<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Symbolical - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/symbolical/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/symbolical/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Wed, 22 Jul 2026 09:41:28 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Symbolical - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/symbolical/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Podsumowanie roku 2025 wg redakcji KVLT</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/artykuly/podsumowanie-roku-2025-wg-redakcji-kvlt/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/artykuly/podsumowanie-roku-2025-wg-redakcji-kvlt/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Pietrzak]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Jan 2026 19:01:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[1914]]></category>
		<category><![CDATA[A Tergo Lupi]]></category>
		<category><![CDATA[Actum Inferni]]></category>
		<category><![CDATA[Amenra]]></category>
		<category><![CDATA[Amorphis]]></category>
		<category><![CDATA[Angrrsth]]></category>
		<category><![CDATA[Anna von Hausswolff]]></category>
		<category><![CDATA[armia]]></category>
		<category><![CDATA[Behemoth]]></category>
		<category><![CDATA[Black Sabbath]]></category>
		<category><![CDATA[Blud Aus Nord]]></category>
		<category><![CDATA[Blut Aus Nord]]></category>
		<category><![CDATA[Castle Rat]]></category>
		<category><![CDATA[Coroner]]></category>
		<category><![CDATA[Darvaza]]></category>
		<category><![CDATA[Deafheaven]]></category>
		<category><![CDATA[Deftones]]></category>
		<category><![CDATA[Der Weg Einer Freiheit]]></category>
		<category><![CDATA[Dormant Ordeal]]></category>
		<category><![CDATA[Gaahls Wyrd]]></category>
		<category><![CDATA[Grima]]></category>
		<category><![CDATA[Haeresis]]></category>
		<category><![CDATA[Haeresis Si Vis Pacem Para Bellvm]]></category>
		<category><![CDATA[Hållbar]]></category>
		<category><![CDATA[Hexvessel]]></category>
		<category><![CDATA[Imperial Triumphant]]></category>
		<category><![CDATA[Jad]]></category>
		<category><![CDATA[Kanonenfieber]]></category>
		<category><![CDATA[Kirk Windstein]]></category>
		<category><![CDATA[Konrad Ciesielski]]></category>
		<category><![CDATA[Medico Peste]]></category>
		<category><![CDATA[Messa]]></category>
		<category><![CDATA[MYR Helvegen]]></category>
		<category><![CDATA[Mysthicon]]></category>
		<category><![CDATA[NIHILVM]]></category>
		<category><![CDATA[O.D.R.A.]]></category>
		<category><![CDATA[Obscure Sphinx]]></category>
		<category><![CDATA[Owls Woods Graves]]></category>
		<category><![CDATA[Paradise Lost]]></category>
		<category><![CDATA[patriarkh]]></category>
		<category><![CDATA[Proghma-C]]></category>
		<category><![CDATA[Psychonaut]]></category>
		<category><![CDATA[Saor]]></category>
		<category><![CDATA[Scour]]></category>
		<category><![CDATA[Sothoris]]></category>
		<category><![CDATA[SOTHORIS Domus Omnium Mortuorum]]></category>
		<category><![CDATA[Steve Von Till]]></category>
		<category><![CDATA[Symbolical]]></category>
		<category><![CDATA[UULLIATA DIGIR]]></category>
		<category><![CDATA[Wardruna]]></category>
		<category><![CDATA[Yardburn]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=340426</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rok 2025 za nami! Muzycznie był to czas intensywny, różnorodny, niepozbawiony niestety niespodziewanych pożegnań w świecie metalu, a także pełen wydarzeń i wydawnictw,&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/artykuly/podsumowanie-roku-2025-wg-redakcji-kvlt/">Podsumowanie roku 2025 wg redakcji KVLT</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Rok 2025</strong> za nami!</p>
<p data-start="234" data-end="638">Muzycznie był to czas intensywny, różnorodny, niepozbawiony niestety niespodziewanych pożegnań w świecie metalu, a także pełen wydarzeń i wydawnictw, które jak zawsze prowokowały do dyskusji, sporów, a czasem zmian zdania. Świętowaliśmy dziesięciolecie istnienia redakcji, wspieraliśmy się nawzajem w pobocznych projektach i kibicowaliśmy kolegom na różnych platformach działalności. Niezależnie od gustów, doświadczeń i muzycznych baniek ponownie wchodzimy w role obserwatorów sceny muzycznej wagi ciężkiej (ale nie tylko) i sumujemy swoje wybory w krótkich, subiektywnych podsumowaniach. Wśród najczęściej wymienianych wydawnictw pojawiły się skrajnie różne gatunkowo, ale jednak ugruntowane w świecie ekstremy składy: <strong>Scour</strong>, <strong data-start="1050" data-end="1064">Deafheaven, 1914, Imperial Triumphant</strong> czy <strong data-start="1050" data-end="1064">Der Weg einer Freiheit</strong>. Chwaliliśmy debiuty od <strong>Uulliata Digir </strong>i <strong>Haeresis. </strong>Nie zabrakło wyraźnych akcentów kobiecych w postaci doskonałych albumów od<strong data-start="1050" data-end="1064"> Castle Rat, Eldamar </strong>albo <strong data-start="1050" data-end="1064">Anny von Hausswolff.</strong> Prawie zgodnie wybieraliśmy hipnotyczne <strong data-start="1050" data-end="1064">Blut Aus Nord, Messę,</strong> i sprzeczaliśmy się elegancko o <strong>Deftones</strong> albo <strong data-start="1050" data-end="1064">Behemoth.</strong> Miniony rok ponownie pokazał, że muzyka ciężka w najróżniejszych odcieniach pozostaje dla nas ważna, zaskakująca i ciągle zapierająca dech!</p>
<p>Zapraszamy do podsumowania roku 2025 według redakcji <strong>Kvlt</strong>!</p>
<hr />
<p style="text-align: center;"><strong>Marcin &#8222;Mały&#8221; Brzeźnicki</strong></p>
<p>Przejrzałem już kilka muzycznych podsumowań roku 2025, i porównując je z moją listą, wypada, że żyję w trochę innym świecie niż reszta muziarzy. Nie szkodzi, metal zawsze był definicją wolności i indywidualizmu, wszak metal to nie tylko muzyka, to styl życia. Zdecydowanym, muzycznym highlightem 2025 był dla mnie koncert belgijskiego <strong>Arkangel</strong> w Poznaniu, warto było czekać ponad dwadzieścia lat. Co do premier muzycznych, starałem się w tym roku wyrwać z mojego algorytmu, szukałem muzy trochę szerzej, choć moja polityka zakupowa nadal koncentrowała się na klasykach i uzupełnianiu braków w klasykach.</p>
<p><strong>Scour &#8211; <em>Gold</em>.</strong> Bezapelacyjnie, bez zastanawiania i wątpliwości. Anselmo z kolegami trafił mnie bezkompromisową agresją, świetnymi aranżacjami i nienudzącą się formą kompozycji. Po prostu złoto.</p>
<p><strong>AFI &#8211; <em>Silver Bleeds the Black Sun</em>. </strong>AFI zaskoczył. Wrzuciłem jeden z promujących singli, spodziewając się totalnej emo nudy. Zaskoczenie było ogromne, gdy okazało się, że zespół skierował się w stronę mrocznego rocka w stylu The Sisters of Mercy i zrobił to wzorowo. Takie skręty w muzycznych karierach uwielbiam.</p>
<p><strong>Bleed – <em>Bleed</em></strong>. 20 Buck Spin zaczyna wspierać bardzo różnych artystów, ale trzeba przyznać, że zawsze są to wartościowe projekty. Chłopaki z Bleed zbudowali siebie na miłości do wczesnego Deftones i ogólnie bardziej psychodelicznej odmianie nu metalu. Ich debiut zdecydowanie bardziej mnie &#8222;porobił&#8221; niż zachowawczy i nudny nowy album Moreno i spółki.</p>
<p><strong>Tetramorphe Impure – <em>The Sunset of Being</em></strong>. Kolejny debiutant na liście. Projekt ten również mocno wzoruje się na muzyce lat 90., na przykład na zespołach pokroju My Dying Bride. Klimat, smutne melodie, ciężar i potężny growling to podstawy stylu i zarazem najmocniejsze strony Tetramorphe Impure.</p>
<p><strong>Chepang – <em>Jhyappa</em></strong>. Krótki, grindowy cios. Muzyka urozmaicona, bogata w groove, ale niepozbawiona prędkości i obowiązkowej gatunkowo agresji. Jeden z mocniejszych strzałów Relapse Records w tym roku.</p>
<p><strong>Malevolence &#8211; <em>Where Only The Truth Is Spoken</em></strong>. Nie słucham za wiele takiej odmiany metalcore, ale Malevolence w swej wadze idzie na mistrza. Zespół łączy brutalność, bezpośredni atak hardcore&#8217;a z melodiami i fajnymi refrenami w sposób nieprzesłodzony. Wpływów jest tu wiele, ale całość kąsa wzorowo.</p>
<p><strong>Phobocosm &#8211;<em> Gateway</em></strong>. Jedyny reprezentant gatunku death metal na mojej liście. Płyta ukazała się niedawno, ale jego grobowy gruz mnie opętał. Słychać tu dużo z Immolation, ale inspiracje te zostały przełożone na dzisiejsze trendy w sztuce ekstremy.</p>
<p><strong>Sanguisugabogg &#8211; <em>Hideous Aftermath</em></strong>. Band na nowej produkcji rozbudował swój styl i wyszedł poza ramy klasycznego <em>slamu</em>. Nie stracił jednak na brutalności. W lutym wybieram się na ich koncert i wiele sobie po nim obiecuję.</p>
<p><strong>Kirk Windstein &#8211; <em>Ethereal Waves</em></strong>. Jestem dużym fanem całej działalności Windsteina. Bardzo lubię <strong>Crowbar</strong>, <strong>Down</strong> i jak się okazało jego solowy projekt również. Kirk może nie odszedł tu jakoś diametralnie od tego co robi na co dzień, nie odkrył siebie na nowo, ale na pewno do tej pory nie pokazał się z tak Black Sabbathowej strony. Są tu riffy-buldożery, jest kilka przenikających na wskroś melodii i ciekawych pasaży klawiszowych. Rzeczy, których można się było spodziewać, ale i tak się spodobały.</p>
<p><strong>Split Chain &#8211; <em>Motionblur</em></strong>. Trzeci debiutant na liście. Split Chain, tak jak Bleed, nie ukrywa swej miłości do Deftones, ale wpuszcza znacznie więcej wpływów spoza tego stylu. Album bardziej hałaśliwy od Bleed, ale niepozbawiony dziwnych melodii i nieoczywistych rozwiązań. Dobrze się tego słucha i mam wrażenie, że jest to znacznie świeższe, ciekawsze niż płyty dużych nazw związanych z nu metalem.</p>
<p><iframe title="YouTube video player" src="https://www.youtube.com/embed/kppI8ZZi4ng?si=h0bMCKFbDwFPW6rh" width="100%" height="450" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<hr />
<p style="text-align: center;"><strong>Piotr Czwarkiel</strong></p>
<p>Bałem się, że będzie ciężko uzbierać płyty do TOP10. Myliłem się i to srogo. Sporo ciekawych albumów musiałem zostawić w przysłwiowym zeszycie.</p>
<ol>
<li><strong>A Tergo Lupi &#8211; <em>Howl</em></strong> (folk). Po wielkim sukcesie Wardruny i Heilung, na rynku muzycznym pojawiło się mnóstwo folkowych entuzjastów, nierzadko wątpliwej jakości oraz poziomu oryginalności. Włoski projekt ma jednak wszelakie predyspozycje, żeby trafić do ścisłej czołówki, co świetnie udowadnia czwartym albumem w dyskografii. Piękny klimat od pierwszej do ostatniej minuty.</li>
<li><strong>Patriarkh &#8211; <em>Пророк Илия / Prorok Ilja</em></strong>. Muzyka zawarta na tym albumie to znów postęp i nowa wizja zespołu pod nowym szyldem. W pakiecie kobiecy wokal, klimatyczne chóry, zgrabna i nieprzesadzona orkiestracja, koncept wciąga w motyw przewodni historii o Proroku Ilja. Swego rodzaju kropką nad &#8222;i&#8221; było release party w Łodzi, gdzie zespół odegrał album w całości wraz z orkiestrą symfoniczną. Klasa.</li>
<li><strong>Uulliata Digir &#8211; <em>Uulliata Digir</em>.</strong> Eksperymentalny post-metal prosto z Poznania. Muzycznie inspiracji słychać tu sporo<strong>: Cult of Luna</strong>, <strong>Tool</strong>, <strong>Absent in Body, O</strong><strong>bscure Sphinx</strong>, <strong>Furia, </strong><strong>Oranssi Pazuzu</strong>. Całość wraz z tekstami mnie osobiście powala, choć słyszałem opinie, że to płyta z kategorii <em>love it or hate it</em>.</li>
<li><strong>Dormant Ordeal &#8211; <em>Tooth and Nail</em></strong>. Oj niezliczoną ilość razy przemieliłem tę płytę. W death metalu AD 2025 z takim progresywno/technicznym zacięciem nie słyszałem nic lepszego.</li>
<li><strong>Hållbar  &#8211; <em>Nemesis</em></strong>. Nie raz dzieliłem się opinią, że uwielbiam debiutantów, w muzyce których czuć dzikość i szczerość. Tutaj warszawska ekipa zgrabnie łączy melodyjne partie gitar w black/death metalowym anturażu, okraszone dzikim kobiecym wokalem z deathcore&#8217;owym vibem.</li>
<li><strong>Scour &#8211; <em>Gold</em></strong>. Poczynania black metalowej kapeli pod dowództwem Anselmo z Pantery śledziłem od pierwszej EPki, ale to, co wypluto na pełnym albumie, przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Intensywność i dzikość to chyba najlepsze określenia, opisujące płytę <em>Gold</em>.</li>
<li><strong>Myr &#8211; <em>Helvegen</em></strong>. Dwóch Polaków, rezydujących w Norwegii, przesiąkniętych zagranicznym klimatem, stworzyło album, którego nie powstydziliby się ich zapewne ich idole, tuzy norweskiego bm kalibru Satyricon czy Bathory.</li>
<li><strong>Haeresis &#8211; <em>Si Vis Pacem Para Bellvm</em></strong>. Laur roku należy też do niemieckich post-black metalowych debiutantów z Hæresis.</li>
<li><strong>1914 &#8211; <em>Viribus Unitis</em></strong>. Zespół 1914 urzekł mnie swoim debiutem, potem śledziłem ich poczynania nieco po macoszemu. Ale po usłyszeniu najnowszego wydawnictwa ukraińskiego zespołu &#8211; zmiotło mnie. Bardzo polecam.</li>
<li>Ciężko było wybrać płytę zamykającą mój TOP10: <strong>Behemoth</strong> wypuścił wyjątkowo dobry album, na równie wysokim poziomie stanął <strong>Hate</strong> (choć Rugię oceniam wyżej od Bellum Regiis), <strong>Debemur Morti</strong> wydał znakomite <strong>Blut aus Nord</strong> oraz <strong>Martröd, Novembers Doom</strong> wydaje się ciekawszą propozycją wobec ostatnich dokonań PL czy MDB. Suma summarum stawiam na <strong>Mysthicon &#8211; <em>Bieśń</em></strong>.</li>
</ol>
<p>Tuż za podium: <strong>Gaahls Wyrd</strong> &#8211; <em>Braiding the Stories</em>, <strong>Sothoris</strong> &#8211; <em>D.O.M.</em>, <strong>Nasciturus</strong> &#8211; <em>Fabulae</em>, <strong>Impermanence</strong> &#8211; <em>Anicca</em>, <strong>Symbolical</strong> &#8211;<em> Hope for Aerist</em>.<br />
<iframe title="Hæresis – Si Vis Pacem, Para Bellum (Full Album 2025) | Dark, Brutal &amp; Relentless Metal" src="https://www.youtube.com/embed/VoGyh-JaNYc?list=RDVoGyh-JaNYc" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<hr />
<p style="text-align: center;"><strong>Wadim Filiks</strong></p>
<p>Nostalgiczny to był dla mnie rok, naznaczony przede wszystkim świetnym koncertem <strong>Pantery</strong> w czeskiej Ostrawie. W przerwach od celebracji każdego dźwięku zmiksowanej przez Terry’ego Date’a wersji <em>Reinventing the Steel</em> z 2020 udało mi się jednak pozostać na bieżąco z najważniejszymi nowościami płytowymi. Choć zabrakło mi solidnych pretendentów do miana albumu roku, z nieskrywaną radością podzielę się paroma wydawnictwami z roku 2025, które częściej niż raz gościły w moim odtwarzaczu. Kolejność przypadkowa (albo i nie).</p>
<ol>
<li><strong>Kanonenfieber – <em>Live in Oberhausen. </em></strong>Nie ukrywam, że mam pewien sentyment do ekipy z Bambergu i śledzę ich poczynania od debiutu z 2021 roku. Wydana w 2025 roku koncertówka była zarejestrowana rok wcześniej przed publicznością w Oberhausen. Koncertowa płyta łączy najlepsze elementy dwóch LP zespołu, a przy tym jest świetnie zmiksowana. W sam raz pod zbliżającą się trasę koncertową Kanonów.</li>
<li><strong>Coroner – </strong><em><strong>Dissonance Theory</strong>. </em>Jednym z milszych zaskoczeń minionego roku był powrót szwajcarskiego Coronera, którego sporo słuchałem za dzieciaka (<em>Masked Jackal </em>FTW). Oliwy do ognia dolał fakt, iż <em>Dissonance Theory</em> to pierwszy studyjny długograj grupy od… 1993 roku. Doświadczeni muzycy nadal dostarczają, a krążek stanowi ciekawy balans pomiędzy progresywnymi wycieczkami grupy sprzed trzech dekad z nowoczesnymi technikami produkcyjnymi. Efekt jest taki, że wprawny słuchacz od razu rozpozna autorów dźwięków, a jednocześnie dziesięć nowych numerów ma w sobie dużo świeżości.</li>
<li><strong>Blut Aus Nord – </strong><em><strong>Ethereal Horizons</strong>. </em>Z francuskim Blut Aus Nord nie ma tego problemu, co z Coronerem – to trio regularnie raczy swoich fanów nowymi kompozycjami. <em>Ethereal Horizons</em> to ich szesnasty longplay, a niespełna 52 minuty materiału słucha się jednym tchem. Zespół doprowadził swój amalgamat atmosferycznego blacku i ambientu do perfekcji, aczkolwiek można mu zarzucić pewną powtarzalność motywów na ostatnich krążkach. Mimo to najnowsze dzieło Francuzów jest niezwykle klimatyczne i zdecydowanie godne uwagi.</li>
<li><strong>Der Weg einer Freiheit – <em>Innern. </em></strong>Pamiętam, jak ogromne wrażenie wywarła na mnie wydana w 2017 roku płyta <em>Finisterre</em>. Zeszłoroczne wydawnictwo Der Weg einer Freiheit może i nie powtórzyło tego efektu, ale i tak zasługuje na co najmniej kilka odtworzeń. Nagrana już z nowym basistą płyta kładzie nacisk na warstwę rytmiczną, a perkusja niejednokrotnie zbiera całą atencję. Solidna porcja nowoczesnego black metalu.</li>
<li><strong>Scour – <em>Gold. </em></strong>Pięć lat przyszło nam czekać na pełny album amerykańskiego Scour po pozytywnie przyjętej epce <em>Black</em>. <strong>Phil Anslemo</strong> w końcu na poważnie zaczął spełniać się w blacku, który inspirował go już w drugiej połowie lat 90. Dla jednych odkrycie, dla innych rozczarowanie – album <em>Gold</em> przyciąga uwagę dzięki swojemu frontmanowi. Gdyby nie obecność Phila, czy Scour miałby szansę wybić się spośród tysięcy kapel o podobnym brzmieniu? To chyba nie ma znaczenia, bowiem całościowo płyta wypada solidnie, choć Ameryki (sic!) nie odkrywa.</li>
<li><strong>Uulliata Digir – <em>Uulliata Digir. </em></strong>Rok 2025 zacząłem od odsłuchu poznańskiej formacji Uulliata Digir, debiutującej swoim self-titled albumem. Wysokiej klasy i nie dający się tak łatwo zaszufladkować materiał w swojej <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/uulliata-digir-uulliata-digir-2025/">recenzji</a> porównywałem do twórczości <strong>Hansa Zimmera, Obscure Sphinx</strong> i<strong> Michała Lorenca</strong> – tak, poznaniacy potrafili wziąć po szczypcie różnych przypraw, tworząc swój nietypowy muzyczny kociołek.</li>
<li><strong>Pokuta – <em>Metanoia. </em></strong>Za wszelką cenę chciałem uniknąć wyróżniania jednego polskiego albumu w osobistej kategorii „debiutu roku”. To nie KFPP w Opolu. Dlatego do mojego zestawienia trafiła rzeszowska Pokuta – młode trio, które zawiązało się w 2024 roku, a na Halloween 2025 wypuściło swoją pierwszą epkę, <em>Metanoia</em>. Solidna porcja black metalowego grania inspirowana norweskimi klasykami gatunku, w której wyróżniają się echa starego Mayhem. Warto śledzić kolejne poczynania grupy.</li>
<li><strong>Patriarkh – <em>Prorok Ilja. </em></strong>Nowa nazwa, nowa jakość. Do <em>Proroka Ilji</em> początkowo nie mogłem się przekonać, nie byłem w stanie przebrnąć dalej niż do końca <em>Wierszalina II</em>, szczególnie z powodu zabijających tempo melodeklamacji. Zdanie zmieniłem po usłyszeniu materiału na żywo w zabrzańskim CK Wiatrak. Każdy kolejny odsłuch utwierdzał mnie w przekonaniu, że kierunek obrany przez Patriarkha jest słuszny, a przyświecający albumowi koncept broni się – przede wszystkim na scenie, gdzie teatralność spotyka solidną warstwę muzyczną.</li>
<li><strong>Robert Plant – </strong><em><strong>Saving Grace</strong>. </em>W przerwie od tych wszystkich metali otrzymałem też w 2025 płytę, która ma działanie kojące, a jednocześnie udowadnia, że niektórzy muzycy potrafią się starzeć z klasą. Legendarny wokalista Led Zeppelin, Robert Plant, wydał swój najnowszy krążek wraz z Suzi Dian i formacją Saving Grace. Tym razem sięgnął po nieoczywiste covery, tworząc inspirowane muzyką korzeni i americaną wersje zarówno tradycyjnych, jak i popularnych utworów, w tym <em>Everybody’s Song</em> z repertuaru dream popowego Low. <em>Chapeau bas</em>!</li>
<li><strong>Black Sabbath – </strong><em><strong>The Eternal Idol.</strong> </em>Właściwie to powinienem uhonorować w tym miejscu Ozzy’ego (R.I.P.), wyróżniając zeszłoroczną wersję <em>War Pigs</em> w wykonaniu <strong>Judas Priest</strong> i samego Księcia Ciemności. Jednakże w 2025 roku ukazało inne ważne wydawnictwo związane z Black Sabbath – co prawda bez Ozzy’ego, a z Tonym Martinem na wokalu. Zremasterowana (w końcu!) wersja <em>The Eternal Idol</em> pozwala odkryć ten nieco zapomniany album na nowo. Odkurzony <em>Ancient Warrior</em> brzmi niezwykle świeżo, a cały krążek można stawiać na równi z <em>Headless Cross.</em></li>
</ol>
<p><iframe title="YouTube video player" src="https://www.youtube.com/embed/yOVu0Qcmqns?si=TtjjWBJCY2sBw3tK" width="100%" height="450" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<hr />
<p style="text-align: center;"><strong>Annika Gucwa</strong></p>
<p>Czego by nie mówić o tym roku, to muzycznie zarówno pod kątem koncertowym, jak i wydawniczym zaliczam go do udanych. Obok stuprocentowo pewnych pozycji na moim osobistym podium znalazło się również miejsce na kilka niespodzianek, których słuchałam godzinami.</p>
<p>Kolejność alfabetyczna.</p>
<p><strong>Behemoth – <em>The Shit ov God</em>. </strong>Nieco pretensjonalny tytuł nie przekłada się na szczęście na jakość płyty. Behemoth mają na swoim koncie kolejny album, który bezbłędnie łączy agresję i monumentalność. Klasa.</p>
<p><strong>Hexvessel – <em>Nocturne</em>. </strong>Występ Hexvessel na festiwalu Roadburn był dla mnie okazją do przedpremierowego wysłuchania całości<em> Nocturne</em> na żywo, a tegoroczna premiera „jedynie” przypomniała o tym fenomenalnym połączeniu rytualnego folku i black metalu podanym z wizjonerstwem głównodowodzącego Kvohsta.</p>
<p><strong>Marie Davidson – <em>City of Clowns</em>. </strong>W dużym skrócie: kawał znakomitej, nośnej elektroniki z błyskotliwym (choć niekoniecznie pozytywnym) komentarzem na temat społeczeństwa i sztuki.</p>
<p><strong>Messa –<em> Spin</em>. </strong>Bardzo udany powrót Messy. Dzięki świetnej produkcji tego zgrabnego połączenia dark ambient i gothic rocka z doom metalem słucha się jeszcze lepiej.</p>
<p><strong>Minuit Machine – <em>Queendom</em>. </strong>Choć nie należę do grona najzagorzalszych słuchaczy Minuit Machine, mam w zwyczaju śledzić nowe wydawnictwa francuskiej artystki<em>. Queendom</em> gościło w moich słuchawkach na tyle często, że miejsce w moim rankingu zapewniło sobie chwytliwą elektroniką i wysokiej jakości darkwave.</p>
<p><strong>Sextile – <em>yes, please. </em></strong>Świetna płyta zarówno w warunkach studyjnych, jak i na żywo. Wprost niesamowity groove i kipiące energią tracki są tutaj po mistrzowsku przełamywane transowym brzmieniem i chłodem synthów.</p>
<p><strong>Sierra Veins – <em>In the Name of Blood</em>. </strong>W swoim jednoosobowym projekcie Annelise Morel po raz kolejny udowadnia, z jaką łatwością odnajduje się w stylistyce synthwave. Na jej najnowszym albumie melancholia sąsiaduje z wściekłością, a podejście do muzyki jest bezkompromisowe i bardzo osobiste.</p>
<p><strong>Ultra Sunn – <em>The Beast in You</em>. </strong>Ależ mnie ucieszyła zapowiedź nowego albumu po ich zeszłorocznym wydawnictwie! W oczekiwaniu na premierę niemal zacierałam ręce, a darkwave’owych bangerów od Ultra Sunn namiętnie słuchałam całymi dniami.</p>
<p><strong>Undertheskin – <em>NEVER|RETURN. </em></strong>Na swojej kwietniowej trasie zespół zapowiadał premierę nowego krążka i stanął na wysokości zadania. Coldwave w ich wydaniu niezmiennie wypada dość minimalistycznie, a przy tym w stu procentach szczerze, bez przekombinowania czy udziwnień. Właśnie takie undertheskin jest bliskie mojemu zimnemu, gotyckiemu sercu!</p>
<p><strong>Årabrot –<em> Rite of Dionysus</em>. </strong>Kierunek wyznaczony przez Årabrot już kilka wydawnictw temu nie przestaje mnie intrygować. Chociaż nieodzowny w ich muzyce surowy, rockowy trzon wybrzmiewa z mocą, to duchowy wymiar ich twórczości nabiera tu jeszcze większego znaczenia, a odsłuch albumu (zgodnie z tytułem) naprawdę przypomina rytuał.</p>
<p><iframe title="YouTube video player" src="https://www.youtube.com/embed/Tw346MDG_Ec?si=eCDTQaNlviChhQLD" width="100%" height="450" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<hr />
<p style="text-align: center;"><strong>Paweł Lach</strong></p>
<p>Spotify podsumowując mój muzyczny 2025 rok orzekło, że mam gust osoby 60+. I kryje się w tym spostrzeżeniu mądrość algorytmów, bo od kilku lat raczej nasłuchuję, co słychać w obozach moich ulubieńców i czy wielkie firmy dostarczają wciąż czegoś interesującego. A nawet jeśli nie, to lubię odkurzyć ich klasyki. Smutno mi było, że zawiodłem się niestety na paru moich idolach, ale nie zdradzę których. Na szczęście wielu weteranów wciąż trzyma się nieźle, by wspomnieć <strong>Helloween, Turbo, Testament, Sodom, Destruction</strong> czy <strong>Coroner</strong>. Choć wyżej wymienieni nie w skoczyli ostatecznie do mojego subiektywnego podsumowania, to zasłużenie znajdą się w wielu innych. Chwała Starej Gwardii! Ale w mojej – alfabetycznie ułożonej dyszce – nie każdy trąci zaprzeszłym PESEL-em.</p>
<p><strong>Armia &#8211; <em>Wojna i pokój</em></strong>– żeby nie gadali, że tylko diabeł ogonem miesza w redakcyjnych podsumowaniach. Bardzo mnie ucieszyła ta płyta, która przywołuje ten sam podniosły, poetycki, a jednak pełen pasji i energii klimat pierwszych albumów. I muzycznie, i tekstowo rzecz wciągająca i niepokojąco na czasie.</p>
<p><strong>Awakeness &#8211; <em>Low Spirits. </em></strong> Kapela z mojej małej miejscowości, ale nie promuję tylko z powodu lokalnych powinności. Poznałem chłopaków, gdy jeszcze pacholęciami byli i wypuszczali swoje debiutanckie demo, już obiecujące, ale nieco nieporadne. Każda ich kolejna produkcja to solidny krok naprzód. Debiutancki album to już pokaz siły i intrygujący miks blacku i deathcore’u.</p>
<p><strong>Blut Aus Nord &#8211; <em>Ethereal Hirozons</em></strong>. Łatwo mnie złapać na takie majestatyczne, psychodeliczne, rozbuchane hocki klocki. I tym razem Normandczykom się udało. I jakoś tu melodyjnie, bardziej chwytliwie, kusząco. A może tylko mi się wydaje?</p>
<p><strong>Castle Rat &#8211; <em>The Bestiary</em></strong>. Jak grać epickiego, brudnego doom hard rocka, to tylko w futrach i stalowych stanikach! Trzeba oczywiście uznać taką konwencję, ale ja jestem nerdem, więc łykam ją bez popitki – za hallowenowo/rekonstruktorskim anturażem stoi jednak kawał porządnego grania, to nie żaden zgryw.</p>
<p><strong>Deafheaven &#8211; <em>Lonely People With Power</em></strong>. A wiecie, że właściwie nigdy nie zagłębiałem się w ich dyskografii? Tyle mówiło się jednak o nowym albumie, że wypadało sprawdzić. No i zaskoczyło! A może skończę właśnie na „Lonely People With Power”? Ta mieszanina hałasu, atmosfery, dekadentyzmu i kalifornijskiego słońca wystarcza mi do szczęścia.</p>
<p><strong>Evoken &#8211;<em> Mendacium</em></strong><em>.</em>  Ja po prostu bardzo lubię takie granie, które przywołuje w pamięci czasy świetności starego dobrego My Dying Bride czy Anathemy. Amerykanie podążają powolnie i dostojnie krainami cieni, a ja wraz z nimi kroczę z ochotą.</p>
<p><strong>Imperial Triumphant &#8211; <em>Goldstar</em></strong>. Dekadentyzm, dark jazz, Szatan, chaos, black metal, New York i Metro Goldwyn Mayer – tak trzeba żyć, z pompą, trzymając w jednej dłoni butelkę bourbona, a w drugiej cyrograf!</p>
<p><strong>Messa &#8211; <em>The Spin</em></strong>. Przynajmniej dzięki poprzedniej płycie o Włochach zrobiło się już głośno, ale mnie kupili – całkowicie zresztą – dopiero ostatnim albumem, który uważam za kompletny, wciągający, z miejsca klasyczny, gotowy zostać ze mną na dziesięciolecia.</p>
<p><strong>Wardruna &#8211; <em>Birna</em></strong>. Wardruna jaka jest, każdy widzi. Niczym mnie nie zadziwiła, ale jakoś przyjemniej czytało się komiksy z Thorgalem, gdy Einar śpiewał.</p>
<p><strong>Yardburn &#8211; <em>Junk</em></strong>. W 2025 roku może nie śrubowałem rekordu w ilości recenzji na łamach Kvlt, ale wśród płyt, o których wyraziłem swą opinię, ta dostała najwyższą notę. A to polska rzecz, ciekawa w każdym aspekcie – od muzyki, poprzez teksty, na oprawie graficznej albumu kończąc. Chłopaki grają z jajem, energią, bawiąc się konwencjami.</p>
<p><iframe title="YouTube video player" src="https://www.youtube.com/embed/piTpUBFEaQA?si=n6dKuzfxdsBCBCbg" width="100%" height="450" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<hr />
<p style="text-align: center;"><strong>Joanna Pietrzak</strong></p>
<p data-start="217" data-end="456">Fajny był ten rok, nie zapomnę go nigdy. Wśród wydawnictw, które w 2025 roku wzbudziły we mnie ludzkie odruchy &#8211; ekscytacji, tudzież chociażby zainteresowanie &#8211; królowały przede wszystkim pewniaczki, do których byłam przekonana zanim ujrzały światło dzienne. Specjalne miejsce w moim czarnym serduszku zajmuje jednak jedna płyta &#8211; Proghma-C, od której zaczęła się kiedyś moja przygoda w pięknym, wielce zabawnym gronie. Ale to zupełnie inna historia. Jak zwykle zatrzymały mnie przede wszystkim składy, których nie da się bezpiecznie sklasyfikować i to ich wykraczanie poza wszelkie umowne ramy ma paradoksalnie największy dla mnie sens.</p>
<p data-start="458" data-end="767"><strong data-start="458" data-end="471">Proghma-C &#8211; <em>Equation_Toxic: A. </em></strong>Jak mi miło w końcu powiedzieć cokolwiek o tej płycie! Trzy różne numery &#8211; dwa melancholijno-depresyjne i jeden 27-minutowy kolos. Ekstremalna forma idzie sobie pod rękę z narracją i konceptem. Całość jest wymagająca, skręca w różne rejony, zmienia tempo, czasem jest nawet niekomfortowo, a mimo wszystko udało się zachować tu kręgosłup. Perkusja szaleństwo, gitary i elektronika wariactwo, wokal we wszystkich odcieniach najlepszy pod słońcem. Album w jakiś sposób pozostał konsekwentny, spójny i ostatecznie pięknie wyprodukowany. Wspominałam, że Proghma-C nagrała ten materiał 10 lat temu? No cóż. Dwa wywiady temu z chłopakami przeżywałam tę nadchodzącą wtedy premierę równie mocno, co w tym roku. Rzecz dziwna i wspaniała. I o to w tym chodzi.</p>
<p data-start="769" data-end="1126"><strong data-start="769" data-end="792">Imperial Triumphant</strong> &#8211; <em data-start="794" data-end="804"><strong>Goldstar</strong>.</em> Amerykanie się nie patyczkują i dalej brną w swój kwadratowy metalowy chaos i jazzową dysharmonię. Być może to ekstraklasa awangardy. Być może bezczelne zadzieranie nosa. Ja to ciągle kupuję i się w tym lubuję.</p>
<p data-start="1128" data-end="1497"><strong data-start="1128" data-end="1142">Deafheaven</strong> &#8211; <em data-start="1144" data-end="1170"><strong>Lonely People With Power</strong>. </em>Największą obelgą dla niektórych jest ironiczny epitet pod postacią &#8222;sympatyczny&#8221;. Tu jednak pasuje mi jak ulał to określenie &#8211; to jest sympatyczny album z sympatycznym pomysłem na całość.</p>
<p data-start="1499" data-end="1805"><strong data-start="1568" data-end="1593">Konrad Ciesielski</strong> &#8211;<em><strong> Koniec</strong></em>. Konrad poza swoim perkusyjnym kunsztem, pokazał kolejny raz talent kompozytorski i wydał album pod swoim nazwiskiem, dostarczając muzycznego ukojenia.<em> Koniec</em> to wydawnictwo bardzo nastrojowe, z wyraźną inspiracją od Mammal Hands czy Go Go Penguin. Jest subtelnie, bez krzyków, prawie kameralnie, ale też emocjonalnie i mocno w wyrazie tam, gdzie siła przekazu powinna być uwypuklona.</p>
<p data-start="1807" data-end="2109"><strong data-start="1807" data-end="1830">Anna von Hausswolff</strong> &#8211; <em><strong>Iconoclats</strong></em>. Znalazłam tu wszystko, co Anna tworzy najlepiej &#8211; klimat, duchowość, mroczny, trudny ambient i ciemność. Piękne, niepokojące, wciągające wydawnictwo.</p>
<p data-start="2111" data-end="2423"><strong data-start="2119" data-end="2131">Deftones</strong>  &#8211; <em data-start="2133" data-end="2148"><strong>private music</strong>. </em>Nie ma dla mnie obecnie bardziej nostalgicznej grupy niż ekipa Chino Moreno. To płyta bardzo nierówna, ale dalej bardzo dobra.</p>
<p><iframe title="YouTube video player" src="https://www.youtube.com/embed/jSeLOsRS9e0?si=Td8hrmHwM8Z4K91r" width="100%" height="450" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<hr />
<p style="text-align: center;"><strong>Hubert Pomykała</strong></p>
<p>Przez zdecydowaną większość 2025 roku słuchałem głównie klasyków spod znaku r’n’b, soulu i punk rocka, nurkując między innymi w przepastnych katalogach wytwórni Motown, tudzież dyskografiach Sade czy wspaniałych Circle Jerks. Żeby było zabawniej, mniej więcej w tym samym czasie narzekałem znajomym, iż nie słyszałem zbyt wielu dobrych płyt wydanych podczas ostatnich miesięcy. W końcu nie ma to jak pobyć sobie spokojnie w błogiej nieświadomości, nieprawdaż? Tak czy inaczej muziarskie zaległości zacząłem nadrabiać dopiero w okolicach października i mocno się wówczas zdziwiłem, natrafiając na kolejne znakomite wydawnictwa. Część z nich znajdziecie poniżej. Wciąż zostało mi sporo ciekawych albumów do przesłuchania, a co najmniej kilka ciekawych płyt zadebiutowało pod koniec grudnia, czyli wtedy, gdy zazwyczaj nie mam czasu na nic, oprócz ogarniania około-świątecznego chaosu, niemniej przedstawiam krótkie zestawienie, które mogę szczerze polecić już teraz.</p>
<p><strong>Vauruvã &#8211; <em>Mar da Deriva</em>. </strong>Moja wiedza o zjawisku jakim jest black metal najwyraźniej wciąż pozostaje szczątkowa, ponieważ nie spodziewałem się tak zgrabnego połączenia wpływów zaczerpniętych z muzyki brazylijskiej z gitarami łojonymi tremolo i perkusyjnymi blastami. <em>Mar da Deriva</em> przykuwa mnie niczym czar, któremu nie mogę się oprzeć. Ale też wcale nie chcę go przezwyciężać.</p>
<p><strong>Maruja &#8211; <em>Pain to Power</em>. </strong>Dla mnie to po prostu najlepszy <em>punk rockowy</em> materiał, jaki słyszałem od dawna.</p>
<p><strong>PRO8L3M &#8211; <em>Ex Umbra Ad Libertatem</em>. </strong>Wydawnictwo dzielące fanów warszawskiego duetu &#8211; dla wielu najgorsza rzecz, jaką stworzył Oskar i Steez, zaś dla mnie najlepszy album w ich wspólnej karierze (pierwszego Art Brut nie wliczam, bo to przecież mixtape). Sporo tu luzu, rapowania na specyficznej wyjebce i eksperymentowania. Również i tutaj znajdziecie całe pokłady szeroko pojmowanego <em>punk rocka</em>.</p>
<p><strong>Messa &#8211; <em>The Spin</em>. </strong>Rewelacyjna płyta, zaskakująca zarówno złożonością, jak i przystępnością, a na dodatek świetnie brzmiąca. Słuchanie tych kompozycji to czysta przyjemność.</p>
<p><strong>JAD &#8211; <em>Odwet</em>. </strong>Ubój rytualny to jeden z najlepszych numerów JAD-u i nie zapraszam do dyskusji.</p>
<p><strong>Crippling Alcoholism &#8211; <em>Camgirl</em>. </strong>Cenię sobie tę estetykę, czekam na więcej.</p>
<p><strong>Blud Aus Nord &#8211; <em>Ethereal Horizons</em>. </strong>Nie znałem tego projektu przed przesłuchaniem <em>Ethereal Horizons</em>, czyli albumu, który dosłownie powalił mnie swoimi melodiami, patentami instrumentalnymi oraz klimatem. Podobno nie jest to wcale najlepsza rzecz od BAN, jednakże nadrabianie poprzednich dokonań tego projektu dopiero przede mną.</p>
<p><strong>Steve Von Till &#8211;<em> Alone in a World of Wounds</em>. </strong>Widziałem go w czerwcu w warszawskim klubie Niebo i wówczas kompletnie mną pozamiatał (relację z koncertu przeczytacie na łamach Kvlt), grając <em>Alone in a World of Wounds</em> niemalże w całości. Ponadto nie spodziewałem się, że mężczyzna tak silnym charakterem i aż kipiący od charyzmy jest w stanie pozwolić sobie mentalnie na całkowicie bezkompromisowe uzewnętrznienie swojej głębokiej wrażliwości podczas występów na żywo. Cóż, obejrzenie Steve’a śpiewającego niskim, niejako przenikliwym głosem treść zawartą w do bólu szczerych tekstach na zawsze pozostanie w mojej pamięci.</p>
<p><strong>Deftones &#8211; <em>private music</em>. </strong>Najlepsza płyta Kalifornijczyków od czasów wspaniałego <em>Koi No Yokan</em>. Trochę za dużo tu dłużyzn, ale i tak Chino z kolegami nadal mają u mnie fory. Czekam na koncert w Łodzi, a na dodatek przestała mi przeszkadzać sceniczna nieobecność pana Stephena „Ziemia jest płaska, a szczepionki złe” Carpentera.</p>
<p><strong>Deafheaven &#8211; <em>Lonely People With Power</em>. </strong>Nie wkręciłem się w ten album jakoś totalnie, ale wciąż poświęcam mu sporo uwagi, co nie przydarzyło się innym dokonaniom Deafheaven po legendarnym Sunbatherze.</p>
<p><iframe title="YouTube video player" src="https://www.youtube.com/embed/B9muwemoPBE?si=BjHHJDcNSm6LVSSV" width="100%" height="500" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<hr />
<p style="text-align: center;"><strong>Łukasz Walas</strong></p>
<p>W tym roku ode mnie będzie krótko, bez zbędnego wodolejstwa na temat zaległości (te mam wciąż z roku 2024) i tym podobnych: moja ubiegłoroczna wydawnicza “topka” kształtuje się następująco:</p>
<p>PŁYTA ROKU – <strong>Medico Peste</strong> – <strong><em>Aesthetic of Hunger </em></strong>&#8211; bo to płyta po prostu bezbłędna.</p>
<p>Za to, że zostały i zostaną ze mną na dłużej, dodatkowo na miejscach 2-5 wyróżnić chciałbym:<br />
<strong>Amenra</strong> – <strong><em>De Toorn/With Fang and Claw </em></strong> &#8211; bo w przekazywaniu emocji Belgowie wciąż nie mają sobie równych.<br />
<strong>O.D.R.A &#8211; <em>Breslau Spleen </em></strong>&#8211; bo to było najprzyjemniejsze taplanie się w syfie, jakie zespół zapewnił mi w całej swojej karierze.<br />
<strong>Obscure Sphinx – <em>Emovere </em></strong>– bo ten długo wyczekiwany powrót nie dość, że dowiózł, to jeszcze ani trochę nie spuścił z tonu.<br />
<strong>Psychonaut – <em>World Maker </em></strong>&#8211; bo to kolejny niesamowity krążek podopiecznych <strong>Pelagic Records.</strong></p>
<p><iframe title="YouTube video player" src="https://www.youtube.com/embed/l1XYXN8Prxs?si=twCKV9L4mySvxzUh" width="100%" height="450" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<hr />
<p style="text-align: center;"><strong>Damian &#8222;Synu&#8221; Wiśniewski</strong></p>
<p>Jak zwykle dopadło mnie pod koniec roku paskudne zakrzywienie czasoprzestrzeni i szok wynikający z bezlitosnego upływu czasu. Nie przesłuchałem szeregu albumów z 2025 roku, które miałem odnotowane i odłożone na później, a samo nadrobienie zaległości kosztować mnie będzie pewnie dobrych kilka miesięcy. Obowiązki są jednak obowiązkami i jakieś małe podsumowanie wypada mimo wszystko zrobić. Może nie najlepsze, ale takie, które przytrzymały mnie w minionym roku na dłużej &#8211; w tradycyjnym podziale na pięć albumów z Polski i pięć z zagranicy.</p>
<p><strong>Nihilvm &#8211; <em>Ancient Cosmic Emanation. </em></strong>Uduchowiony black metal z atmosferą, której &#8211; mimo prostoty użytych środków &#8211; jest tu pod dostatkiem. Znakomity album, którego w 2025 roku słuchałem z wypiekami na twarzy.</p>
<p><strong>प्रलय &#8211;<em> Beyond the Tattered Curtain of Unspeakable Madness. </em></strong>Zło w muzyce metalowej jest jednym z tradycyjnych tematów przewodnich, jednak jego prawdziwą esencję w swojej sztuce potrafią zawrzeć nieliczni. Materiał wywołujący dreszcze na plecach i psychiczny dyskomfort, kojarzący mi się przez pryzmat klimatu choćby z <strong>Death like Mass </strong>czy <strong>Lvcifyre</strong>. Lutowe i marcowe koncerty wydają się pozycją obowiązkową.</p>
<p><strong>Angrrsth &#8211;<em> Złudnia. </em></strong>Z toruńskimi podopiecznymi <strong>Godz ov War Productions</strong> przecierałem się dłuższą chwilę, jednak gdy już (dzięki <strong><em>Złudni</em></strong>) zaskoczyło, to bez wypłaty reszty. Niewątpliwie jeden z najczęściej słuchanych przeze mnie albumów końcówki 2025 roku.</p>
<p><strong>Owls Woods Graves &#8211;<em> Strix. </em></strong>Podobnie jak w przypadku <strong>Angrrsth</strong> &#8211; stosunkowo długo pozostawałem niewzruszony,<strong><em> Strix</em></strong> pozwolił mi jednak dołączyć do grona sympatyków<strong> Sów, Lasów i Grobów</strong>. Koncert w Toruniu tylko tę sympatię umocnił, czuję się więc zobowiązany, by o tym zespole i tej płycie w podsumowaniu wyraźnie wspomnieć.</p>
<p><strong>Actum Inferni &#8211;<em> Insygnia diabelskiej władzy. </em></strong><strong>Draconis </strong>zaatakował znienacka, ale podskórnie wiedziałem, że zawiedziony nie będę. Kontynuacja drogi obranej na płytach <strong>Gniewu</strong> i <em><strong>Uzurpatorze niebiańskiego tronu</strong></em> sprzed trzech lat. Wierny tradycyjnej konwencji black metal, niepozbawiony jednocześnie wyraźnie chwytliwej i bujającej melodyki. Świetna rzecz.</p>
<p>&#8211;</p>
<p><strong>Blut Aus Nord &#8211; <em>Ethereal Horizons. </em></strong>Francuski projekt jest dziś prawdziwym black metalowym kolosem, który nową płytą wyłącznie umacnia wypracowaną przez lata pozycję. Muzyka piękna, monumentalna i piekielnie wciągająca.</p>
<p><strong>Darvaza &#8211; <em>We Are Him. </em></strong>To chyba najbardziej przystępna i najłatwiej wpadająca w ucho z dotychczasowych płyt <strong>Darvazy</strong>. Nie zmienia to jednak faktu, że wciąż pograne jest tu przekozacko. Grupa konsekwentnie wchodzi w rolę jednego z głównych rozgrywających na współczesnej scenie black metalowej.</p>
<p><strong>Paradise Lost &#8211; </strong><em><strong>Ascension. </strong></em>Na tych rzemieślników zawsze można liczyć. Mimo upływu lat <strong>Paradise Lost</strong> wciąż wydają się witalni, pełni temperamentu i muzycznego wigoru. W niszy, do której powrócili po wielu latach, rządzą niepodzielnie.</p>
<p><strong>Castle Rat</strong> <strong>&#8211;</strong> <em><strong>The Bestiary</strong></em>. Klasyczny heavy/doom metal z potężnym riffem i wspaniałym, kobiecym wokalem? W każdych ilościach i o każdej porze. Żaden soundrack do sesji rpg w klimatach heroic fantasy nie brzmiał w 2025 lepiej.</p>
<p><strong>Amorphis &#8211; </strong><em><strong>Borderland. </strong></em>W moim podsumowaniu nie mogło zabraknąć miejsca dla metalowego mainstreamu, który również zdarzało mi się w zeszłym roku z ochotą eksplorować. Długo nie mogłem przekonać się do ostatniej płyty Finów, ale gdy wszystkie trybiki wskoczyły na swoje miejsca &#8211; przepadłem. <em>Borderland</em> to absolutna kopalnia hitów i jeden z najlepszych albumów zespołu od lat.</p>
<p>Rok 2025 będę wspominał niezwykle dobrze także przez pryzmat koncertów &#8211; od mniejszych, lokalnych sztuk, przez większe występy (pokroju <strong>Obscure Sphinx</strong> i <strong>Blindead 23</strong>, <strong>Primordial</strong>, czy <strong>Blood Incantation</strong>), aż po duże eventy z <strong>Papa Roach</strong> i <strong>Marilynem Mansonem </strong>na czele. Nie zawiodły też festiwale &#8211; wizyty na <strong>Mystic Festival</strong> i <strong>Summer Dying Loud</strong> pozwoliły naładować muzyczne baterie do granic możliwości. Pozostaje mi życzyć sobie &#8211; i wam &#8211; by nadchodzące 12 miesięcy było pod tym względem nie mniej udane.</p>
<p><iframe title="Darvaza - We Are Him (Full Album Premiere)" src="https://www.youtube.com/embed/E-oEpt0hgT4" width="100%" height="500" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<hr />
<p style="text-align: center;"><strong>Maciej &#8222;Masta&#8221;</strong></p>
<p>Ciężko uwierzyć, że ostatnie muzyczne podsumowanie dla Kvlt pisałem w 2021 &#8211; w roku, w którym swój piąty studyjny album wydał niemiecki <strong>Der Weg Einer Freiheit</strong>. Z uwagi na sprawy „inne” był to także mój ostatni rok ścisłej współpracy z Kvlt .Teraz dałem się jednak złamać. Czy to ze względu na kolejny album <strong>Der Weg Einer Freiheit</strong>, który ujrzał światło dzienne ledwie kilka miesięcy temu? Czy to jest jeden wielki przypadek? Odpowiem prosto: „nie sondze”. Postanowiłem się odezwać z jednego zgoła innego zasadniczego powodu. Tak dobrego roku muzycznego nie pamiętam od bardzo, ale to bardzo dawna. Co ciekawe, kręciłem się głównie wokół mainstreamu. No i po drugie, układając sobie w głowie prywatną listę<em> top ten</em>, za diabła nie potrafiłem wyłonić numeru jeden. Wydane zostały w tym roku dwie płyty tak absolutne, że chyba tylko rzut monetą mógłby pomóc mi w wybraniu płyty roku. Co więcej, pozostałe pozycje na mojej liście także poukładane są trochę na chybił-trafił, gdyż w tym roku nie tylko dwa pierwsze miejsca są exequo. Pozostałe osiem też stawiam na równi obok siebie, bo nie da się tak genialnej muzyki zhierarchizować. Chcecie się dowiedzieć, o kim myślę? No to zapraszam do lektury.</p>
<p><strong>11. Behemoth</strong> – <strong><em>The Shit ov God</em></strong>. Moją listę pozwolę sobie otworzyć albumem, który zasadniczo w ogóle nie powinien się tu znaleźć. Będę brutalny &#8211; na tym albumie nie ma nawet jednego wybitnego numeru, jednego utworu, który chwyta za duszę, ani nawet jednego momentu, który ciska człowiekiem o trotuar. Niby wszystko pięknie dopracowane i opakowane, a w środku… średniak. Postanowiłem jednak zużyć tę jedną pozycję swojej listy, żeby wyrazić swoje niezadowolenie. „Nie o take polskie black metale walczyłem”.</p>
<p><strong>10. 1914</strong> – <strong><em>Viribus Unitis</em></strong>. Naprawdę kawał rzetelnej i dobrze skomponowanej muzyki. Lubię te wojenne klimaty, zwłaszcza kiedy nie są przypudrowane <strong>sabatonowym</strong> różem, a na koncertach dzieciaki zamiast cukierków dostają porządny wycisk. A wstawka po polsku w drugiej części utworu <strong><em>The Siege of Przemyśl</em></strong> jest po prostu rozbrajająca. Ukraińcy nie porzucili dobrze sprawdzonych przepisów na muzykę, która miażdży zarówno melodią, jak i wokalem <strong>Dymitra Kumara</strong>. Jeśli nie znacie jeszcze <strong>1914</strong> (w co nie wierzę), to posłuchajcie którejkolwiek z ich płyt, a zakochacie się na amen. Na przykład właśnie w tej.</p>
<p><strong>9. Grima</strong> – <strong><em>Nightside</em></strong>. Klimat na medal i muzyka na medal. A całość aż pachnie zimną Syberią.</p>
<p><strong>8. Patriarkh</strong> – <strong><em>Prorok Ilja</em></strong>. Po debiucie w postaci <strong><em>Litourgiyi </em></strong>projekt <strong>Bartka Krysiuka </strong>zaczął nieco zbaczać z kursu. Do tego stopnia, że ostatnie wydawnictwa zaczęły mnie wręcz nużyć. Natomiast <strong><em>Prorok Ilja</em></strong> wjechał na takiej piździe, że przez pewien czas ciężko mi było wydłubać ten krążek z odtwarzacza, a w przypływie fascynacji w ostatnią majówkę odwiedziłem prawie mityczny <strong>Wierszalin</strong>, w którym to <strong>Eliasz Klimowicz</strong> postanowił zbudować Nowe Jeruzalem. Świetny koncept, świetne melodie, genialny klimat… i tylko wydania w drewnianym pudełku brakuje.</p>
<p><strong>7. Aephanemer</strong> – <strong><em>Utopie</em></strong>. Kolejny album kolejnego z moich ulubionych zespołów. <strong>Aephanemer</strong> kocham przede wszystkim za zgrabną melodykę oraz (a może przede wszystkim) za damski growl w wykonaniu <strong>Marion Bascoul</strong>. Poprzednie dwa albumy <strong><em>Prokopton</em></strong> oraz <strong><em>A Dream of Wilderness</em></strong> stanowią mój absolutny<em> top of the top</em>. I dobrze wiem, że żadna z ostatnich płyt <strong>Aephanemer</strong> nie będzie odstawała od pozostałych. A jeśli trop francuskiego meloblack metalu z damskim wokalem i Wam przypadnie do gustu, to rzućcie łaskawym uchem na hord <strong>Houle</strong>, który to (gdyby nie fakt, że swój ostatni album <strong><em>Ciel cendre et misère noire</em></strong> wydali w roku ubiegłym) z pewnością znalazłby się także w moim tegorocznym podsumowaniu.</p>
<p><strong>6. Saor</strong> – <strong><em>Admits the Ruins</em></strong>. Czy ja wspominałem, że mijający rok był wyjątkowo obfity w wydawnictwa wręcz sztandarowe? Tu mamy kolejny tego przykład. Pana Szkota z Glasgow słucham jeszcze od czasów <strong>Arsaidh</strong>, który to projekt po krótkim czasie zamienił się w <strong>Saor</strong> właśnie, a jego debiut <strong><em>Roots</em></strong> mam w wersjach wydanych pod szyldami obu tych projektów. <strong>Andy</strong> już od 12 lat z sukcesem miesza black metal ze szkockimi i celtyckimi korzeniami. Muzyka <strong>Saor</strong> pachnie mi bezkresnymi smaganymi wiatrem szkockimi wrzosowiskami, jeziorami w górskich dolinach i szczytami pokrytymi śniegiem. A wszystko to zamknięte w harmonijnych, przemyślanych melodyjnych ramach, okraszonych wyraźnymi pierwszoplanowymi dźwiękami dud. Tak naprawdę (o czym pisałem na początku) to nie wiem, czy <strong>Saor</strong> jest w tym roku lepszy niż na przykład <strong>Grima</strong> czy <strong>Aephanemer</strong>, niemniej <strong><em>Admits the Ruins</em></strong> jest albumem wybitnym!</p>
<p><strong>5. Eldamar</strong> – <strong><em>Astral Journeys Pt. II: Dissolution</em></strong>. Jeśli miałbym wymienić jakąś muzyczną<em> guilty pleasure</em>, to zdecydowanie jest nim słuchanie projektu <strong>Eldamar</strong>. Norwegowie swoim konceptem tak daleko odeszli od black metalu, że wyłącznie miejscami da się poczuć ducha nihilizmu i destrukcji. Cała reszta to piękny aksamit, bezkresny ocean rozbijający się delikatnym pluskiem o skaliste brzegi jednego z podbiegunowych skalistych wybrzeży Norwegii . <strong><em>Astral Journeys Pt. II: Dissolution</em></strong> to druga odsłona konceptu astralnych podróży po rozgwieżdżonym skandynawskim niebie. Podobnie jak w części pierwszej, smutku i melancholii jest w tych czterdziestu minutach zamknięte tyle, że można by obdarować tymi uczuciami siedem innych kapel. A do tego piękny damski wokal, czyste gitary i smyczki. I nawet w najczarniejszych momentach albumu okraszonych growlem, przesterowanymi gitarami i perkusją, bezsilność i żal aż wyją do mnie. Genialny projekt, genialny album. Bezsprzecznie.</p>
<p><strong>4. Mysthicon</strong> – <strong><em>Bieśń</em></strong>. Na tę płytę czekałem bardzo. Odkąd sześć lat temu usłyszałem ich pierwszy utwór <strong><em>Into the Dark</em></strong> okraszony dodatkowo zapożyczonym z <strong>Lux Occulty</strong> <strong><em>Passing Away</em></strong>, stałem się wielkim fanem tego projektu. Odpowiednio skomponowana mieszanka liryki i blastu daje w sumie materiał tak przestrzenny i różnorodny, że można go słuchać bez przerwy. A zagrany na okrasę <strong><em>Creation</em></strong> jest naprawdę znacznie lepszy od oryginału. Gdyby album był jeszcze o jeden kawałek dłuższy…</p>
<p><strong>3. Myr</strong> – <strong><em>Hellvegen</em></strong>. No dobra, przy tej pozycji muszę się przyznać, że link do pierwszego singla podrzucił mi Naczelny okraszając go słowami, że wytarga mnie z butów. I faktycznie &#8211; darłem <strong>Myr,</strong> ile było prądu w sieci. <strong><em>Helvegen</em></strong> to najbardziej klasyczna odsłona oldschoolowego norweskiego black metalu a’la lata dziewięćdziesiąte. Tyle że brzmi bardziej autentycznie niż niejeden album wydany w czasach, w których człowiek listownie wymieniał się kasetami z chłopakami z Oslo lub znad Sognefjordu.</p>
<p><strong>2. Haeresis</strong> – <strong><em>Si Vis Pacem Para Bellum</em></strong>. I tu zaczynają się schody… Jak wspomniałem na początku, dwa pierwsze miejsca należą do wydawnictw, które zostaną ze mną już do końca życia. Jeszcze pisząc te słowa, dalej nie wiem, czy to nie właśnie debiutowi <strong>Haeresis</strong> należy się tytuł płyty roku. <strong><em>Si Vis Pacem Para Bellum</em></strong> to album tak idealny, tak piękny, tak nieskazitelnie czysty i jednocześnie wypełniony tak klarownym złem, brutalnością i zniszczeniem, że jego pierwsze dźwięki można porównać jedynie do fali uderzeniowej eksplozji jądrowej. <strong>Haeresis</strong> prezentuje na tym albumie najczystszą formę post black metalu, najpiękniejszą formę muzyki w ogóle i pozostawia po sobie najbardziej oszałamiające odczucie, jakie może pozostawić obcowanie z dźwiękiem. I pomyśleć tylko, że na wokalu prezentuje się płeć zwana przez niektórych słabą. A gdyby uzmysłowić sobie sprawę, że to dopiero debiut <strong>Haeresis</strong>, ich pierwsza pełnowymiarowa płyta od momentu ich powstania dekadę temu, to już w ogóle oczy wychodzą z orbit. Wszystko tu jest piękne.</p>
<p><strong>1. Der Weg Einer Freiheit</strong> – <strong><em>Innern</em></strong>. Tu niespodzianki akurat nie ma. To, że orzeknę <strong>Der Weg Einer Freiheit</strong> jako kapelę absolutną, to wiedzą wszyscy, którzy mnie znają. Tego, że <strong>Nikita</strong> ma stały kontakt z absolutem jestem pewien jak faktu, że siedzę teraz przed komputerem. I choć przy każdej recenzji kolejnego albumu <strong>Der Weg Einer Freiheit</strong> powtarzam, że jest to ich najlepsze dzieło i lepiej się nie da, to przy każdym nowym albumie stwierdzam, że jednak cholera się dało. Za każdym razem słuchając ciepłego jeszcze wydawnictwa, ogarnia mnie delikatny smutek, że oto zakończył się chwalebny marsz Niemców z Wurzburga, bo przecież nie istnieje muzyka lepsza i bardziej genialna. Może i <strong><em>Innern</em></strong> nie zaskoczył mnie tak, jak zrobił to <strong><em>Si Vis Pacem Para Bellum</em></strong>, to przecież ta płyta jest tak piękna i tak fundamentalna, że nie sposób nie pokłonić się po raz kolejny geniuszowi <strong><em>Nikity</em></strong>. I choćby za to należy im się tytuł płyty roku.</p>
<p><iframe title="YouTube video player" src="https://www.youtube.com/embed/4A0gz_NBUE4?si=O-RgLyelZ5CDCoWG" width="100%" height="450" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/artykuly/podsumowanie-roku-2025-wg-redakcji-kvlt/">Podsumowanie roku 2025 wg redakcji KVLT</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/artykuly/podsumowanie-roku-2025-wg-redakcji-kvlt/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nowe kapele na NIECH CISZA MILCZY NAWET ZIMĄ V</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/nowe-kapele-na-niech-cisza-milczy-nawet-zima-v/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/nowe-kapele-na-niech-cisza-milczy-nawet-zima-v/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ziemek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Nov 2025 09:58:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Newsy]]></category>
		<category><![CDATA[Frightful]]></category>
		<category><![CDATA[Symbolical]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=337879</guid>

					<description><![CDATA[<p>W styczniu 2026 roku odbędzie się kolejna edycja imprezy Niech Cisza Milczy Nawet Zimą. 09.01.2026 &#8211; Bielsko-Biała, Rudeboy &#8211; WARM-UP DAY  (wydarzenie)&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/nowe-kapele-na-niech-cisza-milczy-nawet-zima-v/">Nowe kapele na NIECH CISZA MILCZY NAWET ZIMĄ V</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W styczniu 2026 roku odbędzie się kolejna edycja imprezy <strong>Niech Cisza Milczy Nawet Zimą</strong>.</p>
<p>09.01.2026 &#8211; <strong>Bielsko-Biała</strong>, Rudeboy &#8211; <strong>WARM-UP DAY  </strong>(<a href="https://www.facebook.com/events/2554233638280459/?ref_source=NEWS_FEED">wydarzenie</a>)<br />
10.01.2026 &#8211; <strong>Bielsko-Biała</strong>, Rudeboy (<a href="https://www.facebook.com/events/2554233638280459/?acontext=%7B%22action_history%22:%22null%22%7D&amp;ref_source=newsfeed&amp;ref_mechanism=feed_attachment">wydarzenie</a>)</p>
<p>Organizatorzy <strong>Niech Cisza Milczy Nawet Zimą V</strong> ogłosili nowe kapele, które zagrają na imprezie. Do składu dołączają:</p>
<p><strong>Symbolical, Frightful </strong></p>
<p>Wcześniej potwierdzono udział:</p>
<p><strong>Hangover In Minsk, Königreichssaal, Zmarłym, Angrrsth, Azels Mountain, Kir</strong></p>
<p>Bilety można zakupić <a href="https://stage24.pl/events/rudeboy-club-6039?fbclid=IwY2xjawNlrIpleHRuA2FlbQIxMABicmlkETB3cGJWSzYxcHNJS0dNdWZqAR6SqzKapelJNrcJdF32YrO0sJ6Qmsp-P4CUgd8IWUx9F9qpKv82x7Q5K0pXJg_aem_dx_HO3XxBechuD3I3gp4VA&amp;brid=ibZwwyMvgkzNL4zZIRd1Qw"><strong>tutaj</strong></a>.</p>
<p>Wkrótce więcej informacji.</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-337880" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_3_1763976576272-scaled.jpg" alt="" width="50%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_3_1763976576272-scaled.jpg 866w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_3_1763976576272-216x300.jpg 216w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_3_1763976576272-577x800.jpg 577w" sizes="(max-width: 866px) 100vw, 866px" /><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-337881" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_2_1763976571867-scaled.jpg" alt="" width="50%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_2_1763976571867-scaled.jpg 866w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_2_1763976571867-216x300.jpg 216w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_2_1763976571867-577x800.jpg 577w" sizes="(max-width: 866px) 100vw, 866px" /><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-337394" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_2_1763473079371-scaled.jpg" alt="" width="50%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_2_1763473079371-scaled.jpg 866w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_2_1763473079371-216x300.jpg 216w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_2_1763473079371-577x800.jpg 577w" sizes="(max-width: 866px) 100vw, 866px" /><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-337395" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_1_1763473074555-scaled.jpg" alt="" width="50%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_1_1763473074555-scaled.jpg 866w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_1_1763473074555-216x300.jpg 216w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_1_1763473074555-577x800.jpg 577w" sizes="(max-width: 866px) 100vw, 866px" /><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-337122" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_2_1763055943251-scaled.jpg" alt="" width="50%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_2_1763055943251-scaled.jpg 866w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_2_1763055943251-216x300.jpg 216w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_2_1763055943251-577x800.jpg 577w" sizes="(max-width: 866px) 100vw, 866px" /><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-337123" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_1_1763055937456-scaled.jpg" alt="" width="50%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_1_1763055937456-scaled.jpg 866w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_1_1763055937456-216x300.jpg 216w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_1_1763055937456-577x800.jpg 577w" sizes="(max-width: 866px) 100vw, 866px" /><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-336671" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_2_1762450571163-scaled.jpg" alt="" width="50%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_2_1762450571163-scaled.jpg 866w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_2_1762450571163-216x300.jpg 216w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_2_1762450571163-577x800.jpg 577w" sizes="(max-width: 866px) 100vw, 866px" /><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-336670" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_1_1762450564101-scaled.jpg" alt="" width="50%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_1_1762450564101-scaled.jpg 866w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_1_1762450564101-216x300.jpg 216w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/11/img_1_1762450564101-577x800.jpg 577w" sizes="(max-width: 866px) 100vw, 866px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/nowe-kapele-na-niech-cisza-milczy-nawet-zima-v/">Nowe kapele na NIECH CISZA MILCZY NAWET ZIMĄ V</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/nowe-kapele-na-niech-cisza-milczy-nawet-zima-v/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>SYMBOLICAL (death metal) wydał nową płytę &#8222;Hope For Aerist&#8221;</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/symbolical-death-metal-wydal-nowa-plyte-hope-for-aerist/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/symbolical-death-metal-wydal-nowa-plyte-hope-for-aerist/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Aug 2025 06:37:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Newsy]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[Mystic Death Metal]]></category>
		<category><![CDATA[premiera]]></category>
		<category><![CDATA[stream]]></category>
		<category><![CDATA[streaming]]></category>
		<category><![CDATA[Symbolical]]></category>
		<category><![CDATA[SYMBOLICAL Hope For Aerist]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=330981</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wczoraj, 21 sierpnia 2025 roku polska death metalowa formacja Symbolical wydała nowy, trzeci w dyskografii album studyjny. Jego tytuł to Hope For&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/symbolical-death-metal-wydal-nowa-plyte-hope-for-aerist/">SYMBOLICAL (death metal) wydał nową płytę &#8222;Hope For Aerist&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj, <strong>21 sierpnia 2025</strong> roku polska death metalowa formacja <strong>Symbolical</strong> wydała nowy, trzeci w dyskografii album studyjny. Jego tytuł to <strong><em>Hope For Aerist</em></strong>. Wydawnictwo ukaże się pod skrzydłami wytwórni płytowej <strong>Sarcophagus Records</strong>. Całą muzykę na płytę skomponował <strong>Cymer</strong>. Gościnnie na albumie wystąpili <strong>Cezar</strong> (<strong>Christ Agony</strong>) oraz <strong>Klaudia</strong> (<strong>Hellrose</strong>). Oprawa graficzna powstała w <strong>Divine Design</strong> i jest inspirowaną twórczością <strong>Willliam</strong>a <strong>Blake</strong>&#8217;a. Za proces rejestracji muzyki, miksu i masteringu odpowiada<strong> Paweł Janos</strong> z <strong>JNS Studio</strong>. Płytę można kupić <a href="https://www.symbolical-store.pl/symbolical-c-25.html"><span style="text-decoration: underline;">tutaj</span></a>.</p>
<p><iframe style="border: 0; width: 100%; height: 472px;" data-kvlt-bc-src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=2689950/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/artwork=small/transparent=true/" seamless=""><a href="https://symbolical.bandcamp.com/album/symbolical-hope-for-aerist">Symbolical &#8211; Hope for Aerist by Symbolical</a></iframe><noscript><iframe style="border: 0; width: 100%; height: 472px;" src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=2689950/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/artwork=small/transparent=true/" seamless="" loading="lazy"><a href="https://symbolical.bandcamp.com/album/symbolical-hope-for-aerist">Symbolical &#8211; Hope for Aerist by Symbolical</a></iframe></noscript><br />
<iframe title="SYMBOLICAL - Hope For Aerist (Full Album + Lyrics)" src="https://www.youtube.com/embed/fmSR2nheVrw?list=RDfmSR2nheVrw" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-321332" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/03/img_1_1742371028060.jpg" alt="" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/03/img_1_1742371028060.jpg 1080w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/03/img_1_1742371028060-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/03/img_1_1742371028060-800x800.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/03/img_1_1742371028060-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/03/img_1_1742371028060-210x210.jpg 210w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/03/img_1_1742371028060-75x75.jpg 75w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/symbolical-death-metal-wydal-nowa-plyte-hope-for-aerist/">SYMBOLICAL (death metal) wydał nową płytę &#8222;Hope For Aerist&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/symbolical-death-metal-wydal-nowa-plyte-hope-for-aerist/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>CYMER (Symbolical): „to ogromny ciężar i krzyż, który dźwigam”</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/cymer-symbolical-to-ogromny-ciezar-i-krzyz-ktory-dzwigam/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/cymer-symbolical-to-ogromny-ciezar-i-krzyz-ktory-dzwigam/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 19 Aug 2025 07:00:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[Cymer]]></category>
		<category><![CDATA[daray]]></category>
		<category><![CDATA[Dariusz Brzozowski]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[hertz studio]]></category>
		<category><![CDATA[JNS Studio]]></category>
		<category><![CDATA[Mystic Death Metal]]></category>
		<category><![CDATA[nowy album zespołu symbolical]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł 'Janos' Grabowski]]></category>
		<category><![CDATA[paweł cymerman]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowa]]></category>
		<category><![CDATA[Symbolical]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=330236</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z Cymerem w rozmowie spotykamy się po dokładnie 10 latach. Redakcyjny kolega Maciej rozmawiał po premierze debiutanckiego albumu &#8222;Collapse in Agony&#8221; (link&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/cymer-symbolical-to-ogromny-ciezar-i-krzyz-ktory-dzwigam/">CYMER (Symbolical): „to ogromny ciężar i krzyż, który dźwigam”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wywiadlead">Z <strong>Cymer</strong>em w rozmowie spotykamy się po dokładnie 10 latach. Redakcyjny kolega Maciej rozmawiał po premierze debiutanckiego albumu &#8222;<em><strong>Collapse in Agony</strong></em>&#8221; (<a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/symbolical-marzyl-mi-sie-taki-album-koncepcyjny/">link tutaj</a>), a dzisiaj jesteśmy tuż przed premierą trzeciego albumu &#8222;<em><strong>Hope for Aerist</strong></em>&#8222;. Wyszedł wywiad rzeka, ale raczej bliżej tu do Amazonki aniżeli Wisły (śmiech). Zapraszam do zapisu rozmowy z liderem zespołu <strong>Symbolical</strong> &#8211; Pawłem Cymermanem.</p>
<p><strong>Od wydania Waszej pierwszej płyty w tym roku mija 10 lat. Zaczęliście działać dwa lata wcześniej. Jak oceniasz ten czas spędzony na tworzenie własnej wizji deathmetalowej muzyki? Co byś zrobił inaczej, patrząc z perspektywy muzycznej i osobistej?</strong></p>
<p>Dużo się zmieniło przez te lata. Nasza pozycja na scenie, nasza pozycja w grafiku Darka (ha!) – a świat poszedł bardzo do przodu. Wszystko zmierza w kierunku mojego ukochanego kosmosu.</p>
<p>Ciężko pracowałem na te efekty – fizycznie, mentalnie – i niestety, po drodze zostawiłem po sobie kilka trupów. Przykro mi… ale muszę iść dalej. Podejrzewam, że teraz tylko śmierć może mnie zatrzymać.</p>
<p>Ostatnio dużo rozmyślam o życiu i śmierci. Od niedawna zaczynam się z nią oswajać. Wcześniej nie potrafiłem pogodzić się z kruchością ludzkiego istnienia. Trzeźwe życie i opieka nad Babcią aż do jej ostatnich chwil bardzo mnie zmieniły.</p>
<p>Dziś ze spokojem wierzę – wiem – że to tylko kolejny etap naszej kosmicznej wędrówki.</p>
<p>Na pytanie o zmianę przeszłości, także w muzyce, odpowiadam stanowczo: absolutnie nic.</p>
<p>Jedna, choćby najmniejsza zmiana lub inny wybór mogłyby mieć katastrofalne konsekwencje. W mojej opinii wszystko jest ze sobą połączone – zarówno w moim życiu, jak i w mojej twórczości. Świat, który tworzę w muzyce, rozrasta się z prędkością światła.</p>
<p>Mój plan działania jest przemyślany i skrupulatnie wprowadzany w życie. Jedna zmieniona decyzja mogłaby zakończyć mój byt albo istnienie zespołu.</p>
<p>Podczas tej wędrówki, w której dźwigam Symbo na plecach, przeszedłem trzy poważne kryzysy. Sięgałem ludzkiego dna. Miałem momenty, w których chciałem skasować Facebooka i zaszyć się gdzieś głęboko w lesie&#8230; Na szczęście nie zrobiłem tego.</p>
<p>Życie pisze dla mnie inny scenariusz, ponieważ za każdym razem rodziłem się na nowo – silniejszy.</p>
<p>Dlatego nie zmieniłbym ani jednej nuty, ani jednej decyzji, którą kiedykolwiek podjąłem.</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-330841" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/Fot.-Rock-Metal-Pl-1-Cymer-z-Bratem.jpg" alt="" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/Fot.-Rock-Metal-Pl-1-Cymer-z-Bratem.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/Fot.-Rock-Metal-Pl-1-Cymer-z-Bratem-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></p>
<p><strong>Nie tak dawno z zespołu odszedł wieloletni gitarzysta i wokalista Sloq. Jakie są powody jego decyzji?</strong></p>
<p>Dawno, dawno temu, gdy byłem jeszcze młody, pojechałem na imprezę do Piotrkowa.</p>
<p>Dosiadł się do mnie facet i zapytał, czy nie chciałbym pograć w zespole. Miałem zerowe doświadczenie w graniu z kimkolwiek, bo w moim mieście nic się nie działo. Grałem do pustej ściany w swoim pokoju, więc ta propozycja była dla mnie jak otwarcie drzwi do innego świata. Wreszcie mogłem spełnić się jako gitarzysta.</p>
<p>Nigdy nie potrafiłem uczyć się solówek, więc wymyślałem własne – smętne, powolne dźwięki. Oczywiście, mogłem je grać tylko tam, gdzie pasowały, bo kapela, w której wylądowałem, była stricte blackmetalowa. Ja dogrywałem do tego deathmetalowe partie – i, ku mojemu zaskoczeniu, całość łączyła się w sposób spójny i bardzo ciekawy.</p>
<p>Te patenty wykorzystaliśmy później w Symbolical. Tyle że tym razem to Sloq dogrywał blackowe elementy do moich riffów. Na Hope for Aerist nagrał sporo takich melodii. Zajebiste są te jego dźwięki!</p>
<p>Od Sloqa nauczyłem się naprawdę dużo i do końca życia będę mu za to wdzięczny. Szanuję go i trzymam za niego kciuki – gdziekolwiek jest i cokolwiek robi. Może kiedyś nasze drogi jeszcze się zejdą. Czy to muzycznie, czy prywatnie – liczę na to, że odnajdzie swoją drogę.</p>
<p>Jego zespół nazywał się Heritage i to właśnie wtedy los dał nam szansę. Pierwsze koncerty w moim życiu zagrałem jako support Christ Agony. Z Cezarem poznaliśmy się dopiero później.</p>
<p>I chcę pamiętać tylko te dobre chwile ze Sloqiem. Temat dawno powinien zostać zakopany. Ale może zagadka decyzji Konrada – a w konsekwencji moich działań – wyjaśni się w dalszych odpowiedziach w tym wywiadzie? Jego wkładu w zespół nie da się pominąć i na pewno jeszcze będziemy o nim rozmawiać.</p>
<p><strong>Wydaliście dwa albumy, a następnie padł pomysł na trylogię/tryptyk składający się z trzech koncepcyjnych EP-ek o tematyce Jezusa/Antychrysta i poezji Williama Blake’a. Skąd pomysł na stworzenie takiej koncepcji?</strong></p>
<p>Pomysł EP-ek wyszedł od Sloqa. Pamiętam, jak nieśmiało powiedział:</p>
<p>— Ej, Cymer… ludzie nie mają czasu słuchać całych albumów. Może by tak nagrać trzy utwory? Potem kolejne i kolejne, a za dziesięć lat spiąć to w całość i wydać jako pełniak?</p>
<p>No… spoko pomysł, ale od razu odpowiedziałem: cały album też nagramy.</p>
<p>Na drugi dzień napisałem Igne w sześć godzin. Zawsze przeznaczam godzinę na utwór — dłużej nie dałbym rady pracować nad jedną piosenką. Proces twórczy to u mnie bolesny i wymagający skupienia wyrzut emocji. Na przykład przy pisaniu Allegory bolało mnie dosłownie wszystko. Przy EP-kach było podobnie.</p>
<p>Większość materiału na trzeci pełny album, czyli nadchodzący Hope for Aerist, była gotowa już przed rozpoczęciem prac nad pierwszą z EP-ek. To wszystko jest spójna opowieść o symbolice otaczającego nas świata. Karol Goździk napisał teksty na pierwszy i drugi album oraz na pierwszą EP-kę.</p>
<p>Teksty na Naturę, Renovatur oraz Hope for Aerist nawiązują do utworów Williama Blake’a — The First Book of Urizen i The Book of Los. Chciałem połączyć dwa światy: ten, który stworzył Karol na podstawie swoich przemyśleń o życiu, oraz świat Williama Blake’a, który – podobnie jak Karol – wymyślił swoje własne uniwersum.</p>
<p>Jeśli ktoś lubi albo chociaż zna Marvela i cały ten przenikający się świat postaci i historii, to znajdzie u nas pewne podobieństwa. Zresztą śmiem twierdzić, że twórcy Marvela trochę podkradli Blake’owi pomysłów. Jeszcze tego nie sprawdziłem… ale sprawdzę (śmiech).</p>
<p><strong>Czy nie lepiej było ogarnąć to i wydać w formie jednej płyty CD albo podwójnego winyla? Czy po prostu czasowo byłoby to niewykonalne pod kątem kompozycyjnym?</strong></p>
<p>EP-ki pisane były i nagrywane w różnych odstępach czasu — podczas pandemii, która polowała na nasze życia.</p>
<p>Nie chciałem wtedy nagrywać całego albumu na odległość. Pełniak to duże wyzwanie mentalne, a chyba nie byłem gotowy podjąć się tego w tamtym momencie.</p>
<p>Ja mieszkałem we Francji, a sterowanie całą akcją nagrań i tworzenia zza granicy było trochę jak macanie cycków przez stanik (śmiech) Niby coś czujesz, ale jednak to nie to samo. Inaczej jest, gdy mogę wsiąść w auto i podjechać do Darka na pogaduchy. Przez telefon pewnych rzeczy nie powiesz, choć mamy z Darkiem połączenie kosmiczne. Zdecydowanie wolę widzieć się z nim na żywo i ustalać to i owo.</p>
<p>Od samego początku założenie było takie, że powstaną trzy różniące się od siebie brzmieniowo twory, połączone jedną wspólną nazwą:</p>
<p>Igne Natura Renovatur Integra — „Poprzez ogień Natura zostanie odnowiona”.</p>
<p>To hasło ma korzenie w dawnych pismach i symbolice alchemicznej. Ogień był tam symbolem oczyszczenia i przemiany. Stare musi spłonąć, żeby mogło narodzić się nowe. Kiedy Karol pisał teksty na tę EP-kę, skupił się na narodzinach Jezusa — historii o nadziei, odrodzeniu i boskim planie.</p>
<p>Dlatego w IGNE spotykają się:</p>
<p>Ogień – niszczy, ale i odradza,</p>
<p>Piekło – próba i cierpienie, które trzeba przejść,</p>
<p>Jezus Chrystus – narodziny, misja, ofiara,</p>
<p>Zmartwychwstanie – zwycięstwo nad śmiercią i odnowienie wszystkiego.</p>
<p><strong>Jak to jest mieć w składzie jednego z najlepszych pałkerów w Polsce? Darek jest też marką samą w sobie, grając w legendarnym Dimmu Borgir.</strong></p>
<p>Darka wcale nie musieliśmy długo namawiać. Trwało to bodajże 10 minut. Przesłuchał Universe Demo i stwierdził, że coś w tej muzyce jest.</p>
<p>Z tego, co pamiętam, spotkaliśmy się w starej Progresji. Daray zaprowadził nas na salkę, gdzie grały Hate i Vesania&#8230; Dla mnie osobiście było to przeżycie, którego nie zapomnę do końca moich dni.</p>
<p>Pogadaliśmy o tym, jak to widzimy. Ważne dla nas było, żeby ta pierwsza myśl – ta pierwotna energia – znalazła się na albumie.</p>
<p>Darek wiedział, że chcemy nagrać w Hertz, więc to nie było w kij pierdział.</p>
<p>Proces tworzenia bębnów wyglądał następująco:</p>
<p>Darek słuchał riffu i bez kombinowania grał to, co mu się w głowie urodziło. Ta pierwsza pierwotna myśl miała się znaleźć na albumie.</p>
<p>I tak robimy to do dzisiaj.</p>
<p>A co on powyczyniał na Hope for Aerist! Klękajcie narody!</p>
<p>Nasza rozmowa po przesłuchaniu albumu po raz pierwszy trwała jakieś 2 minuty.</p>
<p>Ja: Darek&#8230; ale zajebisty album nagrałeś. Pełne ukłony w Twoją stronę. Jak zwykle pięknie to zbudowałeś!</p>
<p>Daray: Zajebisty album&#8230; nagraliśmy zajebisty album.</p>
<p>Daray ma u nas pełną swobodę – może grać, na czym chce. Jeśli będzie chciał uderzyć w szklankę i to będzie pasować do utworu – zgadzam się w ciemno.</p>
<p>Wracając do pytania&#8230; No i w ten sposób już na trzeciej próbie piliśmy wódkę – bo tak szybko poszło ogrywanie moich riffów.</p>
<p>Cały proces układania bębnów na Collapse zamknął się w trzech próbach. Pierwszy utwór, jaki zrobiliśmy, to był The Universe. Po 28 minutach był już zagrany.</p>
<p>Tak więc wyglądało nasze pierwsze zderzenie – czysta przyjemność i mega klimat.</p>
<p>Muszę tu zaznaczyć, że to Karol Goździk zdecydował się grać z Darkiem. Tak bardzo wierzył w mój talent, że… prawdę mówiąc, bez Karola pewnie dalej siedziałbym w chacie i grał do ściany.</p>
<p>Na pozycję Darka cieszę się jak cholera. Od początku dogadujemy się wzorowo – muzycznie i mentalnie wszystko się zgadza.</p>
<p>Bo wiesz… w zespole komunikacja jest kluczowa. Na scenie jesteś godzinę, a reszta to bus, stacja, backstage i hotel.</p>
<p>Na drugiej próbie zapytałem Darka:</p>
<p>— Co mam wpisać na fejsie? Jesteś sesyjny, czy jak?</p>
<p>Odpowiedź była natychmiastowa:</p>
<p>— No jak?! Jesteśmy zespołem!</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-330840" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/symbolical-fot.-Marcin-Wilczynski-scaled.jpg" alt="symbolical fot. Marcin Wilczyński" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/symbolical-fot.-Marcin-Wilczynski-scaled.jpg 1200w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/symbolical-fot.-Marcin-Wilczynski-300x201.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/symbolical-fot.-Marcin-Wilczynski-800x536.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/symbolical-fot.-Marcin-Wilczynski-1536x1028.jpg 1536w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/symbolical-fot.-Marcin-Wilczynski-2048x1371.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></p>
<p><strong>No właśnie, a trudno było Ci go namówić na współtworzenie zespołu w przeciwieństwie do bycia jedynie muzykiem sesyjnym? Nie da się ukryć, że z perspektywy doświadczonego muzyka, bycie sesyjnym to dla niego finansowo lepsza opcja.</strong></p>
<p>Symbolical to jeden z nielicznych zespołów, które nie tylko zaprosiły Darka na nagranie płyty, ale też koncertowały z nim.</p>
<p>W innych kapelach — mówię tu o tych mniejszych — wyglądało to inaczej: nagranie, parę spotkań i drogi się rozchodziły.</p>
<p>Na początku u nas miało być podobnie. Darek nie miał czasu na granie z nami, poszedł w swoją stronę, ale ja nie odpuściłem tematu.</p>
<p>Wyznaczył zastępstwo i na półtora roku zniknął z naszego symbolalowego życia.</p>
<p>W tym czasie Krzysztof Szałkowski grał z nami pierwsze koncerty. Było ich sporo. Uczyłem się wtedy, jak to wszystko organizować i robić z rozmachem. Ale w pewnym momencie Desecrate musiał zająć się studiami… a los chciał, że akurat wtedy Darek miał wolne trzy weekendy, a ja — zabukowane miejscówki.</p>
<p>Pamiętam pierwszą próbę po jego powrocie: zagrał 2/3 utworów. Dzień później niby całość, niby nie całość… Byłem przerażony, ale na dziesięciu koncertach pomylił się tylko raz. Wtedy zrozumiałem, jak to powinno wyglądać.</p>
<p>Od tamtej pory zawsze czekałem na terminy Darka.</p>
<p>Czasem długo zajmowało zorganizowanie się pozostałych zespołów, ale ja czekałem cierpliwie do samego końca. Bo granie z Darkiem to ogromna przyjemność i poziom, z którego nie chce się schodzić.</p>
<p>Gra się jak z płyty, a wiele rzeczy przychodzi naturalnie. Swobodnie czujemy się też razem na scenie.</p>
<p>Raz zdarzył się Pavulon, były też plany znalezienia kogoś na zastępstwo… ale serce ciągle mówiło: „stop! Poczekamy na Darka! To musi być zawsze Symbo! To musi być to uderzenie w werbel! To musi być ten niepowtarzalny styl!”</p>
<p><strong>Osobiście dostrzegam w Symbolical niezwykle duży potencjał, lecz trudno nie zauważyć, że tempo Waszych działań było dotychczas dość powolne i chyba to blokowało wypłynięcie na szersze wody. To świadomy wybór, czy rezultat ograniczeń?</strong></p>
<p>Symbolical stało w miejscu z kilku powodów.</p>
<p>Na samej górze listy postawiłbym terminy Darka – ale żeby było jasne: nie mam tu nikomu nic za złe. Trzeba być cierpliwym i wierzyć w swoje marzenia. Łupanie z Darayem to z jednej strony czysta przyjemność, a z drugiej… przekleństwo!</p>
<p>Dziś sytuacja wygląda inaczej: dzwonię i wiem. Kiedyś musiałem czekać miesiąc, aż Drak z Huntera ogarnie trasę, albo aż Dimmu poda terminy.</p>
<p>Drugim powodem było moje chlanie. Piłem, traciłem czas, odkładałem sprawy na później. A dni i miesiące mijały błyskawicznie.  Do tego mieszkałem za granicą, gdzie ciężko było wyrwać się z pracy i dostać wolne.</p>
<p>Zagranie jednego koncertu kosztowało mnie wtedy zbyt wiele pieniędzy i czasu. I tak to się ciągnęło.</p>
<p>Pandemia też dorzuciła swoje trzy grosze — ale w tym przypadku uważam to za plus, bo dzięki niej powstały trzy EP-ki.</p>
<p>I jak pisałem wcześniej: nic bym nie zmienił. Rozwijałem się jako człowiek i muzyk. Dojrzewałem do decyzji, by przestać pić. Nie zdawałem sobie sprawy, jakie kajdany dźwigałem i jak trzymało mnie to w blokach startowych. Ajjj… dobrze, że to już za mną!</p>
<p>Dziś ustalamy wszystko z dużym wyprzedzeniem. Plan jest jasny i trzymamy się go. Dla przykładu — już wiem, co będzie w przyszłym roku po wakacjach: gdzie będziemy grać i co będziemy nagrywać.</p>
<p><strong>Symbolical na początku swojej działalności nie był kapelą specjalnie koncertującą. W ostatnich latach zmienia się to na plus. Proza życia, czy bardziej kwestia niedyspozycyjności Darka?</strong></p>
<p>Graliśmy, gdzie popadło. Nie wiedziałem wtedy, jak się za to profesjonalnie zabrać — wszystko było robione trochę na pałę.</p>
<p>Koncertów było naprawdę sporo. Myślę, że z Krzychem zagraliśmy około trzydziestu… może nawet czterdziestu sztuk.</p>
<p>Tempo zwolniło, gdy zaczęliśmy grać z Darayem. Wtedy Darek był w wielu składach i początkowo mógł nam poświęcić tylko jeden miesiąc w roku.</p>
<p>Jednak dzięki mojej determinacji i cierpliwości dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej — Darek ma nam do zaoferowania naprawdę dużą liczbę wolnych weekendów.</p>
<p>No i znów – pamiętajmy, że po drodze była jeszcze pandemia.</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-330842" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/Fot.-Rock-Metal-Pl-2.jpg" alt="symbolical daray" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/Fot.-Rock-Metal-Pl-2.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/Fot.-Rock-Metal-Pl-2-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></p>
<p><strong>Jak postrzegasz rynek muzyczny z perspektywy działalności od 2015 roku? Co się zmieniło na przestrzeni tej dekady?</strong></p>
<p>Nie oglądam się na innych. Nie podglądam profili zespołów, nie podpierdalam riffów czy patentów. Inspiracje czerpię z zespołów zupełnie niemetalowych.</p>
<p>Kolejne płyty Symbolical są już dawno temu wymyślone. Ścieżka, którą pójdzie zespół, jest mi znana i pójdę nią z premedytacją.</p>
<p>Po dwóch latach trzeźwości myślę zupełnie inaczej. Znacznie szybciej przychodzi realizacja założeń, które kiedyś wpadły mi do głowy.</p>
<p>Znalazłem odpowiednie osoby i nie szukam kolejnych. Jest mi dobrze w moim sosie, a efekty będziecie mogli usłyszeć i zobaczyć już wkrótce.</p>
<p>Co zmieniło się w branży przez te 10 lat? Chyba jest więcej zespołów. Wydają album, jest bum, a potem tempo siada. Nie ma tego drugiego ciosu.</p>
<p>Oczywiście, trzymam kciuki za wszystkich i życzę jak najlepiej. Trzeba być cierpliwym i wiedzieć, czego się chce. Spełniać swoje marzenia i marzyć dalej. Nigdy się nie zatrzymać.</p>
<p><strong>W ostatnim czasie na fanpage’u Symbolical zacząłeś się otwierać jako człowiek, dzieląc się przemyśleniami, historiami z przeszłości, a ostatnio mocnym wyznaniem związanym z alkoholizmem. To taka Twoja prywatna spowiedź przed odbiorcami muzyki Symbolical?</strong></p>
<p>Nie sądziłem, że to poleci aż tak wysoko. Post o mojej walce z alkoholem ma już 190 000 wyświetleń — tylu ludzi do niego dotarło. Chęć powiedzenia tego głośno chodziła za mną od pół roku. Nagrywałem filmiki i kasowałem. Czułem, że trzyma mnie to w kajdanach. Po tym wyznaniu te kajdany w końcu spadły.</p>
<p>Nie będę musiał mówić co drugiej osobie: „nie piję”.</p>
<p>Koncerty pokażą, czy opłacało się o tym mówić.</p>
<p>Można się ze mną napić kawy, a na koncertach nigdy nie piłem. Zazwyczaj prowadzę auto i muszę ogarniać wszystko dookoła.</p>
<p>Odpowiadam za bezpieczeństwo życia w zespole i za cały wizerunek kapeli. Nie możemy chodzić najebani jak szpadle i zapominać gratów po koncercie.</p>
<p>Uważam, że to bardzo podniesie nasz wizerunek i sprawi, że będziemy grać jeszcze lepiej. Trzeźwy umysł pracuje inaczej. Dotarło to do mnie po wielu miesiącach ciężkiej pracy nad sobą. Po takich przejściach i z takim bagażem doświadczeń aż prosi się, żeby pisać i mówić o sobie. To dla mnie forma terapii i pokazuje Wam, że można! Bo jak się bardzo chce — można wszystko. Pamiętajcie o marzeniach i nigdy się nie zatrzymujcie.</p>
<p>Dostałem mnóstwo wiadomości od ludzi, którzy rzucili, ale też od tych, którzy jeszcze nie potrafią. Tym drugim tłumaczę, jakie są możliwości i konsekwencje dalszego picia. Dalej to już indywidualna sprawa — ja mogę się tylko przyglądać.</p>
<p>Mam też sporo przemyśleń do opowiedzenia i widzę, że ludziom pasuje, gdy mogą posłuchać kogoś, kto wylazł z gówna. Dostaję bardzo pozytywny feedback. Dziękuję za każdy komentarz i wsparcie!</p>
<p><strong>Pierwsza płyta powstawała w słynnym Hertz, natomiast później weszliście we współpracę z Pawłem i jego JNS studio. Jakbyś porównał te dwa studia nagraniowe, sposób pracy i finalny efekt brzmienia muzyki?</strong></p>
<p>Pamiętam doskonale tamte dni. Dzięki Karolowi trafiliśmy do nowo otwartego, w pełni wyposażonego studia najwyższej klasy. Byliśmy pierwszym zespołem, który tam nagrywał. Wojtek mówił, że dopiero zamontowali specjalne drewno przy suficie, a wcześniej nagrywał tam m.in. Behemoth — wtedy pracowali nad albumem The Satanist. Po nas były Vader i Decapitated, a Bart przychodził nagrywać tajemniczy projekt, który później okazał się Batushką. Trafiliśmy więc prosto w śmietankę.</p>
<p>Z naszej trójki tylko Darek był profesjonalistą, a my — totalni amatorzy. W studiu jest mnóstwo technik i trików, które dziś świadomie stosuję. Nagrywanie w domu przed komputerem to zupełnie co innego niż siedzenie u Wiesławskich — to był dla nas zaszczyt i prawdziwa lekcja życia. Nie mogliśmy trafić lepiej, bo bracia bardzo nam pomogli. Niektórych gitar, jak się okazało, nie potrafiliśmy zagrać — były zbyt trudne, a mój poziom „domowego grajka” nie wystarczał. Kto pierwszy raz zmierzył się ze studiem, ten wie, o czym mówię. Kilka słów i pomoc ze strony braci wystarczyły, by ogarnąć temat. Dziękuję Karolowi i braciom Wiesławskim za tę wspaniałą lekcję i szansę na rozwój.</p>
<p>Siedzieliśmy tam dwa tygodnie. Pierwszy tydzień, gdy nagrywał Darek, my z Karolem piliśmy — chyba zapijaliśmy stres. Moje wtedy małe dzieci leżały w szpitalu, odwodnione i zaatakowane przez pneumokoki, jeśli dobrze pamiętam. Wstyd się przyznać, ale wtedy nie miałem innego lekarstwa na stres niż alkohol. Nie miałem żadnej kontroli nad sobą, a jedynym sposobem na odstresowanie było sięgnięcie po butelkę.</p>
<p>Po nagraniach perkusji przyszedł czas na mnie. Darek nagrywał bębny trzy dni, czwarty dzień zrobiliśmy poprawki. Piątego dnia, gdy usiadłem do gitar, by ustawić brzmienie, nie potrafiłem grać — ręce się trzęsły, stres zrobił swoje. Na szczęście po powrocie z weekendu, z odpowiednim nastawieniem, układałem riffy jeden po drugim. Jakaś klepka się wtedy otworzyła, bracia pomogli i poszło.</p>
<p>W tym samym tygodniu Karol nagrał bas, a ja w piątek nagrałem wokale. Teraz zastanawiam się, ile czasu tam naprawdę spędziliśmy, bo już mi się miesza, co ile dni było nagrywane. Doskonale pamiętam, że wokale zrobiliśmy w jeden dzień. Wcześniej nie byłem wokalistą, zostałem nim na potrzeby Symbolical. Karol zdecydował, że tak będzie najlepiej, bo podoba mu się moja barwa growlu. To był ogromny wysiłek i sam nie wiem, jak dałem radę.</p>
<p>Proces nagrań był bardzo profesjonalny ze strony braci, a z naszej — na tyle, na ile potrafiliśmy. Jednak przy miksach zaczęły się schody. Niestety, nie mam dobrego zdania o Hertz Studio. Otrzymany materiał był naszym pierwszym nagraniem i nie mieliśmy pojęcia, jak to powinno brzmieć. Płyta okazała się płaska i wąska. My byliśmy z Karolem podekscytowani, bo to było Symbo, ale Karol kręcił też jednak trochę nosem.</p>
<p>W międzyczasie miał poważny wypadek — prawie zginął, wjechał pod lokomotywę. Z tego powodu nie wysyłałem płyty do tłoczni. Wszystko było gotowe — koperta, matka płyty — i dostałem od niego telefon: „Wysłałeś?”</p>
<p>&#8211; Nie.</p>
<p>&#8211; To dobrze, bo jedziemy zrobić nowy mix i mastering!</p>
<p>Bracia znów zabrali się do pracy i płyta zaczęła brzmieć jak należy. Dopiero wtedy zrozumiałem, jak źle była zrobiona wcześniej. Gdyby nie Karol, mielibyśmy słabo brzmiący krążek z najlepszego i chyba najdroższego studia w Polsce. Nie wiem, co tam się wydarzyło — czy zostaliśmy olani w natłoku gwiazd? Pamiętam, że przy nowym miksie Wojtek powiedział: „No, teraz wasza płyta brzmi na poziomie Vadera!” Dziś bym mu to wytknął, ale wtedy byłem mało asertywny.</p>
<p>Pytanie, które mnie dziś nurtuje, to: dlaczego wcześniej nie brzmiała tak dobrze? Nie mam pojęcia. Karol słono zapłacił za poprawki — w Tomaszowie krążyły nawet plotki, że to ja za to płaciłem. Nie! To Karol dał zastrzyk finansowy i to on trzymał pieczę nad Symbo! To on dał mi szansę na to wszystko, co mam dziś. Będę mu wdzięczny do końca życia! Jak już mówiłem — tylko śmierć mnie zatrzyma.</p>
<p>No właśnie. Studio JNS i Paweł Janos. Paweł nie ma sali nagraniowej za miliony, nie ma konsolety za miliardy dolarów. Siedzi w swojej samodzielnie zrobionej reżyserce i nagrywa. Moim zdaniem robi to sercem, intuicją i doświadczeniem. Nie produkuje muzyki na kilogramy, nie zajmuje się internetem, by zdobyć klientów, nagrywając rolki z przyczepianiem mikrofonu.</p>
<p>Nasza współpraca trwa już kilka lat. Paweł doskonale zna kierunek Symbolical. Stawiam wzmacniacz i wiem, że brzmienie mojego 5150 będzie nagrane tak, że szczena opadnie.</p>
<p>Jestem na świeżo po nowych miksach Symbo i wszystko się zgadza od początku do końca. Od czasów Allegory, przez Igne Natura Renovatur Integra, aż po Hope — nigdy się nie zawiodłem. Trzeba to mocno podkreślić i uderzyć pięścią w stół! Janos kręci gałkami przy Hostia, Deamonolith, Dormant Ordeal&#8230; Czy muszę coś więcej dodawać?</p>
<p><strong>Debiut ukazał się nakładem nieistniejącej już Tune Project, a drugi album miał premierę w Via Nocturna. Jak oceniasz współpracę z tymi wydawnictwami?</strong></p>
<p><strong>Tune Project</strong> to była wytwórnia Darka — coś na kształt mojego Sarcophagus Records. Żeby wydanie płyty nie było „gołe”, miało swoje zaplecze.</p>
<p>A jeśli chodzi o <strong>Via Nocturna</strong> — Fabian cały czas działa. Nie wiem, dlaczego ludzie patrzą i myślą: „O! Via Nocturna? To pewnie gówno! Nie posłucham”. Miałem taki zarzut od grubego typa z YouTube, który o płycie Allegory powiedział: „Nie mam o tej płycie nic do powiedzenia”. To po co się pan brał za recenzję? Ja wiem, po co! Bo panowie (a było albo jest ich dwóch) czekali na gównoburzę z mojej strony. Nie doczekali się. Karol powiedział, że mu wpierdoli, jak go spotka. Takie prawo ulicy oldschoolowca (śmiech). Ja natomiast broniłem Via Nocturna, gdzie tylko mogłem.</p>
<p>Czy Fabian zrobił wszystko, żeby Allegory pokazać światu? Nie mam zielonego pojęcia. Wiem tylko, że do dziś ludzie kupują ten album i są zachwyceni. Ja wciąż dostaję sygnały, że to album klasy światowej.</p>
<p><strong>EP-ki ujrzały światło dzienne dzięki własnemu wydawnictwu pod szyldem Sarcophagus Records i teraz wszystko jest dostępne w sprzedaży na stronie symbolical-store.pl. Doszedłeś do wniosku, że lepiej zadbasz o wydanie własnej muzyki?</strong></p>
<p>Zdecydowanie tak. Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, że muszę nagrać czyste wokale albo zmienić okładkę. Mam już wszystko dokładnie zaplanowane — jestem jakieś cztery albumy do przodu. Historia Urizena — Universal, Jezusa — Fuzona ma swój dalszy ciąg.</p>
<p>Na tym etapie mogę zdradzić, że będę tłumaczył każdy tekst, opowiadał o kontekście albumu i o co dokładnie chodzi w całej historii w formie audiobooka. Zacząłem już nagrywki i zapowiada się fajna rzecz do słuchania.</p>
<p>Dodam też, że Sarcophagus zacznie wydawać inne zespoły.</p>
<p>Na razie jednak muszę się skupić na wydaniu Hope for Aerist.</p>
<p><strong>Dwie pierwsze EP-ki ukazały się na winylu, czy “Renovatur” też będzie mieć premierę na analogowym nośniku?</strong></p>
<p>Obecnie w tłoczni jest Hope. Na kolejny ogień idzie Renovatur. I nieodżałowana Allegoria Śmierci!</p>
<p><strong>Kto jest odpowiedzialny za oprawę graficzną EP-ek?</strong></p>
<p>Oprawa graficzna to moja wizja, inspirowana twórczością Williama Blake’a. Każdy element ma swoje przemyślane miejsce i sens, nie ma tam nic przypadkowego. Na początku chciałem powierzyć ten fragment pracy komuś innemu, ale współpraca się nie udała. Czekałem pół roku, aż w końcu mój przyjaciel Marcin powiedział o przesłanej od mistrza grafice: „dupy nie urywa! Zrób sam.”</p>
<p>I tak robię sam, zaczynając od Collapse i raczej tak zostanie. Korzystam wyłącznie z obrazów Blake’a, na nich opieram całą historię, którą chcę przekazać.</p>
<p>Zdradzę, że jeszcze cztery albumy będą utrzymane w stylistyce Blake’a. Potem nadejdzie coś zupełnie innego — coś, co Was zaskoczy, bo nikt się tego nie spodziewa.</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-330836" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/Symbolical-igne-202111.jpg" alt="" width="33%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/Symbolical-igne-202111.jpg 400w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/Symbolical-igne-202111-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/Symbolical-igne-202111-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/Symbolical-igne-202111-210x210.jpg 210w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/Symbolical-igne-202111-75x75.jpg 75w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-330837" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/Symbolical-Natura-20221.jpg" alt="" width="33%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/Symbolical-Natura-20221.jpg 400w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/Symbolical-Natura-20221-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/Symbolical-Natura-20221-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/Symbolical-Natura-20221-210x210.jpg 210w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/Symbolical-Natura-20221-75x75.jpg 75w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-330835" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/Symbolical-Renovatur-20231.jpg" alt="" width="33%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/Symbolical-Renovatur-20231.jpg 398w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/Symbolical-Renovatur-20231-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/Symbolical-Renovatur-20231-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/Symbolical-Renovatur-20231-210x210.jpg 210w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/Symbolical-Renovatur-20231-75x75.jpg 75w" sizes="(max-width: 398px) 100vw, 398px" /></p>
<p><strong>Trzeci pełnowymiarowy album Symbolical pojawi się za kilka dni. Czy materiał będzie kontynuacją muzyki zawartej na EP-kach, czy może jednak postawiliście na coś zupełnie nowego i zaskoczycie słuchaczy? Zdradź nieco szczegółów o nowej płycie. Czy będzie to wasze przełomowe wydawnictwo?</strong></p>
<p>Kontynuujemy losy Urizena, prosto z mitologii Williama Blake’a, i wkraczamy w kolejny rozdział — The Book of Los. Vinyl podzielony jest na dwie części. Pierwsza to muzyczna i tekstowa kontynuacja tego, co zaczęliśmy na Igne Natura i Renovatur — to nasza dalsza droga, rozwój i przemyślenia, które musiały wybrzmieć.</p>
<p>Druga część to opowieść o postaci, którą nazywamy Los — kreatorze, buntowniku i twórcy własnej rzeczywistości. Los to ten, kto rzuca wyzwanie porządkowi Urizena, walczy z ograniczeniami i próbuje wyzwolić się z więzów narzuconych przez system. To symbol walki, przemiany i buntu, który jest kontynuacją naszych rozważań o wolności i odpowiedzialności.</p>
<p>Całość to podróż przez mit, muzykę i własne doświadczenia, którymi chcę się podzielić. Ten album to nie tylko dźwięki, to opowieść, która ma wywołać refleksję i emocje — zapraszam do oceny, czy to nasze przełomowe wydawnictwo. Nie mi to oceniać. Poczekajmy (śmiech).</p>
<p><iframe title="Symbolical - Flames of Eden" src="https://www.youtube.com/embed/udD8uKM94fw?list=RDudD8uKM94fw" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p><strong>Czy podobnie jak w poprzednich przypadkach, tak samo i za &#8222;Hope for Aerist&#8221; stoi konkretny koncept?</strong></p>
<p>Oczywiście, że tak! U nas zawsze jest koncept, inaczej nie potrafię robić muzyki. To dla mnie więcej niż płyta — to historia, którą chcę opowiedzieć, przemyślany świat, który budujemy krok po kroku. Bez tego wszystko traci sens.</p>
<p>Każdy album to kolejny rozdział, kolejne przesłanie. „Hope for Aerist” nie jest wyjątkiem — tu też wszystko ma swój cel i znaczenie.</p>
<p>Ta płyta to kontynuacja ścieżki, którą zaczęliśmy na Allegory of Death. Jest mnóstwo malowania dźwiękiem, agresywne fragmenty, wściekłe wokale, ale również piękne i spokojne fragmenty.</p>
<p>Hope daje odpowiedzi na pytania, które pojawiły się wcześniej, ale też otwiera nowe drzwi. To podróż przez emocje, idee i obrazy, które dojrzewały we mnie przez lata.</p>
<p>Tworzę muzykę, która pochodzi prosto z serca, a cała otoczka do niej jest zaplanowana, przemyślana, jak ruchy w szachach.</p>
<p>Czekam na ten moment, kiedy wszystko się połączy w całość i wybrzmi tak, jak ma być. Tego, czy udało się to zespolić w jedną całość, dowiemy się po czterech kolejnych płytach.</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-330838" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/symbolical-Hope-for-Aerist-2025.jpg" alt="" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/symbolical-Hope-for-Aerist-2025.jpg 650w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/symbolical-Hope-for-Aerist-2025-292x300.jpg 292w" sizes="(max-width: 650px) 100vw, 650px" /></p>
<p><strong>Również na jesień ogłosiliście całkiem pokaźną trasę koncertową. Dużo czasu poświęciłeś na jej zorganizowanie i dogranie terminów? Opowiedz o realiach bukowania gigów i grania koncertów.</strong></p>
<p>Dawno temu, zanim ktokolwiek nas znał, to ja dzwoniłem po klubach— i kilka razy musiałem tłumaczyć, jak się nazywamy. Czas zrobił swoje. Teraz trasę organizuję razem z Łukaszem, basistą Symbo. To on wykonuje całą robotę, dzwoni, negocjuje, ja tylko dogaduję daty z Darkiem i planujemy z wyprzedzeniem na rok do przodu. Na przykład dziś już myślimy o wrześniu 2026. Masz wtedy możliwość jechać np. do Szczecina, zagrać po drodze w Poznaniu czy Gorzowie — wszystko to realne i dobrze zaplanowane. Trzy miesiące wcześniej dzwonisz do klubu i słyszysz, że wszystko jest już zajęte.</p>
<p>Jest dużo łatwiej, bo zaczynamy być rozpoznawalni, kluby znają nazwę. Jak Łukasz dzwoni: „Cześć, tu Łukasz z Symbolical”, to w słuchawce słyszy: „O! Już szukam dat!”. A kiedy ja dzwoniłem sam, było: „Kto? Jak?”</p>
<p>Tak czy siak to ogrom pracy i jestem mega wdzięczny Łukaszowi, że się tego podejmuje. Bez niego wszystko by kulało, a ja miałbym na głowie jeszcze to (śmiech).</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-330839" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/symbolical-2025-polish-tour-scaled.jpg" alt="" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/symbolical-2025-polish-tour-scaled.jpg 1200w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/symbolical-2025-polish-tour-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/symbolical-2025-polish-tour-800x800.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/symbolical-2025-polish-tour-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/symbolical-2025-polish-tour-210x210.jpg 210w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/08/symbolical-2025-polish-tour-75x75.jpg 75w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></p>
<p><strong>Jeśli to nie tajemnica, to ile kosztuje zrobienie całej płyty? Nagrywki, mix i master, oprawa graficzna oraz klipy do singli?</strong></p>
<p>Myślę sobie, że tak „pi razy oko” może kosztować około 40.000 zł. Jeśli wezmę pod uwagę dosłownie wszystko jak leci&#8230; począwszy od prac nad pisaniem, wyprawy do Warszawy, skończywszy na tłoczeniu płyt i zamykaniu ich w pudełka, to może i nawet dojść do 66600 zł.</p>
<p>Kiedy zacząłem zajmować się tak serio tylko Symbolical, zdałem sobie sprawę, że to praca na cały etat.</p>
<p>Przy prowadzeniu zespołu to jest milion małych i dużych spraw, które trzeba ogarniać non stop. Trzeba kontaktować się z fanami, dopinać terminy nagrań, pilnować miksów i masterów, a potem jeszcze cała akcja z oprawą graficzną – okładki, wkładki&#8230; U nas często jedna partia różni się od innych. Robię to dlatego, żeby każdy słuchacz miał coś wyjątkowego.</p>
<p>Dochodzi organizacja koncertów, pisanie i odpowiadanie na maile, szukanie tras i grania na festiwalach. Promocja w socialach, wrzuty, posty. No i zakulisowo – planowanie merchu, zamawianie koszulek, bluz, gadżetów, pilnowanie stanów magazynowych. Do tego klipy – scenariusze, nagrywki, montaż, a potem jeszcze wszystko spiąć w jedną całość i wysłać w świat.</p>
<p>Zero nudy, ciągle coś się dzieje, a jak nie robisz, to po prostu stoisz w miejscu.</p>
<p>Pracując u kogoś w firmie, nie jesteś w stanie po pracy dopilnować niczego dobrze i do końca. Tak więc założyłem działalność, brat Jakub pomógł mi kupić maszynę do druku na koszulkach i jadę z tematami cały czas. Na przemian pracuję nad Symbo i Christami – bo prowadzę też sklep Christ Agony.</p>
<p><strong>A propos, zostałeś basistą Christ Agony, a Cezar wydaje nowy album. Możesz opowiedzieć więcej o Waszej znajomości i współpracy?</strong></p>
<p>Poznaliśmy się z Cezarem w czasach, gdy piliśmy jak smoki. Odezwałem się do niego o stworzenie jakiejś fajnej muzyki. Pomyślałem: a co mi tam szkodzi, napiszę do Mistrza i może się uda. Parę tygodni później wylądowałem w Krakowie z gitarami i graliśmy sobie jam session! Wszystko oczywiście jest nagrane i kiedyś zapewne ujrzy światło dzienne. Mam nadzieję, że niedługo się nad tym pochylimy. Najpierw jednak musimy zająć się swoimi płytami, doprowadzić je do końca i zająć się planami i kolejnymi założeniami. Dużo tego, i wiem, że będzie się działo sporo dobrego wokół nas. Cezar i ja wspieramy się w naszej nowej antyalkoholowej drodze życiowej. Tak jak poznaliśmy się i chlaliśmy, co nie prowadziło do bardziej konkretnych działań, tylko na gadaniu się kończyło, tak teraz wprowadzamy plany w życie. Mamy jasno określoną ścieżkę, co i kiedy będzie się działo. Dużo nad tym pracujemy.</p>
<p><strong>O czym marzysz jako szary człowiek, a o czym jako muzyk?</strong></p>
<p>Jako szary człowiek marzę o spokoju. Marzę sobie, żeby życie trochę zwolniło tempa. Ciągle za czymś biegnę i coś gonię. Nie wiem, czy jestem w stanie uspokoić swoje życie. Boję się czasami, że mnie ono dociśnie i nie wytrzymam. Bo wiesz&#8230; z jednej strony zajebiście jest prowadzić Symbolical, spijać śmietankę i liczyć kasę z płyt, a z drugiej to ogromny ciężar i krzyż, który dźwigam.</p>
<p>Nie pomyśl sobie, że biadolę tu i płaczę, bo jestem piździak. Nope! To jest moje szaro-chłodne przedstawienie sytuacji.</p>
<p>Nie ma niczego bez ciężkiej pracy, jeśli komuś coś przyszło łatwo &#8211; cieszę się, gratuluję&#8230; ja tylko ciężką pracą mogę osiągnąć swój cel.</p>
<p>Chciałbym spełnić się jako muzyk. Kiedyś marzyłem o trzech pełnych albumach, że usiądę sobie na werandzie mojej chaty i posłucham sobie trzech płyt po kolei z dumą popijając kawę. Ale jak to mówią: apetyt rośnie w miarę jedzenia, tak więc pomimo że spełniłem swoje minimum, mam ochotę na stworzenie kolejnych koncept albumów. Zrodziły się one w mojej głowie i widzę doskonale, co to ma być. Jak już chyba wspominałem, kolejne cztery albumy będą nagrywane niebawem i będzie to kwadryptyk. W ostatnim utworze na Hope już zdradzam jego tytuł. Okładki są już przygotowane, tytuły oraz oprawa graficzna także. Duża część muzyki jest już napisana, gotowa dla Darka, żeby wchodził do studia. I tak w kółko. Coś się kończy, a coś się zaczyna. W tym cyklu jest mój sens. Bo dopóki potrafię coś kończyć i zaczynać od nowa, dopóty jestem żywy – jako szary człowiek i jako artysta.</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full" src="https://f4.bcbits.com/img/0026868834_100.png" alt="symbolical logo" width="100%" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/cymer-symbolical-to-ogromny-ciezar-i-krzyz-ktory-dzwigam/">CYMER (Symbolical): „to ogromny ciężar i krzyż, który dźwigam”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/cymer-symbolical-to-ogromny-ciezar-i-krzyz-ktory-dzwigam/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Oficjalny plakat METAL KOMMANDO FEST VIII</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/oficjalny-plakat-metal-kommando-fest-viii/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/oficjalny-plakat-metal-kommando-fest-viii/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ziemek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Jul 2025 08:20:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Newsy]]></category>
		<category><![CDATA[2025]]></category>
		<category><![CDATA[Deus Mortem]]></category>
		<category><![CDATA[Frightful]]></category>
		<category><![CDATA[METAL KOMMANDO FEST]]></category>
		<category><![CDATA[październik]]></category>
		<category><![CDATA[plakat]]></category>
		<category><![CDATA[Symbolical]]></category>
		<category><![CDATA[Terrestrial Hospice]]></category>
		<category><![CDATA[VooDoo]]></category>
		<category><![CDATA[warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[zespół]]></category>
		<category><![CDATA[Zørza]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=329182</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jesienią w warszawskim klubie VooDoo odbędzie się kolejna edycja Metal Kommando Fest. 19.10.2025 – Warszawa, VooDoo Club (wydarzenie) Podczas Metal Kommando Fest&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/oficjalny-plakat-metal-kommando-fest-viii/">Oficjalny plakat METAL KOMMANDO FEST VIII</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jesienią w warszawskim klubie <strong>VooDoo</strong> odbędzie się kolejna edycja <strong>Metal Kommando Fest.</strong></p>
<p>19.10.2025 – <strong>Warszawa</strong>, VooDoo Club (<a href="https://www.facebook.com/events/1458493525310738/?ref_source=NEWS_FEED">wydarzenie</a>)</p>
<p>Podczas <strong>Metal Kommando Fest VIII</strong> zagrają:</p>
<p><strong>Deus Mortem, Symbolical, Zørza, Terrestrial Hospice, Frightful</strong></p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-329183" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753690615893-scaled.jpg" alt="" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753690615893-scaled.jpg 848w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753690615893-212x300.jpg 212w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753690615893-565x800.jpg 565w" sizes="(max-width: 848px) 100vw, 848px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/oficjalny-plakat-metal-kommando-fest-viii/">Oficjalny plakat METAL KOMMANDO FEST VIII</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/oficjalny-plakat-metal-kommando-fest-viii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Piąty zespół na METAL KOMMANDO FEST VIII</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/piaty-zespol-na-metal-kommando-fest-viii/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/piaty-zespol-na-metal-kommando-fest-viii/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ziemek]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Jul 2025 15:53:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Newsy]]></category>
		<category><![CDATA[2025]]></category>
		<category><![CDATA[Deus Mortem]]></category>
		<category><![CDATA[Frightful]]></category>
		<category><![CDATA[METAL KOMMANDO FEST]]></category>
		<category><![CDATA[październik]]></category>
		<category><![CDATA[Symbolical]]></category>
		<category><![CDATA[Terrestrial Hospice]]></category>
		<category><![CDATA[VooDoo]]></category>
		<category><![CDATA[warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[zespół]]></category>
		<category><![CDATA[Zørza]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=328964</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jesienią w warszawskim klubie VooDoo odbędzie się kolejna edycja Metal Kommando Fest. 19.10.2025 – Warszawa, VooDoo Club (wydarzenie) Organizatorzy Metal Kommando Fest&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/piaty-zespol-na-metal-kommando-fest-viii/">Piąty zespół na METAL KOMMANDO FEST VIII</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jesienią w warszawskim klubie <strong>VooDoo</strong> odbędzie się kolejna edycja <strong>Metal Kommando Fest.</strong></p>
<p>19.10.2025 – <strong>Warszawa</strong>, VooDoo Club (<a href="https://www.facebook.com/events/1458493525310738/?ref_source=NEWS_FEED">wydarzenie</a>)</p>
<p>Organizatorzy <strong>Metal Kommando Fest VIII</strong> ogłosili kolejny zespół, który zagra na imprezie. Do składu dołącza:</p>
<p><strong>Deus Mortem</strong></p>
<p>Wcześniej potwierdzono udział:</p>
<p><strong>Symbolical, Zørza, Terrestrial Hospice, Frightful</strong></p>
<p>Wkrótce więcej informacji.</p>
<p><img decoding="async" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753458513571.jpg" alt="" width="50%" class="alignnone size-full wp-image-328965" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753458513571.jpg 1080w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753458513571-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753458513571-800x800.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753458513571-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753458513571-210x210.jpg 210w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753458513571-75x75.jpg 75w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" /><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-328900" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753297308183.jpg" alt="" width="50%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753297308183.jpg 1080w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753297308183-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753297308183-800x800.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753297308183-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753297308183-210x210.jpg 210w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753297308183-75x75.jpg 75w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" /><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-328705" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753090292077.jpg" alt="" width="50%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753090292077.jpg 1080w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753090292077-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753090292077-800x800.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753090292077-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753090292077-210x210.jpg 210w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753090292077-75x75.jpg 75w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" /><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-328494" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/520310743_726425026795605_4960350232709014929_n.jpg" alt="" width="50%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/520310743_726425026795605_4960350232709014929_n.jpg 526w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/520310743_726425026795605_4960350232709014929_n-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/520310743_726425026795605_4960350232709014929_n-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/520310743_726425026795605_4960350232709014929_n-210x210.jpg 210w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/520310743_726425026795605_4960350232709014929_n-75x75.jpg 75w" sizes="(max-width: 526px) 100vw, 526px" /><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-328504" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/Frightful-Metal-kommando-Fest-VIII-scaled.jpg" alt="Frightful Metal kommando Fest VIII" width="50%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/Frightful-Metal-kommando-Fest-VIII-scaled.jpg 1200w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/Frightful-Metal-kommando-Fest-VIII-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/Frightful-Metal-kommando-Fest-VIII-800x800.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/Frightful-Metal-kommando-Fest-VIII-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/Frightful-Metal-kommando-Fest-VIII-1536x1536.jpg 1536w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/Frightful-Metal-kommando-Fest-VIII-210x210.jpg 210w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/Frightful-Metal-kommando-Fest-VIII-75x75.jpg 75w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/piaty-zespol-na-metal-kommando-fest-viii/">Piąty zespół na METAL KOMMANDO FEST VIII</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/piaty-zespol-na-metal-kommando-fest-viii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czwarty zespół na METAL KOMMANDO FEST VIII</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/czwarty-zespol-na-metal-kommando-fest-viii/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/czwarty-zespol-na-metal-kommando-fest-viii/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ziemek]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Jul 2025 21:41:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Newsy]]></category>
		<category><![CDATA[2025]]></category>
		<category><![CDATA[Frightful]]></category>
		<category><![CDATA[metal kommando fest VIII]]></category>
		<category><![CDATA[październik]]></category>
		<category><![CDATA[Symbolical]]></category>
		<category><![CDATA[Terrestrial Hospice]]></category>
		<category><![CDATA[VooDoo]]></category>
		<category><![CDATA[warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[zespół]]></category>
		<category><![CDATA[Zørza]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=328898</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jesienią w warszawskim klubie VooDoo odbędzie się kolejna edycja Metal Kommando Fest. 19.10.2025 – Warszawa, VooDoo Club (wydarzenie) Organizatorzy Metal Kommando Fest&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/czwarty-zespol-na-metal-kommando-fest-viii/">Czwarty zespół na METAL KOMMANDO FEST VIII</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jesienią w warszawskim klubie <strong>VooDoo</strong> odbędzie się kolejna edycja <strong>Metal Kommando Fest.</strong></p>
<p>19.10.2025 – <strong>Warszawa</strong>, VooDoo Club (<a href="https://www.facebook.com/events/1458493525310738/?ref_source=NEWS_FEED">wydarzenie</a>)</p>
<p>Organizatorzy <strong>Metal Kommando Fest VIII</strong> ogłosili kolejny zespół, który zagra na imprezie. Do składu dołącza:</p>
<p><strong>Symbolical </strong></p>
<p>Wcześniej potwierdzono udział:</p>
<p><strong>Zørza, Terrestrial Hospice, Frightful</strong></p>
<p>Wkrótce więcej informacji.</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-328900" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753297308183.jpg" alt="" width="50%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753297308183.jpg 1080w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753297308183-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753297308183-800x800.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753297308183-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753297308183-210x210.jpg 210w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753297308183-75x75.jpg 75w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" /><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-328705" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753090292077.jpg" alt="" width="50%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753090292077.jpg 1080w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753090292077-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753090292077-800x800.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753090292077-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753090292077-210x210.jpg 210w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1753090292077-75x75.jpg 75w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" /><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-328494" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/520310743_726425026795605_4960350232709014929_n.jpg" alt="" width="50%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/520310743_726425026795605_4960350232709014929_n.jpg 526w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/520310743_726425026795605_4960350232709014929_n-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/520310743_726425026795605_4960350232709014929_n-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/520310743_726425026795605_4960350232709014929_n-210x210.jpg 210w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/520310743_726425026795605_4960350232709014929_n-75x75.jpg 75w" sizes="(max-width: 526px) 100vw, 526px" /><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-328504" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/Frightful-Metal-kommando-Fest-VIII-scaled.jpg" alt="Frightful Metal kommando Fest VIII" width="50%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/Frightful-Metal-kommando-Fest-VIII-scaled.jpg 1200w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/Frightful-Metal-kommando-Fest-VIII-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/Frightful-Metal-kommando-Fest-VIII-800x800.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/Frightful-Metal-kommando-Fest-VIII-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/Frightful-Metal-kommando-Fest-VIII-1536x1536.jpg 1536w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/Frightful-Metal-kommando-Fest-VIII-210x210.jpg 210w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/Frightful-Metal-kommando-Fest-VIII-75x75.jpg 75w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/czwarty-zespol-na-metal-kommando-fest-viii/">Czwarty zespół na METAL KOMMANDO FEST VIII</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/czwarty-zespol-na-metal-kommando-fest-viii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>BELPHEGOR zagra koncert w Polsce</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/belphegor-zagra-koncert-w-polsce/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/belphegor-zagra-koncert-w-polsce/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ziemek]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 17 Jul 2025 02:24:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Newsy]]></category>
		<category><![CDATA[2025]]></category>
		<category><![CDATA[Baalzagoth]]></category>
		<category><![CDATA[Belphegor]]></category>
		<category><![CDATA[bilety]]></category>
		<category><![CDATA[Dominance]]></category>
		<category><![CDATA[gryf events]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Symbolical]]></category>
		<category><![CDATA[wrzesień]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=328399</guid>

					<description><![CDATA[<p>Gryf Events zaprasza wszystkich na koncert zespołu Belphegor. Formacja wystąpi: 05.09.2025 &#8211; Poznań, 2 Progi (wydarzenie) Obok grupy zagrają Symbolical, Dominance oraz&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/belphegor-zagra-koncert-w-polsce/">BELPHEGOR zagra koncert w Polsce</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Gryf Events</strong> zaprasza wszystkich na koncert zespołu <strong>Belphegor</strong>. Formacja wystąpi:</p>
<p>05.09.2025 &#8211; <strong>Poznań</strong>, 2 Progi (<a href="https://www.facebook.com/events/770012148685511/?acontext=%7B%22action_history%22:%22null%22%7D&amp;ref_source=newsfeed&amp;ref_mechanism=feed_attachment">wydarzenie</a>)</p>
<p>Obok grupy zagrają <strong>Symbolical, Dominance</strong> oraz <strong>Baalzagoth</strong>.</p>
<p>Bilety:<br />
89 zł &#8211; I pula<br />
99 zł &#8211; II pula<br />
119 zł &#8211; III pula<br />
150 zł &#8211; w dniu koncertu</p>
<p>Bilety można zakupić na:</p>
<p>Ticketshow.pl</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-328425" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1752718552305.jpg" alt="" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1752718552305.jpg 1070w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1752718552305-300x229.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/07/img_1_1752718552305-800x611.jpg 800w" sizes="(max-width: 1070px) 100vw, 1070px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/belphegor-zagra-koncert-w-polsce/">BELPHEGOR zagra koncert w Polsce</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/belphegor-zagra-koncert-w-polsce/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nowy album SYMBOLICAL</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/nowy-album-symbolical/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/nowy-album-symbolical/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ziemek]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 19 Mar 2025 08:05:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Newsy]]></category>
		<category><![CDATA[2025]]></category>
		<category><![CDATA[Hope For Aerist]]></category>
		<category><![CDATA[nowy album]]></category>
		<category><![CDATA[okładka]]></category>
		<category><![CDATA[pierwsze szczegóły]]></category>
		<category><![CDATA[Sarcophagus Records.]]></category>
		<category><![CDATA[sierpień]]></category>
		<category><![CDATA[Symbolical]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=321331</guid>

					<description><![CDATA[<p>Formacja Symbolical szykuje się do wydania nowego albumu. Najnowsze dzieło zespołu zatytułowane Hope For Aerist ujrzy światło dzienne 21 sierpnia. Wydawnictwo ukaże&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/nowy-album-symbolical/">Nowy album SYMBOLICAL</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Formacja <strong>Symbolical</strong> szykuje się do wydania nowego albumu. Najnowsze dzieło zespołu zatytułowane <strong><em>Hope For Aerist</em></strong> ujrzy światło dzienne 21 sierpnia. Wydawnictwo ukaże się pod skrzydłami wytwórni płytowej <strong>Sarcophagus Records</strong>. Grupa zaprezentowała również okładkę. Wkrótce więcej informacji.</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-321332" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/03/img_1_1742371028060.jpg" alt="" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/03/img_1_1742371028060.jpg 1080w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/03/img_1_1742371028060-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/03/img_1_1742371028060-800x800.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/03/img_1_1742371028060-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/03/img_1_1742371028060-210x210.jpg 210w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/03/img_1_1742371028060-75x75.jpg 75w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/nowy-album-symbolical/">Nowy album SYMBOLICAL</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/nowy-album-symbolical/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Szczegóły tegorocznej edycji Trve Metal Camp</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/szczegoly-tegorocznej-edycji-trve-metal-camp/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/szczegoly-tegorocznej-edycji-trve-metal-camp/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Mar 2024 07:11:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Newsy]]></category>
		<category><![CDATA[Bogusławice]]></category>
		<category><![CDATA[Symbolical]]></category>
		<category><![CDATA[Trve Metal Camp]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=298925</guid>

					<description><![CDATA[<p>Trve Metal Camp to nie tylko festiwal muzyczny, to manifestacja prawdziwego ducha DIY. Organizatorzy, z pasją i zaangażowaniem, tworzą coś wyjątkowego, stawiając&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/szczegoly-tegorocznej-edycji-trve-metal-camp/">Szczegóły tegorocznej edycji Trve Metal Camp</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Trve Metal Camp</strong> to nie tylko festiwal muzyczny, to manifestacja prawdziwego ducha DIY. Organizatorzy, z pasją i zaangażowaniem, tworzą coś wyjątkowego, stawiając przede wszystkim na własną pracę. To wydarzenie to nie tylko koncerty, ale także okazja do tworzenia metalowej wspólnoty, gdzie każdy, niezależnie od wieku czy roli, może poczuć się jak w domu.</p>
<p><a href="https://www.facebook.com/trvemetalcamp"><strong>Trve Metal Camp</strong></a> to festiwal, stworzony przez grupę przyjaciół zafascynowanych muzyką metalową. Ze zwykłej imprezy przy ognisku przekształcił się w pełnometrażowe wydarzenie, które z roku na rok przyciąga coraz większą rzeszę fanów.</p>
<p>Teren festiwalu, mieszczący się na terenie byłej szkółki jeździeckiej, jest owocem niezwykłego zaangażowania organizatorów w prace renowacyjne. Działają jako stowarzyszenie, co umożliwia im realizację ich misji &#8211; dbanie o teren festiwalu i zapewnienie komfortu zarówno gwiazdom, jak i uczestnikom.</p>
<p><strong>Trve Metal Camp</strong>, festiwal muzyczny dla wszystkich pasjonatów ciężkich brzmień, ogłasza nadchodzącą czwartą edycję tego wyjątkowego wydarzenia, które odbędzie się:</p>
<p>24.08.2024 &#8211; <strong>Bogusławice</strong>, Gospodarstwo Agroturystyczne &#8211; Stajnia Bogusławice (<a href="https://fb.me/e/7hUMMXaRs">wydarzenie</a>)</p>
<p>Bilety w cenie <strong>50 zł</strong> do nabycia <a href="https://www.kupbilecik.pl/imprezy/123637/boguslawice/trve.metal.camp.2024/#"><span style="text-decoration: underline;">tutaj</span></a>.</p>
<p>Na festiwalu zagrają:</p>
<ul>
<li><b>Highway Rider</b> (heavy)</li>
<li><b>Rascal</b> (speed/heavy/thrash)</li>
<li><b>Lunacy</b> (progressive/groove/death metal)</li>
<li><b>Znich</b> (pagan/folk metal)</li>
<li><b>Symbolical</b> (mystic death metal).</li>
</ul>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-298927" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/03/TMC-Plakat-Main11-scaled.webp" alt="Trve Metal Camp" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/03/TMC-Plakat-Main11-scaled.webp 849w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/03/TMC-Plakat-Main11-212x300.webp 212w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/03/TMC-Plakat-Main11-566x800.webp 566w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/03/TMC-Plakat-Main11-1086x1536.webp 1086w" sizes="(max-width: 849px) 100vw, 849px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/szczegoly-tegorocznej-edycji-trve-metal-camp/">Szczegóły tegorocznej edycji Trve Metal Camp</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/szczegoly-tegorocznej-edycji-trve-metal-camp/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
