Lubię czasami poddać jakąś płytę testowi skupienia. Puszczam sobie ją w tle robiąc coś innego – czytając, oglądając mecz, gotując, marnując życie podczas przeglądania śmiesznych kotków w internecie (taa, śmiesznych kotków…). Jeśli muzyka leci sobie spokojnie w tle, nie przeszkadza … Więcej →