<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>szwedzki death metal - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/szwedzki-death-metal/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/szwedzki-death-metal/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Tue, 25 Aug 2026 10:00:54 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>szwedzki death metal - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/szwedzki-death-metal/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>ROTTEN SOIL &#8211; &#8222;I Worship Death&#8221; (2026)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/rotten-soil-i-worship-death-2026/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/rotten-soil-i-worship-death-2026/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Brzeźnicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Jun 2026 08:03:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2026]]></category>
		<category><![CDATA[classic swedish death metal]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[Dismember cover]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[ROTTEN SOIL i worship death]]></category>
		<category><![CDATA[szwedzki death metal]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=352054</guid>

					<description><![CDATA[<p>Szwedzki death metal? Zawsze, ja mogę tego gruzu słuchać o każdej porze dnia i nocy. Zaczęło się u mnie od Indecent and&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/rotten-soil-i-worship-death-2026/">ROTTEN SOIL &#8211; &#8222;I Worship Death&#8221; (2026)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Szwedzki death metal? Zawsze, ja mogę tego gruzu słuchać o każdej porze dnia i nocy. Zaczęło się u mnie od <strong>Indecent and Obscene Dismembera</strong> w połowie lat 90. i tak zostało. Słucham klasyków, lubię sprawdzać nowości, lubię również szukać nowych projektów, które decydują się na pójście tą drogą. Tu pięknie pojawił się drugi krążek niemieckich brutali<strong> Rotten Soil</strong>, zatytułowany <strong>I Worship Death</strong> i wydany siłami zespołu 26 lutego tego roku.</p>
<p>Drugi album <strong>Rotten Soil</strong> został zmiksowany przez mistrza <strong>Fredrika Nordströma</strong>, który może nie wykręcił tu przełomu, ale jest bardzo solidnie. Utrzymał dobry balans pomiędzy szwedzkim brudem a selektywnością i wszystko okrasił masteringiem, który podbija dynamikę i bardzo ożywia kompozycje. Dzięki temu płyta brzmi naturalnie, żywo i witalnie. Nie wątpię, że praca Fredrika nie była tania, ale uważam, że była warta każdego centa. Co do okładki płyty, trzeba przyznać, że jest dosyć generyczna, aczkolwiek dobrze wykonana, pasuje do płyty i pewnie dobrze się prezentuje na merchu. Obraz został wykonany przez <strong>Adriana Ribesa</strong>, który na co dzień jest tatuażystą. Ciekawostką może być też fakt, że logo zespołu stworzył nie kto inny, jak <strong>Christophe Szpajdel</strong>, którego wkład w metalową scenę jest niepodważalny i powszechnie znany.</p>
<p>Album trwa trochę ponad trzydzieści siedem minut, chociaż zamyka go cover zespołu <strong>Dismember</strong>, co ostatecznie daje trzydzieści trzy minuty materiału autorskiego i jest to dla mnie bardzo dobry czas dla tego rodzaju ataku. Muzycy swój szwedzki death metal urozmaicają dosyć mocno, mieszają starą szkołę z nieco melodyjniejszym spojrzeniem, typowym dla pierwszych płyt <strong>Amon Amarth</strong>. Mieszanka ta jest dla mnie do przyjęcia, jest to zrobione w dobrym guście i z odpowiednim ciężarem. Charakterystyczne, szwedzkie melodie nie są nachalne i bardziej wzbogacają muzykę niż rozmiękczają. Poza tym w kontraście do nich słyszymy tu bardzo dużo klasycznego gruzu spod znaku choćby <strong>Grave</strong>. Band utrzymuje głównie średnie tempa, rzadko się rozpędza, stawiając na groove i masywne uderzenie. W pierwszym odczuciu bałem się, że album w całości okaże się ociężały, ale na szczęście muzycy wiedzieli, co robią i udało im się wywinąć temu zagrożeniu.<br />
Okazjonalne blasty i skwierczący skrzek zwracają na siebie uwagę i wydają się znacznie brutalniejsze niż gdyby pojawiał się częściej.</p>
<p>Zamykającego stawkę coveru <strong>Casket Garden Dismember</strong> trochę się bałem. Jest to totalny banger, niby prosty i nieskomplikowany, ale naładowany takim klimatem, którego nie da się podrobić.  Cover ten musi miażdżyć na żywo, a nagrywanie musiało wiązać się z dużym wyzwaniem. Przyznam, że <strong>Rotten Soil</strong> tu zaskoczył i zapodał wersję zawodowo. Przeróbka brzmi trochę nowocześniej, ale też bardzo mięsiście, a wokal Kringa nadał mu bardziej deathmetalowego charakteru.</p>
<p>Nie wiem, dlaczego<strong> I Worship Death</strong> nie znalazł dla siebie wydawcy. Jest to moim zdaniem produkt gotowy i słyszałem setki gorszych płyt wydanych przez spore wytwórnie. Mam nadzieję, że band dotrze z albumem do potencjalnych słuchaczy, bo jest na nim zawarte solidne rzemiosło, silnie inspirowane starymi czasami, ale niepozbawione oryginalnego wkładu muzyków.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/rotten-soil-i-worship-death-2026/">ROTTEN SOIL &#8211; &#8222;I Worship Death&#8221; (2026)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/rotten-soil-i-worship-death-2026/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bezkompromisowy INTO THE GRAVE anonsuje album i wypuszcza singiel</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/underground/bezkompromisowy-into-the-grave-anonsuje-album-i-wypuszcza-singiel/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/underground/bezkompromisowy-into-the-grave-anonsuje-album-i-wypuszcza-singiel/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 May 2026 06:04:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Underground]]></category>
		<category><![CDATA[Into The Grave]]></category>
		<category><![CDATA[INTO THE GRAVE Bury Them All]]></category>
		<category><![CDATA[old-school death metal]]></category>
		<category><![CDATA[szwedzki death metal]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=349001</guid>

					<description><![CDATA[<p>Bezkompromisowy duet INTO THE GRAVE po wydanym demie w 2024 powraca z pełnym, debiutanckim albumem, który zatytułowany jest &#8222;Bury Them All&#8222;. Na&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/underground/bezkompromisowy-into-the-grave-anonsuje-album-i-wypuszcza-singiel/">Bezkompromisowy INTO THE GRAVE anonsuje album i wypuszcza singiel</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Bezkompromisowy duet <a href="https://www.facebook.com/IntoTheGravedmpl"><strong>INTO THE GRAVE</strong></a> po wydanym demie w 2024 powraca z pełnym, debiutanckim albumem, który zatytułowany jest &#8222;<em><strong>Bury Them All</strong></em>&#8222;. Na płycie znajdzie się dziewięć kompozycji utrzymanych w klimacie staroszkolnego, szwedzkiego death metalu. Utwory cechuje brutalność połączona z melodyką znaną z klasycznych dokonań gatunku i kładzie nacisk na odpowiedni, death&#8217;owy groove.</p>
<p>Lirycznie jest to luźny album koncepcyjny powiązany z seryjnym mordercą <strong>Edem Geinem</strong>.</p>
<p>Album promuje singiel &#8222;<em><strong>No Gods Above, No Hell Below</strong></em>&#8222;, który możecie posłuchać poniżej.</p>
<p><iframe title="INTO THE GRAVE No Gods Above, No Hell Below" src="https://www.youtube.com/embed/_d8kYcUTakk" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Tracklista:<br />
1. Macabre Monument.<br />
2. Carnage.<br />
3. Necrophiliac .<br />
4. No God Above&#8230;<br />
5. Evil Inclanation.<br />
6. Human Ikea.<br />
7. Vomiting Reflex.<br />
8. Necrogod Exhumation.<br />
9. Into The Grave (Epitath)</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-349002" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/05/INTO-THE-GRAVE-Bury-Them-All-cover2-scaled.jpg" alt="" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/05/INTO-THE-GRAVE-Bury-Them-All-cover2-scaled.jpg 1200w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/05/INTO-THE-GRAVE-Bury-Them-All-cover2-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/05/INTO-THE-GRAVE-Bury-Them-All-cover2-800x800.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/05/INTO-THE-GRAVE-Bury-Them-All-cover2-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/05/INTO-THE-GRAVE-Bury-Them-All-cover2-210x210.jpg 210w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/05/INTO-THE-GRAVE-Bury-Them-All-cover2-75x75.jpg 75w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/underground/bezkompromisowy-into-the-grave-anonsuje-album-i-wypuszcza-singiel/">Bezkompromisowy INTO THE GRAVE anonsuje album i wypuszcza singiel</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/underground/bezkompromisowy-into-the-grave-anonsuje-album-i-wypuszcza-singiel/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>PETER TÄGTGREN (Hypocrisy, Pain): „Musicie walczyć o swoje”.</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/peter-tagtgren-hypocrisy-pain-musicie-walczyc-o-swoje/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/peter-tagtgren-hypocrisy-pain-musicie-walczyc-o-swoje/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Hogg]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Apr 2026 14:28:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[hypocrisy]]></category>
		<category><![CDATA[interview]]></category>
		<category><![CDATA[Pain]]></category>
		<category><![CDATA[peter tagtgren]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowa]]></category>
		<category><![CDATA[szwedzki death metal]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=346921</guid>

					<description><![CDATA[<p>W kwietniu ruszyła europejska trasa „Mass Hallucination Tour 2026” szwedzkiej legendy death metalu. Hypocrisy – bo o nich mowa, razem z Abbathem,&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/peter-tagtgren-hypocrisy-pain-musicie-walczyc-o-swoje/">PETER TÄGTGREN (Hypocrisy, Pain): „Musicie walczyć o swoje”.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="wywiadlead">W kwietniu ruszyła europejska trasa <strong>„Mass Hallucination Tour 2026” </strong>szwedzkiej legendy death metalu. <strong>Hypocrisy</strong> – bo o nich mowa, razem z <strong>Abbath</strong>em, <strong>Vreid</strong> i <strong>Vomitory</strong> zagrają 27 koncertów. Skoncentrowana szwedzko-norweska siła uderzy również w polskie wybrzeże. Już <strong>9 kwietnia</strong> w Gdańsku, w klubie <strong>B90</strong> będziemy mogli zostać naocznymi świadkami tego wydarzenia. Ale zanim dowiemy się, co tak naprawdę wydarzyło się w Roswell w 1947, zamieniłam kilka słów z szefem tego całego zamieszania, <strong>Peterem Tägtgrenem</strong> – założycielem, gitarzystą i wokalistą zespołu <strong>Hypocrisy</strong>.</p>
<p><b>Aleksandra:</b><span style="font-weight: 400;"> Cześć, Peter, God Kväll. Jak samopoczucie? </span></p>
<p><b>Peter Tägtgren: </b><span style="font-weight: 400;">Cześć, dobry wieczór. Całkiem w porządku, dzięki!</span></p>
<p><b>A: Niebawem wyruszacie w drogę. Pewnie macie już wszystko dopięte na ostatni guzik przed „M<strong>ass Hallucination Tour</strong> 2026”?</b></p>
<p><b>P.T.: </b><span style="font-weight: 400;">Przerabiamy aktualnie z zespołem różne wersje setlisty, która pojawi się na koncertach. Sprawdzamy wszystko i ustalamy między sobą. W ciągu ostatniego miesiąca pracowałem nad produkcją sceniczną. Myślę, że wszystko pójdzie bardzo dobrze! Planujemy zwieźć wszystko do Niemiec, żeby zrobić próbę generalną. Nasza trasa startuje w Berlinie na początku kwietnia. Mamy nadzieję, że cały sprzęt zadziała poprawnie i wszystko wypali. Jeśli chociaż jedna rzecz się wysypie, to zrujnuje nam całą zabawę.</span></p>
<p><b>A: Jak to możliwe, że cztery zespoły są w stanie zagrać 27 koncertów w 16 krajach w ciągu jednego miesiąca? Gracie dzień po dniu, nie oszczędzacie się. Jak znajdujesz na to wszystko siły? Choć z drugiej strony, doskonale wiem, że masz doświadczenie w tym środowisku. Czy to nie czasami ten słynny skandynawski styl życia?</b></p>
<p><b>P.T.: </b><span style="font-weight: 400;">W zasadzie nie mam pojęcia. Jedyne co wiem, to, że zajmuję się muzyką na pełen etat. To już jest dla mnie pewien styl życia. I w zasadzie tyle (śmiech).</span></p>
<p><b>A: Z mapy wynika, że będziecie się chyba poruszać z prędkością światła! Ja to mam dość podróży, jak pojadę do roboty.</b></p>
<p><b>P.T.: </b><span style="font-weight: 400;">Teraz jest o wiele łatwiej. Mamy autobusy z łóżkami i inne udogodnienia. Wiesz, idziesz spać i budzisz się w kompletnie innym miejscu.</span></p>
<p><b>A: Rozumiem, że macie już zarys setlisty, która pojawi się na koncertach. Czy możemy spodziewać się niespodzianek?</b></p>
<p><b>P.T.: </b><span style="font-weight: 400;">Przygotowaliśmy parę rzeczy. Przejrzeliśmy nasz materiał i zdecydowaliśmy, że znajdą się na liście zarówno nasze najbardziej znane kawałki, jak i parę takich, które nigdy nie były wykonywane na żywo. Spróbujemy je dla Was zagrać i zobaczymy, jak to nam wyjdzie. Niestety, nic z nowego materiału się nie pojawi, ponieważ nie mamy nic gotowego. Ale myślę, że te nigdy wcześniej nieodgrywane na żywo kawałki będą najbardziej interesujące.</span></p>
<p><img decoding="async" class="alignnone wp-image-346927 size-full" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Pain-Wolverhampton-29-scaled.jpg" alt="" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Pain-Wolverhampton-29-scaled.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Pain-Wolverhampton-29-200x300.jpg 200w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Pain-Wolverhampton-29-533x800.jpg 533w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Pain-Wolverhampton-29-1024x1536.jpg 1024w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></p>
<p><b>A: Ostatni Wasz studyjny album „Worship” pojawił się pięć lat temu. Oczywiście ukazały się od tego czasu również re-masteringi. Jaka jest szansa na usłyszenie nowego materiału w niedalekiej przyszłości? Czy pracujecie nad czymś świeżym?   </b></p>
<p><b>P.T.: </b><span style="font-weight: 400;">Mam napisanych trochę nowych riffów, które kolekcjonuję w jednym miejscu. Wiesz, jest jeszcze wiele do napisania. Trochę czasu minie, zanim do tego przysiądziemy. Uwierz mi, musimy napisać jeszcze wiele rzeczy, naprawdę wiele! No i trzeba też spróbować być w tym wszystkim wybrednym. Wiesz, to też jest swoisty proces, który odbywa się pomiędzy nami w zespole. To nie jest tak, że siedzimy po sześć czy siedem lat, myśląc, co powinniśmy napisać, czy wręcz pisząc te utwory na bieżąco. To po prostu jeden z tych momentów, które potrzebujesz do tworzenia. Raz budzisz się z inspiracją i pomysłem, a następnego dnia wręcz potrzebujesz sobie zrobić przerwę w tym wszystkim, żeby znów poczuć głód tworzenia.</span></p>
<p><b>A: Nie ma sprawy, jestem cierpliwa, poczekam na nowy materiał. Wspomniałeś, że trzeba być w tym wszystkim wybrednym. Jak to się odnosi do Twojej całej pracy? Jak wygląda Twój proces twórczy?</b></p>
<p><b>P.T.: </b><span style="font-weight: 400;">Wszystko zaczyna się tu – w głowie. Ja po prostu piszę muzykę w mojej głowie. Potem dopiero sięgam po gitarę i wyciągam wszystko na wierzch. Często bawię się, rozbudowując pomysł przy użyciu innych instrumentów. Czasami zdarza się, że pomysł, który znajdował się w mojej głowie, poza nią nie brzmi zbyt dobrze (śmiech), więc go wyrzucam. Wiesz, 99% wszystkiego, co napiszę, pochodzi z mojej głowy. Wszystko zależy od tego, jak przełożę pomysł z mojego mózgu do komputera. Czyli zapisuję to tak, jak starałem się zapamiętać. Jeśli mam pustkę w głowie, nie mogę po prostu wziąć gitary i zacząć szukać odpowiednich riffów. Potrzebuję najpierw ułożyć je sobie w głowie, żeby móc dalej nad nimi pracować.</span></p>
<p><b>A.: Jesteś prawdziwym przykładem „Człowieka Renesansu”, pokusiłabym się nawet o stwierdzenie „Ojciec Chrzestny szwedzkiego metalu”. Jesteś multiinstrumentalistą, sam nagrałeś pierwsze płyty Pain. Znalazłam informację, że zacząłeś grać na perkusji, mając 9 lat (!).</b></p>
<p><b>P.T: </b><span style="font-weight: 400;">Nie było wtedy tak dużo ludzi dookoła. Wcześniej sam więc zacząłem coś tworzyć na gitarze akustycznej. Kiedy siadałem za perkusją, było mi ciężko wytłumaczyć gitarzyście, co ma grać, więc trzymałem obok siebie tę gitarę, żeby móc to jemu na niej zagrać. Oczywiście potem wracałem do perkusji. Trwało to jakiś czas, aż w końcu stwierdziłem, pieprzyć to, nie będę grał na bębnach! Weźmy perkusistę, a ja będę grał na gitarze. Było mi wtedy łatwiej współpracować z ludźmi. Zacząłem pisać wtedy za dużo gówna, które musiałem próbować tłumaczyć kolegom z zespołu. Chwyciłem za gitarę, żeby ułatwić sprawę.</span></p>
<p><b>A: Co Cię właściwie pchnęło w stronę metalu?</b></p>
<p><b>P.T.: </b><span style="font-weight: 400;">Byłem strasznym gnojkiem za dzieciaka. Potrzebowałem solidnej muzy. To było dla mnie niczym terapia. Ta muzyka pozwalała mi poczuć się dobrze.  </span></p>
<p><b>A: Wracając do Hypocrisy i tego, jak zespół zmieniał swój liryczny kierunek, zaczynając od blasfemii, masowej zagłady, przez teorie spiskowe i Illuminati, a kończąc na kosmitach. Zawsze chciałam Cię o to zapytać. Dlaczego kosmici? Nie jest zbyt częsta inspiracja zespołów metalowych.</b></p>
<p><b>P.T: </b><span style="font-weight: 400;">W latach 90. niewiele osób podejmowało się tego tematu. Byłem fanem science-fiction na długo przed tym, zanim zacząłem zajmować się muzyką. Ciężko jest mi to wytłumaczyć. Na początku pisałem coś o różnych wymiarach. Potem dużo o tajnych rządowych eksperymentach (black psy-ops). Czytanie wielu rzeczy na ten temat było bardzo interesujące: coś mogło być takie lub zupełnie inne. Potem zacząłem dochodzić do własnych wniosków i pisać własne teksty inspirowane tymi historiami.</span></p>
<p><b>A: Dowodzisz w dwóch aktywnych zespołach: Hypocrisy i Pain. Który z nich jest Ci bliższy? W którym bandzie pokazujesz swoją prawdziwą twarz?</b></p>
<p><b>P.T:  </b><span style="font-weight: 400;">Powiem tak, weź te dwa zespoły i złącz je razem, wtedy otrzymasz prawdziwego mnie (śmiech).  Wiesz, to jest mieszanka – trochę tego i trochę tamtego. Hypocrisy powstało z naszych prób  eksperymentowania ze sobą. W latach 90. spinaliśmy tyłki, żeby wypracować swoje własne brzmienie, utwory czy styl. Z Pain to zupełnie inna historia. To ciągłe poszukiwanie nowych wrażeń.</span></p>
<p><b>A: Osobiście uwielbiam, kiedy artysta powołuje na świat nowy projekt, zupełnie różniący się od tego, w którym aktualnie gra. Wtedy mam wrażenie, że taki człowiek odkrywa siebie na nowo, oddycha świeżym powietrzem.</b></p>
<p><b>P.T. </b><span style="font-weight: 400;">Nie chciałem zmieniać Hypocrisy, więc musiałem wymyślić coś nowego i to właśnie był Pain. Chciałem spróbować czegoś świeżego. Dużo zespołów od lat 90. zmieniało swój styl, bo chciało stworzyć coś nowego. I wiesz co?  90% z tego materiału była do dupy. Dlatego nigdy nie chciałem zmieniać Hypocrisy. Nikt w naszym zespole nie chciał. Myślę, że już mamy wypracowane własne, charakterystyczne brzmienie i solidną, bardzo stabilną pozycję, a to są rzeczy, które powinno się w zespole celebrować. Teraz chcemy się skupić na tworzeniu bardziej ekscytujących kawałków.  </span></p>
<p><img decoding="async" class="alignnone wp-image-346928 size-full" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Pain-Wolverhampton-43-scaled.jpg" alt="" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Pain-Wolverhampton-43-scaled.jpg 826w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Pain-Wolverhampton-43-206x300.jpg 206w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Pain-Wolverhampton-43-550x800.jpg 550w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Pain-Wolverhampton-43-1057x1536.jpg 1057w" sizes="(max-width: 826px) 100vw, 826px" /></p>
<p><b>A: Jak Twoim zdaniem będzie wyglądać przyszłość metalu? Czy myślisz, że AI jest w stanie zawładnąć przemysłem muzycznym?</b></p>
<p><b>P.T.: </b><span style="font-weight: 400;">Wiesz co, nie mam pojęcia, jak AI wpłynie na to wszystko. Dla mnie, jako twórcy, ważne jest żeby przede wszystkim pisać dla siebie. Wszystko, co tworzę, robię dla siebie i wtedy mam pogląd, czy faktycznie jest to dobre. Nie zajmuję się pisaniem muzyki, żeby robić karierę. Dla mnie jest to swoisty rodzaj terapii. Może ci wszyscy ludzie, którzy używają AI, są wkurzeni na własną karierę i próbują jakoś to wszystko przyspieszyć? Nie wiem, nie pytaj mnie, bo ja nie orientuję się w tych wszystkich rzeczach związanych z AI.</span></p>
<p><b>A: A co z trendami w muzyce metalowej?   </b></p>
<p><b>P.T.: </b><span style="font-weight: 400;">Nie jestem dobry w śledzeniu nowej muzyki, która wychodzi każdego dnia. Jeśli mam być szczery utkwiłem w mojej własnej bańce. Jest na pewno parę świetnych zespołów. Nie muszę się martwić, że metal umrze śmiercią naturalną. Oczywiście mamy teraz trzecią generację death metalu, więc nie spodziewajmy się, że będzie brzmiał tak samo jak w 1989 roku. Dzieciaki mają teraz więcej inspiracji, niż my w latach 80., kiedy tworzyliśmy kawałki. Wszystko zależy od tego, co się słyszało. Albo ci to pomogło, albo cię zabiło. Teraz kiedy tworzysz ekstremalną muzykę, więcej rzeczy wpływa na twoją twórczość. Musisz też znaleźć swoich odbiorców i wypełnić muzyczną niszę, jeśli grasz w nowym zespole.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Kiedyś nie mieliśmy za bardzo w czym wybierać: Iron Maiden i Motörhead byli topowymi zespołami. Oczywiście potem Metallica i Slayer przełamały to brutalniejszym stylem. Tak to wszystko się zaczęło. Później dołączył do tego Venom i wniósł trochę punkowego hałasu. Wszystko się rozwija i zmienia z dnia na dzień. Teraz kiedy, dorastasz, masz te wszystkie katalogi 35-40 lat historii ciężkich brzmień, więc twoje inspiracje będą totalnie inne od tych, które my mieliśmy.  </span></p>
<p><b>A: Wśród zespołów, które będą z Wami w trasie, jest między innymi Abbath. Jest to Twój kumpel, współpracowaliście nie raz. Od jakiegoś czasu uczę się szwedzkiego i często gdzieś pojawiają mi się informacje w stylu „Norwegia nie lubi Szwecji, Szwecja nie lubi Danii” itp. Jak to bywa w życiu codziennym?  </b></p>
<p><b>P.T.: </b><span style="font-weight: 400;">Neh, gówno prawda (śmiech). Wszyscy kochamy się nawzajem. Jest to pewien rodzaj rywalizacji, które państwo skandynawskie jest najbardziej cool. To i tak bez znaczenia. Kocham tych gości z Norwegii, oni kochają mnie. Wiesz, jak to jest, wszyscy muzycy z tych krajów i tak mają to głęboko w dupie. Myślę, że jest to po prostu głupie powiedzenie, mit często powielany.</span></p>
<p><b>A: W Polsce za to mówimy, że nienawidzimy wszystkiego i wszystkich (śmiech). Z tego, co pamiętam, wrócisz do nas jeszcze dwukrotnie w tym roku z zespołem Pain. Będziesz gościł na Mystic Festival w Gdańsku i jako support przed Eluveitie w Warszawie. Skoro już jestem przy festiwalu, nie wiem, czy słyszałeś, ale grupa fanatyków religijnych chce odwołać po raz kolejny Mystic Festival.</b></p>
<p><b>P.T.: </b><span style="font-weight: 400;">Czy znowu chodzi o Behemotha?</span></p>
<p><b>A: Tak, Behemoth przyciąga takich ludzi. Dla Mystic Festival to już pewnego rodzaju tradycja. Co myślisz o tego typu akcjach?</b></p>
<p><b>P.T.: </b><span style="font-weight: 400;">Niektórzy ludzie mają nasrane we łbach. Cóż mogę więcej dodać? Musicie walczyć o swoje.</span></p>
<p><b>A: Jasne! Weźmiemy to pod uwagę. Dziękuję Ci bardzo za cierpliwość i poświęcony czas! Była to absolutna przyjemność móc rozmawiać z Tobą! Do zobaczenia na trasie! Hejdå! Vi ses snart (do zobaczenia wkrótce).</b></p>
<p><b>P.T.:  </b><span style="font-weight: 400;">Dzięki wielkie i do zobaczenia!</span></p>
<p><img decoding="async" class="alignnone wp-image-334996 size-full" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/10/img_1_1760525453497-scaled.jpg" alt="" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/10/img_1_1760525453497-scaled.jpg 960w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/10/img_1_1760525453497-240x300.jpg 240w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/10/img_1_1760525453497-640x800.jpg 640w" sizes="(max-width: 960px) 100vw, 960px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/peter-tagtgren-hypocrisy-pain-musicie-walczyc-o-swoje/">PETER TÄGTGREN (Hypocrisy, Pain): „Musicie walczyć o swoje”.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/wywiady/peter-tagtgren-hypocrisy-pain-musicie-walczyc-o-swoje/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>DARK TRANQUILLITY z MOONSPELL jeszcze w kwietniu w Polsce</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/dark-tranquillity-z-moonspell-jeszcze-w-kwietniu-w-polsce/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/dark-tranquillity-z-moonspell-jeszcze-w-kwietniu-w-polsce/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hubert Pomykała]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Apr 2025 11:33:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Newsy]]></category>
		<category><![CDATA[2025]]></category>
		<category><![CDATA[Dark Tranquillity]]></category>
		<category><![CDATA[Gothic Metal]]></category>
		<category><![CDATA[Hiraes]]></category>
		<category><![CDATA[Klub Progresja]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[melodeath]]></category>
		<category><![CDATA[melodic death metal]]></category>
		<category><![CDATA[Moonspell]]></category>
		<category><![CDATA[progresja]]></category>
		<category><![CDATA[swedish death metal]]></category>
		<category><![CDATA[szwedzki death metal]]></category>
		<category><![CDATA[warsaw]]></category>
		<category><![CDATA[warszawa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=322121</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dark Tranquillity wyruszyło w drugą część trasy koncertowej Endtime Signals European Tour. Zespół zagra również w Polsce, a konkretniej: w stolicy naszego kraju.&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/dark-tranquillity-z-moonspell-jeszcze-w-kwietniu-w-polsce/">DARK TRANQUILLITY z MOONSPELL jeszcze w kwietniu w Polsce</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://kvlt.pl/newsy/dark-tranquillity-live-video-do-utworu-neuronal-fire/"><strong>Dark Tranquillity </strong></a>wyruszyło w drugą część trasy koncertowej<strong> Endtime Signals European Tour</strong>. Zespół zagra również w Polsce, a konkretniej: w stolicy naszego kraju.</p>
<p>17.04.2025 – <strong>Warszawa</strong>, Progresja (<a href="https://www.facebook.com/events/1105201894221386">wydarzenie)</a>.</p>
<p>Obok formacji wystąpią <strong>Moonspell</strong> oraz <strong>Hiraes</strong>.</p>
<p>Na trasie koncertowej grupa będzie promować album <strong><em>Endtime Signals</em></strong>. Wydawnictwo ukazało się 16 sierpnia 2024. Płyta została wydana nakładem <strong>Century Media Records</strong>.</p>
<p>Bilety można zakupić na www.knockoutmusicstore.pl (w tym druki kolekcjonerskie) oraz www.ebilet.pl.</p>
<p><iframe title="DARK TRANQUILLITY – Wayward Eyes (OFFICIAL MUSIC VIDEO)" src="https://www.youtube.com/embed/u9NAqPr40VU" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/dark-tranquillity-z-moonspell-jeszcze-w-kwietniu-w-polsce/">DARK TRANQUILLITY z MOONSPELL jeszcze w kwietniu w Polsce</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/dark-tranquillity-z-moonspell-jeszcze-w-kwietniu-w-polsce/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>REVEL IN FLESH &#8211; &#8222;The Hour of the Avenger&#8221; (2019)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/revel-in-flesh-the-hour-of-the-avenger-2019/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/revel-in-flesh-the-hour-of-the-avenger-2019/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Brzeźnicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Feb 2020 11:12:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2019]]></category>
		<category><![CDATA[old-school death metal]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Revel In Flesh]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[swedish death metal]]></category>
		<category><![CDATA[szwedzki death metal]]></category>
		<category><![CDATA[The Hour Of The Avenger]]></category>
		<category><![CDATA[War Anthem Records]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=201842</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przeglądając czasami albumy, które uważam za dobre, zdarza mi się zastanawiać, czy nadejdzie kiedyś taki moment, gdy znudzi mi się old schoolowy,&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/revel-in-flesh-the-hour-of-the-avenger-2019/">REVEL IN FLESH &#8211; &#8222;The Hour of the Avenger&#8221; (2019)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Przeglądając czasami albumy, które uważam za dobre, zdarza mi się zastanawiać, czy nadejdzie kiedyś taki moment, gdy znudzi mi się old schoolowy, szwedzki death metal. Od kiedy pamiętam akurat tę odmianę metalu najbardziej sobie upodobałem i nic na razie tego nie zmienia. Dlatego z chęcią zabrałem się do poznawania kolejnego pretendenta do death metalowego podium &#8211; albumu <strong>The Hour of the Avenger</strong> zespołu<strong> Revel In Flesh</strong>. Płyta została wydana 29 listopada ubiegłego roku przez <strong>War Anthem Records</strong>.</p>
<p>Niemieccy metalowcy z <strong>Revel In Flesh</strong> budują swoją pozycję na scenie już ładnych parę lat, z każdym wydawnictwem robiąc krok naprzód, zdobywając jednocześnie respekt u coraz to większej ilości fanów old schoolowego grania. Z nowym albumem nie będzie inaczej, gdyż osadzony jest w stricte staromodnych brzmieniach i zakorzeniony w klasyce. Co go wyróżnia od poprzedników, to nieco większa dawka melodii, która delikatnie łagodzi wizerunek zespołu. Na całe szczęście melodyka ta zbliża muzyków do najlepszych dokonań<strong> Dissection</strong> czy <strong>Dismember</strong>. Za brzmienie płyty jest odpowiedzialny <strong>Dan Swano</strong> i jego studio <strong>Unisound</strong>, więc wszystko jest na swoim miejscu, dzięki czemu mamy do czynienia z dobrze proponowanym produktem, przemyślanym i wycelowanym w konkretny cel.</p>
<p>Album zaczyna się od konkretów, bez intra i budowania atmosfery. Jest to dobre posunięcie, ponieważ klimatu w późniejszych etapach płyty nie brakuje, i ogólnie należy przyznać, iż materiał jest bardzo zróżnicowany (jak na standardy tego gatunku). Generalnie podzieliłbym utwory na trzy grupy: dwustopowe, ciężarne walce (na przykład <strong>The Hour of the Avenger</strong> i <strong>Blood Oath</strong>); typowe, szwedzkie łupanki w średnich tempach (<strong>My Trial</strong>, <strong>Deathblow</strong>, <strong>Pervertin Speed Kill</strong>); i melodyjne, klimatyczne (<strong>The Nihilistic Nothingness</strong>, <strong>The Nightbreed</strong>). Utwory o różnych klimatach wymieszane są ze sobą, dając w pierwszym kontakcie lekki efekt bałaganu, ale z czasem całość daje się przegryźć i nie razi w uszy. Taka zagrywka nieco kojarzy mi się z <strong>„The Final Chapter” Hypocrisy</strong>, gdzie Szwedzi ułożyli swoje kompozycje na zasadzie „szybki, wolny, szybki, wolny”.</p>
<p>Podstawową część albumu kończy jeden z lepszych moim zdaniem <strong>The Nightbreed</strong>, który swym wolnym tempem i melodyjną atmosferą idealnie się nadaje do roli zamykacza. Niestety zespół postanowił jeszcze na sam koniec krążka wrzucić cover z repertuaru <strong>Motorhead „Rock Out”</strong>. Do samego wykonania nic nie mam, jest dobrze odegrany, dosyć typowy, ale rzetelny, aczkolwiek razi mnie po tak dobrym podsumowaniu, jakim jest wspomniany <strong>The</strong> <strong>Nightbreed</strong>. W moim uznaniu cover jest zbędny, ale taka mała skaza nie może dyskryminować całości, która na pewno solidna.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/revel-in-flesh-the-hour-of-the-avenger-2019/">REVEL IN FLESH &#8211; &#8222;The Hour of the Avenger&#8221; (2019)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/revel-in-flesh-the-hour-of-the-avenger-2019/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>KREMLIN &#8211; &#8222;Decimation of the Elites&#8221; (2017)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/kremlin-decimation-of-the-elites-2017/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/kremlin-decimation-of-the-elites-2017/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kapitan Bajeczny]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Dec 2017 23:46:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2017]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[Decimation Of The Elites]]></category>
		<category><![CDATA[Godz Ov War Productions]]></category>
		<category><![CDATA[kapitan bajeczny]]></category>
		<category><![CDATA[Kremlin]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[szwedzki death metal]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=121868</guid>

					<description><![CDATA[<p>&#8222;Tęsknisz za starymi, dobrymi czasami, gdy martwe nie zawsze było martwe, a chaos rozlewał się niczym wieczny potok? Nie musisz wchodzić do&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/kremlin-decimation-of-the-elites-2017/">KREMLIN &#8211; &#8222;Decimation of the Elites&#8221; (2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Tęsknisz za starymi, dobrymi czasami, gdy martwe nie zawsze było martwe, a chaos rozlewał się niczym wieczny potok? Nie musisz wchodzić do grobu by doznać tajemnic ścieżki lewej ręki! Poznaj <strong>Kremlin</strong>!&#8221;</p>
<p>Gdyby promocja płyt deathmetalowych była realizowana przez reżyserów reklam leków i budyniu, tak zapewne brzmiałaby zapowiedź pierwszego pełnograja kanadyjskiego tercetu. <strong>Kremlin</strong> (swoją drogą, ciekawy dobór nazwy. Teraz będę czekał na kapelę zwaną Bundestag) został wydany przez <strong>Godz Ov War Productions</strong>. To dziewięć numerów, nie zgadlibyście, death metalu w starym szwedzkim stylu. Co bystrzejszy czytelnik powinien zresztą rozszyfrować to po pierwszym akapicie. Cały krążek trwa nieco ponad pół godziny.</p>
<p><em><strong>Decimation of the Elites</strong></em> to bardzo dobrze zrealizowany hołd dla takich zespołów jak <strong>Entombed</strong> czy <strong>Dismember</strong>. Nie ma tu zbyt wiele oryginalności, choć nie jest to zwykły rip-off. Płytę uznałbym raczej za wyraz szacunku do idoli i poczucie tożsamości z ich muzyką. <strong>Kremlinowi</strong> tak właśnie gra w duszy, i gdyby panowie żyli trzydzieści lat temu w Szwecji, to na pewno ich projekt wpisywałby się teraz w panteon klasyków szwedzkiego death metalu. Całość krążka nasiąknięta jest ową stylistyką, znajdziemy tu więc i chaotyczną agresję, i skoczną taneczność, i blasty, i punkowe zagrywki, do tego bardzo dużo energii, oraz, przede wszystkim!, sympatii do tej muzyki. Afekt ten wycieka z dźwięków na każdym kroku, tak więc niezależnie, czy słuchasz bujającego <em><strong>At War</strong></em>, czy wyposażonego w chwytliwe chórki <em><strong>Devilution</strong></em>, czy porywającego <em><strong>Flat Earth</strong></em>, czy żonglującego tempami <em><strong>Decimation of the Elites</strong></em>, poczujesz naprawdę mnóstwo serca i zaangażowania w projekt. Jeżeli chodzi o numery, to wspomnieć jeszcze muszę o <em><strong>Exterminate the Shapeshifters</strong></em> i pysznym motywie pojawiającym się mniej więcej w połowie tego numeru. Choć, prawdę mówiąc, ci z was, którzy zęby zjedli na szwedzkiej śmierci, nie potrzebują żadnych opisów. <strong>Kremlin</strong> gra w tej materii bardzo klasycznie, co nie znaczy przecież, że źle. Przeciwnie, każdy fan takich klimatów powinien poczuć momentalny strzał serotoniny, co poniektórzy prawdopodobnie zaczną również rytmicznie potrząsać pewnymi częściami ciała. Tym bardziej, że dodatkowego smaku płycie nadaje jej brzmienie, którego nie powstydziłby się ani <strong>Grave</strong> ani <strong>Bloodbath</strong>.</p>
<p>Nie ma tu dużo więcej do opisywania.&nbsp;<em><strong>Decimation of the Elites</strong></em> to bardzo solidny debiut i mocna pozycja w katalogu wydawcy. Jeżeli szukasz czegoś odkrywczego i oryginalnego, to <strong>Kremlin</strong> pominiesz, ale nie oszukujmy się: to nie po to został stworzony. Natomiast deathmetalowi maniacy będą bardzo szczęśliwi.</p>
<p><iframe style="border: 0; width: 100%; height: 439px;" data-kvlt-bc-src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=935717346/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/artwork=small/transparent=true/" seamless><a href="http://godzovwarproductions.bandcamp.com/album/decimation-of-the-elites">Decimation of the Elites by KREMLIN</a></iframe><noscript><iframe style="border: 0; width: 100%; height: 439px;" src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=935717346/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/artwork=small/transparent=true/" seamless loading="lazy"><a href="http://godzovwarproductions.bandcamp.com/album/decimation-of-the-elites">Decimation of the Elites by KREMLIN</a></iframe></noscript></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/kremlin-decimation-of-the-elites-2017/">KREMLIN &#8211; &#8222;Decimation of the Elites&#8221; (2017)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/kremlin-decimation-of-the-elites-2017/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>NORTHERN &#8211; &#8222;Prophecy of War&#8221; (2016)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/northern-prophecy-of-war-2016/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/northern-prophecy-of-war-2016/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Nov 2016 17:24:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Amon Amarth]]></category>
		<category><![CDATA[gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Metal Archives]]></category>
		<category><![CDATA[Northern]]></category>
		<category><![CDATA[Otyg]]></category>
		<category><![CDATA[Prophecy of War]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[szwedzki death metal]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=57528</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wydawnictwo zatytułowane Prophecy of War to mini album pomorskiej kapeli Northern. Album został wydany własnym sumptem w bardzo ładnym digipacku, co się&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/northern-prophecy-of-war-2016/">NORTHERN &#8211; &#8222;Prophecy of War&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Wydawnictwo zatytułowane <strong><em>Prophecy of War</em></strong> to mini album pomorskiej kapeli <strong>Northern</strong>. Album został wydany własnym sumptem w bardzo ładnym digipacku, co się chwali. No i wszystko pięknie, tylko czemu z okładki spogląda na mnie&#8230; <strong>Hodor</strong>, w dodatku łażący po płonącej osadzie z maczetą i odrąbanym komuś łbem? <strong>Walking Dead</strong> i <strong>Wikingowie</strong> połączone razem&nbsp; na deser <strong>Gra o Tron</strong>? Ktoś tu sobie koncepcyjnie poszalał. W kontekście okładki mogę rzec &#8211; szanowny rysowniku, odpuść postaci, koncentruj swe talenty na pejzażach. Sam digipack <em><strong>Prophecy of War</strong></em> wydany jest nad wyraz ze smakiem, stosowne foto grajków, adekwatny symbol i tyle. Skromnie, no i pytanie, czy nie można było w tej stylistyce i okładki utrzymać, nie zaś w taką cepelię uderzać?</p>
<p style="text-align: justify;">Ale odpuśćmy sobie te tanie złośliwości, koncentrując się na muzie. <em><strong>Prophecy of War</strong></em> zaczyna się podnośnie, klasycznie niemal. Następnie konkretny ton, który jednoznacznie kojarzy się z klimatem okładki. Muzyka <strong>Northern</strong> jednoznacznie nawiązuje do pewnej szwedzkiej kapeli, której nazwy chwilowo jeszcze nie wspomnę. <strong>Northern</strong> gra w średnich tempach, na modłę szwedzkiego death metalu z przedrostkiem melodyjny. Obecnie te skojarzenie jest jednoznacznie negatywne, ale zaręczam, ze nie chodzi tu o popłuczyny w stylu In Flames. Wokalnie na <em><strong>Prophecy of War</strong></em> jest dobrze, bowiem growl jest konkretny, ale i czytelny. Oczywiście z racji wspomnianych melodii są takowe solówki, jak i zagrywki łatwo zapadające w pamięć. Jedynie zastrzeżenia mam do brzmienia perkusji, bo brzmi ona jakoś mało dynamicznie. Według mnie jest zbyt schowana. To bym w przyszłości podał refleksji i konkretnej poprawie.</p>
<p style="text-align: justify;">Trzeba przyznać, że cała płyta <strong>Northern</strong> jest równa. Na <em><strong>Prophecy of War</strong></em> nie ma słabszych momentów. Każdy utwór cechuje podobny ładunek emocji, czy też jak kto woli zamysłu twórczego. Dla osób uczulonych na tego typu granie, stanowczo odradzam. Dla tych, co im serce żywiej bije na słowo: drakkar czy wiosłować, zalecam wcześniej mały support w postaci zimnych piw. W <em><strong>Warnawie</strong></em> możecie sobie poryczeć w ojczystym języku, co jest udanym zabiegiem. Na finał EP-ki zapodano folkowy klimat, niemal z płyty <strong>Otyg. <em>Krummavisur</em></strong> ciekawie zamyka ten całkiem niezły krążek. <em><strong>Prophecy of War</strong></em> mogłoby sobie śmiało stanąć na półce obok starszych płyt <strong>Amon Amarth</strong> (w końcu ta nazwa musiała paść) i nie byłby to album zbytnio odstający stylem ani poziomem grania od wczesnych płyt Szwedów.<br />
Za plus dla <strong>Northern</strong> wspomnę, że sama produkcja nie jest nachalnie wyczyszczona. Nie wiem, jaki był zamysł zespołu, czy to może zasługa miejsca nagrania, czasem może drażnić bzyczenie gitar, czy wspomniana sucha i schowana perka. Ale paradoksalnie, to dzięki temu <strong>Northern</strong> na swoim mini brzmi żywo i autentycznie. A to już jest wystarczającym atutem, by dać im szansę i przesłuchać ten materiał.</p>
<p style="text-align: justify;">P.S.&nbsp;Jeżeli na koncercie nie piją miodu czy piwa z rogu, to im zdejmę te pół punktu.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/uteYKjeMKsA" allowfullscreen="allowfullscreen" width="100%" height="400" frameborder="0" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/northern-prophecy-of-war-2016/">NORTHERN &#8211; &#8222;Prophecy of War&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/northern-prophecy-of-war-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>VANHELGD &#8211; &#8222;Temple of Phobos&#8221; (2016)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/vanhelgd-temple-of-phobos-2016/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/vanhelgd-temple-of-phobos-2016/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Lach]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Jul 2016 20:34:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[nowa płyta]]></category>
		<category><![CDATA[premiera]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[szwedzki death metal]]></category>
		<category><![CDATA[Temple Of Phobos]]></category>
		<category><![CDATA[Vanhelgd]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=39102</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kapela Vanhelgd pochodzi ze Szwecji i gra death metal. I po tym stwierdzeniu zapewne pojawia się już szereg stereotypowych wyobrażeń i nazw,&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/vanhelgd-temple-of-phobos-2016/">VANHELGD &#8211; &#8222;Temple of Phobos&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Kapela <strong>Vanhelgd</strong> pochodzi ze Szwecji i gra death metal. I po tym stwierdzeniu zapewne pojawia się już szereg stereotypowych wyobrażeń i nazw, które kojarzą się ze szwedzką szkołą oraz pewien zarys muzycznych horyzontów, które mogą wyznaczać muzyczny szlak zespołu. I jeśli jeszcze na poprzedniej płycie były to trafne tropy, to teraz sytuacja się zmieniła, może nie diametralnie, ale jednak. Kompozycje tego pochodzącego z <strong>Mjölby</strong> kwartetu, mają teraz także wiele wspólnego z blackiem, doomem, a nawet folkiem.</p>
<p style="text-align: justify;">Na płycie <em><strong>Temple of Phobos</strong></em> <strong>Vanhelgd</strong> wyraźnie stara się poszerzyć akwen swych dźwiękowych rejsów. Znajdą się przez to malkontenci. Ci, którzy przyklaskuję większemu eklektyzmowi, znajdą być może w nowej propozycji wiele zadowolenia. Bo niby <em><strong>Lamentation of the Mortals</strong></em> wita nas niespiesznym, deathowym graniem, ale tam gdzie riffy przyspieszają, czuć pewien blackowy powiew, a we fragmentach rzeczywiście wolnych, pojawia się doomowy, cmentarny ciężar. No właśnie, muzyka wydaje się tutaj intensywna, a zarazem nie porażająca zabójczym tempem, schowana za mroczną zasłonę. W <em><strong>Den klentrognes klagan</strong></em> ujawnia się &#8222;sakralna&#8221; atmosfera, a całość zdobi damski wokal. Z lekka marszowy rytm nadaje perkusja kawałkowi tytułowemu — <em><strong>Temple of Phobos</strong></em> wyróżnia się też blackowym riffem i symfonicznym wręcz zacięciem. niespiesznie, ale dostojnie, kroczy nam <em><strong>Rebellion of the Inquitous</strong></em>.</p>
<p style="text-align: justify;">Pod koniec płyty robi się wręcz blackowo-folkowo, choć odpowiednio ciężko i mrocznie. Ukołyszą was riffy <em><strong>Gravens lovsång</strong></em> i <em><strong>Rejoice in Apathy</strong></em> (choć na finał kawałek staje się intensywniejszy). A przy <em><strong>Allt hopp är förbi</strong></em> to i nawet zatańczyć by można! Taki złowieszczy walc z chórkiem i akustycznym fragmentem na koniec.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie jestem do końca przekonany do tej zmiany stylu. Ale zespół odświeżył trochę konwencję i zaserwował rzecz muzycznie konsekwentną, która broni się atmosferą i szorstką, niemniej podniosłą muzyczną robotą. Płyta niewątpliwie warta uwagi, chociaż&#8230; Chyba wolałem ich wcześniejsze oblicze, ale po co się powtarzać?</p>
<p style="text-align: left;"><strong>Vanhgeld</strong> na Facebooku: <a href="https://www.facebook.com/vanhelgd">https://www.facebook.com/vanhelgd</a></p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/AIFc55vab44" width="750" height="450" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/vanhelgd-temple-of-phobos-2016/">VANHELGD &#8211; &#8222;Temple of Phobos&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/vanhelgd-temple-of-phobos-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>IN TWILIGHT&#8217;S EMBRACE &#8211; &#8222;Trembling&#8221; (2016)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/in-twilights-embrace-trembling-2016/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/in-twilights-embrace-trembling-2016/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 May 2016 08:47:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[armia]]></category>
		<category><![CDATA[Cyprian]]></category>
		<category><![CDATA[In Twilight Embrace]]></category>
		<category><![CDATA[legenda]]></category>
		<category><![CDATA[Opowieść Zimowa]]></category>
		<category><![CDATA[szwedzki death metal]]></category>
		<category><![CDATA[The Grim Muse]]></category>
		<category><![CDATA[Trembling]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=30161</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dwa dni temu poznańska załoga In Twilight&#8217;s Embrace wydała mini. Zatem tylko rzucę parę zdań osobistych wynaturzeń w skrócie recenzją zwanych. Powiedzieć, że&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/in-twilights-embrace-trembling-2016/">IN TWILIGHT&#8217;S EMBRACE &#8211; &#8222;Trembling&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Dwa dni temu poznańska załoga <strong>In Twilight&#8217;s Embrace </strong>wydała mini<strong>. </strong>Zatem tylko rzucę parę zdań osobistych wynaturzeń w skrócie recenzją zwanych. <strong><br />
</strong></div>
<div>
<p style="text-align: justify;">Powiedzieć, że lubię mini albumy, to tak jak by rzec, że podobają mi się kobiety z dużym biustem. Czyli byłby to nieco zbyt stonowany entuzjazm.  Ja po prostu uwielbiam konkretny biust&#8230; tzn. mini albumy.</p>
<p style="text-align: justify;">Chłopaki z <strong>In Twilight&#8217;s Embrace</strong> już przy wydaniu <em><strong>The Grim Muse</strong></em> chwycili ostro wiatr w żagle; wywiady, koncerty, zaś o samej kapeli wszędzie zrobiło się głośno. Zatem wydanie EP <em><strong>Trembling</strong></em> jest idealnym pomysłem, by podgrzać atmosferę wokół kapeli, jak i przypomnieć o sobie premierowym materiałem.</p>
<p style="text-align: justify;">Na początek zawartość EPki, tegoroczny materiał <strong>ITE</strong> jest mini naprawdę, bo to raptem 2 utwory premierowe i kower <strong>Armii</strong>. Ten ostatni zostawię na później, zaś o samym nowych kawałkach mogę rzec, że prezentują nieco inne oblicze <strong>In Twilight&#8217;s Embrace</strong>. Nie wiem, dlaczego ja czasem tam słyszałem echa Carcass z etapu Heartwork, ale to chyba tylko jest stosowna rekomendacją? Tak naprawdę <em><strong>Trembling</strong></em> to nadal szwedzka szkoła grzania z odcieniem melodii. Jeżeli to jakiś wyznacznik kolejnego albumu, to nie będzie na pewno żadnego zawodu. Konkretne kawałki. Szybko przelatują te nowe utwory, na finał ciekawe akustyczne wyciszenie drugiego, <em><strong>Into the Mouth of Madness</strong></em> i mamy oto kower.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Armia</strong>&#8230; Do niedawna z racji maniactwa religijnego Budzyńskiego (jakby kto nie wiedział, lidera Armii&#8230;) nie można było wśród prawdziwków przyznać się do znajomości albumów <em><strong>Legenda</strong></em> czy <em><strong>Triodante</strong></em>. No bo jak można słuchać Armii?! Ten tam wyje o bogu i to jeszcze z pozycji kolan. Już <strong>Creation of Death</strong> wkurwiało wielu swoimi religijnymi akcentami, tak jakby każdy je czytał i rozumiał w tamtych czasach&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Ot i tyle tytułem refleksji. Ostatnio <strong>Behemoth</strong> sięgnął po klasyk punkowej <strong>Siekiery</strong>, teraz zaś kolejny przykład eksploracji polskiej sceny&#8230;. Stanowczo lepszy to pomysł niż kolejne wersje metalowej klasyki.</p>
<p style="text-align: justify;">A sama <em><strong>Opowieść Zimowa</strong></em> jest zagrana z pałerem i zacięciem, bez taniochy i silenia się na oryginalność. Znający oryginalny utwór łatwo zauważą wyraźne zbrutalizowanie perki i gitar. Wokalnie jest kower świetnie poprowadzony. Trzeba przyznać, że odśpiewanie tego kawałka wyszło <strong>Cyprianowi</strong> bardzo sprawnie. Sam utwór zachował klimat oryginału. Nie ma co prawda tej duchowości Armii, za to <strong>ITE</strong> przemycił do niego swoisty metalowy brud. Taki chamski sznyt.</p>
<p style="text-align: justify;">Mało? Nie ma bzdetów. Nie ma na siłę remiksów, lajfów, jakiś demo itp. śmieci. Jest meritum. Jak już wspominałem, cycki powinny być obfite, a mini albumy &#8211; ciekawe.</p>
<p style="text-align: justify;">ps. No i czekam na drugi, tfu, czwarty album <strong>In Twilight&#8217;s Embrace</strong>&#8230;</p>
<p><iframe hcb-fetch-image-from="https://www.youtube.com/watch?v=P14gbRyVlws" title="In Twilight&#039;s Embrace - Opowieść zimowa (Armia cover)" width="500" height="281" src="https://www.youtube.com/embed/P14gbRyVlws?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen loading="lazy"></iframe></p>
<p style="text-align: right;">
</div>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/in-twilights-embrace-trembling-2016/">IN TWILIGHT&#8217;S EMBRACE &#8211; &#8222;Trembling&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/in-twilights-embrace-trembling-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>IN TWILIGHT’S EMBRACE &#8211; &#8222;The Grim Muse&#8221; (2015)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/in-twilights-embrace-the-grim-muse-2015/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/in-twilights-embrace-the-grim-muse-2015/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Nov 2015 01:27:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Arachnophobia Records]]></category>
		<category><![CDATA[At The Gates]]></category>
		<category><![CDATA[Dissection]]></category>
		<category><![CDATA[Enter Chaos]]></category>
		<category><![CDATA[Fullmonon strain]]></category>
		<category><![CDATA[In Flames]]></category>
		<category><![CDATA[Postmodern Postmortem]]></category>
		<category><![CDATA[szwedzki death metal]]></category>
		<category><![CDATA[The Crown]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=6684</guid>

					<description><![CDATA[<p>Oj dobrą promocję chłopakom z In Twilight’s Embrace robi Arachnophobia. Całkiem głośno o tej kapeli ostatnio. Anonsowani są, że niby tacy szwedzcy,&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/in-twilights-embrace-the-grim-muse-2015/">IN TWILIGHT’S EMBRACE &#8211; &#8222;The Grim Muse&#8221; (2015)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Oj dobrą promocję chłopakom z <strong>In Twilight’s Embrace</strong> robi <strong>Arachnophobia</strong>. Całkiem głośno o tej kapeli ostatnio. Anonsowani są, że niby tacy szwedzcy, ale nie jak <strong>In Flames</strong>, i że melodyjni… ale niby że jak <strong>At the Gates</strong>…<br />
Okładka myli całkowicie, niczym jakiś blackowo-folkowy projekt, jakimi ostatnio obrodziło u nas. Szata graficzna płyty, prócz zdjęć, idealnie potwierdza skojarzenie z czarną odmianą metalu… Tymczasem nic bardziej mylnego. <strong>In Twilight’s Embrace</strong> na swym trzecim albumie<em><strong> The Grim Muse</strong></em> to death metal z geograficznym wskazaniem na Szwecję.</p>
<p style="text-align: justify;">Początek płyty już wiele obiecuje, rozlega się dźwięk dzwonów/zegara?, wchodzą gitary, konkretne bicie perkusyjne, następuje melodyjne rozpędzanie, a w tle zawodząca gitara, fajny bas,… Kurna, nie wiem skąd, ale gdy pierwszy raz tego słuchałem, to pojawiła się u mnie dziwaczna obawa, by nie spieprzyli tak dobrego początku!!! Nie ma na to szans. A ten otwieracz &#8211; wspomniany <em><strong>Postmodern Postmortem</strong></em> – to mogę słuchać na okrągło. Dla tego kawałka warto mieć ten album. Poważnie. Tak się „robi” początek płyty, nie intro na klawiszach, sample, nie pierdolniecie z niczego, ale właśnie narastające napięcie, do tego pięknie tempo nabija perka. No to możemy… napierdalać.<br />
Drugi utwór, <em><strong>Dystopian</strong></em>. Genialne, genialne… banalnie genialne. Mamy oto szwedzkie granie w polskim wydaniu. Niby proste powiedziałem? Nic bardziej mylnego. <strong>In Twilight’s Embrace</strong> to nie kopiści! To objawienie dla mnie tego typu grania w Polsce, od czasu <strong>Enter Chaos</strong> (pamiętacie?!) nie słyszałem tak fajnie brzmiącego death metalu, gdzie szwedzki brzmi jako komplement, nie zaś skojarzenie z nachalną i tanią melodyką.<br />
Zdarty wokal, czy tu czuć <strong>At The Gates</strong>? Pewnie tak, ale po kolejnym przesłuchaniu wszelkie skojarzenia tego typu definitywnie ulatują. Wszak komu są potrzebne takie bzdetne punkty zahaczenia, gdy<strong> In Twilight’s Embrace</strong> pięknie otwiera sobie drogę do płyty roku, a przynajmniej mojego prywatnego topu…<br />
Tak, wiem, nic odkrywczego nie grają, tak wiem, <strong>The Crown</strong> też by mogli zagrać taki <em><strong>Der Hellseher…</strong></em> Może i mogliby, ale <strong>In Twilight’s Embrace</strong> lepiej na pewno by to wyszło. Bez dwóch zdań <em><strong>The Grim Muse</strong></em> zajebistą płytą jest i basta!</p>
<p style="text-align: justify;">Coś więcej? Tak &#8211; wokal. Na szczęście dawno minęły czasy, gdy ten aspekt &#8211; czytaj &#8222;akcent&#8221; zdradzał polskie kapele. Tutaj, na <em><strong>The Grim Muse</strong></em> &#8211; facet zawodowo i z pasją zdziera gardło, a my mamy frajdę przytupując nogą do kolejnych rytmicznych taktów…<br />
Melodia… takie passe słowo, ale trzeba powiedzieć, że za nią wszak kocham szwedzki death metal… Za pełną nostalgii melodykę, gdzie echa <strong>Dismember</strong> przelatują przy finale 3 utworu&#8230; Tu nie ma nacisku na pozbawione emocji techniczne niuanse. Aczkolwiek sama płyta <em><strong>The Grim Muse</strong></em> prostą nie jest.</p>
<p style="text-align: justify;">Rzetelne splunięcie i mamy oto <strong>A Wolf I Remain</strong>… Czy mam napisać, że jest fajny? Tak, jest świetny…<br />
Bo tak naprawdę całą ta płyta <em><strong>The Grim Muse</strong></em> aż skrzy od pomysłów, fajnych aranżacji… Zapomnijcie o moich skojarzeniach, ten album ma swoją tożsamość. Długo jeszcze „gra” w głowie po wysłuchaniu…</p>
<p style="text-align: justify;">A gdy podczas słuchania tego krążka, w paru momentach włączą się piękne skojarzenie z <strong>Dissection</strong>, a jestem oddanym wielbicielem jednego takiego albumu, co go lata wstecz <strong>Morbid Noizz</strong> na kasetce wydał, to i od razu chłopaki z Poznania łapią u mnie plusa… Zagrać z echem <strong>Dissection</strong>, a nie popaść w banał, to jest coś. Płynne przejście i gdyby nie wyświetlacz odtwarzacza CD, to bym nawet nie zauważył, jak pięknie następuje piaty kawałek…<br />
Finał szóstego – <em><strong>Fullmonon strain</strong></em> &#8211; to najlepsze tradycje szwedzkiego grania, czyli średnie tempo wzmocnione perką i specyficzną melodyką, idealnie przynależną temu nurtowi…<br />
No i oto 7-my kawałek, pięknie zalatuje <strong>Dissection</strong>, by po chwili ustąpić klasycznej formie. Po samplu monologu rusza 8-my utwór <em><strong>No</strong></em>, a ja przyłapuje się na tym, że dawno nie słuchałem paru ulubionych płyt tego nurtu, co onegdaj były na kasetach. Człowiek wykupił je na CD i odstawił na półkę, tymczasem dzięki <strong>In Twilight’s Embrace</strong> mam znów piękne uczucie de javu, które będę musiał skonfrontować z całą baterią dawno nie słuchanych płyt…<br />
No i klasycznie polecieli w stylu <strong>Dissection</strong> na <em><strong>The </strong><strong>Grim Muse</strong></em>, ten dźwięk gitar, wrzask, melodyka. Ależ to zajebisty utwór… Trudno jest pisać coś o bardzo dobrych albumach bez popadania banał&#8230; Słucham tego albumu, po raz n-ty i stwierdzam to samo… Rewelacja.</p>
<p style="text-align: justify;">Jak tak mogę długo ich chwalić. Wy sobie lepiej tę reckę odpuście, bo tak naprawdę szkoda czasu, nic Was tu już nie zaskoczy. Album <strong>In Twilight’s Embrace</strong> <em><strong>The Grim Muse</strong></em> jest przedni i nie ma potrzeby, by go nachalnie chwalić, sami to zrozumiecie, gdy go wysłuchacie. To cholernie spójny album, gdzie nie ma wypełniaczy, nie ma przesłodzenia, czy zbytniego zbrutalizowania…<br />
Pamiętajcie me słowa, jeżeli nie spieprzą swego potencjału, to będą wielcy. Cholera, ależ bym sobie ich na żywo obejrzał!!! Oby ta myśl w realne zdarzenie się przeistoczyła. Bo na deskach ten album musi być rewelacyjny!</p>
<p><iframe style="border: 0; width: 100%; height: 472px;" data-kvlt-bc-src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=2846103076/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/artwork=small/transparent=true/" width="300" height="150" seamless=""><a href="http://intwilightsembrace.bandcamp.com/album/the-grim-muse">The Grim Muse by In Twilight&#8217;s Embrace</a></iframe><noscript><iframe style="border: 0; width: 100%; height: 472px;" src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=2846103076/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/artwork=small/transparent=true/" width="300" height="150" seamless="" loading="lazy"><a href="http://intwilightsembrace.bandcamp.com/album/the-grim-muse">The Grim Muse by In Twilight&#8217;s Embrace</a></iframe></noscript></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/in-twilights-embrace-the-grim-muse-2015/">IN TWILIGHT’S EMBRACE &#8211; &#8222;The Grim Muse&#8221; (2015)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/in-twilights-embrace-the-grim-muse-2015/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
