<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>the black crowes - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/the-black-crowes/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/the-black-crowes/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Wed, 04 Jan 2017 21:54:42 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>the black crowes - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/the-black-crowes/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>STRAIN &#8211; &#8222;Strain&#8221; (2016)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/strain-strain-2016/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/strain-strain-2016/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafał Morsztyn]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Dec 2016 21:05:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2016]]></category>
		<category><![CDATA[blues rock]]></category>
		<category><![CDATA[debiutancka płyta]]></category>
		<category><![CDATA[southern]]></category>
		<category><![CDATA[Strain]]></category>
		<category><![CDATA[the black crowes]]></category>
		<category><![CDATA[wrocław]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=69326</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nie jestem fanem oglądania ogólnie dostępnych kanałów telewizyjnych w Polsce. Moim zdaniem mają bardzo mało do zaoferowania potencjalnemu odbiorcy. Lepiej wziąć książkę&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/strain-strain-2016/">STRAIN &#8211; &#8222;Strain&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Nie jestem fanem oglądania ogólnie dostępnych kanałów telewizyjnych w Polsce. Moim zdaniem mają bardzo mało do zaoferowania potencjalnemu odbiorcy. Lepiej wziąć książkę bądź wrzucić jakiś dobry film na jeden z nośników. Jednak pewnego niedzielnego wieczoru trafiłem w tv na znany muzyczny show i niespodzianka. Zazwyczaj w tego typu produkcjach nie ma nic ciekawego, jednak tym razem młody zespół o nazwie <strong>Strain</strong>, prezentujący się w takim oto programie, nieźle mnie zaciekawił.</p>
<p>Widok był następujący – klasyczni, rockowi muzycy z długimi włosami, plus wyczuwalne od razu luzackie podejście do życia. Pierwsza myśl, jaka mi przyszła do głowy – <strong>The Black Crowes</strong> &#8211; aura im towarzysząca przypomniała mi tę świetną rockową kapelę, która była bardzo popularna w latach 90. Tak odkryłem <strong>Strain&nbsp;</strong>!</p>
<p>Na płytę o tym samym tytule, co nazwa zespołu, składa się 12 kawałków. Wszystkie bez wyjątku utrzymane w stylistyce południowo-amerykańskiego rocka, na modłę <strong>Lynyrd Skynyrd</strong>, <strong>ZZ Top</strong> czy wspomnianego wyżej <strong>The Black Crowes</strong>. Wszystkie absolutne cechy tego gatunku, czyli wolność i bluesujące gitarki, są genialnie zachowane, a całość zgrabnie skomponowana i nagrana.</p>
<p><em><strong>Hands</strong></em> i <em><strong>The One Kept In</strong></em> to pierwsze utwory, które wprowadzą nas w klimaty muzyki <strong>Strain</strong>. Charakterystyczny „nosowy” wokalista i wspomagające chórki brzmią bardzo składnie. Obok wokali, klasycznie wygrywane solówki gitarowe. Można powiedzieć śmiało &#8211; Panowie z Wrocławia mają świetny warsztat.</p>
<p>Pomiędzy energetycznymi numerami jest też miejsce na perełkę w postaci <em><strong>Ashes</strong></em> &#8211; utwór, który podoba mi się najbardziej. Jedynie czego mi brakuje w tej kompozycji, to cudownego, analogowego szumu w tle. Kawałek mógłby spokojnie zostać hitem w jakiejś amerykańskiej stacji radiowej, która nadawała w latach 70. na południu tego wielkiego kraju.</p>
<p>Mimo, że utworów jest dość sporo, muzyka wciąga i chętnie do niej wracam. Budzi się we mnie też złość, że tego typu zespoły wciąż są w cieniu i mało kto z „wielkich” chce w nie inwestować pieniądze. Uważam, że Panowie mogliby nieźle namieszać na polskiej scenie, gdyby tylko mieli szansę zaistnieć na większej scenie. Czy program talent show im w tym pomoże? Nie wiem. Warto jednak posłuchać <strong>Strain</strong> i przepłynąć się ich statkiem po morzu pełnym klasycznych rockowych riffów i melodii. Szczerze polecam.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/x3BF2SafVl0" allowfullscreen="allowfullscreen" frameborder="0" height="400" width="100%" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/strain-strain-2016/">STRAIN &#8211; &#8222;Strain&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/strain-strain-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
