<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>swedish death metal - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/swedish-death-metal/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/swedish-death-metal/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Thu, 27 Aug 2026 08:03:21 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>swedish death metal - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/swedish-death-metal/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>ROTTEN SOIL z nową płytą oddają hołd szwedzkiemu death metalowi</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/underground/rotten-soil-z-nowa-plyta-oddaja-hold-szwedzkiemu-death-metalowi/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/underground/rotten-soil-z-nowa-plyta-oddaja-hold-szwedzkiemu-death-metalowi/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Apr 2026 17:29:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Underground]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[premiera]]></category>
		<category><![CDATA[Rotten Soil]]></category>
		<category><![CDATA[ROTTEN SOIL i worship death]]></category>
		<category><![CDATA[swedish death metal]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=348342</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z podziemi niemieckiego miasteczka Trier, kapela ROTTEN SOIL oddaje brutalny hołd złowieszczej epoce death metalu – brudnej, wściekłej i utrzymanej w duchu&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/underground/rotten-soil-z-nowa-plyta-oddaja-hold-szwedzkiemu-death-metalowi/">ROTTEN SOIL z nową płytą oddają hołd szwedzkiemu death metalowi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Z podziemi niemieckiego miasteczka Trier, kapela <strong>ROTTEN SOIL</strong> oddaje brutalny hołd złowieszczej epoce death metalu – brudnej, wściekłej i utrzymanej w duchu szwedzkiej sceny z początku lat 90. Od momentu powstania w 2020 roku zespół podąża swoją misją: bez trendów, bez kompromisów – po prostu czysta, napędzana piłą mechaniczną brutalność. W składzie zespołu znajdują się <strong>Kring</strong> (wokal i perkusja na albumie), <strong>Svenom</strong> (gitary), <strong>S.K.</strong> (bas) i <strong>Sepp</strong> (perkusja), tworząc formację, która oferuje zarówno surową intensywność w studiu, jak i miażdżącą moc na scenie.</p>
<p>W 2022 roku niemiecki zespół wydał dobrze przyjęty przez słuchaczy i media debiutancki album zatytułowany „<em>From Beyond the Grave</em>”. Teraz <strong>ROTTEN SOIL </strong>powraca z nowym studyjnym albumem „<strong><em>I Worship Death</em></strong>”, który stanowi jedenastoutworowy potok nieustępliwych riffów, grzmiącej perkusji i jadowitego wokalu. Skomponowany i zarejestrowany przez sam zespół, album ucieleśnia bezkompromisowy death metal w swojej istocie, w tym miażdżący cover „<em>Casket Garden</em>” legendarnego zespołu <strong>Dismember</strong>.</p>
<p>Muzykę do najnowszego albumu zmiksował i zmasterował <strong>Fredrik Nordström</strong> w szwedzkim Studio Fredman (<strong>At The Gates</strong>, <strong>Dimmu Borgir</strong>, <strong>In Flames</strong>). Logo zespołu zaprojektował <strong>Christophe Szpajdel</strong> (<strong>Emperor</strong>, <strong>Moonspell</strong>, <strong>Graveland</strong> (PL)), a efektowną okładkę stworzył <strong>Adrián Ribes</strong>. Album ukazał się w formacie cyfrowym (<a href="https://7622f.r.a.d.sendibm1.com/mk/cl/f/sh/SMK1E8tHeG13Ewa1lo7ly1blcn8W/a4e8TotHlyRW" target="_blank" rel="noopener noreferrer" type="absoluteLink" data-saferedirecturl="https://www.google.com/url?q=https://7622f.r.a.d.sendibm1.com/mk/cl/f/sh/SMK1E8tHeG13Ewa1lo7ly1blcn8W/a4e8TotHlyRW&amp;source=gmail&amp;ust=1777569680662000&amp;usg=AOvVaw3Pu3JZQYisTSJrY3moaaYG">smart link</a>), na CD i limitowanym winylu <strong>27 lutego 2026</strong> roku i jest dostępny w sprzedaży na platformie Bandcamp (<a href="https://7622f.r.a.d.sendibm1.com/mk/cl/f/sh/SMK1E8tHeG7uh5OywyHG3quVb5im/5Jmr9n7yKxTk" target="_blank" rel="noopener noreferrer" type="absoluteLink" data-saferedirecturl="https://www.google.com/url?q=https://7622f.r.a.d.sendibm1.com/mk/cl/f/sh/SMK1E8tHeG7uh5OywyHG3quVb5im/5Jmr9n7yKxTk&amp;source=gmail&amp;ust=1777569680662000&amp;usg=AOvVaw3jF2TNQu1eKY1Bz759vhYf">link tutaj</a>).</p>
<p>Tak zespół komentuje swój nowy album: „<em>I Worship Death dostarcza brzmienie, które uderza jak młot – klasyczne w duchu, zabójcze w wykonaniu. Bez sztuczek. Bez litości. Bez ucieczki. Rotten Soil to death metal – czysty i bezkompromisowy</em>”.</p>
<p>Poniżej można posłuchać albumu na YouTube i obejrzeć teledysk do singla „<strong><em>Purgatory</em></strong>”.<br />
Muzykę tego zespołu polecamy fanom takich zespołów jak <strong>Dismember</strong>, <strong>Entombed</strong>, <strong>Bloodbath</strong>, <strong>Unleashed</strong>.</p>
<p><iframe title="Rotten Soil - I Worship Death (Album 2026)" src="https://www.youtube.com/embed/BGIEVSUxbrs" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe><br />
<iframe title="Rotten Soil – Purgatory [Official Music Video]" src="https://www.youtube.com/embed/2F2abMbkW5s" width="100%" height="450" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Tracklista:<br />
01. Eulogy<br />
02. The Reapers Crown<br />
03. Graveyard Rat<br />
04. Purgatory<br />
05. Pain<br />
06. I Worship Death<br />
07. Die for Me<br />
08. The Soul Collector<br />
09. Burial Ground<br />
10. Mortis Aeternum<br />
11. Casket Garden</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-348343" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/rotten-soil-I-Worship-Death-2026-scaled.jpg" alt="" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/rotten-soil-I-Worship-Death-2026-scaled.jpg 1200w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/rotten-soil-I-Worship-Death-2026-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/rotten-soil-I-Worship-Death-2026-800x800.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/rotten-soil-I-Worship-Death-2026-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/rotten-soil-I-Worship-Death-2026-210x210.jpg 210w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/rotten-soil-I-Worship-Death-2026-75x75.jpg 75w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/underground/rotten-soil-z-nowa-plyta-oddaja-hold-szwedzkiemu-death-metalowi/">ROTTEN SOIL z nową płytą oddają hołd szwedzkiemu death metalowi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/underground/rotten-soil-z-nowa-plyta-oddaja-hold-szwedzkiemu-death-metalowi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>DARK TRANQUILLITY z MOONSPELL jeszcze w kwietniu w Polsce</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/dark-tranquillity-z-moonspell-jeszcze-w-kwietniu-w-polsce/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/dark-tranquillity-z-moonspell-jeszcze-w-kwietniu-w-polsce/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hubert Pomykała]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Apr 2025 11:33:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Newsy]]></category>
		<category><![CDATA[2025]]></category>
		<category><![CDATA[Dark Tranquillity]]></category>
		<category><![CDATA[Gothic Metal]]></category>
		<category><![CDATA[Hiraes]]></category>
		<category><![CDATA[Klub Progresja]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[melodeath]]></category>
		<category><![CDATA[melodic death metal]]></category>
		<category><![CDATA[Moonspell]]></category>
		<category><![CDATA[progresja]]></category>
		<category><![CDATA[swedish death metal]]></category>
		<category><![CDATA[szwedzki death metal]]></category>
		<category><![CDATA[warsaw]]></category>
		<category><![CDATA[warszawa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=322121</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dark Tranquillity wyruszyło w drugą część trasy koncertowej Endtime Signals European Tour. Zespół zagra również w Polsce, a konkretniej: w stolicy naszego kraju.&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/dark-tranquillity-z-moonspell-jeszcze-w-kwietniu-w-polsce/">DARK TRANQUILLITY z MOONSPELL jeszcze w kwietniu w Polsce</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://kvlt.pl/newsy/dark-tranquillity-live-video-do-utworu-neuronal-fire/"><strong>Dark Tranquillity </strong></a>wyruszyło w drugą część trasy koncertowej<strong> Endtime Signals European Tour</strong>. Zespół zagra również w Polsce, a konkretniej: w stolicy naszego kraju.</p>
<p>17.04.2025 – <strong>Warszawa</strong>, Progresja (<a href="https://www.facebook.com/events/1105201894221386">wydarzenie)</a>.</p>
<p>Obok formacji wystąpią <strong>Moonspell</strong> oraz <strong>Hiraes</strong>.</p>
<p>Na trasie koncertowej grupa będzie promować album <strong><em>Endtime Signals</em></strong>. Wydawnictwo ukazało się 16 sierpnia 2024. Płyta została wydana nakładem <strong>Century Media Records</strong>.</p>
<p>Bilety można zakupić na www.knockoutmusicstore.pl (w tym druki kolekcjonerskie) oraz www.ebilet.pl.</p>
<p><iframe title="DARK TRANQUILLITY – Wayward Eyes (OFFICIAL MUSIC VIDEO)" src="https://www.youtube.com/embed/u9NAqPr40VU" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/dark-tranquillity-z-moonspell-jeszcze-w-kwietniu-w-polsce/">DARK TRANQUILLITY z MOONSPELL jeszcze w kwietniu w Polsce</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/dark-tranquillity-z-moonspell-jeszcze-w-kwietniu-w-polsce/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>BURNING CREATION &#8211; &#8222;Never Dead Nation&#8221; (2023)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/burning-creation-never-dead-nation-2023/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/burning-creation-never-dead-nation-2023/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Brzeźnicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Nov 2023 18:20:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2023]]></category>
		<category><![CDATA[BURNING CREATION]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[melodic metal]]></category>
		<category><![CDATA[Never Dead Nation]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[swedish death metal]]></category>
		<category><![CDATA[Via Nocturna]]></category>
		<category><![CDATA[viking metal]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=291074</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wytwórnia Via Nocturna zafundowała nam tej jesieni dwie death metalowe premiery. Pierwszą z nich w superlatywach już opisałem (Atropine – Sanity Desecration),&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/burning-creation-never-dead-nation-2023/">BURNING CREATION &#8211; &#8222;Never Dead Nation&#8221; (2023)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wytwórnia <strong>Via Nocturna</strong> zafundowała nam tej jesieni dwie death metalowe premiery. Pierwszą z nich w superlatywach już opisałem (<strong>Atropine – Sanity Desecration</strong>), a z drugą biorę się za bary w tym tekście. <strong>Never</strong> <strong>Dead Nation</strong> to debiutancki materiał zespołu <strong>Burning Creation</strong> założonego w roku 2022 w śląskim Żywcu. Epka miała swą premierę 28 września bieżącego roku, składa się z pięciu autorskich utworów, a za oprawę graficzną bardzo fajnie wykonanego digipacku odpowiada <strong>Damian Bydliński</strong>.</p>
<p>Mimo, że jest to materiał debiutującej kapeli z niewielkim stażem, uważam, że stworzenie tak brzmiącego materiału nie było dziełem przypadku. Często świeże zespoły na początku swej drogi docierają się ze sobą i swoją muzyką, by znaleźć właściwy dla siebie kierunek. Tu mamy do czynienia z dorosłymi facetami i spójnym materiałem, który po prostu musiał być w stu procentach zamierzony i zaplanowany w takiej, a nie innej formie muzycznej i brzmieniowej. Piszę to ponieważ zostałem totalnie zaskoczony. <strong>Burning Creation</strong> postanowiło grać szwedzki, melodyjny death metal, który należeć ma do tych wojowniczych, czerpiących z mitologii nordyckiej. OK, podgatunek jak podgatunek, są lepsze i gorsze rzeczy w każdym rodzaju metalu, ale tu zostajemy uraczeni nie tylko jasnym wyborem stylistyki, ale wręcz kalkowym kopiowaniem konkretnego zespołu. Mowa tu o <strong>Amon Amarth</strong>, którego osobiście nie cierpię z całego serca za to, że od<strong> Versus the World</strong> stał się swoją karykaturą w pogoni za sprzedażą płyt i coraz bardziej niby chwytliwych „hitów”. Co ratuje w moich oczach <strong>Burning Creation</strong>, to właśnie fakt, że słychać, że darzą sympatią ten wczesny <strong>Amon Amarth</strong>, którego da się słuchać bez uczucia zażenowania. I fakt, ciężko w przypadku <strong>Never Dead Nation</strong> mówić o oryginalności, ale kompozycje stworzone są z głową i jeśli ktoś lubi wiking/death metal, to ma szansę tu coś dla siebie znaleźć. Kompozycje zbudowane są na dwustopowym silniku opartym na średnich tempach, który rzadko zwalnia, racząc nas energicznym biciem przez większość trwania Epki. Riffy często rozpisane są na dwugitarowe harmonie, a wokal <strong>Macieja Koniora</strong> do złudzenia przypomina barwę <strong>Johana Hegga</strong> (fronmtan <strong>Amon Amarth</strong>). Z całości materiału bardziej do mnie trafiają kawałki agresywniejsze, mam wrażenie, że w nich wszystko brzmi spójniej i z większym polotem niż w lekko patetycznych i nadmuchanych melodiach.</p>
<p>Generalnie przyszłość zespołu, w moim uznaniu, będzie wymagała sporych przemyśleń na temat dalszej drogi. O ile debiutancką Epkę można potraktować jeszcze jak zapowiedź czy to docieranie się, o tyle cały album mógłby w takiej formie nie zagrać. Kalkowanie czyjegoś stylu w tak silnym stopniu nasuwa pytanie, czy nie lepiej po prostu stworzyć cover band, zamiast silić się na swoje kompozycje. Przesłuchałem materiał kilka razy, bo musiałem, taka prawda. Znalazłem tu z czasem kilka momentów dla siebie, widzę jakiś przebłysk potencjału, ale uważam, iż bez mocnego kroku w kierunku własnego „ja” zespół zniknie niezauważony bardzo szybko.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/burning-creation-never-dead-nation-2023/">BURNING CREATION &#8211; &#8222;Never Dead Nation&#8221; (2023)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/burning-creation-never-dead-nation-2023/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>CIRCLE OF CHAOS &#8211; &#8222;Forlorn Reign&#8221; (2022)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/circle-of-chaos-forlorn-reign-2022/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/circle-of-chaos-forlorn-reign-2022/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Brzeźnicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 26 Mar 2023 08:58:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2023]]></category>
		<category><![CDATA[Circle Of Chaos]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[Forlorn Reign]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[Sathanath Records]]></category>
		<category><![CDATA[swedish death metal]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=275752</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nie znałem do tej pory Circle of Chaos. Ich trzeci album, Forlorn Reign, jest pierwszym, jaki miałem okazję odsłuchać. Został wydany nakładem&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/circle-of-chaos-forlorn-reign-2022/">CIRCLE OF CHAOS &#8211; &#8222;Forlorn Reign&#8221; (2022)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Nie znałem do tej pory <strong>Circle of Chaos</strong>. Ich trzeci album,<strong> Forlorn Reign</strong>, jest pierwszym, jaki miałem okazję odsłuchać. Został wydany nakładem <strong>Satanath Records</strong> prawie rok temu, a za produkcję odpowiada <strong>Jari Lindholm</strong>. Okładkę stworzono w <strong>JRMR Artworks</strong>.</p>
<p><strong>Circle of Chaos</strong> to załoga ze Szwecji, a ich muzyka brzmi na wskroś szwedzko, jak okazało się po wciśnięciu „play” na odtwarzaczu. Otwierający <strong>Fires of Armageddon</strong> bez żadnego intra rzuca w nas melodiami, w których można się doszukiwać wczesnego <strong>In Flames</strong> i <strong>At the Gates</strong>. Z czasem słychać, że formacja dobrze odnajduje się też w „starej szkole”, nawiązując do wczesnego <strong>Entombed</strong> czy<strong> Grave</strong>. Ich brzmienie może nie wali klasycznym charkotem, wypada raczej göteborsko, ale riffy zdradzają ciągoty do brutalniejszego grania.</p>
<p>Miks tych dwóch sposobów na szwedzki death metal w pierwszym kontakcie przypadł do gustu. Zespół ma sporo pomysłów, a wokalista, <strong>Per Kolderup-Finstad</strong>, urozmaica krzyki na wszystkie znane sobie sposoby, zagęszczając atmosferę kompozycji. <strong>The Great Rite</strong>, <strong>Fires of Armageddon</strong>,<strong> Purgatory</strong> czy <strong>Blooded Soul</strong> to zawodowe wgniatacze w glębę i byłoby pięknie, gdyby takimi pociskami zapełniono cały, trzydziestopięciominutowy album. Niestety tu się pojawia „ale”: płyta trwa minut 50 i pod koniec czuć już zmęczenie. Dwa kawałki bez problemu mogłyby zostać wyrzucone z playlisty, co wyszłoby <strong>Forlorn Reign</strong> na dobre. Ja postawiłbym na <strong>Förödelsens tid</strong> i <strong>Óveður</strong> – w moim uznaniu stanowią one kompletne zapychacze, które nie tylko są zbędne ze względu na ogólny czas trwania materiału, ale również odstają jakością.</p>
<p>Cieszyłem się, gdy najnowszy krążek <strong>Circle of Chaos</strong> wpadł w moje ręce, bo na dobry szwedzki death metal zawsze mam apetyt. Niemniej zawiodłem się. Płyta ma wiele plusów, muzycy prezentują bardziej niż sprawny poziom wykonawczy, aczkolwiek czasami trzeba wiedzieć, kiedy powiedzieć dość, żeby pozostawić uczucie niedosytu zamiast wywołać przesyt. Niestety nie zostałem przez Szwedów kupiony w pełni. Żeby nagrywać długie albumy, trzeba w nie tłoczyć więcej pomysłów bądź mocno zmodyfikować styl grania.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/circle-of-chaos-forlorn-reign-2022/">CIRCLE OF CHAOS &#8211; &#8222;Forlorn Reign&#8221; (2022)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/circle-of-chaos-forlorn-reign-2022/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mocny debiut death metalowej załogi Denomination</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/underground/mocny-debiut-death-metalowej-zalogi-denomination/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/underground/mocny-debiut-death-metalowej-zalogi-denomination/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 31 Mar 2022 07:01:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Underground]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[Denomination]]></category>
		<category><![CDATA[Denomination They Burn as One]]></category>
		<category><![CDATA[swedish death metal]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=246075</guid>

					<description><![CDATA[<p>Denomination to młoda death metalowa formacja z Niemiec, która gra old schoolowy death metal w szwedzkim stylu. Nie tak dawno, bo 24&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/underground/mocny-debiut-death-metalowej-zalogi-denomination/">Mocny debiut death metalowej załogi Denomination</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Denomination</strong> to młoda <a href="https://kvlt.pl/tag/death-metal/">death metal</a>owa formacja z Niemiec, która gra old schoolowy death metal w szwedzkim stylu. Nie tak dawno, bo <strong>24 lutego 2022</strong> wydali debiutancki album zatytułowany <i><strong>They Burn as One</strong></i> i ukazał się na najpopularniejszych platformach streamingowych.</p>
<p><strong>10 kwietnia</strong> br. wydawnictwo to ukaże się w formie fizycznej jako limitowana kaseta (100 sztuk) oraz CD (500 sztuk). Płyty winylowe będą dostępne we wrześniu 2022 roku i zostaną wydane w trzech kolorach: przeźroczysty niebieski (100 sztuk), przeźroczysty zielony (100 sztuk) oraz splatter (100 sztuk). Pre-order jest dostępny <a href="https://denominationmetal.com/shop" target="_blank" rel="noopener">w sklepie intetnetowym</a> zespołu, a wkrótce również na <a href="https://denomination.bandcamp.com/music" target="_blank" rel="noopener">Bandcamp</a>ie.</p>
<p>Materiał na płytę został zarejestrowany, zmiksowany i poddany masteringowi w <a href="https://www.facebook.com/mikeutahsaudioranch/" target="_blank" rel="noopener"><strong>Mike Utah’s Audio Ranch</strong></a> (<strong>Morgoth</strong>). Za produkcję odpowiada lider zespołu <strong>Dirk Alberti</strong> oraz <strong>Jörn Michutta</strong> (<strong>Morgoth</strong> &#8222;<i>Ungod</i>&#8222;). Intro oraz Outro nagrał <strong>Tommy Finke</strong> (ex-<strong>Holy Moses</strong>).</p>
<p>Płyty <i><strong>They Burn as One</strong></i> można posłuchać innymi na <a href="https://denomination.bandcamp.com/music">Bandcamp</a>ie oraz <a href="https://spoti.fi/3wJqIns">Spotify</a>.</p>
<p><iframe title="YouTube video player" src="https://www.youtube.com/embed/caL4Z4HQqNk" width="100%" height="450" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Tracklista:<br />
01. Intro<br />
02. This Is Resurrection<br />
03. Bugs<br />
04. Left Hand Of God<br />
05. Selfseeker<br />
06. Hydrofluoric Acid<br />
07. Slow Decay<br />
08. Requiem To Harry<br />
09. Cleansing Flames<br />
10. Der Mensch Über Alles<br />
11. Conscious Mind<br />
12. Hate Decade In Review<br />
13. Outro</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-246077" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2022/03/image00001-scaled-e1648709915522.jpg" alt="denomination They Burn as One 2022 cover artwork" width="100%" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/underground/mocny-debiut-death-metalowej-zalogi-denomination/">Mocny debiut death metalowej załogi Denomination</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/underground/mocny-debiut-death-metalowej-zalogi-denomination/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>WOMBBATH &#8211; &#8222;Choirs of the Fallen&#8221; (2020)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/wombbath-choirs-of-the-fallen-2020/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/wombbath-choirs-of-the-fallen-2020/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Brzeźnicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Sep 2020 18:06:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2020]]></category>
		<category><![CDATA[Choirs Of The Fallen]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[Soulseller Records]]></category>
		<category><![CDATA[swedish death metal]]></category>
		<category><![CDATA[Swedzki Death Metal]]></category>
		<category><![CDATA[Wombbath]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=217703</guid>

					<description><![CDATA[<p>Stosunkowo niedawno zastanawiałem się, co motywuje muzyków Wombbath do tak bogatej aktywności muzycznej. W macierzystym zespole w ostatnim czasie materiały wydają w&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/wombbath-choirs-of-the-fallen-2020/">WOMBBATH &#8211; &#8222;Choirs of the Fallen&#8221; (2020)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Stosunkowo niedawno zastanawiałem się, co motywuje muzyków <strong>Wombbath</strong> do tak bogatej aktywności muzycznej. W macierzystym zespole w ostatnim czasie materiały wydają w sensownych odstępach, a mimo to ciągną tonę innych projektów, które na dodatek w dużej mierze są wariacjami na temat szwedzkiego death metalu. Te projekty to <strong>Gods</strong> <strong>Forsaken</strong>, <strong>Heads For the Dead</strong>, <strong>Berzerker Legion</strong>, <strong>Nattravnen</strong> czy <strong>Just Before Dawn</strong> (w tym przypadku kierują się w stronę szkoły spod znaku<strong> Bolt Thrower</strong>). Lista jest oczywiście znacznie dłuższa i jedynie pogłębiła moje rozterki&#8230; Odpowiedź na moje zapytanie przyniosła nowa płyta<strong> Wombbath</strong> o nazwie <strong>Choirs of the Fallen</strong>. Słuchając jej mam wrażenie, że jej twórcy potraktowali swoje inne zespoły jako oczyszczenie, by pod nazwą <strong>Wombbath</strong> nagrać najczystszy, old schoolowy, szwedzko death metalowy album, jaki tylko byli w stanie. Krążek ujrzał ciemność nocy 6 marca bieżącego roku z logiem <strong>SoulSeller Records</strong> i zawiera w sobie dziesięć hymnów śmierci, sięgających niemal pięćdziesięciu minutom trwania.</p>
<p>Pierwszym aspektem, który urzekł mnie na <strong>Choirs of the Fallen</strong> to bezpośredniość jego przekazu. Utwory nawet gdy nie buzują agresją, wbijają się z wielką łatwością w podświadomość, co można postrzegać na jako swego rodzaju przebojowość. Przebywanie z albumem umila także bez dwóch zdań brzmienie. Brudny, mocny sound utrzymany jest w najlepszej tradycji starej szkoły szwedzkiego metalu. Nie brakuje tu charczących charakterystycznie gitar, przesterowanego basu, klimatycznych solówek i głębokiego, zdartego growlu, który na dodatek jest zaskakująco czytelny. Od rozpoczynającego album utworu<strong> Fallen</strong> muzycy <strong>Wombbath</strong> wbijają kolejne gwoździe do naszej trumny, wymierzając uderzenia ze smakiem, miarkując nam ból, i dbając, byśmy dotrwali do końca. Mam także wrażenie, że w tej jakby prostocie przekazu i formy jest największa siła. Utwory oczywiście nie są banalne czy tanie, ale na pewno nie ma przekombinowania, za to są dobrze skonstruowane.</p>
<p>Płytę rozpoczyna utwór<strong> Fallen</strong>, który bez owijania w bawełnę ciśnie w nasz narząd słuchu swój jad. Średnie tempo z „U” wykrzyczanym przez <strong>Jonny&#8217;ego Petterssona</strong> obiecuje skuteczną krwawą kaźnie, i tak jest w rzeczywistości. <strong>Fallen</strong> to świetny i urozmaicony otwieracz, pokazujący, czego można się spodziewać w kolejnych minutach trwania krążka. Doceniam bardzo umiejętność muzyków do utrzymania pewnego rodzaju powietrza w kompozycjach &#8211; pomimo nacisku na brudny sound, utwory nie męczą, dają się łatwo rozgryźć, słuchacz nie jest zmuszony do nasłuchiwania, co aktualnie jest grane. Riffy wymuszają na perkusiście rytmiczne granie, a on &#8211; jak słychać &#8211; potrafił wyczuć jak zbudować swoje partie, by nie przeładować materiału. Te zabiegi ostatecznie dają album silnie rytmiczny i witalny, agresywny, lecz nie skomasowany. Dobre słuchanie zapewnia także silne urozmaicenie temp, album nie jest podzielony na szybkie i wolne kawałki, praktycznie każda z kompozycji oferuje pełną gamę patentów &#8211; od grobowych zwolnień po szaleńcze blasty, dzięki czemu o hity nie trudno.</p>
<p>Zaliczam do nich na pewno <strong>Crawling From the Pits</strong> z początkiem przypominającym motyw przewodni z soundtracku do filmu 28 Dni Później, silniej skierowany w wolniejsze tempa, ale nie pozbawiony przyśpieszeń <strong>A</strong> <strong>Sweet Taste of Death</strong>, i motoryczny <strong>Choirs of the Damned</strong>.</p>
<p>Przyjęło się zakładać, że old schoolowy szwedzki death metal to raczej skostniały gatunek i można ewentualnie grać wariacje na temat już odegranych patentów. Ciężko mi się z tym nie zgodzić, aczkolwiek słuchając <strong>Choirs of the</strong> <strong>Fallen</strong>, nie sposób nie zauważyć jak długą drogę ta muzyka przeszła przez ostatnie trzydzieści lat. Wystarczy porównać <strong>Wombbath</strong> z generycznym <strong>Left Hand Path</strong> zespołu<strong> Entombed</strong>, by zauważyć, jaki progres aranżacyjno-twórczy przeszli muzycy i ich sztuka. <strong>Choir of the Fallen</strong> jest sztandarowym przedstawicielem SWE death metalu, posiada jego wszystkie ważne elementy, ale też pcha go nieco dalej, by na jego bazie móc nadal podawać fanom atrakcyjną muzykę.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/wombbath-choirs-of-the-fallen-2020/">WOMBBATH &#8211; &#8222;Choirs of the Fallen&#8221; (2020)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/wombbath-choirs-of-the-fallen-2020/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>REVEL IN FLESH &#8211; &#8222;The Hour of the Avenger&#8221; (2019)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/revel-in-flesh-the-hour-of-the-avenger-2019/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/revel-in-flesh-the-hour-of-the-avenger-2019/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Brzeźnicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Feb 2020 11:12:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2019]]></category>
		<category><![CDATA[old-school death metal]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Revel In Flesh]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[swedish death metal]]></category>
		<category><![CDATA[szwedzki death metal]]></category>
		<category><![CDATA[The Hour Of The Avenger]]></category>
		<category><![CDATA[War Anthem Records]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=201842</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przeglądając czasami albumy, które uważam za dobre, zdarza mi się zastanawiać, czy nadejdzie kiedyś taki moment, gdy znudzi mi się old schoolowy,&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/revel-in-flesh-the-hour-of-the-avenger-2019/">REVEL IN FLESH &#8211; &#8222;The Hour of the Avenger&#8221; (2019)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Przeglądając czasami albumy, które uważam za dobre, zdarza mi się zastanawiać, czy nadejdzie kiedyś taki moment, gdy znudzi mi się old schoolowy, szwedzki death metal. Od kiedy pamiętam akurat tę odmianę metalu najbardziej sobie upodobałem i nic na razie tego nie zmienia. Dlatego z chęcią zabrałem się do poznawania kolejnego pretendenta do death metalowego podium &#8211; albumu <strong>The Hour of the Avenger</strong> zespołu<strong> Revel In Flesh</strong>. Płyta została wydana 29 listopada ubiegłego roku przez <strong>War Anthem Records</strong>.</p>
<p>Niemieccy metalowcy z <strong>Revel In Flesh</strong> budują swoją pozycję na scenie już ładnych parę lat, z każdym wydawnictwem robiąc krok naprzód, zdobywając jednocześnie respekt u coraz to większej ilości fanów old schoolowego grania. Z nowym albumem nie będzie inaczej, gdyż osadzony jest w stricte staromodnych brzmieniach i zakorzeniony w klasyce. Co go wyróżnia od poprzedników, to nieco większa dawka melodii, która delikatnie łagodzi wizerunek zespołu. Na całe szczęście melodyka ta zbliża muzyków do najlepszych dokonań<strong> Dissection</strong> czy <strong>Dismember</strong>. Za brzmienie płyty jest odpowiedzialny <strong>Dan Swano</strong> i jego studio <strong>Unisound</strong>, więc wszystko jest na swoim miejscu, dzięki czemu mamy do czynienia z dobrze proponowanym produktem, przemyślanym i wycelowanym w konkretny cel.</p>
<p>Album zaczyna się od konkretów, bez intra i budowania atmosfery. Jest to dobre posunięcie, ponieważ klimatu w późniejszych etapach płyty nie brakuje, i ogólnie należy przyznać, iż materiał jest bardzo zróżnicowany (jak na standardy tego gatunku). Generalnie podzieliłbym utwory na trzy grupy: dwustopowe, ciężarne walce (na przykład <strong>The Hour of the Avenger</strong> i <strong>Blood Oath</strong>); typowe, szwedzkie łupanki w średnich tempach (<strong>My Trial</strong>, <strong>Deathblow</strong>, <strong>Pervertin Speed Kill</strong>); i melodyjne, klimatyczne (<strong>The Nihilistic Nothingness</strong>, <strong>The Nightbreed</strong>). Utwory o różnych klimatach wymieszane są ze sobą, dając w pierwszym kontakcie lekki efekt bałaganu, ale z czasem całość daje się przegryźć i nie razi w uszy. Taka zagrywka nieco kojarzy mi się z <strong>„The Final Chapter” Hypocrisy</strong>, gdzie Szwedzi ułożyli swoje kompozycje na zasadzie „szybki, wolny, szybki, wolny”.</p>
<p>Podstawową część albumu kończy jeden z lepszych moim zdaniem <strong>The Nightbreed</strong>, który swym wolnym tempem i melodyjną atmosferą idealnie się nadaje do roli zamykacza. Niestety zespół postanowił jeszcze na sam koniec krążka wrzucić cover z repertuaru <strong>Motorhead „Rock Out”</strong>. Do samego wykonania nic nie mam, jest dobrze odegrany, dosyć typowy, ale rzetelny, aczkolwiek razi mnie po tak dobrym podsumowaniu, jakim jest wspomniany <strong>The</strong> <strong>Nightbreed</strong>. W moim uznaniu cover jest zbędny, ale taka mała skaza nie może dyskryminować całości, która na pewno solidna.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/revel-in-flesh-the-hour-of-the-avenger-2019/">REVEL IN FLESH &#8211; &#8222;The Hour of the Avenger&#8221; (2019)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/revel-in-flesh-the-hour-of-the-avenger-2019/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>DARK SIDE &#8211; &#8222;Upadek&#8221; (2019)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/dark-side-upadek-2019/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/dark-side-upadek-2019/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Brzeźnicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Oct 2019 16:24:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2019]]></category>
		<category><![CDATA[Dark Side]]></category>
		<category><![CDATA[metalcore]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[Selfrealised]]></category>
		<category><![CDATA[swedish death metal]]></category>
		<category><![CDATA[Upadek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=176075</guid>

					<description><![CDATA[<p>Gniewski Dark Side istnieje z przerwami już jedenaście lat. Czas ich nie rozpieszczał, życie w małym mieście utrudniało złożenie stałego składu, ale&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/dark-side-upadek-2019/">DARK SIDE &#8211; &#8222;Upadek&#8221; (2019)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Gniewski <strong>Dark Side</strong> istnieje z przerwami już jedenaście lat. Czas ich nie rozpieszczał, życie w małym mieście utrudniało złożenie stałego składu, ale Panowie ciągną temat i rok 2019 przyniósł nam nową muzykę tegoż projektu. EPka <strong>Upadek</strong> jest drugim materiałem po pełnym albumie z roku 2016 <strong>Prosto w oczy</strong>. <strong>Upadek</strong> został nagrany w <strong>Invent Sound Studio</strong> w Bydgoszczy, zawiera intro i pięć autorskich kompozycji. W swojej metalowej przygodzie mogliście już natrafić na inny pochodzący z miasta <strong>Gniew</strong> zespół, którego nazwa nieco bardziej rozniosła się po scenie. Mowa o <strong>Furia Gniew</strong>, a <strong>Dark Side</strong> to zespół dwóch członków tego pierwszego. Nie chciałbym, by ta recenzja skupiła się na rozkminie, czym różni się jeden od drugiego, a co jest podobne, dlatego postaram się krytykę poprowadzić torem niezależnym do historii muzyków.</p>
<p><strong>Upadek</strong> to bezpośredni ukłon w stronę szwedzkiego, melodyjnego death metalu, do którego dołożono hardcore&#8217;owy sposób budowy kompozycji. W ostatecznym efekcie takie połączenie daje bardziej agresywny i bezpośredni materiał niż klasycznie odegrane albumy tego gatunku. Mocno słychać tu nawiązania do <strong>At the</strong> <strong>Gates</strong>, <strong>Edge of Sanity</strong> i starego <strong>In Flames</strong>. Wiele patentów przywołuje skojarzenia z albumami <strong>Whoracle</strong> i <strong>Colony</strong> ostatnich z wymienionych. Jest to niewątpliwie plus, bo mało kto obecnie potrafi zagrać takie dźwięki na poziomie, moda minęła, wszystkie kapele na czele z <strong>In Flames</strong> poszły w innym kierunku, pozostawiając ziejącą chłodem pustkę po sobie. Wspomniany wcześniej kręgosłup wzięty ze sceny hardcore z kolei w takim zestawieniu przypomina mi kilka kapel początku lat 00., gdy metalcore świętował swe największe sukcesy, a kapele takie jak <strong>Caliban</strong>, <strong>Heaven Shall Burn</strong>, <strong>Fear My Thoughts</strong> czy <strong>Maroo</strong>n z siłą wodospadu szturmowały scenę metalową, powodując u zatwardziałych metalowców konsternację o sens takich mariaży.</p>
<p>W samych kompozycjach <strong>Dark Side</strong> cenię przede wszystkim sposób ich budowy, który bogaty jest w częste zmiany tempa, smaczki kompozytorskie, a przede wszystkim w wielką ilość emocji. Melodie gitarowe, często przejmujące, podbite są głębokim growlem, co dobrze buduje atmosferę i świetnie współgra z cięższymi partiami w postaci breakdownów. A gdy przy growlach już jesteśmy, należy kilka słów napisać o wokalach, które są wykrzyczane w języku ojczystym, który uważam za trudny i niewdzięczny w formowaniu. Bardzo łatwo wpaść w śmieszność i teksty pisane po polsku muszą być od dechy do dechy przemyślane. Tu niestety wokalista buja się na granicy i niektóre wersy mnie kłują w uszy ( na przykład „Wy k***y politycy”, który zamiast mocno brzmi raczej naiwnie). Nie jest to zarzut dyskredytujący cały materiał, ale rzecz do dopracowania na przyszłość bo jako produkt <strong>Dark Side</strong> A.D 2019 jest jak najbardziej wartościowy i godny polecenia.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/dark-side-upadek-2019/">DARK SIDE &#8211; &#8222;Upadek&#8221; (2019)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/dark-side-upadek-2019/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>GODS FORSAKEN &#8211; &#8222;Smells of Death&#8221; (2019)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/gods-forsaken-smells-of-death-2019/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/gods-forsaken-smells-of-death-2019/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Brzeźnicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Oct 2019 16:54:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2019]]></category>
		<category><![CDATA[Gods Forsaken]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[Smells Of Death]]></category>
		<category><![CDATA[Soulseller Records]]></category>
		<category><![CDATA[swedish death metal]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=175723</guid>

					<description><![CDATA[<p>19 kwietnia bieżącego roku dzięki uprzejmości Soulseller Records światło dnia ujrzał drugi album projektu Gods Forsaken, noszący tytuł Smells of Death, co&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/gods-forsaken-smells-of-death-2019/">GODS FORSAKEN &#8211; &#8222;Smells of Death&#8221; (2019)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>19 kwietnia bieżącego roku dzięki uprzejmości<strong> Soulseller Records</strong> światło dnia ujrzał drugi album projektu <strong>Gods</strong> <strong>Forsaken</strong>, noszący tytuł <strong>Smells of Death</strong>, co już nakierowuje słuchacza na rodzaj prezentowanej przez zespół muzyki. Jako że death metal niejedno zgniłe oblicze posiada, postaram się przybliżyć nieco rodzaj rozkładu, którym pochłania się ten album.</p>
<p>W <strong>Gods Forsaken</strong> zaangażowani zostali starzy wyjadacze metalowej sceny, którzy od lat zatruwają swymi plugawymi dźwiękami błogi i kwitnący świat. Pomysłodawcą zamieszania jest <strong>Anders „Schweick” Biazzi</strong>, który obsługiwał gitary wcześniej w <strong>Amon Amarth</strong>, a obecnie jest również członkiem świetnego <strong>Just Before Dawn</strong>. Do pierwszego składu Anders zaprosił wokalistę <strong>Wombbath</strong>, <strong>Ashcloud</strong>, <strong>Just Before Dawn</strong> i miliona innych projektów <strong>Jonny’ego „Caligari” Petterssona</strong>, a za garami zasiadł <strong>Brynjar „MR. Harbinger” Helgetund</strong>. W takim formacie zespół nagrał w 2017 debiutancki album <strong>In a Pitch Black Grave</strong>. Z czasem do trójki muzyków dołączyli <strong>Alvin Zuur</strong> (uwaga, niespodzianka &#8211; <strong>Just Before Dawn</strong>) i <strong>Gustav Myrin</strong> (<strong>Asphyx</strong>, <strong>Grand Supreme</strong> <strong>Blood Court</strong>).</p>
<p>Posiadając taki skład, nie wyobrażam sobie możliwości stworzenia przez <strong>Gods Forsaken</strong> słabej płyty. <strong>Smells of</strong> <strong>Death</strong> w mojej ocenie jawi się jako bardzo dobry kawałek szwedzko brzmiącego death metalu z pogranicza <strong>Dismember</strong> i wczesnego <strong>Hypocrisy</strong>. Brud, oślizgłe wnętrzności i lejąca się zewsząd ropa wylewa się z głośników, aczkolwiek nie jest pozbawiona dawki melodii, dzięki której utwory są rozpoznawalne, nie nikną w jednolitej łupance całości. Odpowiednio dobrane brzmienie studia <strong>Unisound</strong> świetnie komponuje się z pomysłami muzycznymi projektu, drapiące i piaszczyste gitary raz łamią ciało ciężarem, raz tną jak papier ostrymi, szybko bitymi melodiami. Utwory jak na ten rodzaj wymiotowania są zróżnicowane, oczywiście dominują tempa średnie, ale zespół nie boi się zapędzić w blastbeaty, a tym bardziej w grobowe ciężary. Istotny jest także dla mnie dynamiczny charakter utworów, dzięki czemu niosą przez całą długość trwania bez uczucia znużenia.</p>
<p>Im dłużej myślę i słucham <strong>Smells of Death</strong>, tym trudniej znaleźć mi słabe punkty tego krążka. Mam wrażenie, że będąc przedstawicielem takiego a nie innego gatunku, posiada w sobie wszystkie najlepsze cechy i ma prawo zostać zapamiętanym na dłużej. Na mojej półce płyta kurzyć się nie będzie na pewno.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/gods-forsaken-smells-of-death-2019/">GODS FORSAKEN &#8211; &#8222;Smells of Death&#8221; (2019)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/gods-forsaken-smells-of-death-2019/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>ORGANIC &#8211; &#8222;Carved In Flesh&#8221; (2018)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/organic-carved-in-flesh-2018/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/organic-carved-in-flesh-2018/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Brzeźnicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Jun 2019 17:05:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2018]]></category>
		<category><![CDATA[Carved In Flesh]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[Organic]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[swedish death metal]]></category>
		<category><![CDATA[Testimony Records]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=166220</guid>

					<description><![CDATA[<p>Gdy zabraknie mi solidnego death metalu do słuchania, niezwłocznie kieruje swoje poszukiwania w kierunku kilku wytwórni. Jedną z nich jest Testimony Records,&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/organic-carved-in-flesh-2018/">ORGANIC &#8211; &#8222;Carved In Flesh&#8221; (2018)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Gdy zabraknie mi solidnego death metalu do słuchania, niezwłocznie kieruje swoje poszukiwania w kierunku kilku wytwórni. Jedną z nich jest <strong>Testimony Records</strong>, która trzyma poziom od wielu lat, a jej wydawnictwa zawsze mają wiele do zaoferowania śmierć metalowym dewiantom. Tym razem wpadła w me ucho debiutancka płyta Włochów z <strong>Organic</strong>, nosząca tytuł <strong>Carved In Flesh</strong>. Płyta miała premierę 18 listopada zeszłego roku i jest dopiero drugim wydawnictwem w historii zespołu po Ep z 2014 roku pt. <strong>Death Battalion</strong>.</p>
<p>Nie da się ukryć, że minęło kilka miesięcy od premiery albumu i z tej perspektywy czasu mogę ocenić album nie tylko względem pierwszych odczuć, ale także długotrwałego osłuchiwania, ponieważ <strong>Carved In Flesh</strong> nieprzerwanie towarzyszy mi od dnia wydania. Można by to już przyjąć za mocny argument, żeby płytę sprawdzić, ale warto napisać o niej troszkę więcej.</p>
<p><strong>Organic</strong> to kolejna załoga lubująca się w staromodnym, szwedzkim death metalu. Ich brzmienie obowiązkowo cuchnie siarką i charczy brudem. Bez tego po prostu nie ma czegoś takiego jak swedish death metal. Brudne brzmienie, głęboki wokal i sporo nośnych momentów to podstawowe cechy tej muzyki, a <strong>Organic</strong> korzysta z nich garściami. Bez kompleksów, przyczajeń i zakradania. Kawałki walą bez ostrzeżenia po gębie, a gdy już się nie spodziewasz kolejnego ciosu, to dobijają kopniakiem poniżej pasa. <strong>Carved&#8230;</strong> jest mocna i bezpośrednia jak działanie czystego spirytusu i tak samo jak on stopniowo obezwładnia tych, którzy odważyli się na nią skusić. Trzydzieści siedem minut trwania płyty naładowane jest chwytliwymi riffami, siłowymi rytmami, łatwo wpadającymi w ucho wokalami, a gdy od czasu do czasu pojawi się jakaś melodia, również zostaje automatycznie w głowie.</p>
<p>Nie da się ukryć, że w twórczości <strong>Organic</strong> wyraźnie słychać zamiłowanie muzyków do twórczości <strong>Grave</strong>, <strong>Dismember</strong>, <strong>Entombed</strong> czy<strong> Desultory</strong>, ale uważam, że przy założeniu grania jakiegoś konkretnego gatunku takie wpływy są atutem. Utwory takie jak choćby <strong>Suffocate In Blood</strong>,<strong> I, Soulless</strong> i tytułowy <strong>Carved In Flesh</strong> nie mają prawa pozostawić obojętnym żadnego fana szwedzkiej rzeźni, a to dopiero debiut.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/organic-carved-in-flesh-2018/">ORGANIC &#8211; &#8222;Carved In Flesh&#8221; (2018)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/organic-carved-in-flesh-2018/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
