowałby do sceny disco polo niż metalowej. Jednak scena disco polo była już przejęta przez większych od niego. Ten człowiek kompletnie nie znał się na muzyce metalowej, w ogóle jej nie czuł i nie rozumiał. Dlatego z czasem zaczął zatrudniać u siebie ludzi związanych z tą branżą, pracował u niego np. <strong>Flauros</strong> z <strong>Mastiphal</strong>. I przez jakiś czas tak to się tam wszystko kręciło.</p>
<p><strong>Starsze pozycje to już definitywnie rozdział zamknięty? Z perspektywy czasu jak oceniasz te materiały? Tylko nostalgia czy jednak pełnoprawne utwory?</strong></p>
<p>Starym nagraniom zawsze towarzyszy nostalgia, to w końcu jakaś część naszego życia. Dziś często podchodzę do nich jednak z uśmiechem na ustach z różnych względów. Sentyment jednak pozostał.  Dziś raczej nie wykonujemy tych utworów na koncertach, ponieważ dość mocno odstają od tego, co gramy i tworzymy obecnie.</p>
<p><img decoding="async" class=" wp-image-88000 alignleft" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17328203_10213103692414015_578745686_n-200x300.jpg" alt="" width="257" height="386" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17328203_10213103692414015_578745686_n-200x300.jpg 200w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17328203_10213103692414015_578745686_n-300x450.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17328203_10213103692414015_578745686_n.jpg 640w" sizes="(max-width: 257px) 100vw, 257px" /></p>
<p><strong>Planujecie jeszcze kiedyś wrócić do pisania tekstów w języku polskim? Może to zabrzmi głupio, ale na <em>In The Abyss Of Dreams&#8230; Furious Memories</em> macie najwięcej „hitów”, które jakoś mi zapadły w pamięć i być może własnie za sprawą tekstów w rodzimym języku.</strong><br />
Nie wykluczam takiej możliwości.</p>
<p><strong>A co z albumem Eternal Deformity  <em>The Serpent Design</em> z 2002 roku? Dorwać go, to też sztuka. Przyznam, że wspomniana pozycja jest chyba najmniej przeze mnie znana. Dziś doskonale czuć, że czas najmniej łaskawie obszedł się z tym materiałem. Po nim nadchodzi 6 lat Waszego milczenia. No i powrót w dość odświeżonym stylu. Przerwa w graniu mocno na Was wpłynęła? </strong></p>
<p>Tak, i to nie lada sztuka, bo tak naprawdę uważam, że produkcja tej płyty jest zwyczajnie bardzo zła. Podjęliśmy więc w pewnym momencie decyzję, że nie będziemy już rozprowadzać tego albumu. Nagrywaniu tej płyty towarzyszył ciąg pechowych zdarzeń. Dziś ten album po prostu kłuje nas w uszy, zresztą podobnie jak produkcja <em><strong>Nothing last’s forever</strong></em> &#8211; te pozycje w naszej dyskografii uważam za wyjątkowo słabe. Brzmienie tych pozycji w naszym przekonaniu jest fatalne, że już o graniu nie wspomnę. Po nagraniu <em><strong>The serpent design</strong></em> zastanawialiśmy się nad tym, czy chcemy dalej kontynuować naszą działalność jako<strong> Eternal Deformity.</strong> Był to czas, kiedy chyba ten przysłowiowy oddech był nam zwyczajnie potrzebny. Ostatecznie postanowiliśmy kontynuować naszą muzyczną drogę. Od tego momentu zaczął się nowy rozdział naszej działalności. Zaczęliśmy bardziej skupiać się na tym, aby nasze albumy były bardziej spójne i tworzyły przemyślaną całość. Wcześniej nie przywiązywaliśmy do tego większej wagi.</p>
<p><strong>Planujecie wydać któreś albumy ponownie? A może chociaż wybrane, poszczególne kompozycje nagrać w formie bonusów? Jakiś czas temu podczas rozmowy z Wami, wspominaliście o reedycji swoich płyt. Jest to realne na chwilę obecną? Taki box (np. 4 pierwsze płyty) byłby świetnym podsumowaniem Waszego początku. Swego czasu Tenebris w ten sposób wydał swoje wszystkie płyty.</strong></p>
<p><img decoding="async" class=" wp-image-88035 alignright" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17328229_10213103692334013_1430646020_n-300x200.jpg" alt="" width="395" height="263" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17328229_10213103692334013_1430646020_n-300x200.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17328229_10213103692334013_1430646020_n-450x300.jpg 450w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17328229_10213103692334013_1430646020_n.jpg 960w" sizes="(max-width: 395px) 100vw, 395px" />Obecnie nie mamy w planach ponownego wydawania naszych starych taśm czy płyt. Być może kiedyś podejmiemy się wybrania poszczególnych utworów i poddania ich nowym aranżacjom czy też formie, kto wie, może byłoby to nawet ciekawe. Takie przekucie starego w nowe. Czas pokaże, czy taka inicjatywa zostanie kiedyś przez nas podjęta. Można by te utwory nagrać także w starej formie, ale z dobrym brzmieniem, jednak jak już wspomniałem, dziś takowych planów póki co nie mamy. Czas jednak wszystko zweryfikuje. Osobiście wolę tworzyć nowe niż wracać do przeszłości. Podobny stosunek mam do coverów. Mam wielki szacunek do wielu starych zespołów, nie czuję jednak wewnętrznej potrzeby oddawania im hołdu w postaci grania ich utworów.</p>
<p><strong>Zawsze postrzegałem ED jako zespół, który ma świetny kontakt z fanami. Pamiętam jak szybko odpisywaliście na papierowe listy, jak zapytawszy w liście o debiut, otrzymałem go od Was w formie CD z porządnie skserowaną w kolorze wkładką. Po uprzednim listownym ustaleniu, po płytkę miałem się udać&#8230; do Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach. Swoją drogą, to było ciekawe przeżycie &#8211; wnętrza, które grały gmachy III Rzeszy u Wołoszańskiego, jako petent siedzi „mały satanista”, cierpliwie czekający u wrót do jakiegoś departamentu i nagle wychodzi facet i wręcza mi płytę.</strong></p>
<p>Wiesz, jesteśmy zwykłymi ludźmi, którzy lubią spotkać się, pograć ze sobą i cieszy nas, jeśli uda nam się stworzyć utwory, które nas zwyczajnie rajcują. Fakt, że ktoś lubi i szanuje muzykę przez nas graną jest dla nas po prostu miły. W naszym odczuciu niczym nas jednak nie wyróżnia od tych ludzi, którzy lubią naszą twórczość. Traktujemy się wzajemnie na równym poziomie, to wszystko. Odnośnie drugiej części Twojego pytania, czy raczej stwierdzenia – no to masz fajne wspomnienia! Przyznam, że zaskoczyłeś mnie tym, od razu wydrukowałem pytania i zabrałem je ze sobą na próbę, zaznaczając wcześniej właśnie to jedno z pytań. Po czym pokazałem go<strong> Smykowi</strong>, uśmiechnął się  i myślę, że jemu także zrobiło się miło. Taki swojski wspomnień czar.</p>
<p><strong>Kontynuując wątek podejścia pro: to bardzo fajna postawa z dystrybucją waszych CD z Włoch po cenach bardzo korzystnych. Wiem, bo sam brałem u Was obie płyty. Wbrew pozorom nie jest to wcale popularne, kapele odsyłają często do jakichś sklepów, distro i tyle. Dostajecie jeszcze papierowe listy czy już cyfrowy świat wyparł wszystko?</strong></p>
<p><img decoding="async" class=" wp-image-88057 alignleft" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17351223_10213103692454016_436004599_n-200x300.jpg" alt="" width="272" height="408" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17351223_10213103692454016_436004599_n-200x300.jpg 200w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17351223_10213103692454016_436004599_n-300x450.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17351223_10213103692454016_436004599_n.jpg 640w" sizes="(max-width: 272px) 100vw, 272px" />Może Cię zaskoczę, ale do dziś dostaję nawet kartki pocztowe z różnych okazji, typu Sylwester czy urodziny. W większości pochodzą one z zagranicy. Zawsze mnie to zaskakuje i zobowiązuje do odpisania. Natomiast nie da się ukryć, że w porównaniu z masą listów i korespondencji, jaką prowadziliśmy kiedyś do tej otrzymywanej obecnie &#8211; to nie ma żadnego porównania. Jest ona zdecydowanie mniej liczna. Dziś rządzi Internet. Co się tyczy dystrybucji naszych płyt wydanych przez <strong>Code 666</strong> i <strong>Aural Music</strong>, to takowej w naszym kraju zwyczajnie nie było, nad czym mocno ubolewam. Ludzie, którym przypadło do gustu to, co gramy, kontaktowali i kontaktują się z nami poprzez naszą stronę na Facebooku, bowiem tylko w ten sposób można nabyć nasze albumy, poza koncertami rzecz jasna, jeśli nie zapomnę ich zabrać, co też parę razy mi się zdarzyło. Dostępność naszych płyt w Polsce była i jest mocno ograniczona. Nasze płyty wcześniej nabywaliśmy u naszych włoskich wydawców, które mogliśmy kupować po zaniżonych cenach i stąd różnica w cenie płyt zakupionych bezpośrednio u nas, a ceną, za którą można było nabyć nasze albumy u Włochów.</p>
<p><strong>A propo tych albumów: <em>Frozen Circus</em> (2007)  i <em>The Beauty of Chaos</em> (2012) sporo czasu je dzieli, jaki jest tego powód? Skąd w ogóle wzięło się to Code666, które  Was zaczęło wydawać?</strong></p>
<p><strong><img decoding="async" class=" wp-image-88065 alignright" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/ED-cover-2.jpg" alt="" width="284" height="284" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/ED-cover-2.jpg 225w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/ED-cover-2-150x150.jpg 150w" sizes="(max-width: 284px) 100vw, 284px" /></strong></p>
<p>Po wydaniu <em><strong>Frozen Circus</strong></em> przyszło pierwsze rozczarowanie wydawcą oraz składanymi nam przed podpisaniem kontraktu obietnic. Okazało się, że nie możemy liczyć zarówno na wsparcie finansowe w merchu tj. koszulki czy naszywki, wsparcie przy produkcji klipu, że o naszych marzeniach o wydaniu płyt na winylach już nie wspomnę. Nastąpiło więc w zespole zrozumiałe rozprężenie i zeszło trochę przysłowiowe powietrze. W tym czasie wokalista i basista <strong>Kofi</strong> podjął decyzję o wyjeździe z kraju, gdzie do dziś mieszka i pracuje. Klawiszowiec wyjechał za pracą do Krakowa i oświadczył, że kończy z graniem. Zmuszeni więc byliśmy rozpocząć poszukiwania nowego klawiszowca. Ostatecznie udało mi się znaleźć <strong>Piotrka Rokosza</strong>, człowieka, z którym świetnie mi się gra do dziś. Szalony typ, ale bardzo go lubię i darzę dużym szacunkiem. Ostatecznie mogę chyba stwierdzić, że udało mi się tchnąć nowego ducha w zespół. Pierwszy raz zacząłem też tworzyć szkielety poszczególnych utworów.</p>
<p><img decoding="async" class=" wp-image-88066 alignleft" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/ED-cover-3.jpg" alt="" width="276" height="276" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/ED-cover-3.jpg 225w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/ED-cover-3-150x150.jpg 150w" sizes="(max-width: 276px) 100vw, 276px" />Na poprzednich płytach zazwyczaj przynosiłem poszczególne riffy. Od tego momentu można więc powiedzieć, że zacząłem szerzej myśleć muzycznie. No i ponownie udało mi się wciągnąć chłopaków w granie i wspólną pracę nad aranżacjami poszczególnych utworów. To wszystko miało wpływ na cztery lata przerwy między płytami. Kolejna sprawa to  proza życia, która i nas w końcu dopadła, chłopaki: <strong>Smyku</strong> (git) i <strong>Tymon</strong> (dr) zostali tatusiami i zwyczajnie zmuszeni byli więcej czasu poświęcać swym pociechom. W tym miejscu muszę także dodać, że u nas zawsze proces tworzenia przebiega bez pośpiechu, czasem decyzje podejmowane są miesiącami zanim stwierdzimy, że dany utwór dobrze brzmi i możemy uznać, że jest skończony. Takie z nas już są marudy.</p>
<p><strong>Macie jakieś informacje zwrotne od Code666, jak sprawa wygląda z odzewem na Wasze płyty za granicą? Były jakieś koncerty, a może dopiero plany?  Nie ma co ukrywać, że teraz bez totalnego zaangażowania ciężko wywołać wokół siebie zainteresowanie…</strong></p>
<p><img decoding="async" class=" wp-image-88061 alignright" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17351336_10213103692374014_1264614438_n-200x300.jpg" alt="" width="245" height="368" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17351336_10213103692374014_1264614438_n-200x300.jpg 200w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17351336_10213103692374014_1264614438_n-300x450.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17351336_10213103692374014_1264614438_n.jpg 640w" sizes="(max-width: 245px) 100vw, 245px" />Niestety nie otrzymaliśmy żadnej informacji ze strony <strong>Aural Music</strong> i <strong>Code 666</strong> na temat ilości sprzedanych płyt. Z tego, co nam wiadomo, od paru zespołów również związanych z tymi firmami, one także nie były o tym informowane. Obie płyty zebrały natomiast fajne recenzje w zinach, webzinach i magazynach. Co do planów koncertowych, to kiedy decydowaliśmy się na podpisanie kontraktu, oczywiście zapewniano nas, że zajmie się nami manager, który będzie nam pomagał w aktywności koncertowej itd. itp. Niestety na zapewnieniach się skończyło. Szkoda, bo wówczas wydaje mi się, że byliśmy gotowi na przeżycie przygody związanej z graniem większej ilości koncertów czy zagraniem paru tras, ale było minęło, dziś nie ma co gdybać.</p>
<p><strong>Tak naprawdę uważam, że mało jest w Polsce kapel, które grają w Waszym stylu. Nie wiem dlaczego, ale uważam, że tzw. klimatyczna muzyka w jakiś sposób zanikła. Brakuje na scenie Sirrah (chociaż qip &#8211; projekt członka Sirrah &#8211; wydał świetny debiut), Cemetery of Scream nie wiadomo gdzie egzystuje, za to hord death metalowych czy black-, post-  jest multum. Nie sądzisz, że to też efekt jakiegoś pędu do brutalizowania, na siłę unikania posądzenia o złagodnienie? W Polsce kapela, która by zaczęła ewoluować, jak np. Anathema czy Tiamat miałaby już konkretne łatki, gdzie słowo &#8222;komercja&#8221; byłoby najłagodniejsze. Bynajmniej nie zarzucam Wam złagodnienia! Nawet bym rzekł, że najnowszy album wydaje mi się surowszy.</strong></p>
<p>Polska scena jest bardzo specyficzna i w moim subiektywnym odczuciu mocno hermetyczna, mało elastyczna, bardzo podatna na nowe trendy docierające do nas z zachodu. Dziś, tak jak i Tobie, brakuje mi na polskiej scenie różnorodności, zespołów takich, jak wymieniony przez Ciebie <strong>Sirrah</strong>, który bardzo sobie ceniłem, czy <strong>Mordor</strong>, których nowej płyty jakoś nie mogę  się doczekać, a ciągle czekam, brakuje mi też melodyjnego death metalu, jaki wykonywał wrocławski <strong>Elysium</strong> – <strong>Misiek</strong> i jego zespół byli naprawdę bardzo dobrzy w tym, co grali. Bardzo żałuję, że się rozpadli. Do dziś chętnie wracam szczególnie do ich dwóch ostatnich płyt. Ubolewam też nad małym zainteresowaniem zespołem <strong>Tenebris. </strong>Wiesz, inne podejście do metalowej muzy, zupełnie indywidualne, mam dla nich wielki szacunek.</p>
<p><img decoding="async" class=" wp-image-88068 alignleft" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17496145_1470864186299906_844764045_n-300x199.jpg" alt="" width="350" height="232" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17496145_1470864186299906_844764045_n-300x199.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17496145_1470864186299906_844764045_n-450x298.jpg 450w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17496145_1470864186299906_844764045_n.jpg 720w" sizes="(max-width: 350px) 100vw, 350px" />Cieszy mnie także fakt, że <strong>Cezar</strong> pozbierał się i z <strong>Christ Agony</strong> przeżywa obecnie chyba swoją drugą młodość.  Co do <strong>Cemetery of Scream</strong>, to podobno wkrótce mają wypuścić nowy album, z tego, co mi wiadomo za pośrednictwem <strong>Metal Mind Productions</strong>, także poczekamy, posłuchamy, zobaczymy. Generalnie odnoszę wrażenie, że w Polsce ludzie boją się grać inaczej, boją się krytyki, hejtu i takie tam, a szkoda, bo dzięki temu scena robi się różnorodna i ciekawsza. Mimo to uważam, że dzisiejsza polska scena to potęga, z której jestem dumny. Mamy całą masę niesamowitych zespołów, prezentujących bardzo wysoki poziom.<br />
A wracając do <strong>Eternal Deformity </strong>– gramy inaczej, bo tak chcemy grać, tak czujemy, choć też zauważam, że nasza muzyka przez te liczne lata mocno ewaluowała. Przykładamy jednak dużą wagę do tego, aby opierała się ona na silnych metalowych fundamentach. Lubimy melodię w muzie i nie chcemy się od tego odcinać, to część naszego stylu &#8211; i kropka. Inni obecnie nie chcą tego robić, bo to teraz &#8222;be&#8221; &#8211; ich sprawa.</p>
<p><strong>Na jednej z płyt zamieściliście kower Depeche Mode, zresztą bardzo nieoczywisty, bo Little 15. Macie zamiar czasem jeszcze powrócić do takich pomysłów? Pytam, bo sam jestem niepoprawnym entuzjastą interpretacji szczególnych utworów jako bonusów czy swoistego przerywnika. Zwłaszcza, gdy coverowany utwór jest spoza kanonu, bo kolejny cover Venom czy Slayer powoduje u mnie torsje. Stanowczo wolę oryginały.</strong></p>
<p>Może jeszcze kiedyś jakiś cover zespołu wykonującego muzykę z innego kręgu stylistycznego niż metalowy zrobimy. Czas pokaże.</p>
<p><iframe hcb-fetch-image-from="https://www.youtube.com/watch?v=bl-8nuYSYzs" title="Little 15 - Eternal Deformity" width="500" height="375" src="https://www.youtube.com/embed/bl-8nuYSYzs?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen loading="lazy"></iframe></p>
<p><img decoding="async" class=" wp-image-88064 alignright" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17467609_1470866609632997_618799194_n-199x300.jpg" alt="" width="238" height="359" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17467609_1470866609632997_618799194_n-199x300.jpg 199w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17467609_1470866609632997_618799194_n-298x450.jpg 298w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17467609_1470866609632997_618799194_n.jpg 477w" sizes="(max-width: 238px) 100vw, 238px" /></p>
<p><strong>Jak sprawa wygląda z koncertami? Niestety mam wielkiego pecha, ciągle coś przeszkadza, by Was zobaczyć. Coś w najbliższym czasie planujecie? </strong></p>
<p>Gramy stosunkowo mało koncertów, niestety, i mocno nad tym faktem ubolewamy. Składa się na to wiele czynników, rozpoczynając od naszego sędziwego już wieku (śmiech), zobowiązań związanych z wykonywanymi obowiązkami w naszych zawodach, dziećmi, na stałym pobycie naszego wokalisty i basisty <strong>Kofiego</strong> w Anglii kończąc. Na tę chwilę mamy złożone jeszcze dwa zobowiązania koncertowe, które przewidziane są na sierpień bieżącego roku. O wszystkim będziemy w swoim czasie informować na naszych stronach w Internecie. W tym miejscu chciałbym już oficjalnie powiedzieć, że będą to ostatnie koncerty <strong>Eternal Deformity</strong> w dotychczasowym składzie.<br />
Obecnie powstaje materiał na kolejny album, na dzień dzisiejszy nie wiem jednak, czy nadal będzie on sygnowany nazwą <strong>Eternal Deformity</strong>. Także jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć nas i posłuchać w dotychczasowym składzie, to zapraszam na wspomniane koncerty w sierpniu. O szczegółach poinformujemy zapewne niebawem. Zatem Tomku, jeśli chcesz wiedzieć co wykonujemy na koncertach zapraszam i Ciebie.</p>
<p><img decoding="async" class=" wp-image-88063 alignleft" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17409999_1470869426299382_1438790482_n-300x191.jpg" alt="" width="391" height="249" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17409999_1470869426299382_1438790482_n-300x191.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17409999_1470869426299382_1438790482_n-450x286.jpg 450w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/17409999_1470869426299382_1438790482_n.jpg 720w" sizes="(max-width: 391px) 100vw, 391px" /></p>
<p><strong>Dzięki! Na pewno się postaram na któryś koncert dotrzeć. Wracamy do Waszych wydawnictw. Gdybyś miał porównać trzy ostatnie płyty, to jakbyś określił rozwój kapeli? Czy można mówić o wykrystalizowanym stylu? Ja nie potrafię wskazać, która jest lepsza.</strong></p>
<p>Każda z naszych ostatnich trzech płyt ma swój specyficzny klimat, wszystkie je szanuję i cenię, jestem z nich zadowolony. Osobiście najbardziej cenię sobie jednak nasz ostatni album <em><strong>No Way Out</strong></em>, ze względu na jej mroczniejszy charakter i chyba fakt, że byłem zaangażowany w jej tworzenie jak nigdy wcześniej. Dodatkowo uważam, że udało nam się na tym albumie uzyskać niezłe brzmienie. Ciągle jednak uważam, że stać nas na więcej i jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa. Stale się czegoś uczymy i staramy rozwijać. Muzyka uczy człowieka pokory i cierpliwości, jest ciągłym poszukiwaniem i zaglądaniem w głąb samego siebie.</p>
<p><strong>Życzę Wam udanego startu w nowym miejscu, tym razem atak idzie ze Skandynawii, nie zaś z rozgrzanych Włoch. Jest klip. Jak go oceniacie? Warto było? To Wasz pomysł czy wytwórni?</strong></p>
<p>Tak tym razem atakujemy z zimnej Skandynawii i nawet pasuje to do charakteru płyty. Klip do utworu <em><strong>Sweet Isolation</strong></em> tworzyliśmy przy współpracy z realizatorem <strong>Adrianem Kawą</strong>, jestem z niego zadowolony jak najbardziej, choć nie wszystko zostało zrealizowane w nim tak, jak tego oczekiwałem, moja wizja była bogatsza i bujniejsza od tej, która ostatecznie została zrealizowana. No ale raz &#8211; Adrian miał trochę inną wizję, a dwa &#8211; dysponowaliśmy dość ograniczonym budżetem. Pomimo tego obraz wyszedł dość ciekawie.</p>
<p><iframe hcb-fetch-image-from="https://www.youtube.com/watch?v=MH5YuDf-KiA" title="Eternal Deformity - &quot;Sweet Isolation&quot; Official Video" width="500" height="281" src="https://www.youtube.com/embed/MH5YuDf-KiA?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen loading="lazy"></iframe></p>
<p><strong>Zakończę tak: z takim albumem, jak najnowszy, nie może się nie udać. Trzymam kciuki! Dwa słowa na finał.</strong></p>
<p>Dzięki za wywiad– naprawdę to już koniec? Nie wierzę! Jeśli dotrwaliście do jego końca, podziwiam za wytrwałość, to chyba jeden z najdłuższych wywiadów, jakiego przyszło mi udzielać. Jeszcze raz zapraszam na nasze sierpniowe koncerty. Oczekujcie naszego kolejnego wydawniczego objawienia, prawdopodobnie już pod inną nazwą. Pozdrawiam, do usłyszenia i zobaczenia. Szanujcie polską metalową scenę, wspierajcie ją, bo jest tego warta jak żadna inna!</p>
<p><img decoding="async" class=" wp-image-88067 aligncenter" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/04/ED-logo.png" alt="" width="412" height="299" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/eternal-deformity-muzyka-uczy-czlowieka-pokory-i-cierpliwosci/">ETERNAL DEFORMITY: „muzyka uczy człowieka pokory i cierpliwości&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/eternal-deformity-muzyka-uczy-czlowieka-pokory-i-cierpliwosci/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>ETERNAL DEFORMITY &#8211; &#8222;No way out&#8221; (2016)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/eternal-deformity-no-way-out/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/eternal-deformity-no-way-out/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Apr 2017 20:19:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Arcturus]]></category>
		<category><![CDATA[Esoteric Manisfesto]]></category>
		<category><![CDATA[Eternal Deformity]]></category>
		<category><![CDATA[Ghouls and Kings]]></category>
		<category><![CDATA[Mimes]]></category>
		<category><![CDATA[No Way Out]]></category>
		<category><![CDATA[Reinvented]]></category>
		<category><![CDATA[Sirrah]]></category>
		<category><![CDATA[Sweet Isolation]]></category>
		<category><![CDATA[Temple Of Torturous]]></category>
		<category><![CDATA[The Beauty of Chaos]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=86407</guid>

					<description><![CDATA[<p>Na pewno macie swoje ulubione kapele, którym jakoś nie udało się przebić dalej, osiągnąć więcej, niż na to zasługują. Czasem powodem tego&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/eternal-deformity-no-way-out/">ETERNAL DEFORMITY &#8211; &#8222;No way out&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Na pewno macie swoje ulubione kapele, którym jakoś nie udało się przebić dalej, osiągnąć więcej, niż na to zasługują. Czasem powodem tego jest pech, czasem brak konsekwencji samej kapeli. Dla mnie jednym z takich niedocenionych zespołów jest żorski <strong>Eternal Deformity</strong>. Najnowszy krążek <em><strong>No way out</strong></em> został całkiem niedawno wydany przez <strong>Temple of Torturous.</strong>&nbsp;Nie jest to premiera, a raczej swoista reedycja albumu, który został już wydany &nbsp;własnymi siłami kapeli pod tym samym tytułem. Różnica miedzy tymi edycjami to tylko grafika i forma: zachodnie wydanie to piękny, utrzymany w sepii i czarnym kolorze digipack, zaś polska edycja o zwykły jewel case z ascetyczną, czarno-białą szatą graniczną. Po detale, m. in. dlaczego tak się stało, już odsyłam do wywiadu, a tymczasem parę zdań nt. <em><strong>No way out</strong></em>.<br />
Album zaczyna się niepokojącym intrem, które następnie gładko zaczyna się przeistaczać w delikatne, acz charakterystyczne dźwięki. Pogłos, cisza… Niby nic, ale płyta od samego początku intryguje.<br />
<em><strong>Esoteric Manisfesto</strong></em> zaś bez zbędnych dodatków zaczyna tempem marszowym właściwą część płyty. Zawsze lubiłem partie wokalne w&nbsp;<strong>Eternal Deformity</strong> i na tym krążku słyszę, że nie będę rozczarowany w tym aspekcie. Bowiem cechuje je wielowarstwowość, niebanalne potraktowanie tej materii. Sama muzyka <strong>Eternal Deformity</strong> to &nbsp;misz-masz gatunkowy, który jest zorientowany na tzw. klimatyczny metal z klawiszami. Od razu zastrzegam, że nie mam na myśli tych dziwactw gotykiem naznaczonych, ale konkretne łojenie z blackowym pazurem.<br />
Kolejny utwór i bardzo czujna sekcja, świetne linie basu. Ta muzyka żyje, porywa rozbudowaną strukturą, bogactwem. Względem poprzedniej płyty&nbsp;<em><strong>The Beauty of Chaos</strong></em>&nbsp; jest progres w brzmieniu, jak i w całości kompozycji. Powtarzam: ta muzyka żyje. Ona wciąż pulsuje pomysłowością, nie zatracając waloru nienachalnej melodyjności, i będąc daleką od banalnej.<br />
Trzeci <em><strong>Sweet isolation</strong></em> ma pewną niepokojącą nutę, która budzi pewną ciekawość. Polecam uwadze przewodni motyw. Pozostaje w głowie, nie pozwalając o sobie zapomnieć. Rewelacja. <strong>Eternal Deformity</strong> ma patent na chwytliwość, świetnie nim obdarza poszczególne kompozycje. Bogactwem aranży może kusić niczym <strong>Arcturus</strong>, tyle że <strong>ED</strong> nie ucieka w groteskowość i teatralność. Do tego całość utrzymana jest w konkretnym tempie, co stanowczo powoduje, że poszczególne patenty nie zatrzymują się na dłużej, ustępują miejsca kolejnym, by następnie dać im powrócić.<br />
W następnym utworze&nbsp;<em><strong>Reinvented</strong></em>&nbsp;prym wiodą klawisze, ale&nbsp;charakter kompozycji wcale nie jest spokojniejszy. To najdynamiczniejsza kompozycja, ze świetnym rytmem, noga podświadomie wystukuje rytm, melodia zagnieżdża się pośród innych, które pamięta się długo po tym, jak się kończy. Dla mnie jeden z lepszych utworów, jakie <strong>ED</strong> kiedykolwiek nagrało. Ponad 9 minut emocji. Takich, które onegdaj <strong>Sirrah</strong> potrafił wywołać na niedoścignionym drugim albumie. <em><strong>Reinvented</strong></em> zabiera w podróż, która zdaje się nie mieć końca. To wizytówka możliwości tego zespołu. Perfekcja, klimat i polot.<br />
Piąty utwór <em><strong>Mothman</strong></em> jest całkowitą odwrotnością poprzednika, jest wyciszony, akustyczny, z delikatnymi wokalami. Całkowita zmiana nastroju. Ale po takiej porcji emocji, jakie zafundował <em><strong>Reinvented</strong></em>, wyciszenie perfekcyjnie pasuje. Utwór jest niemal czysto elektroniczny. Trwa raptem niecałe 4 minuty. Ale jakie intrygujące minuty.&nbsp;<br />
<em><strong>Mothman</strong></em> niepostrzeżenie mija i <strong>Eternal Deformity</strong> wraca do dynamiki i znajomego stylu w przedostatnim <em><strong>Mimes, Ghouls and Kings</strong></em>. &nbsp;<em><strong>Mimes…</strong></em> mogę śmiało ocenić jako drugi tak udany utwór, jak <em><strong>Reinvented</strong></em>. Mocny i z bogatą strukturą. Zresztą to cechy muzyki <strong>ED</strong>, wielopoziomowość kompozycji, w efekcie 5 czy 9 odsłuch tylko potęguje przyjemność odbioru, o ile kogoś słuchanie muzyki nie ogranicza się tylko do wyłapywania melodii. &nbsp;<em><strong>Mimes, Ghouls and Kings&nbsp;</strong></em>mimo swego czasu &#8211; ponad 6 minut &#8211; mija błyskawicznie. Jak i cała płyta <em><strong>No way out</strong></em>.<br />
Czas na finał: <em><strong>Glacier</strong></em>. Cóż można rzec &#8211; świetne zwieńczenie bardzo udanego krążka. Symfoniczne klawisze, bardzo dobre solówki, które zresztą są obecne przez cały czas… Mocna perkusja, niemal na pierwszym planie, buduje bardzo dobre tempo utworu, nieświadomie wciąga słuchacza. Niby pozornie nic nowego, ale oto kolejny argument, by po zakończeniu płyty niezwłocznie wcisnąć przycisk play. &nbsp;<br />
Gdybym miał porównać ten album do poprzednich albumów <strong>Eternal Deformity,</strong> to rozdźwięk między nimi jest jak między <strong><em>Sathanist</em> Behemoth,</strong> a jego poprzednikami. Czyli pozorna asceza, mniejszy koloryt, mniej radosnych, pozytywnych emocji, a skoncentrowany na wyrazistości materiał. Chciałoby się powiedzieć, że kapela dojrzała, ale nie – oni są niemal od początku wierni pewnej linii muzyki. Rewolucji brzmienia też nie ma. To sposób aranżacji chyba uległ pewnemu uproszczeniu. Wszystko to daje bardzo pozytywne wrażenie.<br />
Jak wspomniałem na początku, nie wiem, dlaczego ta kapela drepta w podziemiu, czemu &nbsp;omijają ją intratne kontrakty. Ale to nie miejsce na tego typu dywagacje. Tymczasem kupcie <em><strong>No way out</strong></em>, dając sobie szansę na muzyczne uzależnienie. Dałem Wam namiar na jedną z płyt roku – nie spieprzcie tego!</p>
<p><iframe hcb-fetch-image-from="https://www.youtube.com/watch?v=MH5YuDf-KiA" title="Eternal Deformity - &quot;Sweet Isolation&quot; Official Video" width="500" height="281" src="https://www.youtube.com/embed/MH5YuDf-KiA?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/eternal-deformity-no-way-out/">ETERNAL DEFORMITY &#8211; &#8222;No way out&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/eternal-deformity-no-way-out/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>DEPARTMENT: &#8222;chcemy to robić na swój sposób&#8221;</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/department-chcemy-to-robic-na-swoj-sposob/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/department-chcemy-to-robic-na-swoj-sposob/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Feb 2017 17:00:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[Acid Drinkers]]></category>
		<category><![CDATA[Brian Tichy]]></category>
		<category><![CDATA[Chad Smitch]]></category>
		<category><![CDATA[Department]]></category>
		<category><![CDATA[industrial metal]]></category>
		<category><![CDATA[Jankiel]]></category>
		<category><![CDATA[Kamil Nowakowski]]></category>
		<category><![CDATA[Lars Ulrich]]></category>
		<category><![CDATA[Leszek Nowak]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Pasiński]]></category>
		<category><![CDATA[Matt Sorum]]></category>
		<category><![CDATA[Micha Bereźnicki]]></category>
		<category><![CDATA[Mike Bordin]]></category>
		<category><![CDATA[Mikke Dee]]></category>
		<category><![CDATA[new video]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Nafus]]></category>
		<category><![CDATA[psychodelic metal]]></category>
		<category><![CDATA[qip]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowa]]></category>
		<category><![CDATA[Sirrah]]></category>
		<category><![CDATA[teledysk]]></category>
		<category><![CDATA[Tommy Aldridge]]></category>
		<category><![CDATA[Tommy Lee]]></category>
		<category><![CDATA[trailer]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<category><![CDATA[zapowiedź]]></category>
		<category><![CDATA[Złe Psy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=75168</guid>

					<description><![CDATA[<p>Department to nowy zespół Wojciecha Moryto &#8211; byłego gitarzysty zespołu Acid Drinkers. Jakiś czas temu dowiedzieliśmy się personaliów drugiego członka zespołu, jest&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/department-chcemy-to-robic-na-swoj-sposob/">DEPARTMENT: &#8222;chcemy to robić na swój sposób&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wywiadlead"><strong>Department</strong> to nowy zespół <strong>Wojciecha Moryto</strong> &#8211; byłego gitarzysty zespołu <strong>Acid Drinkers</strong>. Jakiś czas temu dowiedzieliśmy się personaliów drugiego członka zespołu, jest nim <strong>Paweł Nafus</strong>. Dzisiaj we współpracy z <strong>Life4Sound Agency</strong> zdradzamy informację, kto zasiada za zestawem perkusyjnym. Zapraszamy do wywiadu.</p>
<p><strong>Cześć. Powiedz mi, czy pomysł na Department to głównie zamysł Wojtka (Wojciech „Jankiel” Moryto, ex-Acid Drinkers – przyp. red.)? Czy Ty również brałeś udział w powstawaniu konceptu zespołu? Czy raczej zostałeś zaproszony do zarejestrowania swoich partii na płytę?</strong><br />
Zostałem zaproszony do współpracy po powstaniu płyty.</p>
<p><strong>Jak w ogóle doszło do współpracy z Jankielem? Znaliście się wcześniej czy ktoś Ciebie polecił i wiedział, że będziesz pasował do grania tego typu muzyki?</strong><br />
Z Jankielem znamy się już około 20 lat. Nigdy wspólnie nie graliśmy, ale mieliśmy częsty kontakt ze względu na sąsiedztwo naszych piwnic akademickich , w których każdy z nas realizował się w odrębnych projektach muzycznych. Pamiętam, że już wtedy imponowało mi to, iż potrafił bardzo szybko nauczyć się grać na każdym z instrumentów.<br />
To, że gram w <strong>Departament</strong> jest zbiegiem wielu sytuacji . Z Pawłem gramy razem w <strong>Złych Psach</strong>, słuchamy podobnej muzyki, <strong>Junkie</strong> miał okazję zobaczyć mnie na scenie jak graliśmy przed <strong>Acid Drinkers</strong>. Każdy z nas nadal realizuje pasję grania, gdzie wielu naszych wspólnych znajomych odpuściło już dawno. Widocznie tak miało być, byśmy się spotkali razem po dwóch dekadach.</p>
<p><strong>Muszę przyznać, że po odsłuchaniu pierwszego utworu zespołu Department dość szybko nasunęło mi się porównanie do Ministry. Staram się być na bieżąco z polską sceną jeśli mówimy o cięższych brzmieniach, i muszę przyznać, że chyba trafiacie w dość niezagospodarowany gatunek muzyki w Polsce. Czy to największy atut Departamentu?</strong><br />
<strong>Department</strong> przypomina <strong>Ministry</strong>, wcale od tego nie uciekamy. Lubimy ten zespół i taki rodzaj rytmiki. Ale chcemy to robić na swój sposób. Mówienie o nas w kontekście <strong>NIN</strong>, <strong>Roba</strong> czy <strong>Ministry</strong> to prawdziwy komplement. Wszelkie porównania zawsze będą, muzyki jest tak dużo że nie da się tego uniknąć. Co do atutów Departamentu to będziemy mocno przekonywać na koncertach, tak więc zapraszamy serdecznie.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/7nVSsibYp1Y" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p><strong>Zainteresowaliście mnie maksymalnie swoją muzyką, tak więc naturalną rzeczą jest spytać o koncerty. Czy macie już jakieś konkretne plany?</strong><br />
Tak, jest to sprawa rozwojowa, niebawem podamy szczegóły na <a href="https://www.facebook.com/OfficialDepartment">FB</a> i <a href="http://department.com.pl">www</a>.</p>
<p><strong>Idąc tropem koncertów, kolejna kwestia. Do waszej muzyki na żywo bardzo pasowałyby wizualizacje. Czy planujecie stworzyć takowe ruchome obrazy na potrzeby show?</strong><br />
Tak, odpowiedni ludzie pracują nad tym. Będzie to dobrze się łączyć z muzyką <strong>Department</strong>.</p>
<p><strong>Czy planujecie uderzyć do organizatorów letnich festiwali ażeby móc się pokazać szerszej publiczności? Czy raczej uważacie, że Wasza muzyka nadaje się tylko i wyłącznie do odbioru „klubowego”?</strong><br />
Chcemy grać festiwale i chcemy zmienić w Polsce myślenie, że plenery grają głownie zespoły z radiowej top listy.</p>
<p><strong>W wywiadzie z Jankielem dla <a href="http://heavyrock.eu/wojtek-moryto-juz-nie-jankiel-a-junkie-po-acid-drinkers-robi-krok-naprzod-wywiad/" target="_blank" rel="noopener"><u>heavyrock.eu</u></a>, Wojtek ujawnił, że produkcji płyty podjął się Paweł Nafus. Czy ona jest już skończona? Jak wygląda sprawa z oprawą graficzną? Czy na niej „wyląduje” coś równie industrialnego i psychodelicznego?</strong><br />
Płyta jest już skończona, grafiką niech zajmują się graficy. Sos wizualny zespołu już widać w teledyskach i innych materiałach. Co „wyląduje” to niebawem się okaże. Na razie nic nie zdradzę.</p>
<p><strong>Może wróćmy dość mocno do przeszłości i opowiedz jak to się stało, że postanowiłeś grać na perkusji, a nie np. na wiośle?</strong><br />
Gram trochę na wiośle, pianinie i nawet na puzonie, hehe (poważnie!). Na puzonie dawno temu grałem nawet przez kilka lat w przykościelnej orkiestrze. Swoją edukację muzyczną zacząłem od pianina, w młodym wieku uczęszczałem do szkoły muzycznej właśnie na ten instrument ale na 4-tym roku stwierdziłem,  że to nie dla mnie.<br />
Wtedy chciałem być sportowcem i zazdrościłem tym, którzy uganiali się za piłką, a ja ćwiczyłem sonaty.<br />
Z muzyką oczywiście nie rozstawałem się  i zauważyłem, że jakoś intuicyjnie słucham głownie perkusji. Stwierdziłem, że chcę spróbować. Spróbowałem i już wiedziałem, że to jest to.</p>
<p><strong>A kto jest Twoim perkusyjnym guru?</strong><br />
Jest ich wielu, lubię perkusistów raczej mocno osadzających rytm tj. <strong>Mike Bordin</strong>, <strong>Tommy Aldridge</strong>, <strong>Tommy Lee</strong>, <strong>Chad Smitch</strong>, <strong>Matt Sorum</strong>, <strong>Brian Tichy</strong>, <strong>Mikke Dee</strong>, <strong>Lars Ulrich</strong>.<br />
Często ostatnio słyszę, że <strong>Lars</strong> jest słabym perkusistą. Ja tak nie uważam, dla mnie zawsze był dużą inspiracją zwłaszcza w młodym wieku kiedy słuchałem ich pięciu pierwszych płyt.</p>
<p><strong>Na pewno nie jedna osoba, śledząca odkrywanie kart zespołu odnośnie składu zastanawia się, czy to utalentowany młody muzyk, czy może ktoś bardzo znany na polskiej scenie muzycznej.  Jakbyś się scharakteryzował Twoje dotychczasowe doświadczenie w muzycznej sferze?</strong><br />
Czy ja jestem utalentowany to nie mnie oceniać. Jedyne czym mogę się pochwalić to, że na zestawie perkusyjnym nauczyłem się grać sam, podsłuchując i podpatrując perkusistów co w 1994r roku mając 19 lat zaowocowało nagrodą dla najlepszego perkusisty jarocińskiego festiwalu. Od tego czasu grałem w wielu zespołach mniej lub bardziej znanych, nagrałem kilka płyt i kontynuuję tą pasję.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-75170 size-full" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/02/Michał-Bereźnicki-Department.jpg" alt="" width="675" height="450" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/02/Michał-Bereźnicki-Department.jpg 675w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/02/Michał-Bereźnicki-Department-300x200.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/02/Michał-Bereźnicki-Department-450x300.jpg 450w" sizes="(max-width: 675px) 100vw, 675px" /></p>
<p><strong>Michale, grałeś w Sirrah! No to teraz głupio by mi było nie zapytać o ten zespół, wybacz – MUSZĘ! W 2013 roku oficjalnie powróciliście, wyszedł singiel Thrill You wraz z utworem E.L.Lies. Potem miał się odbyć jedyny w Polsce koncert, a dokładnie w Warszawie. Ruszył profil na Facebooku, ukazały się pierwsze konkretne informacje odnośnie albumu…..i nagle czarna dziura. Co się stało?</strong><br />
Zabrakło konsekwencji, kolejny problem to zaangażowanie większości z nas w inne rzeczy i to, że w tym czasie nie mieszaliśmy już wszyscy razem w Opolu. Tomek (voc) &#8211; Warszawa, Magda (alt) &#8211; Kraków, część z nas Opole, jeszcze ktoś poza Opolem. Ciężko to było logistycznie poukładać.</p>
<p><strong>Również w ścisłym limicie ukazały się promówki na CDr o tytule It Is Continued oraz Sirrahead. Czy wypuściliście to głównie pod kątem szukania wydawcy?</strong><br />
Tak, jak również by przypomnieć się, bo minęło dużo czasu od ostatniej wydanej płyty.</p>
<p><strong>Maciej Pasiński kilka lat temu wystartował z projektem QIP. Miałeś okazję tego posłuchać? Czy nie macie za bardzo kontaktu?</strong><br />
Tak miałem okazję, Maciek jest bardzo utalentowanym człowiekiem. Cały materiał skomponował i wgrał sam łącznie z zaprogramowaniem partii perkusyjnych.<br />
Co do kontaktu to jest słaby. On mieszka w Wielkiej Brytanii, rzadko bywa w Opolu, choć ostatnio jak był to spotkaliśmy się większą grupą i było bardzo sympatycznie.</p>
<p><strong>Dzięki za Sirrah’owe newsy, ale czas wrócić do Department. Jankiel ujawnił, że płyta ukaże się wiosną. Czy jakaś wytwórnia płytowa zainteresowała się waszą twórczością czy płytę wypuścicie swoimi siłami?</strong><br />
Raczej wytwórnia, właśnie prowadzimy rozmowy.</p>
<p><strong>Czy Department to chęć zamieszania na polskiej scenie czy zwyczajna samorealizacja kilku muzyków i bardziej urzeczywistnianie swoich młodzieńczych fascynacji muzycznych po latach?</strong><br />
I jedno i drugie , chcemy grać widowiskowe koncerty i być sławni (ha, ha).</p>
<p><strong>Czego życzyć Tobie i zespołowi Department?</strong><br />
Spektakularnego sukcesu i zdrowia, co w rock&amp;rollu jest bardzo potrzebne .</p>
<p><strong>Dzięki za rozmowę. Z niecierpliwością czekam na płytę!<br />
</strong></p>
<p>A poniżej video zapowiedź do nowego teledysku do utworu <strong><em>I Am The 1</em></strong>.<strong><br />
</strong></p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/PND3hyKdvc0" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Autorami zdjęć są: Michał &#8211; Leszek Nowak, <strong>Department</strong> &#8211; Kamil Nowakowski.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-70874 size-full" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/01/Department-logo.jpg" alt="" width="25%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/01/Department-logo.jpg 332w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2017/01/Department-logo-300x204.jpg 300w" sizes="(max-width: 332px) 100vw, 332px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/department-chcemy-to-robic-na-swoj-sposob/">DEPARTMENT: &#8222;chcemy to robić na swój sposób&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/department-chcemy-to-robic-na-swoj-sposob/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Spowiedź Artysty: Maciej Pasiński (qip, Sirrah)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/spowiedz-artysty-maciej-pasinski-qip-sirrah/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/spowiedz-artysty-maciej-pasinski-qip-sirrah/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Jan 2017 14:36:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[2017]]></category>
		<category><![CDATA[Arachnophobia Records]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[experimental]]></category>
		<category><![CDATA[Experimental Death Metal]]></category>
		<category><![CDATA[gitarzysta]]></category>
		<category><![CDATA[Gothic Metal]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Pasiński]]></category>
		<category><![CDATA[polish metal]]></category>
		<category><![CDATA[polish metal scene]]></category>
		<category><![CDATA[qip]]></category>
		<category><![CDATA[Sirrah]]></category>
		<category><![CDATA[spowiedź artysty]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=68100</guid>

					<description><![CDATA[<p>Maciej Pasiński&#160;&#8211; były gitarzysta doom/gothic metalowej formacji&#160;Sirrah. Obecnie głównodowodzący metalowemu projektowi&#160;qip. &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; 1) Twój ulubiony kolor, potrawa i&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/spowiedz-artysty-maciej-pasinski-qip-sirrah/">Spowiedź Artysty: Maciej Pasiński (qip, Sirrah)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><strong>Maciej Pasiński&nbsp;</strong>&#8211; <strong>były gitarzysta doom/gothic metalowej formacji&nbsp;Sirrah. Obecnie głównodowodzący metalowemu projektowi&nbsp;qip.</strong></div>
<div>&nbsp;</div>
<div>&nbsp;</div>
<div>&nbsp;</div>
<div>&nbsp;</div>
<div>&nbsp;</div>
<div><strong>1) Twój ulubiony kolor, potrawa i alkohol to?</strong><br />
szary, pierogi, czerwone wino</div>
<div>&nbsp;</div>
<div><strong>2) Jakie miejsce na świecie chciałbyś odwiedzić?&nbsp;</strong></div>
<div>Nową Zelandię</div>
<div>&nbsp;</div>
<div><strong>3) Gdybyś miał do wyboru zamieszkać na bezludnej wyspie lub ruchliwym mieście, wybrałbyś?&nbsp;</strong></div>
<div>Miasto. Potrzebuję bodźcow.</div>
<div>&nbsp;</div>
<div><strong>4) Co chciałbyś robić gdybyś nie grał w zespole?&nbsp;</strong></div>
<div>Nie gram w zespole, ale gdybym miał więcej czasu najprawdopodobniej spędziłbym go biegając.</div>
<div>&nbsp;</div>
<div><strong>5) Jaka jedna negatywna cecha u człowieka jest najbardziej parszywa?</strong></div>
<div>Chciwość i zazdrość</div>
<div>&nbsp;</div>
<div><strong>6) Jaka była Twoja pierwsza kaseta lub płyta CD którą kupiłeś?&nbsp;</strong></div>
<div>Kaseta &#8211; <strong>Iron Maiden</strong> <em><strong>&#8222;Seventh Son&#8230;&#8221;</strong></em></div>
<div>CD &#8211; <strong>Devin Townsend</strong> <em><strong>&#8222;Ocean Machine&#8221;</strong></em></div>
<div>&nbsp;</div>
<div><strong>7) Wymień 3 najbardziej wpływowe płyty na rozwój metalowej muzyki.</strong></div>
<div>Debiut <strong>Black Sabbath</strong>, <strong>Led Zeppelin</strong> <em><strong>II</strong></em>, <strong>Slayer</strong> <em><strong>Reign in Blood.</strong></em></div>
<div>&nbsp;</div>
<div><strong>8) Sport oglądasz w TV czy uprawiasz, jaki?&nbsp;</strong></div>
<div>Oglądanie sportu potwornie mnie nudzi, Nigdy tego nie robię. Uprawiam jogging w górach, niestety obecnie dość sporadycznie. Brakuje mi tego.</div>
<div>&nbsp;</div>
<div><strong>9) Sytuacja podczas trasy koncertowej, którą najczęściej wspominasz to…&nbsp;</strong></div>
<div>Zatrzymaliśmy się na jakiejś stacji benzynowej w środku nocy. Wszedłem do budynku żeby kupić coś do picia. Nagle ktoś mnie popchnął od tyłu. Popchnięcie było dość słabe. Pomyślałem, że to ktoś z zespołu robi sobie jaja. Odwracam się i okazuje się że to jakiś napruty ludzik bełkocząc pod nosem wymachuje rękami i najwyraźniej próbuje mi wylutować w twarz. Niewiele myśląc złapałem go za ręce i rozkręciłem kilka razy wokół siebie, po czym wypuściłem w stronę regałów z cukierkami i gumami do żucia. Poleciał jak z procy i wywrócił ten regał, cały towar spadł na podłogę. W tej samej chwili ludzie z zespołu wyszli z WC i zastali całą sytuację. Nie wiadomo skąd pojawili się tajniacy i założyli mu kajdanki. Okazało się ze to był jakiś typek z gangu kradnącego fury i oni go mieli na widelcu. Poprosili żebyśmy jak najszybciej się stamtąd zwijali i tak zrobiliśmy.</div>
<div>&nbsp;</div>
<div><strong>10) Co byś zrobił gdybyś wygrał na loterii 5 milionów euro?</strong></div>
<div>Przybiłbym pionę z żonką.</div>
<div>&nbsp;</div>
<div><strong>11) Co chciałbyś jeszcze osiągnąć na muzycznej płaszczyźnie?</strong></div>
<div>Od jakiegoś czasu myślę nad materiałem utrzymanym w klimacie sf horror ambient, ze sporą dawką melodii ale i ekstremalnym wokalem.</div>
<div>&nbsp;</div>
<div><strong>12) Płyta, której nigdy byś nie wrzucił do odtwarzacza CD?</strong></div>
<div>Jest tego sporo. Większość muzyki która leci w radio, zarówno w Polsce, jak i w UK nie nadaje się do słuchania.</div>
<div>&nbsp;</div>
<div><strong>13) Kim chciałeś zostać będąc dzieckiem?</strong></div>
<div>Chciałem być skrzypkiem. Po 3 latach nauki mi przeszło.</div>
<div>&nbsp;</div>
<div><strong>14) Co miałeś (nie)przyjemność zjeść kiedy to nie mogłeś odmówić? </strong></div>
<div>Frikandele w Holandii</div>
<div>&nbsp;</div>
<div><strong>15) Najdziwniejszy prezent, który otrzymałeś od fana to…&nbsp;</strong></div>
<div>Nic nigdy nie otrzymałem od fana.</div>
<div>&nbsp;</div>
<div><strong>16) Wymień najsłabszą płytę Slayera.</strong></div>
<div>Nie mnie oceniać, słabo znam ich dyskografię. Po <em><strong>&#8222;Seasons&#8230;&#8221;</strong></em> już właściwie żadnej ich płyty nie przesłuchałem w całości.</div>
<div>&nbsp;</div>
<div><strong>17) Co Cię najbardziej wkurwia?</strong></div>
<div>Głupota</div>
<div>&nbsp;</div>
<div><strong>18) Utwory/Płyty/Zespoły, których fenomenu nigdy nie zrozumiesz mimo legendarnego statutu.</strong></div>
<div>
<p><strong>Metallica.</strong></p>
</div>
<div><strong>19) Jaki jest najlepszy serial który widziałeś?&nbsp;</strong></div>
<div><strong>True Detective</strong></div>
<div>&nbsp;</div>
<div><strong>20) Najgłupsza rzecz jaką zrobiłeś w życiu?</strong></div>
<div>Podpisanie kontraktu z <strong>MMP</strong> zamiast z <strong>Nuclear Blast</strong>.</div>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/aJ4gYoUj3-4" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/spowiedz-artysty-maciej-pasinski-qip-sirrah/">Spowiedź Artysty: Maciej Pasiński (qip, Sirrah)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/spowiedz-artysty-maciej-pasinski-qip-sirrah/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>CRYSTAL PYRAMID &#8211; &#8222;Enter The Beyond&#8221; (2016)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/crystal-pyramid-enter-the-beyond-2016/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/crystal-pyramid-enter-the-beyond-2016/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 30 Apr 2016 01:01:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Cemetary]]></category>
		<category><![CDATA[Cemetary of Scream]]></category>
		<category><![CDATA[Crystal Pyramid]]></category>
		<category><![CDATA[Enter The Beyond]]></category>
		<category><![CDATA[Lake of tears]]></category>
		<category><![CDATA[Morgion]]></category>
		<category><![CDATA[Sirrah]]></category>
		<category><![CDATA[Theatre of tragedy]]></category>
		<category><![CDATA[Via Nocturna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=26491</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wreszcie wpadła mi ta myśl, która uparcie mi drążyła głowę, z czym mi się ta kapela kojarzy… I dlaczego tak mnie sentymentalnie&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/crystal-pyramid-enter-the-beyond-2016/">CRYSTAL PYRAMID &#8211; &#8222;Enter The Beyond&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Wreszcie wpadła mi ta myśl, która uparcie mi drążyła głowę, z czym mi się ta kapela kojarzy… I dlaczego tak mnie sentymentalnie ujęła… Pamiętacie jeszcze swoje kasety? Mam na myśli konkretnie te z klimatyczną “mutacją” metalu? Jeżeli odpowiedź brzmi tak, no to pewnie już macie parę nazw w głowie. Jeżeli nie, to i tak Wam je przytoczę, zatem nic straconego, bo będą te skojarzenia pomocne przy nakreśleniu pewnych wrażeń po odsłuchu włoskiej  kapeli <strong>Crystal Pyramid</strong>, którzy właśnie debiutują albumem <strong><em>Enter The Beyond</em></strong>.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Crystal Pyramid</strong> i premiera debiutanckiego wydawnictwa to efekt drążenia sceny przez <strong>Via Nocturna</strong>. W zalewie wielu płyt człowiek mimowolnie odstawia nieznane albumy na później, tymczasem okazuje się, że jest to perełka w katalogu VN i fani takich zespołów jak <strong>Katatonia</strong>, <strong>Lake Of Tears</strong> czy też <strong>My Dying Bride</strong> powinni szczególnie skupić uwagę na tej formacji. Debiut w postaci albumu <strong><em>Enter The Beyond</em></strong> nie jest żadną przełomową płytą, nie zawojuje nią sceny, jednak już teraz zastanawiam się jak Włosi rozwiną swoje możliwości, bowiem trzeba im przyznać, że <strong>Crystal Pyramid</strong> opanowało istotną sztukę budowania własnej tożsamości.</p>
<p style="text-align: justify;">Zespół gra doom metal, ale nie taki posępny i smutny, lecz bardziej nastrojowy i sentymentalny. Właśnie to sprawiło, że album  polubiłem od samego początku. Nie ma tu nowoczesności, która kastruje 90% współczesnych płyt zabierając im sznyt indywidualności. <strong>Crystal Pyramid</strong> nie jest naznaczony współczesnością. Wręcz przeciwnie, plasuje idealnie do starych wydawnictw <strong>Katatonii</strong> czy środkowego etapu <strong>My Dying Bride</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">Od początku <strong>Crystal Pyramid</strong> i ich<strong> <em>Enter The Beyond</em></strong> mnie nie porwało, choć przyznam, że pierwszy utwór miło mnie zaskoczył. Wokal poprawny, nie porywający, ale dobrze wpasowany w poszczególne utwory. Gitary kojarzą mi się z <strong>Cemetary </strong>&#8211; są jednak żywsze, nadając szybsze tempo kawałka, a dobra perka daje nadzieję, że nie będzie to nudny kloc. I nie jest. Solówki nie są rzucające na kolana, ale udatnie akcentują stosownie dany utwór.<br />
<em><strong>Shattered Remiscence</strong></em> odpowiednio otwiera płytę, a w manierze wokalisty czuć fascynacje Aarona z <strong>MDB</strong>. Poza tym więcej jest tu pewnej żywiołowości porównując do Konającej Panny Młodej. Smutek mocno kojarzony z Brytolami nie zdominuje odczuć słuchacza. Jest podniośle, ale i zarazem motorycznie.<br />
<em><strong>Upon the peak od Revealtion</strong></em>… to jednym słowem hit! Chóralne zaśpiewy wokalisty dobrze wpasowują się w ogólny i  stonowany nastrój. Kawałek ten to ponad 7 minut fajnego klimatycznego opowiadania pewnego stanu ducha. Warto wspomnieć o partii gitary basowe. Tak, ktoś tu stanowczo dostał wolną rękę, bo pozornie banalnymi motywami pięknie buduje rozpoczęcie <em><strong>Voluntary Extinction Center</strong></em>. Debiut <strong>Crystal Pyramid</strong> to miks najlepszych płyt z klimatycznego metalu, całkowicie wolnej od nachalnego kopiowania. Po prostu świetna podróż w czasy, gdy zakup płyty CD był realny jak Europa bez uchodźców (obowiązkowy suchar za mną).</p>
<p style="text-align: justify;">Słuchając debiutu Włochów będziecie pewnie mieli mnóstwo własnych skojarzeń, skąd to znacie. Ale tak naprawdę plus dla <strong>Crystal Pyramid</strong>, że pomimo oczywistych inspiracji, dodali sporo własnej inwencji. Słuchacz nie ma wrażenia, że włożył kopię już znanego albumu.<br />
Skojarzenia z <strong>In Ruins</strong> są wywołane w rewelacyjnym utworze <strong><em>House of Two Spirits</em></strong>. Wstęp jest odegrany bez instrumentarium gitarowego, tylko klawisze. Banalny zabieg, który udał się perfekcyjnie. Kawałek świetnie się rozwija i jest dla mnie jednym z lepszych na płycie. <em><strong>Across the Battliefield’s.</strong></em>.. odznacza się większą dynamiką oraz mroczniejszym klimatem i nieco odmiennym wokalem.</p>
<p style="text-align: justify;">Słuchanie tego albumu jest po prostu świetnie spędzonymi 3 kwadransami czasu. Ta płyta jest daleka od pojęcia żenada, jakim się stały ostatnie krążki gigantów sceny: <strong>Moonpsell, Katatonia</strong> czy <strong>Opeth</strong>, którzy zapomnieli o etapie przed poznaniem lidera <strong>Porcupine Tree</strong>. W <strong>Crystal Pyramid <em>Enter The Beyond</em></strong> czuć pasję. Pytanie zasadnicze, czy Wy czujecie potrzebę czegoś nowego, inwestując czas i emocje w mało znane kapele, czy kupując tylko oklepane nazwy?</p>
<p><iframe hcb-fetch-image-from="https://youtu.be/Fa4O6YzYK14" title="Crystal Pyramid - Winterfall" width="500" height="281" src="https://www.youtube.com/embed/Fa4O6YzYK14?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen loading="lazy"></iframe></p>
<p><a href="https://soundcloud.com/vianocturna/crystal-pyramid-voluntary-extinction-center">https://soundcloud.com/vianocturna/crystal-pyramid-voluntary-extinction-center</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/crystal-pyramid-enter-the-beyond-2016/">CRYSTAL PYRAMID &#8211; &#8222;Enter The Beyond&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/crystal-pyramid-enter-the-beyond-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
