<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Soul Food - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/soul-food/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/soul-food/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Mon, 26 Nov 2018 14:44:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Soul Food - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/soul-food/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>MAXXWELL &#8211; &#8222;Metalized&#8221; (2018)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/maxxwell-metalized-2018/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/maxxwell-metalized-2018/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Lach]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Nov 2018 14:44:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Hard Rock]]></category>
		<category><![CDATA[Heavy Metal]]></category>
		<category><![CDATA[nowa płyta]]></category>
		<category><![CDATA[premiera]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[Soul Food]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=148301</guid>

					<description><![CDATA[<p>W redakcji Kvlt cieszymy się, gdy przychodzą płyty ze Szwajcarii – tamtejsza scena kryje w sobie chociażby sporo dobrych, zupełnie undergroundowych kapel,&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/maxxwell-metalized-2018/">MAXXWELL &#8211; &#8222;Metalized&#8221; (2018)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;">W redakcji <strong>Kvlt</strong> cieszymy się, gdy przychodzą płyty ze Szwajcarii – tamtejsza scena kryje w sobie chociażby sporo dobrych, zupełnie undergroundowych kapel, grających doom metal i post rocka. Ale zdarzało mi się też recenzować rzeczy bliższe nowocześnie pojmowanemu heavy metalowi, których naturalnym habitatem była alpejska kraina. <strong>Maxxwell</strong> wraz ze swym nowym albumem także broni czci szwajcarskiej sceny z dużym powodzeniem. <em><strong>Metalized</strong></em> to propozycja dla tych, którzy lubią hardrockowe konkrety, ale też nie boją się nowocześniejszego groove&#8217;u. Szwajcarzy z Lucerny nie wahają się bowiem podawać swej muzyki w sposób świeży, a przynajmniej bliski współczesnym standardom.</p>
<p>Czy im to wychodzi? A jakże, rzeczywiście całkiem nieźle, zwłaszcza w kawałkach najmocniejszych, najbardziej energetycznych – przynajmniej mnie do gustu przypadły właśnie takie. Dość ożywczo wypadają takie kompozycje jak choćby <em><strong>P.U.T.V.</strong></em>, tytułowy <em><strong>Metalized</strong></em> czy <strong><em>Raise Your Fist,</em></strong> gdzie pojawia się wręcz thrashowy moment. Podobnych numerów jest tutaj więcej i sądzę, że w koncertowym wydaniu mogą jeszcze zyskiwać. Gitarzyści potrafią przykuć uwagę słuchacza ciekawym riffem, a <strong>Gilberto Melendez</strong> na wokalu prezentuje szeroki wachlarz możliwości.</p>
<p>Troszkę gorzej jest, gdy zespół wpada w bardziej poprockową manierę. Z drugiej strony piosenkom takim jak <em><strong>She’s Mine</strong> </em>trudno zarzucić warsztatowe braki. Jeśli tylko pomoże to Szwajcarom przebić się do bardziej mainstreamowych rozgłośni radiowych, to wypada życzyć powodzenia. Nie mam jednak przekonania do balladowej próby w postaci <em><strong>Scars</strong></em> czy zwrotki <em><strong>Given It All</strong></em>, gdzie kapela wypada dość mdło, przynajmniej dla mnie, bo może ktoś otrze łzę chusteczką. Jeśli metalowy zespół decyduje się spokojny numer, jego melodia powinna chwytać za gardło, a tu mamy pewną przeciętność.</p>
<p>Płyta <em><strong>Metalized</strong></em> to bardzo poprawny materiał, na którym kompozycje sprawnie łączą stare z nowym, a teksty krążą wokół klasycznych rock and rollowych tematów. Jeśli pragniecie mięsistego hard rocka i heavy metalu, który nie boi się nowocześniejszej produkcji i rozwiązań kompozycyjnych, a jednocześnie nie odstrasza Was szczypta pop rockowej melodyki (przynajmniej od czasu do czasu), to <strong>Maxxwell</strong> wychodzi ze swą świeżą płytą naprzeciw Waszym oczekiwaniom.</p>
<p>Oficjalna strona zespołu na <a href="https://www.facebook.com/maxxwellswitzerland/" target="_blank" rel="noopener"><strong>Facebooku</strong></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/Nk3zbE9Ss94" allowfullscreen="allowfullscreen" width="100%" height="315" frameborder="0" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/maxxwell-metalized-2018/">MAXXWELL &#8211; &#8222;Metalized&#8221; (2018)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/maxxwell-metalized-2018/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>FLORIAN GREY &#8211; &#8222;Ritus&#8221; (2018)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/florian-grey-ritus-2018/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/florian-grey-ritus-2018/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Lach]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 May 2018 16:22:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[dark rock]]></category>
		<category><![CDATA[echozone]]></category>
		<category><![CDATA[Florian Grey]]></category>
		<category><![CDATA[gothic rock]]></category>
		<category><![CDATA[horror rock]]></category>
		<category><![CDATA[nowa płyta]]></category>
		<category><![CDATA[premiera]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Ritus]]></category>
		<category><![CDATA[Soul Food]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=132714</guid>

					<description><![CDATA[<p>Po wydaniu debiutanckiej płyty Florian Grey powraca na rynek z albumem Ritus. Krążek spodoba się tym słuchaczom, którzy nie boją się popowej&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/florian-grey-ritus-2018/">FLORIAN GREY &#8211; &#8222;Ritus&#8221; (2018)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Po wydaniu debiutanckiej płyty <strong>Florian Grey</strong> powraca na rynek z albumem <em><strong>Ritus</strong></em>. Krążek spodoba się tym słuchaczom, którzy nie boją się popowej melodyki, a jednocześnie noszą w swej duszy pierwiastek mroku. Kto tańczył na szkolnych dyskotekach do kawałków <strong>The Rasmus</strong> (chyba w singlowym <em><strong>Until We Go Down</strong></em> słychać to najmocniej), albo ronił łzę przy balladach zespołu <strong>HIM</strong> pewnie znajdzie tu coś dla siebie. Tych wszystkich, którzy już kręcą nosem na podobne zestawienia, zachęcam, by jednak dać <strong>Florianowi</strong> kredyt zaufania, bo mimo wszystko w jego propozycji jest więcej alternatywnego podejścia.</p>
<p>Z każdym kolejnym przesłuchaniem płyta <em><strong>Ritus</strong></em> zyskuje – przebojowość jest tutaj nienachalna, a zgrabne aranżacje, korzystające z chłodnego powiewu lat 80. czynią tę muzykę przynajmniej interesującą. Gitary na albumie, choć bliskie stylistyce pop rockowej, mają w sobie też coś z gotyku w wydaniu chociażby <strong>The Mission</strong>, a klawiszowe plamy dodają całości uroku i rozmachu (choć malkontenci powiedzą, że pretensjonalności). Sam artysta określa swoją muzykę terminem symphonic dark rock/pop i trudno odmówić tej etykietce pewnej trafności.</p>
<p>Refreny takich kawałków, jak <em><strong>Bluecifer </strong></em>albo <em><strong>Bereft</strong></em> zwyczajnie wpadają w ucho. <em><strong>Growing Colder</strong></em> ma w sobie coś z melodyki i atmosfery co spokojniejszych utworów <strong>Type&#8217;O&#8217;Negative</strong>. No właśnie, mimo popowych inklinacji udaje się tutaj przemycić z lekka „nawiedzony” klimat, który niczym szczypta sproszkowanej mandragory dodaje muzyce odrobinę czarnej magii. <em><strong>My Babylon</strong></em> przykuwa uwagę dynamicznym, tanecznym rytmem, w mrocznym, nowofalowym wydaniu. Synth wave&#8217;owy, tajemniczy i industrialny <strong><em>Paraphrase</em></strong> płynnie przechodzi w bliski stylistyce <strong>Depeche Mode</strong> kawałek <em><strong>The Unknown Pleasure</strong></em>. Najbardziej rozbudowany na tym albumie utwór <em><strong>Catharsis (Closing Ceremony)</strong></em>, wita słuchacza rozmarzonym wstępem, z którego wyłania się pop rockowa pieśń, przechodząca znowu w ambientowe, minimalistyczne wyciszenie.</p>
<p>Owszem, zdarza się co prawda, że ballada wypada ciut zbyt ckliwie, z refrenem trochę jak dla cierpiących sercowe katusze nastolatków (<em><strong>Glimmer</strong></em>). Momentami brak też wyrazistości – zwłaszcza niektórym zwrotkom. Jednak większość z tych piosenek wypada naprawdę nieźle i jako całościowy koncept po prostu się broni. Mamy tu rzeczywiście do czynienia z albumem, a nie zestawem przypadkowych piosenek.</p>
<p><em><strong>Ritus</strong></em> ma z pewnością swój klimat, a pełne werteryzmu teksty i również podlana smutkiem, choć przebojowa muzyka, znajdą swoich amatorów. Ci pewnie chętnie będą raczyć się tymi piosenkami ze szklanką wina w dłoni i przy zapalonych świecach. A że nie każdego taka formuła kupi &#8211; cóż, jedni wolą horrory w wydaniu gore, drudzy romantyczną, choć tajemniczą posiadówkę u Doriana Gray&#8217;a. O przepraszam, <strong>Floriana Grey&#8217;a</strong>.</p>
<p>Oficjalna strona artysty na <a href="https://www.facebook.com/floriangreyofficial" target="_blank" rel="noopener"><strong>Facebooku</strong></a></p>
<p><iframe style="border: 0; width: 100%; height: 120px;" data-kvlt-bc-src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=910683590/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/tracklist=false/artwork=small/transparent=true/" seamless="" width="300" height="150"><a href="http://echozone.bandcamp.com/album/my-babylon">My Babylon by Florian Grey</a></iframe><noscript><iframe style="border: 0; width: 100%; height: 120px;" src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=910683590/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/tracklist=false/artwork=small/transparent=true/" seamless="" width="300" height="150" loading="lazy"><a href="http://echozone.bandcamp.com/album/my-babylon">My Babylon by Florian Grey</a></iframe></noscript></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/florian-grey-ritus-2018/">FLORIAN GREY &#8211; &#8222;Ritus&#8221; (2018)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/florian-grey-ritus-2018/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
